Dodaj do ulubionych

Czy da się założyc dochodowy business bez kapitału

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 21:56
Czy da się założyc dochodowy business bez kapitału? Przecież kazdy wie ze aby
odniesc sukces w prowadzeniu własnego businessu, trzeba miec
POMYSŁ+KAPITAŁ=SUKCES, a tyle sie slyszy ze Pan Kowalski zaczynał od zera...
Tylko jak sie wgłebimy w ten temat okazuje sie ze Pan Kowalski miał na
zainwestowanie min. 50 tys zł, albo dom pod zastaw kredytu wart 500 tys zl.
Ale np, podajmy przykład mlodego absolwenta ma tytuł mgr. Nie ma własnego
domu, bo nie miał jak na niego zarobic - skupiał sie głownie na studiach, nie
na pracy, której nie mogl podjac. Pracowąl jedynie dorywczo jako magazynier,
mencherdiser. Rodzice nie pracuja, nie maja własnego mieszkania, gdyz nie
sposob sie go było dorobic... Wiec kredyt pod ich mieszkanie rowniez odpada,
w koncu go nie maja. Dofinansowanie z UE, czy Urzedu Pracy takze gdyz 12 tys
zł. To grosz... Nawet warzywniaka w dzisiejszych czasach sie nie otworzy za
to (kalkulacje zostały zrobione). Fundusze joint-venture nie sa sklone do
wchodzeniaw plany, z ktoreych nie ma wiekszych profitow.
Wiec jak to jest z businessem, wystarcza tylko dobre checi, pomysl i upór w
dazeniu do celu? Bo znam wielu takich co przed 30-stka sie dorobili wlasnych,
dobrze proseprujacacyh firm. Tylko w 10/10 przypadkow kazdy pochodzil z
zamoznej rodziny, gdzuie jako dziecku dano kapital. Dziecko otrzymalo pokazny
spadek, mieszkanie za kilkaset tysiecy ktore spzredalo sie i mialo fundusze
na inwestycje.
Wiec jak to jest?
Tylko prosze nie pisac mi postów o tym ze dostal ktos tam kredyt 100 tys zl
bez poreczycieli na pensje 1400 netto. W bajki nikt z nas nie wierzy.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Swarzeneger IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 22:02
    Przeciez kazdy wie ze wieksze bisnesy zalozyly dzici bogatych rodzicow,
    cwanicxzki,zlodzieje co nakradly i teraz pootweraly autohandle,albo kolesie co
    mieli super uklady. Przeciez jak patrzysz na kolesia co ma 25 lat to skad on
    moze miec audi za 100 tys? jak nie lizing to kredyt a kredyt z atakie auto to
    kila tysiecy firemke dostal od starego a teraz cwnaiakuje smiehcu warte
  • Gość: AnOnIm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 22:05
    POPIERAM GOSCIA PO MNIE!!!! kazdy wie ze biedny nie staje sie bogaty, American
    dream to bujda. Jezeli nawte ktos od zera staje sie bogaty to dizkei talentowi,
    ale nie mowie o wlasnej dzialnosci. bo na to zawsze trzeba miec kase, a dla
    niektorych po prostu to zero to wielka hala przemyslowa, ktora trzeb
    azagospodarowac albo upadajaca firma rodzinna o wartosci kilku milionow.
  • Gość: BISNESMEN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 22:06
    zazdrosniki pieprzone, ja dostalem od ojca samochod, dom, firme i co z tego???
    mam to do czego Wy lewusy sie nawte nie checie dorobic
  • kszynka 15.02.07, 15:25
    Gość portalu: BISNESMEN napisał(a):

    > zazdrosniki pieprzone, ja dostalem od ojca samochod, dom, firme i co z
    tego???
    > mam to do czego Wy lewusy sie nawte nie checie dorobic

    a teraz idź umyć rączki i idź bo mam na obiad woła


    --
    wakacje 2006
    bardzo prosty katalog stron
  • Gość: es IP: *.icm.edu.pl 16.02.07, 12:01
    Coś nią utniesz ale para w gwizdek itp, niewiele mając niewiele zarobisz (na początku)
    Zresztą co znaczy bez kapitału? Wkładasz zero? 1000? 10000?
    Trudno coś wyjąć nie wkładając. Możesz wprawdzie otworzyć dział.gosp i
    stworzyć sobie samozatrudnienie. Jak już zarobisz 50-100-200 tys zł możesz wynając
    biuro/pomieszenia, kupić sprzet i zatrudnić parę osób - wtedy to będzie już biznes (mały). Na początek najlepiej w ogóle nie zakładaj działalności - zanim sie rozkręcisz ZUS zje Ci 5 patyków (750x6 mcy), jak Ci sie biznes uda wtedy to zarejestruj. Pozdrawiam
  • Gość: zuzinka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 13:17
    przecież teraz przez pierwsze 2 lata płaci się niższy zus
  • Gość: biznesik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 08:36
    > Przeciez kazdy wie ze wieksze bisnesy zalozyly dzici bogatych rodzicow,
    > cwanicxzki,zlodzieje co nakradly i teraz pootweraly autohandle,albo kolesie co
    > mieli super uklady.

    Ot, polskie podejście - każdy kto ma pieniądze to złodziej. Tak się składa, że niektórzy kapitał mają W GŁOWIE. Nie trzeba handlować szrotami, można się dorobić na pomysłach, wiedzy i umiejętnościach (patrz - twórca Gadu-Gadu).
  • Gość: Gytheon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 18:58
    Gadu-gadu to skopiowany pomysł od amerykanów. Jeszcze nie odkryli, że ktoś
    naruszył ich copyrights, bo nie wchodzą na polski rynek.
  • bellicose 16.02.07, 09:20
    A co takiego i od jakiego Amerykanina gg coś skopiowało?
  • tow.stalin 16.02.07, 10:49
    Gość portalu: Gytheon napisał(a):

    > Gadu-gadu to skopiowany pomysł od amerykanów. Jeszcze nie odkryli, że ktoś
    > naruszył ich copyrights, bo nie wchodzą na polski rynek.

    pokaż mi wyrób, który nie został skopiowany... wszystkie pomysy się kopiuje,
    powiela i udoskanala, na tym gospodarka polega. ostatnio microsoft został
    oskarżony o skopiowanie rozwiązań apple. jaki z tego wniosek? ano taki, że nawet
    najwięksi kopiują i niczym się nie przejmują. zatem nie panikuj, tylko szukaj
    okazji do skopiowania...

    --
    rico-chorzów, 05.06.06, 10:54: "Wierzę,zapomina się dużo po kopnięciu konia się?:)"
  • Gość: Gytheon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 11:16
    czyli jesteś nikim i nic sobą nie reprezentujesz, bo nie potrafisz nic tworzyć,
    do niczego dojść jak tylko kopiować. Siedzisz sobie na tyłku, bawiąc się w
    najlepsze, gdy tymczasem jakiś dla ciebie "frajer" odwali całą robotę, a ty
    tylko to skopiujesz tak? W kapitalizmie prawa autorskie odgrywają bardzo dużą
    role i są egzekwowane i albo się do tego przystosujesz, albo niestety o wiele
    więcej stracisz na tym.

    Twoja znajomość kapitalizmu wywodzi się z kręgów propagandy komunistycznej,
    więc nic dziwnego, że znajdując się nagle w obcej sobie rzeczywistości, inaczej
    postępować nie potrafisz.

    Jak długo ludzie w Polsce będą mieli taki pogląd, że lepiej kopiować niż samemu
    robić, to do niczego nie dojdą, a wówczas prawem selekcji naturalnej, lepsi
    dokopią wam i przegracie towarzysze nieczego nie warci( patrz komunizm ).
  • Gość: c++ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.07, 11:09
    ICQ i firma mirabilis wywodzi sie z Izraela nie z USA. Natomiast co do ,,miliona
    w rozumie'' to popatrzcie sobie na to : www.milliondollarhomepage.com/ -
    to jest przyklad jak zarobic milion dolkow baz zadnego kapitalu :) A tu jeszcze
    link na wikipedii : en.wikipedia.org/wiki/Milliondollarhomepage. Dobry
    pomysl to naprawde duzo. Zwlaszcza w IT.
  • tapatik 19.02.07, 12:27
    Gadu-gadu to raczej kopia ICQ, czyli produktu izraelskiego, a nie amerykańskiego.
    pl.wikipedia.org/wiki/ICQ
  • Gość: Gytheon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 20:13
    Bardzo dużo żydów w Ameryce ma podwójne obywatelstwo: amerykańskie i
    izraelskie - a biznesy zakładają tam, gdzie podatki są niższe :)
  • Gość: "Biznesmen" IP: *.gdynia.mm.pl 14.03.07, 10:26
    Pierwszy mądry POST, zdolnych ludzi nie brakuje w Polsce, jak już pisałem przed chwilą najważniejsze w każdym biznesie to pomysł, biznes plan, plan marketingowy, merchandising i pewne predyspozycje osobowe to nie koniecznie gwarant sukcesu ale na pewno duża pomoc.

    Mieszkam w Gdyni w największej dzielnicy i z przykrością muszę stwierdzić, że niewiele firm prowadzi działalność zgodnie z ogólnie obowiązującymi zasadami, o których wspominałem wyżej.

    Ludzie zabierają się za firmę, nie mając ani pieniędzy ani pomysłu ani umiejętności a potem tylko narzekają. Ot Polska natura.

    Pozdrawiam
  • powiatowainfo 16.02.07, 08:45
    tak? osobiście znam ludzi którzy w wieku 18 lat pozyczali samochód i lawetę i w 5 osób jechali do niemiec po samochody. Na początku graty/starocie. Potem je naprawiali i sprzedawali z zyskiem. I generalnie praca 12-15h na dobę. Co tydzień wyjazd po 5 samochodów. Po roku stać ich było na remont stodoły (wcześniej naprawiali pod gołym niebem). Ale dalej jeździli. Teraz mają od tego ludzi. 4 zakłady (albo i więcej). działają w rożnych branżach i stać ich na to by kupić sobie furę za 250 tyś.
    Jak jesteś zdolny, masz pomysł i chęci to zarobisz....

    --
    powiatowa.info
  • Gość: TOMEQ IP: *.eesc.europa.eu 16.02.07, 10:33
    Mam 28 lat, dwie dzialki nad jeziorem, nowe Audi za 200 tys.
    I uwaga: nie prowadze wlasnego biznesu i nie kradne.
    Poprostu mialem szczescie i dostalem super prace o ktora walczylem przygotowujac
    sie do niej przez cale studia.
    Prosze nie odebrac jakcho chwalenie sie.
    Ale co z tego? Wiem doskonale, pieniazki szczescia nie daja i to jest prawda.
    Mam wiele innych klopotow, w tym zdrowotne.
    Mam pieniazki i z checia sie nimi dziele, zaadoptowalem troje dzieci
    "internetowo", co miesiac przelewam na jedno 100 zl.
    pamietajcie, PIENIADZE SZCZESCIA NIE DAJA !!!


  • Gość: Baśka IP: *.eranet.pl 17.02.07, 07:11
    TOMEQ, Gratuluję, ale przestań mówić "pieniążki", to debilny infantylizm. Skąd
    to się bierze? Od kelnerów: "pieczywko, masełko"??? Tyle zarabiasz, siedzisz
    nad tymi jeziorami, to poczytaj jakąś książkę nt.polszczyzny.
  • Gość: mm IP: *.zetosa.com.pl 17.02.07, 16:56
    Basiu, jesteś boska, bosienka:)
  • Gość: Doradca biznesowy IP: *.gprspla.plusgsm.pl 09.04.07, 19:58
    ... bez kapitału? mówi nie!
    chyba że mowa o firmach które działaja na zasadzie MLM lub sieciowego ale i w to
    nie wierzę owszem zarabiają ale nawet bez małego kapitału nie wejdziesz w świat
    biznesu.
    www.biznes.ecom.net.pl
    www.chrzanowskispolkiuslugi.ecom.net.pl
  • Gość: edi IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.07, 19:15
    hallo z tym co pan pisze sie zgadzam jest wiekszosc takich cwaniaczkuw,ale nie
    wszyscy do nich sie zaliczaja.Oto zywy przyklad pewnego dnia zadzwonil dzwonek
    u mojch drzwi poszedlem otworzyc,stal mlody czlowiek lat 21 przedstawil sie
    jest polakiem jest tu w niemczech i pracuje od 2 lat przypomnial mi mnie kiedy
    bylem w jego wieku i przyjechalem tu zeby sie dorobic.dowiedzial sie ze jestem
    polakiem i przyszedl zeby sobie pogadaci,po kilku takich spotkaniach doradzilem
    mu jego oszczednosc zainwestowac polowe w DAY-TRADING a druga polowe w US -
    LAND BANKING ( jestem doradca finansowym) czyli 10,000Euro w Day-Trading na 7
    letnia Lokate po 5% co miesiac gdzie otrzyma po 7 latach jak sie nie myle okolo
    tak szybko liczac 602,416 ? Euro w US-Land Banking 10,000 na 1 rok po roku
    dostanie 20,000 Euro teraz policzce jle bedzie mial lat jak bedzie mial
    pierwszy milion.
    wiecej informacji dla zainteresowanych,prosze traktowac topowaznie i nie
    zasmiecac skrzynki edwin.przybylski@nexgo.de DZIEKUJE
  • Gość: "Biznesmen" IP: *.gdynia.mm.pl 14.03.07, 10:17
    Czytając Wasze posty widać, że o działalności gospodarczej nie macie zielonego pojęcia.

    Otóż kredyt na działalność gospodarczą dostaje się bez tzw żyrantów, gdyż w tym przypadku żyrantami mogliby być jedynie inne podmioty prowadzące działalność.

    Po drugie aby mieć pewność otrzymania takiego kredytu należy napisać biznes plan, który uwiarygodni zamierzenia a poza tym pomorze w dalszym prowadzeniu biznesu.

    Czy można mieć super wóz za 100 tysięcy. Oczywiście, może nie po roku prowadzenia działalności, ale w przeciągu kilku lat jest to naprawdę możliwe.

    Uwierzcie mi, że bardzo wiele firm nie potrafi wogóle prowadzić działalności a nakłada się na to bardzo wiele umiejętności (biznes plan, marketing, merchandising i wiele innych umiejętności interpersonalnych).

    Dlatego jeżeli posiadacie wyżej wymienione umiejętności to sukces jest w zasięgu ręki aczkolwiek nie jest to gwarantem odniesienia sukcesu.

    Pozdrawiam
  • laporteki 07.02.07, 23:57
    Z takim podejściem że 12 tys na start działalności to grosz...raczej daleko nie
    zajedziesz. Początkujący przedsiębiorcy mogą znaleźć pomoc np w funduszach
    mikro zobacz sobie np. www.funduszmikro.pl
    Ja rozkręciłam swój biznes BEZ kapitału. Chyba że tym kapitałem nazwę
    comiesięczne wynagrodzenie mojego chłopaka, bo tak właśnie było. I mimo że
    pierwszy rok był naprawdę bardzo trudny to warto było i wychodzę "na swoje".
    Pamiętaj że oprócz kapitału musisz mieć dobry pomysł a najlepiej jeszcze
    doświadczenie.
    pozdrawiam
  • Gość: Dociekliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 07:49
    A ile wynosiła pensja Twojego chłopaka? Bo kazdy kto chociaz troche liznal
    ekonomii to wie ze aby rozkrecici biznes TRZEBA miec kapital. Poza tym w jakiej
    branzy robisz? Znam takich co maja hurtownie i mowia ze "bez kapitalu
    rozkrecilisi swoj biznes..."
  • hubertus_zamoscicus 08.02.07, 08:32
    Można rozkręcieć biznes bez kapitału finansowego równie dobrze jak spalić
    biznes z darowanym kapitałem np. rodzinnym.
    Mój biznes polega na świadczeniu usług doradczych z funduszy unijnych. Cały
    kapitał mam w głowie. Do tego doszedł kapitał finansowy, zamieniony na środek
    trwały w postaci laptopa (koszt 2.500 zł brutto) i drukarki (500 zł brutto).
    Bizes jest dochodowy. Czysty zysk, bez nakładów inwestycyjnych. Kapitał
    początkowy można pozyczyć od ojca, babci, wujka, nazbierać pracując na etacie
    lub wziąć z urzędu pracy (12 tys.) lub z UE - z działania 2.5 zporr (gdzie
    oprócz 20 tys. dofinansowania utrzymują twoją firmę płacąc twój zus przez cały
    rok).
    Odpowiadając na Twoje pytanie "czy da się ..." twierdzę że da się. Ale nie w
    każdej branży oczywiście.
    Pozdrawiam :)



    --
    Dodaj do ulubionych …fabrykę pączków
    Forum: fundusze unijne
    gg 7783700
  • hubertus_zamoscicus 08.02.07, 08:46
    Nawiązując jeszcze do mojego postu powyżej...Tak naprawdę w tej triadzie
    pomysł+kapitał=sukces zawsze najważniejszy jest pomysł a nie kapitał, który
    często można wygenerować sprzedając sam pomysł na sukces. Kapitał ludzki nie
    jest łatwy do pozyskania, w odróżnieniu od finansowego.

    --
    Dodaj do ulubionych …fabrykę pączków
    Forum: fundusze unijne
    gg 7783700
  • Gość: Dociekliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 08:52
    "Kapitał początkowy można pozyczyć od ojca, babci, wujka, nazbierać pracując na
    etacie"
    Okey ale co jeżeli rodzice nie pracuja, sa na rencie czy emeryturze juz,
    dziadkowie zyja z emerutury rowniez, a w rodzinie nie ma bogatego wujka? Poza
    tym UE wybiera sobie jedynie komu przyzna srodki na dofinansowanie. Ja
    osobiscie bylem na stazu w Urzedzie Pracy w Łodzi i widziałem jak tam przyznaja
    te srodki... Nie daja ich raz, dwa kazdemu kto przyjdzie i zlozy wniosek o
    dofiannsowanie. Co do teorii ze nie w kazdej branzy trzeba miec ogromny kapital
    by osiagnac sukces to prawda. Chocby Przyklad zalozycieli Google'a, oni wlozyli
    jakies 500 dolarow w cale przedsiewziecie a teraz kazdy z nich ma 12 milioardow
    dolarow majatku. Tylko ja widze ze autor posta raczej nie zalozy super
    wyszukiwarki...
  • Gość: XXx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 09:02
    Zeby dostac fundusze z PUP to trzeba byc 3 miesiace bezrobotnnym, a nie znam
    kogos kogo stac na wyzeczenie sie do pracy na 90 dni. W koncu jesli czloweik ma
    rodzine badz musi sie utrzymac to tez musi zarobic na sowje utrzymanie.... Sami
    nie wiecie co mowicie
  • hubertus_zamoscicus 08.02.07, 09:33
    Gość portalu: XXx napisał(a):

    > Zeby dostac fundusze z PUP to trzeba byc 3 miesiace bezrobotnnym, a nie znam
    > kogos kogo stac na wyzeczenie sie do pracy na 90 dni. W koncu jesli czloweik
    ma
    >
    > rodzine badz musi sie utrzymac to tez musi zarobic na sowje utrzymanie....
    Sami
    >
    > nie wiecie co mowicie

    No chyba sam nie rozumiesz tego, co piszesz.
    Dotacje z urzędu pracy (jak sama nazwa wskazuje) jest dla klientów urzędu
    pracy, nie?
    A np. wsparcie z 2.5 zporr jest m.in dla osób pracujących, niezarejestrowanych
    w urzędzie pracy.
    Są na rynku różne mechanizmy wsparcia o których warto wiedzieć i z których
    warto korzystać, a nie od razu rzucać błotem "że to nie dla mnie bo....".
    Ale oczywiście najlepiej usiąść nma dupie i narzekać, bo zawsze coś nie będzie
    pasowało do naszej wizji świata i zawsze ten, który daje stawiać będzie nam
    swoje warunki. Jeśli chcecie rozdawać pieniądze za darmo - proszę bardzo -
    załóżcie bank i świadczcie filantropię.


    --
    Dodaj do ulubionych …fabrykę pączków
    Forum: fundusze unijne
    gg 7783700
  • asmok6 15.02.07, 19:18
    Gość portalu: XXx napisał(a):

    > Zeby dostac fundusze z PUP to trzeba byc 3 miesiace bezrobotnnym, a nie znam
    > kogos kogo stac na wyzeczenie sie do pracy na 90 dni. W koncu jesli czloweik ma
    > rodzine badz musi sie utrzymac to tez musi zarobic na sowje utrzymanie.... Sami
    > nie wiecie co mowicie

    Wiemy wiemy. To ty nie wiesz. To o czym piszesz to tzw dotacje na aktywizacje
    osób bezrotnych. Jak sam nazwa wskazuje z idei swojej są przeznaczone dla
    bezrobotnych.
    Ale poza tym są też inne dotacje/pożyczki. Z PUP na przykład (jest lub była) na
    stworzenie stanowisk pracy. Do tego jeszcze dotacje ze wspomnianego już zpor
  • remedia1 15.02.07, 23:53
    Ja składałem w powiecie łódzkim wschodnim. Mówili że papiery super tylko kolejka
    na jakies 200 osó i nie wiadomo czy kasa będzie ... żeby dostać kasę z PUP to
    trzeba mieć układ i tyle ! i nie pitolcie bez sensu !


    asmok6 napisał:

    > Gość portalu: XXx napisał(a):
    >
    > > Zeby dostac fundusze z PUP to trzeba byc 3 miesiace bezrobotnnym, a nie z
    > nam
    > > kogos kogo stac na wyzeczenie sie do pracy na 90 dni. W koncu jesli czlow
    > eik ma
    > > rodzine badz musi sie utrzymac to tez musi zarobic na sowje utrzymanie...
    > . Sami
    > > nie wiecie co mowicie
    >
    > Wiemy wiemy. To ty nie wiesz. To o czym piszesz to tzw dotacje na aktywizacje
    > osób bezrotnych. Jak sam nazwa wskazuje z idei swojej są przeznaczone dla
    > bezrobotnych.
    > Ale poza tym są też inne dotacje/pożyczki. Z PUP na przykład (jest lub była) na
    > stworzenie stanowisk pracy. Do tego jeszcze dotacje ze wspomnianego już zpor
  • Gość: ggg IP: *.zab.nat.hnet.pl 16.02.07, 07:44
    układ to najlepszy kapitał :D:D:D
  • Gość: Dobra_zona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 14:02
    Uważam, ze można otworzyć firmę nie mając kapitału ( lub majac mały). My z
    mezem zaczynalismy od jednego biurka i jednego komputera 3 lata temu. Teraz
    zatrudniamy 5 osób. Jednak nie było to proste. Wiele razy mieliśmy
    problemy...ale jakoś udało się przejść najgorsze lata. Doradzę jednak wszystkim
    rozpoczynającym jedną rzecz: NIE ZACZYNAJCIE BIZNESU O KTÓRYM NIE MACIE POJĘCIA
    BO TO SIĘ NIGDY NIE UDA...pozdrawiam i życzę wszystkim sukcesów...
  • Gość: Ania Kwidzyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 14:38
    A czym sie zajmujecie? Ja tez mam biurko i komupeter:)
  • Gość: Czytelnik! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 14:43
    CZY WY JESTEŚCIE CHORZY? TYLKO JA WIDZE O CO CHODZI W TEMACIE? TEN
    CAŁY "MR.KSIĄŻEK" MOWI O KONKRETNEJ OSOBIE, CZYLI O SWOJEJ PERSONIE. CZY W
    TAKIEJ SYTUACJI JAKIEJ SIE ZNAJDUJE UDA MU SIE OTWORZYC DOCHODOWY BISNEZ JESLI
    NIE MA ZADNEJ KASY! NIE PRACUJE, NIE MA RODZINY KTORA BY MU POŻYCZYŁA KAPITAŁ,
    NIE MA ZDOLNOŚCI KREDYTOWEJ, A JEŚLI TAKA ISTNIEJE TO NAJWYŻEJ MOŻE SIĘ UDAĆ
    PEWNIE DO PROVIDENTA.

    CZŁOWIEKU JEŚLI CHCESZ COŚ ZAROBIĆ MUSISZ COŚ WŁOŻYĆ! PROSTE!
  • Gość: radson IP: *.echostar.pl 09.02.07, 17:54
    Nie mogę się zgodzić z opinią, że nie można założyć dochodowego biznesu bez
    kapitału. Jest naprawdę tak wiele możliwości, sztuką jest tylko je dostrzec i
    potrafić zrealizować. Oczywiście jakiś kapitał zawsze jest potrzebny ale bez
    przesady. Są ludzie, którzy zaczynali mając 2-3 tys zł (sam się do nich
    zaliczam) i w tej chwili prowadzą dobrze prosperujące biznesy. Oczywiście nie
    odrazu były to godziwe pieniądze, ale dość szybko. Ciężko z takim kapitałem
    rozpocząć jakąś produkcję, najłatwiej jest w sektorze usług i uważam, że tu
    należy szukać swojej szansy.
    według mnie są dwie podstawowe sprawy: upór w dążeniu do celu i niezłomna wiara
    w sukces (choć wiem, że czasem jest ciężko) i bardzo ciężka praca czasem po 16
    godz często w soboty i niedziele, ale tylko tak można nadrobić brak kapitału na
    starcie. To moja opinia. Ale naprawdę można to osiągnąć, a później już bywa
    łatwiej.
    pozdrawiam
  • Gość: damian IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.07, 18:16
    Zgadzam się z tobą Szpilex.
    Najważniejszy jest pomysł. Kapitał nawet najmniejszy ale musi być.
    Treaz coraz łatwiej o pożyczkę w banku.
    W najgorszym wypadku można wziąść pożyczkę na kogoś z rodziny.
    A później oddać z odsetkami.
    Zapraszam na www.biznesinwestycje.pl - forum o biznesie
  • Gość: mały biznes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 12:11
    może zamiast się nad sobę użalać to napisz jaki biznes chodzi ci po głowie
    może wtedy bdzie łatwiej ci pomóc bo jak niewiadomo co chcesz robić to szkoda czasu

  • ewax100 11.02.07, 18:59
    Nie musi być bardzo dochodowy wystarczy mi chociac z 1000zł miesięcznie ale
    zeby był pewny.
  • Gość: Mr. Ksiażek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 14:46
    Pozyczyc od rodziny? Przeciez napisałem w poscie ze wykluczamy mozliwosc
    posiadania rodzinki, która ma pieniadze... Poza tym jesli sie ma bogata
    rodzine, to zazwyczaj ma sie pieniadze od dziecka i nie trzeba sie martwic o to
    jak zarobic an zycie.
  • Gość: Kozalino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 14:44
    Nie da się otworzyc firmy produkcyjnej za 2000-3000 tysiace złotych! Chyba ze
    chcemy otworzyc wysylkowa produkcje dlugopisow. Poza tym jakniby otworzysz
    firme za 2000 3000 zł. Powiedzmy warzywniak? Tyle to czynsz Cie wyniesie na
    nowym osiedlu...
  • ewax100 13.02.07, 19:42
    Wiadomo ze liczy sie pomysł o tym to kazdy wie.Myślałam ze ktś zechce się
    podzielić swoimi doświadczeniami,moze na początku kłopotami a potem
    osiągniętymi sukcesami i zadowoleniem.Kazdy z Was miał kiedyś poczatek i myslał
    co mozna byłoby robić żeby jakoś żyć.Oczywiście ze kazdy ma inne aspiracje ale
    to zalezy od wkładu pieniędzy jaki ktos ma.Nie kazdy ma wielkie pieniądze do
    rozpoczęcia.Przeciez mieszkając w odległych miejscach nie ma mowy o
    konkurencji.Kazdy jednak jest skryty i nie chce mówić wiele.Myslałam ze ktos z
    Was zainspiruje mnie swoim przykładem a nawet zachęci do działania ale jak
    dotąd nic nie zauważyłam.Pozdrawiam
  • dcio 13.02.07, 19:56
    Nie wydaje mi sie by to bylo mozliwe. To nie czasy konca 19 wieku gdy banki
    dawaly pozyczki na ladne oczy jak w "Ziemi obiecanej"
    nawet ta kobieta ktora kiedys kupila kilka kg szynki , bulki maslo i zaczela
    robic z nich kanapki i wstawiac do sklepow, musiala miec na to pieniadze.
    A wyobraz sobie obecne czasy , ze nie masz koncesji na robienie kanapek, straz
    pozarna nie daje ci pozwolenia na robienie kanapek w domu a sanepid swoja zgode
    warunkuje podniesieniem sufitu o 3 cm.
    I oczywiscie przejscia z rada osiedla i dzielnicy.
  • Gość: XXX IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 12:01
    Zeby otowrzyc business muisz zainwestowac, niech nikt mi nie mowi ze za 2000 zl
    otworzyl firme z ktorej teraz ma po 15 tys zl miesiecznie netto co miesiac
    Walne ze smiechu...
  • Gość: wlascicielfirmy IP: *.aster.pl 15.02.07, 16:14
    Zainwestowalem 500. Mam ok. 6 tys. miesiecznie po 4 miesiącach dzialalności.
  • Gość: XXX IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 12:01
    Zeby otowrzyc business muisz zainwestowac, niech nikt mi nie mowi ze za 2000 zl
    otworzyl firme z ktorej teraz ma po 15 tys zl miesiecznie netto co miesiac
    Walne ze smiechu...
  • Gość: trelemorele IP: *.orange.pl 15.02.07, 15:36
    otworzyłam - miałam stary komputer i dostęp do netu (komp 800 zł, opłata za net
    100 zł). Pierwsza kasa była po miesiącu. Tak naprawdę nie chodzi o pieniądz
    tylko o pomysł!
  • Gość: wlascicielfirmy IP: *.aster.pl 15.02.07, 16:11
    Witam,

    Tak, da się. Zrobiłem to kilka miesięcy temu - na początek zacząłem oferować te
    same usługi co moja była firma. Inwestycja to około 500 PLN, ale musi być samochód.

    Sądze, że przy prowadzeniu działalności jest kilka ważnych rzeczy:

    1. Musisz być słowny - jak poniedziałek, to poniedziałek. Nigdy nie ignorujesz
    klientów lub potencjalnych klientów.

    2. Klient nasz Pan, owszem, lecz bez przesady. Musisz siebie cenić. Jeżeli
    wiesz, że to co robisz jest na odpowiednim poziomie, a klient się rzuca to
    trzeba zaoszczędzić sobie troche nerwów i dać sobie spokój.

    3. Inwestowanie nie polega na kupowaniu komputera, drukarki, faksu, i otwieranie
    biura. Minimializujesz koszty, zbierasz na sprzęt lub kiedy masz odpowiedni
    dochód to możesz sobie pozwolić na kredyt.

    Takie jest moje zdanie. Inni będą zapewne mieli inne i jest o wiele więcej zasad
    niż te wyżej wymienione.

    Ale podsumowując - da się.


  • Gość: kania IP: *.chello.pl 15.02.07, 16:32
    teraz na wakacje sie wyjezdza do UK i mozna po studiach miec juz 50 000
    kapitalu. Wtedy wyjezdzasz na zmywak jeszcze na rok i masz 100 tys. szczegolnie
    teraz gdy podatki sie zmienily... ja juz zainwestowalem w szkole brata... a do
    konca studiow mam jeszcze jedne wakacje:]
  • neoleo 15.02.07, 16:47
    4.000 na laptop, który mogłem teoretycznie mieć już wcześniej, 5.000 na
    pierwszą partię towarów (przedpłata konieczna, później można się dogadać na
    różne terminy) i 1.000 na przetrwanie pierwszego miesiąca.

    w moim przypadku było o tyle łatwo że już znałem branże i skopiowałem pomysł
    wyniesiony od wcześniejszego pracodawcy.

    biznes prowadzę od 8 miesięcy a już zarabiam całkiem nieźle.
  • Gość: wolfNRW10 IP: *.dip.t-dialin.net 01.04.07, 22:28
    od zera niewieze , wazne jest zeby miec wspoknika ktory bedzie ciagna interes z
    toba katakty na rynku w ktorym masz zamiaz sie odnalezc,no i co wazne troche
    szczescia.
  • kapitan_stopczyk 15.02.07, 16:48
    Rozczulające są te opisy tych co to dziś zarabiają po kilkanaście
    (kilkadziesiąt) tysięcy miesięcznie, a zaczynali od strony internetowej czy
    debetu na koncie studenckim.

    Jest taka anegdota: zapytano Rockefelera jak zaczynał droge do miliardów.
    I on odpowiedział tak: znalazłem kartofla, ugotowałem go i sprzedałem. Za
    zarobione pieniądze kupiłem dwa kartofle, ugotowałem je i znowu sprzedałem. Za
    te pieniądze kupiłem trzy kartofle, ugotowałem je i sprzedałem.
    I wtedy umarła moja ciocia i zostawiła mi w spadku milion dolarów.
    Tak to się zaczęło.

    Skąd te opowieści powyżej, że można sie dorobic od zera?
    Jezeli ktoś dzis obraca tysiącami (a tym bardziej milionami), to kapitał
    początkowy albo w pocie czoła zarobił na Zachodzie (myjąc kible na przykład),
    albo dostał od zamożnych rodziców albo zwyczajnie ukradł.

    Ofiarą tej ostaniej metody w Polsce jest najczęściej anonimowy podatnik, a
    pozyskiwanie w ten sposób kapitału odbywa się na drodze korupcyjnej.

    Nasi polscy miliarderzy (nazwiska powszechnie znane i "szanowane") zaczynali od
    miliona, które dostali od Służby Bezpieczeństwa.
    I oni też opowiadają jak zaczynali "wożąc klocki drzewniane" czy wożąc
    papierosy do Berlina Zachodniego albo pożyczając 100$ od szwagra....


    Czy opowiadanie "zaczynałem od niczego" wpływaja dodatnio na ego takiego
    bajkoopowiadacza?
    Bo jak inaczej wytłumaczyć rozpowszechnianie takich fantazji?


    -------------------------------------------------------
    - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
    demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
    - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
  • Gość: Tak to ja :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 19:29
    >> Czy opowiadanie "zaczynałem od niczego" wpływaja dodatnio na ego takiego
    bajkoopowiadacza?
    >> Bo jak inaczej wytłumaczyć rozpowszechnianie takich fantazji?

    Jakich fantazji czlowieku :)

    Moje story...

    Majac 17 lat pozyczylem 2k pln od kumpeli (jej ojciec byl wtedy na liscie 100
    najbogatszych polakow wiec pozyczyla bez mrugniecia okiem). Bylo to w gdzies w
    '98. Stworzylem UnderCD (taki mialem pomysl - plytka ze zbiorem materialow
    niby-nielegalnych ale wydawanych legalnie, zebranie, przygotowanie i obrobka
    materialow zajela mi z 1-2 miesiecy, koszt zerowy). Za 500 pln kupilem jakies
    30-35 plyt (wtedy plyta kosztowala ok 15 pln), 1,5k pln wydalem na mailing w
    nieistniejacym juz KKI - do blisko 200 tys uzytkownikow :)

    Zamowienia zaczely schodzic sie w ciagu paru sekund od uruchomienia mailingu,
    ktory w calosci mial potrwac kilka godzin.. Wiadomo - niby content nielegalny
    dostepny tylko dla wybranych, a tu mozna go dostac za jedyne 45 pln + koszt
    wysylki :) Legalnie! Na czysto 30 pln / plycie. Zamowien bylo tyle ze czyste
    plyty skonczyly sie w tym samym dniu.. Musialem wyslac czesc towaru i czekac az
    wroci kasa zeby kupic kolejna partie plyt :)

    Cala "operacja" ostatecznie trwala ponad 3 miesiace (tyle czasu jeszcze sie
    schodzily zamowienia). Sprzedalem ponad 2 tys sztuk plyt.. W miedzyczasie
    kupilem kase fiskalna, samochod, oddalem kolezance 2,2k dlugu (wziety na 10%:) I
    wpadlem na kolejny pomysl.. Jaki? Nie powiem, po co mi kolejna konkurencja ;)

    Obecnie mam 26 lat, wlasne mieszkanie, dobre auto (l&k), motocykl (salonowa
    nowka za 30k pln!). Firme mam ze wspolnikiem, obecnie robi roczny obrot powyzej
    1 mln pln, co daje nam zysku ok 3k pln netto / mc / leb (nie liczac kosztow
    paliwa, telefonow, wiekszosci sprzetu rtv i komputerowego bo to wszystko jest w
    kosztach firmy) z perspektywami na najblizsze 2-3 lata na 10k pln / mc / leb a
    nawet znacznie wiecej.. Przymierzam sie do budowy domu.

    Nie da sie? Jasne ze sie, k**a da! Tylko trzeba miec w mozgu troche neuronow, a
    nie trociny.. I byc bardzo upartym.

    BTW. Moj ojciec jest na emeryturze, a matka na rencie. Zawsze byli sredniakami -
    ich majatek to tylko mieszkanie w ktorym sie wychowalem. I do niedawna Nissan
    warty 3k pln :)

    Nie dostalem w spadku miliona!
    pozdrawiam zawzietych.
  • Gość: ubawiony IP: *.adsl.inetia.pl 15.02.07, 20:04
    A co było na tych płytach? Pornografia dziecięca?

    A co robi koleżanka ta co pożyczyła ci kasę? Paczki nosi tatusiowi do więzienia?

    W sumie ładny tekst wymyśliłeś.
  • Gość: to znowu ja.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 20:12
    He he, nie wierzysz - Twoja sprawa :)

    Co bylo na plytach ? Glowne dzialy to byly Hacking, phreaking, psxmod, canal+,
    virii. Wystarczylo wymyslic dobry marketingowo tekst ktory lykneli ludzie
    spragnieni wiedzy dostepnej niby-tylko dla wybranych guru ;) W praktyce
    wszystkie teksty byly z internetu dostepne za darmo (publikowane za zgoda
    autorow), ale fakt faktem ze niektore bylo ciezko znalezc - wtedy nie bylo googla :)

    Co robi kolezanka? Nie wiem, nie mialem z nia kontaktu od liceum :) Pewnie
    pracuje w ktorejs z firm jej ojca :)
    pozdrawiam niedowiarkow :)
  • Gość: fanfar IP: *.chello.pl 15.02.07, 23:26
    gratulacje

    żenująca jest ta cała masa frustratów, którzy uważają, że coś osiągnąć można
    tylko poprzez znajomości/spadek/przypadek...
  • Gość: lewicowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 16:00
    gdybys potrafil czytac ze zrozumieniem to bys doczytal,ze ten "przedsiebiorca"
    mial bogata kolezanke od ktorej pozyczyl pieniadze na rozruch swojego
    interesu.Czyli jednak znajomosci!!!
    Zanim chlopcze bedziesz zakladal firme,naucz sie czytac ze zrozumieniem abys
    nie pdopisal jakiegos niekorzystnego kontyraktu.
  • Gość: Maciek IP: 62.121.112.* 15.02.07, 23:41
    Hmm... A podatki od Twojej działalności to kto odprowadzał? Przecież byłeś
    niepełnoletni. Czy ja dobrze kombinuję, że pewnego rodzaju kapitał dostałeś
    poniekąd ode mnie - płacącego w tym czasie na rentę, czy emeryturę Twoich
    rodziców?
  • Gość: Gytheon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 10:10
    a co na to Urząd Skarbowy, że nie płaciłeś podatków?
  • nikodem531 18.02.07, 19:01
    A gdyby nie Twoja kolezanka to co wzialbys pieniadze z dupy?
  • Gość: trelemorele IP: 217.116.110.* 16.02.07, 11:30
    Guzik prawda. Trzeba mieć w głowie. Biznes bez pomysłu jest guzik wart. A może
    Panu Kapitanowi żal, że sam na etacie siedzi albo ma warzywniak, a tu tacy przed
    30 mają miesięcznie dochodu 20 000 zł?

    Nic nikomu nie ukradłam, od początku płacę podatki, nie miałam żadnego wsparcia
    finansowego ze strony Rodziny (chyba, że dach nad głową, wyżywienie i
    utrzymywanie mnie do 22 roku życia - mieszkałam z Rodzicami). Pierwsze biuro
    było we własnym pokoiku, sama zrobiłam stronę w pajączku i się udało! Bywało
    ciężko, nieraz przed kompem bez przerwy 27 godzin. Nikogo o nic nie prosiłam,
    sama wpadłam na pomysł, sama sobie poradziłam. I z Klientami i z KPiR:)

    Z Pana postu wynika, że Pan zazdrości, tym co się udało...

    A jeszcze odnośnie kapitału: równolegle ze mną biznes zaczynał znajomy - ciut
    starszy. Duży zastrzyk gotówki na początek, samochód, biuro na mieście. I co?
    Poprzez złą organziację, nie trafione pomysły splajtował, mimo, że wszyscy
    wróżyli mu sukces, a jak mnie widzieli, to prawie się w głowy pukali...

    Aby coś osiągnąć trzeba mieć MOTYWACJE, mieć POMYSŁ, być pracowitym, a nie
    obrażonym na cały świat i podejrzewającym o wszystko SB, cyklistów i masonów.

    A autora wątku należałoby zapytać "co umiesz robić? w czym jesteś dobry?"

    Pozdrawiam i sugeruje przejrzeć na oczy.
  • Gość: ubawiony IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.07, 13:00
    ;)))
  • Gość: gosciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 15:33
    coz panie kapitanie, jesli Tobie bozia poskapila obrotnosci/pomyslowosci, to nie
    znaczy ze innym tez. to ja pisalem wczesniej o starcie od debetu. i tak, wyobraz
    sobie ze to nie jest fantazja, jakkolwiek pewnie Ci ciezko sobie to wyobrazic.

    ehh, to jest wlasnie ta polska slynna przypadlosc. widziales dzien swira marka
    koterskiego? szczegolnie modlitwa na koncu jest zdecydowanie o Tobie.

    a dla wszystkich zastanawiajacych sie - TAK, mozna dosjc do kilkudziesieciu
    tysiecy miesiecznie dochodu netto po kilku latach, startujac bez zadnego
    kapitalu. jak pisalem wczesniej moj start to niedozwolony debet na koncie
    studenckim, ktory splacilem po miesiacu z odsetkami. jestem skromnym przykladem
    tego, ze mozna i ze warto chociaz sprobowac. i tak, zdarzalo mi sie przez rok
    nie placic zadnych podatkow, gdy moj glowny kontrahent mial problem z plynnoscia
    finansowa - ale po roku zaplacilem wszystko z odsetkami plus DPO w urzedzie
    skarbowym. ani zlotowki nie okradlem - ani Tobie, stopczyk, ani nikomu innemu.
    wszystko do czego doszedlem zarobilem wlasna praca.

    da sie, nie poddawajcie sie, nie dajcie sie zniechecic takim jak kapitan
    stopczyk. nie warto sluchac malkontentow, wierzcie w siebie.
  • Gość: ubawiony IP: *.adsl.inetia.pl 19.02.07, 12:02
    Siedzi taki w domu na zasiłku i wypisuje bzdety w necie.
  • andrekostolany 01.03.07, 15:10
    ta anekdota odnosnie rockefellera to rozumiem tylko anegdota tak? bo czytalem
    jego biografie i on rzeczywiscie zaczynal od niczego:)zadnego spadku tam nie
    bylo bo pochodzil z biednej rodziny, a swoj sukces zawdziecza wrecz
    katorzniczej pracy i odwadze w inwestowaniu.
  • bri 15.02.07, 16:51
    A co umiesz?
  • kapitan_stopczyk 15.02.07, 16:57
    Przy czym prosze nie czepiać się akurat tego nazwiska. Chodzi mi o sposób
    zrobienia biznesu.
    Podajcie mi kogoś w Polsce, kto dorobił się w następujący sposób:

    POMYSŁ - REALIZACJA - SPRZEDAŻ - KASA.

    Sa tacy - jak np. wspomniany tutaj twórca Gadu-gadu - on ma kapitał w głowie,
    ale 95% naszych "ludzi sukcesu" dorobiło się zwyczajnie korzystając z
    możliwości kapitalizmu polityczno-korupcyjnego.

    Np. dostali kasę od SB, albo skorumpowali polityków i urzędników i brali udział
    w co lukratywniejszych prywatyzacjach (nazwisko pwszechnie znane).

    Ogólnie rzecz biorąc robienie biznesu bez kasy (czy z jakimiś żałosnymi
    groszami) nie wchodzi w grę.
    Jest to możliwe w bardzo nielicznych i bardzo wysokowyspecjalizowanych
    dziedzianch (np. jakiś informatyk geniusz) - i dotyczy wąskiej grupki.

    W pozostałych wypadkach MUSI być kasa na początek.

    Nie wierzcie w bajki.



    -------------------------------------------------------
    - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
    demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
    - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
  • Gość: gosciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 15:40
    > Jest to możliwe w bardzo nielicznych i bardzo wysokowyspecjalizowanych
    > dziedzianch (np. jakiś informatyk geniusz) - i dotyczy wąskiej grupki.

    te dziedziny nazywaja sie NISZE. i jest ich od cholery.

    > W pozostałych wypadkach MUSI być kasa na początek.

    nieprawda.

    > Nie wierzcie w bajki.

    dokladnie tak, nie wierzcie w bajki wypisywane przez stopczyka. wierzcie w
    siebie, to wystarczy.
  • Gość: levi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 16:06
    jak na razie nie podales zadnych przykladow tylko jakies puste hasla.
  • Gość: gosciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 16:35
    > jak na razie nie podales zadnych przykladow tylko jakies puste hasla.

    za przyklady i pomysly, kolego, to sie placi, a nie dostaje sie ich na forum
    dyskusyjnym.
  • Gość: stop_burakom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 12:16
    do''gościu''-tautologia Cię zalewa.Po co zajmujesz miejsce na forum o
    kreatywnym biznesie,skoro umiesz tylko "przepychać się" słowami,jakie
    to "pomysły" mógłbyś sprzedać,w sytuacji,kiedy sprzedajesz tylko powietrze.
    Oszczędź czasu nam i sobie i nie pisz bzdur.
  • Gość: beria IP: *.mikolow.net 15.02.07, 17:08
    Wszyskie wypowiedzi wyżej to póste ogólniki. Tych co twierdzą, że uruchomili
    biznes przynoszący kilka tysięcy miesięcznie przy zainwestowaniu 1000 zł,
    proszę o podanie jak to zrobili a nie jakie cechy moralne nimi kierowały. Nie
    chodzi o jałowe teorie tylko o przykłady.
  • kapitan_stopczyk 15.02.07, 17:13
    Zaraz będzie odpowiedź, że nie zdradza się swoich sekretów bo konkurencja czuwa.
    To dobra wymówka, która powoduje, że można się wymądrzać do woli.

    Kiedyś w GW był wywiad z jakimś człowiekiem sukcesu, który podał kilka
    przykładów na bezinwestycyjny bizne tym, co "ciągle narzekają".

    Piękne były te przykłady.

    Było tylko jedno małe ale....

    Wszystkie by działały bez zarzutu i bez większych nakładów gdyby nie istniały
    takie instytucje jak: ZUS, Urząd Skarbowy, Państwowa Inspekcja Pracy, Sanepid
    ZAIKS, PIH i podobne "firmy", które hamują rózwój przedsiębiorczości.

    Jednym słowem porady przemądrzałego "człowieka sukcesu" możan sobie było o kant
    d... potłuc.




    -------------------------------------------------------
    - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
    demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
    - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
  • Gość: gosciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 16:34
    > Zaraz będzie odpowiedź, że nie zdradza się swoich sekretów bo konkurencja czuwa
    > .
    > To dobra wymówka, która powoduje, że można się wymądrzać do woli.

    to co napisales, jest rowniez dobra wymowka do bredni, ze 'skoro nikt nie podaje
    nic konkretnego, to ja nie wierze'.

    a ze szkoda mi czasu na dyskusje z osobami Twojego pokroju, to pozwole sobie
    zakonczyc temat z mojej strony.
  • Gość: gosciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 16:38
    > Wszyskie wypowiedzi wyżej to póste ogólniki. Tych co twierdzą, że uruchomili
    > biznes przynoszący kilka tysięcy miesięcznie przy zainwestowaniu 1000 zł,
    > proszę o podanie jak to zrobili a nie jakie cechy moralne nimi kierowały. Nie
    > chodzi o jałowe teorie tylko o przykłady.

    jak to jak?
    wszystko zalezy od branzy przede wszystkim,
    ale ogolnie, na moim przykladzie, prosze bardzo: dwa czeki zrealizowane na
    poczcie polskiej tego samego dnia -> debet na okolo 2 tysiace (albo na 1500, cos
    pamietam ze czek mogl byc na maks 750 zl, ale pewny nie jestem). to wystarczylo
    do oplacenia czesci kosztow mojego projektu, ktore byly platne z gory. przychod
    po 2-3 tygodniach - okolo 5 tys. splacony debet, zaplacone koszty, na koszta
    oplacane z gory kolejnego projektu juz mialem z tego pierwszego.

    efekt - kilkadziesiat tysiecy zlotych dochodu netto po kilku latach.


    w tej chwili i tak jest DUZO prosciej, biorac pod uwage kredyty, dofinansowania,
    mniejszy zus itp. kiedys tak latwo nie bylo... ale z drugiej strony wiecej nisz
    pozostawalo niezagospodarowanych, a wiec cos za cos.
  • Gość: lelek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 23:25
    uważam ze nie da rady startnac z zera chyba ze ktos ma fenomenalny pomysł wtedy
    jak bedzie mail leb na karku to kapucha sama przyjdzie[o ile go nie oskubia
    finansowe rybki] ale jak ktos ma taki lub mial to wam nie powie ludzie zejdzcie
    na ziemie tajemnica to podstawa w biznesie legalnym czy nie
  • lituma4 15.02.07, 17:37
    I tak i nie. Moja pierwsza firma bez kapitału zdechła szybciej niż się
    narodziła. Potem popracowałem na etacie, zdobyłem doświadczenie, zwiększyłem
    zdolność kredytową i za drugim podejściem mi się lepiej powiodło.

    W sumie z kredytów gotówkowych zainwestowałem około 6000. W chwili obecnej po 1
    roku działalności moja jednosobowa firma przynosi stabline dochody.

    To co w moim wypadku się sprawdziło to w pewnymm momencie praca na etat i
    działalność gospodarcza
  • Gość: beria IP: *.mikolow.net 15.02.07, 17:42
    Ale to co piszesz ma się tak do rzeczywistości jak przemówienia Putina. Podaj
    przykład.
  • Gość: owl IP: *.icpnet.pl 15.02.07, 19:10
    da się. kilka kwestii:
    - osoba świadcząca usługi na zlecenie (umowa o dzieło lub zlecenie) jako
    podwykonawca. ma mały ale w miarę stały dochód. przy okazji niespłacona karta
    kredytowa i zaległości w czynszu za mieszkanie za parę miesięcy. czyli sporo na
    minusie. kapitału brak.
    - osoba ta zakłada firmę, płaci preferencyjny ZUS (ok. 270 zł) i wystawia
    faktury zamiast rachunków do umów o dzieło. nic się nie zmieniło, ale jest
    formalna firma.
    - kolega po przyjacielsku zrobi stronę internetową (domena i serwer, to prawie
    żaden wydatek).
    - zamiast podwykonawstwa osoba ta zaczyna szukać własnych klientów.
    - pozycjonuje stronę w wolnych chwilach
    - cały czas pracuje jako podwykonawca, ale z czasem coraz więcej ma swoich
    klientów...
    no i tak powstaje biznes.
  • Gość: trzeba chciec!!!!! IP: *.devs.futuro.pl 15.02.07, 20:03
    Ja uważam,ze trzeba miec swoj kapitał, ktory łatwo nie przychodzi....byc
    swiadomym tego, ze mozna wszystko stracic i jeszcze wiecej zyskac!!!!. Kapitał
    to pieniądze, sprawna główka i szczęście...

    Sama przymierzam sie do załozenia czegos swojego...mam dobry pomysl ale te
    cholerna studia sa czasochłonne. Jesli chodzi o kase to zarabiam ja w UK, bo
    jak bym miala sie tu dorabiac swojego kapitału to bym tylko sie garba dorobila.
    Po za tym dostrzegam swoje mozliwosci rowniez tam....jakis handel lub cos
    takiego. Trzeba miec odpowiednia optyke-zdolnosc postrzegania mozliwosci wokol
    nas w naszym srodowisku!!!!! Przeciez ci wszyscy bogacze to nie super
    muzgi....jak Einstein lub M. Curie-Sklodowska. Liczy sie bardziej kreatywnosc i
    zyciowa inteligencja, odrobina szalenstwa. Ja nie obarczym mojego otoczenia za
    to ze nie mam kasy...sama sie biore do roboty i nie szukam dziury w calym.

    Polecam ksiazke R. Kiyosaki "Bogaty ojciec,biedny ojciec" - pomoze ci zmienic
    punkt widzenia. Pozdrawiam
  • Gość: esek IP: *.smstv.pl 15.02.07, 21:39
    mózg pisze się przez ó ... tak więc kreatywność nie wystarczy ... przyda sie tez
    troche znajomosci pisowni ;-)
  • Gość: Magdalena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 15:07
    Gość portalu: trzeba chciec!!!!! napisał(a):

    Polecam ksiazke R. Kiyosaki "Bogaty ojciec,biedny ojciec" - pomoze ci zmienic
    > punkt widzenia. Pozdrawiam

    A ja polecam również inne książki tego autora, m.in. "Szkoła biznesu", John
    Kalench "Marketing wielopoziomowy - dołącz do najlepszych", jak również stronę:
    www.networkmagazyn.pl, dodatkowo dla niektórych osób .. słownik ortograficzny.
    Pozdrawiam

  • Gość: Magdalena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 15:27
    Powyższe książki są pomocne osobom, które chcą zarobić pieniądze w marketingu
    sieciowym. Na www.networkmagazyn.pl są wymienione firmy działające w Polsce.
    Trzeba się im przyjrzeć i ocenić. Ważne jest, jakie produkty uznamy za
    interesujące i jaki firma ma plan marketingowy - czy jest on korzystny dla
    osoby z nią współpracującej? Ja wybrałam firmę "Akuna" (www.akuna.pl). Ile
    pieniędzy potrzeba na start? 60 zł (umowa + materiały) i 157,50 zł (jedna
    sztuka towaru) - tylko i aż tyle! A ile można zarobić? - nie ma granic -
    wszystko zależy od tego ile czasu temu poświęcamy. A jakie są plusy takiej
    pracy? Nie ma się szefa, pracuje się kiedy chce i ile chce, mało tego .. z kim
    chce! Poza tym ma się .. coachera (trenera), który pomaga na początku (nie mamy
    bowiem doświadczenia, które ON ma), mało tego robi to ZA DARMO. Kto w
    dzisiejszym świecie ma czas i ochotę pomagać komuś, kto nie ma doświadczenia. A
    co zatem trzeba mieć? CHĘCI!!! Polecam.
  • Gość: jacek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 20:15
    Zależy jaki biznes. Usługowy jak najbardziej się da. Najpierw pracując jeszcze
    na etacie w pewnej firmie realizowałem 'po godzinach' fuchy od klientów na
    spółkę z kolegą, później zatrudniliśmy jednego pracownika, a teraz mamy ich 15.
    Inwestycje w nowy sprzęt były dokonywane z bieżących dochodów firmy. Właściwie
    mogę powiedzieć, że nic na początku nie zainwestowałem oprócz swojego czasu.
  • Gość: abax IP: 217.96.105.* 15.02.07, 21:25
    Teoretycznie i praktycznie TAK, zależy od tego, kto zamierza to uczynić i jak
    jest zdesperowany do osiągnięcia sukcesu. Nie potrzeba żadnej wielkiej kasy na
    rozpoczecie, wystarczy jedna pensja, nawet mizerna.... Ale wymaga to kilku lat
    nauki, zanim zaczniemy zarabiać, zresztą poważny biznes przynosi efekty także
    po kilku latach. Mówimy to u stabilnych i powtarzalnych zyskach rzędu 10-20%
    miesięcznie od zainwestowanego kapitału. Mam tu na myśli rynek kapitałowy Forex
    i handel na nim, z tym zastrzeżeniem, że wymaga to wiele nauki i ćwiczeń. Ale
    zawodowcy zarabiają na nim naprawdę wielką kasę.
  • Gość: tk IP: *.backiel.com.pl 15.02.07, 22:38
    trzeba chcieć?
    g..no prawda
    może jesli mieszka się w Poznaniu czy Krakowie

    ale jak w małym mieście mozna stworzyc firme?
    rynek nasycony a innowacji w 30 tys. miescie nie wprowadzisz

    chcąc założyć coś np. we Wrocławiu nam małomiasteczkowym dochodza niebagatelne
    koszty wnynajmu choćby pokoju i wyzywienia (mówię o ludziach młodych po
    studiach)
  • Gość: as IP: *.icm.edu.pl 15.02.07, 23:36
    A co ty chciales w kazdej zabitej dechami miescinie tworzyc multimilionowy
    biznes? czlowieku o czym gadka.

    Jak chce sie zarabiac duza kase to sie nie siedzi na pizdzichowie dolnym pasac
    krowy tylko udaje w odpowiednie miejsce (w obecnych czasach tym miejscem jest
    takze internet).
  • Gość: abax IP: 217.96.105.* 16.02.07, 10:00
    To o czym pisałem jest dostępne wszędzie tam, gdzie jest dostępny Internet.
    (nawet w zabitej deskami wsi czy w środku puszczy). Potrzebny komputer ,
    (niekoniecznie nowy i czas). i żadne lokale, działalności, ZUSy, Pity itp.
    A co z nim zrobisz, to Twoja sprawa, możesz w Internecie grać w szachy, w
    strzelanki, dyskutować na Gadu-gadu o "dupie Maryni" albo uczyć się i zarabiać
    po kilku latach kasę....
    To zależy TYLKO od Ciebie co z tego zrobisz.
    Jeden w tym czasie się nauczy i nie narzeka, inny będzie grać w strzelanki i
    dalej nie zrobi kroku naprzód....
    Twój wybór. I NIKT za Ciebie tej decyzji nie podejmie.
  • Gość: APP IP: *.aster.pl 15.02.07, 23:36
    nie zupełnie, (jesli bedę literówki to sorry) - moim zdaniem dochodowy bizz nie
    potrzebuje kapitału - raczej kontaktów (które są kapitałem) ponieważ tak
    generalizując to np w handlu nie potrzebujemy w ogóle gotówki (wiec "kredyty"
    to jest wodo na młyn dla banków a nie handlu czy bizzu). a z drugiej strony co
    to jest dochodowy biznes 100% czy 500%? Myślę (nawet czasem) że kapitał czy
    tez "wkład" oczywiście w pewnych sytuacjach jest po prostu zbędny.
    Ale czkam ma FORUMOWCÓW - ATAKOWCÓW
  • Gość: APP IP: *.aster.pl 15.02.07, 23:36
    nie zupełnie, (jesli bedę literówki to sorry) - moim zdaniem dochodowy bizz nie
    potrzebuje kapitału - raczej kontaktów (które są kapitałem) ponieważ tak
    generalizując to np w handlu nie potrzebujemy w ogóle gotówki (wiec "kredyty"
    to jest wodo na młyn dla banków a nie handlu czy bizzu). a z drugiej strony co
    to jest dochodowy biznes 100% czy 500%? Myślę (nawet czasem) że kapitał czy
    tez "wkład" oczywiście w pewnych sytuacjach jest po prostu zbędny.
    Ale czkam ma FORUMOWCÓW - ATAKOWCÓW "APP"
  • zagranicznik 15.02.07, 23:45
    Mysle ze sie da. Ale wszystkie powyzsze tzw. pozytywne przyklady wskazuja ze
    "businessman" startowal nieuczciwie bo poprzez konkurencje z firma w ktorej
    byl zatrudniony..
    A ten ktory sprzedawal nielegalnie programy powinnien dawno siedziec.
  • Gość: loszko IP: *.proxy.aol.com 15.02.07, 23:48
    Jestem w Anglii dwa lata. Zacząłem na budowie, jak prawie każdy. Potem
    kawiarnia, zmywak i te sprawy :) Potem supervisor (kierownik), po dziewięciu
    miesiącach menager. Dzisiaj dwa franchise'y. Kredyt inwestycyjny w banku, i
    sami se znajdźcie ile zarabiam. Dwa lata to wedle Twojego sposobu myślenia
    niesamowity kapitał (przecież tyle poświęciłeś studiując, swoja drogą ja
    też :) ). Teraz dla mnie to nic to właśnie biznes od zera, miałem 400 funtów.
    Teraz sam sobie policz. Nie ma nic za darmo, wszystko coś kosztuje. A co do
    zdolności kredytowej to miałem zdolność kredytową tylko z biznes planem na
    kupno franchise'u, po półtora roku.

    Otwórz szerzej oczy i wyjdź z ciemnogrodu w jakim żyjesz. Biznes jest dla ludzi
    a nie dla bogaczy i każdy Bogacz ci to powie.

    Pozdrowionka i miłego rozkręcania BIZNESU OD ZERA !!!
  • Gość: as IP: *.icm.edu.pl 15.02.07, 23:56
    franchise w jakiej branzy ? ;)
  • Gość: ender IP: *.it-net.pl 16.02.07, 00:56
    A o Preferencyjnym Kredycie Studenckim słyszał kto?
    600złx10miesięcy w roku x 5lat
    30 000zł
    ale to nie dla takich osób jak założyciel tego wątku :)
  • Gość: gosc z caraibean IP: *.socal.res.rr.com 16.02.07, 02:11
    przenosne latryny - to dochodowy byznes nie tylko dla Polakow, ale trzeba
    wlozyc zeby wyjac, jo
  • Gość: Kulafon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 22:56
    Nara frajerze aby awansowac na Managera w wieksozsci firm wymaga się co
    najmniej 3 lat doswiadczenia w zarzadzaniu danym dzialem... Mowimy o
    korporacjach bo tam sa stanowika menagerskie.
  • martinidry 16.02.07, 00:02
    tak... trzeba znaleźć 1000 frajerów żeby kupili poradnik za 49 zł ... i masz 49000
  • Gość: laporteki IP: *.jas.us.edu.pl 16.02.07, 09:31
    moj chlopak zarabial wtedy 1200 zl. Chcac otworzyc biuro (440 zl miesiecznie),
    znalazlam wspolnika ktory zgodzil sie dokladac polowe kosztow, za polowe
    zyskow. Tak przetrwalismy pierwszy rok i bylo bardzo ciezko, ciagle na minusie.
    Faktem jest ze jakas pomoc mielismy od rodzicow, akurat starczalo na zycie.
    Teraz jest coraz lepiej, ja coraz wiecej wiem o mojej branzy, coraz latwiej
    przewidziec mi pewne rzeczy. Ci, ktorym sie wydaje ze wystarczy kasa na
    rozkrecenie biznesu, myla sie. Doswiadczenie, wiedza o tym co sie robi, sa
    niezbedne. Majac kapital jest o tyle latwiej, ze stac nas na popelnianie bledow.
    Ci ktorzy tak narzekaja zapewne nigdy nic nie osiagna, bo zawsze znajda tysiac
    powodow na to ze "nie warto" "nie uda sie" itd. Moze to i dobrze...konkurencja
    mniejsza :)
    pozdrawiam przedsiebiorczych
  • tom_kedar 16.02.07, 09:54
    Z minimalnym owszem. Sprawdźcie. Na bardzo dobrych warunkach sprzedam licencję
    na franszyzę za 800 zł. Rozpoczęcie działalności Warszawa lub Trójmiasto.
    Logistyka zabezpieczona - 100% gwarancja. Przy rezygnacji w ciągu pół roku
    zwracam w.w. koszt zakupu licencji. Pozdrawiam.
  • Gość: bibi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 10:40
    Amłej proponujesz jak rozumiem?
    hehe
  • Gość: ala IP: 62.233.178.* 16.02.07, 12:25
    a takna serio
    nie da sie bez kapitalu
    2lata temu zalozylismy firme
    na poczatekmielsimy 30tys
    po dwoch altach wpakowalismy to w sumie okolo 70tys
    kredyty kredyty kredyty
    i co?
    bujamy sie raz jesst jak w bajce raz jak w horrorze
    12tys to faktycznie na waciki mozna
    nawet glupi lokal to wydatek min 700zl miesiecznie plus wyposazenie itd itp
    a i nie zapominajmy o zusie - 2lata preferencyjnego to okolo 270zl plus vat
    potem zus to prawie 800zl plus do tego vat
    powodzenia
  • Gość: beno IP: *.proxy.aol.com 16.02.07, 13:19
    ...i potem po wyjsciu z kasyna, kawalek dalej,zaraz w morzu sie utopic! tak tam
    oszukuja! i wszystko nawet krupierzy sa sterowani! 100% prawdy!
  • Gość: Dude IP: 62.231.59.* 16.02.07, 13:09
    Witam

    Zalozyc jakiejkolwiek firmy bez kapitalu sie NIE DA! Pytanie tylko jaki ten
    kapital ma byc. Jedni potrzebuja minimum tj. srodki na rejestracje firmy. Inni
    musza doliczyc powiedzmy strone wwww, inni reklame. Wszystko zalezy ale jakies
    srodki miec trzeba.

    Dobry pomysl jest bardzo wazny ale moim zdaniem podstawa to marketing czyli skad
    brac klientow? 100 innych osob/firm moze robic to samo co ty planujesz jednak
    jesli znajdziesz lepszy sposob na dotarcie i zdobycie klientow moze ci sie udac.

    Mozna dojsc od zera do czegos. Trzeba tylko chciec.

    Pozdrawiam
  • Gość: pan samochodzik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 13:19
    hey,

    najwiekszym kapitalem jaki moze byc przy otwieraniu wlasnego interesu jest
    wiedza specjalistyczna i dazenie do ciaglego jej poglebiania... patrz zawod
    adwokat, sedzia, komornik etc. w moim przypadku jest to rzeczoznawstwo
    majatkowe - interes czysty w ktorym jest potrzebny byle jaki komputer z
    edytorem textu oraz drukarka, reszta to jest znajomosc tematu z zakresu
    nieruchomosci, wyceny etc. dodatkowo oczywiscie daze do uzyskania uprawnien z
    zakresu posrednictwa nieruchomosciami oraz uprawnien z zakresu zarzadzania
    nieruchomosciami. oczywiscie sprawa sporna moze byc, ze wlozony kapital by taka
    dzialalnosc gospodarcza otworzyc moze byc czesne by uzyskac tytul mgr, a
    nastepnie uzyskanie licencji rzeczoznawcy majatkowego czego koszta w
    przyblizeniu sa okolo 60 000 pln, ale mysle ze to nie o to chodzi gdzyz czytaja
    reszte wypowiedzi to wydatki na szkole sie nie licza w rozwazanym temacie...

    pozdrawiam

    zycze owocnych interesow w przyszlosci
  • vincent.wega 16.02.07, 15:08
    Wszystko zależy od tego jak spojżysz na pojęcie kapitału. Moim zdaniem, kapitał
    to nie tylko pieniądze, ale też zasoby ludzkie i czas. Jeżeli myślisz o własnym
    biznesie, to możesz wybrać kilka dróg: 1)własny pomysł plus kasa (to już wiemy
    że nie zadziała) 2) Pomysł sprawdzony plus własna kasa (ten sam problem co
    patrz wyżej ), lub 3) Sprawdzony pomysł bezkasy czyli bizes oparty na MLM
    (marketing wielopoziomowy) nie mylić z piramidami finansowymi, które są
    zabronione i scigane przez prawo.
    Jeżli szukasz jakiegoś rozwiązania dla siebie proponuje ci znaleźć dobry MLM z
    dobrym produktem i uczciwym planem marketingowym i zaangażować się w to w 100
    procentach, bo tylko wtedy pojawią sie efekty.
    Kiedyś Davida Lattermana odwiedził Donald Trump. Dave zapytał Trumpa, co by
    zrobił gdyby stracił cały swój majątek i musiał zacząć od początku... Trump bez
    wachania odpowiedział, że znalazł by dobry MLM i zaczął wszystko od początku.
    Publiczność zaczeła gwizdać, on jednak popatrzył na widownie i odpowiedział z
    powagą: "Dzięki temu ja jestem tutaj na górze, a wy tam na dole..."
  • Gość: Magdalena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 15:46
    vincent.wega napisał:
    > Jeżli szukasz jakiegoś rozwiązania dla siebie proponuje ci znaleźć dobry MLM
    z
    > dobrym produktem i uczciwym planem marketingowym i zaangażować się w to w 100
    > procentach, bo tylko wtedy pojawią sie efekty.

    Zgadzam się z TĄ wypowiedzią. Pracuję w ciągu dnia jako pracownik biurowy, a
    wieczorem jako handlowiec w firmie MLM. Polecam to rozwiązanie! Swoją
    przyszłość wiążę z tą dziedziną.
    Pytanie do Vincenta: "A czym Ty się zajmujesz? Jaką drogę wybrałeś?"
    Pozdrawiam
  • Gość: misiopysio IP: *.autocom.pl 16.02.07, 15:34
    WSZYSTKO SIE DA _ JAK SIE CHCE !!

    ja podziękowałem po roku pracy na etat - po studiach bylem 1,5 roku.
    zarabialem nie tak strasznie bo 2500 tys na reke w dziale handlowym, bez
    przemeczania.

    ALE NIE ODPOWIADALO MI TO! zmienilem cos. zwolnilem sie.
    mialem do dyspozycji około 3000 zł i karte visa z kredytem 3500 zł.

    i co - dokladnie rok później- czyli dzis - mam własna dzialalność - obroty rzędu
    40-50 tys zl miesięcznie i zysk NA CZYSTO w granicach 8-11.000 zł - w zalezności
    od miesiąca. grudzien/listopad ponad 12000.

    Mam 26 lat. nikt mi nic nie dał

    i tak juz od roku.

    TREZBA ZNALEŹĆ SWOJA NISZĘ I NIE BYC ZZWISTNYM ROBAKIEM KTÓEY LUBI RÓWNAC DO
    DOŁU - niestety w Polsce , większość, wraz z Kaczorami, lubia równac w dół.

    zawsze przyda się troche szczęscia i co najważniejsze UMIEJĘTNOŚCI - ilez to ja
    mam znajomych co biadola że chcca miec własna firme i nic w tym kierunku nie
    robią albo nie potrafia zrobić, mimo że chcą...

    zycze powodzenia!
  • Gość: misiopysio IP: *.autocom.pl 16.02.07, 15:45
    lepiej poprawie bo zaraz zaczna mnie wyśmiewac - w pracy zarabiałem 2500 zł
    netto - a nie jak omyłkowo napisałem 2500tys zł

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka