Dodaj do ulubionych

Ustawa oddłużeniowa - nieskuteczna, a może szko...

IP: mim:* / 192.168.7.* 16.11.02, 20:55
Obserwuj wątek
    • Gość: Wróg Pasożyta Budż Państwo pomaga nie tym co trzeba. IP: mim:* / 192.168.7.* 16.11.02, 21:25
      Sytuacja obecna przypomina mi sytuację z lata 1944 roku. Armia
      Czerwona stoi na linii Wisły.Na lewym brzegu w Warszawie Armia
      Krajowa naiwnie wierzy, że jest sojusznikiem Rosjan, bo przecież
      walczy przeciw Niemcom. Zatem jest militarnym sprzymierzńcem
      ZSRR. Stalin jednak wstrzymuje jakąkolwiek pomoc dla walczącej
      samotnie Warszawy i czeka aż Niemcy wykończą powstańców w
      Warszawie. Dla niego bowiem AK,jako taka jest przede wszystkim
      wrogiem politycznym, a nie sojusnikiem militarnym. A dla
      polityka liczą się przede wszystkim względy polityczne.
      Tak jest i dziś. Sprzymierzeńcem oczekiwanego przez wszystkich
      wzrostu gospodarczego jest sektor prywatny i klasa średnia.
      Chciałoby się powiedzieć: militarnie tak, ale politycznie-nie.
      Dylemat obecnego rządu jest taki jak dylemat Stalina: czy
      pomagać naturalnym sprzymierzeńcom wzrostu gospodarczego,
      chociaż są oni naturalnymi wrogami politycznymi?
      Gdyby politycy chcieli de facto wzrostu gospodarczego
      sięgnęliby po pouczającą lekcję I-szej połowy lat 90-tych. Im na
      tym jednak nie zależy. Zależy natomiast na utrzymaniu się "u
      żłoba" w spokoju i jak najdłużej. Grożbą dla nich nie są
      niepokoje drobnych i rozproszonych przedsiębiorców, lecz masowe
      niepokoje wielkich mas w kopalniach, hutach i stoczniach.
      Dlatego próbuje się wspierać te zakłady, branże i środowiska,
      które nigdy nie będą motorami wzrostu gospodarczego-czyli
      kopalnie, huty, stocznie itp.darmozjady państwowe. Nie płacą one
      podatków, ZUS-u, śmieją się z propozycji opłat
      restrukturyzacyjnych, bo wiedzą, Panie Kołodko, że Pan im daruje
      wszystkie długi bez żadnych opłat i warunków. A my znowu
      zapłacimy za ich przywilej bycia "świętymi krowami". Tak, Panie
      Ministrze, może Pan tym firmom skoczyć. A należności Pan nie
      wyegzekwuje, bo kolesie wyjdą z kijami i kamieniami na ulice.
      Bo to jest zwykły zbiorowy terroryzm. Panie Ministrze Janik,
      proszę walczyć z tym terroryzmem. Proszę brać przykład z Pani
      Teacher.
      A wtedy będziecie mogli radykalnie obniżać podatki, ZUS-y,
      redukować biurokrację. Wtedy dopiero będzie wzrost gospodarczy.
      Na razie lekarstwo nie działa, bo diagnoza jest zła.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka