Dodaj do ulubionych

Pomysły na biznes i nie tylko...może ktoś poradzi

IP: *.chello.pl 23.03.05, 23:05
Witam wszystkich!

Przejdę może od razu do rzeczy. Przez ostatnie pół roku remontowałem lokal
handlowo-usługowy, który przez ponad 40 lat nie był praktycznie w ogóle
odnawiany...może raz czy dwa razy były malowane ściany...stan makabryczny.
Przez ten okres czasu, robiąc ten remont praktycznie sam – czasami pomagał mi
ojciec, ja zastanawiałem się co można by w takim lokalu otworzyć – jaką
działalność, która była by w miarę zyskowna i nie pochłaniała by zbyt wiele
wysiłku na jej prowadzenie (chciałbym aby to co będę robił nie pochłaniało
mnie na tyle żebym nie miał już czasu na nic innego). Ponieważ sklep znajduje
się w centrum Warszawy (20 m2 parter + 10 m2 antresola) i prawdę mówiąc jego
remont kosztował nas wiele – nie tylko zdrowia ale i pieniędzy, jego standard
jest teraz naprawdę wysoki. Niestety praktycznie wszystkie środki jakie
miałem władowałem w remont i mam teraz dylemat odnośnie tego co można by w
takim dobrym punkcie (mały czynsz, duży ruch pieszy, przeszklona witryna od
strony głównej ulicy) zrobić.
Co do pomysłu na biznes to mam dwa bardziej sprecyzowane i kilka ogólnie
chwytliwych moim zdaniem ale też wchodzących w grę. Przy okazji może jest
ktoś kogo zainteresuje mój post na grupie i zechce udzielić mi jakiś rad,
ewentualnie podzielić się swoimi przemyśleniami, doświadczeniami, może
pojawią się jakieś pytania albo może macie jakieś inne pomysły co można by w
takim miejscu zrobić. Może też znajdzie się osoba z gotówką i innymi
pomysłami która chce zainwestować w jakąś działalność w takim punkcie –
jestem otwarty na różne propozycje współpracy jeśli to kogoś zainteresuje.
Otoczenie lokalu to: sklepy spożywcze, szewc, apteka, sklep z ubraniami do
uprawiania turystyki kwalifikowanej – dosyć drogie ubrania, buty markowe,
zegarmistrz, dużo pubów, knajpek, różnych restauracji, sklepy z odzieżą,
sklep z winami, dużo zakładów fryzjerskich, dużo zakładów xero (z uwagi na
sąsiedztwo politechniki Warszawskiej), serwis drukarek komputerowych,
regeneracja tuszy do drukarek, kancelarie adwokackie itp..

Pomysł nr 1:
Sklep z pieczywem (w tym pieczywo chrupkie, makarony, mąki, bułka tarta,
miody, specjalne wody mineralne z uzdrowisk, przyprawy itp. Jeśli jeszcze coś
da się wcisnąć) + duży wybór kaw i herbat (powiedzmy 25 - 50 rodzajów) +
ciasta i ciasteczka (raczej nie za dużo bo miejsca na więcej nie starczy) -
możliwość konsumpcji na miejscu przy 2 - 4 stoliczkach. W sklepie mały piec
do wypieku bułeczek, świeżych i pachnących :-)) co też przyciąga klientów +
ewentualnie jeśli da się gdzieś wcisnąć piec do wypieku Fornetti. Możliwa
współpraca z jedną piekarnią na zasadzie sklepu firmowego lub z kilkoma wedle
uznania.

Konkurencja na tym poziomie raczej marna (200 metrów dalej ale już na innej
ulicy sklep z pieczywem ale mniejszy i wybór raczej skromny, w promieniu 500
metrów sklep firmowy z pieczywem ale nic specjalnego bez dodatkowego
asortymentu...)

Pomysł nr 2:
Sklep z ubraniami dla kobiet „puszystych” no i może nie tylko dla kobiet -
czyli eleganckie ale większe rozmiary.
Na antresoli szycie na miarę + poprawki krawieckie. Można ewentualnie szukać
pracownika, który robił by to na miejscu bo są warunki ku temu lub inny
rodzaj współpracy...na odległość (np. wstawia do sklepu swoje projekty -
modele i w przypadku kiedy klient się tym zainteresuje człowiek przyjeżdża,
bierze miarę itd. ale lepiej żeby był na miejscu, jest w tej chwili wielu
uzdolnionych młodych ludzi, którzy umieją szyć, kończą lub pokończyli szkoły
w tym zakresie...młodzi projektanci - krawcy z pomysłami). Ważne, żeby
poprawki i szycie na miarę nie dotyczyło tylko kobiet ale również mężczyzn.
Konkurencja jeśli chodzi o ubrania jest tak jak wszędzie czyli spora ale nie
ma czegoś takiego co łączy szycie na miarę, poprawki i ubrania dla osób
noszących nietypowe rozmiary odzieży.

Pomysł nr 3:
Studio tatuażu + ewentualnie masaż leczniczy...
W okolicy brak tego typu usług. Plusem jest napewno sąsiedztwo przychodni na
Hożej i z drugiej strony przychodnia specjalistyczna na ul. Waryńskiego skąd
można czerpać potencjalną klientelę.

Pomysł nr 4:
Zakłady sportowe Toto-mix + na antresoli dodatkowe usługi typu Xero, prasa,
papierosy itp... ewentualnie coś innego tylko nie mam pomysłu co jeszcze
mogło by być dopełnieniem.
Plusem jest niewątpliwie znajdujący się w pobliżu lokal z automatami do gry
który przyciąga wielu graczy.

Czekam na wszelkie sugestie. Ewentualnie można pisać na priv :
internet@poprostu.net
Obserwuj wątek
    • Gość: klakiernet Re: Pomysły na biznes i nie tylko...może ktoś por IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 16:54
      jeśli dobrze rozumiem najpierw wyremontowałeś lokal a teraz zastanawiasz się
      jak go zagospodarować? To tak jakbyś wsiadł do samochodu i ruszył w drogę z
      zamiarem spędzenia urlopu wciąż nie wiedząc czy pojedziesz w góry czy może nad
      morze? I słysząc, że w takich sytuacjach przydają się narty, zabezpieczyłbyś
      się na wszelki wypadek zabierając jedną nartę górską a drugą wodną? Konkluzja:
      przed przystąpieniem do remontu lokalu dobrze jest wiedzieć co chce się w nim
      robić, bo to determinuje kolejne posunięcia... chyba ze jest ci wszystko jedno
      jakim kosztem swój cel osiągniesz? Sprawdź zatem co w tym stanie lokalu jest
      możliwe do zrobienia, z technicznego (i ekonomicznego) punktu widzenia.
    • Gość: Damian Re: Pomysły na biznes i nie tylko...może ktoś por IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.05, 18:44
      Czesc.
      Z tego co napisales ja stawial bym na:
      1. zaklady sportowe - mieszkam w miejscowosci, 25 tys mieszkancow a sts ma sie
      dobrze.
      2. odziez dla puszystych - dobre, modne materialy powinno sie udac.
      co do studia tatuazu powaznie bym sie zastanowil. Byleczki wypieki hmmm..jak
      bedzie dobrej jakosci towar - wypieki to ok ale pamietaj ze jedna rzecz zawalisz
      a ludzie beda ci to wypominac.

      Z wlasnych pomyslow proponuje agencje tanich oplat - jakas solidna.
      To tyle, co przychodzi mi do glowy.

      Ps: zapraszam na moj post " czy oplaca sie inwestowac w 2 kioski"

      Pozdrawiam.
      • Gość: FALKON Re: Pomysły na biznes i nie tylko...może ktoś por IP: *.chello.pl 26.03.05, 00:03
        Witaj!

        Nad zakładami sportowymi się zastanawiałem bo mały nakład własny - około 3 tys.
        zł, ale bardzo mała prowizja - 6,5% więc żebym wyszedł na swoje i miał na
        czysto z tego do kieszeni 2 - 2,2 tys. zł to obroty musiał bym robić w
        granicach 80 tys. zł. Przy tym praca przez 7 dni w tygodniu...masakra. A żeby
        kogoś zatrudnić to chyba obroty musiał bym mieć w granicach 100 tys. zł. A z
        tego co się dowiedziałem w Warszawie jest 21 punktów i tylko kilka (chyba 5) ma
        zbliżone obrote między 70 - 80 tys. miesięcznie. Także duży ryzyko
        niepowodzenia z jednej strony a z dugiej w razie niepowodzenia mała strata
        własna.

        Co do punktu opłat to ostatnio trochę jest z tym zamieszania (jakieś oszustwa)
        i dowiadywałem się trochę jak by to miało wyglądać - ogólnie dostałem
        odpowiedź, że w dużych miastach takie punkty tanich opłat jakoś kiepsko się
        mają...

        Dzięki wielkie za podpowiedzi i zainteresowanie.
        Pozdrawiam serdecznie.
    • Gość: andy Re: Pomysły na biznes i nie tylko...może ktoś por IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 19:48
      punkt 1 - sensowny, jak nie ma blisko konkurencji, ale pracy sporo, bo spory
      ruch, i potrzeba czasu na rozruszanie się,

      punkt 2 - b.ryzykowny, bo wymaga reklamy, skąd klienci w tami miejscu

      punkt 3 - ryzykowny, bo brak doświadczenia i wymaga pewnie inwestycji

      punkt 4 - ryzykowny, ale konkurencyjny dla 1, sam toto-mix to zdecydowanie za
      mało, bo to średni interes i wymaga inwestycji, mała prowizja chyba 7%, ale w
      połączeniu z bliskością z PW to już coś + prasa + internet + drobna sprzedaż,
      może z automatów, plus sprzedaż napoji plus coś dla studentów, jest szansa, ale
      też wymaga inwestycji,
      najpierw warto sprawdzić też część działalności, która nie wymaga nakładu i
      inwestycji, bo jak się zainwestuje błędnie to pole manewru jest bardzo
      ograniczone
      • Gość: twin Re: Pomysły na biznes i nie tylko...może ktoś por IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 25.03.05, 09:28
        Zastanów się kto tamtędy się szwęda. I celuj w tego właśnie klienta.
        Jeżeli jest dużo pubów tatuaże to jak najbardziej dobry pomysł. Co dp piekarni
        na miejscu też bardzo sensowny. Tylko żeby było jakieś słodkie pieczywo jakieś
        bułeczki z owocami albo coś podobnego. W ogóle to, żeby piec na miejscu jest
        bardzo rozsądne, bo wabi klienta z ulicy :-)
        Toto mix to nie to samo co automaty. W totka grają z reguły ludzie starsi albo
        niezadowoleni z życia, a automaty to rozrywka. Jeżeli dałoby się wepchnąć jakąś
        prasę można by spróbować.
        Wyjściem może również być wynajem lokalu. A z biznesu zdecydowanie stawiałbym
        na to pieczywo.
      • Gość: FALKON Re: Pomysły na biznes i nie tylko...może ktoś por IP: *.chello.pl 26.03.05, 00:19
        Witaj!

        1 - Dokładnie masz rację...pracy sporo, ale w przyjemnych zapachach :-)
        świerzych bułeczek

        2 - Pomysł drugi wziął się stąd, że był tu wcześniej zakład krawiecki więc wile
        klientek pamięta to miejsce i kojaży je dokładnie z krawiectwem...a zakład był
        ponad 40 lat więc "wrył" się w pamięć... Reklamy wymaga to fakt...ale pieczywo
        chyba też...tak sobie myślałem, że reklama tu też była by potrzebna, zresztą
        chyba jak wszędzie.

        3 - Tutaj musiał bym zatrudniać dwie osoby i ludzie Ci musieli by być naprawdę
        dobrzy a co za tym idzie dosyć dobrze musieli by zarabiać ale plusem jest to,
        że pewnie mieli by już stałą klientelę i wyrobioną opinię na rynku więc...no
        właśnie tylko teraz trzeba by takich znaleźć co by weszli w ten interes...

        4 - No właśnie...ryzyko dość duże a toto-mix też niechętnie patrzy na włączenie
        innych branż (tyle, że ratuje mnie ta antresola bo tak to nie chcą żeby było
        kilka rzeczy w jednym pomieszczeniu).

        Pozdrowionka i wesołych świąt
        • Gość: andy Re: Pomysły na biznes i nie tylko...może ktoś por IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 19:39
          1. tego bym spróbował, reklamy potrzeba mniej niż gdzie indziej, bo zapach
          jest dobrą reklamą, a poza tym klienci są okoliczni, tutaj liczy się głównie
          jakość, także ale mniej wybór, bo podraża koszty,
          najmniej inwestycji, ważne chęci i dobrzy dostawcy, można uzupełnić o pakowany
          nabiał i napoje
          największe szanse na powodzenie, przy najmniejszych nakładach, warunek czy jest
          trochę emerytów w okolicy, bo nie każdy w codzień robi zakupy

          2. dla mnie bez większych szans, chyba, że tych starych klientów jest sporo,
          reklama kosztuje zbyt dużo, bo klienci nie koniecznie są okoliczni,
          podsumowując, taki interes to w centrum handlowym,

          3. zbyt specyficzny, bez konkretów można dać sobie spokój, dla mnie tylko hasło

          4. ciekawy, drugi po nr 1, ale tylko ze względu na studentów z PW, sam totomix
          to będzie cięzko, ale jak jest drugie pomieszczenie to duża zaleta, bo warto
          dać duży wybór: prasa, napoje, internet, i coś jeszcze, jakiś hak
          totomix -warto dodać parę tv - eurosport na bieżąco
          wada - co zrobić ze stałymi graczami za parę złotych okupującymi miejsce,
          robiącymi sztuczny tłok

          generalnie
          1) jak najmniej inwestycji (najlepszy punkt 1)
          2) możliwość wykazania się, czyli dobór dostawców (punkt 1)
          3) jak najmniej pracy, (punkt 2 słaby)
          4) jak najwięcej automatyzmu (punkt 4 - ok)
          5) małe kwoty, dużo klientów, niezależy się od okresowych zmian, tutaj
          najlepsza 1, nienajgorsza 4.
      • Gość: Na początek kiosk Re: Pomysły na biznes i nie tylko...może ktoś por IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 10:43
        Bym polecał na poczatek kiosk bo współpracując z dostawcami prasy np ruch czy
        tak dalej firmy urzadzają lokal gratis ajeśli ma się własną firme czy rodzice
        maja to najlepiej wziąść urzadzenia biurowe w leasing lub kredyt ale trzeba
        mieć 10-30 % wartosci polecam leasing w pbh dla firm, które rozpoczeły
        działalność ale trzeba miec conajmniej 30% wkładu własnego na urzedzenia,
        maszyny.
      • Gość: FALKON Re: Pomysły na biznes i nie tylko...może ktoś por IP: *.chello.pl 26.03.05, 00:26
        Witaj!

        Też o tym myślałem ale ostatnimi czasy polskie prawo zmieniło się strasznie na
        niekorzyść w stosunku do osoby będącej właścicielem lokalu która zechce taki
        lokal wynająć. Załóżmy, że trafi się ktoś nieuczciwy, który nie będzie mi
        płacił ustalonej w umowie stawki...żeby go wyrzucić z lokalu musi upłynąc trzy
        miesiące w których to dany osobnik mi nie płaci a ja wcześniej muszę na piśmie
        dostarczyć mu wypowiedzenie najmu. I nawet po tym czasie jeśli on nie wyniesie
        się z lokalu nie mogę go sam siłą wywalić...muszę założyć sprawę w sądzie,
        która się może toczyć nawet dwa lata albo i dłużej a on w tym czasie będzie
        sobie siedział w lokalu za darmo...potem czekanie na eksmisję...i znowu
        czekanie.
        Dopóki nie zmieni się polskie prawodawstwo w tym zakresie to wynajem raczej
        odpada...zbyt wiele niepewności...a ludzie są różni.

        Pozdrawiam serdecznie
        • Gość: maciej Re: Pomysły na biznes i nie tylko...może ktoś por IP: 80.50.27.* 30.03.05, 21:00
          Wiesz, to się daje rozwiązać. jakiś czas temu sam byłem zaintresowany
          wynajeciem lokalu. W Szczecinie. Obejrzałem kilka. We wszystkich właściciele
          żądali kaucji w wysokości czynszu za trzy miesiące. Czyli np. jeśli lokal
          kosztuje najemcę 11 tys. miesięcznie to Ty oprócz regularnej, miesięcznej
          opłaty pobieranej oczywiście z góry, na wstępie bierzesz kaucję w wysokości 33
          tys.I jeśli ktoś Ci przestaje płacić natychmiast wręczasz mu wypowiedzenie, a
          ten czas pokrywa Ci kaucja :). jeden facet rządał nawet 60 tys. kaucji za 60
          metrowy lokal :). Z tego co widzę - wynajął.To chyba faktycznie najlepszy
          sposób na zarabianie pieniędzy. Acha - i z reguły ludzie nie wynajmują osobom
          niedoświadczonym, za którymi nie stoi zaplecze w postaci dużych pieniędzy
          gwarantujących przetrwanie pierwszego okresu. i pytają o to bez skrupułów już w
          trakcie pierwszej rozmowy, zanim wogóle zechca powiedziec, ile wyniesie cena
          najmu. Myślę, że taka selekcja, by nie dac się oszukac, jest jak najbardziej
          możliwa.Pozdrawiam. maciej
          • Gość: FALKON Re: Pomysły na biznes i nie tylko...może ktoś por IP: *.chello.pl 30.03.05, 21:16
            Mam już jednego chętnego. Umówiłem się z nim wstępnie na spotkanie. Jak myślisz
            o co powinienem spytać żeby być pewnym że facet jest uczciwy i poważny jeśli
            chodzi o prowadzenie biznesu?
            Kaucja to na 100%, ile lat prowadzi biznes (bo mówił, że już ma jeden lokal),
            ile zysków ma z działalności którą prowadzi, jakie plany na przyszłość? O co
            jeszcze pytać?

            • Gość: maciej Re: Pomysły na biznes i nie tylko...może ktoś por IP: 80.50.27.* 31.03.05, 12:42
              Szczerze mówiąć nic więcej nie przychodzi mi do głowy. Mnie o to własnie
              pytano. Z dużym naciskiem na posiadane w branży doświadczenie. Pytaj
              koniecznie, czy ma na tyle środków, by przetrwać ewentualnie te kilka
              pierwszych miesięcy, kiedy być może trzeba będzie dokładać do działalności (bo
              to, że ma już jeden lokal wcale tego nie gwarantuje). i gdyby doszo do
              podpisania umowy to zabezpiecz się pisemnie pod każdym względem (kto ponosi
              koszty ewentualnych remontów np.). Powodzenia życzę. Pozdrawiam ciepło :)
            • em.em.em Re: Pomysły na biznes i nie tylko...może ktoś por 10.05.05, 12:23
              Popros o KRS i sprawdz w Internecie dane firmy - jak nie bedzie niczego
              niepokojacego, to ok.
              W umowie warto napisac, ze w przypadku spoznienia zaplaty dluzszego niz ...
              masz prawo wypowiedziec lokal bez okresu wypowiedzenia - poradz sie prawnika,
              bo jest taka mozliwosc. Warto do umowy wprowadzic rowniez tekst, ze w przypadku
              braku zaplaty i po wypowiedzeniu umowy masz prawo do zabezpieczenia swoich
              roszczen na majatku pozostawionym w lokalu - prawnik ci pomoze.
              Wazne zeby wszystko bylo na papierze. Z podpisami i pieczatkami na kazdej
              stronie (unikniesz ewentualnej proby oszustwa - podmiany stron w umowie).
              Umowa to umowa - jest swieta.
              • Gość: FALKON Re: Pomysły na biznes i nie tylko...może ktoś por IP: *.chello.pl 10.05.05, 21:11
                Wiesz, mieliśmy w rodzinie już taki problem z wynajmowanym mieszkaniem. Umowa
                sporządzona prawidłowo i wogóle z naszej strony wszystko OK a koleś nie chce
                płacić więc my do adwokata, że umowa jest itd...a adwokat na to że niestety
                prawo jest takie, że nie można w umowie zawierać zapisów sprzecznych z ustawą,
                która jest przewodnia i reguluje sposób sporządzenia umowy i zapis w stylu
                że "w przypadku braku zaplaty i po wypowiedzeniu umowy masz prawo do
                zabezpieczenia swoich roszczen na majatku pozostawionym w lokalu" jest
                niezgodny z ustawą regulująca tą kwestię i kodeksem cywilnym. Więc to, że w
                umowie jest taki zapis nie znaczy że jest on ważny...poprostu w tej części
                zapisu umowa jest nieważna i tyle. Sprawdzone empirycznie w rozmowie z policją
                i prokuratorem pół roku temu. Prawo jeśli chodzi o wynajem jest
                beznadziejne...zresztą nie tylko w tym względzie. Gościa niby wywaliliśmy ale
                gdyby chciał nam założyć sprawę z powództwa cywilnego to by ją wygrał...poszedł
                do prokuratora się poskarżyć taki był bezczelny. I prokurator mimo, że
                wiedział, że ten nie płaci to i tak wziął jego stronę.

                Pozdrawiam
    • Gość: Ania Re: Pomysły na biznes i nie tylko...może ktoś por IP: *.dip.t-dialin.net 01.04.05, 10:43
      Czesc,
      Pomysl numer jeden jest najlepszy. Miszkam w Niemczech i takie miejsca jakie
      opisujesz (piekarnia, mozliwosc zjedzenia cos niedrogiego i smacznego itd.) sa
      zawsze pelne ludzi, szczegolnie w centrach duzych miast gdzie nie wszystkich
      stac na droga knajpe. Sklepy z ciuchami to zaden interes. Wynajecie lokalu tez
      ryzykowne.Do obslugi mozesz zatrudnic studentow, wiec tez bedzie taniej.
      Chetnie bym sie dolozyla do interesu ale niestety nie mieszkam w Polsce.
      Pozdrawiam i zycze powodzenia.
      Ania
      • Gość: FALKON Re: Pomysły na biznes i nie tylko...może ktoś por IP: *.chello.pl 02.04.05, 13:21
        Dorabianie kluczy jest w Hali Koszykowej...z tego co widzę to marnie
        przędzie...chociaż prawdę mówiąc kiedyś myślałem o sklepie z zamkami itp. typu
        ABLOY, ABUS...niestety wymaga to sporej inwestycji w towar...tej klasy zamki,
        zabezpieczenia sa naprawdę bardzo drogie...ceny dobrej klasy wkładek do zamków
        dochodzą do 1 tys. zł a nawet więcej za sztukę. Podobnie z samymi zamkami,
        klamkami...do tego pewnie jakiś serwis + narzędzia itp...

        Pozdrawiam
        • red_one Re: Pomysły na biznes i nie tylko...może ktoś por 03.04.05, 16:56
          witam,
          dolaczam sie do Ani. tez mieszkam za granica ( holandia) i male piekarenki
          szybko nabywaja stalych klientow. zazwyczaj obok pieczywa jest stoisko gdzie
          mozna zamowic kanapke z ciepla prawie bula. i samemu wybrac jej sklad: sery,
          wedliny, warzywa, salatki jajeczne, z tunczyka itp. plus cos do picia.
          jesli politechnika jest niedaleko, a cenny beda przystepne - mysle, ze szybko
          zjednasz sobie studentow jak i okoliczznych mieszkancow.

          powodzenia.
          • Gość: zgorek Re: Pomysły na biznes i nie tylko...może ktoś por IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 17:56
            FLAKON - mam pytanie. Osobiscie sam chce otworzyc cos w tym stylu co w punkcie
            pierwszym. Lokalizacja jest dobra. Powiedz mi tylko ile mozna na tym zarobic.
            Przykladowo lokal mial by mnie kosztowac 1200zł miesiecznie dotego dochodzi ZUS
            wiec licze ze w 2000zł sie zamknie. Mam straszny balagan w glowie i nieukrywam
            boje sie tej inwestycji. Czy to mi sie oplaci????

            Pozdrawiam
            • Gość: FALKON Re: Pomysły na biznes i nie tylko...może ktoś por IP: *.chello.pl 25.04.05, 19:35
              Gdybym to ja wiedział czy to Ci się opłaci to był bym jasnowidzem i na tym
              najlepiej zarabiał bym kasę :-) a tak całkiem serio to do tych opłat które
              podajesz dochodzą jeszcze podatki no i chyba trzeba kogoś zatrudnić bo taki
              sklepik jeśli otworzę to będzie działał w godzinach powiedzmy od 5.00 do 19.00
              i jakoś ciężko mi sobie siebie samego wyobrazić na stanowisku bez przerwy 14
              godzin na nogach... Oczywiście czym dłużej lokal otwarty tym większe zarobki.
              Dlaczego piszę że od 5.00 bo moim zdaniem ludzie przed wyjściem do pracy albo w
              drodze do pracy chętnie wchodzą po świeże pieczywo i można w tym czasie dużo
              sprzedać. Jeśli otworzę taką działalność to napewno napiszę czy warto było i
              ogólnie jak mi idzie. Póki co wszystko jeszcze rozważam....

              Pozdrawiam
      • Gość: FALKON Re: pomysły na biznes, a może franchising IP: *.chello.pl 07.05.05, 15:57
        Tam skierowałem swoje kroki już na samym początku...prawdę mówiąc nie znalazłem
        niczego interesującego (może 2 lub 3 firmy...jednak zbyt duży nakład finansowy
        lub obecność jednej na moim terenie) bo po pierwsze w 90% oferty dotycza lokali
        znacznie większych niż mój a po drugie wymagania sa większe niż być
        powinny...czesto firmy które mają raptem jedną lub kilka placówek, działają na
        rynku od 1 do 3 lat zachowują sie jak przysłowiowy McDonald's, który ma
        wyrobioną markę i znane logo rozpoznawalne na całym świecie...

        Pozdrawiam
        • Gość: pasikonik Re: pomysły na biznes, a może franchising IP: *.mok.waw.pl / *.mok.waw.pl 07.05.05, 21:30
          Nie wiem, kiedy ostatnio interesowałeś sie ofertami franchisingu. Co pewien
          czas wchodzą nowe firmy zagraniczne sprzedające licencje, czasem niektóre
          polskie firmy przygotowują ofertę franchisingu, ostatnio banki (m.in. BPH,
          Multibank i inne). Nie będę przed tobą krył, że pracuję w tej branży, ale nie
          mam interesu popierać żadnej konkretnej marki. I zgadzam się z Twoją oceną: po
          długim wybieraniu zostaje ci nie więcej niż kilka firm, no a jak te dobre są na
          Twoim terenie, to niestety musisz wymyślić coś zupełnie własnego.
    • transmit Re: Pomysły na biznes i nie tylko...może ktoś por 07.05.05, 20:51
      FALKON: miejsce jest moim zdaniem trudne. Niby centrum, niby polibuda, ale...
      W metrze jest zdaje sie piekarenka i to z tradycja... a to o krok przeciez.
      Ale jesli na tym odcinku ulicy sa juz dwie knajpy (a sa zdaje sie) to
      wchodzilbym w jakies jedzenie, ale gorace i mozliwie egzotyczne (wspomnienie po
      wietnamskich budkach na mdmie). Tak, smaczna egzotyka moglaby przebic i bohemie
      i to drugie!

      Smacznego!
      • Gość: FALKON Re: Pomysły na biznes i nie tylko...może ktoś por IP: *.chello.pl 08.05.05, 14:11
        Oj do metra to jest sporawy kawałek drogi...to już zupełnie inna okolica -
        ulica...
        Ale dzięki za informacje bo nawet nie wiedziałem, że w metrze jest jakaś znana
        piekarenka...przejdę się zobaczyć.
        Wietnamczyk i to chyba nawet nie jeden jest blisko mnie...ruch owszem ma
        całkiem całkiem ale lokal też większy...mój chyba raczej zbyt mały - brak
        zaplecza.

        Pozdrawiam
    • Gość: emari@op.pl re; IP: *.net-serwis.pl 10.05.05, 11:35
      Hej, też mam podobny problem jak Ty, z tym że mój lokal ma ponad 100 m2, co
      wcale nie jest zaletą w tym rejonie (polibuda)zwłaszcza gdy ma się nad głową
      wojującą wspólnotę mieszkańców. Najemcy poszukują lokali ok.40-70 m2 bo wszystko
      (prawie) się na tej powierzchni zmieści, 20+10 m2 to trochę mało, 120 to dużo
      za dużo.
      Pozdrawiam, emari
      • Gość: FALKON Re: re; IP: *.chello.pl 10.05.05, 20:59
        Faktycznie, obok polibudy jest do wynajęcia były lokal po DESIE która robiła
        jakieś szemrane interesy, użytkujący go ludzie zniknęli zostawiając po sobie
        kupę smrodu. Z tego co wiem ma 164 metry i za wynajem chcą 16400 zł
        miesięcznie....mnóstwo kasy bo lokal duży i jakoś chętnych brak...stoi już dość
        długo pusty.
        Wynika z tego, że jak mały lokal to cięzko i duży jeszcze gorzej :-) Tak już
        jest, najlepiej wstrzelić się w ~60 metrów... Dużo więcej możliwości i nie
        takie zaporowe czynsze.
        Ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma :-)

        Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka