Dodaj do ulubionych

Polki chcą wesołych butów

IP: *.150.139.107.internetia.net.pl 02.07.11, 13:36
Brawo dziewczyny!
Edytor zaawansowany
  • Gość: enjoy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.07.11, 13:41
    Super buty, fajnie, że pojawiają się u nas takie unikatowe produkty robione z pasją:)
  • fakitol 02.07.11, 14:22
    Bardzo dobre !

    A sukienki kiecki?
  • Gość: Whatever IP: *.home.aster.pl 02.07.11, 15:15
    "Pomogła też wiedza i doświadczenie rodziców Trepki, którzy od lat prowadzą fabrykę butów"
    i odechciało mi się czytać tej baśni o żelaznym wilku i pięknych bucikach czerwonego kapturka.

    Wzruszająca historia sukcesu. Tylko czyjego? Znudzonych panienek przy winie które nie mogły kupić bucika dla kopciuszka więc po siódmej butelce jedną olśniło co robi tatuś?

    Czy może samego tatusia, do którego psiapsiółeczki się podpięły w charakterze "kierownika działu butów nietypowych"?

    Obyło się bez kredytu.... sic!... No raczej! A na co tu wydawać?

    Głupi artykuł który nie wiem do czego ma zachęcać:
    do picia wina, chodzenia po sklepach z psiapsiółką, czy oczekiwania aż tatuś założy fabrykę którą rozkręci przez WIELE LAT żeby się do niej można było podpiąć ze swoim biznesem.

    Przerosły ich oczekiwania.....
    Artykuły w wymiotnej przerastają moje oczekiwania (dna publicystycznego) co pięć minut i nie lecę z tym się chwalić na ulicy....
  • Gość: Fc IP: *.10-2.cable.virginmedia.com 02.07.11, 15:23
    Dokładnie. Skończyłem czytać po tym samym zdaniu. Żenada.
  • allerune 02.07.11, 16:10
    to samo :)
  • Gość: tru IP: *.acn.waw.pl 02.07.11, 16:28
    podobnie jak ja :)
  • Gość: Heniek IP: 83.1.171.* 02.07.11, 16:38
    Dokładnie w tym miejscu również zakończyłem czytanie "artykółó" o kopciuszkach...
  • Gość: kasia IP: *.dynamic.chello.pl 02.07.11, 17:06
    i jej łzawa historia o tym "jak mi się udało"
  • Gość: szkolny cham IP: *.zone3.bethere.co.uk 02.07.11, 17:13
    ja poprosiłem tatkę by mi kupił nowy jacht i wiecie co??

    ZGODZIŁ SIE!!!!

    to sie nazywa przedsiebiorczosc a nie jakies marne 300 par butów
  • Gość: Kaszka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.07.11, 17:30
    Córka bogatego tatusia, równie dobrze te 20000zł. mogła przećpać - efekt ten sam.
  • sasungnim 02.07.11, 17:52
    popieram przedmówców !
  • Gość: Whatever IP: *.home.aster.pl 02.07.11, 17:55
    najciekawsze jest to, że jakby tatuś nie był żyła i normalnie zatrudnił przyzwoitego projektanta za pół tej ceny co dał córeczce, to jego zyski byłyby kilkukrotnie wyższe.

    Ot i tak się właśnie kończy nepotyzm.

    Cały czas się zastanawiam o co chodzi wymiotnej z promowaniem tej głupiej historyjki...
    No bo chyba nie o to że panienki zostały zaproszone do tefałenu???
    To znaczy wystarczy że w tefałenie jest luka w programie i wypełnia się ją pakułami kryptoreklamowymi to od razu rzuca się na to V kolumna tefałenu d/s gazet lub czasopism (gie wu) ?
  • glowny_pasazer 02.07.11, 20:47
    Ten sam "artykuł" na "topce" w dniu dzisiejszym po raz trzeci. I po raz trzeci pod innym tytułem.
    Napiszcie po prostu: REKLAMA albo ARTYKUŁ SPONSOROWANY
    --
    Prawdziwy kibic popłuczyn z warki się brzydzi!
    Je.chać pzpn i ich sponsorów!
  • Gość: loft37.pl IP: *.home.aster.pl 26.08.11, 17:48
    widzę w tym komentarzu kompleksy, zazdrość i nadmiar wolnego czasu. polecam znaleźć sobie zajęcie, spełnić się w życiu, osiągnąć coś i budzić się każdego dnia z uśmiechem na ustach. nie ma sensu marnować swojego życia zajmowaniem się sprawami innych ludzi. Nie trzeba czytać w gazetach artkułów ,które się nie podobają, należy wówczas przewrócić kartkę i poszukać czegoś dla siebie. pozdrawiam i życzę sukcesów w życiu:-) loft37.pl
  • Gość: dyfly IP: 95.108.70.* 02.07.11, 15:24
  • Gość: lulu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.11, 15:40
    naprawde osiagniecie zlecic tacie produkcje butow w jego fabryce.
    Wypilem jedno wino. Jutro rozpoczynam produkcje samochodow - nazywam sie Agnelli (ten od Fiata).
  • Gość: Whatever IP: *.home.aster.pl 02.07.11, 16:05
    agencje prasowe zapomniały podać czy może być wino marki wino.
    Bo jeśli może to ja też lecę po butelkę i jutro z kolegą zakładamy fabrykę czekolady ręcznie robionej.
    Nazywam się Wedel.
    E. Wedel (dawniej 22 lipca....)
  • Gość: gfgf IP: *.zone3.bethere.co.uk 02.07.11, 16:10
    dzieki
  • Gość: Edek IP: 80.54.33.* 02.07.11, 16:26
    Whatever napisał(a):
    "Głupi artykuł który nie wiem do czego ma zachęcać (...)".
    Wiadomo do czego. Wskazówki:
    a) podana strona kilka razy
    b) łowienie jeleni ach wszyscy chcą mieć te budki nawet podpunkt a) się zawiesił
    c) podana cena
    d) podane miasta w których znajdują się sklepu itd.
    Żenujące naprawdę. Taka prymitywna łopatologia.
  • eremka 02.07.11, 16:53
    podpisuję się pod whatever...
    czyj sukces? a jakby to wyglądało, gdyby nie ... primo rodzice z farbyczką obuwia i secundo zasobna oraz szczodra rodzinka?
    żal
    ----------------------------------------
    Im bardziej będziemy komuś włazić w tyłek, tym bardziej będzie nam właził na głowę - zasłyszane, zapamiętane
  • Gość: emo IP: *.marsoft.net 02.07.11, 17:00
    dokładnie tak samo pomyślałam, "wielki biznes" na plecach tatusia który ma od lat przetarte szlaki w bucianym biznesie.
    Wielkie halo, i o czym tu pisać, takich historii jest tysiące - jak to utalentowany chirurg robi naukową karierę w klinice a ordynatorem jest jego tatuś.........
    Taki biznes to żaden powód do dumy, to się nazywa "nepotyzm" albo "mafijna struktura biznesowa"
  • Gość: le Ming IP: 178.73.49.* 02.07.11, 17:10
    Nepotyzm - owszem. Ale z tą "mafijną strukturą" to masz jakieś skrzywienie; może doczytaj gdzieś, co jest istotą mafii.
  • Gość: r IP: *.zone3.bethere.co.uk 02.07.11, 17:15
    istota mafi jest korumpowanie przedstawicieli zycia publicznego...

    czrno na białym redaktorek musiał przyjąc "nagrodę" za taki promocyjny artykulik

  • Gość: www IP: 123.121.212.* 02.07.11, 17:56
    tyle ze GW nie jest organem zycia publicznego a prywatnym biznesem jak chca pisac takie artykuly to moga...

    ALe macie racje, tez przestalem czytac po tym zdaniu... to nie jest nowy biznes tylko kolejna linia w fabryce butow.

    Pewnie duzo zrobily same, cos tam rozkrecily, sprzedaly kilka modeli, ALE jednak bez fabryki ojca by to nie wyszlo..
  • sasungnim 02.07.11, 17:51
    popieram w 100%, pożygać sie mozna od tego mydła
  • Gość: pawel IP: *.dynamic.chello.pl 02.07.11, 19:09
    Ludzie, żyjecie mentalnie w XIX wiecznej rzeczywistości. W dzisiejszym biznesie wartość dodana to przede wszystkim projektowanie, marketing i umiejętność dotarcia do klienta (to się z grubsza zawiera w koncepcji "marki"). Myślicie, że zarządy Nike i Adidasa samodzielnie buty szyją? Te firmy nawet własnych zakładów produkcyjnych nie mają... Sprawdźcie ile z rzeczy sygnowanych Armani, czy Versace jest szyte w Azji, labo Ameryce Pd (i nie mam na myśli podróbek). Dziewczyny znalazły fajną niszę i należy im pogratulować! Jeżeli ktoś uważa, że model biznesowy jest kiepski, to zamiast tkwić na etacie i narzekać na zarobki wystarczy skopiować pomysł, ulepszyć to co jest słabe, znaleźć dobrego szewca, który będzie realizował przynoszone zamówienia.... i gotowe. Ale nie, lepiej narzekać z z kanapy, bo komuś się udało. PS Nawet gdyby dziewczyny same szyły buty, to zaraz pojawiliby się malkontenci twierdzący, że przecież skóry same nie garbują, więc co to za biznes od podstaw....
  • Gość: warrenbuffet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.11, 19:26
    Cały problem w tym, że artykuł nie jest o ludziach, którzy od podstaw stworzyli własny biznes, a o dziewczynkach, które po prostu biorą gotowe buty z fabryki tatusia. Jedyny ich wkład, to zmiana kompozycji kolorów tego obuwia wg upodobań klientów. Gdyby nie rodzice, to na pewno by się tym nie zajmowały, bo nie miałby pieniędzy na zlecenie szycia w obcej fabryce. A że mają wszystkie zasoby podstawione pod nos, to trudno się doszukać jakiegokolwiek wyczynu z ich strony.
  • Gość: ekonom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.11, 19:32
    To co napisałeś to tylko półprawdy.
    Jakbym chciał "na rynku" zlecić uszycie partii butów to jako nieznana osoba musiałbym spełnić dość restrykcyjne warunki. Po pierwsze musiałbym za nie od razu zapłacić gotówką. Po drugie musiałbym zamówić odpowiednio dużą partię. Oba te czynniki wiążą się ze znacznym ryzykiem z mojej strony.
    W przypadku opisanych powyżej psiapsiułek Pan Tatuś może kredytować córeczkę i z pewnością łagodniej podchodzi do rozliczeń finansowych niż w przypadku innych kontrahentów. Bohaterki artykułu nie brały kredytu pod zastaw np. mieszkania, żeby zapłacić "fizycznemu" producentowi obuwia. Jeleni idących na układ "zapłacę jak sprzedam" nie ma.
  • Gość: r IP: *.zone3.bethere.co.uk 02.07.11, 20:11
    w dodatku biorac pod uwagę specyfikę wyrobu tzn kazda para inna, buty współprojektowane przez klijenta ciezko raczej znalezc producenta który poszedłby na takie zamieszanie przy tak niskich zamówieniach tak wiec bez silnego zaplecza finansowego bez szans powodzenia.
    mogło to jedynie zaistniec w ramach rozszerzania profilu istniejacego juz producento,co stało sie w opisanym przypadku,niestety pani redaktor"zapomniała" o tym nadmienic w zamian za nowe botki ;)
  • Gość: Whatever IP: *.home.aster.pl 02.07.11, 20:52
    jest jeszcze gorzej niż piszecie.

    W szarych skrzeczących realiach "biznesu po polsku" jeżeli nawet znalazłby się łaskawca który - kręcąc nosem i co drugie słowo klnąc jaki on to jest głupi że się zabiera za takie pierdoły - w końcu zgodziłby się robić pojedyncze pary butów dwóm psitkom, które ze swym genialnym pomysłem latały z wywieszonym ozorem po całym kraju żeby znaleźć zleceniobiorcę, to NATYCHMIAST kiedy okazałoby się że to jako tako idzie KOPNĄŁBY W TYŁEK obie panie i ZACZĄŁBY TO ROBIĆ SAM a po tygodniu by się okazało że jest nieosiągalny i w ogóle wyjechał z kraju w okolice Australii na pół roku bo mu ciotka umarła i przy okazji doznał silnego ataku amnezji w kwestii jakichkolwiek umów, a tych pań to on nie zna i nigdy nie widział na oczy.

    Bez tatusia to te panie skończyłyby na odwyku. Od tego wina co go siorbały w galerii handlowej kiedy natchnięte zostały pomysłem.
  • Gość: yanec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.11, 10:49
    WHATEVER!!!!! głupi to jesteś ty! zazdrość przemawia przez ciebie i typowa Polska zawiść.Wiele znanych firm i marek opiera się na tradycjach rodzinnych. Brawa dla obu Pań
  • Gość: Cztelnik IP: *.itsa.net.pl 26.08.11, 08:43
    Oj oj oj zaleciało kompleksem...ludzie sami nie potrafią nic zrobić i zawistnie patrzą na innych, którym się coś udaje...to takie polskie
  • Gość: Gościoffka IP: *.home.aster.pl 02.07.11, 13:42
    Byłam na stronie firmy po tym jak zobaczyłam wywiad z Paniami w DD TVN .. pomysł myślę, że całkiem fajny ale wygląd tych butów jest mocno mierny. Wydaje mi się, że będzie to dobry zakup dla ludzi młodych tylko że cena tych butów wcale 'młoda' nie jest. Trzymam kciuki za biznes!
  • Gość: Anna IP: *.play-internet.pl 02.07.11, 13:45
    Rodzice jednej z dziewczyn mają fabrykę butów więc sorry, ale mają wszystko podane na talerzu. Nie jest to dla mnie jakaś wielka przedsiębiorczość, weszły do rodzinki, choćby i twierdziły jakie to są biznesowe.
  • Gość: spoko IP: *.ennet.pl 02.07.11, 13:45
    z fabryką butów , proste jak 1 2 3
  • aarvedui 02.07.11, 13:50
    Gość portalu: spoko napisał(a):

    > papcio z fabryką butów , proste jak 1 2 3

    czytając nagłówek już myślałem że to te laski siedzą po nocach i buty szyją.

    a tu problem się rozwiązał - buty szyją "rzemieślnicy" u tatusia w fabryce, a panie "prowadzą biznes".

    co za innowacja !
    co za rekiny biznesu !

    to ja już wolę artykuł o budce z kawą. właściciel budki przynajmniej jest faktycznym twórcą swego przedsięwzięcia.
  • Gość: zed IP: *.icpnet.pl 02.07.11, 14:42
    Ale pi........e. Uszyć buta potrafi każdy rzemieślnik który się tym zajmuje. Ale sprzedać to jest sztuka i te panie to potrafią. Wy malkontenci potraficie tylko narzekać, a myślenie macie jak z przed rewolucji przemysłowej. I dlatego nie osiągniecie nic w swoim życiu.
    Pozdrawiam.
  • Gość: (.)(.) IP: *.beskidmedia.pl 02.07.11, 14:51
    tytul artykulu sugeruje, ze firma startowala od zera, od samego pomyslu i drobnej sumy na start. tymczasem prawie wszystko zaplecze produkcyjne, pracownikow, kontakty handlowe, z dostawcami itp zapewnil tatus.
  • Gość: zed IP: *.icpnet.pl 02.07.11, 15:01
    Zapewnił coś co jest najłatwiejsze do znaleźienia i załatwienia na wolnym rynku. A one dodało do tego coś ekstra co gwarantuje sukces któego same się nie spodzewały. Istnieją dziesiątki firm które czekają na to żeby ktoś im zlecił produkcję buta. Upatrujecie źródła sukcesu tam gdzie go nie ma.
  • Gość: (.)(.) IP: *.beskidmedia.pl 02.07.11, 15:07
    zapewnil cos, co moze i jest latwe do zdobycia, jesli ma sie duzo pieniedzy. tymczasem z reguly zakladajac firme na starcie srodki sa bardzo ograniczone. sam pomysl to nie wszystko, trzeba miec jeszcze srodki do jego zrealizowania.
  • Gość: le Ming IP: 178.73.49.* 02.07.11, 15:09
    > Zapewnił coś co jest najłatwiejsze do znaleźienia i załatwienia na wolnym rynku

    Tak, ale nie jest dostępne za darmo. A dla tych panienek było.
  • czernobyl2 02.07.11, 15:11
    Autor w pierwszym zdaniu pisze ze dwie przyjaciółki przy winie wpadły na pomysł „załóżmy fabrykę butów” tyle ze one nie zakładają fabryki, fabryka już jest tatusia- one zaprojektowały różowo-pomarańczowy wzór buta który według zapewnień autora sprzedaje się wyśmienicie. To jest kolosalna roznica. Zaprojektować bucik, a rzeczywiście stworzyć firmę, pokonać barierę wejścia na rynek, pokonać urzędników, zgromadzić odpowiedni kapitał i technologię... co za bzdury na gw się pojawiają…
  • Gość: xxx IP: *.xdsl.centertel.pl 02.07.11, 15:11
    jak nie masz kontaktów na sam początek zostaniesz wydymany i tyle. Dopiero mając kontakty, kontrakty i długą historią dostaniesz upusty i atrakcyjne ceny

    do tego dziewczynki nie musiały się martwić o zaplecze produkcyjne
  • Gość: tyty IP: *.zone3.bethere.co.uk 02.07.11, 16:16
    najłatwiejsze do znalezienia?

    rzemieslinik ktory zrobi buty za darmo,wysłucha fanaberii kogos bez pieniedzy,z ulicy ktory ma marzenie sprzedawac jego produkt, chyba sobie zartujesz
    tatus z fabryką to olbrzymia pomoc na starcie,ty tylko sprzedajesz,jesli nie sprzedasz nic sie nie stanie ,bo za nic nie płacisz

    to nie jest przedsiebiorczosc na miare pisania peanów w gazecie,sorry
  • Gość: taki jeden IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.11, 20:42
    szewca.
    Te panienki bez wsparcia tatusia GÓWNO by zrobiły!
    Nawet jakby kasę na rozpoczęcie działalności miały to i tak by z torbami poszły bo buty by kosztowały tyle że nikt by na nie nawet nie spojrzał!
    Po za tym jesteś zwykłym ćwokiem skoro twierdzisz że uszycie buta (porządnego) to żaden problem ale za to marketing to dopiero sztuka!
  • Gość: fgh IP: *.147.80.98.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 02.07.11, 13:51
    Sory - jeśli coś jest różowo-pomarańczowe to przekreślam to.
    Kasa kasą ale róbcie coś z gustem
  • Gość: le Ming IP: 178.73.49.* 02.07.11, 13:54
    Dwie sprawy:
    1. 20 tys. na zakup materiałów, wstępy, opłacenie szewców... Mało. Wypadałoby jeszcze opłacić jakiś lokal - ale to akurat trafiło się za friko, prawda? Ciekawe, ile tym szewcom płaciły.
    2. "Firma cały zysk inwestuje". Sensowne i godne podziwu, tylko ciekawe, z czego panie w tej chwili żyją? Znów "pożyczają od rodziny"?

    Pogratulowałbym, ale jeśli się ma takie "plecy" jak rodzinna fabryka butów, to wartość tego "wyczynu biznesowego" jakoś marnieje, nieprawdaż?
  • Gość: green IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.11, 14:00
    Byłem pełen podziwu dla tych dziewczyn do momentu przeczytania tego zdania: "Pomogła też wiedza i doświadczenie rodziców Trepki, którzy od lat prowadzą fabrykę butów."
    Gdyby nie know-how rodziców pewnie nie ruszyłyby nawet z tym biznesem, albo szybko by się wyłożyły. Tak więc fajnie że im wypalił biznes, ale przykładem ludzi przedsiębiorczych (sensu stricto) to one dla mnie nie są.
  • Gość: mordor IP: *.ip.netia.com.pl 02.07.11, 14:23
    przynajmniej po tym artykule ..ponownie wam się strona zawiesiła ..najgorsze w biznesie może poza upadkiem może być tylko jedno, brak możliwości realizacji zamówień klientów..
  • Gość: gfgf IP: *.zone3.bethere.co.uk 02.07.11, 19:07
    d
  • Gość: gość IP: *.waldex.3s.pl 02.07.11, 14:23
    kiepska strona internetowa, wszystko wolno sie ładuje albo się w ogóle nie ładuje, z zapałam przystąpiłam do oglądania - ale średnio coś z tego wyszło. powodzenia w każdym razie
  • m-kow 02.07.11, 14:24
    Interesuję się butami, również dlatego że przed wojną Polska była nieomal "butową" stolicą Europy a za 10 do 15 lat nie będzie u nas żadnego rzemieślnika szyjącego buty ręcznie, no może Kielman i Kamiński bo ten pierwszy ma uczniów na pewno a ten drugi podobno. W prawdziwym tego słowa znaczeniu, bez urazy dla Pań które mają tatę z PPHU w branży obuwniczej, mamy do czynienia z butami maszynowo-manufakturowym, co ich oczywiście nie skreśla. Odwiedziłem z ciekawości stronę pań, przywitała mnie ojczyzna polszczyzna pod postacią "stwórz własnego buta" ale starałem się nie uprzedzić. O handmade'dzie nie jest napisane nic, o skórach nic, choćby czy Skoczowskie, czy marniejsze, o metodzie produkcji podeszwy w bucie "handmade" ( czy tat robi goodyerowsko, czy inaczej jakoś :-) też nic. Zdjęcia nie pozwalają ni na ocenę jakości wikonaniu, szwu, skóry, nieiwiele więc wnoszą. Więc niestety nie kupuję tego.
    A wzory? Wzory kolorowe, ciekawe bo odbiegające faktycznie od fal galeriowej masówki. CZy ładne? to kwestia indywidualnego gustu, na pewno można się tym butem wyróżnić co w kraju poprzebieranych komediantów jest bezcenne i trafia w potrzeby klientki.
    Na marginesie, Polska to "buciane" eldorado dla sprzedającego ( dlatego zaprzyjaźniona redaktorka z GW jest bezcenna ), jesteśmy pozbawieni gustu, szczególnie mężczyźni, więc sprzedają się wzory, które dech zapierają po prostu, marże przyprawiają o zawrót głowy, w porównaniu do jakości prezentowanego produktu, a but zagraniczny po przekroczeniu byłej granicy PRL'u-bis zyskuje na wartości z marszu 30-40 % i taki stan rynku tworzy sytuację w której lepiej wykonać wyprawę do Berlina na zakupy i razem z noclegiem i podróżą wrócić z ładnymi rzeczami i jeszcze "być do przodu" finansowo.

    ---
    "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
  • Gość: Bism IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.11, 15:20
    Aż miło przeczytać tak ładnie napisany i rzeczowy komentarz.
    Szacun i 10/10.
  • Gość: lubicielka IP: *.51.186.91.dynamic.wobline-ip.de 02.07.11, 14:24
    I cóż nowego dziewczyny zrobiły? Nic. Maszyny, materiał, fachowcy i pieniądze pod nosem. To tylko nowy element marketingowy na bazie starej firmy. Mają układy w mediach więc zrobiły szum- dać buty za darmo jakieś redaktorce i nawet w telewizji można zaistnieć :) Oj gazeto i ty przykładasz rękę to takiego "halo" ???
  • adampalmer 02.07.11, 14:37
    'gazeta' od dluzszego czasu przepycha teze ze w polsce panuje na plaszczyznie zarobkow dyskryminacja kobiet, i probuje takimi przykladami udowadniac ze kobiety maja taka sama smykalke do biznesu jak faceci, wiec MUSZA w KAZDYM przypadku zarabiac tyle samo. mamy tez, po latach urabiania, zaakceptowac to co dali sobie wcisnac np szwedzi-unijny prikaz zatrudniania, w wiekszosci firm, podobnej ilosci mezczyzn i kobiet.
    fajnie ze kobitkom sie udaje, ale zjawisko do promowania ktorego sa wykorzystywane przeraza
  • Gość: fasolka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.11, 14:27
    Powiem tak: fajne buty, w moim stylu, proste, bez zbędnych ozdobników, za to w fajnych kolorach. Niestety po dokładniejszym przyjrzeniu widać, że jakość wykonania, krój i forma buta są trochę "na odwal". To jak mniemam mają być fajne i ładne buty, a nie porządnie zrobione. Myślę, że jakość trochę taka H&Mowa, czyli mierna, ale mimo wszystko brawa dla dziewczyn za pomysł!!
  • haniku72 02.07.11, 14:30
    Całkowicie popieram m-kow! Cóż to za "ręcznie robione"??? Maszynowa wycinka i chińskie materiały. To ma być promowany pomysł na biznes? Tato zapłacił, tato zrobił, a dziewczyny robią medialny szum:) Strona bardzo słaba, a błędy językowe zatrważające. Jeśli tak ma wyglądać młody biznes to wracajmy do wynalazków lat 50 - tam dopiero trzeba było inwencji by z niczego stworzyć FIRMĘ. Tatuś nie dał, nie załatwił ...
  • Gość: kibic IP: *.dynamic.chello.pl 02.07.11, 14:33
  • Gość: kłamiecie ! IP: *.pools.arcor-ip.net 02.07.11, 14:39
    gnoje przestańcie manipulować ludźmi ! a może to artykuł na zamówienie ? po znajomościach ? to nie jest żaden pomysł, jej rodzina produkuje buty wiec to tylko kolejna spółka w tej samej branży. a wasz artykuł sugeruje, że to kolejni ludzie, którzy wzięli sprawy w swoje ręce itd. nie róbcie ludziom wody z mózgów, ten przykład wyraźnie pokazuje, że bez bogatego tatusia ani rusz !
  • Gość: tomcat IP: *.aster.pl 02.07.11, 14:38
    Po polsku - do całej Europy.
  • Gość: gość portalu;) IP: *.krdc.pl 02.07.11, 14:43
    Z ciekawości weszłam na stronę - i kicha. Strona działa tak wolno, że w międzyczasie można się zestarzeć;) Buty jak buty, nic specjalnego. A ceny jak dla mnie z kosmosu - kolorowe to może i są, ale tanie? To już wolę te cztery stówki zainwestować w sprawdzoną firmę, but przymierzyć, a nie tylko sobie skomponować w ciemno.
  • Gość: aneczka343 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.11, 14:44
    I tak dalej.! tinyurl.com/24a8lzo ;)
  • Gość: Dolar IP: *.alfanet24.pl 02.07.11, 14:56
    Pomogła też wiedza i doświadczenie rodziców Trepki, którzy od lat prowadzą fabrykę butów. To w niej teraz z prawdziwych, wysokogatunkowych skór robione są ręcznie modele dla loft37.pl. Przyjaciółki przychodzą z zamówieniami, a rzemieślnicy przygotowują buty.

    to jak w tej anegdocie o Rockefellerze." Kiedy był młodym chłopcem, ciężko pracował, by zarobić na utrzymanie. Pewnego dnia znalazł ziemniaka. Choć był bardzo głodny, nie zjadł go, lecz usmażył frytki i sprzedał je. Pieniędzy wystarczyło na dwa ziemniaki. Powtórzył zabieg i znów podwoił "kapitał". Po tygodniu miał już budkę z frytkami, a po miesiącu zmarła jego ciotka i zostawiła mu milion dolarów!"
  • Gość: aaalenumer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.11, 14:54
    Stwórz włanego buta?
    panny po studiach?
    po jakiemu to?
    po trepkowsku?
  • Gość: low IP: *.dynamic.mm.pl 02.07.11, 15:03
    no to już byłam na stronie. i co? kolejna "zachodnia" marka z butami do do 27 cm!!! czy naprawdę nie można zrobić o 0,5 cm większych? Niektóre Polki, a jest ich coraz więcej, chcą butów, które będą mogły założyć na, nie tak w końcu dużą, stopę!!!
  • Gość: płetwiasta stopa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.11, 16:41
    No właśnie. Myślałam, że skoro hand made to jest może szansa na 42, a tu lipa... Ale kolorki ładne.
  • Gość: Cacadoo IP: *.adsl.inetia.pl 02.07.11, 15:03
    20tys.... o fabryce rodziców nikt nie wspomniał.... nie sztuka zarabiać z milionem na koncie... sztuka zacząć od zera
  • Gość: lol IP: *.zone14.bethere.co.uk 02.07.11, 15:32
    Jak o fabryce rodziców nikt nie wspomniał, to skąd wiesz o fabryce rodziców? :) P.i.e.r.d.o.l.i.c bzdury tez trzeba w miare tak, żeby miał ręce i nogi wiesz? Pajacu..
  • Gość: Polujący na buty IP: 80.72.47.* 02.07.11, 15:03
    "Na marginesie, Polska to "buciane" eldorado dla sprzedającego ( dlatego zaprzyjaźniona redaktorka z GW jest bezcenna ), jesteśmy pozbawieni gustu, szczególnie mężczyźni,"

    To proszę pokazać, gdzie można kupić ładne męskie buty, i które nie kosztują oczywiście paru tysięcy złotych? Dla mnie to jest horror, od lat nie zdołałem kupić butów, które mi się naprawdę podobają. To co jestem zmuszony kupić (a raczej upolować) to jedynie 1% z 99% dostępnego tzw. eldorado. Wzornictwo męskie jest po prostu tragiczne
  • m-kow 02.07.11, 15:35
    Słowo klucz w tej zagadce to "dla sprzedającego" ... Bo oni na prawdę nie mają na co narzekać, półki są pełnie brzydkich, pozbawionych fasonu ( jakieś patki, zaszewki, wstawki, przedłużone a następnie obcinane na "prostokąt" noski, w skrajnych przypadkach wywinięte do góry :-) męskich "fabrycznych" półbutów ze skór co najwyżej średniej jakości, często podszytych płótnem w cenach 600 do 1000 zł, czyli z marżą niekiedy 50% albo i więcej. Do tego to obuwie "znanych marek" fabrykowane nie wiadomo gdzie, czyli najczęściej w Chinach. I mozolnie ale te produkty się sprzedają, bo w Polsce ( ale nie tylko w Polsce ) zniknęła umiejętność rozpoznania solidnie zrobionego buta ( nie mówię eleganckiego ), która mężczyźnie przekazywał jego ojciec :-) Teraz jest tak, że panuje przekonanie: "jak wydam 1000 zł to znaczy że kupiłem "wyje....e" buty". Na marginesie, często są to jedyne "wyje...e" buty więc zamiatam w nich codziennie lub kilka dni pod rząd, co dla buta skórzanego jest morderstwem.
    Po kolei więc, można je sobie "uszyć na miarę" na przykład "lotniki" u Kielmana, moje marzenie :-) a poważniej to w Wawie daję się zrobić w okolicach 1000 zł, mniej więcej według własnego wzoru. Opcja ta jest warta rozważenia gdyż otrzymujesz but jaki chcesz, na własną stopę, i służący przez lata, ponieważ wszystko daje się w nim wymienić.
    Następnym rozwiązaniem jest podróż, tzn. zakup okazyjny przy okazji wyjazdu typu Londyn lub coś w tym stylu, wychodzi taniej a wybór i jakość nieporównywalny do polskiego.
    Następnie internet, z możliwością odesłania i wymiany
    www.pediwear.co.uk/
    www.nunescorrea.com/
    Szczególnie portugalski Nunes Correa, wytropiony przez Panów z bespoke.pl wydaje się świetną ofertą, ze względu na stosunek jakości do ceny, za 250 zł masz buty, które u nas "robią" za mniej więcej 600 zł, jeśli upatrzysz w ogóle tak klasycznie elegancki fason.
    No i takie są smutne realia krajowego rynku bucianego...
    Ostatecznie w akcie rozpaczy, jeśli nic powyżej, to można ostatecznie rozglądać się za Nord'ami, Ryłką męską ( wyłącznie outlet lub wyprzedaż bo cena "oryginalna" nie do przyjęcia ) może Wojasem ( jest taki półcasualowy gładki półbut w brązie ale ma "kontroweryjnie" wykrojony obcas, bo u nas trzeba udziwnić ... )

    ---
    "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
  • pppaaappp 02.07.11, 15:06
    No naprawdę wstrząsajaca przedsiębiorczość. Dwie dziewczynki pomyślały żeby robić buty... Siadły i postanowiły robić. O kurcze, przypomniała sobie jedna, przecież mój tata ma fabrykę butów!! I od tego czasu szło im lepiej, nawet wystąpiły w TVN!!! Brawo!
  • ja_dular 02.07.11, 15:15
    hehehehehe
    Zaskakująca kolej rzeczy,
    Było tak:
    jedna nagryzmoliła na kartce wzór buta który zobaczyła w tv. Druga klasnęła w rączki i powiedziała "jakie piękne"
    A potem razem w podskokach pobiegły do taty jednej z nich (zupełnie przypadkowo miał fabrykę butów) i powiedziały: -Zrób nam takie-
    I oto jest zupełnie przypadkowy, doskonały biznes.
    Fajnie, że ktoś wpadł na to i że na tym zarabia, jednak to nie one tylko tata.
    Pozdrowienia dla taty i jego fabryki i prezesa słupa w osobie córeczki.
  • Gość: Spragniona IP: *.hsd1.ct.comcast.net 02.07.11, 15:20
    Polki chca tez wiekszych i weselszych tamponow.................
  • Gość: Spragniony IP: *.zone14.bethere.co.uk 02.07.11, 15:35
    Dobre:) Dawno mnie nie rozbawił tak tekst na forum.. Pozdrawiam...
  • Gość: Podopieczny MOPS IP: *.dynamic.chello.pl 02.07.11, 15:30
    Podatki od pożyczonych "rodzinnych" pieniędzy chyba uregulowane ?
    Szkoda by było gdyby mój ośrodek nie miał pieniążków na zasiłki dla mnie i żony.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka