Takich bez oszustwa i poklasku. Ale nienawidzę oszustów. Mogę tak? Czy to znów herezje? A może to przestępstwo? Czy mam się uśmiechać, tak jak w "1984", czy nie muszę? No i nie cierpię mazgai! Żalących się nad swym losem, szczególnie, gdy wywalają ich, za niesłuszne zasiadanie na stołku. No mogę tak? Czy to też herezje? Ciekawe, czy można tak w Rudzie Śląskiej?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.