Dodaj do ulubionych

Tele2 opłata za ponaglenia

31.10.07, 11:33
Witam, ciekawa jestem, czy ktoś spotkał się z podobną sytuacją?
Zaczynam być ścigana jak przestępca. Tele2 wysyła mi coraz to wyższe kwoty za
opłacenie ponaglenia od ponaglenia. Ostatnio otrzymałam list z firmy
windykacyjnej, której mój "dług" został sprzedany. Nikt tam nie pisze, że
zamknie mnie do więzienia, ale na liście jest wydrukowana fotografia smutnego
mężczyzny na tle miarki, trzymającego tabliczkę, niby to z numerem, okazuje
się, że jest to kwota opiewająca na kilkaset tys. Grafik się popisał :/

A oto treść listu, który wysyłam do Tele2, do Katowic, działu reklamacje.Listu
jeszcze nie wysłałam.
Pozdrawiam
Adela

OŚWIADCZENIE

Oświadczam, że nie jestem dłużnikiem spółki z o.o. Tele 2 i uważam za
skandaliczne sprzedawanie mojego fikcyjnego (50zł za kolejne ponaglenia +
odsetki) długu spółce z o.o. P.r.e.s.c.o.
Klientem Tele 2 zostałam w grudniu 2005 roku.
W styczniu 2005 zrezygnowałam telefonicznie (rozmowy są nagrywane) z usług
Tele 2, co następnie potwierdziłam pismem wysłanym listem poleconym na adres
Tele 2 Polska, skr. Pocz. 811, 00-950 Warszawa (załączam kopię potwierdzenia)
dnia 25 stycznia 2006 roku.
25.01.2006 to była środa. List nadałam o godz. 14.00, przed godz. 15, a więc
liczy się to jako pierwszy dzień czasu przeznaczonego na doręczenie listu.
Poczta Polska gwarantuje, że przesyłka polecona ekonomiczna powinna być
doręczona na terenie kraju do 3 dni roboczych. W tym przypadku będzie to
piątek 27.01.06. Pozostają nam w zapasie jeszcze dwa dni robocze –
poniedziałek i wtorek 30 i 31.01.06r.
W § 7/1 regulaminu Tele2 czytamy:
Umowę z zachowaniem jednomiesięcznego okresu wypowiedzenia, ze skutkiem na
koniec miesiąca kalendarzowego następującego po miesiącu, w którym
wypowiedzenie wpłynęło do Tele2.
Mój list polecony wpłynął w styczniu 2006, więc rachunek powinnam zapłacić
również za luty 2006, co uczyniłam.
• Faktura VAT xxxxxxxx zapłacona 27.12.05
• Faktura VAT xxxxxxxx zapłacona 24.01.06
• Faktura VAT xxxxxxxx zapłacona 27.02.06
Następnie wyjechałam, listów z Tele 2 nikt nie otwierał, bo sprawa była
zamknięta.
Następnie otrzymałam fakturę za marzec. Zadzwoniłam do Tele 2 z zapytaniem:
dlaczego przyszła faktura za marzec, kiedy w styczniu zrezygnowałam z usług.
Otrzymałam odpowiedź, że moje pismo wpłynęło 2 lutego ( szło 9 dni w tym 7
roboczych(?)).
Zastanawiające, może leżało na biurku? Może ktoś nie przypilnował porządku? Może.
Pomyślałam: jesteśmy tylko ludźmi, zdarza się i zapłaciłam kolejną fakturę
• Faktura VAT xxxxxxxx zapłacona 23.06.06

Od tego czasu nękacie mnie Państwo kolejnymi wezwaniami do zapłaty 10 zł za
ponaglenie, co 3 miesiące doliczacie kolejne 10 zł, za przesłanie ponaglenia
do ponaglenia, a teraz sprzedaliście moje „zadłużenie” za ponaglenia firmie
windykacyjnej. Umowa, którą z państwem podpisałam, nie mówi o tym, mam ją
przed oczami, wszystkie jedenaście paragrafów.
Edytor zaawansowany
  • adela.fulbert 31.10.07, 11:59
    Moje pytanie: płacić czy nie płacić? 50 zł z hakiem to nie majątek, a przestaną
    mnie nękać, jednak z drugiej strony można zrobić lepszy użytek z tej kwoty, a
    poza tym jeszcze to uczucie, że jestem nieuczciwie potraktowana...
  • lizun9 31.10.07, 14:46
    adela.fulbert napisała:

    > Moje pytanie: płacić czy nie płacić? 50 zł z hakiem to nie
    majątek, a przestaną
    > mnie nękać, jednak z drugiej strony można zrobić lepszy użytek z
    tej kwoty, a
    > poza tym jeszcze to uczucie, że jestem nieuczciwie potraktowana...

    Jestes nieuczciwie traktowana - Presco ma juz na swoim koncie kary
    od UOKiK za swoją korespondencję - moze warto im uswiadomić, ze
    mozesz im załatwić kolejne. A kar od Tele 2 bym sie nie bał - jesli
    tylko umiesz udokumentowac fakt zerwania umowy..
  • adela.fulbert 31.10.07, 16:53
    Dziękuję za odpowiedź. Mam dowód nadania listu poleconego do skrzynki pocztowej
    Tele 2, tam gdzie przyjmują rezygnacje. Potwierdzono odbiór, ale wpisano mi datę
    2 luty 2006, list szedł tydzień i "zahaczył" o następny miesiąc, więc naliczono
    mi opłaty za kolejny miesiąc (marzec), które uiściłam, ale po czasie, bo jak
    pisałam, do głowy mi nie przyszło, że jestem coś winna. Rozmowa była przyjemna,
    miałam wrażenie, ze to ja nie robię im problemu, opłaty za rozmowy nie były
    naliczone podwójnie, bo otrzymałam też rachunek z tp. Rozumiałam, że jest po
    sprawie. Po rezygnacji otrzymałam bardzo dużo listów treści "nie rezygnuj!" Nie
    reagowałam, potem zaczęło się przysyłanie wezwań do zapłaty i grożenie firmą
    windykacyjną, następnie wysyłano kolejne wezwania i kolejne. No a teraz to.
    Dzwoniłam dziś do Presco, powiedziano mi, że się przyjrzą bliżej tej sprawie.
    Czy to wszystko jest tego warte? Czy zarabia się na skubaniu takim bezsensownym
    ? Wszystkie rachunki mam uregulowane. Zdumiewa mnie to, tyle osób, tyle papieru
    i ludzkiego czasu zmarnowane na takie rzeczy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka