Co za bucefał pisał ten artykuł? Żaden fiskus tylko rząd Rudego z
Sopotu wraz z jego ministrem-magistrem zwanym profesorem wpada na
takie pomysły, z których się później wycofuje - jak ktoś rozumny im
wyjaśni ich konsekwencje. Pytanie jest czy wciskanie dziennikarskich
bzdur to efekt niedouczenia (wiadomo, że dział gospodarczy wyborczej
rozumem nie grzeszy) czy też kolejny dowód na "łże media"
kaczyńskiego? W konsekwencji bezmyślny tłum złorzeczy na "wirtualny
i zły fiskus" utożsamiając tę hydrę z urzędami skarbowymi, a nie z
betonem partyjnym ze świętokrzyskiej - a tymczasem chłoptasiom z PO
słupki poparcia wciąż rosną - by żyło się lepiej wszystkim. ŻENADA
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.