Dodaj do ulubionych

karta praw logopedy

29.04.08, 14:45
Witam! chciałabym rozpocząć nowy wątek, a mianowicie jakie jest
wasze zdanie na temat wprowadzenia karty praw logopedy, która
określałaby co jakiemu logopedzie wolno, a czego nie.
Czy uważacie, że logopeda po podyplomówce powinien mieć takie same
kompetencje i prawa jak logopeda po studiach pięcioletnich?
Czy studia podyplomowe albo studia typu pedagogika wczesnoszkolna i
logopedia (lub podobne, podałam akurat te bo mi się przypomniały)
dają odpowiednie kwalifikacje do pracy w każym miejscu, a może
niektóre miejsca parcy powinny być zarezerwowane tylko dla magistrów
logopedii?
Edytor zaawansowany
  • ferromagnetyczna 29.04.08, 20:06
    dawno nie widziałam bardziej idiotycznego pytania. Do wszystkich, chcących
    leczyć kompleksy: nie róbcie tego na forach.

    1) uczelnia wydająca dyplom logopedzie (nieważne, w jakim trybie) potwierdza
    jego pełne kwalifikacje (tak samo jest z romanistami, anglistami, fizykami,
    polonistami, architektami, itp, itd)
    2) kim jesteś ty, albo ktokolwiek z czytelników forum, żeby OCENIAĆ innych???
    3) jakim prawem chcesz dyskryminować ludzi, którzy najpierw kończyli studia
    5-letnie, a potem doskonalili się w innej specjalności (zresztą zawsze bardzo
    zbieżnej) i są dzięki temu nierzadko LEPSZYMI specjalistami?
    4) przykład z życia: najlepszym tłumaczem literatury włoskiej był człowiek,
    który nie skończył nawet studiów, a włoskiego nauczył się sam. Po prostu
    wiedział, jak to robić dobrze. Wolę jednego logopedę po podyplomówce z sercem
    niż stu magistrów bez polotu. Tak samo zresztą, jak i każdego innego specjalistę.

    Mogę tylko domyślać się, że jakaś koleżanka okazała się lepsza, dzieciaki wolą
    pracę z nią, mimo, że hańbi ją tylko dyplom podyplomówki. A ty, pani em-gie-er,
    nosisz nosek za wysoko, żeby się nad nimi odpowiednio nisko pochylić. I w tym
    jest problem. W niczym innym.
  • effata 29.04.08, 20:51
    Łomatko, aleś "pojechała" Ferromagnetyczna!
    W psychologa się bawisz?!
    Skąd ty wiesz, że dziewczyna leczy kompleksy?
    I te całe wywody o awansującej koleżance...
    Profesjonalizm wali drzwiami i oknami.

    Wracając do tematu ... nie mogę się wypowiedzieć w pełni kompetentnie, bo nie znam różnych uregulowań i 'tworów' typu 'pedagogika wczesnoszkolna z logopedią', ale domyślam, się, o co chodzi autorce wątku, a przynajmniej tak mi się wydaje smile
    Bo rzeczywiście, jeśli ktoś studiował naprawdę przekrojowo logopedię przez 5 lat (np. na ASP), to jego przygotowanie do pracy z osobami z różnymi zaburzeniami mowy jest na pewno lepsze niż kogoś, kto studiował cały szereg innych przedmiotów, a logopedię miał zapewne w wymiarze ograniczonym do dyslalii i jąkania, w przelocie między metodykami i innymi dydaktykami.

    > 1) uczelnia wydająca dyplom logopedzie (nieważne, w jakim trybie) >potwierdza jego pełne kwalifikacje (tak samo jest z romanistami, >anglistami, fizykami, polonistami, architektami, itp, itd)

    Ależ właśnie to jest istotą sprawy, że - jak się domyślam - uczelnia pedagogiczna nie wydaje pełnoprawnego dyplomu logopedy, tak samo jak student z licencjatem po Nauczycielskim Kolegium Językowym nie jest anglistą/germanistą itp. mimo, że jak najbardziej ma uprawnienia do nauczania w szkole - przynajmniej do poziomu gimnazjum.

    Co do studiów podyplomowych, to sądzę, że sprawa wygląda zupełnie inaczej, gdyż jest to, jak napisałaś, poszerzanie wiedzy, z danego lub bardzo zbliżonego tematycznie zakresu. Poza tym idą na nie ludzie obyci ze studiowaniem, skoncentrowani na dziedzinie, w której się chcą dokształcać.

    ***********************************************************
    świeżutko uzupełniona ...
    Don't guess
  • effata 29.04.08, 20:52
    >jeśli ktoś studiował naprawdę przekrojowo logopedię przez 5 la
    > t (np. na ASP),

    APS miało być oczywiście smile

    ***********************************************************
    świeżutkouzupełniona ...
    Don'tguess
  • gosiak.pl 04.05.08, 13:27
    ad. 1 tak, uczelnia wydając dyplom logopedzie potwierdza jego
    kwalifikacje ale do dzisiaj brak jest regulacji dotyczących
    interpretowania tych kwalifikacji przez osobę która takiego logopede
    ma zatrudniać ( regulacja taka np. obowiązuje jako karta praw w
    psychologii)
    ad.2 nie oceniam innych, a jeśli tak sadzisz to przeczytaj
    dokładnie mój wątek, nie zawarłam w nim, krytyki czy też oceny ani
    logopedów po studiach podyplomowych ani po studiach pięcioletnich,
    zadałam tylko kilka pytań ( z tego co widzę dość drażliwych dla
    Ciebie)
    ad. 4 sama chyba deprecjonujesz umiejętności logopedów po
    podyplomówkach skoro porównujesz ich do samouków a ich dyplom do
    czegoś hańbiącego
    w tej dziedzinie wiedzy możesz wielu rzeczy nauczyć sie sama czy ze
    swoich doświadczeń zdobytych w pracy ale musisz mieć do tego solidne
    podstawy teoretyczne, serce tego nie zastąpi.

    Następnym razem, kiedy znów umieścisz na forum swoje zdanie
    przeczytaj dokładnie wątek i temat, nie krytykuj ludzi za to, że
    pytają.
    Pozdrawiam.



  • ferromagnetyczna 04.05.08, 18:49
    nie rozśmieszaj mnie. Twoje "pytania" zawierają w sobie tak jasny i czytelny
    podtekst, że trzeba być idiotą, by go nie dostrzec. A więc bez żałosnej próby
    odwracania kota ogonem.
    I nie jestem logopedą, ani takim, ani innym. Po prostu drażni mnie segregowanie
    ludzi wykształconych i mających pełne prawa do wykonywania zawodu na lepszych i
    gorszych. To może idźmy na całość: niech terapię prowadzą tylko ci z po uniwerku
    lubelskim, a reszta niech spada na drzewo?
    Co do rozumienia sensu wypowiedzi - polecam ci to samo, bo zupełnie nie
    zrozumiałaś moich przykładów...
  • gosiak.pl 05.05.08, 13:22

    jeżeli drażni cie segegowanie ludzi wykształconych to załóż
    stowarszyszenie osób pokrzywdzonych zamiast wypowiadać się na temat
    o którym nie masz pojęcia.
  • ferromagnetyczna 05.05.08, 13:32
    bo...?

    Chyba nie za bardzo pojmujesz ideę forum. Ono nie służy do tego, przy
    przyklaskiwać głupawym pomysłom jakiejś gosi. Wręcz przeciwnie.
  • gosiak.pl 06.05.08, 19:18
    dziękuje ze mmnie uświadomiłaś, pewnie nie robisz nic od rana do
    nocy tylko wchodzisz na fora i dowartościowujesz się wypowiadając
    sie na tematy o których nie masz pojęcia.
    może znajdziesz jakieś forum, które będzie odpowiadało twoim
    zaineresowaniem np. psychologiczna analiza wypowiedzi internautów
    albo coś o samoukach którzy byli świetnymi tłumaczami, lekarzami,
    nauczycielami .
    pozdrawiam smile


  • ferromagnetyczna 06.05.08, 22:27
    jak na razie widzę, że to ty wylewasz na forum swoje frustracje. To przykre, jak
    ktoś bez ogródek mówi, co myśli na temat twoich żałosnych wywodów? Oj, chyba to
    tobie przydałaby się jakaś terapia... Reagujesz bardzo typowo...
  • gosiak.pl 06.05.08, 23:15
    Dziękuje za trafną diagnozę.
    Niestety na tym kończe, twoje opinie i język jakim się posługujesz
    jasno wskazują na to że nie dorosłaś do prowadzenia dyskusji na
    pewnym poziomie. twoje prostackie opinie i agresywny styl wskazują
    tylko na brak kultury, ale cóż robić najlepszą obroną ( także w
    obliczu niewiedzy którą reprezentujesz ) jest atak . Na przyszłość
    radzę ,jeśli wygłaszasz gdzieś swoje zdanie orientuj się choć trochę
    w tematyce, bo to co pokazałaś na tym forum świadczy tylko o tym że
    siedzisz i czekasz na to aby komuś dowalić bez względu na to czy ma
    rację czy nie.
    Jeszcze raz pozdrawiam
  • ferromagnetyczna 06.05.08, 23:24
    oho! no proszę.... Dobrze, że wspominasz o atakowaniu. Ja tylko wytknęłam
    merytoryczne braki twojej argumentacji, ale rozumiem, że prawda - zwłaszcza
    odwrotna do oczekiwań - boli. Tak się składa, że nie zawsze znajdziesz
    poklaskiwaczy.
    Na koniec radzę popracować nad interpunkcją. Nad stylem także. Nawet logopeda
    powinien pisać po polsku.
  • maja_sara 02.05.08, 12:49
    Hmmm, może koleżance/autorce wątku/ chodzi terapeutę mowy, a nie
    logopedę?
    Są uczelnie, które mają kierunki studiów typu np."pedagogika
    wczesnoszkolna z logopedią". Jest takich uczelni i kierunków sporo.
    Nie wszystkie one dają tytuł logopedy, często jest to tytuł jedynie
    terapeuty mowy-a to kolosalna różnica. Terapeuta mowy jest kims kto
    ma prawo zajmować się jedynie profilaktyką wad wymowy, a nie ich
    korektą. Wielu terapeutów mowy "nadinterpretuje" swój tytuł, a wraz
    z nim swoje kompetencje i prowadzi praktykę logopedyczną, do
    której tak naprawdę nie ma uprawnień.
    Logopedzi w całym kraju od lat sa oburzeni taką postawą i takim
    zachowaniem. Wiem, że swego czasu walczono o to, aby takiego
    zachowania terapeutów mowy można było zabronić odgórnie, ustawowo
    po prostu. Walka trwa nadal bez większych skutków, niestety.
    Często jest tak, że wydziały uczelniane niejako oszukują
    niezorientowanego studenta nazywając kierunek "logopedią szkolną"-
    pod tym hasłem ukryty jest terapeuta mowy, a nie pełnoprawny
    logopeda! Podkreslam, że nie jest to regułą, ale bywa tak często.
    Może najpierw sprawdzcie osobiście w dziekanacie i rektoracie,
    czego będa was uczyć na studiach i jakie uczelnia da wam
    kwalifikacje-logopedy, czy jedynie terapeuty mowy.
    --
    Martwi jesteśmy, to tylko krew w nas płynie.
    Życie to zupełnie co innego.
  • klamerkaa 01.07.08, 18:00
    Terapia mowy jest czymś o wiele bardziej skomplikowanym niż korekta
    wad wymowy. Logopeda może zajmować się jednym i drugim.
    Brak zrozumienia treści dla poruszanego na forum wątku i mylne
    pojmowanie pojęć! Ale za to "nienaganny" dydaktyzm!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka