wspólnota mieskaniowa Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • w naszej wspólnocie jest wolne (zrujnowane) mieszkanie,chciałaby je wykupć długoletnia mieszkanka tej wspólnoty,ale MPGM przeznacza je po remoncie do zasiedlenia.Może mi ktoś wytłumaczyć jakie prawa mają członkowie wspólnoty, czy tylko mają obowiązki wykładać pieniądze na kolejne naprawy zdemolowanych ,przez najemców MPGM , urządzeń'
    Czy mamy prawo nie zgodzić się na kolejnego lumpa wyeksmitowanego z innej wspólnoty ?
    • witam, postaram się odpowiedzieć, że zgodnie z ustawą o własności lokali, o sposobie zagospodarowania lokalu decyduje właściciel tj. Miasto a nie MPGM, który jest zarządcą. Jeżeli ktoś jest zainteresowany wykupem lokalu to może zwrócić się z pismem do miasta, a miasto może wystawic to mieszkanie do sprzedaży w drodze przetargu. właściciel we wspólnocie zgodnie z ww. ustawą łoży tylko na utrzymanie części wspólnej nieruchomości, co jest uchwalane na zebraniach współwłaścicieli. Lokal mieszkalny każdy właściciel remontuje na własny koszt.
      z reguły wolne mieszkania w wspólnotach są przeznaczane do sprzedaży w drodze przetargowej lub są zasiedlane ale na pewno nie jako lokale socjalne.
    • Mnie też bardzo interesuje czy mieszkańcy którzy wykupili mieszkania mają prawo do spokojnego i normalnego życia bez marginesu społecznego ...??
      Pytam bo skoro powstały wspólnoty i ludzie za własne pieniądze wyremontowali i wykupili sobie mieszkania to może powinni mieć jakichś konkretny głos w kwestii z kim powinni mieszkać.. za pieniądze które wydali na wykup mieszkania należałoby się im trochę spokoju..i NORMALNEGO ŻYCIA .. a nie że mimo wydanych pieniędzy dostają lokatorów których trzeba się bać , bo tacy dewastują wszystko co jest na ich drodze i okradają w biały dzień innych lokatorów.. może powinniśmy mieć więcej szacunku do ludzi pracy.. a takich delikwentów zasiedlać na peryferiach miasta..?? może to byłby na nich sposób.. ??
      • ale jest inaczej,za własne pieniądze borykamy się z marginesem społecznym, regulamin mówi,że możemy się domagać usunięcia lokatora,który uprzykrza nam życie,ale wiecie ile to trwa ? ponad 2 lata ,w-ce Satała dawał ciągle czas do poprawy zachowania ,ale jak mu zaproponowaliśmy by ich sobie adoptował lub przeprowadził do swojej klatki to nie reflektował na takie rozwiązanie,dopiero wizyta u p..Stani dała efekt i w ciągu dwóch tygodni zostało załatwione to co było niemożliwe w ciągu 2 lat.
        ?ja też jestem zdania ,że wspólnota powinna mieć wpływ na to ,kogo jej dokooptowują,przecież to my dbamy o nasze dobro wspólne,proszę zobaczyć jak zmieniają się te domy gdzie rządzi wspólnota,ani jedna złotówka nie jest wydawana bezmyślnie;okna wymienione, drzwi w klatkach zapewniające mieszkańcom bezpieczeństwo,bloki ocieplone, a rachunki za ogrzewanie (ja akurat mam piece akumulacyjne) sa o połowe niższe.Teraz zasiedlą ci chołotą jedno mieszkanie i zaczynaj robotę od nowa , a na dodatek trzeba chodzić z ochroną bo nie wiadomo co cię może spotkać,gdy chcesz wejść do własnego mieszkania.
        Ciekawi mnie jedno, że na tym forum tylu radnych dyskutuje o piwie,o kuflach i innych duperelach ,a na konkretny temat nie umieją dać konkretnej odpowiedzi, nawet ci z rad nadzorczych
        • Bo prawda w tym wszystkim jest taka, że ci ludzie wiedzą jedynie gdzie jest okienko z napisem kasa i gdzie by co jeszcze można było dla siebie...... albo dla rodziny zrobić. Co do kufli i piwa to temat dla jednych jest znany dla drugich nie bardzo, ale w sumie czasami warto i o tym pogadać. Co niektórym przynajmniej drugi raz to nie przejdzie, bo już inni na to patrzą i teraz można im to powiedzieć prosto w twarz tylko w swoim czasie w swoim czasie.
          • Ci ludzie zapłacili za mieszkanie i to nie mało...i niejednokrotnie są to ich życiowe oszczędności... To proszę też znaleźć takie okienko z napisem kasa... ale żeby tam pójść to jeszcze trzeba mieć z czym bo kasza manna w tym kraju nie leci z nieba.. no napewno nie ludziom którzy są w porządku .....za to takie lumpy nie dość że mieszkają na koszt MOPSU, nie pracują mimo bardzo młodego wieku i tryskającego zdrowia to niszczą wszystko dookoła, kradną..itp. .. i ani Policja ani Miasto .. jak to mówią nic im nie mogą zrobić.. wręcz się śmieją że my wszyscy możemy im skoczyć... Więc może warto być takim pasożytem i nie starać się o nic ..?? A lumpy niech chodzą i niszczą.. a co tam?? A może ludziom którzy chcą mieszkać po ludzku bez takiego marginesu więcej praw powinno się przyznać niż takim draniom...
    • Mieszkam w budynku gdzie jest Wspolnota Mieszkaniowa.Mieszkania nie mam wykupionego i to ze ktos pisze ze musi wykladac pieniadze za najemcow MPGM jest ciosem ponizej pasa.
    • jak myślisz mój przedmówco,czy my ciągle mamy z lumpami obchodzić się jak z jajkiem ?
      piszesz,że to cios poniżej pasa,zależy gdzie kto nosi pas,a my już mamy dość biegania od ADM do MPGM i wolimy zaraz udać się do UM.To nie o to chodzi,że ktoś wykupił,a ktoś inny nie (teraz to już jest dość poważny koszt za 10% to się opłacało), a może ktoś już jest starszy i mu nie warto kupować,bo nie ma komu zostawić, albo spadkobierców jest więcej niż chętnych do zaopiekowania się seniorami, różnie to bywa.
      W moim bloku jest 50 % właścicieli,a 50 % najemców iwyobraź sobie od kiedy (zgodnie z regulaminem) pozbyliśmy się takich dwóch co ich akt miłosny kończył się 4x w tygodniu o 3 w
      nocy na śmietnku i stawiał na nogi mieszkańców 4 domów,mamy święty spokój i idealny porządek w klatce.Nie wiem czy możesz sobie wyobrazić jak wyglądają nowe drzwi poprzez, które jeden drugiemu chciał nakopać w cztery litery? a te drzwi kupiła wspólnota (zauważ,żę piszę wspólnota a nie właściciele mieszkań) najemcy mają w tym taki sam udział jak właściciele,tylko,że na zebraniach reprezentuje was UM i nikt nie pyta was o zdanie.
      w naszej wspólnocie najpierw informujemy się wzajemnie co jest do zrobienia ,ile trzeba wziąść kredytu i jak mamy zamiar to przeprowadzić.Nie robimy w bloku referendum,tylko po sąsiedzku rozmawiamy:na klatce na podwórku ,na ławce, a nawet w piwnicy jak się idzie po węgiel.Każdy mieszkaniec wie co się robi i za jakie pieniądze.Ludzie to jest WSPÓLNOTA, a więc trzeba decydować wspólnie, by w tej wspólnocie wszyscy mieli te same warunki, te same prawa i te same obowiązki,a jak nie potrafi żyć w zgodzie no to należy go zgodnie z regulaminem wykluczyć z wspólnoty i o tym też decyduje cała wspólnota,nie tylko właściciele.Proszę więc nie mieć kompleksów i nie posądzać tych co walczą o dobro wspólne o dyskryminację sąsiadów,bo to jest dopiero cios poniżej pasa.
      • Czytalam regulamin i wiem co zawiera.Wlasciciele i najemcy maje te same obowiazki co i prawa.Wiem jak mieszka sie w jednym bloku z kims kto nie dba o mieszkanie i klatke schodowa.Wiem rowniez jak mieszka sie z wlascicielami mieszkan,nie mowie tu o wszystkich ,ale sa tacy ktorzy to mysla ze wykupili mieszkanie i teraz chca sie rzadzic.Jeszcze niedawno wlascicielka mieszkania byli alkoholicy i nic nie dalo sie zrobic.W moim bloku jest 9 mieszkan z ktorych 5 to wlasnosc.Ostatnio 2 zostaly na nowo kupione ,remonty trwaja od listopada.Regulamin wisi na klatce schodowej i Myslisz ze ktos sie z nim zapoznal.przez cale tyg wiercili,trzaskali,rabali do poznych godzin wieczornych.Wekendy tez.Tak jak Piszesz to ludzie tworza wspolnote.Jesli macie ze soba takie dobre porozumienie to po co pytasz na forum co zrobic.I nie pisz ze to wlasciciele musza placic za zniszczenia najemcow.
        • Pytam bo porozumienie swoją drogą ,a prawo swoją ichcielibyśmy by wilk był syty, a owca cała.Ile czasu mieszkasz w tym bloku,bo ja tyle ile ten blok ma lat czyli od jego powstania i nie jedno w nim przeżyłam.dlaczego piszę,że właściciele płacą za zniszczenia ?,bo tak nieudolna jest administracja,że od wandali niczego nie potrafi wyegzekwować.Jak nam zdemolowali drzwi to tLumaczenie było jedno" od nich nie ma z czego ściągnąć", a więc wyrok sądowy można było zamienić w papier toaletowy, bo komornik by znów obciążył MPGM.
          Więc drzwi naprawiliśmy w własnym zakresie,ale za to mieliśmy argument do walki o usunięcie ich z naszej klatki,no i mamy święty spokój .Jeżeli twoi sąsiedz nie umieją czytać, to zaproś straż miejską by im to przeczytali głośno i wyraźnie i podpisali regulamin w ich obecności, to na przyszłość nie pozostanie im nic tylko się do niego dostosować.Pozdrawiam i życzę miłych sąsiadów
          • To wlasnie w naszym bloku chcielismy sie pozbyc lokatorow ktorzy robia awantury i nosza smrod na butach.Odpowiedz byla jedna, nie ma tak latwo pozbyc sie niechcianych lokatorow z mieszkania bo nie ma lokum zastepczego.Jest jeszcze sprawa golebi na naszym strychu ktore to naleza do jednego z wlascicieli.Walczymy o likwidacje golebnika juz kilka lat.Zgadzam sie ze na administracje nie ma co liczyc ba nawet w UM maja to gdzies.To my mamy konflikt nie oni.Tak wiec nie ma co mierzyc kazdego jedna miara.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.