Dodaj do ulubionych

Z przełożonym po imieniu

22.10.19, 21:12
Mój przełożony, kilka lat starszy ode mnie, zaproponował niedawno żebyśmy mówili sobie po imieniu. Zgodziłam się, bo mnie zaskoczył, ale wolałabym pozostać z nim w bardziej formalnych relacjach. Póki co on zwraca się do mnie po imieniu a ja do niego bezosobowo, bo niezręcznie mi 'tykać' szefa, który w dodatku ma tytuł dr hab (pracuję w dziale badawczym)... Nie przeszkadza mi, że on zwraca się do mnie przez 'ty', ale ja wolałabym jednak zwracać się do niego jak dawniej, czy wypada po prostu mu o tym powiedzieć, że czuję się niezręcznie? Czy takie jednostronne 'tykanie' - za zgodą drugiej strony - jest dopuszczalne w relacjach służbowych? No i jeszcze jedna kwestia, czy wypada odmówić brania udziału w "służbowej" wigilii czy innym "jajeczku"? Oczywiście jeśli wypada to w czasie godzin pracy, bo jeśli poza, to można po prostu nie przyjść.
Obserwuj wątek
    • profes79 Re: Z przełożonym po imieniu 25.10.19, 12:11
      Generalnie jeżeli pracodawca zaproponował to raczej nic złego - u mnie w pracy też dosyć szybko usłyszałem, że mówimy po imieniu - wyjątkiem sa dwie osoby zdecydowanie starsze, do których wszyscy - łącznie z dyrekcją - zwracają się Pan/Pani i które w ten sam sposób zwracają się do współpracowników. Też chwilę czasu zajęło mi zanim się przestawiłem.

      --
      Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
    • reinadelafiesta Re: Z przełożonym po imieniu 07.11.19, 17:20
      Skoro przełożony zaproponował, Ty się zgodziłaś, to raczej nie ma drogi odwrotu. Byłoby to według mnie niegrzeczne.
      Co do kwestii spotkania wigilijnego, to uważam , że nawet jeśli odbywa się ono w godzinach pracy, nie można nikogo zmuszać do brania w nim udziału. Możesz zostać przy swoim biurku i zająć się swoją pracą, ale zrób to nieostentacyjnie, w razie potrzeby wymigując się np. zaległościami, bólem głowy itp. , mówiąc, że niebawem dołączysz do innych.

      --
      Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
    • majaa Re: Z przełożonym po imieniu 21.11.19, 14:40
      Jeśli chodzi o mówienie sobie po imieniu z szefem, to z jednej strony, rozumiem Twój dylemat, ale z drugiej, skoro już się zgodziłaś, to może jednak warto spróbować się przyzwyczaić. Z biegiem czasu powinno być Ci coraz łatwiej. Odkręcenie tej sytuacji teoretycznie niby jest możliwe, ale jednak dość niezręczne. Nie wiadomo też tak naprawdę, jak to zostanie przez szefa odebrane i czy w efekcie nie popsuje Waszych relacji.
      Co się zaś tyczy kwestii uczestnictwa w firmowej wigilii, to nie wiem, jakie są u Was zwyczaje, jak to zwykle wygląda. U nas np. też się takie spotkania odbywają i też w godzinach pracy. Ale mimo to nie ma żadnej presji z tym związanej. Po prostu, chcesz - jesteś, i super, a nie - to nie, widać masz jakieś powody i trzeba to uszanować. Ale zdaję sobie sprawę, że nie wszędzie podchodzi się do tych spraw tak liberalnie. Z drugiej strony, nie wszyscy też są w stanie nagiąć się do przyjętych w danej firmie a nie do końca odpowiadających im zwyczajów, po prostu zbyt wiele ich to kosztuje. Sama musisz się zorientować i ocenić, jak to jest w Twojej sytuacji i podjąć decyzję.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka