Dodaj do ulubionych

Samobójstwo?

10.04.12, 14:04
katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,11509133,Skarbnik_Rudy_Slaskiej_popelnila_samobojstwo__Jest.html
Edytor zaawansowany
  • najlepszy.boleklolek 10.04.12, 14:12
    I co teraz Wafel na to ? Artykuł dość ciekawy
  • marynik 10.04.12, 14:29
    Pogłoski o samobójstwie krążyły już dawno, brak było jednak potwierdzenia. I dla mnie to jest akurat mało ważne, jak umarłą ta Pani. Ważne jest dla mnie to, że ktoś wydał na nią "wyrok" już za życia. A psychika człowiek jest rózna. Jeśli wziąc pod uwagę rekomendaje P. prezydent dla tej Pani na stanowiska skarbnika (rzetelna, uczciwa, fachowiec itd) to można pokusic sie o stwierdzenie, że ta psychika nie wytrzymała "presji", nie wytrzymałą posądzenia o kradziez tak wielkiej kwoty , nie wytrzymała szargania swojego imienia i opinii.

    Mam nadzieję, że śłedztwo w sprawie (nie przeciwko osobie) wyjaśni nam co się stało z kasą . Mam nadzieję, że wszyscy, (a była to ograniczona grupa), któzy zaciągali pożyczki - spłacą je co do złotówki i saldo bedzie się zgadzało. Chce w to wierzyć.
    I proszę nie wyciągac pochopnie wniosków, dla takich pieniędzy (które nawiasem można spłacić, odsiedzieć - jełśi już) nie popełnia sie samobójstwoa. Życie ludzkie jest bezcenne. Ale "zrujnowanie" komus życia może pchnąc do tak drastycznych kroków.
  • pipi43 10.04.12, 15:33
    marynik napisała:

    > I proszę nie wyciągac pochopnie wniosków, dla takich pieniędzy (które nawiasem
    > można spłacić, odsiedzieć - jełśi już) nie popełnia sie samobójstwoa. Życie lud
    > zkie jest bezcenne. Ale "zrujnowanie" komus życia może pchnąc do tak drastyczny
    > ch kroków.

    Marynik, nie wiem, czy dobrze Cię zrozumiałam - uważasz, że oskarżenie o defraudację
    1 300 000 zł jest zbyt "słabym" powodem, aby targnąć się na swoje życie?
    Istnieje jakiś taryfikator???

    A swoją drogą kluczowe dla sprawy oskarżania p. Mróz jest wyjaśnienie, czy WSZYSCY pożyczkobiorcy spłacili swoje zobowiązania.
    Na chłopski rozum - 1 300 000 : 500 (ilość członków KZP) = 2 600 zł.
    Tyle właśnie średnio miałby nie spłacić KAŻDY członek KZP.
    Kiedy jeszcze należałam do KZP (nie w UM) pożyczano maksymalnie 7 000.
  • w36 10.04.12, 15:36
    Teraz już widać wyraźnie że zapowiedź powództwa prywatnego z lutego nie była wcale bezpodstawna.
    Mam nadzieję że zabrzańska prokuratura nie przeoczy wątku Wiadomości Rudzkich i pokrewnych działań naszej Prezydent, które tu dawno znamy.
  • hepik1 10.04.12, 15:47
    Jakieś analogie z śmiercia B.Blidy moga sie nasuwać.
    Wte lub we wte.
    Sprawa dziwna,jeśli ktoś zostawia list pozegnalny,umiera w hotelu,kilka km od miejsca zamieszkania,przy zwłokach znajdują sie opakowania po lekach,utrzymujac rodzinę w przekonaniu ,że jest sie gdzie indziej a na światło dzienne okolicznosci wychodzą póltora miesiąca później...to chyba nie ta kolejność.
    Przecież znalezienie zwłok w takich okolicznościach od razu powinno skutkować dochodzeniem prokuratorskim...może i było ale dlaczego utrzymywane w tajemnicy?
  • w36 10.04.12, 18:00
    hepik1 napisał:

    > Przecież znalezienie zwłok w takich okolicznościach od razu powinno skutkować d
    > ochodzeniem prokuratorskim...może i było ale dlaczego utrzymywane w tajemnicy?

    Coś chyba udzielił Ci się nastrój dzisiejszego święta Pis ;)
    Śledztwo było z pewnością rutynową sprawą od samego początku, jak w każdym takim wypadku. Tylko dopiero teraz dotarł do tego wielki as dziennikarstwa śledczego. Znaczy redaktor Pietraszewski, ksywa Stirlitz.
  • hepik1 10.04.12, 18:10
    Stirltz nie Stirltz...lepiej późno niz wcale.
    Tu akurat chwała mu za to. Bo wygląda na to,że nie było to łatwe i godne Stirlitza ;)
  • hepik1 10.04.12, 16:02
    w36 napisał:

    > Mam nadzieję że zabrzańska prokuratura nie przeoczy wątku Wiadomości Rudzkich i
    > pokrewnych działań naszej Prezydent, które tu dawno znamy.

    Niby WR i Dziedzic będą robic za Ziobro i Kaczora / ;)
  • volwer 10.04.12, 18:03
    hepik1 napisał:

    > w36 napisał:
    >
    > > Mam nadzieję że zabrzańska prokuratura nie przeoczy wątku Wiadomości Rudz
    > kich i
    > > pokrewnych działań naszej Prezydent, które tu dawno znamy.
    >
    > Niby WR i Dziedzic będą robic za Ziobro i Kaczora / ;)
    Pewnie tak będzie, zwłaszcza ze żona pana prokuratora pracuje jako prawnik w naszym szpitalu a moze i tez w innych naszych spółkach miejskich- tak więc możemy liczyć ze nic nie zostanie przeoczone.
  • w36 10.04.12, 18:18
    volwer napisał:

    > Pewnie tak będzie, zwłaszcza ze żona pana prokuratora pracuje jako prawnik w n
    > aszym szpitalu a moze i tez w innych naszych spółkach miejskich- tak więc może
    > my liczyć ze nic nie zostanie przeoczone.

    Interesujące.
    Nazwiska niby te same:

    w artykule:

    "Na razie nic więcej nie mogę powiedzieć - potwierdza prokurator Andrzej Galas, szef Prokuratury Rejonowej w Zabrzu."


    i gdzieś w internecie:
    "I. 1) NAZWA I ADRES: Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej Szpital Miejski w Rudzie Śląskiej w likwidacji, ul. Lipa 2, 41-703 Ruda Śląska, woj. śląskie, tel. 032 2482452, faks 032 779 59 12.
    (...)
    II.1) Nazwa nadana zamówieniu przez zamawiającego: Usługa zastępstwa procesowego.
    (...)
    III.1) TRYB UDZIELENIA ZAMÓWIENIA: Zamówienie z wolnej ręki
    (...)
    IV.4) NAZWA I ADRES WYKONAWCY, KTÓREMU UDZIELONO ZAMÓWIENIA:

    Kancelaria Radcy Prawnego LEGITIMUS radca prawny mgr Barbara Galas, ul. Brodzińskiego 2/1, 41-800 Zabrze, kraj/woj. śląskie."

    Czy jesteś pewien że te osoby są w związku?
    Bo jest chyba coś takiego jak sprzeczność interesów.
  • hepik1 10.04.12, 18:38
    Tak z ciekawości albo punktu prawnego-na czym ma polegac ta sprzeczność interesów?
  • robertdebruss 10.04.12, 19:09
    dla rozjaśnienia umysłu panie Hepik, przykładowo, rozwodzisz się pan z żoną, sprawa idzie do sądu i tam okazuje się sędzią prowadzącym jest np. brat przyszłego męża twojej byłej. Pewnie strasznie sie ucieszyłeś z tego składu i już na pewno wierzysz że wszystko będzie OK Tak ci to wytłumaczyłem prawie jak dziecku, no ale czasami inaczej się nie da, jak u innych widzi się drzazgą a nie widzi belki we własnym oku.
  • robertdebruss 10.04.12, 19:18
    Jeszcze tylko pytanko z Twojej dziedziny, pewnie naczytałeś się tych wulgarnych komentarzy gdzie padały słowa obelżywe i wulgarne i wiadomo kto się ich dopuścił.Wytłumacz nam dlaczego Twoje zachowanie jest w tym przypadku takie stronnicze. Może znowu poinformujesz nas, że nikt Ci o tym nie zgłosił. Więc dlaczego kasujesz wpisy strony przeciwnej czy tamci zgłaszają Ci za każdym razem. Śmiem wątpić w Twoją szczerą odpowiedź, ale zapytam, bo taki mam kaprys.
  • hepik1 10.04.12, 19:18
    Pieprzenie kotka młotkiem.
    W sprawie tego hipotecznego rozwodu ;)
    Bardziej skandaliczne sa te zdania z atykułu:
    "Według naszych informacji skarbnik Rudy Śląskiej zostawiła też list pożegnalny, w którym prosiła m.in., aby po jej śmierci nie rozwieszać nekrologów. Przeprosiła też bliskich oraz władze miasta."

    Bo te "nasze informacje " wygladaja na przeciek z prokuratury.Bo nie od sprzataczki z hotelu. ;)
    I tego się czepiajcie.
  • robertdebruss 10.04.12, 19:27
    Powiem krótko, nie staraj się zastępować prokuratury. Te przecieki też są strasznie dziwne.Każdy jakieś tam ma.Jedni maja przecieki pod kopułką. A zresztą dyskusja z tobą, to, tak jak dyskusja ze ścianą. Wierz w co chcesz twoja sprawa. Pieprzenie kotka za pomocą młotka, to tak bardziej pasuje do ciebie. THE END
  • hepik1 10.04.12, 20:45
    robertdebruss napisał:

    > Powiem krótko, nie staraj się zastępować prokuratury. Te przecieki też są stra
    > sznie dziwne.

    przecie o tym samym napisalem,że dziwne.
    O co kaman? ;)

    A to co obelzywe jest kasowane,to ja wiem a nie ty.Ja tych waszych stron specjalnie nie rozróżniam .Obelżywe kasuję i tyle ;)

  • marynik 10.04.12, 20:48
    rudaslaska.naszemiasto.pl/artykul/1357125,ruda-slaska-skarbniczka-popelnila-samobojstwo-prokuratura,id,t.html#078663bf78bf06dc,1,3,5
    a tu ta sam informacja ale w innym wydaniu. Widze zasadnicze róznice, chociażby w tym, ze prokurator nie potiwerdza tego, co sobie już 'wyśledził" Pietraszewski.
  • robertdebruss 10.04.12, 19:30
    Hepik !!!! proszę nie odpowiadaj mi już na moje drugie pytanie. Jest mi to zbędne w twoim wydaniu. Mam o tym swoje zdanie.
  • volwer 10.04.12, 19:23
    Najbardziej interesujący jest tryb udzielenia tego zamówienia na obsługę prawna- z wolnej ręki ,czyli bez przeprowadzenia jakiś tam kwalifikacji albo porównań czy tez innej konkurencji,,nie znam sie na tych przepisach ,moze tak i wolno ,ale to dziwne.pewnie przypadek.
  • skalar2011 10.04.12, 20:11
    To tylko dowodzi do jakiego stopnia można zaszczuć człowieka, pracownika - choć do końca nie wierzę w wiarygodność tego redaktorka i jeszcze pytanie czy te informacje dostał z pierwszej ręki , przecieki celowe?
    Art. 181.
    § 1. Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła,
    podlega karze pozbawienia wolności do roku, ograniczenia wolności albo grzywny.
    Czyz nie tak było z doniesieniem do mediów grażki

  • 22burza 10.04.12, 20:49
    dziwi mnie tylko,że tak późno stwierdzono samobójstwo.Czyżby objawy byłe wątpliwe ?, a ile to roboty sfingować samobójstwo ,w naszym życiu wielcy nie takie rzeczy robili.
  • skalar2011 10.04.12, 20:57
    nie ma potwierdzenia z prokuratury co dokladnie się stało , usłużny oDNOwie redaktorek pisze sobie co maryna chce SKANDAL!!!!!
    mam nadzieję że do prokuratury wpłynie też doniesienie o przeprowadzenie śledztwa w sprawie
    OŚWIADCZENIA DO MEDIÓW GRAŻKI
  • nick_na_raz 10.04.12, 21:07
    niemal w przededniu coraz bardziej prawdopodobnego referendum ten dzielny śledczy dokopuje się informacji, jak to pani skarbnik przeprasza w liście pożegnalnym władze miasta. niesamowity zbieg okoliczności!
  • 22burza 10.04.12, 21:17
    ciekawe czy ktoś za to poniesie odpowiedzialność ? zaszczuć człowieka a po śmierci jeszczepsuć mu opinię i nerwy rodzinie,a jeśli nawet zrobiła ten desperacki krok to też się ktoś do tego przyczynił,więc powinien ponieść karę.
  • volwer 10.04.12, 21:30
    Jakieś dziwne przypadki są w tej sprawie,ten list przeprosinowy do UM, to podanie tego znowu teraz do wiadomości publicznej- zwykle dla dobra śledztwa prokuratura raczej nic nie ujawnia mediom w trakcie, następny przypadek - zbieżność nazwisk prawniczki i prokuratora, artykuł w prasie dzień po Świętach ... I tak dalej i tak dalej, a my maluczcy i tak sie prawdy nie dowiemy, szkoda Pani Lucyny, żal jej rodziny, i taka bezsilna złość jak sie na to wszystko patrzy.
  • jankolodziej 10.04.12, 21:35
    Dodaj dziwną chorobę Pani Prezydent po tym publicznym pomówieniu skarbniczki, dwa tygodnie zwolnienia, dziwne milczenie rodziny która ma prawo wytoczyć sprawę ...
    --
    www.jankolodziej.neostrada.pl
  • skalar2011 10.04.12, 21:52
    Pracodawca odpowiada względem pracownika za czyny wypełniające znamiona mobbingu, jak taż odpowiedzialność jego rozciągnięta jest na sytuacje w których naruszył obowiązek przeciwdziałania mobbingowi.
    Pracodawca odpowiada także za mobbing, którego dopuścił się współpracownik pracodawcy, inny pracownik, kontrahent, osoba świadcząca na rzecz pracodawcy pracę na innej podstawie niż stosunek pracy, a nawet małżonek lub dorosłe dziecko pracodawcy. Tak szeroki katalog odpowiedzialności pracodawcy zachęca do przeciwdziałania patologicznej sytuacji jaką jest mobbing oraz stanowi istotny element ochrony praw pracowniczych.
    Przepisy prawne przewidują również odpowiedzialność karną pracodawcy m.in. za stosowanie przemocy lub groźby bezprawnej, pomówienie osoby, złośliwe lub uporczywe naruszanie praw pracownika, nie dopełnienie obowiązków BHP poprzez narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub powstania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
    W paragrafie 3 omawianego artykułu regulującego mobbing tj. art. 94[3] ustawodawca reguluje uprawnienie pracownika u którego mobbing wywołał rozstrój zdrowia.
    W takiej sytuacji pracownik ma możliwość dochodzenia od pracodawcy odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.
    Pracodawca odpowiada również za całokształt doznanej krzywdy przez pracownika. W takim przypadku prawidłem postępowania jest uwzględnienie takich czynników jak np. nasilenie cierpień, trwałość następstw oraz konsekwencje uszczerbku w życiu osobistym i społecznym.
    A co na to pracodawca pani Lucyny, za co odpowie
    a) za doprowadzenie do śmierci
    b) za doprowadzenie do samobójstwa
    A swoja drogą dwa miesiące po śmierci nagle skądś redaktorek wydostaje niczym nie potwierdzone informacje o rzekomym samobójstwie?
    I to w chwili gdy referendum jest już pewne a głosy zebrane , za nasz epieniądze urząd wydaje sobie gazetki samochwalne? czego się jeszcze dopuszczą
  • skalar2011 10.04.12, 21:53
    Pracodawca odpowiada względem pracownika za czyny wypełniające znamiona mobbingu, jak taż odpowiedzialność jego rozciągnięta jest na sytuacje w których naruszył obowiązek przeciwdziałania mobbingowi.
    Pracodawca odpowiada także za mobbing, którego dopuścił się współpracownik pracodawcy, inny pracownik, kontrahent, osoba świadcząca na rzecz pracodawcy pracę na innej podstawie niż stosunek pracy, a nawet małżonek lub dorosłe dziecko pracodawcy. Tak szeroki katalog odpowiedzialności pracodawcy zachęca do przeciwdziałania patologicznej sytuacji jaką jest mobbing oraz stanowi istotny element ochrony praw pracowniczych.
    Przepisy prawne przewidują również odpowiedzialność karną pracodawcy m.in. za stosowanie przemocy lub groźby bezprawnej, pomówienie osoby, złośliwe lub uporczywe naruszanie praw pracownika, nie dopełnienie obowiązków BHP poprzez narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub powstania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
    W paragrafie 3 omawianego artykułu regulującego mobbing tj. art. 94[3] ustawodawca reguluje uprawnienie pracownika u którego mobbing wywołał rozstrój zdrowia.
    W takiej sytuacji pracownik ma możliwość dochodzenia od pracodawcy odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.
    Pracodawca odpowiada również za całokształt doznanej krzywdy przez pracownika. W takim przypadku prawidłem postępowania jest uwzględnienie takich czynników jak np. nasilenie cierpień, trwałość następstw oraz konsekwencje uszczerbku w życiu osobistym i społecznym.
    A co na to pracodawca pani Lucyny, za co odpowie
    a) za doprowadzenie do śmierci
    b) za doprowadzenie do samobójstwa
    A swoja drogą dwa miesiące po śmierci nagle skądś redaktorek wydostaje niczym nie potwierdzone informacje o rzekomym samobójstwie?
    I to w chwili gdy referendum jest już pewne a głosy zebrane , za nasze pieniądze urząd wydaje sobie gazetki samochwalne? czego się jeszcze dopuszczą zanim ich wykurzymy
  • bed-wa 10.04.12, 22:19
    Może się okazać,że napiętnowanie Śp.Pani Skarbnik poprzez ogłoszenie w mediach sensacji dot. Jej osoby, przed uprzednim zawiadomieniu organów ścigania stało się czynnikiem,który sprawił że targnęła się na swoje życie.I co wtedy? Przepisy kodeksu karnego są na taką ewentualność "przygotowane".Pani Dziedzic będzie się musiała wytłumaczyć ze swoich czynów mimo,że jest (jeszcze) prezydentem miasta.Podobnie zresztą, poprzedni prezydent tłumaczy się ze swoich zaszłości.I tak powinno być.Jeśli ktoś zawini niech za to odpowiada.
  • skalar2011 10.04.12, 22:33
    Treść postu jest niedostępna.
  • ga-gaj 10.04.12, 21:48
    Szkoda Człowieka ale sprawa od samego początku wzbudza wiele emocji, emocji niezdrowych. Uważam więc, że powinna zostać wyjaśniona do samego końca. Z tego co jest napisane w artykule wynika, że Pani Skarbnik podjęła świadomie decyzję, możliwe też że odniosła się do tych zaginionych 1.300.000 zł.

    Za chore uważam jednak doszukiwanie się zbieżności nazwisk, czasu kiedy artykuł się okazał i podobnych zależności. Za chwile jakiś mądrala napisze, że ten Nowak z Zabrza pewnie jest spokrewniony z tym Nowakiem z UM w Rudzie Śląskiej!!! Ależ będzie można sobie poużywać. Strach pomyśleć co się stanie jak zostanie namierzony jakiś Kowalski.
  • skalar2011 10.04.12, 22:24
    ga-gaj napisał:

    > Szkoda Człowieka ale sprawa od samego początku wzbudza wiele emocji, emocji nie
    > zdrowych. Uważam więc, że powinna zostać wyjaśniona do samego końca. Z tego co
    > jest napisane w artykule wynika, że Pani Skarbnik podjęła świadomie decyzję, mo
    > żliwe też że odniosła się do tych zaginionych 1.300.000 zł.
    ty czytałeś ten rzekomy list,? widziałeś go? jak się odniosła, jaką świadomą decyzję, że złamano jej reputację, i całe życie , bo grażka chciała zabłysnąć w mediach
    >
    > Za chore uważam jednak doszukiwanie się zbieżności nazwisk, czasu kiedy artykuł
    > się okazał i podobnych zależności.
    Tu nie trzeba się doszukiwać te zbieżności są i już i tym bardziej są dziwne i ciekawe

    .
  • antydopalacz 10.04.12, 21:46
    Sądzę, że należy jednak odróżnić dziennikarstwo śledcze od nekrofilii. A rodzinę śp. skarbnik można zawsze postraszyć i kto wtedy wystąpi w obronie nieżyjącej? Dlatego właśnie potrzebne jest referendum - jak najszybciej i won od koryta.
  • skalar2011 10.04.12, 22:29
    jeszcze gorsze jest dziennikarstwo na zamówienie władzy, czy wywiad z Maryną ktory sobie sama zamawia i płaci za niego z naszej wspólnej kasy jest wiarygodny?
    Kiedyś ulubioną redaktorką grażki była obecna naczelna Wazellinności rudzkich - coś za cos
    może redaktorek też myśli się załapać na jakąś fuche
  • betonpzpr 11.04.12, 07:34
    skalar2011 cieknie ci nienawiść po klawiaturze uważaj bo ci komp nawali i nie dasz rady nic twórczego napisać.
  • rudagruda 11.04.12, 12:12
    Czyżby zaczęło się wyjaśniać dlaczego POwcy siedzieli w tej sprawie tak cicho na początku ?
    Oj oj coś tu nie gra. Bo ja słyszałam, że Pani ŚP Skarbnik zmarła w domu a tu obrót sytuacji jak w kryminalnych ? Co o tym myśleć więc wychodzi, że to referendum właściwie straciło kolejny powód? To po co jest te referendum ?
  • skalar2011 11.04.12, 12:29
    referendum będzie czy się wam to podoba czy nie i to wy spekulujecie na czyjejś śmierci, oczerniacie osobę która nie może się już bronić , niszczycie jej dobre imię jak hieny cmentarne, bez krzty honoru , i jeszcze beton chcesz komuś mówić o nienawiści.
    Doskonale widzimy jak za waszych rządów zniszczono wielu ludzi, tylko dlatego że jedna paniusia chciała się zemścić na niewygodnych ,,świadkach,, swoich niepochlebnych występków.
    Nie ma takiego drugiego miasta strachu jak Ruda pod waszymi rządami i dlatego mówimy wam dość
  • krak4 13.04.12, 22:28
    Dlaczego konto depozytowe, na którym przechowywane są wadia firm ubiegających się o zlecenia Urzędu Miasta, ulokowane jest w Kasie Miasta a nie w niezależnym od zainteresowanych stron banku?
  • w36 13.04.12, 23:16
    krak4 napisał:

    > Dlaczego konto depozytowe, na którym przechowywane są wadia firm ubiegających s
    > ię o zlecenia Urzędu Miasta, ulokowane jest w Kasie Miasta a nie w niezależnym
    > od zainteresowanych stron banku?

    Dziwne pytanie. Oczywiście że konto jest w banku.
  • krak4 13.04.12, 23:28
    w36 napisał:

    > krak4 napisał:
    >
    > > Dlaczego konto depozytowe, na którym przechowywane są wadia firm ubiegają
    > cych s
    > > ię o zlecenia Urzędu Miasta, ulokowane jest w Kasie Miasta a nie w niezal

    I ten bank pozwolił podbierać pieniądze z depozytowego konta w celu dosilania kasy zapomogowo-pożyczkowej UM? Jaki to bank ?
    > eżnym
    > > od zainteresowanych stron banku?
    >
    > Dziwne pytanie. Oczywiście że konto jest w banku.
  • w36 13.04.12, 23:47
    Bank jak bank. Ich nie obchodzi co robi klient ze swoimi pieniędzmi.
    Jak płacisz kaucję za butelki, też płacisz sklepowi.
  • pipi43 13.04.12, 23:56
    w36 napisał:

    > Bank jak bank. Ich nie obchodzi co robi klient ze swoimi pieniędzmi.
    > Jak płacisz kaucję za butelki, też płacisz sklepowi.

    Tu raczej chodzi o to, na czyje polecenie te pieniądze przechodziły na konto KZP.
  • w36 14.04.12, 00:51
    pipi43 napisała:

    > Tu raczej chodzi o to, na czyje polecenie te pieniądze przechodziły na konto KZ
    > P.

    Oczywiście że pani Mróz. Tyle że, nie wiem czy takie przelewy o których mówisz w ogóle miały miejsce.
    Jak sugeruje protokół komisji, pieniądze które otrzymywała osoba z przyznaną pożyczką, były wcześniej pobrane z banku właśnie z tego depozytowego konta. Później gdy ktoś spłacał, rachuba potrącała mu z pensji i przelewała hurtem na konto PKZP. Dlatego tu było za mało a tam za dużo. I to raz na czas regulowała pani Mróz.
    Możliwe że taka właśnie praktyka wynikała z wygody, kiedy jedna osoba była jednocześnie dysponentem kasy miasta i kasy pożyczkowej. Nie musiała osobno ściągać gotówki z konta PKZP i prowadzić osobnych operacji kasowych w ramach samej PKZP. Choć było to nagięciem przepisów, to też wiemy że korzystanie z konta depozytowego jako podręcznej skarbonki, było dość powszechnie praktykowane też w innych przypadkach, np. do ratowania wypłat dla pracowników.


  • krak4 14.04.12, 09:17
    Z tego co piszecie wynika, że:
    1. Dana firma, chcąc przystąpić do przetargu rozpisanego przez UM, musi wpłacić wadium na określone w ogłoszeniu o przetargu konto bankowe, będące w dyspozycji UM.
    2. Wadium ma charakter lokaty terminowej i po upłynięciu terminu powinno być niezwłocznie przelane, wraz z odsetkami, na konto firmy, która je wpłaciła (zwrócone firmie) lub na rachunek UM, jeżeli ta firma np. odstąpiła od przetargu, nie podpisała umowy itp.(co stanowi dodatkowy dochód UM).
  • pipi43 14.04.12, 14:11
    Prawdopodobnie konto z wpłacanymi przez firmy wadiami zawsze były "pełne".
    Jednym firmom zwracano wadium, inne wpłacały, ale zawsze stan konta pozwalał na wzięcie "pożyczki" przez KZP.
    Ratowanie wypłat pracowników UM to jednak trochę coś innego niż wspomaganie KZP.
    W wielu prywatyzowanych zakładach nowy właściciel decydował, że KZP go nie interesuje.
    Nie będzie płacił ze swojej kasy ludziom za jej prowadzenie.
    Pracownicy - jeśli chcieli mieć KZP - sami musieli finansować pracownika, który ją prowadził.

    Nie rozumiem, jak może dojść do sytuacji, że KZP pożycza członkom więcej, niż ma na koncie.
    Widocznie w UM każdy (?) członek KZP składający wniosek o pożyczkę dostawał ją bez względu na to, czy Kasa miała na koncie pieniadze.
    Bez czekania.
    Ale jakby nie patrzeć, gdyby ludzie ODDAWALI pożyczone pieniądze, nie brakowałoby ponad 1 mln.
  • marynik 14.04.12, 14:41
    Jeśli gazeta podała, że o takiej możliwości wiedział wąska grupa pracowników, tzn, że jedni cierpliwie spłacali i czekali w kolejce, inni brali tyle ile się dało, no bo to lepsze od jakiegokolwiek kredytu - 0 % do spłącenia. Trzeba teraz tej grupie ludzi się przyjrzeć, a moze sprawdzić kto w ostatnim czasie,np budował sobie domek "kredytowany" z KZP? Ale w naturze nic nie ginie, tak więc ja mam głęboka nadzieję, ze forsa się znajdzie, że dłużnicy ja oddaja jak nalezy , że 1,3 mln znajdzie sie na swoim miejscu. Po prostu teraz zakaz udzielania jakichkolwiek pożyczek, potrącane raty przelwać od razu na konto depozytowe + odestki i tyle. I po aferze. Gorzej z utopionymi pieniędzmi na zawsze, bezpowrotnie, np z aqadrom, albo za zatrudnienei doradcy d/s PR, szczególnie wizerunku osobistego. Swój osobisty wizerunek trzeba samemu kształtować przez całe życie, tego nie da się nauczyć w "szkółce czy na kursie".
  • w36 14.04.12, 15:50
    pipi43 napisała:

    > Nie rozumiem, jak może dojść do sytuacji, że KZP pożycza członkom więcej, niż m
    > a na koncie.

    Zauważ że taka sytuacja jest jednak możliwa przy dużych ruchach kadrowych. A takie przecież miały miejsce w UM. Wtedy odchodzą członkowie kasy, którym trzeba zwrócić ich wkład, inni mogą mieć niespłacone należności, których nie spłacą z dnia na dzień i katastrofa gotowa. Również członkowie kasy mogą wnioskować o poślizg w spłacaniu rat. Zresztą dociekania na ten temat były tu już w innym wątku:

    forum.gazeta.pl/forum/w,261,134245205,134245205,Ile_kosztuje_fryzjer_w_Rudzie_.html


    > Ale jakby nie patrzeć, gdyby ludzie ODDAWALI pożyczone pieniądze, nie brakowało
    > by ponad 1 mln.

    No dobrze, ale powiedz mi jak to widzisz, bo nie bardzo wyobrażam sobie jak może wyglądać te "nie oddawanie".
    Przecież taki pożyczkobiorca, tych pieniędzy które jest winien nie dostaje do ręki. Są strącane z pensji. Jedynie to może wnioskować o miesięczną prolongatę.
    Na tym etapie upublicznionej wiedzy, piętnowanie pożyczkobiorców z PKZP jest całkiem bezpodstawne i służy tylko celom propagandowym stronnictwa Dziedzicowej.



  • pipi43 14.04.12, 16:07
    w36 napisał:
    > Zauważ że taka sytuacja jest jednak możliwa przy dużych ruchach kadrowych. A ta
    > kie przecież miały miejsce w UM. Wtedy odchodzą członkowie kasy, którym trzeba
    > zwrócić ich wkład, inni mogą mieć niespłacone należności, których nie spłacą z
    > dnia na dzień i katastrofa gotowa.

    Myślę, że dziś do KZP nie należą ludzie, którzy z niej nie korzystają.
    Tak więc, jezeli zwalniany jest pracownik, ktory ma zadłuzenie, to dokonuje się rozliczenia wkłady/zadłużenie i wypłaca się wkłady tylko wtedy, kiedy są wyższe niż pożyczka.
    Jeżeli ktoś akurat miał "świeżą" pożyczkę i dostał wypowiedzenie, obniża się zadłużenie o wysokość wkładów; reszta jest wymagalna od razu. Jezeli okres wypowiedzenie jest dłuższy niż miesiąc, można parę rat jeszcze ściągnąć.
    Żyranci też przecież do czegoś są zobowiazani.
    Ja znam zasadę spłacania w 10 ratach. Wtedy to co napisałam wyżej powinno jako tako opanować sytuację w przypadku zwolnień.
    Ale jeżeli pożyczki były spore i rozłożone na np 20 rat ... wtedy trudniej rozliczyć szybko takiego delikwenta.

    >>
    >>
    > No dobrze, ale powiedz mi jak to widzisz, bo nie bardzo wyobrażam sobie jak moż
    > e wyglądać te "nie oddawanie".
    > Przecież taki pożyczkobiorca, tych pieniędzy które jest winien nie dostaje do r
    > ęki. Są strącane z pensji. Jedynie to może wnioskować o miesięczną prolongatę.
    >

    Chyba, że KZP szła ludziom na rekę i pozwoliła na dalsze spłacanie w miesięcznych ratach pożyczek osobom, które zostały zwolnione.
    A wtedy mogło byc różnie.
    Ale jeszcze raz powtórzę - w takich przypadkach powinni być "uruchomieni" żyranci...
  • krak4 15.04.12, 21:57
    Diałalność KZP w UM to jedna sprawa a naruszanie konta depozytowego, na którym przechowywane są obce pieniądze to odrębna sprawa. Jak wiadomo pieniądze z konta depozytowego służyły nie tylko do dosilania KZP. Takie żeczy nie mogły odbywać się bez formalnej lub nieformalnej wiedzy przełożonych zmarłej pani skarbnik i myślę, że zmarła pani skarbnik należała do osób, które nie potrafią odmówić swoim przełożonym.
  • fast-kajfasz 14.04.12, 20:52
    Czyli wiedziała co robiła!
  • jankolodziej 14.04.12, 21:25
    "wiedziała co robiła!"
    Jak wszyscy z ekipy Pani Prezydent.
    --
    www.jankolodziej.neostrada.pl
  • skalar2011 14.04.12, 22:30
    a ja bym chciał wiedzieć ile z tych pożyczek zaciągnęli oDNOwieni, kokotki,doradcy ,prawnicy ,wicki i grażka też?
  • robertdebruss 14.04.12, 22:51
    Nie licz na to, że się dowiesz, tam wszyscy mają cacy życiorysy, reszta to stronnicy Stani, pełowcy, komuchy, rwący do koryta jak to nas określano. Jeszcze pewnie dowiemy się że jesteśmy wyznawcami szatana,to my jesteśmy winni, że są dziury w asfalcie, uprawiamy WOO-DOO , jemy małe dzieci i przez nas wymarzło w tym roku zboże, dlatego będą wysokie ceny chleba. Tylko zastanawia mnie jedno ? skąd mamy takie poparcie przy zbieraniu podpisów ?
  • skalar2011 14.04.12, 23:05
    BO WSZYSCY W RUDZIE MAJĄ DOŚĆ GRAŻKI,KOKOTKA I ODNOWY
  • najlepszy.boleklolek 22.04.12, 14:00
    Jak Ty fandzolisz. To według Ciebie jak kogoś nie lubię to mom sie hangnąć ?
    To mało dojrzałe podejście ? Czyż nie ?
  • w36 22.04.12, 13:17
    Sprawa może różniąca się wieloma szczegółami ale warta refleksji dla Rudzian:

    krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,11584714,Szykany__samobojstwo__Dyrektorka_szkoly_skazana_za.html

    przynajmniej jeśli chodzi o konsekwencje. Bo już pewnych spraw się nie cofnie.

    W naszym rudzkim przypadku też, przynajmniej mnie osobiście, trudno oddzielić śmierć (pomijając nawet hipotezę samobójstwa) pani Mróz od poczynań jej przełożonej. I to poczynań czynionych publicznie, które dobrze znamy.

  • jol.usia 22.04.12, 14:30
    W jakim stanie,złym stanie emocjonalnym z uwagi na mobbing,jest wielu pracowników UM i jednostek miejskich,przeciętny mieszkaniec Rudy Śląskiej nie zdaje sobie sprawy.Miejmy nadzieję,że nie skończy się to tragicznie,bo referendum wkrótce.Natomiast wtedy już bez strachu będzie można UCZCIWIE i konsekwentnie do końca rozliczyć osobę i osoby inne odpowiedzialne za ten stan rzeczy.
  • bed-wa 22.04.12, 21:02
    Coś na ten temat wiem,ale słowo mobbing to już chyba za słabe okreslenie,tu pasuje inne ostrzejsze.Miejmy nadzieję że to się już niedługo skończy.A u Kokotka podobno wcale nie jest lepiej,widać ze się dobrali oboje i jeszcze paru innych.Referendyści działajcie skutecznie w Was nadzieja bardzo wielu ludzi w Rudzie Śląskiej.Zakończcie ten koszmar!bo niektórzy pracownicy jeszcze trochę a dostaną zawału albo wylewu.Tak!tak!
  • w36 23.04.12, 07:37
    bed-wa napisał:

    > Coś na ten temat wiem,ale słowo mobbing to już chyba za słabe okreslenie,tu pas
    > uje inne ostrzejsze.

    Masz rację. Po prostu te słówko jest nowe i modne. Ale w przypadku zachowania Dziedzicowej wobec śp. pani Mróz, mnie też wydaje się nieprecyzyjne.
  • bed-wa 23.04.12, 21:42
    No i zaczęło sie sznupanie i niuchanie,który to z pracowników UM ośmiela się pisać na forum o tym co w UM. Myślałem(am) że każdy kto dzisiaj ze mną rozmawiał-wie,że to ja.Dziwne uczucie.A niech tam,nie dam sie zwariować.Jeszcze 2 miesiące i koniec dyktatury Dziedzicowej,cyborga dwojga wyzwisk i jeszcze paru innych.Pękają równo aż miło patrzeć,nawet jakby grzeczniejsi i myślą że nas w ten sposób zmylą,ale nic z tych rzeczy.Ciemnotę to niech sobie wzajemnie wciskają!
  • skalar2011 23.04.12, 23:00
    dobrze że nie maja takiego wariografu ,bo jeszcze by wam w urzędzie zaczęli badać kto przy kompie siedzi,
    ale już niedługa wytrzymacie.
    A co do poczynań grażki wobec śp.Pani Lucyny to nazwałbym to zaszczuciem ze skutkiem śmiertelnym, szarganie dobrego imienia nawet już po jej śmierci,
  • w36 23.04.12, 23:30
    skalar2011 napisał:

    > A co do poczynań grażki wobec śp.Pani Lucyny to nazwałbym to zaszczuciem ze sku
    > tkiem śmiertelnym, szarganie dobrego imienia nawet już po jej śmierci,

    Ja bym osobiście nie pomijał też kwestii nadużycia przywilejów sprawowanego urzędu.
    Co innego jest np. wypowiedź uczestnika na ogólnodostępnym forum publicznym a zupełnie co innego oświadczenia w imieniu urzędu (pozdrowię rzecznika Nowaka z jego dobrymi kontaktami z mediami i personel WR).
  • betonpzpr 08.05.12, 18:43
    Niby stare ale nowe, warto przypominać, odnotować i zapisać dla potomnych.
    www.gloszabrza24.pl/zagrozenia/5029-zabrzanski-watek-w-sprawie-smierci-skarbniczki-miasta-ruda-slaska
  • jankolodziej 08.05.12, 20:19
    Warto, bo coś w tym jest:
    "Do tego czasu śledztwo jest prowadzone na podstawie art. 155 kodeksu karnego, który mówi o nieumyślnym spowodowaniu śmierci człowieka."
    --
    www.jankolodziej.neostrada.pl
  • aloes69 08.05.12, 21:04
    Fajny ten kodeks karny jak sie go czyta i można nawet pogłówkować czy gdyby tak dodać do art 155 , art 212 pargraf 2 kodeksu karnego, to czy na mój rozum nie było by lepiej? A przy okazji różnych pisemek w gazetkach tych z miasta też , czy aby nie można by było zastosowac wobec niektórych art 241 kodeksu karnego?
  • marynik 08.05.12, 21:12
    Tak masz racje te paragrafy należałoby jakos 'połaczyć" w tej sprawie. Ale w naszym prawie to raczej niemożliwe
  • pipi43 29.06.12, 09:52
    Po 4 miesiącach sa już znane wyniki badań toksykologicznych.
    katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,12036953,Skarbniczka_Rudy_Slaskiej_zatrula_sie_lekiem__Bedzie.html
  • gejsza10 29.06.12, 11:08
    Długo trwały te badania. Ciekawe, że tuż po referendum zaraz sie pokazały. Mam pytanie dlaczego prokurator nie dochodzi co było przyczyną, że targnęła sie na życie. Kto swoim zachowaniem przyczynił sie i doprowadził ją do tego czynu?Dlaczego postanawia umorzyć sledztwo, przecież wiele spraw w okol tego niewyjasnionych.
  • lernest 29.06.12, 15:35
    Gejsza dej se siana!
    Piszesz nam tu:...co było przyczyną, że targnęła sie na
    > życie. Kto swoim zachowaniem przyczynił sie i doprowadził ją do tego czynu?

    Dla mnie to proste.
    Ona sama!
    A najciemniej jest zawsze pod latarnią!
  • skalar2011 29.06.12, 19:34
    lernest napisał:

    > Gejsza dej se siana!
    > Piszesz nam tu:...co było przyczyną, że targnęła sie na
    > > życie. Kto swoim zachowaniem przyczynił sie i doprowadził ją do tego czyn
    > u?
    >
    > Dla mnie to proste.
    > Ona sama!
    > A najciemniej jest zawsze pod latarnią!
    pod jaką latarnią, rudzką , oDNOwioną,lernest jak by ciebie ktoś oskarżył publicznie, w mediach że ukradłeś kasę to co?splunoł byś i poszedł dalej?

  • w36 29.06.12, 17:24
    gejsza10 napisała:

    > Mam
    > pytanie dlaczego prokurator nie dochodzi co było przyczyną, że targnęła sie na
    > życie.

    Nie jest nigdzie powiedziane że niczego innego nie dochodzi.
    Jak się domyślam ta informacja o umorzeniu dotyczy tylko sprawy samej śmierci, jej przyczyny i bezpośredniego sprawcy.
  • skalar2011 29.06.12, 19:35
    pipi43 napisała:

    > Po 4 miesiącach sa już znane wyniki badań toksykologicznych.
    > katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,12036953,Skarbniczka_Rudy_Slaskiej_zatrula_sie_lekiem__Bedzie.html
    i co pipi cieszysz się że ktoś stracił życie?
  • pipi43 29.06.12, 23:42
    skalar2011 napisał:

    i co pipi cieszysz się że ktoś stracił życie?

    Czy treść któregoś z moich postów upoważnia cię do zadania mi takiego pytania?
  • rudzian2 30.06.12, 07:28
    a po co to wywlekasz ?
    może rzucisz do tego swój inteligencki komentarz ?
  • skalar2011 30.06.12, 07:28
    pipi to dlaczego z taką skwapliwością wklejasz te linki?
    -kolejne wypociny jakiegoś dziennikarzyny
    ktoś stracił to co najcenniejsze życie a dodatkowo jeszcze wielu szargało i szarga publicznie dobre imię zmarłej jak hieny cmentarne.
  • pipi43 30.06.12, 23:56
    skalar2011 napisał:

    > pipi to dlaczego z taką skwapliwością wklejasz te linki?
    > -kolejne wypociny jakiegoś dziennikarzyny
    > ktoś stracił to co najcenniejsze życie a dodatkowo jeszcze wielu szargało i sz
    > arga publicznie dobre imię zmarłej jak hieny cmentarne.

    skalar, żeby wkleić 2 (słownie: dwa) linki w ciągu prawie 3 miesięcy nie musiałam przetrząsać internetu.
    Informacje te zawisły na stronie głównej Gazety.
    Radość? Skwapliwość? Daruj sobie te chore insynuacje.

    Radość z czyjejś śmierci może (ewentualnie) odczuwać właściciel zakładu pogrzebowego.
    Właściciel kwiaciarni.
    Bądź gazety zamieszczającej nekrologi.

    Mnie do tego nie mieszaj; nie zajmuję się ww. działalnością.
  • skalar2011 01.07.12, 06:20
    masz kwiaciarnię?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka