Dodaj do ulubionych

Czas start i akcja reakcja!!!

20.01.14, 14:25
Witajcie,

po długiej przerwie postanowiłam zrobić coś ze sobą, więc dzisiaj zaczynam. Nie wiem ile ważę i nie chcę wiedzieć, bo załamię się na wstępie. Choć po sobie i po ciuchach wiem, że nie jest dobrze... A najbardziej szkoda mi ciuchów, które uginają się w szafach, a w większość nie wchodzę, a jeśli już coś na siebie wcisnę, to wyglądam jak monstrum...
Więc zaczynam walkę! Chcę być piękna :)))
Edytor zaawansowany
  • okruszek100 22.01.14, 22:45
    no i co? jesteś na DC? Gadaj, bo byłoby mi z Tobą raźniej , a tak..sama wiesz jak to jest.....
    Dziś zrobiłam małe przygotowanie tzn. zjadłam na śniadanie owsiankę, ale potem jakoś się posypało:(....
    Jutro się nie posypie, mam nadzieję.Fajny czas na DC- siedzi człowiek w tych swetrzyskach a jak się je zdejmie na wiosnę jest szansa, że i nas trochę ubędzie.Niestety, łatwo to nie przyjdzie, ale próbujemy?
    Jest o co zawalczyć:)
    Odzywaj się...
  • 3m.nowak 23.01.14, 09:58
    Hello:)
    jestem, jestem, trzymam się już 4 dzień, co prawda na rozbieg na razie jestem na 2 torebkach i jednym własnym posiłku, choć najpóźniej od poniedziałku chcę wejść na ścisłą, a jak dobrze pójdzie to od najbliższej soboty. Wczoraj ogarnęłam koktajl bananowy, zupkę kurczak z grzybami a wieczorem sałatkę, co prawda mam wyrzuty sumienia, bo to była góóóóra sałatki, ale byłą taka pyszna, ze nie mogłam się powstrzymać, dzisiaj przyrzekłam sobie, że będę bardziej opanowana :) Muszę się bardziej wziąć za siebie, bo zauważyłam, że kiedyś miałam silniejszą wolę...
    A jak Tobie idzie?
  • okruszek100 23.01.14, 11:51
    Kiedyś już przechodziłam tę drogę przez mękę i moja podświadomość wie, co mnie czeka dlatego zapiera się rękami i nogami....
    Nie mogę wystartować....na 100%. Nawet jak uda mi owsianka na śniadanie to potem polegam.Dziś też lipa po całości, co tu dużo gadać.
    Ostatnio pojawiałam się często na forum i ubyło mi 3 kg,niewiele, ale coś się ruszyło.Potem były spotkania z przyjaciółmi posiadówki, Mc Donaldy ( przyznaję się chociaż...), frytki...o matko, jak to wszystko powiem to ogarnie minie przerażenie...I o to chodzi:)
    Teraz widzę, ze zbliżam się do tych 3 kg nieuchronnie.Kółko się zamyka, zmarnowałam tylko czas.Dużo czasu....a wszystko i tak poszło się paść.
    Stop!Muszę to zatrzymać i zacząć się odkuwać, niedługo wiosna....
    Tylko...jak mam zacząć...nie mogę się opanować jak widzę ostatnio...chleb.Po prostu..
    Co tu robić?Może dobrym sposobem jest jednak wypicie z rana dużej ilości wody?Przerabiałaś to?
    Muszę w końcu wystartować na ścisłej, wiem, że obecnie nie ma dla mnie innej drogi( jeśli chodzi o DC) mieszana odpada na tym etapie- za dużo pokus, a reżim ścisłej wydaje mi się nie do przejścia.
    Nic , tylko usiąść w kąciku i zjeść coś na pocieszenie....
    STOP STOP STOP.
    muszę się ogarnąć.Jak nie teraz to kiedy?......
    Ty też się trzymaj, z dwiema torebkami i sałatą jesteś ok.ale jeśli tak będzie Ci lepiej wskakuj na ścisłą i też się nie poddawaj.Przeszłaś już tych parę dni, nie psuj tego!
    Dziś postaram się bardzo uważać, ale od jutra ścisła na 100%.
    Mam nadzieje, ze w dwójkę będzie raźniej.Tobie także:)
    uważaj na siebie:)Nie, nie grożę Ci:)


  • 3m.nowak 23.01.14, 16:54
    Dobrze to ujęłaś, to droga przez mękę jak w koło nęcą zapachy, potrawy. No ale trzeba się spiąć w sobie... Kiedyś dla mnie przejście na dietę ścisłą to był żaden problem, jakaś bardziej wytrwałą i zorganizowana byłam. Teraz jest gorzej, moja wola walki mocno podupadła, ale nie poddam się. Przez ostatni rok zaliczyłam chyba ze 4 nieudane podejścia, a teraz z Nowym Rokiem chcę być dzielna :)
    Odpowiadam a propos wody, ja generalnie piję dużo płynów. Rano jak wstaję wypijam na dzień dobry dużą szklankę (300 ml) wody, to dobry sposób na "posiadówkę" :) Od razu czuję się lżejsza :) w ciągu dnia też sporo piję kawę, wodę, herbatę, więc dla mnie takie wskazane 2 litry to niewielki problem.
    Poza tym zauważyłam, że po proszkach DC mam wzmożone pragnienie. Ty też?
    Ostatnio oglądałam zdjęcia sprzed kilku lat - masakra - MUSZĘ SCHUDNĄĆ!!!!!!!!!!
  • okruszek100 24.01.14, 10:28
    ja też muszę schudnąć, najbardziej wkurza mnie ,że te 3 kg , które mi się udało zrzucić są tu już spowrotem.:(Jest to dla mnie nauczka , zawsze trzeba się pilnować.Trzeba będzie się pilnować, bo jak wiadomo samo schudnięcie nie załatwi sprawy, mimo, że do łatwych nie należy.
    No to zaczynam, jak zwykle pod górkę.Jestem po owsiance i snuję się z kąta w kąt....chyba zrobię sobie herbatę...Ale mnie nosi...oczywiście w kierunku lodówki....
    Jak ja to zniosę?Dopiero 10.30....Ło matko....
    A u ciebie jak?Zazdroszczę Ci tych kilku dni, które masz za sobą...Nie zepsuj tego- pamiętaj!!!!!Sama wiesz, że już prawie koniec stycznia, czasu coraz mniej...
    Teraz to już musimy dać radę, choćby nie wiem co...
  • 3m.nowak 24.01.14, 12:50
    Przestań, nie ma czego zazdrościć, to nie jest to, co powinno być...

    Ja oczywiście poleciałam wczoraj standardem i wciągnęłam wieczorem michę - nie miskę - michę sałaty + szklanka kefiru. To jest takie mydlenie oczu. Ja po prostu muszę przejść na ścisłą, bo inaczej to nic z tego nie będzie... Dlatego 5 dzień takiej sztucznej mieszanki i albo od jutra, albo najpóźniej od poniedziałku ścisła. Zawsze to mniej w ciągu dnia niż zwykle, ale muszę to jakoś uporządkować, ustabilizować...
    Jak się trzymasz? Już 12.45 :)

    Ps. Dobrze, że chociaż Ty jesteś na tym forum, zawsze to raźniej :)
  • 3m.nowak 27.01.14, 10:00
    Witam, w poniedziałek. Nowy tydzień i realizacja postanowienia :) Był tydzień przygotowań, rozpędu a teraz zaczynam ścisłą i bez grymaszenia. Zapewne łatwo nie będzie, ale muszę wytrwać. Mam nadzieję, ze sama nie zostałam na polu walki???

  • dietacambridge2013 27.01.14, 12:26
    Witajcie :)

    Corka marnotrawna - wraca ha ha ha

    Przez niemal 3 miesiące objadania się i nie pilnowania + 7 kg - ale moje drogie lepiej + 7 i wiąść się za siebie już teraz niż póżniej jak będzie + 25 albo + 30 <aaaaa>

    W sumie te 7 kg to jest około 2 tyg ścisłej w moim przypadku :) więc nie ma tak żlę :) jestem pełna optymizmu :)

    Dzisiaj 1 dzień - wystartowałam - rano się zdecydowałam a podobno 1 myśl jest najlepsza.

    Mam nadzieję że do piątku stracę chociaż ze 2 kg i poczuje się lżejsza :) W piątek mam spotkanie klasowe - mam zamiar dobrze na nim wyglądać a jeszcze lepiej się czuć :)

    W kupie siła , więc działamy :)

    Ile kg macie do zgubienia ??? ja na już 7 kg a do wakacji fajnie by było póżniej jeszcze z 5 ... - ale to już odkładam na drugi plan , narazie dażę do zgubienia 7 kg .

  • dietacambridge2013 27.01.14, 14:23
    Walczę z glodem :( ale mi się chcę jeść :( O K R O P N I E .

    Idę zrobię sobię kawę , zapach świeżych bułeczek powoduję u mnie złość . Do tego szyneczka , sałatka jarzynowa :( masakra .

    Nie mogę się poddać :(
  • 3m.nowak 27.01.14, 15:18
    Ooooo,

    fajnie, ze jesteś bo okruszek gdzieś zaginął. Ja się trzymam i jakoś przyznaję, ze całkiem znośnie, głód mnie jakoś nie atakuje, choć u mnie to zawsze gorzej wieczorami, a kryzys dopada mnie 4-5 dnia, więc wszystko przede mną :) Nie mniej chciałabym wytrwać!
    Ile mam do zrzucenia? Najlepiej to ze 30 kg, ale to jak na razie w głowie mi się nie mieści, więc jak ogarnę połowę to już będzie nieźle :) Dobrze byłoby wytrwać, bo przede wszystkim człowiek wątpi w siebie, swoją wolę, nie mówiąc już o pieniądzach wydanych na zakup diety...

    No i jak przeminęła next godzina? Mam nadzieję, że nie podjadłaś czegoś?
  • dietacambridge2013 27.01.14, 16:11
    Kochana podjadłam ale białko i potraktowałam to jako posiłek diety.

    Moje menu dzisiejsze

    rano : kartonik
    popołudniu: napój kakaowy wymieszany z jogurtem
    teraz: serek wiejski light , 3 plasterki szynki i kawałek papryki czerwonej

    teraz już tylko woda i herbata

    U mnie czy na ścisłej czy na 1 posiłku waga leci tak samo więc nie zadręczam się z tego powodu , po prostu zamiast zupki zjadłam ten serek .

    w jakim tempie chudniesz? ja mam nadzieję do piątku pozbyć się co najmniej te 2 kg.... :)
    Myślisz że się uda ? :)
  • 3m.nowak 27.01.14, 17:12
    Ja na razie postaram się trwać przy "proszku" :) Zobaczymy jak długo :)

    2 kilo do piątku akurat w moim przypadku jest możliwe przy pełnej ścisłej i hektolitrach wody, ale wiesz każdy inaczej przechodzi takie wyczyny. Metabolizm u każdego jest inny :) Jednak potwierdzam! jest to możliwe. Mój rekord na ścisłej 3 tyg. to 12 kg! :)
  • dietacambridge2013 27.01.14, 17:30
    Matko 12 kg ? mój to chyba z 8 :)

    Ja w pierwszym tygodniu zrzucam najwięcej - ale u mnie jojo też działa tak samo jak zrzucanie kg

    szybko schudnę - szybko przybiorę :(

  • dietacambridge2013 28.01.14, 10:14
    Cześć dziewczyny :) jesteście ? trzymacie się ?

    U mnie na minusie pierwsze 0,5 kg :D motywacja jest :)

    Idę napić się kawy , dzisiaj mam wolne , muszę zrobić porządki i coś dobrego ugotować dla rodzinki :(
  • 3m.nowak 28.01.14, 12:40
    Witam!

    jestem, jestem! Dopiero odpisuję, bo mam jakieś urwanie głowy. 0,5 kg? No to super! Ja widzę po moim brzuchu, że o jakiś "milimetr" się spłaszczył :) Waga jest na razie moim wrogiem, więc nawet n nią nie spoglądam, a co dopiero się ważyć. Dziś nawet nie miałam czasu nic zjeść, ale naprawiam błąd i właśnie idę przygotować koktajl cappuccino.
  • dietacambridge2013 28.01.14, 12:59
    a ja śniadanko zjadłam

    jajko, 3 plasterki szynki i kawka

    teraz już zostaję mi produkty Dc

    Zaraz wcinam batona a na kolacje kartonik ze słomką :)

  • 3m.nowak 28.01.14, 13:21
    Koktajl Cappuccino wciągnięty, zapity dużą szklanką wody (300 ml) i jestem mega pełna.

    Mam takie przemyślenia, że z jednej strony czas tak szybko płynie, a jak się na coś czeka, albo w ramach diety, to ciągnie się jak guma w gaciach :) Dziś połowa 2 dnia, a gdzie do końca? :)

    Kilka osób na około wie, o moim odchudzaniu, więc jak polegnę, to sama strzelę sobie w łeb!
    W ramach ścisłej DC lubię to, że jak organizm zaczyna się oczyszczać i przechodzi w stan ograniczonego żarcia, to mam mega dużo energii, jak nakręcona :)
  • dietacambridge2013 28.01.14, 13:30
    Ja tam się przyznaję , bo wtedy od razu polegam ha ha ha :)

  • 3m.nowak 28.01.14, 15:01
    Ja Ci się przyznam i ja Ci polegnę!

    Nie załamuj mnie! Musimy wytrwać! Będziemy sobie tu pisac na forum i jakoś zleci ;)
  • dietacambridge2013 28.01.14, 16:30
    Kochana ja ta dietę znam i stosuję od lat. Małe odstępstwa nie zagrażają efektowi - przynajmniej w moim wypadku.

    Ja np. będąc na Dc jem czasem danio , szynkę , serek wiejski lajt , pije kawę ....

    Np. w weekend będę bardzo ograniczona , idziemy z przyjaciółmi na obiad , wezmę kurczaka i dużo surówki , zjem małe ciasto i znowu na nią wrócę. Nie mam wyjścia przecież nie będę patrzeć jak wszyscy w knajpie jedzą .... mogę zrezygnować z frytek czy ziemniaków - ale muszę coś pomaszkiecić bo wyjdę na dziwolonga :)
    Kiedyś myślałam że jak zmienię jakąś zasadę np. zjem cukierka że poległam i że to nie ma sensu , smoliłam dalszą częśc diety i mając wyrzuty sumienia jadłam dalej do północy - a to nie prawda.
    Wystarczy się ograniczać , a jakiś dzień odstępstwa od planu nie jest dla mnie przegraną wojną. Dzisiaj zjem cukierka jutra wracam na tor.

    Organizm jeszcze zimą jedząc 550 kcl szaleję z rozpaczy .....

    Staram się trzymać , ale już nie traktuję tej diety i tych zasad jak czegoś świętego :)
    Rozumiesz mnie ? :)
  • 3m.nowak 29.01.14, 11:23
    Cześć,
    niby Cię rozumiem, ja też wczoraj zjadłam gotowanego kalafiora, bo zjadłam 2 proszki. Jednak będę się starała być na samych proszkowych specyfikach DC. Jestem zdesperowana, bo nie mogę na siebie patrzeć, a w moim przypadku odstępstwa źle wpływają na wyniki...

    Mimo wczorajszego kalafiora, dumnie odznaczam 3 rozpoczęty dzień. Dopijam kawkę (z mlekiem, bo inaczej to masakra) i niebawem odpalę jakiś koktajl :)

    Pierwszy posiłek jadam późno, bo nie jadam śniadań, więc jestem nieprzyzwyczajona :)
  • okruszek100 29.01.14, 11:06
    Witajcie Laseczki, wracam do Was z podkulonym ogonem.Chciałabym wrócić.I choć jeden dzień przeżyć na ścisłej w CZYSTEJ postaci, bez oszukiwania się.Nie umiem się przez to przebić, wiem, że muszę jakoś znieść ten pierwszy tydzień, ale ..JAK TO ZROBIĆ?
    Jestem głodna, cholernie głodna, poza tym mam taki blok w mózgu jakbym miała kruszyć beton.Jakaś część mnie wie już co będzie grane i zapiera się rękami i nogami, je na zapas jakby miała być wojna.....
    Rozumiecie mnie?wiem, że tak.Kto jak nie Wy?
    Dziś też chciałam Wam napisać z rana jak mi pięknie poszło.I nie napiszę.
    Może jutro?Znowu to samo co zwykle- czas leci a ja stoję w miejscu, a nawet się cofam, bo te 3 kg , które z takim mozołem zrzuciłam mam spowrotem.
    Po co mi były te frytki, kfc, i inne rzeczy?Przecież wiem, że to nie dla mnie.....

  • 3m.nowak 29.01.14, 13:22
    Okruch!
    Ty się weź w garść i napisz w końcu, że dajesz radę! Wiadomo, ze są wzloty i upadki, ale nie ma co się poddawać tylko do przodu!
  • 3m.nowak 30.01.14, 10:10
    Halllllloooooo!!!!!!!!

    A co tu taka cisza? Rozpoczynam 4 dzień, a tu nikogo nie ma? Wczoraj po pracy dałam się namówić na sushi, tak więc trochę żałuję, a z drugiej strony lepsze sushi niż coś ciężkiego, bądź fast food. Najbardziej mnie przekonała sałatka z glonów - moja ukochana! Dziś właśnie spijam kawkę a potem jakiś koktajl - z rana koktajle najlepiej na mnie działają :)

  • 3m.nowak 30.01.14, 19:29
    Super, zostałam sama...

    Dziś 2 koktajle i znów sushi, właśnie skończyłam - mega dużo wody. Głupio pisać samej do siebie i dla siebie...
  • 3m.nowak 03.02.14, 14:11
    Ja jestem, ktoś jeszcze?
  • okruszek100 04.02.14, 10:35
    jestem, nie nakręcaj się- komputer mi padł:)skradam się na razie do ścisłej, ale jestem już blisko, coraz coraz bliżej.Już ze trzy dni było tak: śniadanie- owsianka, obiad coś z DC i kolacja- czasem wariacja.Ale jakaś zdroworozsądkowa, może tylko czasem trochę mniej...Ups.
    Dziś biorę się dzielnie za życie, jestem po owsinecznce ,po kawce, odliczam już czas do obiadu...
    Odkryłam, że dobrze mi robią krople z przewagą mięty, faktycznie nie chce się po nich niczego tknąć.Są nawet takie specjalne ...no...odchudzające Herbapolu.
    A Ty jak sobie radzisz?Opowiadaj.....coś się ruszyło? spodnie jakby luźniejsze?...:)Jak samopoczucie?
    nie znikaj....:)
  • 3m.nowak 17.02.14, 09:21
    Witam,
    widzę, że nadal jestem sama... W każdym razie w kwietniu mam wesele bliskich znajomych, więc słowo się rzekło! Mam około 2 miesiące, żeby wbić się w jakąś extra kreację. Ja zaczynam pełną ścisłą. Ktoś ze mną?

  • dietacambridge2013 17.02.14, 11:24
    Hej słoneczko :) zaczynasz od dzisiaj ??? Jeżeli tak to ja też - pełna ścisła :)

    Dzisiaj dzień 1 bez podjadania i żalenia się ;) wchodzisz w to ??:)
  • okruszek100 17.02.14, 13:24
    A ja to co?Dzwon?!!;) super , że się odnalazłyście:) Dołączam do Was na super ścisłej od jutra, bo przeczytałam Was już po śniadaniu.....Więc dziś już się skręcam, od jutra startuję z Wami.
    Pasuje?:)
    niech moc będzie z nami.
  • dietacambridge2013 17.02.14, 13:27
    ha ha Okruszku jasne , że pasuję ale musisz nam podać nr telefonu i adres żeby wiedzieć gdzie Cię szukać jak się jutro nie zamledujesz :)

    Ale mnie skręca z głodu :( ale nie , nie poddam się - obiecalam sobie że zacznę o dzisiaj i też tak zrobię.

    Z kad dziewczyny jesteście ?? z jakiego miasta .
  • 3m.nowak 18.02.14, 11:04
    Ciesze się, ze jesteście :) A więc rozpoczęty dzień drugi, na razie żyję na kawie, chyba zrobię sobie jeszcze jedną, a potem koktajl np. kakaowy. Do jednej rzeczy się przyznaję i informuję, że zamierzam przez ścisłą cały czas zajadać. Mianowicie Avocado, ma sporo cennych właściwości, poza tym moja mama jedząc normalnie schudła kilka kg, bo tak jej zalecił lekarz, aby jadła 1 szt. dziennie i to działa! Więc u mnie na balkonie zakupiona cała skrzynka i min. 1 dziennie będę zajadać :)

    Poza tym mam takie ciche marzenie, zeby zmieścić się w moją ukochaną kieckę na wspomniane wcześniej wesele... Achhh żeby się udało :)
  • dietacambridge2013 18.02.14, 17:19
    Cześć dziewczynki

    No ja dałam wczoraj dupy i się najadłam jak smok :)

    Dzisiaj jestem mega grzeczna , ścisła pełną parą i też od dzisiaj to liczę ;) Dzień 1

    Odzywajcie się częściej bo jak tracę motywację to tu zaglądam .

