Dodaj do ulubionych

Aleja w Łomnej zdewastowana

16.11.13, 15:50
Chciałabym wyrazić swoje oburzenie wyglądem alei dojazdowej do wsi Łomna. Najstarsza wieś w naszej gminie straciła właśnie swoją wielką ozdobę - aleja prowadząca do kościoła p.w. św. Mikołaja została oszpecona przez ogołocenie drzew z gałęzi. Miejsce starych, dumnych drzew zajęły kalekie kikuty. Jakim prawem i kto dokonał ingerencji w kulturowe i historyczne dziedzictwo gminy? Drzewa te stanowią element obiektu historycznego wsi, rosną na osi dawnego dworu, tworząc niepowtarzalną aleję dojazdową, która pozytywnie wyróżniała Łomnę na tle okolicznych wsi. Czy taki sam los czeka drzewa przy ul Kusocińskiego w Palmirach? Uważam, że nie możemy do tego dopuścić
Edytor zaawansowany
  • adserserwis 16.11.13, 19:37

    Tutaj znajdziesz informacje :
    www.czosnow.pl/files/rada/Plan_odnowy_wsi_2010_Lomna_2012.pdf
    a dla sąsiadów :
    czosnow.bip.org.pl/?tree=3806
    dlaczego w tym opracowaniu zaznaczono ,że minusem jest mentalność wielu mieszkańców ?
    nie zgadzam się z tym . kruchy domowy budżet ,brak perspektyw dobrych zarobków w tym kraju -to jest ograniczeniem .
  • tgserwis 16.11.13, 22:01
    To mnie rozwaliło:

    Jakie ma być rolnictwo?
    Wyspecjalizowane zapewniające potrzeby i godziwy dochód rolniczy, dające produkty o wysokiej jakości.

    I wszyscy mieszkańcy Unii Europejskiej mają się do tego dostosować, bo jak nie to się obrazimy :) A rząd ma suchać i robić wszystko żeby rolnicy z Łomnej mogli osiągnąć godziwy dochód.
    Rany Boskie, co za gniot. Niewątpliwie ktoś za to wziął pieniądze. Nasze.
    --
    Alternatywą dla demokracji jest.... normalność.
  • tgserwis 16.11.13, 22:07
    Sorry, ale nie mogę.
    Produkty rolnicze wysokiej jakości. Z pola tuż przy jednej z najbardziej obciążonych dróg w Polsce. Ze związkami ołowiu i innych metali ciężkich, pochodnymi ropy naftowej i całym innym syfem chemicznym. No po prostu żywność ekologiczna całą gębą. Jakość godna tego, kto tę listę życzeń napisał.
    --
    Alternatywą dla demokracji jest.... normalność.
  • adserserwis 16.11.13, 22:51
    Ktoś lekko przesadził sądząc , że niewiele osób to przeczyta .
    Ale rozpędza się coraz lepiej , aż nie mogę doczekać się odnowy mojej wioski .
    a swoją drogą gdzie można sobie przebadać tę mentalność ? ( to tak na wszelki wypadek )
  • tgserwis 16.11.13, 23:00
    Według mojej wiedzy, niewątpliwie niepełnej i mocno zafałszowanej, specjalistami w tej sferze są urzędnicy wszelkich szczebli. Z biegłymi na zlecenie UE na czele. Przecież w końcu za to biorą pieniądze by takie rzeczy wiedzieć. Jeśli są w stanie określić pożądany kąt zagięcia bananów to z mentalnością sobie nie poradzą? Jeśli byli w stanie oznajmić że ślimak jest rybą lądową a marchewka owocem, to mieszkańców Łomnej nie rozgryzą? Spoko, dadzą radę. Za tę kasę też bym dał.
    --
    Alternatywą dla demokracji jest.... normalność.
  • krzysiom_nowy 24.11.13, 07:59
    Mentalnośc mieszkańców to problem większości miast i wsi w Polsce.
    Codzienna zerowa aktywność społeczna mieszkańców, rozkłada lokalną samorządność.
    Ludzie się budzą dopiero jak widzą koparkę za oknem budująca nową autostradę lub tak jak wy widząc wodę w piwnicy i na podwórku.
    Wcześniejsze zaintereowanie wyborami lokalnymi jest minimalne a zainteresowanie działalnością samorządu zerowe.
  • keptyn 17.11.13, 11:16
    tgserwis napisał:

    > To mnie rozwaliło:
    >
    > Jakie ma być rolnictwo?
    > Wyspecjalizowane zapewniające potrzeby i godziwy dochód rolniczy, dające produk
    > ty o wysokiej jakości.
    >

    A tak z ciekawości, bo krytykować, o zawsze najłatwiej (to taki polski "zwyczaj") - może, skoro to jest głupie czy infantylne, co byś zaproponował ludziom, którzy mają trochę ziemi w naszej gminie i zajmowali się działalnością rolniczą?
    Nie wierzę, że zaproponujesz rolnictwu coś przeciwnego, czyli:

    Niewyspecjalizowane, niezapewniające potrzeb oraz godziwego dochodu rolniczego, niedające produktów wysokiej jakości.

    Poważnie jestem ciekaw propozycji..
    ukłony
    k.
  • adserserwis 17.11.13, 12:45
    25 km od centrum stolicy .
    Z różnych niezależnych od naszych rolników przyczyn ich działalność jest na krawędzi opłacalności . Może specjalizacja pod szkłem ? - nie bo taniej jest przywieźć np z Hiszpanii gdzie ciągle świeci słońce a przybysze z Afryki nie żałują swych sił .
    Zauważyła to komisja UE , stąd spore dotacje u nas na zróżnicowanie działalności w kierunku na pozarolniczą .
    Jeżeli obserwowałeś przygotowania studium planu zagospodarowania to wiesz do czego dąży wielu rolników , naturalnego rozwoju nie można powstrzymać . Można regulować tak jak próbuje to robić obecna rada gminy
    Dużym atutem ale i utrudnieniem jest obecność stref ochrony przyrody . Jednak bliskość dużego miasta na pewno nie doprowadzi do takich zdarzeń gospodarczych jak np. w gminie Hajnówka .
    pozdrawiam.
  • keptyn 17.11.13, 14:41
    adserserwis napisał:

    > 25 km od centrum stolicy .
    > Z różnych niezależnych od naszych rolników przyczyn ich działalność jest na kra
    > wędzi opłacalności . Może specjalizacja pod szkłem ? - nie bo taniej jest przyw
    > ieźć np z Hiszpanii gdzie ciągle świeci słońce a przybysze z Afryki nie żałują
    > swych sił .
    > Zauważyła to komisja UE , stąd spore dotacje u nas na zróżnicowanie działalnośc
    > i w kierunku na pozarolniczą .
    > Jeżeli obserwowałeś przygotowania studium planu zagospodarowania to wiesz do cz
    > ego dąży wielu rolników , naturalnego rozwoju nie można powstrzymać . Można reg
    > ulować tak jak próbuje to robić obecna rada gminy
    > Dużym atutem ale i utrudnieniem jest obecność stref ochrony przyrody . Jednak b
    > liskość dużego miasta na pewno nie doprowadzi do takich zdarzeń gospodarczych j
    > ak np. w gminie Hajnówka .
    > pozdrawiam.

    Nie, nie jestem specjalistą w tym zakresie (dlatego nie obserwuję do czego dążą tutaj rolnicy). Ogólnie jednak zdaję sobie sprawę (typuję, podejrzewam), że bycie rolnikiem nie jest w tym rejonie ani bardzo łatwe ani bardzo zyskowne. Stąd pytanie, w którym na serio chciałem poznać konstruktywną propozycję w kontrze do tylko krytyki.
  • tgserwis 17.11.13, 17:29
    Keptyn.
    Głupie to jest wpisywanie listy pobożnych i nierealnych życzeń przez Radę Sołecką do opracowania. Równie dobrze można tam wpisać zbudowanie w Łomnej bazy NATO lub dążenie do tego by każdy mieszkaniec zarabial milion złotych miesięcznie. Byłoby fajnie, ale to NIEREALNE.
    Podobnie nierealne jest zakładanie i dążenie przez Radę Sołectwa do wprowadzenia wyspecjalizowanego i wysokodochodowego rolnictwa na tym terenie. Dlaczego? Bo są to małe gospodarstwa, w których mieszkają w większości ludzie mający za sobą ich najlepsze lata. Bo młodzież nie chce pracować na wsi, woli pracę w mieście. Bo bardzo duża część rolników którzy jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu uprawiała ziemię, dziś pracuje w mieście. Wystarczy przejechać przez Łomną. Jeszcze kilkanaście lat temu pola były obsiewane, były krowy, świnie, konie. Dziś po mleko jeżdzę do Brzozówki, bo w pasie od Łomianek do Czosnowa znalazłem 1 ( słownie: jedną ) krowę. Obecnie w Łomnej zostały tylko kury, po kilka świń w gospodarstwie i przydomowe ogródki - na potrzeby własne i rodziny. Nie cała, ale spora część ziemi uprawnej leży odłogiem. Bo rolnictwo tutaj się nie opłaca.
    Jeżeli którykolwiek z rolników chciałby zarabiać na swoim gospodarstwie, to nie potrzebuje do tego żadnych opracowań. Potrzebuje pomysłu, chęci i pieniędzy. Oraz sprzyjającego klimatu ze strony Państwa. Obecna sytuacja dopłat dla rolników, gdy płaci się za nieprodukowanie jest chora. Dobrobyt bierze się z pracy, z produkcji a nie z dotacji.
    Ponieważ zarzuciłeś mi to, co sam od lat mowię i piszę, czyli że krytyka dla sportu nie ma sensu ( i z tym zgadzam się w 100%), to postaram się jakoś odpowiedzieć.

    Pieniądze można zdobyć albo biorąc kredyt albo sprzedając część ziemii. Obie drogi są złe, bo kredyty to takie coś że bierze się cudze a oddaje swoje, natomiast sprzedaż ziemii często nie wchodzi w grę z powodów kulturowych, społecznych lub rodzinnych. Społeczeństwo mamy biedne, państwo doi nas w każdy możliwy sposób i dlatego wsztystko w Polsce stoi. Czasami Unia chce dać rolnikom pieniądze na stworzenie nowego rodzaju działalności i jest to jedyna forma dotacji którą dopuszczam. Bo prowadzi do rozwoju a nie stagnacji.
    Chęci - no wybacz, ale za to odpowiadać nie mogę.
    Pomysły.
    Specjalistą broń Boże nie jestem, ale rozmawiam z ludźmi, mam na wsi rodzinę, więc jakieś minimalne pojęcie posiadam.
    Po pierwsze, to co ludzie zrobili już dzisiątki lat temu. Rolnicze Spółdzielnie Produkcyjne. Nie będę się rozpisywał jak to działa, zapewne wiesz. Jeśli nie, to w oddzielnym temacie szerzej omówię.
    Po drugie - ze względu na małe gospodarstwa, często rozczłonkowane - produkcja silnie wyspecjalizowana, jednokierunkowa. Można oczywiście produkować pomidory czy paprykę, ale później znów padnie pytanie: Panie Premierze, jak żyć? Trzeba znaleźć coś, co daje wysoki dochód przy w miarę niskich kosztach inwestycyjnych.
    Pomysł pierwszy: wis'a'vis Łomnej jest Adamed, producent farmaceutyków i suplementów. Moża z nimi porozmawiać o uprawie roślin na ich potrzeby. Zioła czy inne tego typu.
    Albo stewia
    pl.wikipedia.org/wiki/Stewia
    Uprawa udaje się w Polsce, jest jedna plantacja w lubelskiem: www.e-stewia.pl/
    Albo amarantus. Bardzo dochodowa produkcja.
    Pomysł drugi: jeśli ktoś nie chce orać, siać i td, może chodować bydło mleczne i w domu produkować sery. Jak pani Bożenka z Brzozówki, od której kupuję mleko. Robota niezbyt ciężka, wręcz przyjemna, zysk ponad 100%. Jeśłi ktoś jest zainteresowany dowiedzeniem się jak robić w domu sery podpuszczkowe typu koryciński, sery typu oscypek lub dojrzewające, to proszę o kontakt, umówimy się na którąć sobotę i zrobimy razem.
    Chcesz więcej? Porozmawiaj z ludźmi, to oni najlepiej wiedzą co chcieliby robić w życiu. I dlatego właśnie pisanie takich rzeczy w opracowaniach jest bez sensu. Bo to nie jakakolwiek włacza ma ludziom dawać, ale ludzie muszę chcieć i robić.
    Rolą władzy jest tylko jedno: NIE PRZESZKADZAĆ.
    I właśnie dlatego to opracowanie zdaje się tylko psu na budę.
    --
    Alternatywą dla demokracji jest.... normalność.
  • tgserwis 23.11.13, 22:40
    Widzę że kolega Keptyn napisal swój post tylko po to, by wykazać swoją wyższość nade mną. Sytuacja rolników z Łomnej w ogole Go nie obchodzi. Ten typ tak ma, niczego więcej się nie spodziewałem. Natomiast ja mam kolejny pomysł dla rolników.
    Ostropest plamisty.
    Rośłina lecznicza, działająca cuda. Proszę sobie wyguglać, nie chce mi się powielać informacji które można zdobyć jednym kliknięciem. Powiem tylko tyle: osobiście znam człowieka który kwalifikowany był do przeszczepu wątroby, był na liście oczekujących na przeszczep. Spotkał lekarza który powiedział tak: gdybym wiedział o tym wcześniej, to mój ojciec żył by do dzisiaj. Lekarz zalecił mojemu koledze ostropest. Po 2 miesiącach wyniki badań wątroby były na tyle dobre, że wykreślono go z listy przeszczepieńców. Dziś może zjeść smażone, może wódeczki się napić, jest zdrowym czowiekiem.
    Ostropest ma małe wymagania glebowe, udaje się naqwet na terenach mocno zanieczyszczonych chemią. W takich przypadkach gorzej plonuje, ale i tak nie przyjmuje żadnych substancji szkodliwych. Idealny na niewielkie areały. Koszt nasion na 1ha to 200 zł. Nie potrzebuje oprysków, ale za to w początkowym okresie wzrostu wymaga pracy przy mechanicznym odchwaszczaniu. Później też wymaga pracy, bo dojrzewa niejednorodnie i najlepiej ręcznie dokonywać zboru dojrzałych nasion. Cena w skupie nie jest wysoka, to nieco ponad 3 zł za kg. Przy wydajności ok 1,7 T z ha nie jest najgorzej, ale można o wiele więcej. Wystarczy dogadać się ze sklepami internetowymi, ze sklepami ze zdrową żywnością, ze sprzedawcami z bazarów, można samemu sprzedawać w necie. Cana bazarowa to 22 zł za kg, proszę sobie sprawdzić na Wolumenie we wtorki i w piątki u pana handlującego dynią, slonecznikiem, kaszami itp. Również w necie cena to 22 zł / kg.
    Roślinka i biznes idelane dla kogoś kto nie boi się pracy i ma mało ziemii kiepskiej jakości.
    Poproszę forumowiczów o kolejne pomysły dla naszych sąsiadów. Przecież jeżeli im będzie się lepiej powodziło, to i dla nas coś skapnie.
    --
    Alternatywą dla demokracji jest.... normalność.
  • krzysiom_nowy 24.11.13, 08:13
    Kolejny irracjonalny biznes w Twoim wydaniu?
    Masz zacięcie do kiepskich pomysłow i lania wody!
    Cały czas ci umyka, że to są tylko twoje pobożne życznia a klient po prostu tego nie kupi.
    Podobnie jak zajekologicznych nic nie myjących płynów, trujących oprysków itp, itd....
    Wolę już pomysły z opracowania bo gdybyś ty je stworzył to dopiero byłaby jazda!
    Naprawdę nie wiem czego się czepiacie. Co mieli wpisać?
    Budowę osiedla na 20 tys mieszkańców?
    O rolnictwie to szkoda pisać bo jakakolwiek pomoc i kasa ani perspektywa zarobku, nie zmieni mentalności syna małorolnego, polskiego rolnika dla którego awans społeczny w postaci pracy w mieście na myjce w garkuchni za 1500pln jest lepszy od pracy u siebie, na wsi, na własnej ziemi. Jest w Polsce sporo ludzi, którzy z ziemi nieźle żyją -dlaczego nie ma to być możliwe w Łomnej?
    Mającej za płotem taki rynek zbytu jak Warszawa?
  • tgserwis 24.11.13, 20:19
    krzysiom_nowy napisał(a):

    > O rolnictwie to szkoda pisać bo jakakolwiek pomoc i kasa ani perspektywa zarobk
    > u, nie zmieni mentalności syna małorolnego, polskiego rolnika dla którego awans
    > społeczny w postaci pracy w mieście na myjce w garkuchni za 1500pln jest lepsz
    > y od pracy u siebie, na wsi, na własnej ziemi.

    I oto widzać jak Krzysiom Jego Mać Jedyny Najwspanialszy traktuje ludzi pracy. Ktoś kto nigdy nawet minuty uczciwie nie przepracował własnymi rękami tak właśnie odnosi się do ciężko pracujących ludzi. Nareszcie pokazałeś prawdziwą twarz. Tak wygląda darmozjad boirący pieniądze za nic nie robienie i bycie zwykłym bydlakiem na codzień.


    --
    Alternatywą dla demokracji jest.... normalność.
  • krzysiom_nowy 24.11.13, 22:54
    Nie pij tyle!
  • adserserwis 24.11.13, 22:07
    Porównaj cenę m ziemi w Łomnej i np 50 km dalej od Warszawy . Pomijam te obszary Łomnej które nie mogą być odrolnione . Wystarczy na o wiele większe gospodarstwo +maszyny +rozważania o opłacalności dla decydujących się na taką pracę .
    Znam tylko jeden taki przypadek , reszta sprzedaje ziemię , zmienia kwalifikacje zawodowe , inwestuje w wykształcenie dzieci , podnosi swój dobrostan .
    Zmiany w Planie zagospodarowania gminy nie powinny przynosić korzyści tylko nowym nabywcom znającym tajniki zmian i procedur .
  • krzysiom_nowy 24.11.13, 22:56
    adserserwis napisał:

    > Porównaj cenę m ziemi w Łomnej i np 50 km dalej od Warszawy . Pomijam te obszar
    > y Łomnej które nie mogą być odrolnione . Wystarczy na o wiele większe gospodars
    > two +maszyny +rozważania o opłacalności dla decydujących się na taką pracę .
    > Znam tylko jeden taki przypadek , reszta sprzedaje ziemię , zmienia kwalifikacj
    > e zawodowe , inwestuje w wykształcenie dzieci , podnosi swój dobrostan .
    > Zmiany w Planie zagospodarowania gminy nie powinny przynosić korzyści tylko no
    > wym nabywcom znającym tajniki zmian i procedur .

    Dokładnie tak Tylko gorzej z tymi którzy nie mają co sprzedać.
    Na ziemi w okolicach wawy zarobili głownie spekulanci i pośrednicy a nie jej "starzy"właściciele
  • tgserwis 23.03.14, 23:35
    I kolejny pomysł dla małych gospodarstw. Gdybym miał choć z hektar, to sam bym się tym zajął.
    Quinoa, czyli komosa ryżowa. Inne nazwy to proso boliwijskie, ryż peruwiański. Roślina znana i uprawiana od 5000 lat, o niezwykłych własnościach zdrowotnych i odżywczych. Więcej proszę sobie wyguglać.
    Bez problemu udaje się w warunkach polskich. Wilgotność, temperatury - jest OK. Wysiew w pierwszym tygodniu kwietnia lub wcześniej jeśli pogoda pozwala, zbiór we wrześniu lub październiku. Wydajność - 6- 6,5 tony z hektara. Najniższa cena jaką w necie znalazłem to 12 zł za 250 g, 4800 za tonę. Oczywiście przy sprzedaży na tony cena jest znacznie niższa, ale nawet 2000 zł to 3x więcej niż za pszenicę. Jeśli ktoś zapakuje to będzie miał kolejkę chętnych ze sklepów ekologicznych w cenie 35 zł za kilogram. Czyli 3500 za tonę. Czyli 21000 zł z hektara.
    Polskie badania nad uprawą w naszym pięknym kraju prowadził Uniwersytet Technologiczno-Przyrodniczy im. Jana i Jędrzeja Śniadeckich w Bydgoszczy. Oto link do wniosków po kilku latach upraw eksperymentalnych:
    dlibra.utp.edu.pl/dlibra/docmetadata?id=383&from=pubstats
    --
    Alternatywą dla demokracji jest.... normalność.
  • bleblubla88 18.01.14, 00:39
    Już nawet nie ma kikutow... Pustynia! Bez tych drzew wies jak każda inna. Brzydka i zapyziala.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka