Dodaj do ulubionych

Ograniczenie uprawnień w budownictwie

16.01.08, 20:46
odpowiedzi ministerstwa są kuriozalne. stwierdzają w pierwszym zdaniu, że zarzut jest niesłuszny, a potem potwierdzają jego słuszność.
Powoływanie się na autonomię uczelni i zwalanie na nie winy za złe nazewnictwo to przykład braku dobrej woli. Przecież nazwa specjalności nie decyduje o charakterze i zakresie studiów. Co za problem opracować minimum programowe dla studiów w wymaganej specjalności? a jeśli nie ma chęci i potrzeby opracowywać minimum (a moim zdaniem nie ma), to wystarczy dodać na końcu "... lub pokrewne specjalności" i po sprawie.
Drugi zarzut - postęp w budownictwie - przecież w technikum też uczy się inaczej niż 10 lat temu... bzdurny argument.
Edytor zaawansowany
  • 18.01.08, 11:46
    Osoba, która napisała post "Uprawnienia budowlane dla inżynierów i dla techników" wyraźnie wskazuje iż: "W ten sposób osoby, które uzyskały średnie wykształcenie techniczne w roku 2006, później zostały pozbawione prawa uzyskania uprawnień budowlanych." a więc chodzi o uzyskanie uprawnień, które nie są automatycznie nadawane absolwentowi po ukończeniu szkoły średniej czy wyższej.

    To Izby Architektów bądź Izby Inżynierów Budownictwa określają, na podstawie przeprowadzanych egzaminów oraz przebytej praktyki zawodowej "niezbędną fachową wiedzę w stosunku do wymagań wynikających z odpowiedzialności zawodowej oraz jakości świadczonych usług" a nie stopień naukowy zdobyty na koniec nauki.

    Studia inżynierskie czy magisterskie nie zapewniają swoim absolwentom tych uprawnień, dlatego też uważam, że brak możliwości ubiegania się o uprawnienia (nawet ograniczone) dla techników jest dyskryminacją tego stopnia. Tym bardziej, że technicy starszej daty posiadający uprawnienia budowlane jakoś nie odpowiadają założeniu Ministerstwa: "Stwierdzono, iż w wyniku występującego stałego postępu technicznego w budownictwie oraz konieczności zapewnienia właściwej kadry inżynierskiej o niezbędnej fachowej wiedzy". To, dlaczego ci technicy są dalej uprawnieni do kierowania robotami budowlanymi (rozumiem prawo nie działa wstecz, ale trochę to nie stoi w parze z powyższym założeniem)
    Ponieważ: ?w świetle zaistniałych katastrof budowlanych, istnieje potrzeba zagwarantowania wykonywania samodzielnych funkcji technicznych w wykonawstwie budowlanym przez osoby o pełnych kwalifikacjach?


    Nie rozumiem tego, Ministerstwo sugeruje, że szkoły techniczne zatrzymały się w czasie a ich program nauczania nie ewoluował razem z postępem technicznym?

    Sam jestem absolwentem technikum budowlanego, obecnie studentem 2-go roku studiów budowlanych w PP filia Kalisz.
    Idąc do technikum liczyłem na możliwość pracowania jako kierownik budowy czy projektant oczywiście w ograniczonym zakresie, ale w 2006 roku okazało się, że Państwo zafundowało mi psikusa w postaci zmarnowania 1 roku nauki w technikum, gdzie równie dobrze mógłbym iść do liceum i być teraz na 3 roku studiów zaocznych, równocześnie pracować w wymarzonym zawodzie. Proszę rozważyć to, że nie każdego stać na studia dzienne i często taka osoba musi równocześnie pracować, szedłem do technikum spokojny o to, że będę mógł pracować we własnym zawodzie a teraz się okazuje, że Urząd Pracy chce mnie przekwalifikowywać na tapicera, to jest absurd.

    Tłumaczenie, że ?Zatem w świetle powyższych uwarunkowań, nie mniej znaczącą rolą techników w budownictwie jest pełnienie funkcji pomocniczych, jako majstrów, brygadzistów budowlanych w wykonawstwie robót budowlanych? do wykonywania takich robót wystarczy zwykły czeladnik z dyplomem (oprócz oczywiście dużych inwestycji, ale ile ich jest ? Jak na Polskie warunki znikoma ilość).
    Poza tym wykształcenie Polskich techników jest na zachodzie o wiele bardziej doceniane niż w Polsce i są przez to obdarzeni większym zaufaniem. Nie dziwię się, że młodzi ludzie tak chętnie wyjeżdżają za granicę do pracy. Moim zdaniem państwowa gospodarka wiele traci na tym, że tak wysoko ustawiła poprzeczkę, gdzie na tym przepisie zarabia nie budżet a uczelnie wyższe gdzie studia I-go st. niestacjonarne np. na Politechnice Poznańskiej wydłużono z 3,5 roku do 5 lat poprzez rozłożenie programu nauczania, pozostawiając bez zmian chociażby opłaty za semestr.
  • Gość: Jnwestor IP: *.centertel.pl 23.01.08, 11:54
    Czy inwestor może istanowić kierownika budowy i kierownika robót ?
  • Gość: Jnwestor IP: *.centertel.pl 23.01.08, 12:00
    Czy inwestor może istanowić kierownika budowy i kierownika robót ? wg. Prawa budowlanego nikt mu nie zabrania a nawet nakazuje tylko ,że przy egzaminie na pośrednika nieruchomości - Przewodniczący komisji kwalifikacyjnej twierdzi że inwestor nie może ustanowić kierownika budowy i kierownika robot i Odmawia nadania licecji pośrednika nieruchomości wielu osobom - proszę o zaintersowanie się tą sprawą !!!
    chodzi dokładnie o Wojciecha Kuc w Ministerstwie Budownictwa.
  • Gość: elektryk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.08, 00:22
    Artykuł "Uprawnienia budowlane dla inżynierów i dla techników" uderza w sedno. W moim przypadku technikum elektryczne skonczyłem w 2001 roku potem studia ukonczone w roku 2006. wydawać by sie mogło wszystko pięknie.... ale.....
    co prawda technikum jak najbardziej profil odpowiedni, "stara matura" dyplom technika a na rozdaniu dyplomów Wielkie słowa Dyrekcji jakimi to fachowcami nie jesteśmy...później studia profil energetyczny ale na Akademii Rolniczej - Totalna dyskfalifikacja 5 lat studiów przez Izbę Inzynierów. Nie ważne 3 semestry instalacji el., automatyki, robotyki, technik cieplnych, alternatywnyych źr energii, i innych pokrewnych włacznie z mechaniką i wytrzymałością oraz bydownictwem. Ważna była nazwa kierunku..... Teraz aby sie móc starać o uprawnienia budowlane (choćby ograniczone) musze iść na studia. tylko ciekawe kto bedzie pracował i zajmował sie rodziną.....
    Tak na koniec aby to zakończyć pointą: po 10 latach nauki mając mgr inż. mając własną firme elektoinst... jestem takim samym elektrykiem jak (prosze wybaczyć) Kobieta która ze mną zdawała SEP....Szukam wyjścia z tej sytuacj...
  • Gość: tOMEK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.08, 07:08
    Ja na przykład założyłem dziennik praktyki zawodowej w spec. telekomunikacyjnej gdy zacząłem studia w roku 2000 ( INFORMATYKA spec. teleinformatyka. )
    Dziennik zalożono mi na podstawie WYKAZU WYKSZTAŁCENIA ODPOWIEDNIEGO I POKREWNEGO DLA POSZCZEGÓLNYCH SPECJALNOŚCI UPRAWNIEŃ BUDOWLANYCH według załącznika nr 1 do rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 18 maja 2005 r.- Dz.U. Nr 96. poz. 817 gdzie jako wykształcenie odpowiednie w specjalności telekomunikacyjnej jest tytuł technika teleinformatyka.
    Dziś już moje wykształcenie w żaden sposób sie nie kwalifikuje do uzyskania uprawnień budowlanych.
    Dla mnie to trochę nie fair...
  • Gość: aw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 15:29
    a jak sie odnieść do tego ze dziś inzynier po budownictwie specj.konstrukcje budowlane robi uprawnienia do kierowania budową budynków do 1000m3 ..smieszne..inzynier może nadzorowac domki byle kubatura nie przekroczyła 1000m3..kpina !
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 21:05
    W wieku 36 lat odwazyłam się aby rozpocząć studia zaoczne na budownictwie, kierunek konstrukcje budowlano-inżynierskie. Oczywiście po to aby zdobyć uprawnienia budowlane. I co? Wchodzi w życie znowelizowane prawo budowlane a tam psikus: aby zdobyć uprawnienia w pełnym zakresie muszę mieć tytuł magistra. I jak teraz to wygląda: 4,5 roku studiów inżynierskich bo magisterskich nie było nie wystarcza, muszę zrobić jeszcz 2,5 roku studiów magisterskich. Razem 7 lat. Nawet studenci medycyny tyle nie studiują (oczywiście jeżeli nie biorą dziekanek). I jakoś trudno zrozumieć pewną rzecz: na całym świecie nie ma takiego kwiatka, że warunkiem uzyskania uprawnień w jakim zawodzie jest posiadanie tytułu naukowego (bo magister jest takim tytułem) a nie tytułu zawodowego np. inżynier czy technik.
  • Gość: eula IP: *.bielsko.dialog.net.pl 03.03.08, 13:11
    Tak sie sklada, ze posiadam uprawnienia budowlane wykonawcze bez ograniczen (nabyte przed 2006 rokiem). Niestety mam tytul inzyniera bez magisterium. Zeby robic jakiekolwiek inne uprawnienia bez ograniczen musze teraz pojsc na studia uzupelniajace. I tutaj chcialbym sie zapytac ustawodawcy... Mam obecnie ponad 10 lat praktyki budowlanej. Czy przez te 1,5 do 2,5 roku studiow moje przygotowanie zawodowe wzrosnie zasadniczo??

  • Gość: genowefa IP: *.bielsko.dialog.net.pl 04.03.08, 07:29
    A czemu by nie pojsc dalej?? Dlaczego duzy budynek ma robic jakis niedouczony magister z trzyletnia "praktyka" (tyle trzeba zeby zdobyc uprawnienia)? Moze by tak wprowadzic wymog aby domy pow 1000 m3 mogl projektowac i wykonywac tylko doktor i wyzej?? A mosty to juz w ogole powinien budowac gosc z tytulem profesora.
  • Gość: Marcin IP: *.as.kn.pl 17.03.08, 20:08
    To jest cyrk. Skoro ktoś sprawdził moją wiedzę, to jakim prawem można ją podważać. To tylko w Polsce takie rzeczy. Teraz zafundowali mi dodatkową naukę, bo nie mam magisterki. Dziękuję!!!!!!
  • Gość: gość - elektryk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 23:11
    Taaaak. tam wyzej gdzies pisałem 'elektryk' i widze ze piszemy i piszemy a odzewu z GÓRY brak. Jesli o mnie chodzi to upr z ograniczeniami jak i bez to w zasadzie bez róznicy. Nawet jak mam obiekt pow 1000m^3 to go rozbije na mieszkania i zrobie każde osobno - wiec kolejny bezsens. A moze ktos sie orientuje czy zdobyte upr bud gdzies w UE bedą u nas respektowane czy nie??
  • Gość: luxus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.08, 08:31
    ..no dobrze.ale w projekcie i pozwoleniu na budowe obiekt istnieje jako calosc
  • Gość: gość-kolejny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 23:07


    Wyrażam pełne poparcie dla wypowiedzi moich poprzedników. Chcę dodać jeszcze jeden aspekt tego tematu: dyskryminacji obywateli przez rząd RP ( art.32 Konstytucji RP).
    Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami w zakresie uprawnień budowlanych, (rozp. Ministra Transportu i Budownictwa z dnia 28 kwietnia 2006 r.), jeden technik posiadający uprawnienia budowlane w ograniczonym zakresie i 20-letnią praktykę, który ukończył studia inżynierskie na kierunku odpowiednim dla danej specjalności budowlanej do 31 grudnia 2005 roku , może uzyskać uprawnienia bez ograniczeń.
    Drugi technik z takimi samymi kwalifikacjami, który ukończył te same studia w 2006 roku , uprawnień bez ograniczeń nie uzyska.
    Do uzyskania uprawnień bez ograniczeń musi ukończyć studia magisterskie.
    Zaznaczam, że obaj rozpoczynali studia, gdy obowiązywały przepisy uprawniające jednego i drugiego po ukończeniu studiów do uzyskania uprawnień bez ograniczeń.
    Ten, który ukończył studia w 2006 roku jest inżynierem ? gorszej kategorii?, bo za późno zaczął studiować.
    Jest to niezgodne z art. 32 Konstytucji RP zróżnicowanie obywateli wobec praw wcześniej nabytych.
    Nie wiem jak jest w innych państwach UE, ale myślę, że tak traktowani
    obywatele to mogą być tylko w Polsce.
    W Polsce budowlani fachowcy z uprawnieniami są niepotrzebni!!!
    Wszystkie obiekty na Euro 2012 (i nie tylko) wybudują nam Chińczycy!!!
  • Gość: ba IP: *.compower.pl 20.04.08, 16:40
    Przepisy prawa budowlanego i działalność izb architektów i inżynierów budownictwa w zasadzie sprowadza się do dbania o interes krewnych i znajomych królika-kto nie ma rodziny w branży niech sobie zrobi jakiekolwiek uprawnienia-dużo na temat takich praktyk mówiło się w kontekście korporacji prawniczych, o budownictwie cicho.
    Inna sprawa to dostęp do uprawnień studentów nowych kierunków studiów-jakie uprawnienia może zdobyć architekt krajobrazu?
    Czy izby architektów zauważją istnienie tej grupy zawodowej?
  • 07.05.08, 20:10
    co ja mam powiedziec szkołe skączyłem w 2003 z dyplomem ledwo podiołem prace zabrali mnie do wojska potem znowu szukanie pracy po polsce jak znalazłem prace okazuje sie ze nie moge dostac ksiązki praktyki bo wydawane są tylko inzynierom prawo polskie jak chroni odywateli po co jest konstytucja skoro łamane są prawa równosci
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 07.05.08, 21:13
    minister zabrał mozliwosc lepszego zycia dla zwykłych techników a w szczegulnosci dla tych którzy kształcic sie nie mogli z róznych powodów bo po co tacy ludzie w polsce
  • Gość: gosc IP: *.chello.pl 13.05.08, 22:30
    jestem technikiem budowlanym pracuje w firmie budowlanej mam 15 letni staz pracy bez uprawnien a moj kierownik traktuje mnie jak zwyklego pracownika a sam jest technikiem tlko ma uprawnienia
  • Gość: irma223 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 08:45
    Do Inwestora: Przewodniczący Komisji Kwalifikacyjnej ma rację:

    Inwestor nie MOZE, a MUSI powołać kierownika budowy lub kierownika robót.

    Słowo "może" oznacza brak konieczności, a Ustawa mówi wyraźnie:

    Art. 18.
    1. Do OBOWIĄZKÓW inwestora należy zorganizowanie procesu budowy, z uwzględnieniem zawartych w przepisach zasad bezpieczeństwa i ochrony zdrowia, a w
    szczególności zapewnienie:
    1) opracowania projektu budowlanego i, stosownie do potrzeb, innych projektów,
    2) objęcia kierownictwa budowy przez kierownika budowy,
    3) opracowania planu bezpieczeństwa i ochrony zdrowia,
    4) wykonania i odbioru robót budowlanych,
    5) w przypadkach uzasadnionych wysokim stopniem skomplikowania robót budowlanych lub warunkami gruntowymi, nadzoru nad wykonywaniem robót
    budowlanych
    ? przez osoby o odpowiednich kwalifikacjach zawodowych.
    2. Inwestor może ustanowić inspektora nadzoru inwestorskiego na budowie.
    3. Inwestor może zobowiązać projektanta do sprawowania nadzoru autorskiego."

    Inwestor za tem MOŻE (lecz NIE MUSI) powołać inspektora nadzoru inwestorskiego.

    Ale kierownika budowy MUSI.

    Pośrednik musi być wyczulony na niuanse zawarte w sformułowaniach.
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 21:07
    absurdy nie tylko nie są usuwane ale powstają nowe - świadectwo energetyczne budynku - potrzebne według nowej ustawy która weszła w tym roku może wykonać lekarz, politolog czy nauczyciel (nie obrażając żadnego z tych zawodów) - byleby miał tytuł magistra a nie może INŻYNIER BUDOWNICTWA (z tytułem inżyniera- bez tytułu magistra) PAN PALIKOT uchwala buble a nie z nimi walczy.
  • Gość: raolo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 14:00
    Nie wystarczy byc magistrem, trzeba zrobić albo podyplomówkę, albo
    kurs i zdac egzamin w ministerstwie. Spoko, jak uważasz, że jestes
    taki mądry, to możesz zrobic ten krótki kurs, a egzamin to przecież
    zdasz. Taki problem? ja jestem po prawie, żeby miec licencje na
    obrót nier. musiałem zrobic kurs, 6 mies. praktyki i zdac egzamin
    (za pierwszym razem), chociaz cały ten kurs to była wiedza, ktora
    dawno posiadałem.
  • Gość: Antoni IP: 77.22.227.* 25.11.08, 02:52
    Uwazam, ze jestes zarozumialy. Panie magistrze nawet po kursie do
    sporzadzania swiadectw energetycznych nie bedziesz mial wiele wiedzy
    na temat fizyki budowli. Na to trzeba wiele lat praktyki w
    budownictwie, w nadzorze jak i w biurze projektow ( ja mam 25 lat
    praktyki - w tym 8 lat w Niemczech)
  • Gość: Wojtek K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 17:52
    Magister to tytuł naukowy( przepustka do kariery doktorskiej i profesorskiej) a
    inżynier techniczny czyli do wykonywania zawodu. Nie rozumiem tego pomysłu, że
    aby zrobić uprawnienia bez ograniczeń to trzeba mieć magistra. Mój wujek jest
    technikiem starej daty i ma uprawnienia bez ograniczeń. Wniosek który szybko
    można wyciągnąć z tej ustawy Prawo budowlane art 14. otóż to że stare pokolenie
    przekrętów komunistycznych trzyma się stanowisk i boi się wpuścić na rynek
    młodych. Szkoda że politycy zajmują sie pierdołami a nie dostrzegają tej
    dyskryminacji.
  • Gość: Wiesław IP: 82.139.41.* 17.06.08, 10:29
    Świadectwa charakterystyki energetycznej budynku może sporządzać osoba, która ukończyła co najmniej studia magisterskie. Posiadanie tytu lu inżyniera to za mało.
    W jaki sposób zrobić można rzetelną charakterystykę bez badań termowizyjnych ?
  • Gość: Elektryk bez pracy IP: 82.139.41.* 17.06.08, 10:59
    Przeglądy instalacji elektrycznych w obiektach budowlanych może wykonywać osoba z grupą. Może być piekarzem. Nie musi mieć wykształcenia elektrycznego. Kiedy w tym kraju będzie normalnie ??
  • Gość: automatic IP: *.bielsko.dialog.net.pl 19.06.08, 12:03
    Co ciekawe, zeby uzyskac uprawnienia nie trzeba pracowac w zawodzie, wystarczy pelnic wolontariat. Z jednej strony takie obostrzenie a z drugiej furtka.
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 22:52
    Jestem mgr inżynierem po studiach elektrycznych i co i nic. Uprawnien budowlanych w uczciwy sposób praktycznie nie mam szans zrobić gdyż aby przystąpić do egzaminu to trzeba mieć 2 lata praktyki na budowie pod kierownictwem osoby takowe uprawienia posiadającej. Żeby było śmieszniej to nawet pracuję w zawodzie jako elktroinstalator na budowie (oczywiście fizycznie) tylko że nikt w firmie nie posiada uprawnień budowlanych.

    Takie prawo jest zupełnym absurdem, przecież nikt nie weźmie na praktykę/pracę osoby aby po 2 latach mieć potencjalną konkurencję w branży. To tak jakby mechanik samochodowy miał decydować kto w danej miejscowości może jeszcze naprawiać samochody - oczywiste że tylko on i jego syn - zwykła zmowa tak jak w przypadku prawników aby nie dopuścić młodych do wykonywania zawodu.
  • Gość: mico IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.08, 15:25
    Prawo budowlane w Polsce to wytwór człowieka chorego na głowę.
    Po co do diabła tracić czas i pieniądze tylko po to , żeby informować kilka razy sąsiadów o inwestycji.
    Rozumiem , że powinni być poinformowani, więcej powinni mieć prawo zgłoszenia uwag i sprzeciwu jeśli coś nie jest zgodne z prawem budowlanym ale po jasnego powiadamia się ich najpierw o decyzji lokalizacyjnej , następnie o decyzji o raporcie środowiskowym, następnie o decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych i na koniec o decyzji na budowę.
    Przecież logicznym jest , że jeśli mają jakieś zastrzeżenia to na pierwszym etapie decyzji lokalizcyjnej i powinni mieć prawo się wypowiedzieć lub nawet zablokować inwestycje , bo na tym etapie inwestora to jeszce niewiele kosztuje.
    W następnych etapach jest to idiotyczne .
    Inwestor otrzymując decyzję prawomocną o warunkach zabudowy musi wyłożyć pieniądze i powinień mieć możliwość jak najszybciej móc rozpocząć inwestycję.
    Procedury , które są dzisiaj rozwlekają ten moment w czasie , że inewestor traci ogromne pieniądze, przez co inwestcja jest mniejsza lub nie powstaje wogóle.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.