    Okruszku gdzie jesteś :)
  • okruszek100 19.02.14, 08:27
    Okruch wczoraj narozrabiał jak pijany zając w kapuście, więc zamiast się wieczorem odezwać , przeczytał Was tylko i siedział jak trusia....Bo co tu gadać? Że napadłam na zwykły chleb?...
    A dziś to co innego- dzień dobry dziewczynki!Jestem właśnie przy owsianeczce , kawusia i te sprawy,energia z rana i wiara, że wytrwam na ścisłej do samego wieczora.A potem dłużej , oczywiście.
    Takie skradania się do DC, robienie paru kroków w przód, potem więcej do tyłu itd...przerabiałam już rok temu i nic się nie mieniło, a wachnięciami bywało nawet gorzej.
    Więc już dotarło do mnie, że jak się naprawdę nie zawezmę to nic z tego nie będzie, najwyżej wypchają mnie w fokarium na Helu jak się skończą prawdziwe foki.Ale tego jednak wolałabym uniknąć.
    Kupiłam sobie błonniik- wypychacz, jakby mi było bardzo ciężko to zarzucę tę paść , nie wiem czy to dozwolone , ale muszę się jakoś zabezpieczyć.Lepszy błonnik niż bochenek......:)
    A zateam - z poranną radością skowronka melduje,że się biorę a nawet wzięłam(!) i liczę tu na was.Wy też się nie ochrzaniajcie...słoneczko już coraz wyżej.Czy chcecie w maju hasać w szlafrokach?.....
    Do ataku- jest o co walczyć:)
  • dietacambridge2013 19.02.14, 11:09
    Hej :)

    Co ja się zawsze uśmieje jak CIĘ CZYTAM ! poprawiasz mi humor niesamowicie :)

    Z kąd jesteś dokładnie ?? :)

    U mnie dzisiaj 2 dzień ścisłej :) też mam nadzieję , że się nie poddam i nic nie skubnę !

    Uwielbiam taki świeżutki chlebuś z piekarni... - smaka mi narobiłaś.

    Najgorsze jest to , że dzisiaj mój m zażyczył sobie pierożki z jagodami i ze śmietaną ...... mam jagody w zamrażarce i obiecałam ju je zrobić ...... więc idę kulać :)

    Odzywajcie się kochane !
  • kuleczka121 19.02.14, 12:24
    Witam po długiej nieobecności. Od ślubu we wrześniu jadłam jak opętana i niestety przytyłam 5 kilo, co uważam i tak nie dużo bo działo się, że hej.
    Znowu jestem na diecie hlip :( .
    Plany mam że hoho chcę zrzucić te pięć co doszło i następnych pięć. Zobaczymy.
    Dołączam więc znowu do grona dietkowiczów i widzę ciągle te same osoby:)
    A i znowu jestem na mieszanej.
  • dietacambridge2013 19.02.14, 13:18
    kuleczka i jeee witaj :)

    Napisz mi co jesz na tej mieszanej , od kiedy zaczełaś ? i wogolę co u Ciebie ? jak po slubie ?

    Ale fajnie , że jesteś;) ja dzisiaj odchudzam się 2 dzień . Wczoraj ścisła idealnie a dzisiaj do pracy zapomniałam torebki dc i kupiłam serek wiejski bo coś zjeść musiałam , ale myślę że to nie zatrzyma wagi i nic nie zmieni , więc ja standartowo ścisła ;)

  • 3m.nowak 19.02.14, 12:39
    Hej,

    rozpoczęty dzień 3. Od rana ślęczałam przy kawie. Dzisiaj mam jakiegoś ogólnego wku*wa, ale napoj cappuccino właśnie ogarniam. Później Avocado, jakaś zupka i będzie git. Wieczorem pomyślę czym zapcham żołądek :)
    Za chlebem nie przepadam, więc chleba się nie boję. Ciekawa jestem jak przeżyjemy tłusty czwartek? :) Wszędzie słyszę plany, kto co i ile zakupi/zje :)
  • dietacambridge2013 19.02.14, 13:20
    Kochana jak to jak ?

    Zrobimy sobie tłusty czwartek po ścisłej żeby znów móc się tu spotkać heheh :)
  • 3m.nowak 19.02.14, 14:51
    Hahahahahahahahha!!!

    Ależ mnie rozbawiłaś, no jest to jakieś rozwiązanie. Sikam dzisiaj jak wściekła, co chwila w toalecie - żeby tak tłuszcz można było wysikiwać ;) Pędzę wciągnąć avocado - ależ ja je lubię!
  • dietacambridge2013 19.02.14, 14:58
    Kochana zawsze jest wyjście z sytuacji , ostatnio miałam tłusty czwartek nie całe 4 miesiące :D + 9kg na plusie hahahahaha

    Srać już to co było - ważne co będzie :D

    Ja zapomniałam dzisiaj torebki dc do pracy , kupiłam serek wiejski zamiast torebki ale dalej trzymam się powiedzmy ścisłej.

    Właśnie wstawiłam do piekarnika jabłecznik z pierzynką :D - nie wiem jak ja to przeżyję !

    Kusisz mnie tym avocado .... - może to dobre rozwiązanie ???? hm.... :) jesz normalnie 3 dc plus ten avocado ????

    A gdzie nasza koleżanka okruszkowa ??? mam nadzieję że nie siedzi w lodówce , buzki.
  • 3m.nowak 20.02.14, 10:35
    Avocado, to super pomysł, nie każdemu co prawda smakuje, ale powiedzmy, ze to w słusznej sprawie, ja czuję się lżejsza, to chyba mózg tak działa, ale jakoś po sobie też to ciałko widzę inne. Muszę wytrwać!
    Ja przyniosłam sobie kilka torebek do pracy, więc nawet jeśli zapomnę, to mam w szufladzie w gotowości :) wczoraj wieczorem wciągnęłam sałatkę z kopru włoskiego - kwestia gustu, mnie nie zachwyciła. Więc z jednej strony to taka prawie ścisła, a z drugiej nie mam wyrzutów sumienia, bo to jednak zielenina :) A jak Wam idzie dziewczyny?
  • dietacambridge2013 20.02.14, 16:08
    Hej laseczki

    Moja ścisła to dzisiaj mega porażka :) ale nie mam wyrzutów sumienia bo kcl się mieszczę a tak się okropnie czuję dzisiaj że nawet o tym nie myślę.

    Rano kawa z mlekiem , serek wiejski

    Popołudniu : sałatka z 1 pomidora , 1/2 papryki, 1/2 ogórka i 1/2 kostki serka fety

    Kolacja : torebka dc

    Jutro postaram się być na samych produktach diety , dzisiaj 3 dzień na minusie - 1,3 kg ;)
  • 3m.nowak 21.02.14, 10:47
    Hejka,

    Ja tam wczoraj znów wciągnęłam na wieczór sałatkę :) ale organizm rozpędzony i dziś 2 kg mniej. Juuupppiii!Na ten moment popijam kawusię :) chyba uskutecznię jeszcze jedną kawę. A co tam! Dzisiaj jest taka piękna pogoda, ze humor dopisuje, a i fakt, że dzisiaj piątek też mnie nakręca :)

    Jak u Was?
  • kuleczka121 21.02.14, 11:23
    Hej Hej jestem z Wami.
    Na mieszanej jem warzywa z rybą lub z kurczakiem i 3 DC. Wiem to dużo ale po licznych próbach doszłam że tak najlepiej mi spada.
    Waga super motywująca bo mówi mi że od poniedziałku spadło 2,5 kg ale wiem że to w większości woda. Ostatnio w pierwszym tygodniu było 3,7.
    Motywacja tym razem jeszcze większa niż ślub, mam problemy z serduchem i im się mniej waży tym dla niego lepiej. No i rzucam palenie, z tym gorzej chyba niż z jedzeniem.
    Pozdrawiam i trzymajcie się mocno, bo ja się odezwę w poniedziałek dopiero i sprawdzę jak wam idzie, więc nie podjadać.
  • 3m.nowak 21.02.14, 12:59
    Aż miło czytać, ze jest nas tu kilka walczących! Kuleczka, najważniejsze, że waga spada, czy w takiej czy w innej formie Cambridge. Jeśli to jest Twój złoty środek, to najważniejsze!
    Z paleniem papierosów mam to samo, ale dla mnie rzucanie wszystkiego na raz to zbyt duże wyzwanie. Przejście na dietę totalną + rzucenie palenia - to od razu można strzelić sobie w łeb! :)
    Dlatego małymi krokami i do przodu! :)))
  • 3m.nowak 24.02.14, 11:15
    Witam,

    melduję się w poniedziałek 24.02.2014 :) Nowy tydzień, nowe siły! Jak u Was koleżanki?
  • kuleczka121 24.02.14, 11:55
    Jestem. Trochę pogrzeszyłam w weekend ale już od rana w dobrej formie i z nastawieniem bojowym do walki z kilogramami melduje się. Schudłam trochę bo widzę po ciuchach że w obszarze brzusznym luźniej mi. W planach owsianka, warzywka z rybką i koktajl kakaowy.
  • dietacambridge2013 24.02.14, 12:16
    A ja dałam dupy po całości wczoraj ciacho tortowe i lody z mc - porażka

    Dzisiaj wziełam się w garść , ale robie mieszana na ścisłej cięzko mi sie utrzymać.

    Rano kartonik Dc

    Teraz : warzywa na parze i rybka

    Na kolację : napój kakaowy mieszany z jagurtem

    Kurde już tak fajnie wyglądałam , cała garderobę wymieniłam a teraz zaczynam wyciągać coraz to większe ciuchy - doła mam :(

    Kopnijcie mnie w dupę :( znowu zaczyna być ze mnie mnie mały słoń.
  • 3m.nowak 25.02.14, 16:35
    Jestem, jestem :) żeby nie było:) Wczoraj miałam taki zapiernicz, że nie wiedziałam jak się nazywam, dzisiaj też dopiero co na spokojnie mam czas napisać... Informuję, ze wczoraj po pracy zjadłam kalafior gotowany i avocado - jestem z siebie dumna, ze nie skończyło się jakimś niedozwolonym żarciem. Wczoraj koleżanka zaptała czy troche mnie nie wciągnęło, ale ja nic nie widzę, może dlatego, ze jestem taka cięta sama na siebie :)

    Jak Wam idzie?
  • kuleczka121 26.02.14, 08:46
    Głodna jestem. Wczoraj zjadłam wszystko co zaplanowałam poza małą wpadką z kiełbaską (taką ze wsi< której nie mogłam się oprzeć bo tak ładnie pachniała. I wieczorem miałam straszną zachciankę na jajko sadzone takie z płynącym żółtkiem ale się powstrzymałam. Na tę chwilę jestem po koktajlu i jakoś się trzymam.
    odzywajcie się jak wam idzie.
  • kuleczka121 27.02.14, 09:00
    Cześć. Czemu was nie ma? Czyżbyście się szykowały na dzisiejszy dzień i smażyły pączusie. Nie wolno. Ciężko dziś będzie ale życzę Wam i sobie wytrwałości.
  • dietacambridge2013 27.02.14, 14:51
    Nie ma co gadać , opieprzyłam dzisiaj 3 pączki ... od jutra startuję PRZYSIEGAM ! że wiosne 21 marca przywitam z - 8 kg co najmniej !
  • maniekpi 04.03.14, 11:33

    Mistrzowie w dziedzinie "PRODUKTY LIGHT" – Amerykanie – mają tysiące produktów o obniżonej zawartości tłuszczu i kalorii, a w tamtejszych supermarketach klienci na ogół starannie czytają etykiety, studiując zawartość kaloryczną każdego z nich. Komicznym widokiem są bardzo otyłe osoby pchające przed sobą ciężkie wózki wypełnione wyłącznie „lekkimi” produktami. Z czego w takim razie te osoby tyją, skoro wszystko, co jedzą, prawie nie zawiera kalorii? Odpowiedź na to pytanie jest prostsza niż myślicie. Kalorie to mit, który dręczy miliardy ludzi na całym świecie. Dręczy dosłownie, bo bogaci robią wszystko, aby ich uniknąć, a biedni zrobiliby wszystko, aby je zdobyć. To szaleństwo naszych czasów i zbiorowa paranoja współczesnej cywilizacji.
  • maniekpi 04.03.14, 11:49
    Owoce i warzywa na... niezdrowie"- SN nr 228/2789/. cyt."Zamiast pomarańczy, grejfrutów, szpinaku i brokułów powinniśmy jeść ryby/najlepiej tłuste/.Po latach namawiania,żebyśmy jedli jak najwięcej warzyw i owoców, naukowcy zmienili zdanie. Teraz twierdzą,że to, co do tej pory miało poprawić nasze zdrowie, SZKODZI...Pięć razy w tygodniu.Dotychczas właśnie taka dawkę warzyw i owoców wszystkim zalecano. I nagle świat stanął na głowie i okazuje się, że zdrowotne działanie jabłek, pomarańczy czy marchewki to mit...Przez całe wieki cytrusy były symbolem zdrowia....większa dawka wit C , wcale nie pomaga w przeziębieniach...Jednak największe zaskoczenie wzbudziły wyniki badań na grejfrutach.Okazało się,że u co trzeciej kobiety po menopauzie, która każdego dnia jadła ćwiartkę tego owocu istnieje większe ryzyko zachorowania na raka piersi...Nie jest również zdrowa soja dodawana do płatków, lodów,chipsów, robi się z niej zupy, wędliny i kotlety.Pewien naukowiec z Nowej Zelandii opublikował,że soja, oprócz białka zawiera fitoestrogeny powodujące zaburzenia hormonalne"... Jak wynika z powyższego , naukowcy obalają dziś kolejne żywieniowe mity, w które przez lata kazali nam wierzyć... dobrze że wreszcie zaczęli WIEDZIEĆ.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka