Dodaj do ulubionych

Rozpoznawanie autyzmu i ZA przez logopedę

05.06.13, 23:39
W przedszkolu, w którym pracuję trafiło do mnie na terapię dziecko, u którego podejrzewam ZA. Co więcej, odbiegające od normy zachowania zauważają wszyscy - od dyrektora do pań, które pomagają w grupie. Chciałam delikatnie zasugerować mamie, żeby poddać dziecko diagnozie w tym kierunku. Ale wychowawczyni grupy absolutnie mi tego zabroniła, twierdząc że to nie jest nasza działka, od tego jest psycholog (którego de facto nie ma w tej placówce). Jedyne do czego udało mi się namówić mamę to diagnoza w PPP, w której stwierdza się, że dziecko rozwija się prawidłowo (nie wiem, skąd oni wysnuli ten wniosek, ale ok). Po tej diagnozie mama uznała, że sprawa jest zakończona, chociaż sama zaczęła zauważać, że z synkiem jest "coś nie tak". Z tym, że ona upatruje przyczyny jego zachowania w tym, że w grupie jest agresywne dziecko, które dokucza jej synowi oraz faktowi, że niedawno na świecie pojawił się młodszy braciszek (chociaż niepokojące zachowania miały miejsce dużo wcześniej). Co Wy robicie w sytuacji, gdy macie podejrzenie całościowych zaburzeń u dziecka? Sugerujecie rodzicowi specjalistyczną diagnozę czy też zostawiacie sprawę własnemu biegowi - tak jak, niestety, stało się to w przypadku "mojego" dziecka?
Edytor zaawansowany
  • logo.agnieszka1982 06.06.13, 21:44
    Logopeda nie zajmuje się diagnozą zaburzeń ze spektrum autyzmu, bo od tego jest psycholog. Dyrekcja dobrze ci powiedziała. My diagnozujemy mowę i bez odpowiednich studiów nie wolno nam logopedom wchodzić w rewir innych specjalistów, czyli w tym wypadku psychologów. Robiłaś diagnozę dziecka i skoro zauważyłaś niepokojące objawy, to opisałaś je dokładnie w diagnozie logopedycznej i zasugerowałaś dalsze specjalistyczne diagnozy i konsultacje. Zatem na podstawie twojej diagnozy, matka dziecka już wie, dokąd powinna się udać po dalszą pomoc.
  • gravitylessons 08.06.13, 15:18
    Nie zrozumiałaś tego, co napisałam. Nie chodzi mi o stawianie diagnozy dziecku, wiadomo że logopeda nie jest specjalistą, który może postawić taką diagnozę. Dziecko zostało zdiagnozowane w PPP i tamtejsza pani psycholog stwierdziła, że z dzieckiem jest wszystko w porządku i zakwestionowała nawet to, że dziecko wymaga diagnozy SI (mimo że wg mnie to widać na pierwszy rzut oka). Rozmawiałam z wychowawcą grupy o tym, żeby skierować dziecko dalej, do innej poradni. Ale ona mi tego zabroniła mówiąc, że skoro "nasza" poradnia zajęła takie stanowisko, to nie ma sensu w to brnąć. Jednak problemy z chłopcem się nie skończyły, a raczej zaczynają przybierać na sile.
  • yellow_papillon 08.06.13, 20:39
    Psycholog nic nie widzi - OK. Ale dziecko się pogarsza i to jest pretekst do ponownej rozmowy z rodzicem nt. weryfikacji diagnozy - może nie dziś, może za kilka tygodni. Nikt nie mówi przecież o powiedzeniu matce, że dziecko ma ZA.
    A może trzeba porozmawiać z obojgiem rodziców?
    No i pamiętaj, że póki rodzice nie przyjmą do wiadomości faktu, że z dzieckiem coś się dzieje i należy mu pomóc, zamiast czekać aż samo minie, to nic nie zrobisz.
    A to, że Ci wychowawczyni zabroniła - Ty jesteś po to, żeby dziecku zapewnić fachową pomoc, nie po to, żeby ulegać nieuzasadnionemu oporowi.
  • wilk.w.owczej.skorze 12.06.13, 18:40
    i zakwestionowała nawet to, że dziecko wyma
    > ga diagnozy SI (mimo że wg mnie to widać na pierwszy rzut oka)

    Na twoim miejscu nie byłabym taka prędka z określeniem "na oko", czy dziecko ma zaburzenie SI, czy ich nie ma. Nawet dyplomowany trener SI potrzebuje na to kilku godzin dokładnych badań i szczegółowego wywiadu z rodzicami lub opiekunami dziecka. Tego nie da się ocenić na pierwszy rzut oka, ani nawet na drugi. Do oceny zaburzeń SI służą testy. Poza tym bez rzetelnych testów i badań łatwo jest zaburzenia SI pomylić z czymś być może zupełnie innym.
  • gravitylessons 13.06.13, 16:44
    Po raz kolejny napiszę, że nie chodzi mi o diagnozowanie problemu przeze mnie. Chodzi mi o to, że są pewne przesłanki, by twierdzić, że dziecko ma zaburzenia w jakimś obszarze (np. SI).
  • marta.krusz 13.06.13, 18:56
    Zatem nie używaj słów, których znaczenia nie rozumiesz. Raz piszesz o rozpoznaniu, raz o opinii. Innym razem o odczuciach i "odbieranych na oko" zaburzeniach. Zrozumieć cię jest naprawdę ciężko. Odbieram cię jako błądzącą we mgle.
    Rozpoznanie to inaczej diagnozowanie. Dziewczyno!! Rozumiesz znaczenie polskich słów?
    Opinia to inaczej orzeczenie.
    I zgadzam się z tymi, którzy piszą, że SI nie "ocenia" się na oko. Ty najwyraźniej opierasz się na przesłankach, logopeda i psycholog u których dziecko było, oparli się na wynikach badań. I tu jest pies pogrzebany.
    Dziewczyno, zlituj się.
  • fafkulecc 27.05.15, 11:53
    Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
  • wilk.w.owczej.skorze 27.05.15, 14:29
    Bardzo proszę nie odgrzebywać starych wątków tylko po to, by komuś dowalać, samemu niczego konstruktywnego nie wnosząc. Jeśli chcesz się kłócić, wstąp na emamy i etargowisko. Nie tu.
  • joannab923 11.06.13, 14:59
    Ani logopeda, ani psycholog nie rozpoznaje autyzmu, czy Zespołu Aspergera. Robi to ZESPÓŁ SPECJALISTÓW w skład takiego zespołu wchodzi psycholog, pedagog, logopeda (najlepiej neurologopeda) i lekarz. Opinia każdego specjalisty jest tak samo ważna. w ośrodkach które zajmują się diagnozą zaburzeń ze spektrum autyzmu jeżeli choć jeden ze specjalistów ma inne zdanie diagnoza nie zostaje potwierdzona. dodam jeszcze że diagnoza autyzmu wymaga od specjalistów dużo wiedzy i doświadczenia. pozdrawiam
  • marta.krusz 12.06.13, 09:53
    Ty jako logopeda nie oceniasz czy dziecko ma autyzm czy aspergera. Skieruj dziecko do psychologa lub neuropsychologa.
    Czy dziecko, o którym piszesz, jest twoim podopiecznym? Czy to ty prowadzisz z nim terapię logopedyczną? Jeśli tak, to daj rodzicowi swoją ocenę funkcjonowania komunikacyjnego ich dziecka. Jak wiadomo, komunikacja to nie jedynie mowa. A w ocenie uwzględnij swoje sugestie i zalecenia. Co matka lub ojciec dziecka z tym zrobią, to już ich sprawa. Może będą chcieli z tobą porozmawiać? Może nie. Spróbować warto.
  • olechnaa 28.08.13, 21:44
    Miałam podobną sytuację, tyle że chodziło o potwierdzenie, czy dziecko jest w normie intelektualnej. Zaleciłam wizytę w PPP , spotkanie z psychologiem, który stwierdził, że wszystko z dzieckiem jest w porządku, chociaż moim zdaniem "na oko" nie było.
    Nie kwestionowałam tej opinii, po prostu skupiłam się na rozwijaniu mowy dziecka, czyli na swojej robocie. Także można powiedzieć, że zostawiłam sprawę swojemu biegowi

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.