Dodaj do ulubionych

Logopeda w szkole-pytanie od mamy.

14.12.10, 10:27
Witam, nie jestem logopedą, ale podczytuję Wasze forum- kilkakrotnie znalazłam już tu bardzo pomocne informacje.
Ostatnio dowiedziałam się, że mój siedmiolatek, który nie wymawia "r" nie będzie miał terapii w szkole, bo logopeda ma za mało godzin i musi w pierwszej kolejności zająć się sześciolatkami. Zmartwiło mnie to bardzo, bo przez ostatnie lata miał terapię w przedszkolu, która przynosiła dobre efekty. Teraz wszystkiego zapomina i znowu mówi "jowej". Wykonuję z nim ćwiczenia z przedszkola, ale nie umiem "popchnąć" go dalej. Czy w takim układzie powinnam szukać logopedy prywatnie? Czy rzeczywiście szkoła nie powinna zapewnić opieki wszystkim uczniom i dlaczego najpierw zajmuje się sześciolatkami, a nie starszym dziećmi? Niestety, nie udało mi się znaleźć żadnych przepisów dotyczących tej kwestii.Pomóżcie proszę.
Pozdrawiam serdecznie.
Edytor zaawansowany
  • soniolitta 14.12.10, 11:08
    Witam!
    Zachęcam do odnalezienia logopedy w placówce służby zdrowia (poradnie NZOZ), który przyjmie syna w ramach umowy z NFZ.
  • blacklenka 15.12.10, 13:45
    Proszę porozmawiać jeszcze raz z logopedą bo jeśli dziecko siedmioletnie zamienia [r] na [j] to powinien wziąć się za terapię Pani dziecka, bo w tym wieku dzieci jak jeszcze zamieniają głoskę [r] to na [l]. A jak jest własnie z głoską [l] czy ona jest czy też jej nie ma. Dziecku siedmioletniemu w tym przypadku należy pomóc w pierwszej kolejności bo może mieć problemy z rożnicowaniem tych głosek np. podczas analizy głoskowej wyrazów, a jeśli pani logopeda nie zechce to prosze zapytać na jakiej podstawie odmawia Pani pomocy, pozdrawiam
  • dolby-net 15.12.10, 18:05
    Pracuje w szkole i wiem, jak niewiele można zrobić w kilka godzin w tygodniu, zwłaszcza gdy ma się pod opieką 40. uczniów (na 5 godzin lekcyjnych). Niestety usuwanie rerania jest dość czasochłonne i na to zwyczajnie nie ma czasu! Wole usunąć seplenienie w kilka zajęć niż pracować z rerającym dzieckiem, a na efekty czekać miesiącami, bo rodzice zwykle nie ćwiczą. Ba! Nawet nie pofatygują się na moją prośbę do szkoły, żebym mogła przekazać wskazówki do pracy z pociechą. Jak można mieć pretensje do logopedy??? PROSZĘ WYBRAĆ SIĘ DO DYREKTORA I POPROSIĆ O ZATRUDNIENIE LOGOPEDY/ LOGOPEDÓW NA CAŁY ETAT. Najłatwiej mieć pretensje do nauczyciela. Dyrektor zarządza naszym czasem, więc wszystkie skargi i wnioski proszę kierować do niego.
  • ula-logopeda 15.12.10, 22:03
    an_k_a
    jeśli masz możliwość finansową znajdź logopedę i prywatnie zleć terapię swojego synka, jeśli nie to udaj się do poradni psychologiczno-pedagogcznej jest w każdym mieście i tam jest logopeda (bezpłatnie) ewentulanie poszukaj w rejonowej przychodni tam też jest logopeda na NFZ
    jeśli chcesz mieć szybko efekt to poszukaj logopedy prywatnie wizyty w poradni czy w przychodni nie są często i trwają krótko bo zazywczaj 15-30 minut

    Dolby-net okropnie się czyta to co napisałaś jak można woleć pacjentów z seplenieniem od rerania co jest winne to biedne dziecko ? że nie dało sobie rady z tą głoską , że go skreślasz ? Nie wierzę w to, że dyrektor szkoły każe ci brać konretne dzieci przecież ty jesteś logopedą i ty robisz badania i wyłaniasz dzieci którym potrzebna jest terapia - jedyne z czym się zgodzę to to że godzin logopeda w szkole ma stanowczo za mało ale to nie powód by dyskryminować dzieci !!!
  • blacklenka 15.12.10, 22:17
    zgadzam się z ula-logopeda, dziecko nie jest niczemu winne, logopeda nie powinien wybierać sobie która wada wymowy jest dla niego lepsza i łatwiejsza do usunięcia, logopedia jest nauką dla osób pragnących pomagać wszystkim osobom mającym problemy z komunikacją, jeżeli terapia rerania jest już wielkim wyzwaniem dla logopedy, to co dopiero takie zaburzenia jak dyzartia, afazje i wszystkie inne zaburzenia majce swoje ognisko w CUN; ja pracuję w szkole i mam różne dzieci, dużo muszę się przygotowywać w domu, ale robię to bo mnie to fascynuje
  • my_kalimba 16.12.10, 09:01
    Oj tam, oj tamwink w szkole logopedzi nie zawsze sięgają dalej i wyżejwink mają mało godzin, ale to jest praca niewyczerpująca. Nazwałabym to odpoczynkiem. Trzeba się przygotować i przemyśleć, jakie to dzisiaj damy zadania: puzzle, rebusy czy może grę planszowąsmile Nie obraźcie się, błagam, mówię, jak jest. Mam w poradni sporo dzieci ze szkół i mi opowiadają, rodzice przynoszą zeszyty od logopedy. Fajna praca, tyle, że naprawdę mamy w szkołach ZA MAŁO godzin i często zerowy kontakt z rodzicem. Praca efektywna jest właśnie przy łatwych przypadkach, gdzie nie potrzeba aż tak dużego zaangażowania rodzica.
  • an_k_a 16.12.10, 10:55
    Dziękuję Wam wszystkim za odzew i rady.
    Tak pokrótce, to rozmawiałam z panią logopedą w szkole, i okazało się , że sześciolatki "mają być potraktowane w tym roku szkolnym priorytetowo". Wybieram się do dyrekcji z prośbą o wyjaśnienie i pytaniem kiedy przewidują zajęcie się się obecnymi siedmio- i ośmiolatkami.Oczywiście, rozumiem, że szkoła może nie mieć pieniędzy na zatrudnienie drugiego logopedy, ale uważam, że należy zacząć od dzieci starszych.I chyba mam rację, prawda?
    Z drugiej strony, rozmawiałam już z inną panią i zaczynamy wizyty prywatne.
    Głoska "l"u syna jest, nie wiem czemu wraca do "j".A co do rodziców,jestem rodzicem współpracującym i wykonującym z dzieckiem zalecane ćwiczenia, choć faktycznie wiem, że jest duża część, która liczy na to, że logopeda zrobi wszystko sam.
    Jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam.
    anka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka