Dodaj do ulubionych

4 VI startuję

04.06.10, 11:03
Dzień dobry (mam nadzieje, bo już w połowie maja zaliczyłam
falstart -ech życie i paskudna infekcja gardła)i rozpoczynam. Przed
chwilą waga wskazała 77 kg i to dla mnie zdecydowanie za dużo. Biorę
się zatem za siebie. Zadbałam o sprzyjające warunki: Córelek
sprzedany ;) dziadkom (dziękuję Mamo)- nie muszę gotować ani
szykować posiłków, Małż cały dzień w pracy- nie będzie kusił
zapaszkami żarełka, ja mam przed cudowny wolny dzień, dzień tylko
dla mnie (jak sobie o tym myślę, to sama sobie zazdroszczę).
Postanowiłam robić NIC, a jestem w tym naprawdę dobra. Pełna
optymizmu przystępuję do dzieła. Proszę trzymać za mnie kciuki i
wspierać. A może ktoś się przyłączy, razem raźniej. Pozdrawiam
wszystkie dietujące, bardzo Wam kibicuję.
Edytor zaawansowany
  • laluna1111 04.06.10, 14:42
    Witaj Smiki!
    Jak chcesz to dołącz do naszego wspólnego wątku.
    Jak idzie?
    --
    [url=http://www.glitter-graphics.com][img]http://dl7.glitter-graphics.net/pub/229/229247zrid7xsbib.gif[/img][/url]
    Nie rezygnuj nigdy z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i
    tak upłynie...
  • smiki73 04.06.10, 16:34
    Odpukać, na razie doskonale! Spokojny, słoneczny dzień, popijam
    herbatkę, czytam książeczkę i jakoś nie szaleję z głodu (wiem że
    łatwo nie będzie, bo jestem nałogowcem ;) ). Planuję położyć się
    wcześniej, bo wieczory są zdradliwe. Pozdrawiam
  • smiki73 05.06.10, 19:06
    Łatwo nie jest, ale wierzę w sukces. Dwie zupki już za mną, a
    czkoladowy baton czeka na Usta Usta. Wypiłam morze zielonej herbaty
    i głodna jestem okrutnie. Kiedy odchudzałam się cambridgem (lata
    temu)pamiętam, że najgorsze były pierwsze trzy dni. Tak, tylko wtedy
    nie miałam rodziny i domu pełnego pokus. Prawda jest taka, że
    wtedy miałam tylko zupki, wodę, herbatę i kocie puszki( nigdy się
    nie skusiłam). Jutro wraca Córelek i naprawdę będę musiała mieć się
    na baczności. A jak Wy radzicie sobie z pokusami? Może jakieś
    cudowne sposoby? Pozdrawiam
  • discovery.only 06.06.10, 09:01
    Witam. Ja startuje od dziś!!!!Wczoraj weszłam na wage i zamarłam!!!
    Takiej wagi nigdy nie miałam!!!!NIGDY!Jak mogłam nie zauważyć,że
    przytyłam 15 kg?No jak?Nie mam co na siebie włożyć! Przy pomocy
    siostry przygotowałam stroje dyżurne i mam nadzieje tak przetrwac
    dwa tygodnie.(kiedys stosowałam DC więc wiem,że powinnam mieć mniej
    o 5 kg). Te 5 kg poprawi mi nastrój i będę mogła wejść w więcej
    ubrań, a to zmotywuje mnie do dalszego działania. Licze,że do końca
    lipca bedzie 10 kg mniej!!!
  • smiki73 06.06.10, 15:47
    Serdecznie witam i trzymam kciuki za powodzenie Twojej misji. Wiem
    co czujesz po zejściu z wagi, no i horror z ubraniami. Kiepsko bo
    jak w coś wchodzę to b.b.b.b.się sobie nie podobam. A tu ciepełko,
    ludziska się rozbierają... Wspierajmy się zatem i pozbywajmy
    nadmiaru... Pozdrawiam.
  • smiki73 06.06.10, 16:02
    Pękam z dumy. Wstałam rano i pobiegłam na moje pierwsze zajęcia z
    Nordic Walkingu. Uczyłam się prawie dwie godziny i mam poczucie że
    dobrze spędziłam ten czas. Po pierwsze ruszałam się, po drugie nie
    myślałam o jedzeniu, po trzecie dotleniłam się, i naprawdę miałam z
    tego dużą przyjemność. Idąc za ciosem, wracając umówiłam się na
    jutro. Może wejdzie mi to w krew, bo dobrze jest ćwiczyć a ja jestem
    z tych co na kanpie cały dzionek.
    Głodu dziś jakoś nie czuję i też mnie to cieszy. Bardzo wierzę w
    sukces i jestem zmotywowana na maxa.
    Kończę, bo mój hurra optymizm może być denerwujący ;) Pozdrawiam
    dietujących.
  • discovery.only 07.06.10, 08:58
    Dzis moj 2 dzień. Wstałam bardzo słaba ( hmm).Moja waga chyba
    oszalala mam 3 kg mniej(lub 3 litry wody mniej)Jest to mozliwe,ze
    tyle wody zeszlo????Do pracy wystroilam sie jak koń na dożynki:-)
    Musialam wynagrodzic sobie dzien wygranej DC. Ide walczyc dalej...
  • smiki73 07.06.10, 10:18
    Przyznasz, że te minus trzy działa bardzo motywująco. Ja nie wnikam
    czy to woda czy nie, JEST MINUS TRZY!!!! Gratuluję i trzymaj tak
    dalej Kobieto. Postanowiłam ważyć się raz w tygodniu, ale to co
    napisałaś sprawia że pokusa wzrasta... Tylko co będzie jeśli u mnie
    nic? Wielkie zniechęcenie, a mam tendencję do zajadania smutków :( .
    Muszę być zatem twarda, bo skoro postanowiłam, to charakter też
    trzeba trenować. Pozdrawiam.
  • discovery.only 07.06.10, 16:53
    Kurde wrocilam z pracy, a glowa mi odpada z bolu. Jestem juz po 2
    saridonach i 1 pyralginie. Szlag mnie zaraz trafi!!!Nienawidze tej
    czesci DC. Co do wazenia tez sobie obiecalam,iz raz w tygodniu ale
    niestety rano poddalam sie i weszlam na wage. Fajnie jest po
    tygodniu. Zaraz jest 10 dni,potem juz 14 i mam kryzys do 19 dnia.
    Ciagnie mni sie jak flaki z olejem. Moj rekord na Dc to 6 kg w ciagu
    3 tygodni, wiec musze Ścisła od 06.06.2010 do 26.06.2010 (powinno
    byc - 6kg), od 27.06.2010 do 03.07.2010 mieszana(powinno byc - 1kg),
    nastepnie od 04.07.2010 do 24.07.2010 ścisła (powinno byc - 6kg)
    itd az do 15 kg na minusie. Nigdy nie stosowalam DC tak dlugo wiec
    nie wiem czy kolejne scisle beda skuteczne.
    A Ty jak wygrywasz z ciekawoscia to uciekaj od wagi, bedzie fajna
    niespodzianka.
    Ja jeszcze zrobilam pomiary bioder,uda,łydki, w biuscie, pasie i to
    juz napewno zostawie sobie do sprawdzeniia po tygodniu. Powodzenia
  • smiki73 07.06.10, 22:19
    Jest dobrze, nawet lepiej niż się spodziewałam. Głodna nie jestem,
    słabo mi się nie robi, z pokusami sobie radzę. Nastrój mam dobry o
    co raczej mi trudno w czasie odchudzania. Jutro planuję ćwiczonka,
    bo z powodu pogody kije na razie odpadają :( . Myślę, że dam radę a
    samopoczucie mi to się poprawi, na pewno.
    Jestem twarda i nie ważę się. Żeby nie było tak różowo, doskwiera mi
    niesmak w buzi (zawsze przy cambridgu). Pozdrawiam.
  • discovery.only 08.06.10, 08:25
    Obudzilam sie pelna zycia,zadowolona,szczesliwa...potem lekka
    slabosc ale przeszlo. Co do odoru i posmaku w ustach to ja biore
    gumy bez cukru (juz tak robilam i nie mialo to zadnego wplywu na
    utrate wagi)Zawsze na Dc chudne tyle samo...ja najwiekszy kryzys
    bede miala w 4 dzien.Az sie boje. Pozdrawiam
  • smiki73 08.06.10, 19:14
    Dzionek ma się ku końcowi...Cieszę się, że jakoś idzie. Bardzo
    staram się być ciągle zajęta- to bardzo mi pomaga nie jeść. Wierzę w
    sukces, ale poświadomie obawiam się kryzysu. Żebym nie wykrakała ;(
    Pozdrawiam.
  • discovery.only 08.06.10, 19:41
    Wytrzymasz smilki to juz 5ty dzien!!!To prawie tydzien!Mnie ciagle boli glowa i dostaje wilczego glodu od 18tej(choc ostatni posilek jem o 18tej)Woda mineralna pogarsza cala sprawe. Jak ja pije to wywraca mi flakami i zbiera mnie na wymioty. Niestety musze cos ze soba zrobic. Mam nadzieje ze teraz DC mnie zaskoczy i schudne wiecej niz 6 kg:-(
  • discovery.only 09.06.10, 08:18
    Obudzilam sie z bolem glowy,lekko slaba ale jak sie umylam ubralam
    wszystko ustapilo. Narazie swietnie sie czuje i bardzo mnie cieszy
    iz jest DZIEN 4!!!Zobaczymy jak minie dalsza czesc dnia...
  • discovery.only 09.06.10, 20:35
    Dzien bajeczny. Glodu prawie nie bylo, wesolo mi, fajowo. Nawet
    mezowi szaszlyki robie i nic! Ludzie moga przy mnie jesc i zlewa
    mnie to. Kurcze jak bedzie tak dalej to z palcem w ... przejde ta
    diete. Szkoda tylko ze ja chce juz miec 5 kg z glowy - cierpliwosc
    sie kłania.:-)
  • smiki73 09.06.10, 22:02
    To nie był dobry dzień. Nie czuję głodu- to dobrze, ale jakaś
    niespokojna jestem, poddenerwowana. Upał był u nas niemiłosierny-
    może taka przyczyna, nie mniej, nie fajnie nie było. Wskakuję zatem
    do łóżą , byle do jutra.
    Cieszę się, droga Discovey, że Ty trzymasz się i pokusom nie
    ulegasz. Tak trzymaj! Dobranoc i pozdrawiam.
  • discovery.only 10.06.10, 13:48
    Glodu zero. Tylko strasznie mi cisnienie podnosi ordynarny smak wody
    mineralnej. Brakuje mi tego,iz picie ma smak. Ale ogolnie
    bardzo,bardzo lajtowo. Nawet glowa nie boli.:-) Narazie dzien
    zaliczam do bardzo udanych. Musze wmuszac w siebie podstawowe posilki
    (taki brak apetytu)Hmm...
    Smilki trzymam kciuki,trzymaj sie...
  • smiki73 10.06.10, 17:26
    No właśnie, mam to samo,w ogóle nie chce mi się jeść. Myślałam że to
    przez duchotę i upał. Niby to dobrze, z pewnością lepiej niż umierać
    z głodu.
    Co do picia wody to ja ten problem rozwiązałam. Po prostu znalazłam
    wreszcie swój smak (szukałam długi i metodycznie: kupowałam za
    każdym razem inną wodę i tak od Żywca przez Kroplę Beskidu,
    Nałęczowiankę,..., Kingę aż do...) STAROPOLANKĘ. Tę wodę uważam za
    najsmaczniejszą, bo dla mnie ma ona smak (tak jak np. Kinga) w
    przeciwiaństwia do np. Żywca który smaku jest zupełnie pozbawiony ,
    dla mnie jakiś jałowy. Myślę tu cały czas o wodach do popijania
    prosto z butelki, bez dodatków.
    Pozdrawiam Cię słonecznie ze Szczecina.
  • smiki73 10.06.10, 20:59
    Idzie mi zadziwiająco dobrze. Bardzo jestem z siebie dumna (nie
    sądziłam, że aż tak zawzięta jestem). Rano wstałam (zgodnie z
    wczorajszym życzeniem) w doskonałym nastroju, Dziecię do szkoły
    wyprawiłam, i jeszcze na kije z koleżanką poszłam. Dzionek minął
    nawet się nie wiem kiedy. Tylko wieczorkiem słabość mnie naszła, na
    szczęście Małż do dom wrócił i przejął dowodzenie (bardzo mnie
    wspiera, a nie jest nie raz łatwo). Tak sobie myślę, że skoro moje
    wieczorne życzenia się spełniają to dziś zażyczę sobie minus 10 kg
    (a co tam) dla Wszystkich (mam gest, nie?). Tylko proszę meldować
    czy się spełniło, please.
    Wielkie plany mam na jutro. Rano hop na wagę (żeby tylko doła nie
    złapać) i koniecznie na kije (ruszać się trzeba!), a co
    najważniejsze nie ulec OGROMNEJ pokusie jedzenia truskawek.
    Normalnie w sezonie (gdy nie dietuję) pożeram łubiankę dziennie
    (dobrze że bez dodatków, ale zawsze). Pozdrawiam dobranocka.
  • discovery.only 11.06.10, 09:26
    Dzis wstalam jakas taka slaba, ale juz przeszlo.
    Poszlam na wage zeby zobaczyc czy te 10 kg spadlo:-) niestety
    POBOZNE ZYCZENIE :-)Ale jak nadejdzie taki dzien to naucze sie
    latac.Maz mi dzis rano powiedzial moja chudzinko?????Kocham go za
    to :-)z tego co waga pokazuje to zostalo mi jeszcze do stracenia 11
    kg...i dostalam okres,to sobie pomyśl jak sie czuje z wzdetym
    brzuchem,podrażnionym biustem, bolami podbrzusza ...cholera teraz
    woda zacznie sie zatrzymywac i bede dostawac wscieklizny:-(
    No ale prawie tydzien za mna.
  • smiki73 11.06.10, 19:41
    Przez pierwszy tydzień straciłam 3 kg, może to i nie 10, ale
    zawsze;). Gdyby udało się tak co tydzień minus 3, byłoby super. Mam
    jednak przeczucie, że tak kolorowo nie będzie, niestety. Z
    doświadczenia wiem, na początku chudnie się bardziej...
    Muszę jakoś się wspomóc, czyli kije lub jakaś inna forma ruchu. Raz
    dziennie, codziennie- postaram się.
    Pozdrawiam.
  • discovery.only 12.06.10, 11:33
    Nooo jak pieknie prawie tydzien (jeszcze kilka godzin). Konsultantka
    przywiozla mi napoje w kartonikach...REWELACJA!!!Naprawde!szkoda
    czasu na te cholerne saszetki!Do tego pomaranczowy smaczek do wody i
    zyc,nie umierac. Woda smakuje wspaniale z tym cholerstwem. Teraz to
    ja sie moge odchudzac nawet 12 tygodni na scislej(podobno w ANGLI
    mozna tyle czasu).Jutro z rana pomiary,waga i walka nadal. W nagrode
    kupilam sobie swietna sukienke (byla u nas przecena w calym
    Fashionie - czy jakos tak sie nazywa ten sklep), ma rozmiar 38 i
    fajowo sie w niej czuje i wygladam:-) Powodzenia kolezance zycze:-)
  • smiki73 12.06.10, 17:50
    Dobrze, że istniejesz i odchudzasz się ze mną (co prawda wirtualnie
    ale zawsze). Mam z kim podzielić się przeżyciami i wiem że będę
    zrozumiana. Dzięx.
    Nie wiedziałam o istnieniu smaczków, nie próbowałam też napojów w
    kartonikach (zniechęcona smakiem napojów w proszku- nie moja bajka).
    Ja po przetestowaniu "prochów", zostałam przy jarzynowej 2razy
    dziennie i batoniku (czekoladowym na zmianę z żurawinowym). Trochę
    to monotonne, ale mi odpowiada. Ciekawa jestem smaku owsianki ale
    zapomniałam o niej przy zamówianiu i teraz muszę czekać na następny
    cykl.
    Bardzo zazdroszczę sukienki w rozmiarze 38, nigdy takiej nie miałam.
    Ale mogę sobie wyobrazić, co to za roskosz, mieć takie maleństwo na
    sobie. Moze kiedyś i mnie będzie ta przyjemność dana, oby.
    Ciekawe, że w Anglii pozwalają 12 tygodni dietować bez przerwy. W
    sumie czemu nie, jeśli ktoś dobrze się czuje i daje rade (tak jak
    my ;) ). Pozdrawiam serdecznie- Twoja przyjaciółka niedoli.


  • discovery.only 13.06.10, 13:22
    Wiec po 7 dniach 4 kg mniej.
    Mam dzis maksymalny spadek formy...ledwie zwleklam sie z wyra!!!Nie
    mam pojecia co to jest ale jest strasznie!(nie zlamie
    sie...spokojnie)Musze 10 kg wywalic ze swojego organizmu. W sierpniu
    jade na wczasy i bardzo bym sie wstydzila swojego wygladu.
    Co do owsianki mi smakuje ( jablko-cynamon),a napoje w kartoniku
    maja fajniejszy smak, gdyz sa robione na mleku (140 kalorii ma
    kartonik)Jak to policzylam 3 x dziennie 420 kalorii (to nie 500). Ja
    ostatnio jak bylam na Dc to zajadalam sie zupami i batonikami,
    dlatego mam teraz wstret do nich.Kurde mam nadzieje, ze jak wstane
    jutro to bedzie lepiej, bo musze pracowac...
    Aha 38 rozmiar nie rowny rozmiarowi. Taki rozmiar w Orsey to dla
    lalek. Prawda taka, ze powariowali z rozmiarowkami. Normalnie jest
    jeszcze w sklepie Solar.
    Mysle, ze mamy tyle zapalu i osiagniemy cel.Bede czekac, az
    osiagniesz 38. Jak cie to pocieszy to ci powiem, ze ja
    przyzwyczailam wszystkich do tego,iz jestem szczuplutka, jak
    przytylam te 15 kg to wrecz pastwia sie nad moja osoba ( mam na
    mysli znajomych, osoby znane z widzenia )Byle dowalic i czlowieka
    dobic. Zawsze musza cos od siebie palnac. Strasznie krepujace.
  • smiki73 13.06.10, 21:03
    Niedziela minęła pracowicie- nieustannie zajęta mniej się nad sobą
    rozczulam (że biedna, głodna, nieszczęśliwa itp.). Choć dziś w ciągu
    dnia było mi zimno (aż się doubierałam), a pod wieczór bardzo słabnę
    (od kilku dni), po prostu nagle robię się b.b.b.zmęczona.
    Ale ogólnie daję radę. Do jutra.
  • discovery.only 14.06.10, 09:19
    Wstalam slaba jak cwist. Ledwie doszlam do łazienki. Bol nerek doprowadza mnie do lez. Wiedzialam,ze tak bedzie! Zawsze przy DC nawalaja mi nery. Jestem znudzona, wkurzona, slaba...a najbardziej wkurza mnie fakt, ze te 2 tygodnie prawie nic sie nie bedzie dzialo (jestem pewna, gdyz w pierwszym tygodniu spadlo 4 kg, a zawsze na DC trace 6 kg)Jak przez ten tydzien spadne tylko 1 kg to kogos udusze (siebie). Niech juz bedzie 14 dzien!!!plis
    Dobra ide bo jestem wkurzajaca...
  • smiki73 14.06.10, 14:39
    Kurcze, czy konsultantka wie o tych nerkach, może to poważne lub
    niebezpieczne? martwię się :( . Ja jak dotąd żadnych fizycznych
    dolegliwości, tylko ta niemoc wieczorna, no i ogólne wkurwienie ale
    pracuję nad sobą by nie przegiąć (rodzine poprostu ostrzegam :
    jestem zła bo głodna, spadaj jeśli nie chcesz oberwać ;) ).
    I tak herbatka za herbatką, woda za wodą iguma po gumie dzień jakoś
    mija. Byle do przodu, a tu lato z całym wachlarzem truskawek,
    fasolki szparagowej, młodych ziemniaków. Cóż, Córeczce przyrządzam,
    podaję i wychodzę z kuchni. Nie jestem z żelaza.
    Damy radę!!!!
  • discovery.only 14.06.10, 16:52
    Co do konsultantki to u nas jej zakres obowiazkow konczy sie na
    zarabianiu kasy. Koniec, amba fatima. Czasami jak czytam, ze ktos
    spotyka sie z konsultantka raz w tygodniu to mi kopara opada...bylam
    dzis oddac siusiu zeby zobaczyc co i jak. Moze byc to spowodowane
    tym, iz bylo cieplo, czlowiek sie topil i klime w aucie na maxa
    wł.Ale nie dało sie...
    Kurwice tez nosze w sobie...ile moge pic,zuc gume i tak 20 godzin
    dziennie. Ogólny spadek formy...Jezuniu prawie dwa tygodnie...Jezuniu
    A jak waga bedzie wolno spadac to trzy serie mnie czekaja DC. FAJNIE!
    Tak kochasz truskaweczki???Jakie to urocze:-) Ja jestem sero (żółty,
    topiony)żerna i kofam chlebek...kofam,kofam,kofam. Mam laske w pracy
    która wyglada na anoreksje, a ze smakiem zjada cały chlebek na
    śniadanie, zupki w kubku, batonik, jakies ciasteczka i leci do
    dommu, bo mdleje z glodu. NIC JEJ KURDE NIE MA!Hmm...
  • smiki73 14.06.10, 20:18
    Była u mnie dziś na kawce, koleżanka która przekonywała mnie o tym
    jak okropnie jest nie móc przytyć, mimo pożerania wszystkiego:
    słodkich bułeczek, chlebusia ze smalcem itd. I tak dobry kwadrans
    żaliła się mi- osobie będącej na permanetnej diecie, osobie która
    zabiłaby by być tak chudą. Zazdraszczam jej strasznie. Cóż...
    Cały dzień walczę ze sobą, nie to że jestem głodna, ale tak bym
    coś...
  • discovery.only 14.06.10, 21:17
    Wybacz ale kolezanke trzeba ukatrupic!!!Wariotka jakas (bez urazy)
    Jak juz nie zabic, pokroic,wyrwac wszystkie wlosy,maltretowac to
    przynajmniej wywalic z domu:-)(tak na 10 minut-no jakas kara musi
    byc)...uf
    Kurde ja myslalam,ze tylko ja tak mam, iz nie odczuwanie stanu
    niedoboru pożywienia ale jakies "cos tam" tak mnie wkur...
    Nie wiem co gorsze glod czy smaki,chetka pomemlania
    czegos...wprowadza mnie to w stan depresji maniakalnej.
  • discovery.only 15.06.10, 08:41
    Nery bolały z rana (troche) ale ogolnie dzis polepszenie fizyczne i
    psychiczne. Kobitko ty masz prawie 2 tygodnie!!!!!Sukces!Mi brakuje
    tylko 4 dni:-)Dzis mam jeden z tych szajbnietych dni:Kocham
    zycie,kocham ludzi,Kocham ptaszki(choc ich tu nie ma)
    bla,bla,bla...cos mi sie wydaje,ze poczatek kazdego tygodnia jest
    taki ciezko strawialny.Hmm...tak mi nagadalas o tych truskawach,ze
    mi sie snily!Musze omijac stragany, bo naprawde wygladaja pieknie:-)
    A najpiekniej wygladaja ze smietana hihihi. Teraz sobie wyobraz jak
    dokopiemy tym wszystkim zmierzłym chudym tykom(bo my schudniemy,
    zeby byc laskami...zdrowa dupcia, cycuszek- bedziemy palce lizac)A
    one chude, niedorobione imitacje kobiet:-)Ide pracowac z ta mysla...
  • aniaizabela28 15.06.10, 12:14
    WITAM SERDECZNIE
    Też postanowiłam zacząć D.C zaczęłam od dzisiaj,trochę się boję bo kiedy
    podchodziłam do D.C pierwszy raz wytrzymałam tylko 10 dni,trudno było mi się
    oprzeć zwłaszcza kiedy gotowałam dla moich dzieci i męża.Mam nadzieję że tym
    razem będę silniejsza i uda mi się wytrzymać te 3 tygodnie
    Zaczynam z wagą 70 kilo
    waga celowa 55kilo
    Pozdrawiam wszystkich chcących zrzucić zbędne kilogramy
  • aniaizabela28 15.06.10, 12:23
    aniaizabela28 napisała:

    > WITAM SERDECZNIE
    > Też postanowiłam zacząć D.C zaczęłam od dzisiaj,trochę się boję bo kiedy
    > podchodziłam do D.C pierwszy raz wytrzymałam tylko 10 dni,trudno było mi się
    > oprzeć zwłaszcza kiedy gotowałam dla moich dzieci i męża.Mam nadzieję że tym
    > razem będę silniejsza i uda mi się wytrzymać te 3 tygodnie
    > Zaczynam z wagą 70 kilo
    > waga celowa 55kilo
    > Pozdrawiam wszystkich chcących zrzucić zbędne kilogramy
  • aniaizabela28 15.06.10, 12:24
    aniaizabela28 napisała:

    > aniaizabela28 napisała:
    >
    > > WITAM SERDECZNIE
    > > Też postanowiłam zacząć D.C zaczęłam od dzisiaj,trochę się boję bo kiedy
    > > podchodziłam do D.C pierwszy raz wytrzymałam tylko 10 dni,trudno było mi
    > się
    > > oprzeć zwłaszcza kiedy gotowałam dla moich dzieci i męża.Mam nadzieję że
    > tym
    > > razem będę silniejsza i uda mi się wytrzymać te 3 tygodnie
    > > Zaczynam z wagą 70 kilo
    > > waga celowa 55kilo
    > > Pozdrawiam wszystkich chcących zrzucić zbędne kilogramy
  • discovery.only 15.06.10, 13:54
    Witaj aniaizabela
    Ja tez startowałam z 70 kg i moj cel to 55kg :-) Trzymam za Ciebie
    kciuki:-) Pamietaj, że my tez musimy gotowac i zmagac sie z
    zapaszkami. Moj maz kocha w nocy nalesniczki,deserki itd. Oczywiscie
    ja je robie:-)Wytrzymasz, jak i my wytrzymujemy.Czekamy na TWOJE
    EFEKTY:)
  • aniaizabela28 15.06.10, 16:58
    Dobrze wiedzieć że jest ktoś kto przechodzi przez to samo co ja,
    Zawsze ważyłam 55kilo nawet po 2 ciążach moja waga była taka sama ,moje problemy
    z tyciem
    pojawiły się ponad 2 lata temu kiedy wraz z rodziną przeprowadziliśmy się do
    Irlandii,wtedy też urodziłam 3 dziecko i od tamtej pory moja waga zaczęła rosnąć. z
    Zmieniła się moja dieta więcej jadłam w barach szybkiej obsługi bo tak
    łatwiej,szybciej no i dzieciaczkom się to bardzo podobało.Aż któregoś razu tak
    zwyczajnie się zważyłam,szczerze powiem że nie spodziewałam się takiego wyniku,
    moja waga sięgnęła 82 kilo.Byłam załamana,przytyłam 27 kilo.Od grudnia tamtego
    roku na różnych dietach i tabletkach odchudzających udało mi się zrzucić 6
    kilo,tyle samo co miesiąc temu przez tylko 10 dni na D.C.Dlatego chce jeszcze
    raz zacząć D.C za pierwszym razem mi się to nie udało ale teraz zamierzam
    wytrwać całe 3 tygodnie.Zbliżają się wakacje a ja nie zamierzam ukrywać się pod
    szerokimi ubraniami.
    Jeszcze raz dziękuje DISCOVERY.ONLY ,pewnie będzie mi łatwiej jak będę mogła z
    kimś pogadać bo tu u mnie nikt się nie dietuję.Pozdrawiam
  • discovery.only 15.06.10, 20:44
    annoizabelo
    Blagam Cie nie karm dzieci w takich barach!!!Wychowasz
    otylych,smutnych z problemami ludzi. Wiem,ze to nie moja sprawa ale
    sama widzisz po sobie, masz problem i musisz sie katowac. A w
    ANGLII, IRLANDII, SZKOCJI same grubasy (chorobliwie otyle osoby).Ja
    tez kocham kebaby itd (musialam wlasnie kupic mezowi-stalam i ślina
    mi leciala)Wiem jak to trudno,ale trzeba prawdzie spojrzec w
    oczy...jest to przekleństwo dzisiejszych czasów. Te świnstwa robia z
    nas monstrum. Tak jak pisałam wczesniej tez bylam szczupla,az tu
    nagle...dup i 15 kg wiecej...czasmi jak poszalalam to waga
    wskazywala 5 kg wiecej,wtedy DC i po bolu.
    Glupio zrobilam dając sobie taka wolność...Walczmy wiec :-)
  • aniaizabela28 15.06.10, 23:10
    Wiem że to jest złe, ale tak właśnie przez pewien czas odżywialiśmy się.Ale
    koniec z tym wracamy do jadłospisu jakim odżywialiśmy się w Polsce.Powiedz mi
    proszę czy Ciebie też tak boli głowa,mówią żeby dużo pić,pije ale boli nadal,czy
    to normalne?Ten pierwszy dzień był dla mnie straszny nie to żebym była jakoś
    specjalnie głodna ale przez cały dzień miałam na coś ochotę,ale dałam radę mam
    nadzieję że resztę dni też dam radę wytrzymać.A więc
    WALCZYMY DALEJ
  • smiki73 15.06.10, 21:38
    Cieszę się bardzo, że jest nasz coraz więcej i więcej... Cudownie.
    Dziś miałam superowski dzionek. Od rana nadludzka witalność i
    wyborny humorek. Wypełniłam calutki plan, ba zrobiłam nawet trochę
    ponad. Nawet wieczór lepszy niż zwykle. Fakt, jestem zmęczona, ale i
    bez diety,bym była (tyle dziś zrobiłam). Mój sposób na przeżycie to
    robota, poprostu muszę być zajęta. Daje mi to poczucie sukcesu i
    zajęcie głowy.
    Ciągle marzę o truskawkach... Mężulek, litościwie twierdzi, iż w tym
    roku są niesmaczne, mało dojrzałe, koszmarnie nie słodkie. Łaskawy
    Pan ;)
    Podsumowując: przy takim wsparciu nie sposób się poddać. Także: byle
    do przodu, damy radę. Drogie Panie wylaszczymy się na to lato!
    Pozdrówka
  • discovery.only 16.06.10, 07:03
    Witam serdecznie
    Dzis jestem na nogach od 5 tej rano (JADE NA KONCERT).Wiec szybkie
    sprzatanko, pakowanko itd. Ciesze sie smilki,ze taki pałer w ciebie
    wstapil.Pociesze cie wczoraj siostra kupila truskawy i tez sie
    wkurzala na smak (zaradzila temu kilo cukru i 2 kilo smietany).
    Co do boli glowy aniaizabela to w pierwszych niach bylam ciagle na
    tabletach, myslalam,ze beb mam w imadle(znioslam to jakos). Nic mnie
    tak nie wkurza jak ochota na cos,nie mam glodu.Zachciewajki sa
    straszne. Pozdrawiam i lece dalej szykowac sie.
  • smiki73 16.06.10, 11:13
    Baw się doskonale na koncetcie (czyżby Metalica?) i nie zgrzesz
    przeciw naszej nowej wierze ;). Pilnuj się Siostro!
    Jeśli chodzi o bóle głowy w czasie dietkowania, to słyszałam (przy
    wielu dietach, a jestem w tym expertem, próbowałam WSZYSTKICH,bo
    chudzenie się to moje hobby)że wlewanie w siebie dużej ilości płynów
    (zwłaszcza wody) bardzo pomaga (zresztą nereczki też mają się
    lepiej, wręcz nie picie rujnuje nerki). Ważne jest, aby pić często,
    w małych ilościach- to oczywiście ideał, ale do czegoś trzeba dążyć.
    Ja na moje szczęście jestem prawdziwym pijakiem, poprostu lubię.
    Jedyny problem to ilość- zawsze wiadro, ale i moje problemy z wagą
    to wynik nie umiarkowania. Zawsze na maxa: jak truskawki to
    łubianka, jak sałatka to micha, jak popcorn w kinie to mega itd..
    Aha i tempo, pochłaniam pędem,myk i nie ma, ale to już inny temat.
    Przy DC nie ma problemu bo wszystkiego maleńko ;(. Ściakam.
  • smiki73 16.06.10, 22:10
    Trzynasty pechowy- było delikatnie mówiąc do dupy (sory za
    słownictwo). Idę spać aby zakończyć tę nierówną walkę. Kłaniam się i
    mimo wszystko wierzę w sukces (nawet mój).
  • aniaizabela28 16.06.10, 23:13
    Witam serdecznie
    Dzisiaj w sumie cały dzień nie byłam głodna nie wiem może przez ten cholerny ból
    głowy normalnie aż mnie na wymioty bierze,kurde mam nadzieje że to w końcu minie
    bo jak tak przez 3 tygodnie będzie mnie łeb na..... to nie wiem czy dam radę.
    Dobra idę spać nie będę wam tak zrzędzić,może jutro będzie lepiej to napiszę coś
    więcej.
    Pozdrawiam was wszystkie
  • smiki73 17.06.10, 20:35
    Kochane Kobitki, gdzie Wy się podziewacie? Mam nadzieję że zarobione
    jesteście a nie kryzys.
    Dziś było dobrze, by nie powiedzieć doskonale. Jeszcze batonik na
    osłodę i dobranoc się z Wami ;)
  • smiki73 18.06.10, 06:13
    Ale tu cicho... Właśnie się zważyłam,załamka, w tym tygodniu tylko
    minus 1,5 kg. Baaaaaaardzo demotywujące. Kurcze, muszę się trzymać i
    nie zwątpić, nie zagubić jedynej słusznej drogi. Postanowiłam
    wytrwać 3 tyg. to wytrwam, a co. Proszę mnie troczkę powspierać, bo
    wola mi słabnie, please.
  • discovery.only 18.06.10, 13:24
    No jestem! Koncert był rewelka. A jakie zarelko bylo!Szaszlyki,kielbaski,zapiekanki,pizza,goloneczka itd,a ja wojowniczka DC przechodzilam obojetnie...bardzo obojetnie:)Jestem z siebie dumna:)
    Dziewczynki widze spadek morale. Nie zycze sobie! Smilki to - 1,5 kg, a nie + 1,5 kg!Jak bys nie byla na DC to zapewne bylo by + 2kg:) Ty to wiesz i JA. Obie kochamy papu. A latem tyle pokus!Jestes wspaniala kobito wytrzymalas 15 dni!15,15,15,15,15,15 DNI!!!!!!
    Anno tobie tez gratuluje kolejnych dni zdobytych,wygranych:)Pisac mi tu co u WAS...
    Pisac mi tu co i jak u WAS
  • discovery.only 18.06.10, 14:37
    Wlasnie dopadlo mnie znudzenie...jak sobie pomysle,ze jeszcze tydzien,potem tydzien mieszanej i znowu 3 tyg scislej to mi flakami wywraca!Jak ja to wytrzymam!?Mozna na mieszanej zrobic tak Śniadanie 1/2 papu z proszku, obiad piers z kurczaka i jakies brokuly itd, kolacja druga czesc papu w proszku?
  • smiki73 18.06.10, 14:41
    Trochę mnie rano poniosło, ale już jest ok. Dietuję dalej i humorek
    też dopisuje. Zwłaszcza, że za tydzień,uwaga, JADĘ NAD MORZE!!!!!no
    i kończę 21-no dniowy cykl dietowy. Trochę nie wiem co dalej, bo nie
    wyobrażam sobie reżimu na wakacjach. Bardzo o tym myślę, bo nie
    chciałabym zaprzepaścić tego co już osiągnęłam, ale katować się
    dietą na wakacjach, jest również, dla mnie nie do pomyślenia.
    Wiem, powinnam się pilnować, ale jak już wcześniej pisałam, mój
    problem to nie opanowanie i prędkość spożycia. Uwierzcie, jedzenie
    jest moim nałogiem i kiedy kończę dietkowanie zachowuję się jak
    alkoholik który wpada w cug. Podobnie myślę "tylko jeden", "panuję
    nad tym" i zawsze to samo , bez opamiętania. No, ale postaram się
    tym razem, musi się udać.
    W każdym razie po powrocie wracam do DC, na jeszcze jeden cykl, oby.
    A Wam jak idzie, Chudzinki? Piszcie bo czytanie o przeżyciach innych
    którzy są w podobnej sytuacji, bardzo motywuje. Przytulam.
  • discovery.only 19.06.10, 08:37
    Jak to mozliwe,ze mam o 1kg wiecej niz wczoraj????????????Powalona
    dieta!Jestem wkur...i nie jestem przed okresem itd. Wrrrrrrrrrrrrr
  • discovery.only 19.06.10, 16:20
    Dziewczynki zyjecie?
    Ja z ataku wkurzenia posprzatalam caly dom, ugotowalam mezowi obiad
    roku,zrobilam czystke w papierach, popralam pranie...i nadal
    zastanawiam sie jak to sie stalo?Jak moge miec +1kg????Wczoraj przed
    spaniem umieralam z glody. Mam nawroty glodu w nocy.Czuje sie
    oszukana:( walcze,walcze,a tu taka niespodzianka.Jutro generalne
    wazenie po 2 tygodniach(a mialal sie tak cieszyc)Moje morale w skali
    od 0 do 10, wynosi -1
  • discovery.only 20.06.10, 09:37
    W 2 tygodniu - 2kg (razem mam na -6kg)
  • smiki73 20.06.10, 15:34
    Nie mogę uwierzyć to już 17 dni!
    Gratuluję utraconych kg., droga D.
    Wczoraj byłam tak zarobiona, że nawet do komputra nie zajrzałam. A
    dziś ze względu na niebytność dzieciny w domu, skupiam się na sobie
    jako KOBIECIE. I tak od rana: trening Nordicu, godzinne ploteczki z
    sąsiadką, dłuuuuuuuga kąpiel w pachnących solach z maseczką na
    wypeelingowanej twarzy i jeszcze peeling całego ciała. Potem zajęłam
    się stopami i dłońmi. Czuję się świetnie, a naprawdę nie należę do
    osób jakoś strasznie dbających o wygląd. Nawet przeszło mi przez
    myśl żeby powtarzać te rytuały cyklicznie, spróbuję.
    Pozdrówka dla Wszystkich dietujących, choć mam wrażenie, że to tylko
    dwie osoby ;).
  • discovery.only 20.06.10, 21:35
    To w poniedzialek bedziesz, jak ta lala. Ja jestem znudzona-JUZ!!Byle do jutra. Moze tez strzele sobie "DOMOWE SPA".Niestety jestem pewna,ze kolezanka anna dala noge. Szkoda (mam nadzieje,ze net jej padl i tyle)Anno gdzie ty jestes????!!!Wracaj nawet jak popelnilas jakies wykroczenie:o)
  • smiki73 21.06.10, 06:20
    Znudzenie beznadziejnością odchudzania,jest przy mnie stale.
    Wynajduję sobie zajątka,ale w tym tygodniu w związku z piątkowym
    wyjazdem będzie mi łatwo. Jadę na ponad dwa tygodnie, z 7-mio latką
    więc, przynajmniej dla mnie to nie lada przedsięwzięcie logistyczne.
    Poza tym koniec roku szkolnego, zakupy, fryzjer etc.. Właśnie
    zrobiłam sobie wstępny planer (lubię planować choć wiem że życie i
    tak sobie).
    No nic lecę. Trzymajcie się i piszcie. Czytanie Waszych maili to
    wielkie wsparcie. Ściskam
  • smiki73 22.06.10, 12:04
    Drogie Panie, co się dzieje? czy tylko ja zostałam na placu boju? A
    może zanudziłam Was swoimi mailami? Nie opuszczajcie mnie!!!!!!!
    Nie wierzę, że to już prawie finał (zostało mi tylko 2 i pól dnia).
    Po tej próbie moja samoocena wzrosła- dałam radę. Zuch ze mnie.
    Ciekawe ile straciłam przez te trzy tygodnie? Zobaczy się w
    piątek... Jeśli jeszcz ktoś czyta tę radosną twórczość mojego umysłu
    to pozdrawiam serdecznie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.