Dodaj do ulubionych

Made in Bolanda - wyprodukowane w Polsce

20.08.08, 11:08
Bardo dobry tekst o bardzo wanej sprawie. Mysle, ze promocja Polski i
uswiadamianie zachodznim Europejczykom kim jestesmy jest bardzo potrzebne.
Niemcy maja isntytut Goethego, Hiszpanie Cervantesa, moze my bysmy zrobili swoj?
--
www.obywatel-emigrant.blogspot.com/
Edytor zaawansowany
  • Gość: McGregor IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.08.08, 11:10
    To co Polskie jest najlepsze! Ród Lechitów jest największy!
    Matka Boska pochodzi z okolic Przemyśla, a św. Paweł żył
    w Zakopanem...
  • poszeklu 20.08.08, 13:06
    Zaklamanie z beinteresowna zawiscia, podlane
    wodczana niemoca i checia skrecenia na lewo
    czegokolwiek, chocby za cene zycia innego
    czlowieka.
  • Gość: :)))) IP: *.com 20.08.08, 16:09
    poszeklu napisał:

    > Zaklamanie z beinteresowna zawiscia, podlane
    > wodczana niemoca i checia skrecenia na lewo
    > czegokolwiek, chocby za cene zycia innego
    > czlowieka. (...)

    Dzięki za celny post. Jak zwykle u ciebie straszliwie jadowity i
    oparty na ciągle tym samym schemacie: własne cechy przypisujemy
    wrogom :))) Twój obraz Polaka-katolika jest trafiony!
  • poszeklu 20.08.08, 17:45
    Jesli juz o katolikach, to jestes typowym okazem
    Michnikowszcyzny z ograniczonym postrzeganiem
    skierowanym tylko na niszczenie tego co polskie,
    co ma tysiacletnia tradycje i bez czego Polska
    nie istnialaby.
  • Gość: ziuzia IP: *.chello.pl 20.08.08, 18:26
    "Niemcy maja isntytut Goethego, Hiszpanie Cervantesa, moze my bysmy zrobili swoj?"
    - mamy Instytut Ziemniaka przecież
  • poszeklu 20.08.08, 19:41
    POd zly adres kolaczesz.

    Gość portalu: ziuzia napisał(a):

    > "Niemcy maja isntytut Goethego, Hiszpanie Cervantesa, moze my
    bysmy zrobili swo
    > j?"
    > - mamy Instytut Ziemniaka przecież
  • wypasior 11.10.09, 10:18
    i obsadzą księżmi...
  • ele.gancki 20.08.08, 11:16
    to dobre > jak na polski produkt to całkiem nieźle

    w sytuacji kompletnego braku poważania dla polskich produktów wydaje się, że
    rozwiązanie jest jedno - zmienić nazwę Polska na Germany.
    Przecież i tak Polacy kochają niemieckie produkty, szczególnie samochody.
    Problemem będą tylko czasy wszelkich olimpiad i mundiali. Nie wiedzieć czemu w
    tym czasie Polacy kibicują polskim zawodnikom zamiast kibicować Niemcom.

    --
    Wiadomości z dupy strony
  • em_obywatel 20.08.08, 11:20
    Smiejcie sie, problem jest powazny. Trzeba zaczac inaczej myslec o sobie. Nie
    musimy sie podniecac zagranicznymi produktami. Musimy za to od innych narodow
    sie uczyc, zeby robi tak dobrze jak oni a nwet lepiej.
    --
    www.obywatel-emigrant.blogspot.com/
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 11:48
    ja np kocham polskie samochody tylko... takie nie istnieją ;-)
  • Gość: fds IP: 80.54.10.* 20.08.08, 12:00
    No właśnie. Istniały. Czesi potrafili zachować narodowy charakter
    Skody, mimo,że sprzedali ją Niemcom. Rumuni i Dacia - to samo.
    Wczoraj widziałem w centrum handlowym fajne auto. Podchodze, patrze -
    Dacia Sandero. Widział ktoś jakieś nowe POLSKIE auto ostatnio?
    Leopard sie nie liczy, bo powstaje w zbyt małej ilości...
  • Gość: marketingowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 12:08
    Marketing VW i Renault ze względów komercyjnych zadecydował o utrzymaniu marek. Pewnego dnia mogą z tego zrezygnować. W Rosji sprzedawane jest Renault Logan, a nie Dacia Logan.
  • Gość: klm IP: *.mysmart.ie 20.08.08, 13:12
    Ze Skody raczej nie zrezygnuja, ta marka byla znana przed wojna. Tak jak nie
    zrezygnowali z Seata. A dodalbym jeszcze vauxhall, czyli obecnie opel np
    vauxhall vectra w UK.
  • Gość: Marketing i kasa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 13:38
    tu gros ludzi zaraz przerabia reguły rynku na machanie polską szabelką
    wspaniałości i chrystusa narodów - szkoda gadać.
  • mis22 20.08.08, 13:57
    Teraz Polska kojarzy się za granicą z Solidarnością, Wałęsą, wódką i kiełbasą.
    Solidarność i Wałęsa, bo doprowadzili do zmiany ustroju w Polsce. Polska wódka,
    bo ma dobrą jakość. Artykuł stara się znaleźć metodę aby Polska kojarzyła się z
    większą ilością dobrych rzeczy. A polski prezydent Kaczyński martwi się jak
    zniszczyć wizerunek Wałęsy i Solidarności.

    W tym problem - część Polaków woli niszczyć niż budować. Na to aby IBM czy
    Nestle stały się światowymi markami potrzeba było wielu dziesiątków lat
    budowania najwyższej jakości produktów i sprzedawania ich na całym świecie. Może
    to ktoś wytłumaczy polskiemu prezydentowi. A może zlikwidować stanowisko
    prezydenta jeśli on głównie szkodzi Polsce?
  • Gość: rifraf IP: 212.160.172.* 20.08.08, 14:28
    Jaki problem z "polskimi zawodnikami" !!?? ;) Niedawno wszyscy
    kibicowali Podolskiemu, Kloze...
  • Gość: Japplko IP: *.domainunused.net 20.08.08, 14:53
    Najprostszy przykład. Spójrzcie ilu Niemców ma wciąż rodowite
    niemieckie imiona, a w Polsce kto da dziecku na imię Bogusława,
    Zdzisław, Włodzimierz? Spójrzcie na filmy, kabarety, tam zawsze
    Wacek, Zdzicho, Czesio to postacie palantów. A dziewczynce Dżesika
    trza dać.
  • Gość: htr IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.08.08, 15:34
    Z tymi imionami to bym tak się nie rozpędzał. W mojej rodzinie ostatnio powitano
    dwóch Franków i jednego Józia :)
  • ready4freddy 28.08.08, 14:22
    przepraszam, ktore z tych imion jest polskego badz sowianskiego pochodzenia,
    Franciszek czy Jozef?
    --
    miecz przeznaczenia ma dwa ostrza... scyzoryk przeznaczenia ma dwa ostrza,
    korkociag, srubokret i otwieracz do konserw.
  • Gość: :))) IP: *.com 20.08.08, 16:12
    Gość portalu: Japplko napisał(a): (...)> Wacek, Zdzicho, Czesio to
    postacie palantów. A dziewczynce Dżesika
    > trza dać.

    Tak robią tylko najniższe warstwy społeczne, a one nie mają znaczenia
    kulturotwórczego. Dzieci wykształconych Polaków mają polskie imiona.
  • Gość: K IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 11:21
    Polakom zdecydowanie brak poczucia dumy z własnego dorobku. To jest
    chyba podstawowy problem bo produktów dobrej jakości mamy sporo, ale
    nie potrafimy ich docenić i na nich zbudować wizerunku kraju, ale
    też i nas samych. Cały czas sami nie możemy się przekonać do
    hasła "dobre bo polskie" wiec jak przekonać do tego innych? czasem
    można odnieść wrażenie, że inni szybciej zauważają dobre polskie
    produkty, które zagranicą mają dobrą opinię, ale jak zauważają
    autorzy bardziej kalkuluje się nie pokazywać, że są to produkty
    polskie. Inna sprawa, że nikt nie inwestuje w promocję polskich
    marek, nie ma sprawnej, jednolitej koncepcji takiej promocji.
    Naprawdę trudno bbyłoby wymienić flagowy polski produkt i markę z
    nim związaną. Bądźmy dumni z tego co mamy, a inni też to zauważą
  • lucusia3 20.08.08, 12:15
    Według mnie to nie komleksy jakiejś tam grupy sa istotne. Polacy nie rozumieja idei promocji - nabierają się na cudzą, uważając to za przekaz prawd objawionych, a samym im szkoda wydawać pieniędzy na swoją (bo w swojej widzą, ze to zachwalania, a w Polsce to nie ładnie sie chwalić - wszyscy powinni sami zobaczyć, że coś lub ktoś jest dobry). Wspaniałym przykładem były wczorajsze dyskusje na Gazecie w Krakowie na temat promocji miasta. Najbardziej rzucali sie przedsiębiorcy, że ich pieniądze wydaje się na reklamy. Niepojęte.
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 12:20
    oprócz wódki, miodów i oscypka którego już nie można kupić
  • Gość: Bavarian IP: *.pools.arcor-ip.net 20.08.08, 13:28
    Poza wodka nie wiem co moze byc jeszcze... miody? Miod robi sie wszedzie, ostatnio kupilem kasztanowy z Italli, doskonaly. Oscypki? Co to jest?
  • Gość: Chilum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 15:38
    >Miod robi sie wszedzie, ostatnio kupilem kasztanowy z Italli, doskonaly

    Miody pitne...troojniak np.

  • Gość: Marek IP: *.1.12.vie.surfer.at 20.08.08, 16:06
    Oscypka, jako produktu termicznie nieobrobionego w UE sprzedawac nie
    mozna. Niestety taki los spotkal wiele lokalnych smakolykow, na
    czeski utopenec tez juz trudno dostac. Co do polskiej wodki - idzie
    tylko w krajach gdzie jest duzo polonii. W innych krajach pije sie
    ruska albo finska.
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 16:59
    Problem z oscypkiem jest taki że "górale" produkują już tylko scypki, ucypki i
    ocypki
  • Gość: Bavarian IP: *.pools.arcor-ip.net 20.08.08, 13:26
    "Polakom zdecydowanie brak poczucia dumy z własnego dorobku" ?
    Moim zdaniem, to poczucia dumy, Polakom absolutnie nie brakuje.
    Twierdze, ze tej dumy jest zdecydowanie wiecej niz dorobku.
    Dla obalenia mojej tezy, mozesz wymienic kilka produktow dobrej jakosci.
  • jedna_brew 20.08.08, 14:29
    nic dodać, nic ująć... ale łatwiej jest narzekać, zamiast wziąć się
    do pracy. polacy mają bardzo słabą wiarę we własne siły, wiara może
    nie pozwala przestawiać gór, pozwala wspiąć się na szczyt. więcej
    wiary w siebie :)
  • Gość: anna9977 IP: *.washdc.fios.verizon.net 20.08.08, 16:46
    zupelnie sie zgadzam z tym co napisala "jedna brew" Polacy robia
    wrazenie ludzi niebardzo pewnych siebie co podteirdza tak czesto
    Wymadrzanie sie . takie glupie tracenie czasu na udowodnienie ze
    cos tam wiemy. Moim zdaniem musimy sie obudzic i zdwac sobie
    sprawe ze caly swiat chce zyc po amerykansku ale nie chce sie uczyc
    z amerykanskiego experymentu zich bledow. Teraz swiat nie ma juz
    tych surowcow jest za duzo ludzi szalona zmiana klimatu itp
    Trzeba pamietac ze juz widac ujemne skutki globalizacji....Tak
    naprawde ameryka przezyje to ale te male rozwijajace sie
    panstwa ..........NIE MA czasu na dyskutowanie jak powinno bys
    Tylko co mozna zrobic jak nalepiej w dzisiejszej sytuacji.
    To jest bardzo niebezpieczne jak male panstwo jak polska sie cieszy
    bo mysli ze gra role na skali swiatowej My jestesmy plotka i
    musimy pamietac ze tam jest w oceanie duzo rekinow.
    A co najgorsze jestesmy skluceni ze soba Warszawiak np chce
    podreslic ze jest lepszy niz ten z Zawoji a to naprawde obchodzi
    Londyjczka czy Nowojoczyka To tak dla przykladu i dowodzi nasze
    malej wiary w siebie. Miejmy nadzieje ze mamy paru patriotow wsrod
    tych nowych bogatych co mogli by wydac kasy na akcje w tv
    gazetach jak sie zachowywac , wierzyc aw siebie walczyc z tymi
    przywarami narodowymi. Jedno co ameryce mozna zazdroscic to troska o
    przecietnego czlowieka to widac w sklepach urzedach.
  • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 11:25
    "Ale teraz tylko 40 proc. produkcji ma być zlokalizowana w Europie - większość
    zostanie przeniesiona na Daleki Wschód, prawdopodobnie do Chin."

    dziękuję za informację, zapamiętam, tych butów już nie kupię, tak jak z zasady
    nie kupuję produktów sprowadzanych z Chin.
    Wam też tak radzę jeśli za 10 lat chcecie widzieć jeszcze jakąkolwiek
    produkcję w Polsce i Europie
  • Gość: lolek IP: 80.51.167.* 20.08.08, 11:38
    W jakim świecie ty żyjesz? 95% wszystkich towarów dostępnych na rynku w Polsce,
    które nie mają problemów ze zniesieniem podróży morskiej zostało wyprodukowanych
    w Azji - dla przykładu - cały sprzęt komputerowy,z którego właśnie korzystasz.
  • Gość: fd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 11:57
    Nie wszystko jest produkowane w Chinach. Jest duże prawdopodobieństwo, że np.
    twój twardy dysk nie został wyprodukowany w ChRL.
  • lucusia3 20.08.08, 12:18
    Ale torebka Versace i buty Nike zostały. Aparaty fotograficzne, nawet perfumy. Cała branża luksusowa z Diorem i Armanim szyje i produkuje tam.
  • kakens 20.08.08, 13:09
    Mój aparat został wyprodukowany w Malezji.
  • acid.jazz 21.08.08, 12:12
    To zasadnicza różnica
  • ready4freddy 28.08.08, 14:28
    lucusia3 napisała:

    > Ale torebka Versace i buty Nike zostały. Aparaty fotograficzne, nawet perfumy.
    > Cała branża luksusowa z Diorem i Armanim szyje i produkuje tam.

    bzdura. Armani czy Trussardi szyja np. dzinsy w Bulgarii i Rumunii, Timberland
    (obecnie nalezacy do Wlochow) robi buty w Czechach. a branza luksusowa szyje na
    czarno na przedmiesciach Neapolu, polecam ksiazke "Gomorra".
    --
    hey, I just got a call from some crazy blankety-blank claiming he found a real
    live dead alien body.
  • ready4freddy 28.08.08, 16:19
    Lucusiu, jakiez ty perfumy kupujesz, ze je w Chinach robia? co bym nie wybral,
    ma made in France na opakowaniu, a nie przywiazuje sie do brandow w tej kwestii.
    --
    hey, I just got a call from some crazy blankety-blank claiming he found a real
    live dead alien body.
  • Gość: Jędrzejów IP: *.punkt.pl 20.08.08, 11:35
    Bzdura. Zwłaszcza w branży spożywczej. Problem tu jest tylko z promocją,
    której właściwie nie ma. Ale są produkty typowo regionalne np. w branży
    alkoholowej, gdzie trzeba włożyć dużo więcej wysiłku i serca, niż się wydaje.
    Np. nalewki, miody pitne, lokalne browary. To zwłaszcza nalewki powinny dawno
    być zarejestrowane jako lokalny produkt polski, bo nikt na świecie nie wyrabia
    ich tak, jak Polacy.

    I tak dalej różne sery, wspaniałe polskie kiełbasy, szynki, przetwory mięsne
    zachwalają każdy ludzie z każdego miejsca na świecie, gdy ich spróbują. To już
    problem pana autora, że nie potrafi naszych dóbr narodowych wymienić. Bo mamy
    ich całe multum, a ja podaję tylko przykłady z branży spożywczej, w której siedzę.
  • em_obywatel 20.08.08, 11:38
    Miody, miody, miody. To jest super wypas produkt eksportowy. Z wodka, wbrew
    pozorom jest trudno. Ludzie na Zachodzie poprostu pija malo wodki. A Hiszpanie i
    Wlosi to juz wcale. Za to pija duzo innych alkoholi, piwa, wina i pochodnych od
    wina. Miod pitny idealnie by sie wbil w gusta zachodnich europejczykow. Tylko,
    ze trzeba zrobic dobra kampanie, najepiej zrobiona przez lokalna firme w rejonie
    gdzie chcemy sprzedawac.
    --
    www.obywatel-emigrant.blogspot.com/
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 11:53
    z wódką, europaletami i węglem drzewnym???
  • Gość: paszczakowna1 IP: *.chem.uw.edu.pl 20.08.08, 15:42
    > Z wodka, wbrew
    > pozorom jest trudno.

    Nie do konca. Rynek jest. Ale zaprzepascilismy marke "Wyborowa" w sposob
    tragiczny - a to byla znana marka. Teraz, rozejrzyj sie po sklepach
    wolnoclowych na lotniskach - gdzie tam jest polska wodka? Nie ma. Ostatnio
    pojawila sie jakas "Grasowka", i tyle.

    Potencjal ciagle jest, bo ciagle w swiadomosci zachodniego konsumenta "polska
    wodka" = dobra wodka (nawet niektorzy producenci daja polsko-brzmiace nazwy).
    Ale trzeba sie postarac.

    Miody fajna rzecz swoja droga.
  • ready4freddy 28.08.08, 14:26
    we Wloszech jedna z nielicznych wodek w supermarketach to wlasnie Wyborowa.
    natomiast w bardziej niszowych sklepach widzialem Zytnia (ale za to w Eataly w
    Turynie, to troche tak, jakby polskie krakuski z piorem sprzedawala Prada w
    centrum Mediolanu :), w innym sklepie zas zubrowke, ale jakas "inna" z inna
    etykietka, w dodatku konkurowala z bardzo podobna litewska.
    --
    hey, I just got a call from some crazy blankety-blank claiming he found a real
    live dead alien body.
  • Gość: Youzeq IP: *.tsi.tychy.pl 30.08.08, 08:56
    Mówię oczywiście o prawdziwym miodzie (np. z Kamiannej) a nie lepiku "z krajów
    UE i spoza niej" sprzedawanym w marketach. Miód z Chin jest toksyczny, z RPA
    nafaszerowany antybiotykami, francuski taki sobie
  • Gość: Aromatic IP: *.range86-147.btcentralplus.com 20.08.08, 12:15
    Moja szefowa, Chinka z Hong Kongu, poprosiła mnie, żebym jej przywiózł z Polski... kawałek polędwicy sopockiej. Nie potrafiła wymówic tej nazwy, ale gdzieś sobie zapisała, tak jej smakowało poprzednio.
  • Gość: nn IP: *.aster.pl 20.08.08, 12:57
    Nie przekonasz Niemca czy Czecha do polskiego piwa, no nie da rady. Jasne że są
    przyzwoite produkty lokalne, ale jeżeli nawet piwa z lokalnych mazowieckich
    browarów można dostać w Warszawie w dosłownie kilku-kilkunastu sklepach, to o
    czym rozmawiamy? To są produkty niszowe.
  • Gość: Bavarian IP: *.pools.arcor-ip.net 20.08.08, 13:42
    Mieszkam bardzo dlugo za granica, polskie nalewki i miody znam tylko ze slyszenia. To podobno wspanialy produkt. Nie znam nikogo, kto pil lub pije, ewentualnie ma butelke w domu.
    Jak jest na swiecie z nalewkami, to nie wiem, ale w Europie sa nalewki i sa znane oraz kupowane. Przykledem moze byc Limoncella z pld. Italli.
    Sery, wiekszosc Polakow dzieli sery na bialy i zolty, [kiedys nazywany szwajcarski lub z dziurami]
    Wspaniale polskie kielbasy, tak zgoda. Lubie. Tylko konia z rzedem temu, kto kupi dwa razy, w tym samym miejscu, taka sama kielbase.
    Pod nazwa krakowska jest 1000 roznych kielbach, pod swojska jeszcze wiecej itd. Za kazdym razem kupno kielbasy to loteria. Z szynka ten sam problem.
  • ready4freddy 28.08.08, 16:17
    we Wloszech jest cala masa rozmaitych lokalnych "nalewek", czy raczej likierow.
    oprocz wspomnianego przez ciebie limoncello sa jeszcze rozmaite odmiany
    orzechowego nocino (region Emilia-Romagna), nalweki z mirtu (z jagod i z lisci),
    to Sardynia, z ziol alpejskich (genepy z piemonckiej Doliny Susy), i tak dalej,
    i tak dalej. pewnie w innych krajach alpejskich jest podobnie. to akurat
    faktycznie niezly rynek, tylko wymagajacy.
    --
    miecz przeznaczenia ma dwa ostrza... scyzoryk przeznaczenia ma dwa ostrza,
    korkociag, srubokret i otwieracz do konserw.
  • chomskybornagain1 20.08.08, 15:15
    sprobuj przeknac Chinczykow ze polski ser (albo jaki kolwiek inny) jest dobry
    albo ze to w ogole nadaje sie do jedzenia przez ludzi
    --
    Tłumacz języka chińskiego
    Polish Poetry in English
  • Gość: :))) IP: *.com 20.08.08, 16:18
    Gość portalu: Jędrzejów napisał(a): > I tak dalej różne sery, wspaniałe
    polskie kiełbasy, szynki, przetwory mięsne
    > zachwalają każdy ludzie z każdego miejsca na świecie, gdy ich
    spróbują. (...)

    Dziwię się tej legendzie. Polska to nie Holandia czy Francja. Tutaj
    serów nikt nigdy robić nie umiał i nadal nie umie. Polska kiełbasa jest
    pełna wypełniacza sojowego, ścięgien i chrzęści, nie sposób pogryźć,
    reszta wędlin podobnie - nic szczególnego, nic, czym by się można
    chwalić na tle sąsiadów. Polskie jedzenie jest wbrew legendom kiepskiej
    jakości i niesmaczne. Tyle.

    Niektóre potrawy czy wędliny są dobre, każdy pamięta szynkę u babci czy
    bigos. ALE ONE NIE ISTNIAJĄ! Ich nie można kupić, to są wspomnienia.
    Zaś dostępne jedzenie to zbiór mięsnych odpadków połączonych z chemią.
    Bez szczególnego smaku.
  • Gość: tom IP: *.mn.man.de 20.08.08, 11:35
    Mamy Instytut Adama Mickiewicza... chyba trochę niefortunna nazwa,
    bo nazwisko kojarzone w Polsce i na Litwie przede wszystkim.
  • em_obywatel 20.08.08, 11:41
    No ale go nie widac. Instytut Goethego w Kopenhadze jest przy stacji Nørreport w
    centrum miasta. A instytut Mickiewicza? Gdzie sa koncerty muzyki polskiej w
    Danii? Gdzie sa ksiegarnie z literatura?
    A w ogole, Dunczycy mysla, ze pierwsza kontytucja w Europie byla fancuzka a nie
    polska. No totalna porazka. Trzeba ludzi na zachodzie uczyc o Polsce bo inaczej
    nie beda nas znali rozumieli i szanowali. Beda nas znac tylko jako budowlancow.
    --
    www.obywatel-emigrant.blogspot.com/
  • vonknote 20.08.08, 18:38
    bo po prawdzie wpychamy ten nasz 3 maja glownie dzieki zbiegowi
    okolicznosci ze uchwaly sejmu konstytucjami zwano...

    bo trudno porownywac nowoczesna konstytucje Francuska, druga po
    amerykanskiej tworzaca nowoczesne panstwo i dajaca prawa obywatelom
    w dzisiejszym rozumieniu, z w zasadzie post-feudalnym reliktem jakim
    byla konstytucja 3-maja wprowadzajaca zasady postepowania miedzy
    krolem a arystokracja i takie nowinki jak monarchia dziedziczna :),
    a jednoczesnie utrzymujaca 95% narodu w charakterze niewolnikow...

    sorki, ale ustawy regulujace relacje miedzy moznymi a wladca to byly
    znane juz w sredniowieczu (magna charta liberatum chocby, czy tez i
    w polsce rozne statuty). Stad nie tylko prosci Dunczycy ale takze i
    podreczniki historii mysli politycznej nie wymieniaja polskiej
    uchwaly jako jakiegos pomnikowego dziela - ot jeszcze jedne statuty
    kazimierzowskie....
  • Gość: GG IP: *.kolornet.pl 20.08.08, 11:36
    taki japończyk zawsze kupuje japońskie produkty.
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 11:40
    Co to jest (są?) "polskie brandy"? Jakieś podróbki francuskich
    alkoholi?
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 11:59
    Zawsze kupuję polskie produkty: samochody (syrena), elektronika (kasprzak a
    przepraszam grundig), komputery tylko polskie (odra 1300 ops licencja angielska)...
  • pan_glosny 20.08.08, 11:37

    "Informacje o dokonaniach polskich przedsiębiorstw na światowym rynku rzadko
    docierają nawet do polskiej opinii publicznej."

    Bo taka firma jak się o niej zrobi głośno to zaraz wchodzi Urząd Skarbowy,
    politycy, którzy chcą sobie gębę wytrzeć cudzym sukcesem, mafia z haraczami
    ("bo podpalimy").
    Niestety biznes w Polsce nie jest zawsze dobrze szanowany.
    Najlepiej zdusić wszystko w zarodku, przynajmniej spokój będzie...


    --
    www.domkinadjeziorem.pl
    Domki nad jeziorem - Kociewie - Kaszuby - Bory Tucholskie.
  • Gość: majah IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 11:40
    Trzeba się wstrzelić w niszę-nie ma wątpliwości, a potem wybrać pozytywny
    symbol. Holendrzy mają tulipany i wiatraki, Hiszpanie lecą na Gaudim i Picassie,
    Angole na czerwonych budkach telefonicznych, Kazachowie (od niedawna)-wiadomo na
    kim, pozytywnie się zresztą kojarzącym, a my na czym? Na nazwiskach kończących
    się na "-ski", w USA jeszcze na kiełbasie. Ale już Francuzi podkupują nam rynek
    wódki, bo mają dobry marketing i kasę. Weźmy na ten przykład (to tylko przykład
    oczywiście) tego nieszczęsnego bociana, powsadzajmy go gdzie się da-do filmów,
    kampanii reklamowych dużych polskich firm, na koszulki, a szybko poskutkuje. Za
    bocianem już coś poleci.
  • Gość: asdf IP: 192.16.134.* 20.08.08, 11:41
    To przestancie przeszkadzac i tlamsic prywatna inicjatywe a reszte damy se rady sami.

    Odpieprzcie sie od pieniedzy przedsiebiorcow. Dajcie wszystkim przedsiebiorcom ( malym i duzym ). To se poradzimy.
  • Gość: marketingowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 11:55
    Marki to ściema dla prostego luda, który nie potrafi ocenić produktów tylko na
    podstawie ich jakości.
  • Gość: Bavarian IP: *.pools.arcor-ip.net 20.08.08, 14:30
    Mozesz jasniej, dla prostego luda?
  • Gość: dsa IP: 80.54.10.* 20.08.08, 11:57
    Też tak kiedys myślałem. Ale zadajmy sobie - co takiego mamy do
    pokazania? Nawet Czesi (z których tak chętnie się śmiejemy) mają
    Skode, Meride, Avast, produkują uznaną na świecie broń myśliwską,
    jedne z lepszych lunet (meopta). A my co? Montujemy Chevrolety w
    FSO, mieliśmy PZO, ale trzeba było je zniszczyć (Meopta i PZO były
    kiedyś na jednym poziomue technologiocznym), broni myśliwskiej -
    brak... Najbardziej "zaawansowany technologicznie" polski produkt na
    rynku choćby myśliwskim to... futerał na strzelbę i wycior...
    Niestety, ale to prawda... W 1989 roku startowaliśmy z tego samuego
    punktu wyjścia - dwóch państw posktomunistych. Czesi czasu nie
    zmarnowali, a my?
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 12:02
    VW chciało kupić FSO ale Dewoo dało lepszy pakiet socjalny i gwarancję
    zatrudnienia na 1000 lat ;-))))
  • Gość: Polak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 12:06
    > Niestety, ale to prawda... W 1989 roku startowaliśmy z tego samuego
    > punktu wyjścia - dwóch państw posktomunistych

    W roku 1989 PKB na jednego mieszkańca w Czechach był prawie dwa razy większy od polskiego.

    > punktu wyjścia - dwóch państw posktomunistych. Czesi czasu nie
    > zmarnowali, a my?

    Czeskie PKB na jednego mieszkańca (nie uwzględniając inflacji) wzrosło od roku 1989 około 126%. Ten sam parametr w przypadku Polski wzrósł 187%. W tej chwili PKB na jednego mieszkańca jest większe od polskiego o 48,5%, a było, jak napisałem powyżej, 2 razy większe.

  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 13:32
    Gość portalu: dsa napisał(a): (ciach)

    Poza Skodą i Avastem wymieniasz produkty niszowe. Czy Merida (i
    Author) są szerzej znane na Zachodzie - tego nie wiem, ale wątpię. A
    Już broń i optyka to totalna nisza. I taką też sypnę - polski
    przemysł jachtowy bardzo dynamicznie się rozwija i lodzie amde in
    poland są bardzo cenione. Na Zachodzie. Polskie szybowce czy
    samoloty UL (w tej dziedzinie dopiero gonimy Czechów) też są
    znakomite i dorbze się sprzedają. Autobusy Solaris jeżdżą w Europie
    Zachodniej, Azji a nawet Kanadzie - firma wygrywa kolejne przetargi,
    a obecnie bierze się za produkcję tramwajów. Wzmiankowane w artykule
    marki spożywcze czy odzieżowo - obuwnicze prowadzą udaną ekspansję
    na Zachód i Wschód. Nie jest tak źle, ale fakt, ze nie mamy ani
    jednej marki narodowej jak Skoda czy Nokia.
  • Gość: Bavarian IP: *.pools.arcor-ip.net 20.08.08, 14:35
    Autobusy Solaris jezdza w duzych miastach Bawarii, ale nikt, no moze po kierowca nie wie, ze pochodza z Polski. Ich pochodzenia nie odgadniesz po nazwie lub logo. I o tym wlasnie jest artykul.
  • Gość: rwe IP: 80.54.10.* 20.08.08, 15:15
    Mój Wujek wie, bo mi kiedyś mówił,że im kupili polskie autobusy do
    roboty. Ale fakt - On jest kierowcą.
  • Gość: fsd IP: 80.54.10.* 20.08.08, 15:14
    Ja zwróciłem uwagę na to, co Czesi zrobili z tym, co już mieli...
    Zauważ,że Solaris itp. to są wszystko, albo prawie wszystko firmy
    stworzone od zera po 1989 roku. Meopta i PZO, Skoda i FSO, itp. - to
    są przykłady tego, co zrobiliśmy z tym co mieliśmy... Lepiej było
    wszystko zaczynać od nowa, czy lepiej zarządzać tym, co było? Nie
    mam nic przeciwko Solarisowi, ale po co było niszczyć nasz przemysł?
    A Tatra i Star? Tatra istnieje, a Star? Dalej - kopalnie. Nam
    przynosiły straty, Czechom jakoś nie. Od tego,że mieli wyższe PKB,
    czy od tego,że są mądrzejsi?
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 17:37
    Od tego, że są mądrzejsi - pisałem to ostatnio przy okazji artykułu
    traktującego o tym, że w Czechach sie udaje, a w Polsce nie. Ja
    Polski i polskości nie lubię i nie cenię, ale jednak są osiagniecia,
    w tym przemysłowe, którymi chwalić się można i trzeba. A, że mało
    jak na tak duży naród to oczywiste.
  • Gość: =/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 11:57
    wyjątkową i znanąna cały świat - STADIONOWE HULIGAŃSTWO!
  • Gość: tak to jest IP: *.aster.pl 20.08.08, 11:59
    To tylko naszym przedsiębiorcom od siedmiu boleści wydaje się że można robić
    szajs (Wittchen jest tu świetnym przykładem) i dzięki promocji zrobić z niego
    "dobrą markę".
  • Gość: BertaBenz IP: 195.248.91.* 20.08.08, 12:06
    tak..z tym pseudo-luxusem wittchen zawojujecie swiat..luxus..to
    produkty ze skory MontBlanc (made in Germany)...ale wittchen made
    in Ponad..smiechu warte..niezna nikt na swiecie...
  • Gość: Agent Orange IP: *.fuw.edu.pl 20.08.08, 12:14
    > To tylko naszym przedsiębiorcom od siedmiu boleści wydaje się że można robić
    > szajs (Wittchen jest tu świetnym przykładem) i dzięki promocji zrobić z niego
    > "dobrą markę".

    Miałem to samo napisać. Produkty Wittchen są marnej jakości, już się przekonałem
    i nigdy nie kupię. Trzymajcie się z daleka.
  • Gość: pp IP: *.aster.pl 20.08.08, 13:40
    Nie wiem, czy portfele Wittchena są dobre, ale są kosztowne. W takim portfelu
    nosiłbym mniej gotówki, niż za niego zapłaciłem. A Jędrzej Wittchen ma
    szczęście, że ma niemieckie nazwisko, bo gdyby nazywał się Jędrzej
    Brzęczyszczykiewicz, to nie widzę szans na sukces nawet w Polsce. Na nazwisku
    Wittchen dało się zrobić sukces w Polsce właśnie dlatego, że jest niemieckie.

    Gdzieś czytałem, że Wittchen przeniósł produkcję do Chin, żeby nie zbankrutować.
    Jasne, jak się płaci pracownikom 20 albo 40 dolarów na miesiąc, to można zarobić
    na skromne własne utrzymanie. A chiński robotnik musi pracować kilka miesięcy,
    żeby kupić sobie portfel.
  • 1.stokrotka 20.08.08, 12:07
    Zgadzam sie. Bardzo dobry artykul.zastanawia mnie fakt, jak w Polsce
    rosnie swiadomosc marki i potrzeba (i umiejetnosc!)budowania brandu.
    Jak to sie rozwija? Marka, czyli ta niematerialna wartosc
    organizacji kosztuje dzis przeciez wiecej niz cokolwiek innego.
    Reklamia juz nie pokazuje produktow, tylko wartosci, ktore maja byc
    kojarzone z marka, konsument kupuje nie tyle produkt,
    co "bajke", "historie" ktora ten prodokt "opowiada"...
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 12:10
    13 lat sanacji, 45 lat komunizmu itd...
  • Gość: ioi IP: *.cable.ubr01.camd.blueyonder.co.uk 20.08.08, 12:28
    nie moge sie zgodzic z opinia ze kraje europy wschodniej nie maja swoich
    marek, szczegolnie jesli chodzi o czechy: oni maja rozpoznawalnego budweisera,
    skode i bate. malo?
  • Gość: am IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 13:29
    Bata wywodzi się z Czech, ale już dawno opuściła ten kraj. Budweiser jest znany
    bardziej z amerykańskiego piwa o tej nazwie. Skoda to jedna z marek VW.
  • Gość: Bavarian IP: *.pools.arcor-ip.net 20.08.08, 14:43
    Bata jest zarejestrowana w Luxemburgu, zarzadu siedziba w Szwajcarii. Od 1939 roku jest poza granicami Czech.
  • Gość: Sebaq IP: *.dsl1.newtelsolutions.net 20.08.08, 12:31
    No ale to właśnie my budujemy nasz wizerunek. Jako Polak będący na emigracji w
    UK przekonałem koleżankę z biura do zakupu Fiata 500. Śmieszne może ale na jej
    wyborze zadecydował fakt, iż jest to auto made in Poland. W naszej firmie
    pracuje dużo budowlańców z Polski i właśnie solidność Polaków na emigracji, z
    którymi się spotkała, przekonał ją do zakup tego a nie innego auta. Oczywiście
    auto się już jej wcześniej podobało ale nigdy by Fiata nie kupiła. Wcześniej
    brała pod uwagę Mini z drugiej ręki. Pozostaje mi mieć tylko nadzieje, że rodacy
    w kraju równie dobrze wywiązali się ze swoich obowiązków co my tutaj i koleżanka
    będzie długo zadowolona z zakupu...
  • Gość: PW IP: *.polskieradio.pl 20.08.08, 12:34
    Marka kraju bierze się z postaw obywateli a nie z pracy agencji PR. Opinia o
    Niemcach, Włochach czy Francuzach kształtowała się przez lata na podstawie
    zachowania obywateli i ich rządów. Tego jak pracują, wypoczywają, jakie
    stanowisko zajmują w sytuacji konfliktów czy współpracy międzynarodowej. To nie
    jest efekt akcji marketingowej agencji PR.
    I tak samo jest z Polską. Jej wizerunek budują 2 mln pracujących na zachodzie,
    kilka mln wypoczywających co roku w Grecji, Egipcie, Turcji. Buduje go nasz
    prezydent (?), premier, nasza postawa w bieżących konfliktach. Dajcie sobie
    spokój z tym PR-em, to pieniądze wyrzucone w błoto...
  • Gość: jarek IP: 217.153.207.* 20.08.08, 12:52
    a na dodatek wódke do Polski przywiozla królowa Bona. :(
  • Gość: moa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 12:57
    jak się nie potrafi wymówić prawidłowo nazwy własnego kraju to cię mylą z
    holandią. naprawdę różnica w wymowie jest większa niż pierwsza litera.
  • Gość: T. IP: 213.132.48.* 20.08.08, 13:21
    Pochodzaca z arabskiego "Bolanda"? W arabskim jest dokladnie "Bulanda", pajace.
  • Gość: lesiofromireland IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 20.08.08, 13:35
    faktycznie Walesa jest bardzo silna marka, u nas wszyscy slyszac
    polska mowia 'Do You now Walesa'
    czasami staram sie jakos promowac, ale faktycznie brakuje mi
    przykladow, tak wiec ratuje sie jak moge, i tak 30% kijow do hurling
    jest z polski, pare osob z 'mojej' firmy uzywa VW Caddy - a takie
    sie produkoje tylko w Poznaniu
    pomimo moich protestow piwo Tyskie cieszy sie powodzeniem
    ale rownie skutecznie dzialaja zdjecia, i bylem mocno zaskoczony
    opinia, ze starowka Poznania wyglada jak Praha - ot inny kraj i inne
    postrzeganie ;)
  • Gość: Marketing i kasa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 13:36
    ...i nie masz pojęcia o działalności gospodarczej :-(

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka