15.11.10, 09:21
Nowe miejsca parkingowe w Nowym Bytomiu. Tej informacji na stronie portalu miejskiego towarzyszy komentarz, że miejsca powinny byc płatne, bo miasto powinno na tym zarabiać. To bardzo zły pomysł, a raczej zła motywacja. Opłata parkingowa winna wymuszać rotację.
Obecnie jest tak: placyk na (załóżmy) 100 miejsc, bramka lub parkomat i strażnicy, darcie haraczu z którego miasto ma niewiele.
Powinno być inaczej. Do placyku przylega (przykładowo) Urząd, bank, sklep i kino. Każdy z nich oblicza, ile tych miejsc zajmie. Buduje się automatyczne bramki i system - w każdej instytucji klient na koniec otrzymuje bilecik, który naliczy opłatę zerową za z góry zadeklarowany w obliczeniach czas. Np. bank - 0,5 godziny, Urząd - godzina, kino - 2 godziny, sklep - godzina. Oczywiście finansowanie budowy i utrzymania systemu obciąża procentowo wszystkie te instytucje.
Miejsca przy ulicy, nie objęte systemem bramek, przeznaczyć dla dostawców, niepełnosprawnych, ewentualnie dla posiadających (ściśle reglamentowane) zezwolenia.
Oczywiście specyfika NB jest nieco inna, ale podobne rozwiązania zastosować można.
Edytor zaawansowany
  • sabbr 15.11.10, 11:20
    Płatne parkingi w przypadku Nowego Bytomia to bardzo zły pomysł. Wpływy z tego tytułu są raczej niewielkie, bilans może być nawet ujemny. Pierwszy z brzegu przykład: Chorzów.
    Policzmy: 50 parkomatów za 20 tys to milion. Roczne wpływy (planowane): 517 tys.
    Teoretycznie zwrócą się za 2 lata. Praktycznie do kosztów należy doliczyć obsługę, naprawę i wymianę w wyniku działania wandali, w długim okresie konieczność stopniowej wymiany parkomatów z powodu naturalnego zużycia. Myślę, że Chorzów raczej nie zarobi na tym.

    Pomysł przedmówcy ma duże wady. Klient nic nie płaci, więc rotacja nie jest wymuszana. Jak obliczyć opłatę, jeżeli parkujący wpadnie tylko np. do kiosku? Jeżeli odwiedzi kilka-kilkanaście sklepów, instytucji? Jeżeli wpadnie do banku, żeby zasięgnąć jedynie informacji, nie załatwiając żadnej sprawy? Jeżeli wpadnie w odwiedziny do mieszkania prywatnego? Instytucje, sklepy itp. nie będą się dobrowolnie obciążały kosztami, liczbę odwiedzających obniżą niemal do zera. To nie wypali.

    A miejsc dla niepełnosprawnych jest póki co bardzo niewiele. I wszystke niemal zawsze są zajęte - bardzo często bezprawnie. Jestem niepełnosprawny ruchowo i znalezienie miejsca blisko odwiedzanego sklepu czy instytucji jest bardzo trudne. A przejść więcej niż 200 m w moim przypadku raczej nie wchodzi w grę.

    Dostawy do sklepów to następny horror. Ostatnio jadąc Czarnoleśną przed skrzyżowaniem z Niedurnego, prawy pas zablokowała całkowicie duża ciężarówka. Sądzę, że z dostawą, tylko że przez 10 minut jakie spędziłem w korku przez nią spowodowanym nic nie rozładowywano. Skutek: jadący prosto musieli zmianiać pas żeby wyminąć ciężarówkę zrobił się "młyn", prosto przy każdej zmianie świateł przejeżdzało po 2-5 samochodów. Niepotrzebny był ten korek w godzinach, kiedy korki się nie tworzą. Przejzeżdzający patrol Straży Miejskiej nie reagował.

    Obliczę pobieżnie kozty tego korka: 200 samochodówx10 minut=2000 minut (33 godziny 20 min) - tyle czasu się zmarnowało. Przez te 33 godz niepotrzebnie pracowały silniki samochodów. Licząc zużycie paliwa na jałowym biegu na 2l/godzinę - z dymem poszło 66 litrów paliwa, czyli ok. 300 zł. I zanieczyszczenie powietrza, nerwy kierowców - niepoliczalne.
  • jankolodziej 15.11.10, 12:10
    "Klient nic nie płaci, więc rotacja nie jest wymuszana."
    Płaci, bo zerowy bilecik zachowuje ważność przez określony czas.

    " Jak obliczyć opłatę, jeżeli parkujący wpadnie tylko np. do kiosku?"
    Bez bileciku automat zażąda np. złotówki. Inaczej szlabanik się nie otworzy.

    "Jeżeli odwiedzi kilka-kilkanaście sklepów, instytucji? Jeżeli wpadnie do banku, żeby zasięgnąć jedynie informacji, nie załatwiając żadnej sprawy? Jeżeli wpadnie w odwiedziny do mieszkania prywatnego?"
    Jak wyżej. Automat wyliczy za cały czas parkowania.

    "Instytucje, sklepy itp. nie będą się dobrowolnie obciążały kosztami, liczbę odwiedzających obniżą niemal do zera."
    Zastanów się co mówisz. Obniżą do zera - czyli stracą klientów na rzecz tych, które parking klientom zapewnią.

    Taki system z powodzeniem funkcjonuje na zachodzie, nieraz to widziałem. Koszt budowy ponoszą właśnie sklepy i instytucje, bo te pierwsze chcą mieć klientów, te drugie zaś muszą im ułatwiać życie.
    Jeszcze jedno: system opiera się na biletach z bramki wjazdowej, kasy w sklepach drukują na nich kod zwalniający z opłaty. Jak mówiłem - jest to zależne od specyfiki. Parking musi posiadać możliwość urządzenia wjazdu i wyjazdu. Przyuliczne to co innego. Sprawę dostawców, zatrzymujących ciężarówki nawet na skrzyżowaniu (jak w Bielszowicach) pomijam - ani SM ani Policja nie reagują na takie łamanie prawa.
    Zapewnienie miejsca do parkowania gościom, odwiedzającym mieszkania przy ulicy Niedurnego, to już sprawa administracji. Zamieszkiwanie w centrum miasta ma zalety, ale też rodzi szereg obowiązków. Trudno by klienci sklepów szukali miejsca do zaparkowania, bo w którymś mieszkaniu jest impreza, na którą dwudziestu gości przyjechało samochodami i zaparkowało je przy ulicy, blokując miejsce na wiele godzin.
  • sabbr 15.11.10, 12:58
    szlaban, bramka - nie uwzględniłem w rozważaniach.
    U nas też już takie coś funkcjonuje w katowicach - ALTUS. Idzie się do kina - parking gratis. Ale to jeden zamknięty parking i to ma sens.

    Na nowym bytomiu większość parkingów jest przy ulicach: niedurnego, objazdowa, parkowa, markowej, damrota, ofiar katynia itd. Nie da się ich zaszlabanować.
    Chyba żeby zamknąć niedurnego od czarnoleśnej do huty, zrobić obwodnicę przez objazdową - ale trzeba by kompletnie przebudować wszystko, działki zlikwidować, może jakieś budynki zburzyć. Kiedyś były takie plany, ale ucichło.

    Przy obecnym ruchu na Niedurnego - trzeba chyba będzie wrócić do tych planów, może trasa N-S trochę zmniejszy korki, ale nie wiem czy na tyle.
  • waple 21.02.11, 11:46
    O parkingach napisano już tomy.Proponuję aby w Polsce robić, samochody składaki, po przyjezdzie do domu składamy i do piwnicy w pokrowcu, bo i tak na nic nie ma kasy.Mnie tylko interesuje, ile % budżetu idzie na wynagrodzenia pracowników UM.Słyszałem,że ok. 200 ooo ooo pln a to by było 50% wpływów. A może ktoś w tym siedzi i wie?
  • mikitiki1 20.02.11, 20:46
    witam

    mam pytanie czy w okolicy ul. Wieniawskiego i Mickiewicza znajdę jakiś strzeżony parking?
    a jesli tak to gdzie dokladniej?

    to samo pytanie odnośnie okolic ul. Podlas

    wszystko dotyczy oczywiście Rudy Ślaskiej

    z gory dziękuję
  • w36 20.02.11, 22:02
    jankolodziej napisał:


    > Tej informacji na stronie portalu miej
    > skiego towarzyszy komentarz, że miejsca powinny byc płatne, bo miasto powinno n
    > a tym zarabiać.

    Zupełnie nie rozumiem jak ktoś z samorządu Rudy może w ogóle się szczycić takim bzdurnym pomysłem. To jest po prostu robienie własnym mieszkańcom na złość. Jeszcze dodatkowo w kontekście psu na budę placu defilad, który zabrał część miejsc na parkowanie i wieloletniego lekceważenia tego problemu przez miejskie władze.

    Przecież zdecydowana większość usiłujących zaparkować w Nowym Bytomiu, to pracownicy i petenci UM oraz kilku innych instytucji a przede wszystkim mieszańcy tej dzielnicy, już ponoszący pewne uciążliwości tej specjalności ich dzielnicy. Obłożenie tych wszystkich ludzi haraczem, z którego i tak mała część wpływała by do kasy miasta, jest według mnie nieuczciwe wobec wspólnoty samorządowej.
    Nowy Bytom nie jest miejscowością turystyczną czy w inny sposób odwiedzaną dla rekreacji czy przyjemności, gdzie pobieranie opłat ma sens i jest społecznie akceptowalne.
  • g-48 21.02.11, 12:58
    Powinno być inaczej. Do placyku przylega (przykładowo) Urząd, bank, sklep i kin
    > o. Każdy z nich oblicza, ile tych miejsc zajmie. Buduje się automatyczne bramki
    > i system - w każdej instytucji klient na koniec otrzymuje bilecik, który nalic
    > zy opłatę zerową za z góry zadeklarowany w obliczeniach czas.
    Widze ze zwaliles na waleta swoje wypracowanie....? Mala korektura.Na bramce pobierasz ticket wchodzisz do sklepu ,kupujesz za wiecej niz 40 PLZN przy kasie robi ci specjalna dziurke
    w tikiecie i juz masz godzine bez oplaty /godzne od wjazdu na parking/.Spotkalem sie tez z automatami tzw."bulkowymi" gdzie przyciskasz odpowiedni guzik i wylatuje ticket na 15 minut bezplatny gdzie mozesz skoczyc do sklepu i kupic bulki.
    Tyle co do korekty.
    --
    "I ten kto nie śpiewa dziś razem z nami;
    Ten jest przeciwko nam." Wladimir Majakowski
    Na wstepie ksiązki"Archipelag Gułag"
  • krzysztof.osmenda 21.02.11, 19:37
    Panie Grzegorzu -Proszę naświetlić parkowanie z parkometrem, tym wskaźnikiem godzinowym za szybą. Na jakich zasadach się tego używa i gdzie i jak to wygląda na swoim podwórku.
  • g-48 21.02.11, 21:19
    Na jakich zasadach się tego używa i gdzie i jak to wygląda n
    > a swoim podwórku.
    Na moim podworku otwieram drzwi garazu wjazdzam i drzwi zamykam.Wyjasnilem jasno?!
    --
    "I ten kto nie śpiewa dziś razem z nami;
    Ten jest przeciwko nam." Wladimir Majakowski
    Na wstepie ksiązki"Archipelag Gułag"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka