Dodaj do ulubionych

KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK

03.01.07, 15:11
Cześć! co Wy na to? Skoro tamten jest już za długi to może kolejny? Ja nie
lubie tego ciągłego przeskakiwania, a jestem ciekawa co u każdejz Was.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kropka1005 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 03.01.07, 17:53
      może być,
      u mnie ok, choć dziś mnie ciągnie strasznie do jedzenia/uhhhh strasznei.Dlatego
      zaraz lece sobie na solarium i lekkie ćwiczonka, wróce i kłądę spać małą i
      siebie.Byle do jutra.
      Ja generalnie lubie ta dietę. napoje dla mnie sa wypasione, najgorzej znoszę
      pomidorową(ale dodaję trochę mleka i jest ok) i ten żurek bo się rzadko
      rozpuszcza ble, no ale jak mus to mus, trzeba wsuwac:)
          • laluna1000 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 03.01.07, 18:41
            No i nabroiłam... zjadłam 2 placki (malutkie, ale dwa)z jabłkami ... No nie
            dało sie powstrzymać! Kurcze, przetrwałam Święta, Sylwka i nie zjadłam nic
            bardziej tłustrzego.. Mam ogromne wyrzuty, co mnie podkusiło? Mąż smażył i tak
            pachniało...nie ma sumienia. Jutro malutki jeden posiłeczek + 2 DC. Musze
            jakies ćwiczonka zacząć.. bo rozleniwiłam się bardzo..
            • 87lnbv supcio 03.01.07, 22:08
              ja dziś w sumie ciała nie dałam, rano pół szklanki mleka, w pracy kawa, w domu
              10dkg śledzia i naleśnik z kapustą 15dkg, oj po tym to mi jeździło po żołądku,
              i o 21 ciut pekińskiej i jestem pełna, te śledzie sie odłożyły, za ostro
              pojechałam, że tak powiem, i oczywiście sie juterko ważę
              • iwkaga Re: supcio 03.01.07, 23:14
                Ja się trzymam Najgorzej jak karmiłam małą na kolację kromką chlebka z serem
                zółtym.Tak pachniało !!!!!! Ale się nie skusiłam Trochę tylko polizałam
                serka.ja chyba przestaję być normalna -lizać jedzenie?!Zeby tylko schudnąć i
                nie zwariować!!!Całuski!Iwona-IWKAGA
        • akolitka Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 04.01.07, 08:14
          kropka 1005 jak ja Ci zazdroszczę! U mnie po 1 dniu ZERO EFEKTÓW. Sadło trzyma
          się mnie rękami i nogami. Ale to nic, przetrzymam jeszcze trzy dni i musi być
          pierwszy efekt! A to mnie zmotywuje, żeby walczyć dalej !
    • adus1000 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 04.01.07, 00:07
      Witam.Postanowiłam do Was dołączyć.Dzisiaj zaczęłam ścisła narazie zakupiłam na
      2tyg. bo nie wiem czy wytrzymam,ale stwierdzam,że nie było aż tak żle,zobaczymy
      jak będzie dalej.Pozdrawiam,zyczę sobie i innym wytrwałości
    • anna.belle pytanie do wszytkich 04.01.07, 10:47
      dziewczyny, już kiedyś o to pytałam we wspólnym wątku albo w moim pobocznym -
      czy żadnej z was lekarz/dietetyk sprzedający dietę nie radził/sugerował/kazał
      dzielić tych 3 porcji jedzenia na 4 posiłki?
      to była najważniejsza rzecz o której kazał mi pamiętać mój lekarz. czli jeść
      1+1+pół+pół w dowolnej konfiguracji w zależności od zapotrzebowania organizmu
      (niektórzy potrzebują więcej rano, inni wieczorem).
      po pierwsze, łatwiej wytrzymać cały dzień mając 4 posiłki :)
      po drugie, dobrze jest przyzwyczaić się do takiego trybu i jeść mało i często
      też po zakończeniu diety.
      ciekawa jestem waszych odp.
      pozdrawiam :)
      • iwkaga Re: pytanie do wszytkich 04.01.07, 14:02
        Ja nie wyobrażam sobie jeść inaczej,tak mi doradził sprzedający. Sniadanko
        dzielę na dwa ,potem obiadek a czasami zdarzy mi się i kolację podzielić na
        pół.Nie czuję się taka głodna przez cały dzień, wolę częściej a mniej.a po
        diecie to się organizm tak przyzwyczaja do określonych pór jedzenia (8, 11, 15,
        18-19)że nawet nie czując się do końca głodna zjadam coś drobnego i w ten
        sposób waga dalej spada.-sprawdzone, byle tylko znowu się nie rozepchać i nie
        wcinać mega-porcji.pozdrowionka!Iwona-IWKAGA
        • laluna1000 KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 04.01.07, 15:04
          Cześć Dziewczynki!
          To chyba jakis cud! Po wczorajszych dwóch placuszkach waga pokazała 91, czyli o
          1.7 kg mniej! Ale to chyba przez to że miałam ogromne wyrzuty sumienia.
          Wieczorem wypiłam 2 litry wody, rano napój kakaowy i na obiad rybe na parze z
          warzywami. Zostaje na kolacje grzybowa. Ale się ciesze...
          Iwkaga! Tez tak robiłam na początku ścisłej, ale po tygodniu nie chciało mi się
          tak często i jadłam tylko trzy posiłki. (8,13,18) pozdr.
    • krasnoludka Po tygodniu ścisłej 04.01.07, 19:45
      Witam, dziewczyny :)

      Czytam was po kryjomu od 2 tygodni. Dziś mija 8 dzień mojej ścisłej diety
      cambridge. Nigdy wcześniej do niej nie podchodziłam, wcześniej robiłam kilka
      podejść do south beach, ale nigdy nie udało mi się jej skończyć.
      Potraktowałam dc jako prawdziwą ostatnią szansę ;)
      Dziś rano na wadze było 5 kg mniej :)))
      Zostało mi jeszcze 5-8 do zrzucenia, więc będę dietować dalej. To chyba dieta
      dla mnie, bo gdy nie mam co jeść (czyli lodówka pusta, a posiłków dc nie
      traktuję jak jedzenia), to nie myślę, że "jeszcze jeden, jeszcze troszkę,
      jeszcze tylko kawałek" :)
      Przez cały tydzień nie zdarzyło mi się ani razu podjadać.
      AŻ DO DZIŚ... zamiast trzeciego posiłku dc zjadłam ok. 10 dag bakalii, jabłko, 2
      mandarynki i mały budyń. Nigdy w życiu nic mi tak nie smakowało :)))
      Tak więc potknęłam się, ale idę dalej - traktuję to jako pobudzenie metabolizmu.
      Myślicie, że podziała? :)
      Ostatecznie, to co dziś zjadłam to jakieś 850 kalorii, więc i tak dużo mniej od
      mojego zapotrzebowania...
      Tak się pocieszam :)
      Czy biorąc pod uwagę moje dzisiejsze szaleństwo, dalsza ścisła ma sens?

      --
      me, myself & i
      • 87lnbv Re: Po tygodniu ścisłej 04.01.07, 22:15
        Kransoludka wg mnie ciągnij dalej ścisłą, wg mnie będziesz jeszcze chudła, ale
        juz nie podjadaj, i ktoś niżej podaje info o ketozie, dokop się do tegoż wątku
        i poczytaj, może i tę ketozę szlag trafił, ale u mnie trafił ją nie raz,
        schudłam łącznie 17kg i to się liczy, teoria teorią, praktyka praktyką pozdro
        Iwona
      • anna.belle witaj! 05.01.07, 08:51
        krasnoludko, ciągnij dalej ścisłą. Iw schudła 17 kg, ja schudłam 11, każdy
        organizm reaguje inaczej. ja teraz wciąż jestem na 1000-1200 kcal, mam przed
        sobą dwa wyjazdy na narty. jeden od jutra przez 8 dni, a potem znów tydzień w
        połowie lutego. jak wrócę pomyślę nad ścisłą. a potem mieszana na wiosnę z
        nowalijkami będzie cudowna :))
        i w ogóle liczę, że jak przetrwamy zimę, będzie łatwiej. nie będę myśleć o
        kanapce z kurczakiem i spaghetti tylko o krokusach i pąkach drzew :)
        pozdrawiam!
          • 87lnbv Kropka 05.01.07, 21:24
            na boku mówię k....
            wiesz chyba co będzie dalej, nie wrócisz na ścisłą prędko, to nie ma sensu, nie
            przerywaj, jak będziesz tak robić Twój organizm się nie podda chudnięciu tak
            łatwo, za dużo mętliku mu serwujesz, kobieto wszyscy mamy stresy.. to nie
            wytłumaczenie, to nie w porzo, inne się tu męczą, a Ty co??? jeśli teraz
            zrezygnujesz, to następnym razem znów się poddasz..zobaczysz, nie mów sobie
            atam...
            jutro melduj się na ścisłej buziaki Iwona
            • 87lnbv moja waga 06.01.07, 19:51
              mogę sie pochwalić, wróciłam do wagi przedświatecznej, dziś rano 67.8, nie jest
              źle, ale dziś ups zjadłam sporo, zdrowych posiłków 1200kcal, ale czekoladek i
              ptasiego mleczka pewnie drugie tyle, o rety ale madra jestem, no nic, jutro nic
              słodkiego, ciekawe czy dam radę, jak zejdę do wagi 67kg, to chcę jeść ok
              1200kcal, serdecznie Was pozdrawiam
    • adus1000 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 04.01.07, 20:55
      Witam.Ja zaczęłam z waga 75kg,dziś rano po pierwszym dniu waga 73kg.Wiem,że to
      woda,ale i tak jest to mobilizujące.W ciąży przytyłam 25kg,po porodzie było 13
      mniej,ale dalej waga nie chciała ruszyć.Dlatego zdecydowałam się na tą dietę i
      mam do zrzucenia ok.10-12kg.Dzisiaj minie drugi dzień i jak narazie żadnej
      wpadki,ale nie powiem,ze jest łatwo.Pozdrawiam
    • lenona1 jestem w rospaczy 04.01.07, 21:03
      Już sama nie wiem jak to jest- wytrwałam przed świętami na diecie 2 tygodnie.
      Schudłam 6 kg. Zrobiłam mieszaną do sylwestra więc tydzień- w sylwka
      zabalowałam- waga staneła. Teraz od 2 stycznia powinnam przejść na ścisłą (wiem
      że robie troche inaczej ale nie jestem w stanie wytrzymać dłużej niż 2 tygodnie
      na ścisłej)
      Nie moge się zmusić do samych torebek i ok godziny 16 łamie się i jem jakiś
      owoc, warzywa lub kapuste[a raz nawet plasterek żółtego sera] Czyli 2 torebki i
      jedno podjadanko- waga troszke spadła dokładnie o 1kg, ale nie wiem czemu nie
      moge wytrwać. Poratujcie
      • kropka1005 A JA JESTEM WŚCIEKŁA 04.01.07, 22:06
        Na mojego M, bo zamiast mnie wspierać to świnia jedna zaprosił na sobotę kumpla
        z dziewczyna i cholera po prostu mnie trafia.Wiem jak sie dla mnie kończą takie
        spotkania.na spotkaniu nie rusze nic za to drugi lub kolejny dzień po
        płynę.Jestem zrozpaczona i wściekłą.Nie wiem co ropbic, dosłownie ogarnęła mnie
        panika.A mąż oczywiście ma mnie głęboko w d...

        dziś wytrwałam - 3 dzień.Ide zaraz spać, ale najpierw kapiel i masażyk z kramem
        na cellulit i rozstepy-używacie takich "wspomagaczy"?, ja dodatkowo na brzuch
        pakuję jeszcze pas neoprotenowy, na noc, niech sie tłuszcz wytapia:)

        co do PODJADANIA - trudno mi poiwedzieć czy ma sens dalsza ścisła.Doprowadziłaś
        do zaniku ketozy- jest poswięcony ketozie osobny wątek - tam dziewczyna
        wyjaśnia dlaczego nie można podjadać.
        • 87lnbv Re: A JA JESTEM WŚCIEKŁA 04.01.07, 22:18
          witam Cię Kropa, znów się tu zazębiłyśmy czasowo, pozdrów małżonka...hmmm
          ja też miałam ten problem, na własne życzenie miałam pod górkę, bo sama gości
          zapraszałam, goście byli jedli, a jak wyszli jadłam ja, bo nie mogłam sie
          pohamować, najprościej kupić 3 ciastka i przeprosić, tak bym teraz zrobiła,
          buziaki
      • 87lnbv Re: jestem w rospaczy 04.01.07, 22:11
        Lenona to zostań na mieszanej jeszcze jakiś czas i jak będziesz gotowa na
        ścisłą to ruszaj do boju, dasz radę kobieto, niestety takie sa uroki
        dietowania, wzloty i upadki, bedzie dobrze, Iwona
        • lenona1 Re: jestem w rospaczy 05.01.07, 19:39
          Iwonka dzięki za te słowa- u mnie właśnie się wyjaśniło czemu taki apetyt-
          dostałam dziiaj pierwszego okresu po porodzie, brzuch boli ale teraz
          przynajmniej wiem dlaczego nie mogłam zacząć ścisłej. Mam do zrzucenia jeszcze
          15 kg bo spadło sześć- troche mało ale i tak dobrze bo to tylko 2 tygodnie
          ścisłej i swię ta i sylwester na którym sobie troche wypiłam sylwester tylko
          raz w roku. Pozdrawiam.
          Czy ty jesteś gdzieś tam od morza, czy mi się coś pomerdało?
          • adus1000 Dziewczyny pomóżcie!!! 05.01.07, 20:20
            Dzisiaj jest trzeci dzień mojej diety.Musiałam jechać z dzieckiem na badania
            100 km. od domu,którymi strasznie się zestresowałam i ogólnie byłam dzisiaj
            bardzo słaba,bolała mnie głowa.Nie dałam rady i pozwoliłam sobie na sałatkę
            w "kfc" taką z sałaty,marchewki i kawałek kurczaka.Teraz już nic nie ruszam,ale
            czy jest sens jeszcze ciągnąć dietę?Pozdrawiam serdecznie
            • 87lnbv Re: Dziewczyny pomóżcie!!! 05.01.07, 21:20
              ja po wpadkach jechałam dalej z programem, przecież co byś zrobiła gdybyś teraz
              przeszła na mieszaną lub 1000kcal, pewnie byś już sobie pofolgowała, albo
              wogóle odłożyła DC na później, jutro ścisła i zero podjadania
          • 87lnbv jestem tam od morza 05.01.07, 21:17
            jeszcze pół roku temu mieszkałam 300m od plaży, teraz ciut dalej, ale blisko
            lotniska, hi hi....
            spoko spoko, czytam z reguły wszystkie wątki, więc już czytałam o wilczym
            apetycie i @, ale i tak bądź ostrożna...
            jak ja zazdroszczę Ci tej miesiączki, ja mam przerypane, tzn jest b. wygodnie
            nie mieć, ale... wiadomo niedobrze, mam normalne cykle, tylko krwawień nie mam,
            i tak jest od urodzenia prawie 6 lat temu Jaśka, niebawem lekarz się za mnie
            weźmie, już się boję tych hormonków, obym nie żarła więcej
            pozdrawiam Iwona
            • lenona1 morze- ale Ci dobrze 06.01.07, 20:55
              Iwonka, ale Ci dobrze z tym morzem, ja śmieje się z męża że na starość będzie
              musiał przeprowadzić się bo ja chce morza, morza, morza. Teraz się śmieje że
              niepotrzebnie mnie nad nie zabrał, i złapałam bakcyla- nawet pływać się
              nauczyłam w morzu jakieś 4 lata temu. A co do lotniska to ja mam blisko Okęcie
              i pociągi. I w ogóle nie lubie Warszawy zwłaszcza że wychowałam się na wsi(
              lotnisko też było tylko że wojskowe - helikoptery) Widać jestem skazana na
              samoloty:-)
              Co do hormonów, to trzeba uważać bo mają wpływ na apetyt chce się jeśc, moja
              siostra stale przyjmuje chormony i waga jej skacze- ogolnie musi uważać a
              wcześniej była laska- tzn. teraz też jest ale widze że ma teraz skłonności- a
              kiedyś nie miała problemów.
              Pozdrawiam Jasia
                • 87lnbv Re: wreszcie pirwsze efekty 07.01.07, 11:11
                  gratuluję gratuluję to bardzo fajne uczucie jak waga spada...
                  ja poleciałam wczoraj, że ho ho, czytajcie i słuchajcie, to ta zdyscyplinowana,
                  hi hi, jak już pisałam zdrowych rzeczy ok 1200kcal, czekoladek juz nie
                  liczyłam, nie skończyło się na 1200kcal, znajoma wparowała z ptasim mleczkiem
                  na moja zgubę, a do 1 rano u sąsiadów zaliczyłam 5 drinków ba każdy po 400ml, o
                  rety ileż to kcal, ale co tam, jestem zdania że jeden dzień nie utuczy, ale...
                  dziś już nie 67.8 i nie niżej, ale 68.300, buuuu ale co tam gorąco pozdrawiam
                  apropos morza, jakis tydzień temu byłam nad morzem na spacerze, pół roku tam
                  nie byłam, jak bliżej mieszkałam bywałam częściej, ale było tak przyjemnie, że
                  zamierzam powtórzyć...Iwona
                • laluna1000 Re: wreszcie pirwsze efekty 07.01.07, 12:12
                  Cześć! No super Akolitka. Teraz to już pójdzie ...
                  Ja ostatnio nie mam czasu by z Wami siedzieć, bo życie wywróciło mi się do góry
                  nogami..wróciłam do pracy po wychowawczym.. I teraz praca, biegiem do domu ,
                  jakiś obiad dla rodziny , coś dla siebie, Patrycja(córcia), kąpanko i spać.
                  Także nawet dię ciesze że jem zupki na kolacje i śniadanie bo nie mam czasu
                  szykować. U mnie waga 91,1, troszke przybyło, ale nie martwie się tym. Byliśmy
                  wczoraj z moim mężem na kolacji, zjadłam sałatke, ale wypiłam tez małe
                  piwko..od czasu do czasu trzeba przeczyścić nerki(hi, hi)
                  Iwonka , tez Ci morza zazdroszcze... U nas nie ma nic, no może poza jurą
                  Krakowsko-Częstochowską.. ale ja też kocham morze. Szum i wiatr mnie
                  uspokajają..Pozdrawiam
    • boss102 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 08.01.07, 07:45
      Witajcie dziewczyny! Proszę o przyjęcie do grona ;) od dziś zaczynam -mieszaną,
      a cel to 15 kg mniej!!!! Oczywiście nie wierzę, że uda mi się od razu na samej
      cambridge, ale może ( z Waszym wsparciem) kto wie-- Chcę na lato wystąpić w
      bikini bez żadnej oponki ;)
      Trzymajcie się dzielnie!
      pozdrawiam
      Marzena
      • kropka1005 jestem 08.01.07, 17:32
        jestem, zyję, zaczynam od nowa...poza tym mam strasznego doła, moj m jest podły
        iokrutny i wogóle myśle czy nie zakończyć tej znajomosci...Poza tym musze kupić
        dietke na tydzień...na allegro nie ma nic ciekawego na razie
        • 87lnbv Re: jestem 08.01.07, 21:59
          to dobrze że wróciłaś, a już myślałam... a z mężem to trzeba spokojnie, jak nie
          kijem to pałą, mężczyźni są jak dzieci, pamiętaj, życzę powodzonka
    • lenona1 Waga spada:-) 08.01.07, 18:34
      Leci, leci w dół. Waga dziś rano 95,9 matko ale fajnie- nareczcie znowu się
      chce walczyć. Zaczełam znowu ścisłą jak to na początku jest dobrze dzisiaj
      drugi dzień- jak tak dalej pójdzie może wytrwam te 3 tygodnie. U mnie przed
      świętami wytrzymałam tylko 2 ale to przez święta i takie dobre żarełko u
      rodzinki. Miałam zacząć od pierwszego ale jakoś mi była pod górke, a dzięki
      Lalunce i Iwonce(tej znad morza:-)) znowu chce mi się powalczyć. Dzięki
      dziewczyny że jesteście!!! Pozdrawiam.
    • santamanana Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 09.01.07, 12:31
      Dziś mój pierwszy dzień.

      Zjadłam zupkę - grzybowa z kurczakiem i....potworny bol brzucha mnie dopadl.
      Tez tak mialyscie? Zupke popilam szklanka wody, praktycznie od razu po
      zjedzeniu. Teraz po pol godzinie jakby zelzal, ale nadal boli. Hm, nie wiem co
      to moze byc:( Po porannym napoju bylo wszystko w porzadku.

      --
      Dum spiro, spero.
          • mamynia Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 09.01.07, 19:31
            Witajcie!

            Jestem dziś szósty dzień na diecie. Czuję się dobrze, choć dziś jakby mam mniej
            energii i jestem słabsza. Mam nadzieję, że to chwilowe. Zupki mi smakują (żurek
            najmniej), koktajle dopiero dziś dotarły. A napój czekoladowy to bym mogła pić
            każdego dnia - oj każdego:)))

            Mam małe pytanko - trochę niedyskretne - jak u Was z wypróżnianiem na diecie? Bo
            ja już 6 dzień nic. A wypiłam wczoraj herbatkę przeczyszczającą i do każdej
            zupki dodaję otręby...a tu nic. Już zaczęłam się zastanawiać czy pijąc tylko
            zupki i napoje jest w ogóle co trawić i wydalać? Przepraszam za takie fekalne
            pytania, ale nie wiem czy to normalne i co dalej. Brać coś na przeczyszczenie?

            Zawzięłam się bardzo do tego odchudzania i nawet normalne jedzonko mnie nie
            pociąga, ale już obawiam się okresu po DC. Czy wtedy wytrwam? Bardzo bym
            chciała. Ale łakomczuchem jestem strasznym. Węglowodanów mogę sobie odmówić bez
            większych problemów, ale słodyczy czy owoców (jedzonych tak od 1 do 2kg
            dziennie) to już gorzej.

            Mam też nadzieję, że dzięki wsparciu duchowemu na forum będzie mi łatwiej:)

            Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za wszystkich walczących z wagą.

            Agata
            • 87lnbv Mamynia 09.01.07, 22:46
              zapomnij o słodyczach i owocach, pa pa odeszły w siną dal...
              z tym wypróżnianiem to tak już jest, że go prawie nie ma, a z czegóż to ono ma
              być, co kilka dni chodzi się na toaletkę, ja tam boleści żadnych nie miałam,
              więc się nie przejmowałam, otręby jak najbardziej, a gdyby było bardzo
              tragicznie to xenna, herbatka z apteki, ale nie za często...
            • laluna1000 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 10.01.07, 09:24
              Cześć! Mamynia, musze Ci powiedzieć, że ja jak szybko wypiłam zupkę zrobioną z
              nie za gorącą wodą to zawsze bolał mnie brzuch. Więc jadłam powoli łyżeczką,
              potem (nie od razu) duzo wody i juz tak nie bolał. Ale kazdy organizm jest
              inny. Jeżeli chodzi o siadanie na sedesie to rzeczywiście na ścisłej nie ma za
              bardzo z czego... wiem po sobie, ale herbatek nie polecam bo Ci się wszystko
              rozreguluje i jelita rozleniwią. Pij dużo wody a organizm sam decyduje.
              U mnie dziś super, waga 89,6. Takze cały czas w dół. Dobrze mi z tym a będzie
              jeszcze lepiej, Ubrania wszystkie za duże, więc ciągle coś kupuje. Wczoraj
              spodnie roz. 46! a było 52.. a góra 44. Jeszcze ze trzy rozmary i wróce do
              swojego rozmiaru. pozdrawiam serdecznie.
              Lenona, zuch dziewczynka! powolutku, a sama będziesz zadowolona z zwisających
              spodni!
                • 87lnbv Laluna 10.01.07, 10:58
                  WOW WOW WOW, poniżej 90, superrrr, ale radocha co? następnym razem WOW poniżej
                  80...
                  ja dzisiaj liczyłam na 67 równo, ale niestety 67.5 od kilku dni, dodam, że to i
                  tak najniższa waga jak do tej pory, rano 67.5 ale czemuż się dziwię jak wczoraj
                  o godź 0:00 pożarłam 6 pierników z choinki, później się zastanawiałam po co
                  wogóle schodziłam, zamiast od razu iść spać, a wcale głodna nie byłam, stary
                  człowiek a durny, pozdrowionka
    • mamynia batony 10.01.07, 21:02
      Właśnie zaserwowałam sobie na kolację batona oregano i...taką miałam na niego
      ochotę, bo marzyło mi się coś do pogryzienia ( a nie tylko do picia) po 7 dniach
      i...on jest po prostu obrzydliwy! Oczywiście w moim odczuciu. Jak reszta też
      jest taka to chyba się do nich więcej nie przełamię, a mam jeszcze 5 (różne
      smaki) :( .
      A Wam smakują?
      Agata
        • laluna1000 Iwonka 11.01.07, 11:37
          Dziś waga 89,6, więc stoi ale nie zjadłam wczoraj nic z DC bo czasu nie było, a
          rano nie mogłam patrzeć juz na te zupki. Od poniedziałku 1000kal a potem druga
          seria! Iwonka, no gratuluje również! Przecież nam tu schudniesz i patyk z
          Ciebie będzie!(hi,hi) Ale to naprawde super uczucie gdy każdy mówi"o jak Ty
          schudłaś!" A w Twoim przypadku to już ciężko nawet pół kilo zjechać..(ja to mam
          z czego...hm) Więc nie żałuj sobie przyjemności(może nie o 0.00!) Pozdrawiam.
          A jeżeli chodzi o batony, nie są najgorsze. Ale to troche bez sensu. Musimy
          się nauczyć ograniczać słodycze, a nie przyzwyczajać się do nich. po drugie
          mają więcej kalori niz zupki, czy koktajle. Więc lepiej po pół. A szczerze to
          polecam makaron, troche drogi, ale porcje dzieliłam na pół + pół zupki(np.z
          kurczaka) i na ścisłej to był full wypas! pzdr
          • 87lnbv Re: Iwonka 11.01.07, 22:21
            hej hej, oj Laluna mało Was tu oj mało, fajnie jest jak jest duzio, oj fajnie,
            jutro rano wyjeżdżam do Poznania, taka tam imprezka słuzbowa można powiedzieć,
            zakwaterowanie w Novotelu, a impra w Muchos Patatos pub latynoski, look w
            googlach, hi hi, 30 stopni temperatura, stroje bikini (nie dla mnie), gorący
            piasek, odlot, miałam problem kupić coś letniego, bo stare letnie rzeczy
            niestety nie ten rozmiarek co teraz, musiałam zwężać spodnie, ale jest ok,
            odezwę się pewnie w niedzielę, pa pozdrawiam Iwona
              • santamanana Mój 4 dzień 12.01.07, 10:09
                Jak na razie czuję się nieżle, chociaż popołudniami jestem osłabiona. Mam też
                wyrzuty sumienia,że mało się ruszam.
                Potwierdzcie mi proszę, że na tej diecie specjalnie sie forsować, a efekty są:))

                Wczoraj rano (po 2 dniach DC) sie ważyłam i było 1,5 kg mniej (euforia!!:), ale
                dziś było 0,2 kg więcej - mam nadzieje że to tylko przejsciowe i bedzie leciec
                dalej.

                --
                Dum spiro, spero.
                • mamynia Re: Mój 9 dzień 12.01.07, 10:23
                  Też czuję się dobrze, choć czasem czuję lekkie ssanie w brzuszku. Ale waga dziś
                  po 8 dniach wykazała 3,8 kg mniej! Super, oby tak dalej. U mnie nigdy nie
                  zdarzyło się by kolejnego dnia diety pokazała więcej niż poprzedniego. Zawsze
                  było przynajmniej 20 dag mniej. A może jesteś przed okresem? Ja zawsze wtedy
                  przybieram na wadze.
                  Popróbowałam już batonów, koktajli i stwierdzam, że najlepiej mi na zupkach.
                  Chyba mi wystarczają. Mam jeszcze po kilka napoi i batonów, ale wcale mnie do
                  nich nie ciągnie. Wolę zupki.

                  Mam pytanie odnośnie makaronu. Myślicie, że on jest jakiś specjalny? Co w końcu
                  można wymyślić w makaronie nowego. Może jak by kupić razowy taki niskokaloryczny
                  to wyszło by na to samo, a taniej? A może przekombinowuję znowu?

                  Pozdrawiam.
                  Agata
                  --
                  • santamanana Re: Mój 9 dzień 12.01.07, 10:47
                    Mamynia, nie pociewszyłas mnie tym, ze u ciebie zawsze na nastepny dzien bylo
                    mniej:( Przed okresem nie jestem - zobaczytmy jak bedzie, jutro, bede tez
                    mierzyc obwody - mam nadzieje ze bedzie gut:))
                    Ja jade tylko na zupkach i napojach. Nie chce jesc batonow, bo to jednak
                    namiastka slodyczy, a te chce calkowicie odstawic.
                    A co do makaronu - nie iwem na ile jest Ci konieczny. Jeśli wytrzymujesz bez
                    niego to ja radzilabym nie jesc go. Zawsze to dodatkowe kalorie i to w postaci
                    weglowodanow, które, jak wiadomo, obnizaja efekt ketozy, dzieki ktorej mniej
                    sze odczuwa glod - wiec efekt moze byc odwrony - zamiast sycic moga podsycac
                    uczucie glodu.
                    Magda
                    --
                    Dum spiro, spero.
                    • cliooooo Witam, dzis moj 5 dzien. 12.01.07, 14:47
                      Chcialam sie przywitac z Wami. Podczytuje sobie odkad zaczelam diete i
                      postanowilam napisac.
                      Otoz, ja dzis jestem na 5 dniu scislej diety. Jesc mi sie szczegolnie nie chce,
                      bylam dzis na basenie, strasznie mnie to zmeczylo. Ogolnie czuje sie niezle. Mam
                      tylko wrazenie,ze wcale nie chudne. Chcialbym zrzucic przynajmniej 15 kg. Wiem,
                      ze sie nie da na samej DC, ale mam zamiar zrobic 2 tyg. mieszanej po zakonczeniu
                      3 scislej. A potem zobacze, albo Montigniac, albo Lutz. A moze jeszcze ze 2 tyg. DC?
                      Zaparlam sie, zeby zrzucic wreszcie ten nadmiar kg. Zostal mi po ciazy, w ktorej
                      przytylam prawie 40kg:-)
                      Czy ktos tez mial na poczatku wrazenie, ze nie chudnie?
                      Pozdrawiam
                      Iza
                      • mamynia Re: Witam, dzis moj 5 dzien. 12.01.07, 18:56
                        Witaj Clioooo!
                        A ważysz się? Bo ja mimo zrzuconych tych prawie 4 kg też nie bardzo to czuję.
                        Może brzuch bardziej płaski i pierścionki trochę luźniejsze, ale poza tym to też
                        nie wiele. Ale wagę mam i wchodzę na nią każdego ranka by mi dodawała sił do
                        dalszej walki.
                        A co to za dieta ten Lutz? Nie słyszałam.
                        Pozdrawiam.
                        Agata
                        --
                          • mamynia Re: Witam, dzis moj 5 dzien. 13.01.07, 09:28
                            Dzięki Clioooo! Już wczoraj znalazłam.
                            Dziś spadek tylko 10dag, ale jest. Ja marzę o takiej samej wadze jak Ty - czyli
                            o 65kg (mam 172cm). Dietę zaczynałam od 78,5kg. Dziś po 9 dniach jest 74,6.
                            Trzymam kciuki za dalsze Nasze postępy.

                            Mam pytanko - wczoraj byłam u mojej przyjaciółki dentystki i ona zauważyła, że
                            mam (pierwszy raz) obłożony nalotem język i niezbyt świeży oddech (mimo umytych
                            zębów i zdrowych, bo leczyła mi już ostatni). Czy to może być wynik tej kwasicy
                            ketonowej? Czy to jakiś chorobowy objaw i powinnam udać się do lekarza? Miał
                            ktoś może tak?

                            Pozdrawiam.
                            Agata
                            --
                      • laluna1000 Re: Witam, dzis moj 5 dzien. 12.01.07, 23:31
                        cześc Clioooo! Musisz na siebie u ważać na ścisłej. Żadnych ćwiczeń!
                        Dostarczasz kalori tylko na pdst funkcje, a ćwicząc spalasz mięśnie, najbardzie
                        zagrożeniem jest mięsień sercowy, więc basen też dopiero na ścisłej!
                        Nie martw się że nie czujesz że chudniesz, bez podjadania napewno zjedziesz.
                        tylko spokojnie, to nie wyścigi. Zależy też ile ważysz i ile masz do zrzucenia.
                        Ja zaczynałam z wagą 102kg i po ponad miesiącu już 8-ka z przodu. Zrzuciłam
                        już ponad 13 kg! a to dopiero początek. Ucze się jeśc racjonalnie tylko trzeba
                        czasu. jestem ostatni weekend na mieszanej 800kal+ dc, od poniedziałku 1000kal,
                        jakieś dwa tygodnie i jak będe gotowa to wróce na ścisłą.
                        Ja po ciąży przytyłam 35 kg, więc głowa do góry i trzymaj się!
                        • cliooooo Re: Witam, dzis moj 5 dzien. 13.01.07, 09:11
                          Laluna1000, Waze ok. 85kg, 170 cm wzrostu, musze zrzucic przynajmniej 15kg do
                          normalnego BMI, a chcialabym dojsc do 65kg, bo przy takiej wadze jestem
                          normalnie szczupla. Teraz wchodze ciasno w roz. 42, chce dojsc do luznego 40 lub
                          38. Jestem nieciepliwa, wiec chcialabym widziec szybko efekty.
                          Dzis wysylam meza po zakup dokladnej wagi:-)
                          Pozdrawiam
                          Iza
                    • laluna1000 Santamana 12.01.07, 23:34
                      Mararon cambrigde nie jest z węglowodanami, ma niej kalori niż batony. Polecam
                      co jakiś czas(np. w niedziele) pół makaronu + pół zupki(np.grzybowej) i obiad
                      full wypas! pozdrawiam
                      • santamanana Re: Santamana 13.01.07, 01:31
                        A to przepraszam ze tak napisalam nie znajac glebiej rzeczy - sie
                        zasugerowalam, ze to jest makaron razowy.
                        Dzisiaj spotkalam bylego - widzialam ze tak jakos mi sie przygladal- "ten blysk
                        w oczach bylego - bezcenny":) - tak wiec widze ze DC działa!!!
                        Dobrej nocy, dziewczyny, jutro *a wlasciwie juz dzis) kolejny piekny dzien,
                        piekniejszy tym bardziej, ze weekendowy a my coraz szczuplejsze i
                        ladniejsze:))))
                        --
                        Dum spiro, spero.
                        • laluna1000 Re: Santamana 13.01.07, 12:33
                          Oh, to ja przepraszam. mówiono mi że nie węglowodanów, a ma. Ale niską
                          zawartość. na 50g w paczce 173,5 kcal. 21,2 węglowodanów. To ciekawe, a na
                          ścisłej można używać. Skład tego makaronu to: białko grochowe,białko jaja
                          kurzego, pszenica"durum". Więc prawie nic mąki, tylko pszenica.
                          Ale mimo wszyskto polecam, bo nic mi potem nie było a przyjemnie było zjeśc.

                          Santamamama! a niech patrzy i podziwia! Malutka satysfakcja, co? pomysl jak
                          zobaczy Cie za jakiś miesiąc... i to jest następna motywacja! powodzenia, pozdr
                          • laluna1000 KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 13.01.07, 12:41
                            U mnie dzis w normie. Jutro ostatnie zupka i przechodze na 1000kcal. Nie wiem
                            ile potrwa, musze być gotowa na kolejną ścisłą. Na razie zrzuciłam ponad 12kg.
                            Ale zostaje jeszcze z 20, więc cały cykl musze powtórzyć.
                            Piszcie Dziewczęta co u Was. Jak ścisła? Dajecie rade? Napewno. Powiem wprost-
                            uda się. To jest do wykonania. Ja sama wiem, lepiej mi z tymi 12 kg mniej, a
                            pewnie lepiej by było jeszcze 20 w dół. Więc widzicie że się nie załamuje i
                            daje rade, a waga powolutku spada......
                            pozdrawiam wszystkich
                            • santamanana Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 13.01.07, 14:07
                              Czesc
                              a u mnie znow "placz i zgrzytanie zebow"
                              dzisiaj moj 5 dzien, a schudlam 1,3kg. Malo. Spodziewałam sie wiecej. Fakt, że
                              troche mi spadlo przed DC(6kg), ale spodziewalam sie na DC przyspieszenia. Coz
                              musze sie uzbroic w cierpliwosc. Cudów nie ma - organizm nie karmiony musi
                              skads czerpac energie.

                              --
                              Dum spiro, spero.
                              • 87lnbv zapach fuj fuj 13.01.07, 21:37
                                niestety u każdej z nas jest ten smrodek, no sorki jeśli się człek oczyszcza to
                                śmierdzi, nic prawie nie jemy, więc pewnie czuć trochę więcej z tego żołądka,
                                świeże pokarmy pewnie ciut niwelują, ciężko wyczuć...
                                z drugiej strony jaki lekarz pomoże na brzydki oddech, jak zlokalizować miejsce
                                i przyczynę, to niełatwe...
                                jeśli ktoś miał takie doświadczenia, prosimy o rady...
                            • lenona1 to ja niekonsekwenta 14.01.07, 12:35
                              I co? i po raz kolejny nic nie moge się zmusić do przejScia na ścisłą, oj
                              dziewczynki ja niby wszystko wiem że to dla zdrowia dla dzieci i dla lepszego
                              wyglądu ale nie moge wytrwać do wieczora i trzymam na diecie do 16 a potem głód
                              i to chyba bardziej psychiczny. Już lepiej jak jem normalne snadanie mały obiad
                              i pózniej już nic- ale od tego nie chudne. Na ścisłej przez 2 tygodnie schudłam
                              ze 101 na 96,3 a po świetach waga wzrosła do 97,7 i stoi. Za to podziwiam moją
                              lalunę ma dziewczyna charakter, schudła ponad 11 kilo- mocarna dziewczynka, a
                              Ja tylko niecałe 5 i nie mam motywacja a mam diete na 3 tygodnie i chce się
                              zebrać w sobie i się za nią wziąść. Ale odkryłam że jestrem zajadaczką stresu-
                              co z tym fantem zrobić?
              • 87lnbv Re: Iwonka 13.01.07, 21:19
                Santamanana byłam w Muchos Patatos, ale jazda bez trzymanki, grał dla nas
                K.A.S.A. supcio było, podżarło się co nieco.
                • 87lnbv Laluna 13.01.07, 21:30
                  ja pierdziu ale lecisz, jestem pod wrażeniem...
                  nie pamiętam czy Ci pisałam, moja koleżanka zaczęła też DC, to pocieszające dla
                  Niej, że można na prawie samej ścisłej zlecieć tak dużo, super, trzymam kciuki
                  • 87lnbv tylko przytaknę 13.01.07, 21:33
                    na ścisłej ćwiczyć nie można, dopiero na mieszanej...
                    na DC można schudnąć nawet i 40-50kg, oczywiście nie na jednym etapie, ale na
                    samej ścisłej nawet 10kg, im większa nadwaga tym wiecej i szybciej chudniemy,
                    pozdrawiam
                    • santamanana Re: tylko przytaknę 14.01.07, 16:01
                      87lnbv - ciesze sie ze sie dobrze, Poznan ma swoje uroki - az sie sie podjadlo
                      to sie pewnie tez spalilo w wirze szalonej zabawy:))!!!!

                      Laluna - jak Ty to robisz? Przestrzegasz DC czy jesz jeszcze mniej i cwiczysz?
                      Dzis moj 6 dzien a spadlo mi dopiero 1,3 kg i nie wiem co robić:(
                      Dodam że nadwage mam rzeczywiscta, nie urojona, i powinnam zrzucic jakies 13kg
                      conajmniej.Dlaczego nie spada? Istnieje szansa, że waga ruszy w 2 tyg. diety?
                      Wrrrrr... jestem zła!!!
                      --
                      Dum spiro, spero.
                      • mamynia Re: Santamanana 14.01.07, 17:11
                        Właśnie policzyłam - u mnie w 6 dniu było 2.7 kg mniej. Ale to chyba jest bardzo
                        indywidualna sprawa. Nie przejmuj się za bardzo tylko trwaj!:))
                        Na pewno ruszy - inaczej być nie może!
                        Powodzenia!
                        Agata
                        --
                      • laluna1000 KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 14.01.07, 21:30
                        Cześć DZiewczynki! Ale mnie tu wychwaliłyście...! A naprawde nie ma powodu. Po
                        prostu trzeba przestrzegać zasad.
                        DZIEWCZYNY! to jest do wykonania! najpierw 3 tygodnie ścisłej(ja byłam niecałe,
                        bo były święta)ale w święta malutko, bez węglowodanów, potem 2 tyg mieszanej
                        400kcal+2 DC i tydzień 800Kcal+1 DC. Dziś przeszłam na 1000kcal. Przez ten czas
                        nie jadłam chleba, makaronów(opróczDC), ryżu, nie piłam alkoholu, tylko średnio
                        2 litry wody niegaz , niesłodzoną kawe. Ale były i wpadki.. placuszki, kawałek
                        serenika itp. Dziś waga 89,5 czyli prawie nic, ale poszalałam troche wczoraj bo
                        zjadłam DC i ok 1000kcal. Więc da się powolutku, byle dobre nastawienie. To nie
                        wyścigi, a jak kilogramy lecą to dalej chce się odchudzać. Żałuje że nie
                        poznałam tej diety wcześniej.
                        Dziewczyny, walczcie! Bo warto, nikt nie wie jak to jest być grubym jeżeli nie
                        ważył ponad 100kilo. Pozdrawiam wszystkich i życze motywacji
                      • cliooooo Re: tylko przytaknę 15.01.07, 00:39
                        no ja tez mam taki problem. Nie wiem, ile schudlam od poczatku diety (dzis mija
                        7 dzien), ale od wczoraj to doslownie nic:( Jak bylo 84,9, tak jest.
                        Nid podjadam, trzymam sie scisle diety. Czuje, ze troche schudlam, nie wiem ile,
                        bo mam wage od dwoch dni, moze ze 2 kg.
                        I tak, mam jeszcze min. 15 kg do zrzucenia.
                        Pozdrawiam
                        Iza
                        • santamanana Re: tylko przytaknę 15.01.07, 08:13
                          To ja tylko....
                          7 dzień, ważenie rano i znów nic - waga stoi jak zaczarowana:(
                          dobrze, że dieta jakoś nie jest bardzo uciążliwa dla mnie, wiec dlaej trwam
                          Mam nawet sporo energii, ale mieśnie strasznie slabe - wczoraj chcialam troszke
                          potanczyc i dooopa...po jednym tancu wymiekłam;((
                          Milego dnia, dziewuszki i chopoki:)))!!!

                          --
                          Dum spiro, spero.
                            • mamynia mój 13 dzień 16.01.07, 08:47
                              Witam Was serdecznie!
                              Dziś na wadze 4,6 kg mniej niż na starcie. Czuję już tę różnicę i jest mi
                              dobrze, coraz lepiej.:)))
                              Czasem jest mi nieco słabo - szczególnie jak szybko wstanę z łóżka. Ale poza tym
                              czuję się rewelacyjnie.
                              Choć nie powiem, że czasem nie mam ochoty coś przekąsić. Ze dwa razy zdarzyło
                              się, że polizałam coś na co miałam dużą ochotę lup pożułam i wyplułam. Trochę to
                              chore wiem, ale to mi wystarczyło;)
                              No i brak mi owoców;(, jak obieram jabłuszka synkowi to walczę z sobą bardzo, oj
                              bardzo...
                              Mam pytanie jak jest z owocami na mieszanej? Można trochę czy tylko mięsko lub
                              ryba z surówką? Jak bym mogła choć jedno jabłuszko dziennie było by mi łatwiej
                              dłużej wytrwać.
                              Pochwalcie się swoimi efektami!
                              Pozdrawiam.
                              Agata
                              --
                              • cliooooo Re: mój 13 dzień 16.01.07, 12:01
                                czesc, mysle, ze jedno jablko Ci nie zaszkodzi:-) Co do moich efektow, to od
                                wczoraj 0,5 kg mniej. W sumie od niedzieli 1,5. No i widze roznice w wygladzie!
                                Zalozylam dzis obcisla bluzke, ktorej nie moglam nosic, bo mi na brzuchu
                                podjezdzala do gory, a teraz lezy OK.
                                Pozdrawiam wszystkie dietowiczki:)
                                Iza
                                • akolitka u mnie przerwa grypowa 16.01.07, 13:46
                                  leżę w łóżku, a właściwie próbuję, bo dzieci też chore, piję herbatki z sokiem
                                  malinowym jem rosołek i staram się najszybciej wyzdrowieć, żeby wrócić na ścisłą
                                  pozdrawiam,
                                  akolitka
    • iwona.bal Re: witajcie dziś mój 4 dzień 17.01.07, 23:05
      Witam was wszystkie dzielne kobitki, ja od niedzieli jestem na scisłej dc nawet
      niezle ją znoszę choć jeść się chce. Brakuje mi gryzienia więc na ten tydzień
      wzięłam trzy batony, strasznie dużo pije zwłaszcza wody ale to ponoć dobrze.
      Zapach z paszczy mnie powala ale jak czytam to normalne, ważne żeby waga szła w
      dół no i samopoczucie było ok.U mnie po 4 dniach 3 kilo mniej, wiem że to woda
      ale i tak miło. Ja przy wzroście 165 cm ważyłam 87 kg.Moim marzeniem jest dojść
      do 65kg.Fajnie że jesteście bo jak sobie to forum poczytałam to odetchnęłam z
      ulgą że nie jestem sama, mogę się poradzić i pożalić i nie tylko i teraz będę
      tu zaglądać często.Na razie, pozdrawiam was wszystkie serdecznie, trzymam za
      nas kciuki.
      • akolitka witam po przerwie 18.01.07, 06:54
        jeszcze trochę chora, ale biorę się!!! Po kilku dniach folgowania waga wskazuje
        102,5. Dziś mój pierwszy dzień ścisłej!
        czyli powinnam zakończyć 7 lutego, a potem w zależności od samopoczucia albo 1
        tydz mieszanej i od nowa, albo wychodzenie przez mieszaną na 1000kCal.
        Wolałabym to pierwsze bo prawie 40 kg przede mną!!!


    • mamynia MóJ 15 DZIEń 18.01.07, 08:29
      I jest równo 5 kg mnie mniej po tych dwóch tygodniach. Czuję już to , no i
      otoczenie zauważa:)

      Głodna nie bywam, co najwyżej łakoma, ale jakoś się trzymam. Tylko mam takie
      bardzo realistyczne sny związane z jedzeniem. Śni mi się, że zdradzam dietę
      (oczywiście z wyrzutami sumienia) i jem coś bardzo smacznego np. pieczone
      mięsko. Te sny są takie realistyczne, że jak się budzę to przez chwile
      zastanawiam się czy to aby był tylko sen - prawie czuję smak i zapach mięska:)))
      Kurcze strasznie to dziwne. Nigdy na żadnej diecie tak nie miałam. A jak u Was?
      Też tak macie - czy tylko ja mam takie marzenia senne?:)))

      Namówiłam koleżankę z pracy na DC. Kiedyś też razem się odchudzałyśmy i fajnie
      nam szło. Tylko że w ciągu roku obie przytyłyśmy do poziomu około 5 kg większego
      niż poprzednio przed odchudzaniem. Dziś właśnie osiągnęłam taką moją najczęstrzą
      wagę - 73,5 kg (przy 172cm wzrostu). Dawniej jak nie byłam na diecie to zwykle
      waga na tych kg się zatrzymywała. Nie wiem jak to się stało, że nagle wskoczyła
      5kg więcej.

      Ale choć to moja najczęstsza waga to i tak się w niej nie lubię. Nie jestem może
      bardzo gruba, ale we wszystkie 42 nie wchodzę. A tak bym chciała kiedyś 38
      rozmiar kupić. I raz w życiu być nie dużą, a szczupła i wiotką! Zaparłam się
      bardzo i mam zamiar do wakacji taka być! Tylko czy mi się uda? To przecież nie
      pierwsze moje podejście. No ale pierwsze z DC.

      Mam jeszcze pytanko - czy na mieszanej też się chudnie? Czy tylko stabilizuje
      wagę? Ile tej mieszanej powinno być? Bo raz czytam że 2 tygodnie innym razem że
      3? U mnie dwa tygodnie kończyłyby się tuż przed wyjazdem w góry. I wolałabym o
      kolejne 2 tygodnie przedłużyć, by tam nie nadrobić wszystkiego jedząc stołówkowe
      3 posiłki. Schodziłabym tylko na kawałek obiadu, a śniadania i kolacje

      Pozdrawiam. Agata
        • 87lnbv Re: MóJ 15 DZIEń 18.01.07, 22:54
          to ja Ci odpiszę, z reguły robi się 2 tyg mieszanej, 1 tydzień 2 DC plus
          400kcal, 1 tydzień 1DC plus 800kcal, chyba karoli tu proponowałysmy nawet 3 tyg
          mieszanej, gdyz ma trochę inną sytuację, mocno umoczyła na DC, wiec lepiej jak
          sobie mieszana wydłuzy, A Ty zrób sobie 2 tyg mieszanej i minimum 2 tyg
          1000kcal, te 1000kcal możesz ciągnąć i dłużej, aż do kolejnej ścisłej, bo chyba
          jeszcze bedziesz chciała...
          na mieszanej raczej dużo się nie chudnie, mi zeszło 2kg, ale i tak wróciło na
          konieć 1000kcal, bo za dużo sobie pozwalałam...
          • 87lnbv Re: MóJ 15 DZIEń 18.01.07, 23:03
            wg mnie możesz sobie na wyjeździe zrobić 1000kcal, ja nie widzę przeszkód,
            chyba że bez sensu płacic za posiłki których nie bedziesz jadla, pokombinuj, bo
            możesz byc też na mieszanej 1DC plus 800kcal, zobaczysz, wyjdzie pewnie w praniu
            • santamanana Po 10 dniach 19.01.07, 08:15
              schudłam 2,1 kg. Nie jest to może jakiś wyczyn, ale dobre i to. Po ciuchach
              widać:). Na weekend wyjeżdżam służbowo i boje się że te 2kg wrócą, jak sie
              zważę w poniedziałek. Będę starać sie pilnować, ale wiadomo jak jest. Nie bede
              przy wspolnym obiedzie jesc sałaty i zapijac mineralka.
              --
              Dum spiro, spero.
              • laluna1000 KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 19.01.07, 21:18
                Cześć Dziewczynki! Dawno tu nie zaglądałam, odkąd wróciłam do pracy na nic nie
                mam czasu... Ale na jedzenie także. I to jedyna dobra wiadomośc! waga dziś
                88,8. czyli ponad 18 kilo w dół. Jestem teraz na 1000kcal i dobrze mi z tym.
                Chciałabym zacząć znów cały cykl ale nie mam motywacji by zacząć jeść znów te
                zupki.
                Santamana! nie przejmuj się ze tak malutko. Powoli, to musi potrwać. A na
                wyjeżdzie pilnuj się i radze nie pij alkoholu bo to bardzo wzmaga apetyt..
                Najlepiej wcale, a dużo wody. Ja od 7 grudnia nie wziełam nawet kieliszka wina
                do ust(nawet w Sylwka). Pozdrawiam serdecznie
                • laluna1000 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 21.01.07, 11:50
                  Hey! Co tu tak cicho? Nikt nic nie pisze?
                  Lenonka! Zaczełaś dietę?
                  Santamanana! Jak Twoja waga? Ruszyło się?
                  Akolitka? Jak Twoje zdrowie? Wstałaś już z łóżka? Czas na DC?
                  Iwkaga! Jak zdrówko? Napisz jutro o wynikach. Czekam z niecierpliwośćią..
                  Iwonka! Jak Twoja dieta 1000kcal? Nadal podjadasz troszkę słodyczy? Nie wywiało
                  Cię tam nad tym morzem?;)
                  Dziewczynki piszcie co u Was wszystkich! Jestem bardzo ciekawa jak Wasz ścisłe.
                  Dajecie rade? Ja tez chyba zaczne jeszcze raz ścisłą... ale jakoś nie mam
                  natchnienia. Spadło już ponad 12 kilo, chce jeszcz raz tyle... Ale jak sobie
                  przypomne jak jest .... Narazie jade na 1000kcal.
                  Iwonka! Może znasz jakieś przepisy na fajne sałatki z małą zawartością kcal?
                  • karola971 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 21.01.07, 12:29
                    Hej , ja jutro konczę ścisłą i zaczynam mieszaną a potem przechodzę na
                    1000kcla. Laluna1000 ile schudłas na 1000kcla? ja zrobie mieszANĄ przez 2
                    tyodnie , pierwszy tydzien 2xdC a drugi tydzien 1XDC. NA mieszanej mogę jesc
                    owoce czy nie zabrardzo , jogurty jakies serki w tym drugim tygodniu
                    oczywiscie? Potem po 3tygodniach 1000kcla zobacze albo powtórze caly cykl albo
                    juz bede na tych 1000kcla. Jestem własnie ciekawa jak chudnisz na 1000kcla?
                    Pozdrawiam:)
                    • laluna1000 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 21.01.07, 13:39
                      Cześć! ja jestem na 1000kcal dopiero tydzień, schudłam ok 2 kg ale przybyło mi
                      0,5 bo wczoraj najadłam się ciastek....:(
                      Szczerze mówiąc najlepiej jak najdłużej być na mieszanej..im dłużej wychodzisz
                      z diety tym dłuższy efekt. Ja jem jak najwięcej warzyw surowych i na parze,
                      drób, raz w tygodniu wołowina, dużo ryb i owoców morza, wszystko na parze bez
                      soli z dużą ilością ziół. Owoców nie jem. co drugi dzień serek biały lub
                      jogurt. Uważaj na ilośc węglowodanów w jogurcie! Są naprawde różne, trzeba
                      czytać etykiety.
                      Też mam zamiar powtórzyć cykl , ale jak sobie pomyśle o tych zupkach... pozdr
                      • karola971 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 21.01.07, 13:43
                        Wiem wiem .. im dlużej tym lepiej.. kiedys zrobiłam dlugo mieszana ale niestety
                        i tak rzucialam sie na jedzenie:/ mam nadzieje ze tym razem bedzie inaczej.
                        Myslisz ze 2 tygodnie mieszanej to za mało? A jeszcze chleb jesz jakis? ciemny
                        albo chrupki moze? JAk bede na 1000kcla to chciałabym od czasu do czasu zjesc
                        cos słodkiego wliczając to w swój limit tak zeby tych kalorii nie przekroczyć.
                        Pozdrawiam
                        • laluna1000 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 21.01.07, 20:28
                          Karola! Nie wiem czy 2 tyg to mało czy nie, chodzi o to by nauczyć się
                          racjonalnie jeść.. Ja chleba wogóle nie jem. Rano sałatka, lunch musli z
                          jogurtem(jak najmniej węglowodanów), obiad mięso i warzywa na parze+surówka,
                          ewentualnie jeszcze wieczorem(raczej rzadko)jakieś surowe warzywko. Do tego
                          pije tylko wode(ok 2 litrów) i kawe bez cukru i mleka.
                          Oczywiście zdarza się jakieś ciacho, albo placuszek...hm ale zaraz odbija się
                          to na wadze. pozdrawiam
                      • 87lnbv Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 21.01.07, 18:11
                        Prawda że sympatycznie, Laluna napisała do nas wszystkich, hi hi, dziekujemy
                        bardzo.
                        U nas strasznie nie dmuchało gorzej na południu ponoć.
                        Trzymam te swoje 1000kcal, waga stoi teraz 68kg, ale cóż się dziwić, że od
                        świat tak wypada, że w weekendy są jakieś imprezki, wczoraj imieninki męża. Ale
                        co tam, kiedyś zejdzie te 3kg jeszcze.
                        Ja jedzonko w tygodniu jem raczej b. proste, lenistwo, a może brak czasu. Nie
                        wiem czy znacie taki przepis na pekińska, mieszam z kukurydzą, papryka (można
                        świeżą i konserwową-jak kto woli) i sosiki w proszku knorra, dla mnie pychota,
                        albo brokuły, paluszki krabowe i papryka, można robić cudawianki. podobno
                        kiedyś Kropka podawała przepisy na 1000kcal, może by zajrzeć do Jej wątków?
                        Laluna ileś Ty zjechała, 18? czy 14? Różnie jakoś podawałaś. Jestem b.
                        ciekawa, we wtorek mam spotkanie z kumpelą, która kończy dziś drugi tydzień DC,
                        jedzie równo, nie znam Jej wagi wyjściowej, ale myślę, że coś ok 130kg, może i
                        110, ciężko wyczuć, a nie śmiem pytać, zawsze jej opowiadam o Was, że można,
                        naprawdę można. No właśnie to drugie podejście do DC, chodzi mi o drugi etap,
                        już jie jest takie rewelacyjne, bo juz wiemy co nas czeka, a i chudnie się
                        mniej, myślę, że warto tę 1000kcal pociągmnąć dłużej, to może i organizm fajnie
                        zareaguje, że znów kg polecą błyskawicznie, bo załużmy te nawet twoje 14kg, to
                        przecież efekt super. Ja moje 16-17kg mordowałam na 2 pełnych cyklach, ten
                        drugi był b. żałosny, no ale hmmm niewazne. gorąco Was pozdrawiam.
                  • iwkaga Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 21.01.07, 14:16
                    laluna1000 napisała:


                    > Iwkaga! Jak zdrówko? Napisz jutro o wynikach. Czekam z niecierpliwośćią..


                    To bardzo miłe, że tak się interesujesz naszymi problemami, mam pewność,że ktoś
                    o nas pamięta i czyta co my tu wszystkie wypisujemy.Napiszę jutro, jak tam
                    wyniki, jak tylko będę coś wiedzieć.Jesteś wielka!Pozdrowionka!!!Iwona-IWKAGA
                    • laluna1000 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 21.01.07, 20:22
                      Cześć! Iwonka, pozdrów tę swoją koleżanke. Powiedz że jest to do zrobienia.
                      Przepraszam że wprowadziłam Was w błąd ale troszke mi się myli. Przed samą
                      ścisłą byłam 3 tyg na 1000kcal i dopiero wtedy dowiedziałam się o DC. Więc waga
                      przed wszystkimi dietami to 106.6 kg. Zjechałam do 102 i zaczełam ścisłą. Teraz
                      waże 88.8 czyli razem zjechałam. prawie 18 kg. Ale na DC ponad 13. Było już
                      88,1 ale troszke mi się przytyło...
                      A więc jakby nie było to już mam 88,8 i dobrze mi z tym. Mam zamiar powtórzyć
                      cykl.
                      mam nadzieje że przez tren tydzień pare kilo też spadnie. Zapisałam się na
                      siłownie...
                      • iwona.bal Re:dziś mój 10 dzień 23.01.07, 15:52
                        witajcie dziś mój 10 dzień na ścisłej dc więc prawie półmetek nawet szybko mi
                        zleciało,mam małe kryzysy zwłaszcza jak gotuje dla rodzinki to mi bardzo
                        jedzonko pachnie ale się nie daje skusić,na zakupach daje rade bardzo dużo pije
                        i wydeptuje w domu i w pracy ścieżki do toalety , na razie na wadze 5 kg mniej
                        więc cieszy oswoiłam ssanie w żołądku ale i tak trzy tygodnie to długo
                        mam zamiar według zaleceń wyjść z diety potem przejść na 1000 cal i znów na
                        trzy tygodnie ścisłej dc
                        na pewno łatwiej jest mi znieść głód w pracy bo ciągle mam co robić i nie myśle
                        o jedzeniu
                        pozdrawiam was wszystkie
                        trzymajcie się cieplutko bo chyba wreszcie nadchodzi wyczekiwana zima i jest
                        nadzieja na śnieg
                        • laluna1000 Re:dziś mój 10 dzień 23.01.07, 17:25
                          Cześć Iwona.bal! Ciesze się że do nas dołączyłaś. Napisz ile już zrzuciłaś i
                          ile masz zamiar. dobrze że nie podjadasz, póżniej jakie rezultaty! Opłaca się!
                          Oby tak trzymać! pozdrawiam
                          • iwona.bal Re:dziś mój 11 dzień 24.01.07, 22:49
                            witaj laluna startowałam od wagi 87 kg i jak na razie mam 5 kg mniej chcę
                            docelowo zrzucić 20 kg więc jeszcze dużo przedemną dzisiaj obsesyjnie chodziły
                            za mną naleśniki z białym serkiem a po południu gotowałam obiadek dla rodzinki
                            i się nawąchałam zapaszków,aż w końcu wzięłam psa i na spacer,a tam zawierucha
                            i śnieg sypie więc i myśli o jedzonku rozwiało
                            tak sobie myśle że trzy tygodnie na dc to strasznie długo ale efekty mam
                            nadzieje, że to wynagrodzą
                            na razie efekty dietki widzę na twarzy bo mi sie policzki ciut zapadły no i
                            pierścionki mi z paluchów zlatują, w ciuchach trochę luzu już też jest
                            no a na pocieszenie że taka jestem dzielna to poszłam wczoraj do fryzjera i
                            efekt bardzo mi sie podoba, jak to milo robic sobie przyjemne rzeczy
                            trzymajcie sie wszystkie cieplutko a tłuszczyk niech sie nie trzyma nas dobranoc
                    • karola971 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 23.01.07, 19:19
                      Pierwszy dzien po mieszanej... pycha hehe na sniadanie zupka jarzynowa , na
                      obiad 100g gotowanej piersi z kurczaka i warzywka i na kolacje batonik:)
                      Patrzyłam w tabele kalorcznosci i wiecie co.. wyliczyłam ze takie mięso
                      gotowane czy ryba w 100g + surówka nie ma 400kcla tylko mniej a pisza ze mniej
                      nie moze byc. No ale chyba tak musi byc:) TAk sie najadłam tym obiadkiem ze
                      szokk ale to dobrze bo tzn ze skurczył mi sie troche żołądek<lol> Pozdrawiam
                      • iwona.bal Re:waga mi się zepsuła 25.01.07, 23:10
                        a mi sie dzisiaj zepsuła waga i nie wiem ile mniej na liczniku
                        dzisiaj mija mi 12 dzień i miałam ogromną ochotę na jakieś warzywko no ale
                        oczywiście nic nie podjadłam
                        jeszcze tydzien i też zjem taki obiadek jak ty karola a tak w ogóle to czuje
                        sie mocno zasłodzona koktajlami ja raczej wolę smak słony niż słodki i
                        najbardziej wchodzi mi zupka jarzynowa
                        ale najważniejsze żeby tłuszczyku ubywalo czego sobie i wam życzę
                        • iwona.bal Re:mój 16 dzień 29.01.07, 22:33
                          dzisiaj kończę 16 dzień stanęłam dzisiaj na wagę u kolezanki i 7 kg mniej
                          jestem z siebie dumna i to jak
                          pierwszy raz podjęłam tak drastyczną próbę odchudzania i cieszę się z efektów
                          mam nadzieje że nie przystopuje bo mam w planach dojść do 65 kg więc więcej
                          przede mna niż za mną
                          chce po 6-7 tygodniach wrócic do ścisłej dc i zrobić powtórke ale to dalekie
                          plany
                          pozdrawiam was serdecznie
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka