Dodaj do ulubionych

Rotacyzm właściwy

10.04.13, 17:06
Mam na zajęciach dziewczynke 8 letnią. Wypowiada głoskę "r" gardłowo w taki sposób, że przechodzą mnie "ciarki". Nie jestem w stanie zaakceptować takiej artykulacji. Inni nauczyciele, domownicy słyszą, że nie jest to wyraźna głoska, ale nie przeszkadza im to. Pracuję z dziewczynką od września. Robimy ćwiczenia pionizacji, wypowiadamy d, t dziąsłowo, ćwiczymy apex. Próbujemy zamienić "r" gardłowe na l (czytałam, że taka jest metodyka w przypadku rotacyzmu właściwego). Ćwiczenia nie poprawiają brzmienia głoski, nie pojawia się też dziąsłowe "r". Aktualny sposób wymowy jest bardzo utrwalony, od około 3 lat dziewczynka mówi w ten sposó. Wędzidełko i słuch fonematyczny są w porządku.
Utrwalamy też głoski opozycyjne sz- s, dz - dż itd.
Jakie macie doświadczenia z terapią r gardłowego? czy jest to do wyprowadzenia?
jaki rodzaj ćwiczeń mógłby pomóc?
Dziękuję
Edytor zaawansowany
  • maja_sara 10.04.13, 20:25
    Czemu utrwalacie tak długo głoski z szeregów? Przy prawidłowym wędzidełku głoski te utrwalają się niemal błyskawicznie, to nie trwa tyle miesięcy (wrzesień-kwiecień).
    Ja bym jednak podejrzewała jego skrócenie. Teraz tylko pytanie, który to stopień.

    --
    Małe rączki potrafią ulepić kwiatek z plasteliny. Narysują słońce roześmiane. Zbudują domek z klocków. Przynoszą mi jabłko czerwone. W małych rączkach mieści się cała miłość...
  • zosiam4 11.04.13, 11:34
    Utrwalamy głoski tak długo ponieważ zajęcia mamy co 2 tygodnie, nikt nie pracuje z uczennicą w domu a na dodatek są problemy z koncentracją. Dziewczynka skupia się na zadaniu kilka minut, co chwilę ją mobilizuję, zmieniam aktywność.
    Wędzidełko wydaje mi się w porządku skoro jest w stanie wykonać ćwiczenia pionizacji języka. Czy mimo tego może być zbyt krótkie?
  • maja_sara 11.04.13, 14:07
    > Wędzidełko wydaje mi się w porządku skoro jest w stanie wykonać ćwiczenia pioni
    > zacji języka. Czy mimo tego może być zbyt krótkie?

    Nie może Ci się wydawać. Musisz mieć pewność.
    1.Jakie ćwiczenie robisz na pionizację?
    2.Czy dziecko bez problemu dotknie czubkiem języka wałka dziąsłowego przy szeroko (maksymalnie!!) otwartych ustach (tak by było widać zęby dolne i górne, wargi ich nie zakrywają) i może w takiej "pozycji" bez problemu wytrzymać jakiś czas bez automatycznego i mimowolnego choćby lekkiego domknięcia ust?
    3.Czy dziecko wykona idealną kobrę?
    4.Jakim sposobem badałaś wędzidełko? Co, w celu jego zbadania, kazałaś dziecku wykonać?

    --
    Martwi jesteśmy, to tylko krew w nas płynie.
    Życie to zupełnie co innego.
  • zosiam4 12.04.13, 21:31
    Wędzidełko zbadałam prosząc dziecko o wyciągnięcie języka na brodę. Język miał kształt owalny więc uznałam, że jest w porządku.
    Ćwiczenia na pionizację jakie wykonuję: oblizywanie, liczenie zębów, dotykanie językiem nosa, zakrywanie szerokim językiem górnej wargi, ostrzenie czubka języka o górne zęby, kląskanie itp.
    Podczas "kobry" dochodzi do mimowolnego, lekkiego przymknięcia ust.
  • maja_sara 13.04.13, 01:06
    Wywalenie języka na brodę nie jest żadną metodą oceny wędzidełka sad
    Żadną.

    Większość ćwiczeń, które podajesz jest właściwie zbyteczna i nie ma wpływu na pionizację języka oraz jego prawidłowe ułożenie spoczynkowe. Oblizywanie? Dotykanie do nosa? Język pionizujmy na nosie? Nie, nie, nie.
    Najlepsze z tych, które wymieniasz to tzw. konik, czyli kląskanie-pod warunkiem, że jest prawidłowo wykonywane. I konika faktycznie warto wykonywać. Do tego kobra.

    Jak wiesz żadnymi ćwiczeniami wędzidełka nie rozciągniesz. Zatem musisz ocenić najpierw stopień jego skrócenia. Przy skróconym w niewielkim stopniu głoski uda się wywołać, ale w mowie spontanicznej w 99 przypadkach na 100 już ich nie usłyszysz.


    --
    Małe rączki potrafią ulepić kwiatek z plasteliny. Narysują słońce roześmiane. Zbudują domek z klocków. Przynoszą mi jabłko czerwone. W małych rączkach mieści się cała miłość...
  • wilk.w.owczej.skorze 13.04.13, 11:58
    Widzę, że powtarzam po koleżance.

    Ale mnie jeszcze taka mała refleksja naszła.
    Jak będąc logopedą można nie umieć tak podstawowych rzeczy jak ocena wędzidełka. Nie umieć dobrać dwóch , trzech ćwiczeń na konkretną wadę. To jest przecież banalna sprawa.
    Logopedzi czują się bezkarni i wolą się obrażać lub obrażać innych, zamiast po prostu douczyć się. Sama na takich trafiałam ze swoim dzieckiem. Ale nadal mnie takie sytuacje wyprowadzają z równowagi.
  • wilk.w.owczej.skorze 13.04.13, 11:52
    > Wędzidełko zbadałam prosząc dziecko o wyciągnięcie języka na brodę.

    Czyli nie zbadałaś wędzidełka. Bo to nie jest metoda badająca stan wędzidełka.

    Ćwiczenia na pionizację jakie wykonuję: oblizywanie, liczenie zębów, dotykanie
    > językiem nosa............

    Oj, ale po jakiego czorta to robisz? To nie są ćwiczenia na pionizację. (??!!)
    Czy rozumiesz czym jest pionizacja i gdzie dokładnie ma się znajdować język? Chyba nie. Gdybyś wiedziała nie wykonywałabyś powyższych ćwiczeń, bo temu nie służą.
    I teraz tak sobie myślę. Kobrę to ty dobrze wykonujesz? Piszesz, że dziewczyna nie ćwiczy w domu, że tylko u ciebie raz na dwa tyg. Daj jej kilka patyczków do domu i niech sama robi kobry w domu. Do tego nie potrzeba logopedy czy rodzica. Wystarczy małe lusterko do kontroli.
  • zosiam4 13.04.13, 13:49
    Nie obrażam się. Umiem przyjąć krytykę i ciągle się czegoś uczę. Dziękuję za wasze wskazówki. Traktuję to forum jako źródło wiedzy. Czasem jednak strach coś napisać w obawie przed "zbesztaniem". Tak, jestem młodym logopedą, tak kończyłam studia podyplomowe. Jeżdżę na różnorakie szkolenia. Cały czas dopytuję, szukam bo mam świadomość, że wiedza ze studiów to tylko mały wycinek.
    Czy to, że na początku drogi mam dużo wątpliwości i braków ma mnie dyskwalifikować? czy lepiej nie pytać, nie wystawiać się na ośmieszenie? Wiem czego nie wiem i dlatego pytam, mimo krytyki pytam, bo w sten sposób też się uczę. Żeby Was uspokoić, to nie mam prywatnych pacjentów.
    Czy mogę się w takim razie dowiedzieć jak zbadać wędzidełko podjęzykowe?
  • maja_sara 13.04.13, 21:46
    Nie obrażasz się. To fajnie. Ale pytasz faktycznie o podstawy diagnozy, trochę to niepokojące.

    Piszesz też: "Żeby was uspokoić, to nie mam prywatnych pacjentów..."
    Zosiu, ale co to ma do rzeczy? Nie dziel pacjentów na prywatnych i państwowych, nie dziel pracy na prywatną terapię gabinetową i szkolną lub w ośrodku zdrowia na NFZ. To taka sama terapia, wymagająca takiej samej wiedzy, podejścia i zaangażowania.
    Trochę mnie zasmuciło to Twoje zdanie, wiesz? ;-(

    > Czy mogę się w takim razie dowiedzieć jak zbadać wędzidełko podjęzykowe?

    Możesz. Do oceny tylko skala Ostapiuk.
    Wywalenie języka na brodę i brak wcięcia o niczym nie świadczą. Samo wcięcie, jeśli się pojawi, to faktycznie jest sygnałem, że wędzidełko jest za krótkie. Ale nie mówi nam nic o stopniu jego skrócenia. Nic. Kompletnie nic. A na ogół jest tak, że wcięcia nie ma, a wędzidełko ...pożal się Boże. I tak jest w większości przypadków.


    --
    Małe rączki potrafią ulepić kwiatek z plasteliny. Narysują słońce roześmiane. Zbudują domek z klocków. Przynoszą mi jabłko czerwone. W małych rączkach mieści się cała miłość...
  • marta.krusz 14.04.13, 11:37
    Maja_sara nie warto pomagać komuś, kto swoją "wiedzą" i umiejętnościami zamiast pomagać-szkodzi. Bo logopeda, który nie umie prawidłowo zdiagnozować, ocenić, a potem dobrać choćby kilku banalnych ćwiczeń języka, nie jest terapeutą i nie pomaga. On szkodzi.
    Logopeda, który dzieli pacjentów wg portfela na lepszych i gorszych, terapię na lepszą i gorszą - nie jest terapeutą. Nie.
  • wilk.w.owczej.skorze 14.04.13, 01:17
    zosiam4 napisała:

    >Traktuję to forum jako źródło wiedzy.

    No właśnie! Na tym polega nieprofesjonalne podejście do tematu ==> traktowanie forum netowego jako źródła wiedzy zawodowej.

    Tak, jestem młodym logopedą, tak kończyłam
    > studia podyplomowe. Jeżdżę na różnorakie szkolenia. Cały czas dopytuję, szuka
    > m bo mam świadomość, że wiedza ze studiów to tylko mały wycinek.
    > Czy to, że na początku drogi mam dużo wątpliwości i braków ma mnie dyskwalifiko
    > wać?


    Jak długo będziesz tym młodym świeżo po studiach? Już co najmniej dwa lata temu pracowałaś w tym zawodzie i zadawałas pytania na forum odnośnie terapii i pomocy logopedycznej. Jakdługo będziesz się doszkalać w podstawach???? Przezs dwa lata nie zdążyłaś opanować podstaw zawodu??????

    Żeby Was
    > uspokoić, to nie mam prywatnych pacjentów.

    Słucham???????????????????????????
    To żart?
    A co to za różnica jakich masz pacjentów?
    Rozumiem, że dziecko w szkole publicznej za państwowe pieniądze nie musi mieć profesjonalnej i rzetelnej diagnozy i terapii. Bo i po co? Pełna profeska należy się jedynie wybrańcom z grubszy portfelem, czyli tych których stać na kosztowne prywatne wizyty.

    Zaszalałaś, że ho ho. Z grubej rury!
  • marta.krusz 14.04.13, 11:32
    zosiam4 napisała:

    Umiem przyjąć krytykę i ciągle się czegoś uczę.

    Zadawanie pytań na forum TO NIE JEST NAUKA.

    Traktuję to forum jako źródło wiedzy.

    JAK WYŻEJ. FORUM NIE MOŻE BYĆ DLA SPECJALISTY JAKIEJKOLWIEK DZIEDZINY ŹRÓDŁEM WIEDZY!

    Czasem jednak strach coś n
    > apisać w obawie przed "zbesztaniem".

    A dziwisz się? Bo ja nie.

    Tak, jestem młodym logopedą, tak kończyłam
    > studia podyplomowe. Jeżdżę na różnorakie szkolenia. Cały czas dopytuję, szuka
    > m bo mam świadomość, że wiedza ze studiów to tylko mały wycinek.
    > Czy to, że na początku drogi mam dużo wątpliwości i braków ma mnie dyskwalifiko
    > wać?

    Ale ty przecież pracujesz już w zawodzie kilka lat, nie jesteś studentką.

    czy lepiej nie pytać, nie wystawiać się na ośmieszenie? Wiem czego nie wie
    > m i dlatego pytam, mimo krytyki pytam, bo w sten sposób też się uczę.

    Czasem lepiej nie pytać. Tylko dokształcić się. I to nie forumową mądrością, tylko studiami,. Może warto na nie powrócić i zacząć od początku skoro po studiach, licznych szkoleniach nadal nie znasz podstaw diagnozy????????????????????????????????


    Żeby Was
    > uspokoić, to nie mam prywatnych pacjentów.

    Toniesz, dziewczyno. Naprawdę jesteś logopedką? Jaka jest różnica między siedmioletnim Stasiem chodzącym na zajęcia logopedyczne do SP 45, a siedmioletnim Jurkiem, którego rodzice zrezygnowali z tej samej terapii w tej samej szkole i posyłają go dwa lub trzy razy tygodniowo na terapię w prywatnym gabinecie? Różnica jest TYLKO JEDNA. Finanse rodziców tych dzieci.

    > Czy mogę się w takim razie dowiedzieć jak zbadać wędzidełko podjęzykowe?

    Po studiach i różnorakich szkoleniach pytasz ciągle o bazę w swojej pracy? Co umiesz w takim razie? I na jakich szkoleniach dotąd byłaś? Z regresingu?
    Odpowiedź już dostałaś.
  • maja_sara 13.04.13, 21:32
    > I teraz tak sobie myślę. Kobrę to ty dobrze wykonujesz? Piszesz, że dziewczyna
    > nie ćwiczy w domu, że tylko u ciebie raz na dwa tyg. Daj jej kilka patyczków do
    > domu i niech sama robi kobry w domu. Do tego nie potrzeba logopedy czy rodzica
    > . Wystarczy małe lusterko do kontroli.

    Też mam wątpliwości. Czy aby na pewno kobra jest tą kobrą, którą być powinna przy pionizacji języka.
    I dalej też się zgadzam - dać dziecku patyki do domu i niech samo codziennie robi ćwiczenie w domu. Do tego nie potrzeba rodzica do pomocy.
    --
    Martwi jesteśmy, to tylko krew w nas płynie.
    Życie to zupełnie co innego.
  • ugear 08.05.13, 10:58
    Witam

    Jestem mamą chłopca, który miał duże problemy z mową. Obecnie jest świetnie, brakuje tylko głoski r.
    Zainteresowała mnie ta kobra, gdyż u syna też jest problem z pionizacją języka. Jest pod opieką logopedy, ćwiczymy też w domu, ale ciągle są problemy z językiem. Czy mogłabym prosić o opis tego ćwiczenia?
  • wilk.w.owczej.skorze 08.05.13, 20:56
    Jeśli dziecko ma problem z pionizacją języka to należy się zgłosić do logopedy, by to on ocenił co jest przyczyną takiego stanu. Ćwiczenia z netu bez pomocy mądrego logopedy na nic się zdadzą.
    Jeśli logopeda nie radzi sobie i sama szuka pani pomocy na forach, należy logopedę zmienić.
    Co pani logopeda uznał za przyczynę braku pionizacji? Co ma pani napisane na ten temat w diagnozie?? Konkretnie. Leczy się przyczynę, a nie wykonuje ćwiczenia na chybił trafił.
  • ugear 15.05.13, 12:10
    Dziękuję za odpowiedź, syn pionizuje język, ale idzie mu to opornie, ma sztywny język i spontaniczne jego pionizowanie idzie z trudem. Z logopedą pracuje nad wywołaniem głoski r: pionizacja języka i wywołanie drgań. Zapytałam o kobrę, bo syn nie ma takiego ćwiczenia, czyli może logopeda go nie zna lub z jakiegoś powodu nie stosuje, a skoro to ćwiczenie jest pomocne, to czemu go nie poznać i stosować? Nie ograniczam się tylko do wizyt, sama szukam materiałów, które mogą pomóc, a przede wszystkim uatrakcyjnić zajęcia w domu (trudno o dziecięcą cierpliwość i chęci jeżeli dzień w dzień przez pół godziny miałby robić dokładnie identyczne ćwiczenia)
    Nie traktuję logopedy jak alfy i omegi, wobec której jestem wyłącznie biorcą, ale osobę, która pomaga synowi, z którą chcę współpracować, bo wiem, że jej również zależy by syn miał poprawną wymowę. Dlatego często rozmawiam, pokazuję, konsultuję to co znalazłam lub otrzymałam od innych rodziców. Ale trudno mi rozmawiać o ćwiczeniu, którego znam tylko nazwę, a to, co znalazłam w necie opisuje ćwiczenie, które syn wykonuje i w którym nie ma patyczka.
    Nie mam pisemnej opinii dotyczącej problemów syna z mową. Wiem, że logopeda nie ma pojęcia czemu syn ma bardzo sztywny język, ale dotychczas tak pięknie rozwinęła mowę syna, że nie mam podstaw, by ją zmieniać na wywołanie głoski r.
  • logo.agnieszka1982 15.05.13, 15:41
    Ameryki nie odkryję i zapewne powielę odpowiedzi wielu innych logopedów, ale napiszę tak: Jeśli logopeda, który diagnozował dziecko i z nim ćwiczy na co dzień nie zna przyczyny i nie daje pisemnych diagnoz, to i my tego tym bardziej nie zrobimy przez internet. A bez przyczyny i na odległość trudno jest pracować czy doradzać. To jak błądzenie we mgle.
    Napisać mogę jedynie, że nie pracuje się nad głoską /r/, dopóki język nie jest w pełni spionizowany.
    Pisze pani, że syn pionizuje język, ale idzie mu to z trudem. Z tego zdania wynika, że nie rozumie pani, czym jest pionizacja. Sam fakt, że wykonuje ćwiczenia związane z unoszeniem języka nie oznacza pionizacji. Pionizacja to stan spoczynkowy języka, a nie jego wygibasy przed lustrem!
    I dodam jeszcze, że dziwi mnie brak pisemnej diagnozy.
  • ugear 15.05.13, 21:10
    logo.agnieszka1982 napisała:

    > Ameryki nie odkryję i zapewne powielę odpowiedzi wielu innych logopedów, ale na
    > piszę tak: Jeśli logopeda, który diagnozował dziecko i z nim ćwiczy na co dzień
    > nie zna przyczyny i nie daje pisemnych diagnoz, to i my tego tym bardziej nie
    > zrobimy przez internet. A bez przyczyny i na odległość trudno jest pracować czy
    > doradzać. To jak błądzenie we mgle.

    Ale skąd myśl że ja oczekuję diagnozy? tylko poprosiłam o opis JEDNEGO ćwiczenia.

    > Pisze pani, że syn pionizuje język, ale idzie mu to z trudem. Z tego zdania wy
    > nika, że nie rozumie pani, czym jest pionizacja

    Być może- nie jestem logopedą. Co to zmienia? Wiem z czym syn ma problem, a jak to się fachowo nazywa widocznie nie wiem. I tyle.

    > I dodam jeszcze, że dziwi mnie brak pisemnej diagnozy.

    A mi by do głowy nie przyszło żeby się zdziwić. Do niczego jej nie potrzebuję.

    Podsumowując- nie chcecie wyjaśnić, ok. Tylko dziwne że w takim razie to forum nie jest zamknięte i dostępne tylko dla wtajemniczonych. Po co zapraszanie rodziców?
  • wilk.w.owczej.skorze 16.05.13, 08:49
    Diagnoza jest istotna, bo w diagnozie powinny być podane przyczyny zaburzeń mowy. I stąd wynika ważność i sens diagnozy. Leczy się przyczyny, jeśli się da, wtedy złe skutki znikają niemal samoistnie.
    Teraz rozumiesz dlaczego pytamy o diagnozę?I dlaczego jest tak ważna? Diagnoza to nie jedynie nazwa zaburzenia czy wady. O nie!!

    Czemu nie podajemy opisów ćwiczeń, metod pracy i nie opisujemy technik? Bo od tego jest logopeda w realnym świecie. Na forum warto pytać, o ryzyko wystąpienia wad i zaburzeń, o symptomy, o to jakiego logopedę wybrać i czym się kierować przy jego wyborze, o normy rozwojowe itp. A nie o gotowe zestawy ćwiczeń. To by było nawet nieprofesjonalne z naszej strony.

    Teraz rozumiesz nasze pytania i nasze zadziwienie?
  • ugear 16.05.13, 11:48
    wilk.w.owczej.skorze napisał:

    > Diagnoza jest istotna, bo w diagnozie powinny być podane przyczyny zaburzeń
    > mowy.
    I stąd wynika ważność i sens diagnozy. Leczy się przyczyny, jeśli
    > się da, wtedy złe skutki znikają niemal samoistnie.

    > Teraz rozumiesz dlaczego pytamy o diagnozę?I dlaczego jest tak ważna? Diagnoza
    > to nie jedynie nazwa zaburzenia czy wady. O nie!!

    A możesz wyjaśnić po co ta diagnoza potrzebna jest rodzicowi? Do tego na piśmie? Nie wiem jak Wy pracujecie, ale ja mam regularny kontakt z logopedą syna i słowne omówienie problemu, ćwiczeń, postępu mi wystarcza. A logopeda syna widocznie potrafi pracować bez pisemnej diagnozy, bo postęp jakiego dokonał dzięki niej wszystkich zachwyca- syn mówi wyraźnie z piękną artykulacją i lubi mówić wink a gdy trafił do niej było słabiutko.

    > Czemu nie podajemy opisów ćwiczeń, metod pracy i nie opisujemy technik? Bo od t
    > ego jest logopeda w realnym świecie.

    Logopeda to nie lekarz, a ćwiczenia to nie lekarstwo! Żeby dziecko mogło skakać, pływać, jeździć na rowerze (czyli ćwiczyć ciało) nie musi mieć trenera w realnym świecie, ale żeby ćwiczyło buzię i język MUSI mieć logopedę. Cóż za arogancja!

    Na forum warto pytać, o ryzyko wystąpienia
    > wad i zaburzeń, o symptomy,

    Widzisz a ja uważam że jak rodzica coś niepokoi to takie rzeczy lepiej załatwiać w realu- by profesjonalista mógł ocenić dziecko a nie wirtualni logopedzi (pseudologopedzi) na podstawie niedoskonałego opisu rodzica.

    A nie o gotowe zestawy ćwiczeń. To by
    > było nawet nieprofesjonalne z naszej strony.

    Nieprofesjonalne? Czyli wszelkie książki, w których są podane nie tylko opisy ale i ilustracje są nieprofesjonalne?! Arogancja, arogancja, arogancja... A tak naprawdę nieprofesjonalne to jest to co niby chcecie robić- oceniać wirtualnie wady i zaburzenia.

    > Teraz rozumiesz nasze pytania i nasze zadziwienie?

    Nie, ale rozumiem, że to nie miejsce gdzie można się czegoś przydatnego dowiedzieć. Że tutaj wiedza jest tajna, "po szczegóły zapraszam do mojego gabinetu"
  • logo.agnieszka1982 16.05.13, 13:17
    Zupełnie nie rozumiem pani oburzenia.
    Diagnoza to element terapii jakby nie patrzeć. Poza tym to też dokument. Nie wiem jak pracuje ten konkretny logopeda, mogę jedynie mówić o sobie. U mnie każdy pacjent ma swoją kartotekę. Rozmowa z rodzicem, analizowanie, omawiania, tłumaczenie jak najbardziej, ale dokumentacja swoją drogą. Do czego potrzebna jest pani diagnoza? Choćby po to, by wiedzieć jakie są przyczyny zaburzeń mowy.
    Jeśli pani takiej diagnozy nie chce przyjąć, to ja to rozumiem. Bo ma pani do tego prawo. Ale jeśli pytam o przyczyny, a pani i pani logopeda ich nie znacie, no to trochę niepokojące. No może się zagalopowałam i powinnam powiedzieć, że zastanawiające. Jak mam dobrać ćwiczenia jak nie wiem na co? Bo nie znam przyczyn.
    Logopeda to nie lekarz. Bywają lekarze-logopedzi. Naprawdę. Na ogół są nimi lekarze po specjalizacji laryngologicznej lub foniatrycznej. Nie każdy logopeda to humanista.
    I zgadzam się, że do ćwiczeń artykulacyjnych powinno się mieć logopedę. Wcale nie uważam tego za arogancję. To logopeda zna dziecko i wie jakie konkretnie zadania i ćwiczenia z nim robić. Rodzic może sam ćwiczyć w domu, a nawet powinien. Ale wg konkretnych wskazówek. Tak naprawdę gimnastyka artykulatorów jest najmniej istotną sprawą a sama w sobie ma sens jedynie wtedy, gdy logopeda dobierze kilka konkretnych ćwiczeń pod konkretne dziecko. A nie zada wirtualnie bezsensowne wymachiwanie językiem do góry i w dół. To nie ma sensu terapeutycznego żadnego.
  • ugear 20.05.13, 10:02
    Do czego potrzebna jest p
    > ani diagnoza? Choćby po to, by wiedzieć jakie są przyczyny zaburzeń mowy.
    > Jeśli pani takiej diagnozy nie chce przyjąć, to ja to rozumiem. Bo ma pani do t
    > ego prawo. Ale jeśli pytam o przyczyny, a pani i pani logopeda ich nie znacie,
    > no to trochę niepokojące.

    Młody nie mówi tylko głoski r, na którą ma jeszcze czas wg norm. Nie ma zaburzeń mowy. Napisałam że nie wiem i logopeda też czemu syn ma sztywniejszy język, po prostu ma i ćwiczeniami staramy się to zniwelować, a nie że nie wiemy czemu ma problemy z tą głoską.

    Tak naprawdę gimnastyka artykulatorów jest najmn
    > iej istotną sprawą a sama w sobie ma sens jedynie wtedy, gdy logopeda dobierze
    > kilka konkretnych ćwiczeń pod konkretne dziecko.

    My traktujemy gimnastykę jak rozgrzewkę przed treningiem i uważam że jest bardzo ważna. Widzę różnicę w dalszych ćwiczeniach zależnie od tego na ile syn przyłożył się do tej gimnastyki.

    A nie zada wirtualnie bezsens
    > owne wymachiwanie językiem do góry i w dół. To nie ma sensu terapeutycznego żad
    > nego.

    Aha, czyli ta kobra o którą pytałam to bezsensowne wymachiwanie językiem do góry i w dół?
  • wilk.w.owczej.skorze 26.05.13, 13:45
    Aha, czyli ta kobra o którą pytałam to bezsensowne wymachiwanie językiem do
    > góry i w dół
    ?


    Dokładnie tak. Dobieranie ćwiczeń wirtualnie do obcego, niezdiagnozowanego przez nas dziecka jest bezsensem. I czy to będzie kobra, czy rurka, czy motylek, czy konik, czy kluska, czy język na gumce, czy inny twór, to i tak będzie bezsensem, jesli bedzie dobierany na chybił trafił, bo mamusia ma kaprys.
    Dziwi mnie opór twojej logopedy. Czemu jej nie pytasz? Czemu ona ci nie tłumaczy? Za to my wręcz powinniśmy, bo temu-twoim zdaniem- służy forum. Też mi argumentacja.
  • wilk.w.owczej.skorze 16.05.13, 15:45
    Po co diagnoza? O tym już napisała koleżanka.
    Zupełnie mnie nie zrozumiałaś. Twój post to niby polemika z nami, ale jak się go czyta to dochodzi się do wniosku, że uważasz dokładnie tak samo, jak my wszyscy tutaj. W niektórych kwestiach oczywiście wink

    Widzisz a ja uważam że jak rodzica coś niepokoi to takie rzeczy lepiej załatwia
    > ć w realu- by profesjonalista mógł ocenić dziecko a nie wirtualni logopedzi (ps
    > eudologopedzi) na podstawie niedoskonałego opisu rodzica.
    >
    Dokładnie tak samo uważam i pisałam o tym powyżej. My na forach możemy jedyni gdybać i przypuszczać, ewentualnie sugerować. Ostatecznie nasze wywody zawsze kończą się zdaniem "lepiej udaj się logopedy, niech on oceni" lub "przez net nie postawimy diagnozy, od tego jest real".
    My nie stawiamy tu ocen i nie dobieramy ćwiczeń. Tego nam nie wolno. I nie po to jest to forum.

    Poza tym przeczysz sama sobie. Uważasz, tak samo jak my, że to logopeda w realu wie najlepiej i to do niego należy iść z problemem. A potem uważasz, że nie dzielimy się tu wiedzą i wymagamy od ciebie wizyt w realu. No to się zdecyduj. Real czy jednak net ważniejszy? wink

    Nieprofesjonalne? Czyli wszelkie książki, w których są podane nie tylko opisy a
    > le i ilustracje są nieprofesjonalne?! Arogancja, arogancja, arogancja... A tak
    > naprawdę nieprofesjonalne to jest to co niby chcecie robić- oceniać wirtualnie
    > wady i zaburzenia.

    Arogancja, arogancja, arogancja. Ja uważam, że arogancję można zarzucić komuś, kto w realu bierze kasę, a nie umie dobrać i wyjaśnić ćwiczeń. Czemu nam zarzucasz arogancję, zamiast swojemu logopedzie? To ona prowadzi terapię twojego dziecka, a nie my i ona wie jakie dobrać ćwiczenia i metody, a nie my. To od niej masz wymagać, a nie od anonimowych uczestników forum. I my tu nie oceniamy zaburzeń i wad. My ciebie pytamy "jaka jest diagnoza?" A ty piszesz, że logopeda ci jej nigdy nie dał. "Jakie są przyczyny?" a ty piszesz, że logopeda nie zna przyczyny. No sorry, ale ręce opadają. My jesteśmy aroganccy teraz?

  • ugear 20.05.13, 10:55
    wilk.w.owczej.skorze napisał:


    > Poza tym przeczysz sama sobie. Uważasz, tak samo jak my, że to logopeda w realu
    > wie najlepiej i to do niego należy iść z problemem. A potem uważasz, że nie dz
    > ielimy się tu wiedzą i wymagamy od ciebie wizyt w realu. No to się zdecyduj. Re
    > al czy jednak net ważniejszy? wink

    Ale ja chodzę z synem do realnej logopedy, pisałam, że świetnie wyprowadziła syna z opóźnienia. Po raz kolejny napiszę, że mój pierwszy post na forum dotyczył prośby o opis jednego ćwiczenia. Czy wykonując to ćwiczenie bez konsultacji z logopedą zaszkodzę synowi i dlatego jest taki opór z Waszej strony?

    Ja uważam, że arogancję można zarzucić komu
    > ś, kto w realu bierze kasę, a nie umie dobrać i wyjaśnić ćwiczeń.

    Skąd pomysł że nie umie dobrać ćwiczeń? Ty znasz wszystkie ćwiczenia? I wszystkie zadajesz dzieciom?

    Czemu
    > nam zarzucasz arogancję, zamiast swojemu logopedzie? To ona prowadzi terapię tw
    > ojego dziecka, a nie my i ona wie jakie dobrać ćwiczenia i metody, a nie my.

    I dobiera i jest świetna, bo syn zachwyca swoją mową. Pomimo problemów z językiem jego mowa wyraźna. Od Was chciałam dowidzieć sie jak wygląda ćwiczenie o którym pisaliście tu używając nazwy kobra.
    wilk.w.owczej.skorze 13.04.13, 11:52 : Daj jej kilka patyczków do domu i niech sama robi kobry w domu. Do tego nie potrzeba logopedy czy rodzica. Wystarczy małe lusterko do kontroli.


    My ciebie pytamy "jaka jest diagnoza?" A ty piszesz, że l
    > ogopeda ci jej nigdy nie dał. "Jakie są przyczyny?" a ty piszesz, że logopeda n
    > ie zna przyczyny. No sorry, ale ręce opadają. My jesteśmy aroganccy teraz?

    Jak trafia do Ciebie dziecko, u którego stwierdzasz, że ma język mało elastyczny, to rozumiem, że drążysz czemu ma taki a nie inny język i zawsze znajdujesz przyczynę i ją usuwasz i po kłopocie- język natychmiast bez problemu ustawia się tak jak powinien.
    Nie miałeś nigdy dziecka, u którego nie potrafiłeś określić przyczyny (taka uroda, żadnych nieprawidłowości w budowie) i skupiłeś się na ćwiczeniach zwiększających ruchomość języka?
  • logo.agnieszka1982 16.05.13, 12:58
    Zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś. Dodałabym jeszcze, że diagnoza to proces, a sama nazwa zaburzenia jest najmniej istotna, jeśli diagnoza jest opisem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.