Dodaj do ulubionych

RUDZKA SPÓŁDZIELNIA MIESZKANIOWA

28.06.04, 18:13
Zwracam się do wszystkich członków i mieszkańców RSM aby pisali tu o swoich
problemach lub pomysłach związanych z dzialalnością Rudzkiej Spółdzielni
Mieszkaniowej, jej roli w naszym mieście. Właściwie o wszystkim co jej
dotyczy.
Zapraszam do dyskusji także największe "osobowości" i "osobliwości" rudzkiego
forum aby sami uczestniczyli w dyskusji na tym wątku i zachęcali do tego
innych.
Zapraszam serdecznie

Marek Dolistowski
Obserwuj wątek
    • hepik1 Re: RUDZKA SPÓŁDZIELNIA MIESZKANIOWA 28.06.04, 22:14
      Tak z czystej ciekawości,bo będe miał problemy z zaśnięciem-ja się zaliczam do
      "osobowości" czy "osobliwości"? ;-)
      O mój głos będzie trudno w tej sprawie,bo nie mieszkam w "zasobach" RSM ale do
      dyskusji ,czemu nie(?),zachęcam jak najbardziej.
      Pozdr:))
      • jozefosmenda Re: No to sypnijmy trochę..... 28.06.04, 23:06
        Ponad 18.000 członków,
        347 budynków mieszkalnych i 35 pawilonów,15.858 lokali mieszkalnych i jeden
        budynek socjalny z 23 lokalami.1170 garaży.
        7 administracji (niektórzy chcą by było 8 co nie jest ekonomicznie
        uzasadnione),6 osiedlowych domów kultury ( 7 zamknięty obiekt do zbycia zgodnie
        z uchwałą ZPCz).
        Planowane dochody na 2004 rok ok.71 mln.zł.
        Stawki czynszowe 3,15 zł/m2 w budynkach niskich i 3,52 zł/m2 w budynkach
        wysokich.
        Stawka składa się z:
        1.eksploatacji: 1,28 zł/m2 i 1,28 zł/m2,
        2.konserwacji : 0,53 zł/m2 i 0,53 zł/m2,
        3.funuszu remontowego: 1,34 zł/m2 i 1,71 zł/m2.
        • dolistowski RSM w liczbach i nie tylko 29.06.04, 20:53
          Dziękuję przewodniczącemu Rady Nadzorczej za dobry wstęp do dyskusji o RSM. Jak
          widać - liczby opisujące spółdzielnię są naprawdę imponujące.
          Dziś RSM to największa "firma" w naszym mieście, posiada budżet porównywalny do
          budżetu naszego miasta. Jak na dzień dzisiejszy RSM jest w dobrej kondycji
          finansowej. Licząc na okrągło w budynkach RSM zamieszkuje co drugi mieszkaniec
          Rudy Śląskiej. Co by nie powiedzieć to skala działania RSM jest ogromna.
          Jednak jak każda instytucja - boryka się z różnymi problemami.
          Według mnie jednym z najważniejszych - dziś jeszcze zbytnio nie dostrzeganych -
          jest brak aktywności członków spółdzielni w kształtowaniu jej rzeczywiśtości.
          Mieszkańcom w większości brak jest znajomości zasad funkcjonowania spółdzielni,
          ich praw i obowiązków wynikających ze Statutu. Niechętnie uczestniczą w
          corocznych zebraniach, nie wiedząc nawet jak duże konpetencje posiada grupa
          osób, które pomimo wszystko przychodzą na kwietniowe zebrania.
          Jest niedobrym znakiem, także dla władz spółdzielni, że na zebranie odbywajace
          się raz do roku, np. w Bykowinie gdzie mieszkam, przyszło w tym roku trochę
          ponad 30 osób [słownie : trzydzieści] to jest około 1 % [słownie : jeden
          procent] członków spółdzielni mieszkających na tym ogromnym osiedlu. Z tego co
          wiem bardzo podobnie ta sprawa wygląda na wszystkich pozostałych osiedlach.
          Tutaj należałoby postawić pytanie : dlaczego tak się dzieje ? skąd brak
          zainteresowania sprawami na które każdy może mieć realny wpływ [zupełnie
          inaczej niż w przypadku np. wyborów o charakterze polityznym] ? Ale to już
          temat do rozważania na później !
          Zapraszam do dyskusji
          Marek Dolistowski
        • e-vip A co na to PAN JÓZEF OSMENDA ? 08.07.04, 19:43
          Z WIELKĄ DOZĄ NIEŚMIAŁOŚCI TU ZAJRZAŁAM I OCZOM NIE WIERZĘ A TU DYSKUSJA
          DOTYCZY MOJEJ SPÓDZIELNI, PISZĘ "MOJEJ" BO WŁAŚNIE Z POSTU M.DOLISTOWSKIEGO
          DOWIEDZIAŁAM SIĘ ŻE SPÓŁDZIELNIA JEST WŁASNOŚCIĄ JEJ CZŁONKÓW, WIĘC TAKŻE I
          MOJĄ. DZIWI MNIE JEDNAK ŻE TYLU CIEKAWYCH INFORMACJI DOWIADUJĘ SIĘ OD OSOBY
          POSTRONNEJ, A NIE OD OSÓB KTÓRE POWINNY TU WIEŚĆ PRYM W TEJ DYSKUSJI CZYLI OD
          PANA PANIE OSMENDA . ZAPEWNIAM PANA ,ŻE PODAWANIE CYFEREK NIKOMU ZA DUŻO NIE
          MÓWI I NIE TO PRZEDE WSZYSTKIM INTERESUJE CZŁONKÓW RSM, BO INFORMACJE DOTYCZĄCE
          STAWEK KAŻDY MA NA SWOJEJ KSIĄŻECZCE CZYNSZOWEJ, LUB DOSTAJE JE Z COROCZNĄ
          PODWYŻSZKĄ CZYNSZÓW. SZCZERZE MÓWIĄC JESTEM TROCHĘ ZAWIEDZIONA PANA POSTAWĄ.
          Z POZDROWIENIAMI E-VIP
        • markpunk Dlaczego NIE ? 13.08.04, 22:09
          jozefosmenda napisał:

          > 7 administracji (niektórzy chcą by było 8 co nie jest ekonomicznie
          > uzasadnione)

          Dlaczego, przecież i tak utrzymuje się dodatkowe biuro i pracowników.
          Rozdzielenie administracji Halemby i Kochłowic pozwoliło by na zajęcie się Radą
          Osiedla jak również pracownikom sprawami każdego osiedla osobno. Jest to
          wskazane ze względu na odmienność substancji mieszkaniowej, jej zgrupowania i
          rodzaju oraz zupełnie innych społeczności lokalnych niezainteresowanych
          sprawami drugiego osiedla.

          Ponadto z takiego połączenia praktycznie same kożyści czerpie osiedle
          Kochłowickie czego nie da się powiedzieć o Halembie.

          Dodatkowo bardzo dziwnym jest fakt, że osiedle mniejsze reprezentuje taka sama
          liczba Radnych Osiedla co osiedle większe a w skrajnym przypadku (zgodnie ze
          statutem) może dojść do sytuacji, w której 100% przedstwicieli pochodzić będzie
          z osiedla mniejszego. Sytuacja tak może mieć miejsce w związku z znacznie
          lepszą organizacją mieszkańców Kochłowic na co niebagatelny wpływ ma
          homogeniczność tego osiedla i zgrupowanie wszystkich budynków na małym obszarze.

          Dodatkowym minusem posiadania wspólnej administracji przez te dwa osiedla jest
          to, że Halemba nie ma swojego przedstawiciela w Radzie Nadzorczej.

    • mona-lizak Re: RUDZKA SPÓŁDZIELNIA MIESZKANIOWA 29.06.04, 19:58
      wreszcie ktoś dotknąl tego .... problemu, we wczorajszej trybunie śląskiej tez
      zaczęli pisac o tym co sie dzieje w spółdzielniach, wygląda na to że nie jest
      zbyt dobrze
      co i jak się dzieje w naszej RSM to za bardzo nie wiadomo, bo ogólnie to
      brakuje na ten temat wiadomości
      kto coś wie, dobre czy złe, niech pisze, bo to jest ważna sprawa
      • dolistowski RSM - spółdzielnia jak wszystkie inne 30.06.04, 23:47
        Miałem okazję przeczytac ten tekst.

        Dobrze gdy sprawy spółdzielczości poruszane są na forum publicznym, natomiast
        źle gdy robią to ludzie którzy tak do końca nie czują tematu. Znalazłem tam
        kilka, drobnych bo drobnych, ale jednak nieścisłości.

        Nie zmienia to jednak sprawy że ten tekst w Trybunie Śląskiej jest dobrą okazją
        do "edukacji spółdzielczej" na masową skalę. Autorzy zapowiedzieli cały cykl
        artykułów na ten temat. I chwała im za to.
    • dolistowski Re: RUDZKA SPÓŁDZIELNIA MIESZKANIOWA 29.06.04, 20:09
      RSM - aby do przodu !!!
      Autor: dolistowski
      Data: 28.06.2004 18:06

      + odpowiedz na list

      + odpowiedz cytując

      --------------------------------------------------------------------------------
      Bardzo się cieszę że temat związany z działalnością RUDZKIEJ SPÓŁDZIELNI
      MIESZKANIOWEJ trafił wreszcie pod "strzechy" i to za sprawą internetu. Z uwagą
      prześledziłem właśnie wypowiedzi w tym wątku forum. Jestem mile zaskoczony
      internetową aktywnością pana Józefa Osmendy, zarówno na tym forum jak i na
      forum silnet-u.
      Być może nie wszyscy wiedzą, ale pan Józef Osmenda oprócz bardzo aktywnej
      działoalności jako radny Rady Miasta, pełni również funkcję Przewodniczącego
      Rady Nadzorczej Rudzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
      Niestety sprawy RSM nie istnieją prawie wcale w internecie, a szkoda bo dotyczą
      one bardzo dużej liczby mieszkańców naszego miasta. Rudzka spółdzielnia posiada
      wprawdzie swoją stronę internetową "jako jedna z pierwszych [spółdzielni] w
      Polsce" ale jest ona bardzo uboga. Dopiero od niedawna zamieszczono na niej
      statut RSM czyli jej "konstytucję" , brakuje jednak mozliwości podjęcia
      dyskusji, chociażby o takich sprawach jak funkcjonowanie Osiedlowych Domów
      Kultury.
      Mam nadzieję że interet jest dobrym miejscem na prowadzenie dyskusji i wymianie
      poglądów o problemach spółdzielni i jej członków. Liczę na aktywny udział i
      wsparcie tej inicjatywy przez Przewodniczącego RN RSM. W tym celu podejmuję się
      utworzenia nowego wątku dyskusji pt. RUDZKA SPÓŁDZIELNIA MIESZKANIOWA.

      Marek Dolistowski

      w ten sposób chciałbym jeszcze raz przypominieć intencje które skłoniły mnie do
      otwarcia tej dyskusji.
      Cieszę się że jest już pierwszy odzew. Początki są najgorsze.
      Aby wciągnąć więcej ludzi ten sam wątek będzie czynny również na forum RUDA
      ŚLĄSKA BEZ BRONKA-GELDA. Być może uda mam się to jakoś zgrać.
      MD
      • broneknotgeld Re: RUDZKA SPÓŁDZIELNIA MIESZKANIOWA 30.06.04, 20:30
        Hehe - być moga "osobliwościom"
        Bo mie to przeca egal jest prawie
        Możno społdzielcy tu sie rozgoszczom
        Forum niy służy yno zabawie

        Myśla co powiy społdzielca "szary"
        "Co jo naszkryflom to nic niy zmiyni"
        Zarzond niy chyca przeca za bary
        Jak niy ma "punktu" niy rusza Ziymi

        Tako we cołki Polsce sie dzieje
        Poszkamrać idzie - choć nic ze tego
        Djoboł sie yno fest ciyngym śmieje
        Prożno utropa zowdy istnego

        Jest we społdzielniach jako we państwie
        Toż w "dymoludzie" nos coś zbestwiyli
        Niby godomy czynsto ło draństwie
        Dyć mało kery chce sie wychylić

        Styknie jak idzie trocha popsioczyć
        Potym we laciach przed telekrzinka
        Zrobić coś? -Lepi zamykać łoczy
        Niych inksi bierom za nich ta "mynka".

        --
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=261
        • dolistowski niezłe podsumowanie tematu 30.06.04, 23:34
          Muszę przyznać że trafiłeś w samo sedno sprawy.

          Ale na tym ta sprawa nie może się skonczyć - zbyt wielu ludzi dotyczy i jest
          zbyt ważna - by dalej milczeć !

          BARDZO LICZĘ NA TO ŻE JEŻELI NIE WY SAMI - TO KTOŚ Z RODZINY , ZNAJOMI I
          PRZYJACIELE - NA PEWNO MIESZKAJĄ W BUDYNKACH rsm - I NA PEWNO MAJĄ COŚ DO
          POWIEDZENIA.

          Dajcie im szansę : poinformujcie ich mail'em, sms'em, faxem i w każdy inny
          możliwy sposób, że wreszcie można powiedziec coś albo dowiedzieć się czegoś
          więcej na temat RUDZKIEJ SPÓŁDZIELNI MIESZKANIOWEJ.

          Stali bywalcy : do dzieła.

          Z góry dziękuję

          MD
          • jozefosmenda Re: niezłe podsumowanie tematu 02.07.04, 17:42
            dolistowski napisał:

            > Muszę przyznać że trafiłeś w samo sedno sprawy.
            >
            > Ale na tym ta sprawa nie może się skonczyć - zbyt wielu ludzi dotyczy i jest
            > zbyt ważna - by dalej milczeć !
            >
            > BARDZO LICZĘ NA TO ŻE JEŻELI NIE WY SAMI - TO KTOŚ Z RODZINY , ZNAJOMI I
            > PRZYJACIELE - NA PEWNO MIESZKAJĄ W BUDYNKACH rsm - I NA PEWNO MAJĄ COŚ DO
            > POWIEDZENIA.
            >
            > Dajcie im szansę : poinformujcie ich mail'em, sms'em, faxem i w każdy inny
            > możliwy sposób, że wreszcie można powiedziec coś albo dowiedzieć się czegoś
            > więcej na temat RUDZKIEJ SPÓŁDZIELNI MIESZKANIOWEJ.
            >
            > Stali bywalcy : do dzieła.
            >
            > Z góry dziękuję
            >
            > MD
            ... i mnie również dokładnie chodzi o to samo!
            • dolistowski Do Józefa Osmendy 17.07.04, 15:20
              jozefosmenda napisał:

              dolistowski napisał:

              > > BARDZO LICZĘ NA TO ŻE JEŻELI NIE WY SAMI - TO KTOŚ Z RODZINY , ZNAJOMI I
              > > PRZYJACIELE - NA PEWNO MIESZKAJĄ W BUDYNKACH rsm - I NA PEWNO MAJĄ COŚ DO
              > > POWIEDZENIA.
              > >
              > > Dajcie im szansę : poinformujcie ich mail'em, sms'em, faxem i w każdy inny
              >
              > > możliwy sposób, że wreszcie można powiedziec coś albo dowiedzieć się czego
              > ś
              > > więcej na temat RUDZKIEJ SPÓŁDZIELNI MIESZKANIOWEJ.
              > >
              > > Stali bywalcy : do dzieła.
              > >
              > > Z góry dziękuję
              > >
              > > MD

              ************************************************

              JÓZEF OSMENDA ODPISAŁ :
              "... i mnie również dokładnie chodzi o to samo!"

              ************************************************

              Bardzo fajnie że Pan tak myśli, tylko czy coś z tego wynika ?
              Uważam że jako Przewodniczący RADY NADZORCZEJ RSM powinien Pan brać bardziej
              aktywny udział w tej dyskusji i zachęcać do tego innych.

              Rzucenie tych kilku cyfr w pierwszym Pana poście - to wszystko na co możemy
              liczyć z Pana strony ?

              Tak samo POZOSTALI CZŁONKOWIE RADY NARZORCZEJ - czy nie macie nic do
              powiedzenia. Pełniąc te funkcje reprezentujecie wszystkich członków naszej
              spółdzielni i ponosicie odpowiedzialność za to co się dzieje w RSM.

              Zdaję sobie sprawę że internetowa dyskusja być może nie jest dla Was
              odpowiednim miejscem na rozstrząsanie spraw spółdzielni, ale do chwili obecnej
              inna forma swobodnej dyskusji nie powstała.

              Zbyt często zdarza się że niewygodne tematy się kasuje, a niewygodnych ludzi
              kreuje się na oszołomów lub pieniaczy, poprzez ich ośmieszenie lub dezawuację
              ich opinii.

              Jest czas na rzeczową dyskusję i chyba warto ją podjąć, a nie tylko deklarować
              dobre chęci w tym zakresie.

              Uważam że taka dyskusja przyniesie pozytywne skutki dla całej spółdzielni -
              wystarczy że wywoła zaineresowanie i przybliży sprawy spółdzielni do większej
              liczby jej członków, oraz zaktywizuje ludzi do działania.

              Panie Józefie, ponownie zapraszam do dyskusji.

              Z poważaniem

              Marek Dolistowski
        • dolistowski w h y i s w h y w RSM ? 04.07.04, 14:06
          Chciaz już raz komentowałem wypowiedź bronka-not-gelda to uznałem by zrobić to
          jeszcze raz, po ponownym przeczytaniu tej niestety smutnej "elegii o
          spółdzielczości".

          Muszę jednak przyznać że udało mi się jednak zauważyć w niej elementy pozytywne
          o bardzo wysokim znaczeniu :

          Stwierdzenie "..... Myśla co powie spółdzielca "szary" ......" to już fakt że
          członkowie spółdzielni - jej mieszkańcy - to SPÓŁDZIELCY [i nie trzeba się tego
          wstydzić jak to bywało w przeszłości].

          Dlaczego jest to takie ważne : otóż w umysłach bardzo wielu członków
          spółdzielni, nie tylko zresztą w Rudzie Śl., wciąż pokutuje znaczenie pojęcia
          SPÓŁDZIELCA jako pracownika lub urzędnika spółdzielni. Zaś sama SPÓŁDZIELNIA to
          jest ten budynek przy ul. Magazynowej w Rudzie, lub ostatecznie administracja
          na osiedlu.

          Nic bardziej błędnego : SPÓŁDZIELCY to MY - CZŁONKOWIE spółdzielni, a
          SPÓŁDZIELNIA i jej majątek to NASZA WŁASNOŚĆ.
          Jesteśmy U SIEBIE , NA SWOIM. Tak stanowi prawo w Polsce - ustawa "Prawo
          spółdzielcze" [choć w większości bardzo ułomna] która dotyczy także spółdzielni
          mieszkaniowych ciągle jest podstawowym aktem prawnym regulującym te kwestie :
          art. 3 brzmi "MAJĄTEK SPÓŁDZIELNI JEST PRYWATNĄ WŁASNOŚCIĄ JEJ CZŁONKÓW".

          Przez wiele lat śp. PRL-u ludziom wbijano do głowy co innego - nie ma żadnej
          własności prywatnej, WY spółdzielcy się nie martwcie, MY za was wsztstko
          zrobimy, WY bądzcie cicho i nie przeszkadzajcie.

          Czy coś się w tej materii zmieniło ? Pomimo upływu czasu moim skromnym zdaniem
          niewiele. RĘCZNE STEROWANIE nadal jest w modzie.

          Jak to zmienić ?
          Może napiszę coś co zabrzmi trochę ironicznie i beztrosko, ale naprawdę jest to
          badzo proste i wymaga niewiele wysiłku : trzeba po prostu chcieć .... chcieć
          zmienić to co złe lub niewłaściwe, zainteresować się, poszukać osób które myślą
          podobnie.
          Trzeba zacząć aktywnie uczestniczyć w życiu spółdzielni : tylko raz do roku -
          zawsze w kwietniu - koniecznie uczestniczyć w zebraniach osiedlowych.
          Tam podejmuje się bardzo ważne decyzje dotyczące wszystkich, anie tylko
          obecnych. Tam co cztery lata wybiemy członków RADY OSIEDLA oraz
          reprezentującego nasze osiedle członka RADY NADZORCZEJ. Każdy kto przyjdzie ma
          zawsze jeden głos, jeden i równy jak każdy inny członek spółdzielni.

          Teraz niestety muszę już kończyć, ale wrócę do tego.

          Marek Dolistowski
          • dolistowski Re: w h y i s w h y w RSM ? [cz. II] 08.07.04, 18:41
            SPÓŁDZIELNIA to instytucja o charakterze SAMORZĄDOWYM.

            Najważniejszym organem w tak dużej spółdzielni jak RSM jest ZEBRANIE
            PRZEDSTAWICIELI CZŁONKÓW [w skrócie ZPCz], które zbiera się z reguły raz do
            roku i ma bardzo szerokie kompetencje : udziela Zarządowi "rozgrzeszenia",
            przyjmuje sprawozdania Zarządu i Rady Nadzorczej, może dokonać zmian w
            Statucie, ma prawo wykluczyć Członka ze spółdzielni, i wiele innych [patrz
            zapisy Statutu RSM].

            Uczestnikami ZPCz są osoby wybrane w trakcie ZEBRANIA GRUPY CZŁONKOWSKIEJ czyli
            przez członków spółdzielni mieszkających na terenie poszczególnych
            administracji.
            Każda GRUPA CZŁONKOWSKA wybiera na CZTEROLETNIĄ KADENCJĘ swoich
            przedstawicieli :
            a] jednego członka RADY NADZORCZEJ
            b] członków RADY OSIEDLA [uwaga : ich liczba zależy od ilości członków
            spółdzielni zamieszkujących na terenie danej administracji]

            *** Członkowie Rady Nadzorczej i Rad Osiedli automatycznie zostają
            PRZEDSTAWICIELAMI CZŁONKÓW i uczestniczą w ZPCz ***

            c] pozostałych PRZEDSTAWICIELI CZŁONKÓW [uwaga : .... jak przy Radzie Osiedla]

            Obecna kadencja ORGANÓW SAMORZĄDOWYCH RSM trwa od kwietnia 2003 do kwietnia
            2007.

            Na ZEBRANIE GRUPY CZŁONKOWSKIEJ w Bykowinie [ADM-6] przyszło w tym roku tylko
            ok. 30 osób z prawie 3 tysięcy osób uprawnionych [tj. 1 %], ale w roku ubiegłym
            gdy odbywały się wybory do ORGANÓW SAMORZĄDOWYCH frekwencja była aż 10-cio
            krotnie większa - było ponad 300 osób, a zebranie skończyło się prawie o
            północy.

            Widać więc że można się zmobilizować - to bardzo ważne, ale jednocześnie smutne
            że tylko taka okazja wyzwala w ludziach aktywność. Czyżby codzienne problemy
            mieszkanców były mniej istotne ?

            Moim zdaniem, a zdanie to podziela bardzo wiele osób z którymi na ten temat
            rozmawiałem, przebieg zebrań jest niewłaściwy i zniechęca spółdzielców do
            uczestnictwa w tych zebraniach, chociaż odbywają się one tylko jeden raz do
            roku.
            Uważam że osoby "kierujące" spółdzielnią ponoszą sporą część odpowiedzialności
            za taki stan rzeczy :
            - data Zebrania Grup Członkowskich jest podawana dopiero na 7 dni przed tym
            terminem - TO STANOWCZO ZBYT PÓŹNO - wielu ludzi chciałoby przyjść ale np.
            zaplanowali sobie już inne zajęcie
            - wyznaczenie godziny rozpoczęcia jak np. w tym roku na 16.00 UNIEMOŻLIWIA
            DOTARCIE WIELU ZAINTERESOWANYM OSOBOM, zwłaszcza tym którzy pracują dalej od
            domu lub później wracających z pracy - ZEBRANIA POWINNO MIEĆ KRÓTSZY I BARDZIEJ
            TREŚCIWY PROGRAM - wtedy będzie mogło zacząć się trochę później
            - zebranie trwa zbyt długo i jest zbyt monotonne, bardzo dużo czasu pochłania
            odczytywanie przydługawych sprawozdań, do których i tak ciężko się później
            odnieść bo trudno to wszystko zapisać czy zapamiętać - A MOŻE WŁAŚNIE O TO
            CHODZI; sprawozdania powinny być dostępne wcześniej - np. do pobrania w
            administracji lub w internecie na stronie RSM, oraz mieć bardziej czytelną formę
            - przedłużające się zebranie UNIEMOŻLIWIA RZECZOWĄ DYSKUSJĘ a nawet
            PODEJMOWANIE UCHWAŁ bo zdegustowani i znudzeni spółdzielcy opuszczają salę
            przed zakończeniem zebrania
            - przy całym szacunku i uznaniu dla dzieci, które występują w "programie
            kulturalnym" w trakcie zebrania [także dla ich opiekunów] takie "gościnne
            występy" w tym konkretnym momencie nie znajdują zainteresowania i powodują
            nawet irytację niektórych zebranych osób - ZABIERAJĄ CZAS POTRZEBNY NA INNE
            WAŻNE SPRAWY - tak więc wnoszę o ich usunięcie z programów zebrań
            - na ostatnich zebraniach wiele razy zdarzyło się że osoba prowadząca zebranie
            poprawiała wypowiedzi osób "nie obeznanych" w terminologii spółdzielczej, lub
            nawe przyganiła ich za "brak przygotowania merytorycznego" - A SKĄD CI LUDZIE
            MAJĄ CZEPRAĆ ODPOWIEDNIĄ WIEDZĘ, KTO POWINIEN IM UŁATWIAĆ SPÓŁDZIELCZĄ
            EDUKACJĘ , CZY WRĘCZ KTO I JAK POWINIEN JĄ PROMOWAĆ I CZYNIĆ BARDZIEJ POWSZECHNĄ

            Apeluję - TO OSTATNI MOMENT NA ZMIANĘ TEGO STANU RZECZY - CZAS NA ZMIANY !

            JAK NA DZISIAJ TO JUŻ TYLE, ALE TO JESZCZE NIE WSZYSTKO ... cdn

            Marek Dolistowski
            • markpunk Re: w h y i s w h y w RSM ? [cz. II 11.07.04, 18:19
              dolistowski napisał:
              > Każda GRUPA CZŁONKOWSKA wybiera na CZTEROLETNIĄ KADENCJĘ swoich
              > przedstawicieli :
              > a] jednego członka RADY NADZORCZEJ
              > b] członków RADY OSIEDLA [uwaga : ich liczba zależy od ilości członków
              > spółdzielni zamieszkujących na terenie danej administracji]
              >
              > *** Członkowie Rady Nadzorczej i Rad Osiedli automatycznie zostają
              > PRZEDSTAWICIELAMI CZŁONKÓW i uczestniczą w ZPCz ***
              >
              > c] pozostałych PRZEDSTAWICIELI CZŁONKÓW [uwaga : .... jak przy Radzie Osiedla]

              Ci ostatni powinni być wybierani ad-hoc na każdym zebraniu z 1 rocznym
              mandatem, bo często bywa tak że dają się wybrać bo mają coś do załatwienia i
              pojawiają się na pierwszym ZPCz a potem tyle ich widziano :(

              > > Obecna kadencja ORGANÓW SAMORZĄDOWYCH RSM trwa od kwietnia 2003 do kwietnia
              > 2007.
              >
              > Na ZEBRANIE GRUPY CZŁONKOWSKIEJ w Bykowinie [ADM-6] przyszło w tym roku tylko
              > ok. 30 osób z prawie 3 tysięcy osób uprawnionych [tj. 1 %], ale w roku
              ubiegłym
              >
              > gdy odbywały się wybory do ORGANÓW SAMORZĄDOWYCH frekwencja była aż 10-cio
              > krotnie większa - było ponad 300 osób, a zebranie skończyło się prawie o
              > północy.
              >
              I było to nieprzypadkowo, bo w ten sposób jesteśmy manipulowani. Ludzie nie są
              zainteresowani udziałem w ZGCz a tylko co poniektórzy ściągają swoich
              popleczników by zostać wybranym na kolejną kadencję. Zebranie przeciąga się w
              nieskończoność tak by osoby zainteresowane ze względu na zmęczenie opuściły
              salę. Po czym dochodzi do wyboru nowych - tych samych przedstawicieli.

              Zebrania wyborcze zdecydowanie powinny odbywać się w innym terminie niż robocze
              zebrania ZGCz.

              > Widać więc że można się zmobilizować - to bardzo ważne, ale jednocześnie
              > smutne że tylko taka okazja wyzwala w ludziach aktywność. Czyżby codzienne
              > problemy mieszkanców były mniej istotne ?

              Ludzie się nie mobilizują - zostają zmobilizowani koledzy i poplecznicy !!!!

              >
              > Moim zdaniem, a zdanie to podziela bardzo wiele osób z którymi na ten temat
              > rozmawiałem, przebieg zebrań jest niewłaściwy i zniechęca spółdzielców do
              > uczestnictwa w tych zebraniach, chociaż odbywają się one tylko jeden raz do
              > roku.
              > Uważam że osoby "kierujące" spółdzielnią ponoszą sporą część
              odpowiedzialności
              > za taki stan rzeczy :

              Święte słowa

              > - data Zebrania Grup Członkowskich jest podawana dopiero na 7 dni przed tym
              > terminem - TO STANOWCZO ZBYT PÓŹNO - wielu ludzi chciałoby przyjść ale np.
              > zaplanowali sobie już inne zajęcie

              Dlatego powinno to być uregulowane w STATUCIE tak jak naprzykład: wybory
              prezydenckie w USA są zapisane w konstytucji zawsze na piereszy wtorek po
              pierwszym poniedziałku listopada

              U nas mogłaby to być pierwsza sobota marca lub coś takiego.

              > - wyznaczenie godziny rozpoczęcia jak np. w tym roku na 16.00 UNIEMOŻLIWIA
              > DOTARCIE WIELU ZAINTERESOWANYM OSOBOM, zwłaszcza tym którzy pracują dalej od
              > domu lub później wracających z pracy - ZEBRANIA POWINNO MIEĆ KRÓTSZY I
              BARDZIEJ

              I o to chodzi - im mnie gości tym mniej szumu :(


              > TREŚCIWY PROGRAM - wtedy będzie mogło zacząć się trochę później
              > - zebranie trwa zbyt długo i jest zbyt monotonne, bardzo dużo czasu pochłania
              > odczytywanie przydługawych sprawozdań, do których i tak ciężko się później
              > odnieść bo trudno to wszystko zapisać czy zapamiętać - A MOŻE WŁAŚNIE O TO
              > CHODZI; sprawozdania powinny być dostępne wcześniej - np. do pobrania w
              > administracji lub w internecie na stronie RSM, oraz mieć bardziej czytelną
              form> ę

              Jak wyżej o to chodzi :(

              [...cut]

              niestety tego nie da się zmienić bo Rada Nadzorcza manipuluje skutecznie
              wnioskami zgłaszanymi na ZPCz tak że jest całkowicie wypaczany ich pierwotny
              sens, lub są dyskredytowane a osoby, którym zależy na utzrymaniu istniejącego
              Status Quo głosują przeciw.
              Co więcej. jeśli jakiś wniosek przypadkiem przejdzie na ZPCz to musi trafić pod
              obrady ZGCz i ponownie na ZPCz i wtedy może bie przejdzie.

              Pozdrawim i życzę udanej dyskusji choć obawiam się że w ten sposób nie wiele
              zmienimy :(
          • dolistowski W h y i s w h y w RSM ? [ cz. III ] 19.07.04, 19:43
            Postaram się napisać co-nie-co na temat organów samorządowych które funkcjonują
            w RSM. Są nimi RADA NADZORCZA i RADY OSIEDLA. Wspomniałem o nich już po krótce,
            gdy pisałem o Zebraniach Grup Członkowskich, na których co 4 lata wybiera się
            członków RN i RO.

            RADA NADZORCZA :
            Grup członkowskich [czyli grup członków spółdzielni zamieszkujących na terenie
            jednej administracji] jest w naszej spóldzielni 7 - każda z nich wybiera jedną
            osobę która będzie reprezentowała ich w RADZIE NARZORCZEJ.

            Jednak nie wiadomo dlaczego [właściwie to wiadomo, ale cicho-sza] Rada
            Nadzorcza RSM liczy nie 7 lecz 9 osób [dwóch dodatkowych członków RN wybiera
            ZPCz].

            Przyczyn takiego stanu rzeczy wydaję się trudno dociekać, jest jak jest, a
            wszystko należy robić zgodnie z "... logiką i rozsądkiem, tak żeby się nie
            ośmieszać ..." [cytat z prowadzącego obrady ZPCZ przewodniczącego RN pana
            Józefa Osmendy]. Ten przypadek pokazuje że LICZBA CZŁONKÓW RADY NADZORCZEJ RSM
            nie licuje niestety z żadną logiką czy nawet rozsądkiem, jest za to powodem do
            śmiechu.

            Dwa SPECJALNE MIEJSCA W RADZIE NADZORCZEJ są po to by mogły je zająć konkretne
            i już dużo wcześniej wyznaczone osoby, najczęściej jedne i te same zresztą - to
            jest LOGIKA I ROZSĄDEK w wydaniu ojców naszej spółdzielni.

            Dzięki temu niektóre grupy członkowskie w sposób nieuzasadniony są lepiej
            reprezentowane w RN, tak jest obecnie w ADM-3 [Ruda] oraz ADM-1 [Godula] - te
            grupy członkowskie posiadają po 2 reprezentantów w RN Co to może oznaczać dla
            innych sami pomyślcie ?

            Sytuacja ta rodzi dodatkowe komplikacje natury formalnej - istnieją dwie
            kategorie człónków RN : ci wybrani przez "szarych" członków spółdzielni na
            Zebraniach Grup Członkowskich oraz ci "extra" - "wybrani" przez ZPCz. Do tego
            oczywiście wszelkie konsekwencje tej "dwoistości". Mają niby te same
            konpetencje a przecież zupełnie inny mandat do sprawowania tej funkcji.

            I wreszcie swoisty rytuał, związany z samym ich wyborem w trakcie ZPCz - to
            farsa w najczystszej postaci, ten punkt "demoluje" cały dzień obrad, wszystko
            schodzi na drugi plan, bo gwóźdź programu to : wybór 2 "extra" członków RN.

            Wszystko to razem złożone do kupy musi dać tylko jeden wniosek :

            RADA NARZPRCZA - by uciąć wszelkie możliwości manipulacji i zapewnić jej
            demokratyczny charakter - POWINNA LICZYĆ 7 OSÓB.

            Wnioski w tej sprawie pojawiły się w tym roku - również z moim skromnym
            udziałem - i były głosowane na Zebraniach Grupach Członkowskich, a następnie w
            trakcie ZPCz.
            Wynik ostateczny można było łatwo przewidzieć - "grupa trzyamająca władzię" nie
            liczy się z nikim i nie pozwoli na żadne niechciane zmiany, które nie są
            dosyć "logiczne i rozsądne".

            Na dziś juz dość, bo czasu brak, ale temat trzeba będzie skończyć.

            Marek Dolistowski
            • markpunk Re: W h y i s w h y w RSM ? [ cz. 21.07.04, 10:47
              dolistowski napisał:

              > RADA NADZORCZA :
              > Grup członkowskich [czyli grup członków spółdzielni zamieszkujących na
              terenie
              > jednej administracji] jest w naszej spóldzielni 7 - każda z nich wybiera
              jedną
              > osobę która będzie reprezentowała ich w RADZIE NARZORCZEJ.
              >
              > Jednak nie wiadomo dlaczego [właściwie to wiadomo, ale cicho-sza] Rada
              > Nadzorcza RSM liczy nie 7 lecz 9 osób [dwóch dodatkowych członków RN wybiera
              > ZPCz].
              >
              > Przyczyn takiego stanu rzeczy wydaję się trudno dociekać, jest jak jest, a
              > wszystko należy robić zgodnie z "... logiką i rozsądkiem, tak żeby się nie
              > ośmieszać ..." [cytat z prowadzącego obrady ZPCZ przewodniczącego RN pana
              > Józefa Osmendy]. Ten przypadek pokazuje że LICZBA CZŁONKÓW RADY NADZORCZEJ
              RSM
              > nie licuje niestety z żadną logiką czy nawet rozsądkiem, jest za to powodem
              do
              > śmiechu.
              >
              > Dwa SPECJALNE MIEJSCA W RADZIE NADZORCZEJ są po to by mogły je zająć
              konkretne
              > i już dużo wcześniej wyznaczone osoby, najczęściej jedne i te same zresztą -
              to
              >
              > jest LOGIKA I ROZSĄDEK w wydaniu ojców naszej spółdzielni.

              Może ktoś z Rady Nadzorczej da nam jakąś racjonalną odpowiedź po co są te dwa
              Extra miejsca i może będzie to odpowiedź inna od tej jaką odczytują wszyscy
              członkowie RSM a którą prezytoczył tu nam Pan Dolistowski

              >
              > Dzięki temu niektóre grupy członkowskie w sposób nieuzasadniony są lepiej
              > reprezentowane w RN, tak jest obecnie w ADM-3 [Ruda] oraz ADM-1 [Godula] - te
              > grupy członkowskie posiadają po 2 reprezentantów w RN Co to może oznaczać dla
              > innych sami pomyślcie ?

              I tak to niestety odbierają zwykli członkowie.

              > I wreszcie swoisty rytuał, związany z samym ich wyborem w trakcie ZPCz - to
              > farsa w najczystszej postaci, ten punkt "demoluje" cały dzień obrad, wszystko
              > schodzi na drugi plan, bo gwóźdź programu to : wybór 2 "extra" członków RN.

              A odbywa się to na zasadzie popierania kolesi, ja Ci kiedyś coś załatwiłem to
              ty zagłosuj na mnie lub ty zagłosuj na mnie a ja Ci coś załatwię. To jest
              żenujące i nie ma nic wspólnego z demokracją !!!!

          • dolistowski w h y i s w h y w RSM ? [ cz. IV ] 26.07.04, 17:13
            Dziś chciałbym dokończyć wypowiedź dotyczącą ORGANÓW SAMORZĄDOWYCH które
            funkcjonują w RSM. Obok RADY NADZORCZEJ [patrz : why is why w RSM ? cz. III ]
            drugą formą samorządu są RADY OSIEDLI.

            Pisząc SAMORZĄD mam na mysli ciało, czy jak kto woli organ, POCHODZĄCE Z WYBORU
            przez członków spółdzielni, a NIE Z NADANIA CZY Z MIANOWANIA przez nie wiadomo
            kogo.

            Rady Osiedli działają przy każdej z administracji RSM i są związane z
            poszczególnymi Grupami Członkowskimi. Podobnie jak w przypadku Rady Nadzorczej -
            Rady Osiedli wybierane są co 4 lata [ostatnio w 2003 roku] w trakcie Zebrań
            Grup Członkowskich. Liczą one obecnie [w zależności od liczby członków RSM w
            danej Grupie Członkowsiej] od 5 do 7 osób.

            Członkowie Rady Osiedli otrzymują automatycznie mandat Przedstawiciela
            Członków, który uprawnia ich do reprezentowania swojej Grupy Członkowskiej w
            trakcie corocznego ZPCz. To uprawnienie, obok bieżących prac RO, jest bardzo
            ważną częścią funcji pełnionych przez członków Rady Osiedla - zapewnia ono
            bowiem prawo do decydowania o kształcie Spółdzielni jako całości, o kierunkach
            jej rozwoju i o innych najważniejszych jej decyzjach

            Rolą Rady Osiedla jest ścisła wspólpraca z Administracją na danym osiedlu,
            m.in. poprzez udział w komisjach decydujących o konieczności wykonania tych czy
            innych prac remontowych, odbiór poprawnego wykonania tych prac, spotkania z
            osobami posiadającymi zadłużenie w opłatach za lokal, i wiele innych ważnych
            działań.

            Było nie było powinny to być osoby zaufania publicznego, i pozostaje tylko
            kwestia czy tak jest w rzeczywiści. Czy wybrane zostały te osoby, których
            konpetencje umożliwią prawidłowe wypełnianie ciążących na nich obowiązków.

            O tym możemy przekonać się sami w trakcie naszego codziennego kontaktu z tymi
            ludźmi lub z opinii znajomych czy sąsiadów. Napewno zaś wybrane zostały te
            osoby które :
            - po pierwsze przyszły na samo zebranie wyborcze i zgłosiły chęć kandydowania
            [np. w Bykowinie w 2003 roku kandydatów było 42 na 7 miejsc w Radzie Osiedla]
            - po drugie : albo już się sprawdziły w tej funkcji lub są na tyle znane wśród
            mieszkańców że udało im się pozyskać ich głosy
            - po trzecie : są niestety wśród nich także ci, którzy wszelkimi możliwymi
            sposobami [w tym także, jak uczy praktyka, sposobami powszechnie uznanymi
            delikatnie mówiąc za niedozwolone] zwabili na zebranie odpowiednią dużą liczbę
            ludzi tylko i wyłącznie po to by oddali na nich swe głosy i szybko zapomnieli o
            całej sprawie, przynajmniej na 4 lata - takie osoby trzeba również
            dopuszczalnymi sposobami eliminować z życia publicznego, by ci którzy jeszcze
            chcą w nim uczestniczyć, nie musieli mieć kaca moralnego że uczestniczą w
            szopce zwanej pseudo-demikracja.

            Jedne z w/w sposobów popieram w całości, inne napawają mnie obrzydzeniem,
            jednak to co martwi mnie najbardziej to totalny brak zainteresowania Zebraniami
            Grup Członkowskich przez członków naszej spółdzielni. Byc może z powodu braku
            wiary i nadziei na chociażby nieznaczną poprawę sytuacji, a może po prostu, jak
            w całym życiu publicznym w Polscu z całkowitej negacji wszystkiego.

            W zebraniu wyborczym w 2003 roku na Bykowinie uczestniczyło po raz pierwszy w
            historii ponad 300 osób, sala gimnastyczna miejscowej szkoły pękała w szwach,
            zebranie trwało prawie do północy [ale to już odrębna historia]. Z tego co się
            orientuję było to największe zebranie spóldzielców w Rudzie Śląskiej. Ale i tak
            te ponad 300 osób to zaledwie około 10 % członków spółdzielni którzy mogli w
            tym zebraniu wziąść udział.

            Ja rozumię zniechęcenie ludzi, ale w przypadku spółdzielni mieszkaniowej taka
            jak RSM, w przeciwieństwie do spraw ogólnopolskich, naprawdę łatwiej wziąść
            sprawy w swoje ręce - a przede wszystkim wybrać do Rady Nadzorczej i do Rad
            Osiedli te osoby które zapewnią 100 %-ową rzetelność i fachowość w pełnieniu
            tych ważnych funkcji, oraz będą potrafiły tak pokierować Spółdzielnią by
            skupiony w niej nasz wspólny majątek nie tylko nietracił swej wartości, ale by
            spełniał potrzeby i oczekiwania członków spółdzielni - przynajmniej te
            najbardziej racjonlane.

            Kolejny raz więć wzywam władze RSN, oraz wszystkich tych którzy reprezentują
            spółdzielców i mają możliwość działania lub zabrania głosu w tej sprawie, aby
            podjęli kroki zmierzające do :
            - upowszechniania wiedzy spółdzielczej,
            - zachęcania do aktywniejszego udziału w życiu spóldzielni,
            - udostępniania możliwie największej ilości informacji o tym co dzieję się i co
            będzie się działo w RSM
            - zmiany formuły zebrań na bardziej przystępne,
            - uczynienia Z RSM instutucji przyjaznej dla spółdzielców oraz takiej która
            funkcjonuje w oparciu możliwie najbardziej przejżyste zasady

            Od tego, moim zdaniem, zależy dobra przyszłość naszej spółdzielni.

            Marek Dolistowski
    • mona-lizak co słychać w RSM ? 10.07.04, 21:04
      chciałam być "mona liza" ale już było zajęte, a że lubie lizaki - najlepsze są
      czupa-czups - to wyszło mi "mona-lizak" - brzmi trochę dziwacznie ale niech tak
      już będzie;

      a teraz już do rzeczy :
      byłam już gościem tego wątku i wróciałam sprawdzić : co słychać w RSM ?
      miałam już nadzieję że wpisze się tu conajmniej kilkanaście osób i będą jakieś
      ciekawe tematy - a tu niestety rozczarowanie - jakoś ten wątek nie może
      zatrybić ?
      może to wina wakacji, te koszmarne upały odbierają ludziom ochotę na wszystko,
      jednak jak pisze PAN JÓZEF OSMENDA nasza spółdzielnia liczy ok. 17 tysięcy
      członków ? może nie wiedzą że jest wreszcie miejsce gdzie można się wygadać,
      zapytać, zwrócic uwagę na jakiś problem ? może trzeba upowszechnić to miejsce ?
      Gdzie indziej o RSM dalej ANI MRU MRU : strona internetowa do bani, w
      Wiadomościach Rudzkich co miesiąc jest co prawda jedna strona poświęcona RSM
      ale to nie to o co chodzi : krzyżówki można znaleźć wszędzie a na maksymy i
      powiedzonka ludowe szkoda miejsca !
      W czerwcowym wydaniu znalazłam coś co mnie poruszyło : w sprawozdaniu z
      Zebrania Przedstawicieli Członków RSM była informacja o dizałaniach jakiejś
      grupy wywrotowej, która chciała zdezorganizować przebieg zebrania. Jeśli ktoś
      wie coś więcej na ten temat to niech tu napisze o co chodizło.
      Przyznam że zabrzmiało mi to jak za starych dobrych Pe-eR-eLowskich lat kiedy
      to wywrotowcy paraliżowali życie uczciwych i spokojnych obywateli.
      Wracając do tej jednej jedynej strony w WR to muszę Wam powiedzieć że od
      znajomych wiem że niektóre spółdzielnie w sąsiednich miastach [Chorzów,
      Katowice] wydają swoje własne gazetki, w których jest pełno ciekawych
      informacji. I co najważniejsze są one bezpłatne, a i spółdzielnię niewiele
      kosztują bo pełno w niej ogłoszeń i reklam !
      • w36 Re: co słychać w RSM ? 10.07.04, 22:41
        Znasz przysłowie o mętnej wodzie ?
        Strony internetowe RSM, tak w rzeczywistości są dość ciekawe:
        np. skład zarządu i rady nadzorczej (same nazwy stanowisk, nie ma nazwisk),
        do tego laurki, statystyka, która zawsze ładnie wygląda. Aktualności też są
        "aktualne". Zadnych praktycznych wiadomości dla członków, tym bardziej forum. Co
        do gazetki, to była ostatnio jakaś afera, pokazana nawet w telewizji. Zdaje się
        na Tysiącleciu w Katowicach, redaktorka takowej, pisała w niej rzeczy o których
        członkowie nie powinni wiedzieć ;-) . Obraziła tym uczucia urzędników
        spółdzielni i się skończyło.

        P.S.
        piszesz
        > te koszmarne upały odbierają ludziom ochotę na wszystko,
        ???
        Sprawdź, może u Ciebie kaloryfery grzeją, bo raczej nie jest dziś gorąco, by
        odbierać ochotę. Przynajmniej jak chodzi o mnie.
        • markpunk Re: co słychać w RSM ? 11.07.04, 18:42
          w36 napisał:

          > Znasz przysłowie o mętnej wodzie ?
          > Strony internetowe RSM, tak w rzeczywistości są dość ciekawe:
          > np. skład zarządu i rady nadzorczej (same nazwy stanowisk, nie ma nazwisk),
          > do tego laurki, statystyka, która zawsze ładnie wygląda. Aktualności też są
          > "aktualne". Zadnych praktycznych wiadomości dla członków, tym bardziej forum.
          [cut..]

          Jakie to zdiwne że na stronach innych spółdzielni np:
          www.ksm.katowice.pl lub www.sm.chorzow.pl
          jakoś można udzielać więcej informacji, sprawozdania zarządu rady nadzorczej,
          informacje o bieżących pracach etc...

          Przy tej okazji pozdrawiam członków Naszego Zarządu, przewodniczącego Rady
          Nadzorczej Pana Józefa Osmendę oraz "brata" Norberta Rózgę.

          Przyjrzyjcie sie tym witrynom - otwórzcie oczy i zajmijcie się stroną RSM bo
          takiej "padliny" w internecie ze świecą szukać !!!!

          To, że w końcu pojawił się tam STATUT to dopiero początek drogi. Nie osiadajcie
          na laurach ;)
          • markpunk Re: co słychać w RSM ? 17.01.05, 13:06
            No i po blisko roku od uchwały ZPCz doczekaliśmy się nowej (starej) strony rsm
            www.rsm.com.pl niestety oprócz zmiany szaty graficznej nie zmieniło się
            nic!!!

            Pozdrawiam Webmastera, Radę Nadzorczą i Zarząd RSM - tylko tak dalej. Wspaniała
            robota!!!
            • dolistowski stronka rsm 28.01.05, 14:05
              Muszę przyłączyć się do tych "gratulacji" kolegi markpunk'a.
              To z jego inicjatywy w ogóle doszło na ZPCz do dyskusji w tej sprawie.
              Pamiętam jak dziś tę burzliwą debatę o tym co ma być zamieszczone na tej
              stronie.

              I co z tego wyszło zobaczcie sami.
              • dolistowski Re: stronka rsm 29.01.05, 10:19
                Już o tym kiedyś pisałem, ale dla przypomnienia raz jeszcze podaję przykłady
                stronek innych spółdzielni, które zrobiły to z głową, a nie tak jak RSM chowiąc
                głowę w piasek :
                www.sm.chorzow.pl/
                lub ta
                www.bsm.bytom.pl/index.htm
                albo ta
                www.ksm.katowice.pl/index.html
                Gdzie są ogólno dostępne regulaminy, gdzie są składy organów samorządowych,
                itp ... ?
                Jest wiele innych informacji które z powodzeniem mogłyby się tam znaleźć,
                trzeba tylko trochę inwencji i wczucia się w to, jakiej informacji mógliby
                potrzebować członkowie spółdzielni. Jak widać na przykładach jest tego masa.

                Zupełnie na marginesie zawartości stronki RSM przychodzi mi do głowy taki
                temat : czy tak ma wyglądać PRZEJRZYSTOŚĆ INSTYTUCJI PUBLICZNYCH ?

                Ale to już temat na całkiem nową dyskusję.

                Marek Dolistowski
        • mona-lizak Re: "W MĘTNEJ WODZIE" 12.07.04, 17:34
          WITAM I OD RAZU DO RZECZY
          PO PIERWSZE - OD DZIŚ BĘDĘ PISAŁA DUŻYMI LITERAMI, TAK LEPIEJ WIDAĆ WASZE, I
          MOJE, WYPOWIEDZI
          PO DRUGIE - JEST SUPER - TYLE WYPOWIEDZI W TAK KRÓTKIM CZASIE, ŚWIETNIE ŻE
          PISZECIE

          w36 napisał:

          > Znasz przysłowie o mętnej wodzie ?
          > Strony internetowe RSM, tak w rzeczywistości są dość ciekawe:
          > np. skład zarządu i rady nadzorczej (same nazwy stanowisk, nie ma nazwisk),
          > do tego laurki, statystyka, która zawsze ładnie wygląda. Aktualności też są
          > "aktualne". Zadnych praktycznych wiadomości dla członków, tym bardziej forum.

          UWAGA, UWAGA !!!
          TOP SECRET / TAJNE / POUFNE : DANE NA TEMAT SKŁADU ZARZĄDU I RADY NARZORCZEJ
          WPISANE SĄ W Ka-eR-eSie, GDZIE SĄ DOSTĘPNE DLA KAŻDEGO ! TYLKO NIE MÓWCIE
          NIKOMU !
          POZA TYM SPÓŁDZIELNIA JEST INSTYTUCJĄ PUBLICZNĄ I ZDAJE SIĘ POWINNA PUBLOKOWAĆ
          TE DANE DO POWSZECHNEJ WIADOMOŚCI.
          A JAK KTOŚ NIE ŻYCZY SOBIE UJAWNIANIA "DANYCH OSOBOWYCH" TO POWINIEN SIEDZIEĆ
          NA KANAPIE W LACIACH A NIE UBIEGAĆ SIĘ O PRZYWILEJ DO REPREZENTOWANIA INNYCH
          CZŁONKÓW SPÓŁDZIELNI.

          > Co do gazetki, to była ostatnio jakaś afera, pokazana nawet w telewizji.
          Zdaje się
          > na Tysiącleciu w Katowicach, redaktorka takowej, pisała w niej rzeczy o
          których
          > członkowie nie powinni wiedzieć ;-) . Obraziła tym uczucia urzędników
          > spółdzielni i się skończyło.

          TAK BYŁO, JA TEŻ SŁYSZAŁAM O TEJ SPRAWIE, CHODZIŁO O GAZETKĘ SPÓŁDZIELNI IM.
          PADAREWSKIEGO W KATOWICACH. CÓŻ - TAKIE SPRAWY BIORĄ SIĘ STĄD, ŻE SPÓŁDZIELCY
          WIEDZĄ NIEWIELE LUB NAWET NIC.
          ZAWSZE BĘDZIE TAK ŻE GDY GAZETKA CZY STRONA BĘDĄ REDAGOWANE PRZEZ "WŁADZE" TO
          BĘDĄ ONE TUBĄ SUKCESU, A KIEDY POPROWADZĄ JE INNI TO WYJDZIE ŻE PRZEZ KRYTYKĘ
          KTOŚ NIEZADOWOLONY ZAŁATWIA SWOJE INTERESY. TYCH DWÓCH DWÓCH STRON SIĘ RACZEJ
          NIE POGODZI.
          ALE CHODZI O TO ŻEBY SYTUACJA W SPÓŁDZIELNI BYŁA NA TYLE KLAROWNA, REGUŁY
          DZIAŁANIA NA TYLE CZYTELNE, A DOSTĘPDO INFORMACJI NA TYLE SZEROKI, BY KAŻDY KTO
          MÓGŁ OCENIĆ CZY LAURKA DLA PREZESA JEST UZASADNIONA ALBO CZY STAWIANY ZARZUT
          JEST PRAWDZIWY.
          ZDAJĘ SOBIĘ SPRAWĘ, ŻE TAKI STAN RZECZY TO DOPIERO PRZYSZŁOŚĆ, ALE NIC NIE STOI
          NA PRZESZKODZI BY WALCZYĆ O TO JUŻ OD DZIŚ. PISZĘ WALCZY BO JAK WIDAĆ "SAMO OD
          SIEBIE" NIE CHCE SIĘ ZACZĄĆ.

          ZNAJOMI Z CHORZOWA (CHORZOWSKA SPÓŁDZIELNIA MIESZKANIOWA) POWIEDZIELI MI ŻE NA
          POCZĄTKU TEGO ROKU WRAZ Z GAZETKĄ KAŻDY DOSTAŁ DO DOMU s t a t u t SPÓŁDZIELNI,
          NIEKTÓRZY NIE WIEDZIELI ŻE COŚ TAKIEGO ISTNIEJE I ICH SAMYCH DOTYCZY - TO DOBRY
          PRZYKŁAD NA TO ŻE GAZETKA MOŻE BYĆ POŻYTECZNA.

          > P.S.
          > piszesz
          > > te koszmarne upały odbierają ludziom ochotę na wszystko,
          > ???
          > Sprawdź, może u Ciebie kaloryfery grzeją, bo raczej nie jest dziś gorąco, by
          > odbierać ochotę. Przynajmniej jak chodzi o mnie.

          JASNE ŻE SPRAWDZIŁAM, BO MOJE PODZIELNIKI I MÓ PORTFEL MOGŁYBY TEGO NIE
          WYTRZYMAĆ !
          A TAK NA SERIO TO PO PROSTU ZASTANAWIAŁAM SIĘ DLACZEGO TAK WIELU LUDZI MA
          JAKIEŚ ALE, LECZ WOLI PONARZAKAĆ PO CICHU, A PUBLICZNIE SŁÓWKA NIE PISNIE !

          LUDZISKA PISZCIE CO WAS BOLI - W rsm OCZYWIŚCIE.
      • markpunk Re: co słychać w RSM ? 11.07.04, 18:27
        mona-lizak napisał:

        [cut...]
        > Gdzie indziej o RSM dalej ANI MRU MRU : strona internetowa do bani, w

        może wkońcu się to zmieni bo ZPCz na wniosek młodego gościa przyjęło
        odpowiednią uchwałę.

        > Wiadomościach Rudzkich co miesiąc jest co prawda jedna strona poświęcona RSM
        > ale to nie to o co chodzi : krzyżówki można znaleźć wszędzie a na maksymy i
        > powiedzonka ludowe szkoda miejsca !

        Jaka gazeta taka strona RSM :(

        > W czerwcowym wydaniu znalazłam coś co mnie poruszyło : w sprawozdaniu z
        > Zebrania Przedstawicieli Członków RSM była informacja o dizałaniach jakiejś
        > grupy wywrotowej, która chciała zdezorganizować przebieg zebrania. Jeśli ktoś
        > wie coś więcej na ten temat to niech tu napisze o co chodizło.

        Prześlij mi na email treść tej informacji też jestem jej ciekawy.

        > Przyznam że zabrzmiało mi to jak za starych dobrych Pe-eR-eLowskich lat kiedy
        > to wywrotowcy paraliżowali życie uczciwych i spokojnych obywateli.

        Nie wiem kto był tym wywrotowcem na ZPCz. Dajcie znać jestem bardzo ciekawy.

        > Wracając do tej jednej jedynej strony w WR to muszę Wam powiedzieć że od
        > znajomych wiem że niektóre spółdzielnie w sąsiednich miastach [Chorzów,
        > Katowice] wydają swoje własne gazetki, w których jest pełno ciekawych
        > informacji. I co najważniejsze są one bezpłatne, a i spółdzielnię niewiele
        > kosztują bo pełno w niej ogłoszeń i reklam !

        Takich gazetek jest pełno (np: ma PERSPEKTYWA w naszym mieście) ale po co taka
        gazetka. Kto by ją redagował ??
        Obawiam się że byłby to znowu kącik wzajemnej adoracji tak jak Wiadomości
        Rudzkie. Jak coś jest OK to dużo gadania o niczym, jak jest problem to lepiej o
        nim nie pisać. Po, co to komu.

        Poczekam na zmiany w witrynie RSM może tam coś pójdzie w dobrym kierunku.

        Pozdrawiam i achęcam do dalszej dyskusji
        • dolistowski "TO WIDAĆ, SŁYCHAĆ I CZUĆ !" 13.07.04, 22:51
          DOBRZE ŻE WRESZCIE COŚ SIĘ DZIEJE W TEJ MATERII - NOWA STRONA INTERNETOWA rsm
          TO BARDZO WAŻNA SPRAWA. BĘDZIE TO PRAWIDZIWY TEST DOBRYCH INTENCJI WŁADZ
          SPÓŁDZIELNI.

          UMOŻLIWIENIE SZYBKIEGO I OBSZERNEGO DOSTĘPU DO INFORMACJI O ŻYCIU SPÓŁDZIELNI,
          STATUTU, REGULAMINÓW, SPRAWOZDAŃ, PREZENTACJA OSÓB PEŁNIĄCYCH NAJWAŻNIEJSZE
          FUNKCJE, I WIELE INNYCH.

          JEDNAK MOIM ZDANIEM OPRÓCZ STRONY W INTERNECIE KONIECZNE JEST STWORZENIE
          SPOSOBU NA BARDZIEJ "MASOWY" DOSTĘP DO INFORMACJI - TAKIM MOGŁA BY BYĆ POMIMO
          WSZYSTKO nasza spółdzielcza gazetka, KTÓRA BĘDZIE W STANIE ZAGWARANTOWAĆ TAKI
          DOSTĘP DLA SZEROKIEJ RZESZY SPÓŁDZIELCÓW. TEŻ UWAŻAM ZE NA WYKUP STRONY RAZ NA
          MIESIĄC W wr SZKODA JEST PIENIĘDZY. PRZY DOBREJ WOLI SPRAWY TECHNICZNE I
          MERYTORYCZNE SĄ DO DOGADANIA.

          CO DO WYDARZEŃ NA OSTATNIM zpcz W CZERWCU TEGO ROKU TO CHYBA NIE JEST JUŻ ŻADNĄ
          TAJEMNICĄ, ŻE GRUPA OSÓB MAJĄCA BARDZO SILNE POPARCIE ZE STRONY WŁADZ
          SPÓŁDZIELNI czyli nasza lokalna "grupa utrzymająca władzię" Z LICZNYM GRONEM
          CZŁONKÓW RADY NADZORCZEJ, STORPEDOWAŁA oparte na statucie rsm ŻĄDANIE
          PRZEPROWADZENIA tajnych głosowan W SPRAWACH : PRZYJĘCIA SPRAWOZDAŃ RADY
          NADZORCZEJ I ZARZĄDU rsm ORAZ UDZIELENIA ABSOLUTORIUM DLA CZŁONKÓW ZARZĄDU rsm.

          W TEN SPOSÓB LUDZIE KTÓRZY NIEDAWNO TWORZYLI TEN STATUT, TERAZ SAMI ŁAMIĄ
          ZAWARTE W NIM ZAPISY, WYKORZYSTUJĄC DO TEGO UPRZYWILEJOWANĄ POZYCJĘ OSOBY
          PROWADZĄCEJ OBRADY zpcz [niestety znany tu PAN JÓZEF OSMENDA] ORAZ NA PODSTAWIE
          pseudo-opini I pseudo-interpratacji prawnych BĘDĄCYCH NA USŁUGACH
          ZARZĄDU "radców prawnych".

          GRUPA TA DOPROWADZIŁA DO BEZPODSTAWNEGO NIEUWZGLĘDNIENIA zagwarantowanego w
          statucie RSM prawa. PODJĘTE W SPOSÓB NIEZGODNY Z PRAWEM UCHWAŁY NIE POSIADAJĄ Z
          TEGO POWODU MOCY WIĄŻĄCEJ, CO ZRESZTĄ W NAJBLIŻSZYM CZASIE POTWIERDZI
          ODPOWIEDNIE ORZECZENIE SĄDU W TEJ WŁAŚNIE SPRAWIE.

          A CAŁA TA CHECA MA SWÓJ SENS W TYM, BY "DELEGACI" NA zpcz, KTÓRZY JEDNOCZEŚNIE
          SĄ PRACOWNIKAMI SPÓŁDZIELNI [CZYLI SŁUŻBOWO PODLEGAJĄCY ZARZĄDOWI] - A JEST ICH
          OK. 15-20 OSÓB [CZYLI OK. 25-30 % OGÓLNEJ LICZBY "DELEGATÓW"] - MOGŁY Z CZYSTYM
          SUMIENIEM DOKONAĆ OBIEKTYWNEJ OCENY PRAC ZARZĄDU.

          MAJĄ DO TEGO PRAWO - ZGODNIE ZE statutem rsm - ALE KTOŚ CHCE BY NIE KORZYSTALI
          Z TEGO PRAWA - BO PO CO ?
          • someany Re: "TO WIDAĆ, SŁYCHAĆ I CZUĆ !" 14.07.04, 09:10
            TAK , TO JEST CHORE, ŻE OSOBY KTÓRE SĄ PRACOWNIKAMI SPÓŁDZIELNI PRACUJĄ JAKO
            RADNI OSIEDLA. WYCHODZI NA TO ŻE POWINNI KONTROLOWAĆ SWOJĄ PRACĘ, ALE TAKŻE
            SWOJEGO PRACODAWCĘ CZYLI RSM, A WIADOMO W DZISIEJSZYCH CZASACH KAŻDY BOI SIĘ O
            PRACĘ I ŻADNA Z OSÓB KTÓRE SĄ JEDNOCZEŚNIE PRACOWNIKAMI RSM I RADNYMI OSIEDLA
            NIE PRZECIWSTAWI SIĘ SWOJEMU PRACODAWCY. DZIWI MNIE ŻE TAKIE OSOBY MAJA MORALNĄ
            ODWAGĘ KANDYDOWAĆ DO RAD OSIEDLA, PRZECIEŻ TO ŚMIERDZI Z DALEKA. NIKT NIE
            BĘDZIE SOBIE SRAŁ DO WŁASNEGO ŁÓŻKA.......
            • hepik1 Re: "TO WIDAĆ, SŁYCHAĆ I CZUĆ !" 14.07.04, 09:59
              Gdybym mógł cos zasugerować ,to sugerowałbym zapoznanie się z zasadami netykiety
              obowiązującej na forach internetowych.Jest ona dostępna tutaj:
              forum.gazeta.pl/forum/1,47474,1617503.html
              A tutaj pozwolę sobie zacytować jeden z podpunktów:
              Staraj się nie pisać wielkimi literami - w Internecie oznacza to, że krzyczysz.
              Nie nadużywaj także wykrzykników. Jeśli chcesz wyróżnić jakieś słowo lub zdanie
              w Twoim liście, możesz użyć *gwiazdek* lub _podkreślenia_
            • markpunk Re: "TO WIDAĆ, SŁYCHAĆ I CZUĆ !" 14.07.04, 20:49
              OK to wszystko racja
              Nie MOŻE być tak by osoba kontrolowana przez kierownika ADM lub Prezesa RSM
              była jednocześnie odpowiedzialna za nadzorowanie prac tych powyższych.
              W wielu przypadkach prowadzi to do utworzenia z Rad Osiedla pseudo związków
              zawodowych lub reprezentacji bez własnego zdania.

              Z drugiej jednak strony pracownik spółdzielni nadal jest _CZŁONKIEM_ RSM i jako
              takiemu należy mu się pełnia praw statutowych w tym czynne i _BIERNE_ prawo
              wyborcze. Dlatego na ZPCz wstrzymywałem się od głosu w głosowaniach
              dotykających tego problemu, bez względu na to jakie regulacje próbowały
              wprowadzić.

              A co do moralnego prawa... - te plus-minus 700pln każdemu się przyda :)
            • dolistowski Re: "TO WIDAĆ, SŁYCHAĆ I CZUĆ !" 17.07.04, 16:08
              someany napisała:

              > ....... ŻADNA Z OSÓB KTÓRE SĄ JEDNOCZEŚNIE PRACOWNIKAMI RSM I RADNYMI OSIEDLA
              > NIE PRZECIWSTAWI SIĘ SWOJEMU PRACODAWCY. DZIWI MNIE ŻE TAKIE OSOBY MAJA
              > MORALNĄ ODWAGĘ KANDYDOWAĆ DO RAD OSIEDLA, PRZECIEŻ TO ŚMIERDZI Z DALEKA. NIKT
              > NIE BĘDZIE SOBIE SRAŁ DO WŁASNEGO ŁÓŻKA.......

              O to właśnie chodzi, ale muszę przyznać że sprawa jest skomplikowana :

              1. zależność służbowa [przy bardzo silnej pozycji pracodawcy wobec pracownika]
              niestety nie sprzyja wydawaniu obiektywnej oceny przełożonych; powinno to być
              oczywiste jak to że 2+2=4, a nie jest?

              2. osobiście znam przykłady kiedy członkiami Rady Osiedla są bardzo dobrymi
              fachowcami w tym co robią, cieszą się przy tym szacunkiem i uznaniem
              mieszkańców, którzy widzą te osoby jako dobrych gospodarzy osiedli i jako osoby
              godne do ich reprezentowania w organach samorządowych - jest tu dylemat :
              wybrać "dobrego" ale pracownika spółdzielni czy też "marnego" byle nie był(a)
              związany służbowo ze spółdzielnią ?

              3. obecne zapisy statutu i decyzje ZPCz umożliwiają wszystkim członkom RSM
              kandydowanie do organów samorządowych, bez wzgledu na to czy są oni lub nie są
              pracownikami spółdzielni - wiele już razy ta sprawa była przedmiotem żywej
              dyskusji, ale zwycięzył pogląd, że uniemożliwienie pracownikowi RSM prawa do
              kandydowania będzie niezgodne z konstytucją RP i Kodeksem pracy; czy tak jest w
              rzeczywistości czas pokaże?

              4. co do oceny postawy moralnej - trudno się wypowiadać, jak widać powyżej
              różne są sytuacje i ta moralna odpowiedzialność nie jest chyba taka
              jednoznaczna; dużo większe znaczenie ma tu chyba odpowiednie uregulowania :
              wewnętrzne spółdzielcze i prawo powszechne np. Ustawa prawo spółdzielcze czy
              Ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych? - to one powinny rozstrzygnąć kwesie
              zależności służbowej i zagwarantować warunki do obiektywnej oceny władz
              spółdzielni przez jej pracowników ?

              Wszystko to prawda, ale problem konfliktu kompetencji dalej pozostaje. A w
              naszej spółdzielni jest bardzo dotkliwy - ponad 25 % delegatów na ZPCz to
              pracownicy RSM, i jest to bardzo duża "siła" głosów, która przy zręcznym
              sterowaniu może znacząco wpływać na najważniejsze decyzje, w tym ABSOLUTORIUM
              DLA ZARZĄDU - odkładają na czas głosowania na bok racje i interesy
              reprezentowanych przez nich członków spółdzielni, a skupiając się głównie na
              swoim prywatnym interesie - INTERESIE SŁUŻBOWYM [zresztą nie dziwię im się - są
              w końcu tylko ludźmi
          • markpunk Re: "TO WIDAĆ, SŁYCHAĆ I CZUĆ !" 14.07.04, 21:03
            dolistowski napisał:
            [cut...]
            >
            > CO DO WYDARZEŃ NA OSTATNIM zpcz W CZERWCU TEGO ROKU TO CHYBA NIE JEST JUŻ
            ŻADNĄ
            >
            > TAJEMNICĄ, ŻE GRUPA OSÓB MAJĄCA BARDZO SILNE POPARCIE ZE STRONY WŁADZ
            > SPÓŁDZIELNI czyli nasza lokalna "grupa utrzymająca władzię" Z LICZNYM GRONEM
            > CZŁONKÓW RADY NADZORCZEJ, STORPEDOWAŁA oparte na statucie rsm ŻĄDANIE
            > PRZEPROWADZENIA tajnych głosowan W SPRAWACH : PRZYJĘCIA SPRAWOZDAŃ RADY
            > NADZORCZEJ I ZARZĄDU rsm ORAZ UDZIELENIA ABSOLUTORIUM DLA CZŁONKÓW ZARZĄDU
            rsm.

            Czy ma rozumieć że to część Rady Nadzorczej była tymi Wywrotowcami, o których
            pisała MONA-LIZAK ??

            > W TEN SPOSÓB LUDZIE KTÓRZY NIEDAWNO TWORZYLI TEN STATUT, TERAZ SAMI ŁAMIĄ
            > ZAWARTE W NIM ZAPISY, WYKORZYSTUJĄC DO TEGO UPRZYWILEJOWANĄ POZYCJĘ OSOBY
            > PROWADZĄCEJ OBRADY zpcz [niestety znany tu PAN JÓZEF OSMENDA] ORAZ NA
            PODSTAWIE
            >
            > pseudo-opini I pseudo-interpratacji prawnych BĘDĄCYCH NA USŁUGACH
            > ZARZĄDU "radców prawnych".

            I tu jest pies pogrzebany - tych PATA... powinno się natychmiast zwolnić. W
            przygotowanych ustawach było mnóstwo błędó, ich opinie były mało czytelne a
            wielokrotnie sprawiały wrażenie, że oni nie znają nawet Statutu tylko dzielnie
            improwizują. Ale to jest moja prywatna opinia :(

            > GRUPA TA DOPROWADZIŁA DO BEZPODSTAWNEGO NIEUWZGLĘDNIENIA zagwarantowanego w
            > statucie RSM prawa. PODJĘTE W SPOSÓB NIEZGODNY Z PRAWEM UCHWAŁY NIE POSIADAJĄ
            Z
            >
            > TEGO POWODU MOCY WIĄŻĄCEJ, CO ZRESZTĄ W NAJBLIŻSZYM CZASIE POTWIERDZI
            > ODPOWIEDNIE ORZECZENIE SĄDU W TEJ WŁAŚNIE SPRAWIE.

            Obawiam się, ze nic tru się nie da wskórać. Głosowanie było i tak zadecydowała
            większość :(

            > A CAŁA TA CHECA MA SWÓJ SENS W TYM, BY "DELEGACI" NA zpcz, KTÓRZY
            JEDNOCZEŚNIE
            > SĄ PRACOWNIKAMI SPÓŁDZIELNI [CZYLI SŁUŻBOWO PODLEGAJĄCY ZARZĄDOWI] - A JEST
            ICH
            >
            > OK. 15-20 OSÓB [CZYLI OK. 25-30 % OGÓLNEJ LICZBY "DELEGATÓW"] - MOGŁY Z
            CZYSTYM
            >
            > SUMIENIEM DOKONAĆ OBIEKTYWNEJ OCENY PRAC ZARZĄDU.

            OK I co z tego?? Jeśli pozostali i tak głosują za absolutorium a o ile pamiętam
            to było 51 za, 0 przeciw i 3 wstrzymujące

            Bez komentarza...


            > MAJĄ DO TEGO PRAWO - ZGODNIE ZE statutem rsm - ALE KTOŚ CHCE BY NIE
            KORZYSTALI
            > Z TEGO PRAWA - BO PO CO ?


            Podczas głosowania za tajnym lub jawnym sposobem głosowania nie bardzo
            wiedziałem po czyjej stronie stanąć gdyż jako dorosły i odpowiedzialny człowiek
            zawsze potrafię jawnie wyrażać swoje zdanie i tajne głosowanie nic dla mnie nie
            zmienia.
            Ale rozumię argumenty tych którzy byli za i tych którzy byli przewciw.

            Przy okazji nasunęła mi się refleksja związana z filmem "REJS" - "A jaką metodą
            wybierzemy metodę głosowania..."

            Bez komentarza....

            • dolistowski Re: "TO WIDAĆ, SŁYCHAĆ I CZUĆ !" 17.07.04, 18:23
              Była kiedyś tak seria dowcipów o radiu erewań, a więc ....

              UWAGA, UWAGA ... TU RADIO EREWAŃ ... WITAMY NA ANTENIE ...

              PO PIERWSZE - PRIMO : nie wiem kogo miała na myśli mona-lizak gdy pisała o
              grupie wywrotowców, ani o kim pisze Zarząd RSM w swoim sprawozdaniu z ZPCz
              zamieszczonym w Wiadomościach Rudzkich [WR z dnia 16.06.204], wiem natomiast że
              29-ciu delegatów na ZPCz - a wśród nich 5-ciu członków Rady Nadzorczej, z
              panami Osmendą i Rózgą na czele, wystosowało niezgodny ze statutem RSM wniosek,
              a później używając swojej władzy i pseudo-prawniczych forteli uniemożliwili
              przeprowadzenie TAJNYCH GŁOSOWAŃ w sprawach :

              - PRZYHĘCIE SPRAWOZDANIA RADY NADZORCZEJ rsm ZA ROK 2003
              - PRZYJĘCIE SPRAWOZDANIA ZARZĄDU RSN za rok 2003
              - UDZIELENIE CZŁONKOM ZARZĄDU rsm ABSOLUTORIUM ZA ROK 2003

              Przeprowadzenie tajnego głosowania w tych sprawach jest zagwarantowane, zgodnie
              ze statutem RSM, na pisemne żądanie odpowiednio licznej grupy delegatów [nie
              wniosek - tylko żądanie, które nie podlega już żadnemu głosowaniu!!! ].

              Byłem świadkiem tych wydarzeń, więc wiem że żądanie takie zostało na piśmie
              zgłoszone - zaś ludzie których wcześniej wymieniłem, DOPIĘLI SWEGO [tu cytat z
              prowadzącego obrady Pana JÓZEFA OSMENDY : " ... i tak wyszło na NASZE ..."]

              PO DRUGIE - SECUNDO : kwestia tajności głosowania :
              - tu nie chodzi o bardziej lub mniej otwarty sposób wyrażania swoich myśli,
              tylko jest to jedyna forma głosowania w której swobodnie i obiektywnie mogą
              wypowiedzieć się PRACOWNICY RSM a było ich tam ok. 20 osób;
              - nie chodziło również o to by Zarząd tego absolutorium nie otrzymał, tylko o
              podstawowe zasady, które należy respektować bez względu na wszystko, a nie
              kierować się doraźnym i partykularnym interesem.

              JEST TO SPOSÓB DZIAŁANIA CHARAKTERYSTYCZNY DLA KAŻDEJ "grupy trzymającej
              władzię" ALE NIE MOŻE STAĆ SIĘ REGUŁĄ "by ta zmora nas nie zjadła".

              PO TRZECIE WRESZCIE : sprawa trafiła już do Sądu i Jego orzeczenie zadecyduje
              czy sporne uchwały podjęto zgodnie ze statutem, a jeżeli nie to konieczne
              będzie powtórzenie ZPCz w zakresie zaskarżonych uchwał.

              STATUT JEST PO TO BY GO PRZESTRZEGAĆ, TEGO WYMAGAĆ NALEŻY OD KAŻDEGO - TYM
              BARDZIEJ OD CZŁONKÓW RADY NARZORCZEJ, TYCH KTÓRZY STATUT TEN WSPÓŁTWORZYLI A
              TERAZ JUŻ CHYBA IM NIE PASUJE.

              "Temida wkrótce wyda werdykt sprawiedliwy ..."

              Marek Dolistowski
              • lswaczyna Re: "TO WIDAĆ, SŁYCHAĆ I CZUĆ !" 17.07.04, 21:30
                Pod pozwem podpisuję się obiema erękoma ale co do sprawiedliwego i szybkiego
                wyroku to mam mieszane uczucia. Jedynie świadomi członkowie RSM mają mozliwość
                rozkurzyć "grupę trzymających władze"- niestety SPÓDZIELCY albo o tym nie wiedzą
                albo są gotowi zrezygnować z swych praw za miske soczewicy ( sznapsa albo i dwa).
                Lyjo
                • markpunk Re: "TO WIDAĆ, SŁYCHAĆ I CZUĆ !" 22.07.04, 16:43
                  Coś tam wiedzą ale nie wiele mogą zrobić bo są stale manipulowani. Zresztą
                  dośwaidczył Pan tego na ZPCz kiedy wszelkie Pana wnioski były wypaczane i tak
                  przeformułowywane że traciły pierwotny sens a Pana wystąpienia były ośmieszane.
                  • lswaczyna Re: "TO WIDAĆ, SŁYCHAĆ I CZUĆ !" 28.07.04, 20:07
                    Bez względu na stosune do mojej osoby, moich poglądów, moich pomysłów jestem do
                    dyspozycji wszystkich członków RSM. Wiedzą jaką uzyskałem będąc członkiem RN
                    mam obowiązek dzielić się z tymi którzy za to niezle zapłacili.Mój adres - Ruda
                    Śląska 3 ul.Latki 6c/15 tel.148-33-06, 0502 659 749.
              • markpunk Re: "TO WIDAĆ, SŁYCHAĆ I CZUĆ !" 27.07.04, 22:07
                dolistowski napisał:

                > Przeprowadzenie tajnego głosowania w tych sprawach jest zagwarantowane,
                zgodnie
                >
                > ze statutem RSM, na pisemne żądanie odpowiednio licznej grupy delegatów [nie
                > wniosek - tylko żądanie, które nie podlega już żadnemu głosowaniu!!! ].
                >
                Zgadza się stwierdza to jednoznacznie §26 punkt 2 statutu RSM ale jak widać po
                tym zajściu alba Rada Nadzorcza (z przewodniczącym ZPCz na czele) go nie zna
                albo ma go głęboko w d...

                A pozatym gdzie wtedy byli nasi wspaniali prawnicy - spali? albo też nie
                czytali statutu? i w związku z tym nie porafili zająć stanowiska :(
              • markpunk Re: "TO WIDAĆ, SŁYCHAĆ I CZUĆ !" 11.10.04, 20:29
                dolistowski napisał:

                [cut..]
                > PO TRZECIE WRESZCIE : sprawa trafiła już do Sądu i Jego orzeczenie zadecyduje
                > czy sporne uchwały podjęto zgodnie ze statutem, a jeżeli nie to konieczne
                > będzie powtórzenie ZPCz w zakresie zaskarżonych uchwał.
                >
                > "Temida wkrótce wyda werdykt sprawiedliwy ..."
                >

                Czy ktoś wie jaki jest ten werdykt? Czy sprawa umożona, zakończona czy nadal w
                toku?
                Proszę o informacje.
    • jozefosmenda Re: i po co ta ściema p.Dolistowski i S-ka? 30.07.04, 20:48
      Witam wszystkich po moim urlopie a zwłaszcza tych zainteresowanych .
      Nie jestem zbytnio zaskoczony treścią i formą tej pisaniny bo zakładałem, że
      w tym kierunku właśnie ona się potoczy. Była to tylko kwestia czasu.
      Tak, że słusznie panowie określiliście to podtematem p.t. To widać ,słychać i
      czuć bo zrobiła się już taka kupa, że słowa : śmierdzi, fetor, capi, gnojówa
      itp. nie mają tu już zastosowania.
      ***Zdaję sobie sprawę że internetowa dyskusja być może nie jest dla Was
      odpowiednim miejscem na roztrząsanie spraw spółdzielni, ale do chwili obecnej
      inna forma swobodnej dyskusji nie powstała.*** – to są pańskie słowa panie
      Dolistowski a więc rozpoczynając tą swobodną dyskusję kłamie pan w bezczelny
      sposób i manipuluje faktami .
      Myślałem ,że jak kolejny rok zaszczyci pan swoją obecnością wszystkie lub
      prawie wszystkie Zebrania Grup Członkowskich + ZPCz to czegoś się pan nauczy
      ale niestety tylko myślałem. No ale przecież człowiek uczy się przez całe życie
      więc nic straconego!

      ***Jest czas na rzeczową dyskusję i chyba warto ją podjąć, a nie tylko
      deklarować dobre chęci w tym zakresie.*** – to następne pańskie wystąpienie.
      Mnie o to właśnie chodzi by ta dyskusja była rzeczowa na temat RSM jak n.p. :
      1.Jak odzyskać kwotę prawie 9 mln zł. od członków RSM,którzy z różnych przyczyn
      nie płacą czynszu a spółdzielnia jest instytucją non profit i roku
      obrachunkowego nie może zakończyć ani stratą ani zyskiem ?
      2.Jak spowodować by wszyscy troszczyli się i dbali o majątek spółdzielni, jak
      zadbać o czyste piwnice i klatki schodowe, jak wyeliminować załatwianie
      potrzeb fizjologicznych przez psy na naszych trawnikach. kwietnikach i
      obejściach ? .
      3.Jak wyeliminować kradzieże różnych elementów z metali
      kolorowych ,niejednokrotnie całych drzwi ,kratek, kabli, barierek, koszy na
      śmieci itp.?
      4.Jak wyeliminować dewastację naszych obiektów, placów zabaw, domofonów,
      urządzeń dźwigowych i innych,
      5.W jaki sposób zagospodarować wolne lokale użytkowe by nie przynosiły strat
      tylko zyski?
      6.Jak najlepiej rozwiązać sprawy związane z termomodernizacją budynków,wymianą
      okien, wymianą sieci wodociągowych, kanalizacyjnych i grzewczych, usunięciem
      acekolu i.t.d, i.t.d., i.t.d.?

      Nurtuje mnie jeszcze szereg innych zagadnień ale na razie będę się
      ustosunkowywał do poruszonych tutaj spraw przez pana i innych niewątpliwie
      zdolnych osobników.
      ***Tak samo POZOSTALI CZŁONKOWIE RADY NARZORCZEJ - czy nie macie nic do
      powiedzenia. Pełniąc te funkcje reprezentujecie wszystkich członków naszej
      spółdzielni i ponosicie odpowiedzialność za to co się dzieje w RSM.***

      odp: widocznie nie mają dostępu do internetu ,nie mają czasu lub kto wie?…


      ***Zbyt często zdarza się że niewygodne tematy się kasuje, a niewygodnych ludzi
      kreuje się na oszołomów lub pieniaczy, poprzez ich ośmieszenie lub dezawuację
      ich opinii.***
      odp: czyżby pan uważał się za niewygodnego człowieka?
      c.d.n.

      • markpunk Re: i po co ta ściema p.Dolistowski i S-ka? 30.07.04, 22:51
        jozefosmenda napisał:

        > Mnie o to właśnie chodzi by ta dyskusja była rzeczowa na temat RSM jak n.p. :
        > 1.Jak odzyskać kwotę prawie 9 mln zł. od członków RSM,którzy z różnych
        przyczyn
        >
        > nie płacą czynszu a spółdzielnia jest instytucją non profit i roku
        > obrachunkowego nie może zakończyć ani stratą ani zyskiem ?

        Zastanówmy się:
        1. może by tak zobligować Rady Osiedla do większego zaangażowania w kontakty z
        dłużnikami.
        2. Naliczać ustawowe odsetki za każde opóźnienie (oraz odsetki od odsetek) tak
        by nieopłacało się nie płacić czynszów.
        3. Zastanowić sytemem gratyfikacji dla osób które terminowo opłacają czynsz w
        jakimś okresie - może bardziej opłaca się dać nagrodę odpowiedzialnym
        spółdzielcom niż marnować pieniądze na ściąganie zadłużenia z tych mniej
        rzetelnych.
        Proszę zwrócić uwagę na system promocji w HiperMarketach - ludzie są skłonni za
        dosłownie pare złotych poświęcić czas, nerwy etc... tylko by coś zaoszczędzić.
        Ja zdaję sobie sprawę z tego, że płacenie czynszu jest statutowym obowiązkiem
        członka RSM ale w tak trudnych czasach warto szukać systemu, który byłby
        optymalny. Wiele firm chandlowych udziela ekstra rabatów kontrahentom, którzy
        terminowo regulują należności ale wystarczy jeden poślizg i te rabaty się
        kończą i znów trzeba wykazać się w jakimś okresie czasu odpowiedzialnością. Na
        ZPCz ta sprawa została od razu przekreślona ale może teraz na forum uda się ją
        spokojnie i rzeczowo przeanalizować.
        4. Ściągać naleźności w formie robót publicznych, np: malowanie klatek, piwnic,
        opieka nad klombami przy budynkach etc..

        Pozdrawiam i zachęcam do dalszej dyskusji, bo mi (mam nadzieje że Panu również)
        zależy tylko na dobrze Spółdzielców i całej RSM a nie tylko na diecie.



        > 2.Jak spowodować by wszyscy troszczyli się i dbali o majątek spółdzielni, jak
        > zadbać o czyste piwnice i klatki schodowe, jak wyeliminować załatwianie
        > potrzeb fizjologicznych przez psy na naszych trawnikach. kwietnikach i
        > obejściach ? .
        > 3.Jak wyeliminować kradzieże różnych elementów z metali
        > kolorowych ,niejednokrotnie całych drzwi ,kratek, kabli, barierek, koszy na
        > śmieci itp.?
        > 4.Jak wyeliminować dewastację naszych obiektów, placów zabaw, domofonów,
        > urządzeń dźwigowych i innych,
        > 5.W jaki sposób zagospodarować wolne lokale użytkowe by nie przynosiły strat
        > tylko zyski?
        > 6.Jak najlepiej rozwiązać sprawy związane z termomodernizacją
        budynków,wymianą
        > okien, wymianą sieci wodociągowych, kanalizacyjnych i grzewczych, usunięciem
        > acekolu i.t.d, i.t.d., i.t.d.?
        >
        > Nurtuje mnie jeszcze szereg innych zagadnień ale na razie będę się
        > ustosunkowywał do poruszonych tutaj spraw przez pana i innych niewątpliwie
        > zdolnych osobników.
        > ***Tak samo POZOSTALI CZŁONKOWIE RADY NARZORCZEJ - czy nie macie nic do
        > powiedzenia. Pełniąc te funkcje reprezentujecie wszystkich członków naszej
        > spółdzielni i ponosicie odpowiedzialność za to co się dzieje w RSM.***
        >
        > odp: widocznie nie mają dostępu do internetu ,nie mają czasu lub kto wie?…
        > ;
        >
        >
        > ***Zbyt często zdarza się że niewygodne tematy się kasuje, a niewygodnych
        ludzi
        >
        > kreuje się na oszołomów lub pieniaczy, poprzez ich ośmieszenie lub dezawuację
        > ich opinii.***
        > odp: czyżby pan uważał się za niewygodnego człowieka?
        > c.d.n.
        >
        • jozefosmenda Re: coś o śmiechu 01.08.04, 16:17


          ***Jednak nie wiadomo dlaczego [właściwie to wiadomo, ale cicho-sza] Rada
          Nadzorcza RSM liczy nie 7 lecz 9 osób [dwóch dodatkowych członków RN wybiera
          ZPCz]. ! Przyczyn takiego stanu rzeczy wydaję się trudno dociekać, jest jak
          jest, a wszystko należy robić zgodnie z "... logiką i rozsądkiem, tak żeby się
          nie ośmieszać ..." [cytat z prowadzącego obrady ZPCZ przewodniczącego RN pana
          Józefa Osmendy]. Ten przypadek pokazuje że LICZBA CZŁONKÓW RADY NADZORCZEJ RSM
          nie licuje niestety z żadną logiką czy nawet rozsądkiem, jest za to powodem do
          śmiechu.***
          odp: zanim ja zostałem członkiem RN to wg §.25 starego statutu liczyła ona 12
          osób. W tym aż 5-ciu z nich było wybieranych na ZPCz !To na mój wniosek skład
          ten został zmniejszony.Obecny zapis w statucie jest przemyślany i logiczny.
          W RN działają 3 komisje minimum trzy osobowe. Jeżeli przewodniczący nie
          zasiada w żadnej to przynajmniej jeden z członków rady musi zasiadać w dwóch.
          Jeżeli komisje są bardziej liczne to następuje powielanie stanowisk w komisjach
          i zwichrowanie ich pracy w zakresie podejmowanych decyzji.Poprzednią kadencję
          pracowaliśmy w 8 osób i były na początku tylko dwie komisje .Tak było do czasu
          dopóki nie zakwestionował tego lustrator i musieliśmy rozbić komisje GZM i
          Kultury na dwie odrębne.A więc trzy są wymagane przez lustratora! Najbardziej
          prawidłowym rozwiązaniem byłaby Rada 10-cio osobowa i w tym kierunku należy
          dążyć do zmiany statutu szanowny panie magistrze bo tak pokazuje dotychczasowe
          doświadczenie.W Spółdzielni Mieszkaniowej Piekary, która jest trzy razy
          mniejsza od naszej w RN zasiada 17 osób, (to moim zdaniem zdecydowanie za
          dużo)! We wiekszych spółdzielniach (podobnych do naszej) Składy RN są
          liczniejsze niż u nas.
          Rada Nadzorcza jest organem kontroli i nadzoru w stosunku do działalności całej
          spółdzielni a nie w stosunku do danej administracji. Nie może zatem członek RN
          transponować na posiedzenia rady tego czego żąda od niego Rada Osiedla ponieważ
          każda administracja jest autonomicznym organem spółdzielni. W przypadku jeżeli
          uchwała RO zostanie podjęta niezgodnie z prawem, na niekorzyść spółdzielni Rada
          nadzorcza taką uchwałę może uchylić, odwrotnie nigdy. Natomiast po to wybiera
          się członków RN na poszczególnych grupach by każda ADM miała w niej swojego
          przedstawiciela. Są spółdzielnie gdzie członków RN wybiera się wszystkich na
          ZPCz. Takie wybory moim zdaniem nie są demokratyczne!
          Jeszcze jedno: to Rada Nadzorcza może na wniosek Zarządu dokonać podziału
          spółdzielni na grupy członkowskie-administracje i w przypadku jakiejkolwiek
          zmiany w tej materii liczba członków RN bez konieczności zmiany statutu też
          będzie się zmieniać. Tylko, że jest to obecnie całkowicie niepotrzebne i
          ekonomicznie nieuzasadnione.

          Natomiast co do śmiechu to jest takie powiedzenie, że ten się śmieje co się
          ostatni śmieje!
          c.d.n.
          • dolistowski Re: coś o śmiechu ..... czyli CZESKI FILM 02.09.04, 11:38
            Mnie nie interesuje historia, przynajmniej w zakresie jak to kiedyś z Radą
            Nadzorczą bywało !
            --------------------------------------------------------------------------------
            Pan Józefie, pisze Pan tak : *** Obecny zapis w statucie [dot. 9-cio osobowego
            składu RN – przypis autora] jest przemyślany i logiczny. ***

            A zaledwie kilka wersów dalej znalazłem takie Pańskie słowa : *** Najbardziej
            prawidłowym rozwiązaniem byłaby Rada [Nadzorcza – przypis autora] 10-cio
            osobowa i w tym kierunku należy dążyć do zmiany statutu ... ***

            Mówię otwarcie : ani jednego, ani drugiego wariantu nie uważam za właściwy.
            Niestety, dokonane przez Pana uzasadnienie uważam po prostu za nietrafione.
            Nie można przecież przyjmować , że jedynym powodem z którego RN działa w takiej
            formy organizacyjnej miałyby być wnioski z protokołu kontroli lustracyjnej.
            Uzasadnię dlaczego !

            Można by w tym miejscu zapytać : a skąd w ogóle ma wynikać konieczność
            istnienia Komisji wewnątrz Rady Nadzorczej ?

            W całym tym opisie, który został przytoczony przez Pana zabrakło mi informacji,
            że żadna z dwóch podstawowych ustaw, regulujących funkcjonowanie spółdzielni
            mieszkaniowych w Polsce, nie obliguje do tworzenia Komisji w Radzie Nadzorczej.
            Ich istnienie wynika tylko i wyłącznie z wewnętrznych uregulowań danej
            spółdzielni.

            Tak więc fakt istnienia 3 komisji w RN RSM jest dopuszczalną [ale nie
            konieczną] formą organizacji pracy RN, i jako taka, stanowi wewnętrzną funkcję
            tego organu.

            Natomiast sprawą do dyskusji pozostaje, czy taki układ organizacyjny jest
            właściwy i czy sprawnie działa. Mnie osobiście trudno dokonać rzetelnej oceny
            w tym zakresie, więc nie będę tego czynił.

            Z pewnością jednak istniejący układ organizacyjny RN nie może być punktem
            wyjścia, który ma determinować ilość członków Rady Nadzorczej.
            --------------------------------------------------------------------------------
            W odniesieniu do przykładu spółdzielni z Piekar Śląskich, mogę powiedzieć
            tylko tyle, że każda spółdzielnia kształtuje swoje organy w najbardziej
            optymalny dla siebie sposób. Dla odmiany ja podam taki przykład : jedna
            z katowickich spółdzielni posiada RN liczącą ponad 40 osób. A dodatkowo,
            każdy jej członek posiada swojego indywidualnego zastępcę.

            Przykład ten obrazuje dobrze, że możliwe są różnorakie warianty organizacyjne w
            zakresie formy działania RM w spółdzielniach mieszkaniowych.
            --------------------------------------------------------------------------------
            Wbrew temu co Pan Józef Osmenda napisał, dobrze znam kompetencje RN i nigdy
            nie sugerowałem, aby członkowie RN skupiali się na tym aby przenosić na jej
            forum problemy związane lub zgłaszane przez ich „macierzyste” Rady Osiedla.

            Sens mojej wypowiedzi jest taki, że demokratyczny charakter RN wiąże się m.in.
            z tym, że członkowie RN są bezpośrednimi przedstawicielami Grup Członkowskich
            w tym organie. I chociażby w ten sposób, niejako automatycznie, wnoszą oni do
            tego organu oczekiwania i problemy nurtujące tych a nie innych członków
            spółdzielni. Z jednym tylko zastrzeżeniem, że ich punkt odniesienia do tych
            spraw powinien być bardziej ogólny i całościowy.
            --------------------------------------------------------------------------------
            Pisze Pan , że istnieją spółdzielnie, które wszystkich członków RN wybierają na
            ZPCz. *** Takie wybory moim zdaniem nie są demokratyczne. *** [cyt. za Józefem
            Osmenda].

            Podzielam ten pogląd. Moim skromnym zdaniem ZPCz RSM powinno być pozbawione
            prawa do wybierania Członków Rady Nadzorczej, nawet jeżeli chodzi „tylko”
            o dwóch członków RN – jak to jest obecnie w RSM.

            Chciałbym poznać jeszcze inne merytoryczne argumenty za tym żeby :
            - dalej było tak jak jest obecnie, czyli 9 osób w RN ?
            - czy ma być ich 10-ciu – do czego chce Pan dążyć [poza tym że 3 x 3 + 1 = 10].

            Moim zdaniem 7 osobowa RN, tj. po jednym członku RN z każdej Grupy
            Członkowskiej, jest rozwiązaniem jasnym czytelnym.
            I to ono powinno być kierunkiem zmian w Statucie RSM.

            Z wyrazami szacunku

            Marek Dolistowski
              • mirellla do osi-risa 19.04.05, 07:46
                cześć szanowny kolego. Nie pamiętam gdzie pisałeś o przeprowadzce na Fryna do
                nowego mieszkania. Więc posługuję się tym wątkiem (bo ma w tytule coś wspólnego
                z mieszkaniami) aby Cię spytać czy już jesteś szczęśliwym mieszkańcem Fryny i
                posiadaczem nowo wyremontowanego mieszkania??
                • osi-ris mire3x"L"a 20.04.05, 14:01
                  tja.. mieszkanie wyremontowane - ale kto by się teraz pchał do betonowej
                  szuflandii..
                  parkingu tam "niet" syf kiła i mogiła... to ktoś ładnie zapakował gów... - mam
                  na myśli wieżowiec na frynie.
                  smutna prawda

                  --
                  ludzie się zmieniają..
                  • mirellla Re: do osi-risa 16.06.05, 07:55
                    osi-ris napisał:

                    > tja.. mieszkanie wyremontowane - ale kto by się teraz pchał do betonowej
                    > szuflandii..
                    > parkingu tam "niet" syf kiła i mogiła... to ktoś ładnie zapakował gów... - mam
                    > na myśli wieżowiec na frynie.
                    > smutna prawda

                    Witam sznownego osi-risa
                    miałam i nadal mam obrzymie problemy z komputerem, łącznością internetową
                    itd.itd. stąd dopiero dziś odpowiadam.
                    cieszę się wraz z Tobą z zakończonego remontu Twego mieszkania.
                    Ale z wypowiedzi tej i jak dobrze sobie przypominam kilku innych, odnoszę
                    wrażenie, że ogólnie nie jesteś zadowolony z tego mieszkania. Więc trochę mnie
                    dziwi po co w ogóle nabyłeś to mieszkanie? No chyba, że dostałeś je w spadku
                    lub w formie darowizny. I ten remont. Nie mieszkasz tam a remontujesz? Chyba że
                    dla dzieci Twoich. To rozumię.
                    Co do wieżowca prezentuje się przecież ładnie, ale zgadzam się że miejsce na
                    parkingu trudno znaleźć.
                    pozdrawiam
            • markpunk Re: coś o śmiechu ..... czyli CZESKI FILM 04.09.04, 22:16
              dolistowski napisał:
              >
              > Moim zdaniem 7 osobowa RN, tj. po jednym członku RN z każdej Grupy
              > Członkowskiej, jest rozwiązaniem jasnym czytelnym.
              > I to ono powinno być kierunkiem zmian w Statucie RSM.
              >

              To również nie jest dobre rozwiązanie gdyż przy takim ujęciu w dalszym ciągu
              jedno z osiedli (myslę tu o Halembie - ale równie dobrze mogłyby to być
              Kochłowice) zostaje pozbawione swojego przedstawiciela w Radzie Nadzorczej.
              Generalnie powinno dojść do rozdzielenia administracji nr 4 na dwie osobne co
              dawałoby sprawiedliwy podział miejsc w RN.

              Pisałem już o tym w postcie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
              f=261&w=13797945&a=14899475 i aby się nie powtarzać zachęcam (tych, którzy
              jeszcze tego nie zrobili) do jego przeczytania.
              • dolistowski Re: coś o śmiechu ..... czyli CZESKI FILM 11.09.04, 22:59
                Chciałbym się odnieść do wypowiedzi <<markpunk>> w ten sposób.

                Dla mnie punktem odniesienia do zasad, które ja proponuję jest obecny układ
                organizacyjny RSM.

                Nie chciałbym teraz polemizować na tym czy zasadne jest dokonanie "rozwodu"
                pomiędzy Kochłowicami a Halembą. Jedynie zwracam uwagę na fakt iż ważna jest
                moim zdaniem repreentatywność organu samorządowego jakim jest Rada Nadzorcza.
                Jej zachowanie jest niezwykle ważne i w chwili obecnej jest ona mnie więcej
                utrzymana.

                Natomiast w sytuacji wyobrębnienia się Kochłowic, a za nią w ten sam sposób
                rozdział Bielszowic od Wirka, może spowodować powstanie nowych a stosunkowo
                mało licznych Grup Członkowskich które również chciałyby mieć swojego
                przedstawiciela w RN.

                Gdyby miało dojść do takiej sytuacji, to uważam że konieczne byłoby dokonanie
                zmian w sposobie wybierania RN

                cdn
                • dolistowski Re: coś o śmiechu ..... czyli CZESKI FILM 11.09.04, 23:40
                  "przepraszamy za przerwę, kłopoty z łącznością wystąpiły poza granicami naszego
                  kraju"

                  pozwolę sobie dokończyć zaczętą myśl :

                  Otóż gdyby nastąpiło znaczne zróżnicowanie Grup Członkowskich pod względem
                  liczebności członków RSM, konieczna byłyby zmiany : zarówno w zakresie ogólnej
                  liczby członków RN oraz w sposobie rozdziału miejsc w RN pomiędzy poszczególne
                  Grupy Członkowskie. Należałoby wypracować system który zapewniłby
                  proporcjonalną reprezentację w RN.

                  Jednak trzebaby zrobić to z głową, by pomimo wszystko, nie mnożyć liczby
                  członków RN w sposób nadmierny. Jestem bowiem zdania, że bardziej sprawnym i
                  skutecznym rozwiązaniem jest RN licząca ostatecznie mniej więcej tyle ile
                  obecnie - może nawet ze wskazaniemm na mniej.

                  Przyjęte rozwiązanie musi być zgodne z regułami demokracji a jednocześnie
                  powinno być optymalne z punktu widzenia organizacji pracy i realizacji zadań
                  stojących przed RN.

                  Dalej podtrzymuję zdanie, że przy obecnym układzie 7 Grup Członkowskich liczba
                  członków RN powinna wynosić 7 osób, tj. po jednej osobie reprezentującyej swoją
                  Grupę Członkowską.

                  Należy możliwie jak najszyciej dokonać odpowiednich zmian w statucie, aby na
                  zakonczenie obecnej kadencji było możliwe wybrać RN już wg nowych reguł.

                  Marek Dolistowski
        • markpunk O dłużnikach 05.08.04, 21:31
          5. Proponuję osoby z większym zadłużeniem wpisywać do Krajowego rejestru Długów
          i nadać temu odpowiednio duży rozgłos by było to przestrogą dla innych. po
          takiej operacji nieuczciwy lokator będzie miał wiele problemów z dostaniem
          kredytu na nowy odtwarzacz DVD czy 29" telewizor. Gdy bank zablokuje mu debet w
          rachunku to szybko pójdzie po rozum do głowy i spłaci zadłużenie.

          Tak ja uważam a co wy o tym sądzicie.
          • markpunk Tak jak myślałem ... :( 09.08.04, 18:19
            Niestety widzę, że wszyscy chętnie biora udził w pyskówkach i "wrzucaniu sobie
            do pieca" a na rzeczową dyskusję nad konkretnymi pomysłami brakuje miejsca.
            Mam głęboką nadzieję, że to sie zmieni.

            Wszyscy w RSM mówią o problemie dłużników, ale jak padają jakieś propozycje
            rozwiązań to brak głosów za jak i przeciw nim.

            To skłania mnie do przypuszczenia, że nie ma takiego problemu a rozmowa o tym
            toczy się tylko po to by odwrócić uwagę od innych naprawdę istotnych spraw...
                    • markpunk Re: Tak jak myślałem ... :( 11.08.04, 06:14
                      Nie wiedziałem. Skoro są dostępne w dyrekcji to czemu nie moga być wysyłane z
                      automatu do Rad Osiedla by były dostępne na administracji i by RO na bieżąco
                      orientowały się w tym co dzieje się na górze.

                      Ale najważniejsze, że jest możliwość wglądu.

                      Dziękuję.
                      • lswaczyna Re: Tak jak myślałem ... :( 11.08.04, 13:10
                        RN obecnej kadencji uznała, iż dla dobra demokracji jest by RO i pozostali
                        członkowie (wspólnicy) lepiej zbyt wiele nie wiedzieli. Niewiedza co prawda nie
                        boli ale zato wiele kosztuje. Np: kto ze spódzielców wie ile kosztowały nas
                        rządy pana Prezesa G. i uwczesnych członków RN i co omni dziś robią.
                        L.S.
                        • markpunk Re: Tak jak myślałem ... :( 11.08.04, 17:39
                          lswaczyna napisał:

                          > RN obecnej kadencji uznała, iż dla dobra demokracji jest by RO i pozostali
                          > członkowie (wspólnicy) lepiej zbyt wiele nie wiedzieli. Niewiedza co prawda
                          ni
                          > e
                          > boli ale zato wiele kosztuje.

                          no i dlatego na www.rsm.com.pl nadal nic nie ma :(

                          >Np: kto ze spódzielców wie ile kosztowały nas
                          > rządy pana Prezesa G. i uwczesnych członków RN i co omni dziś robią.


                          Nie mam pojęcia gdyż:
                          1. byłem za młody i sie tym nie interesowałem
                          2. nie ma (lub jest bardzo utrudniony) dostępu do informacji.

                          Proszę o informację, chętnie się dowie.
                          • lswaczyna Re: Tak jak myślałem ... :( 12.08.04, 08:47
                            Moja wiedza jest wtórna dlatego trzeba zapytać kogoś z ówczesnych
                            przedstawicieli członków czym się kierowali udzielając absolutorium zarządowi i
                            wpuszczając w straty ponad milion DM. (nielegalnia wywiezione w torbie)
                            Każdy członek spółdzielni ma prawo otrzymać w dyrekcji wykaz członków zarządu,
                            RN, i przedstawicieli za każdy interesujący go okres.
                            L.S.
                            PS.
                            Radze zwracać się o wszystko na piśmie
                            L.S.
      • dolistowski Kto ściemnia, ten ściemnia ! *część 1* 18.08.04, 12:39
        Jestem zwykłym szeregowym członkiem spółdzielni i to nie ja podejmuję
        najważniejsze decyzje związane z jej funkcjonowaniem. Ale decyzje te dotyczą
        mnie osobiście i tych kilkanaście tysięcy pozostałych członków RSM – i z tego
        właśnie powodu są dla mnie bardzo ważne i wyjątkowo bliskie. A to już powód
        wystarczający by im się bacznie przyglądaćj.


        ozefosmenda napisał:

        *** Witam wszystkich po moim urlopie a zwłaszcza tych zainteresowanych . Nie
        jestem zbytnio zaskoczony treścią i formą tej pisaniny bo zakładałem, że w tym
        kierunku właśnie ona się potoczy. Była to tylko kwestia czasu. Tak, że słusznie
        panowie określiliście to podtematem p.t. To widać ,słychać i czuć bo zrobiła
        się już taka kupa, że słowa : śmierdzi, fetor, capi, gnojówa itp. nie mają tu
        już zastosowania. ***

        odp. : To nie jest moja wina, że sprawy spółdzielcze są bardzo trudne i
        skomplikowane, a sprawy RSM w szczególności. Dręczy mnie wątpliwość, czy aby
        stopień ich zagmatwania nie osiągnął poziomu powodującego, że osobom trzecim –
        takim jak ja – lepiej ich nie dotykać? Parafrazując słowa Pana Józefa Osmendy :
        jeżeli ta „kupa” jest jak „fetor, gnojówa, itp.” i „śmierdzi, capi” to ma Pan,
        Panie Józefie w tym swój niewątpliwy udział i tkwi Pan w tym, na własne
        życzenie, aż po same uszy.


        *** [***Zdaję sobie sprawę że internetowa dyskusja być może nie jest dla Was
        odpowiednim miejscem na roztrząsanie spraw spółdzielni, ale do chwili obecnej
        inna forma swobodnej dyskusji nie powstała.***] – to są pańskie słowa panie
        Dolistowski a więc rozpoczynając tą swobodną dyskusję kłamie pan w bezczelny
        sposób i manipuluje faktami. ***

        odp. : Swoich słów nie muszę się wypierać – bo nikt nie zmusza mnie pisać na
        forum publicznym i nikt nie każe podpisywać się po tym co piszę swoim imieniem
        i nazwiskiem. Jednak przyzwoitość nakazuje, że przy korzystaniu z cudzych słów –
        Panie Józefie – nie wyczynia się takich akrobacji, jakich to się Pan tutaj
        dopuszcza. Użyty przez Pana cytat z mojej wypowiedzi jest wybitnie wybiórczy i
        wyrwany z kontekstu [patrz : mój post z dnia 17.07.2004], a udzielona odpowiedź
        jest nie na temat. Swoją drogą chciałbym uzyskać wyjaśnienia, na czym według
        Pana, w tym przypadku polega zarzucone mi kłamstwo i manipulacja?

        Wysunięte wobec mojej osoby oskarżenia i równoczesna „wolna amerykanką” z
        doborem cytatów i odpowiedzi - to właśnie jest MANIPULACJA której dopuszcza się
        Pan tutaj osobiście, w dodatku robiąc to publicznie. Stawia to Pańską
        wiarygodność pod dużym znakiem zapytania.


        *** Myślałem,że jak kolejny rok zaszczyci pan swoją obecnością wszystkie lub
        prawie wszystkie Zebrania Grup Członkowskich + ZPCz to czegoś się pan nauczy
        ale niestety tylko myślałem. No ale przecież człowiek uczy się przez całe życie
        więc nic straconego! ***

        odp. : Jest prawdą, że na zaproszenie moich bliskich znajomych i członków
        rodziny uczestniczyłem w 2003 i 2004 roku jako gość [obserwator bez prawa
        głosu - zgodnie ze Statutem RSM] w niektórych Zebraniach Grup Członkowskich
        oraz w obydwu ostatnich ZPCz. Z tego co się orientuję, nie jest to zakazane,
        wręcz przeciwnie raczej. Tym bardziej że korzystam w ten sposób z
        przysługujących mi praw członkowskich RSM. I co najważniejsze zamierzam
        korzystać z nich nadal – czy się to komuś podoba czy też nie!

        Korzystając z okazji składam podziękowania Panu Józefowi Osmendzie za
        autentyczną troskę o mój stan wiedzy spółdzielczej. Jednocześnie pragnę
        solennie zapewnić, że zdobyte w ten sposób wiedza i
        doświadczenie „spółdzielcze” będę się starał stosownie wykorzystać – również,
        bez względu na to, czy to będzie [albo nie] zgodne z interesami kogokolwiek!

        Z poważaniem

        Marek Dolistowski

        cdn
      • dolistowski Kto ściemnia, ten ściemnia ! *część 2* 18.08.04, 15:26
        jozefosmenda napisał:

        *** [***Jest czas na rzeczową dyskusję i chyba warto ją podjąć, a nie tylko
        deklarować dobre chęci w tym zakresie.***] – to następne pańskie wystąpienie.
        Mnie o to właśnie chodzi by ta dyskusja była rzeczowa na temat RSM jak n.p. :
        1.Jak odzyskać kwotę prawie 9 mln zł. od członków RSM,którzy z różnych przyczyn
        nie płacą czynszu a spółdzielnia jest instytucją non profit i roku
        obrachunkowego nie może zakończyć ani stratą ani zyskiem ?
        2.Jak spowodować by wszyscy troszczyli się i dbali o majątek spółdzielni, jak
        zadbać o czyste piwnice i klatki schodowe, jak wyeliminować załatwianie
        potrzeb fizjologicznych przez psy na naszych trawnikach. kwietnikach i
        obejściach ? .
        3.Jak wyeliminować kradzieże różnych elementów z metali kolorowych,
        niejednokrotnie całych drzwi ,kratek, kabli, barierek, koszy na śmieci itp.?
        4.Jak wyeliminować dewastację naszych obiektów, placów zabaw, domofonów,
        urządzeń dźwigowych i innych,
        5.W jaki sposób zagospodarować wolne lokale użytkowe by nie przynosiły strat
        tylko zyski?
        6.Jak najlepiej rozwiązać sprawy związane z termomodernizacją budynków,wymianą
        okien, wymianą sieci wodociągowych, kanalizacyjnych i grzewczych, usunięciem
        acekolu i.t.d, i.t.d., i.t.d.?

        Nurtuje mnie jeszcze szereg innych zagadnień ale na razie będę się
        ustosunkowywał do poruszonych tutaj spraw przez pana i innych niewątpliwie
        zdolnych osobników. ***

        odp. :
        Podzielam Pański pogląd, że RSM ma wiele poważnych problemów do rozwiązania.
        Nie są one jednak wyłączną "specjalnością" naszej spółdzielni - problemy
        większe czy mniejsze - ma wiele spółdzielni w Polsce. A każdy ma je takie, na
        jakie sobie "zasłużył".

        W obecnych czasach problemy te urosły do rangi wyzwań, które stają przed
        wszystkimi członkami spółdzielni. Trzeba o nich dyskutować i poszukiwać
        rozwiązań.

        Czekam więc niecierpliwie na zapowiedziany przez Pana ciąg dalszy w tych
        właśnie sprawach.

        Z poczucia obowiązku ponownie składam podziękowania za wyrażone publicznie
        słowa uznania z Pańskiej strony dla mojej skromnej osoby. Bardzo mnie one
        podnoszą na duchu i umacniają we mnie przekonanie o słuszności podejmowanych
        przeze mnie działań w tym zakresie. Wielkie dzięki.

        Z poważaniem

        Marek Dolistowski

        cdn
      • dolistowski Kto ściemnia, ten ściemnia ! *część 3* 19.08.04, 14:51
        jozefosmenda napisał:

        *** [***Tak samo POZOSTALI CZŁONKOWIE RADY NARZORCZEJ - czy nie macie nic do
        powiedzenia. Pełniąc te funkcje reprezentujecie wszystkich członków naszej
        spółdzielni i ponosicie odpowiedzialność za to co się dzieje w RSM.***]
        odp: widocznie nie mają dostępu do internetu ,nie mają czasu lub kto wie?…***

        moja odp. : Bez komentarza.


        *** [***Zbyt często zdarza się że niewygodne tematy się kasuje, a niewygodnych
        ludzi kreuje się na oszołomów lub pieniaczy, poprzez ich ośmieszenie lub
        dezawuację ich opinii.***]
        odp: czyżby pan uważał się za niewygodnego człowieka? ***

        moja odp. :
        A niby dlaczego miałbym się za takiego uważać ?
        Zaraz, zaraz ....... ale może Pan wie coś więcej na ten temat ? Chętnie się
        dowiem ?
        Zrobię wszystko, by przy pomocy doświadczeń zebranych podczas ZGCz i ZPCZ, w
        których uczestniczyłem, uniknąć tego "niewątpliwego" wyróżnienia !

        Z poważaniem

        Marek Dolistowski

        >
    • jozefosmenda Re: trochę o demokracji 01.08.04, 22:52


      ***I wreszcie swoisty rytuał, związany z samym ich wyborem w trakcie ZPCz - to
      farsa w najczystszej postaci, ten punkt "demoluje" cały dzień obrad, wszystko
      schodzi na drugi plan, bo gwóźdź programu to : wybór 2 "extra" członków RN.***

      odp: szkoda, że nie mógł pan tego obserwować w poprzedniej kadencji. To wtedy
      był właśnie gwóźdź programu .By dostać się do RN trzeba było uzyskać 2/3 głosów
      obecnych na sali. Głosowało się do trzech razy. W poprzedniej kadencji tylko
      moja skromna osoba została obdarzona takim zaufaniem .Inni mimo, że mieli
      więcej podejść ode mnie nie zostali wybrani. To też o czymś świadczy. Dzisiaj
      wystarczy zwykła większość głosów i jedno podejście. Czasowo krócej niż kiedyś
      oraz niewątpliwie i zdecydowanie krócej niż tajne głosowanie nad sprawozdaniem
      Rady Nadzorczej, sprawozdaniem Zarządu i absolutorium dla poszczególnych
      członków Zarządu.

      ***Pisząc SAMORZĄD mam na myśli ciało, czy jak kto woli organ, POCHODZĄCE Z
      WYBORU przez członków spółdzielni, a NIE Z NADANIA CZY Z MIANOWANIA przez nie
      wiadomo kogo.***
      To było wyraźnie widoczne w czasie wyborów zwłaszcza na ADM-6, gdzie rozdawano
      karteczki z nazwiskami na kogo głosować do RN i do RO. Na kartce z kandydatami
      do RO takie oto nazwiska :1.ADAMCZYK JAN,2.DOLISTOWSKI MAREK, 3.FFFFFF GGGGGGG,
      4.KUSZ JADWIGA, 5.MALISZ ANDRZEJ, 6.NNNNN OOOOO,7.PIEROŃCZYK MARCIN, 8.STEMPIN
      MICHALINA, 9.WWWWW ZZZZZZ, 10.MAKSYM MARIAN oraz instrukcja: Do Rady Osiedla
      będzie kandydował również MAREK AKCIŃSKI w razie niepowodzenia w wyborach na
      członka Rady Nadzorczej. (mam taką kartkę na pamiątkę i wzór na przyszłe wybory
      bo przecież jak już wcześniej zwróciłem uwagę człowiek uczy się przez całe
      życie)
      Przy wejściu na salę słychać było uwagi co dzisiaj zrobimy z czerwonymi a w
      trakcie obrad w pocie czoła uwijał się po sali kurier-łącznik w osobie
      Krzysztofa Kica. To była ta właściwa demokracja tylko dziwię się szanowny
      p.Dolistowski kto pana spuścił (czytaj nie wybrał)? Czyżby ci cytowani
      czerwoni?
      c.d.n.
      • jozefosmenda Re: trochę o demokracji c.d. 02.08.04, 11:27
        ***- po trzecie : są niestety wśród nich także ci, którzy wszelkimi możliwymi
        sposobami [w tym także, jak uczy praktyka, sposobami powszechnie uznanymi
        delikatnie mówiąc za niedozwolone] zwabili na zebranie odpowiednią dużą liczbę
        ludzi tylko i wyłącznie po to by oddali na nich swe głosy i szybko zapomnieli o
        całej sprawie, przynajmniej na 4 lata - takie osoby trzeba również
        dopuszczalnymi sposobami eliminować z życia publicznego, by ci którzy jeszcze
        chcą w nim uczestniczyć, nie musieli mieć kaca moralnego że uczestniczą w
        szopce zwanej pseudo-demokracja.***

        odp: to daję jako uzupełnienie demokracji widzianej przez pana a za którą
        całkowicie się podpisuję. Trochę jednak dziwne, że skoro tak samo rozumujemy
        to dlaczego siedzimy po przeciwnych stronach stołu? Może to przyczyna braku
        szacunku dla osób starszych?
        Kiedyś na Śląsku mówiło się do osób starszych przez WY (nawet do rodziców)
        np.macie , wiecie, słyszycie itd. Do osób już całkiem wiekowych mówiono za
        troje jak np.mają, wiedzą, słyszą itd. Dzisiaj zostało wspomnienie.
        A tak przy okazji tematu z demokracją mam pytanie :jak potraktować delegatów
        którzy :
        1.Będąc członkiem Komisji Skrutacyjnej fałszowali wyniki głosowań?
        2.Bez słowa usprawiedliwienia sie w prezydium zebrania opuścili salę obrad
        przed zakończeniem ZPCz?
        • markpunk Re: trochę o demokracji c.d. 02.08.04, 21:46
          jozefosmenda napisał:

          [cut...]
          > A tak przy okazji tematu z demokracją mam pytanie :jak potraktować delegatów
          > którzy :
          > 1.Będąc członkiem Komisji Skrutacyjnej fałszowali wyniki głosowań?
          > 2.Bez słowa usprawiedliwienia sie w prezydium zebrania opuścili salę obrad
          > przed zakończeniem ZPCz?

          Ad.1) wywiesić ich nazwiska na tablicach ogłoszeń tak by wszyscy wiedzieli kto,
          to i co zrobił. Po to by nik więcej nie robił takich numerów i by taka osoba
          nigdy nie została obdarzona zaufaniem społecznym!!!
          Ad.2) Obciąć diety. To niestety w tym kraju najlepszy argument :(
          • jozefosmenda Re: trochę o demokracji c.d. 03.08.04, 13:58
            ***CO DO WYDARZEŃ NA OSTATNIM zpcz W CZERWCU TEGO ROKU TO CHYBA NIE JEST JUŻ
            ŻADNĄ TAJEMNICĄ, ŻE GRUPA OSÓB MAJĄCA BARDZO SILNE POPARCIE ZE STRONY WŁADZ
            SPÓŁDZIELNI czyli nasza lokalna "grupa utrzymująca władzę" Z LICZNYM GRONEM
            CZŁONKÓW RADY NADZORCZEJ, STORPEDOWAŁA oparte na statucie rsm ŻĄDANIE
            PRZEPROWADZENIA tajnych głosowań W SPRAWACH : PRZYJĘCIA SPRAWOZDAŃ RADY
            NADZORCZEJ I ZARZĄDU rsm ORAZ UDZIELENIA ABSOLUTORIUM DLA CZŁONKÓW ZARZĄDU rsm.
            W TEN SPOSÓB LUDZIE KTÓRZY NIEDAWNO TWORZYLI TEN STATUT, TERAZ SAMI ŁAMIĄ
            ZAWARTE W NIM ZAPISY, WYKORZYSTUJĄC DO TEGO UPRZYWILEJOWANĄ POZYCJĘ OSOBY
            PROWADZĄCEJ OBRADY zpcz [niestety znany tu PAN JÓZEF OSMENDA] ORAZ NA PODSTAWIE
            pseudo-opinii I pseudo-interpretacji prawnych BĘDĄCYCH NA USŁUGACH
            ZARZĄDU "radców prawnych".***
            odp: nie za bardzo rozumiem określenia „lokalna grupa utrzymująca władzę z
            licznym gronem członków Rady Nadzorczej”– proszę to jaśniej przedstawić.
            Członkowie RN tak samo jak i inni są członkami spółdzielni i delegatami na
            ZPCz.. Postąpili według swojego rozeznania ,posiadanej wiedzy i w zgodzie z
            zapisami statutu. Tak jak zostało to przez pana wcześniej przedstawione część z
            nich podpisało się pod żądaniem grupy mniejszościowej o przeprowadzenie
            głosowania tajnego nad sposobem głosowania spraw na ZPCz. Mieli do tego prawo i
            niczego nie storpedowali bo o ostatecznym postępowaniu zadecydowała najwyższa
            władza w spółdzielni czyli ZPCz.(ale o tym później)! Statutu też żeśmy nie
            tworzyli bo on już jest od dawna (spółdzielnia istnieje od 1959 roku). Są w nim
            zapisy ,które powinny być modyfikowane i ja to proponuję członkom RSM
            sukcesywnie. Ale nie zamierzam brać udziału przy zmianie z powrotem takich
            zapisów ,które samo życie (ZPCz) zmodyfikowało stosunkowo niedawno( ostatnio
            wprowadzone zmiany: 1995,1999,2000,2002 i 2004).
            Natomiast co do mojej uprzywilejowanej osoby to proszę sobie darować te żarty!
            Na przewodniczącego ZPCz zostały podane dwie kandydatury: moja i pana Mariana
            Kaczmarka. Mnie poparło 43 delegatów. P.Kaczmarka 8 delegatów , głosów
            przeciwnych nie było a 3 osoby wstrzymały się od wskazania kto ma ZPCz
            poprowadzić. Mogę zapewnić, że prowadzenie ZPCz do czynności łatwej i
            przyjemnej nie należy niemniej jednak dopóty , dopóki delegaci będą sobie tego
            życzyli będę służył swoją wiedzą i doświadczeniem .Myślę , że legitymując się
            nr członkowskim 3795 i 36 letnim stażem w RSM, posiadając licencję zarządcy
            nieruchomości, uprawnienia lustratora i egzamin państwowy uprawniający mnie do
            zasiadania w radzie nadzorczej mogę bez skrupułów na tą funkcję kandydować.
            Decyzja należeć będzie do delegatów. Zdaję sobie sprawę ,że nic nie jest
            wieczne ale na to by ustąpić jest jeszcze czas.(tutaj biorę przykład z
            osobistości znacznie starszych ode mnie a sprawujących różne urzędy. Skoro oni
            mogą to dlaczego ja mam być gorszy?)


            ***GRUPA TA DOPROWADZIŁA DO BEZPODSTAWNEGO NIEUWZGLĘDNIENIA zagwarantowanego w
            statucie RSM prawa. PODJĘTE W SPOSÓB NIEZGODNY Z PRAWEM UCHWAŁY NIE POSIADAJĄ
            Z TEGO POWODU MOCY WIĄŻĄCEJ, CO ZRESZTĄ W NAJBLIŻSZYM CZASIE POTWIERDZI
            ODPOWIEDNIE ORZECZENIE SĄDU W TEJ WŁAŚNIE SPRAWIE.***
            odp: wszystkim, którzy to czytają należy się wyjaśnienie. Otóż na ZPCz
            zgodnie z zapisami § 26.2 statutu na żądanie 1/5 liczby delegatów zarządza się
            głosowanie tajne w sprawach objętych porządkiem obrad. Z takim żądaniem
            wystąpiły dwie grupy mniejszościowe (grupa której interesy pan reprezentuje już
            na wstępie sfałszowała listę z podpisami). Mając dwa żądania grup
            mniejszościowych oraz wykładnię prawników decyzję co do sposobu głosowania
            dałem do dyspozycji ZPCz, które w głosowaniu tajnym zadecydowało jak będziemy
            głosować. Swoją drogą ja w sądy nie wierzę bo już pańskie sformułowanie …. co
            zresztą w najbliższym czasie potwierdzi odpowiednie orzeczenie sądu w tej
            właśnie sprawie…… świadczy o tym , że tam też mogą być "swoi". Przecież to
            tylko ludzie .Gdyby o tym miał decydować komputer to pomyłki by nie było bo
            wyrok byłby analityczny. Ale niech się dzieje, co ma wisieć nie utonie. Od
            każdego wyroku przecież przysługuje odwołanie!
            cdn.
            • markpunk Re: trochę o demokracji c.d. 03.08.04, 17:45
              jozefosmenda napisał:
              [cut...]
              > odp: wszystkim, którzy to czytają należy się wyjaśnienie. Otóż na ZPCz
              > zgodnie z zapisami § 26.2 statutu na żądanie 1/5 liczby delegatów zarządza
              się
              >
              > głosowanie tajne w sprawach objętych porządkiem obrad. Z takim żądaniem
              > wystąpiły dwie grupy mniejszościowe (grupa której interesy pan reprezentuje
              już
              >
              > na wstępie sfałszowała listę z podpisami).


              O ile pamiętam (a jak napisałem wyżej mi to było bez różnicy czy będzie jawne
              czy tajne) z wnioskiem wystąpiła jedna grupa a druga z wnioskiem o
              nieuwzględnienie tamtego wniosku !!!!

              Ponieważ wystąpiła jedna grupa Pan - jako przewodniczący - powinien był
              zarządzić głosowanie tajne. A tak się nie stało :(

              Co do fałszowania podpisów to nic nie wiem (nie składałem żadnego) bo wszystkie
              osoby z tej listy, które wyczytał Pan do potwierdenia złożenia swojego podpisu
              w sposób jawny i na oczach całego ZPCz takiego potwierdzenia dokonały.


              > Mając dwa żądania grup
              > mniejszościowych oraz wykładnię prawników


              Prawnicy ewidentnie w tej sprawie zawiedli i co do tego nie ma dyskusji. W
              statucie napisane jest czarno na białym na wniosek 1/5 .... przewodniczący
              zarządza..... A nie przeprowadza dodatkowe głosowania nad kontr-wnioskami etc...


              > decyzję co do sposobu głosowania
              > dałem do dyspozycji ZPCz, które w głosowaniu tajnym


              Oj! znowu błąd Panie przewodniczący - _NIE BYŁO ŻADNEGO TAJNEGO GŁOSOWANIA_


              > zadecydowało jak będziemy głosować.


              A nie powinno - bo Pan powinien zarządzić głosowanie _TAJNE_ !!!!


              > Swoją drogą ja w sądy nie wierzę bo już pańskie sformułowanie ̷
              > 0;. co
              > zresztą w najbliższym czasie potwierdzi odpowiednie orzeczenie sądu w tej
              > właśnie sprawie…… świadczy o tym , że tam też mogą być "swoi". Prz
              > ecież to
              > tylko ludzie .Gdyby o tym miał decydować komputer to pomyłki by nie było bo
              > wyrok byłby analityczny. Ale niech się dzieje, co ma wisieć nie utonie. Od
              > każdego wyroku przecież przysługuje odwołanie!
              > cdn.

              ta ostatnia część Pana wypowiedzi nie podoba mi się najbardziej :(

              • jozefosmenda Re: bez emocji ....... 03.08.04, 23:06
                Wprawdzie nie skończyłem jeszcze ale zrobię dla Markapunka wyjątek!
                Otóż chłopie mylisz się i to bardzo mówiąc, że tajnego głosowania nie było.
                ZPCz głosowało tajnie nad sposobem głosowania spraw związanych z porządkiem
                obrad. Na karcie do głosowania było pytanie :czy jesteś za tajnym głosowaniem
                spraw związanych z porządkiem obrad. Wynik głosowania był :11 głosów za, 38
                głosów przeciw, 3 głosy wstrzymujące. Wynika z tego że z listy na której
                podpisało się 15 delegatów (ten 16-ty był zdublowany a więc lista
                była "naciągnięta" inaczej mówiąc sfałszowana)4 osoby wycofały się z pierwotnie
                podjętej decyzji. W dalszym ciągu tłumaczę, że z żądaniem o przeprowadzenie
                głosowania tajnego wystąpiły dwie grupy mniejszościowe zgodnie z zapisami
                &26.2 statutu RSM.W protokole z ZPCz jest to tak napisane:
                ...Pan mecenas Wrzeciono stwierdził, że powstał problem proceduralny
                następującej treści :nie można złożyć listy z podpisami 16 osób natomiast
                osoby, które złozyły podpisy winne zgłosić ustnie wniosek na Zebraniu i tym
                samym zaprezentować się Zebraniu. Grupa 26 osób, które złożyły podpisy na
                liście złożonej przez pana Norberta Rózgę również winna indywidualnie
                zaprezentować się gremium Zebrania wyrażając swoją wolę. Kontynuując
                stwierdził, że w wyniku pojawienia się dwóch przeciwstawnych stanowisk
                zaistniał problem proceduralny w wyniku którego proste zastosowanie §26.2
                Statutu jest niemożliwe, bowiem powstał konflikt wewnętrzny Zebrania.
                Treść §26.2 zdanie ostatnie wyczerpuje problem wyłącznie w takiej sytuacji, gdy
                brak jest sprzeciwu wśród obecnych przedstawicieli.
                Skoro pojawił się sprzeciw to rozbieżność stanowisk winna zostać jako
                autonomiczna kwestia tego gremium poddana pod głosowanie. Wobec powyższego
                Przewodniczący winien zarządzić głosowanie nad obydwoma stanowiskami……..
                Natomiast nie rozumiem dlaczego ostatnia część mojej wypowiedzi wcale już się
                nie podoba? Komputer się nie myli a człowiek niestety tak. Sąd jest tylko
                niezawisły ale czy nieomylny?
                • lswaczyna Re: bez emocji ....... 04.08.04, 09:29
                  Czytając Panskie wypoiedzi jestem pełen podziwu dla Pańskiej sztuki odwracania
                  kota ogonem i robienia wody z mózgu. Zabierm głos w dyskusji tylko dlateg, iż
                  nazwał mnie Pan fałszerzem co narusza moje dobra. Nie zmienia to faktu złamania
                  przez Pana statutu RSM. Mam nadzieję, że gdy niezawisły sąd podzieli w tym
                  względzi moje zdanie to Pan i Panscy koledzy z Rady Nadzorcze a w szczegulności
                  przewodniczący Komisji Rewizyjnej podacie się do dymisji. W wypadku odwrotnym
                  osobiście przeprosze Pana i strace reszte szacunku do instytucji Panstwa Polskiego.
                  Pozdrawiam wszystkich czytelników.
                  Leon Swaczyna
                  • jozefosmenda Re: no i dalej ...... bez emocji 04.08.04, 12:16
                    ***A CAŁA TA CHECA MA SWÓJ SENS W TYM, BY "DELEGACI" NA zpcz, KTÓRZY
                    JEDNOCZEŚNIE SĄ PRACOWNIKAMI SPÓŁDZIELNI [CZYLI SŁUŻBOWO PODLEGAJĄCY
                    ZARZĄDOWI] - A JEST ICH OK. 15-20 OSÓB [CZYLI OK. 25-30 % OGÓLNEJ
                    LICZBY "DELEGATÓW"] - MOGŁY Z CZYSTYM SUMIENIEM DOKONAĆ OBIEKTYWNEJ OCENY PRAC
                    ZARZĄDU.
                    MAJĄ DO TEGO PRAWO - ZGODNIE ZE statutem rsm - ALE KTOŚ CHCE BY NIE KORZYSTALI
                    Z TEGO PRAWA - BO PO CO ?***
                    odp: Takich mecenasów już było wielu. Proszę najpierw zapytać o to samych
                    pracowników. Można też przeprowadzić głosowanie pomiędzy samymi pracownikami w
                    tej sprawie. Oczywiście tajne no bo jak inaczej? Widocznie ja mam pecha bo z
                    którym pracownikiem RSM rozmawiałem to o tajnym głosowaniu nad absolutorium dla
                    Zarządu nie chciał słyszeć. To po pierwsze . A po drugie to ZPCz liczy 11
                    pracowników RSM! Dokładnie 11- tu a nie jak pan pisze 15 –20 czyli ok. 25-30%!
                    Tych 11 pracowników stanowi dokładnie 16,1% ogólnej liczby delegatów ( 68).
                    Nasuwa się zatem pytanie: czy to nie jest manipulacja?

                    I odpowiedź dla Leona: a kto powiedział, że jesteś fałszerzem? Przypominam, że
                    lista na której się podpisałeś zawierała 16 nazwisk. Gdyby prawnik nie zwrócił
                    uwagi, że każdy na niej podpisany ma osobiście wyrazić swoją wolę przed ZPCz to
                    by to na jaw nie wyszło, że jedna osoba podpisała się 2 razy ( chodzi o panią
                    Jadwigę Kusz).To pytam się czy lista była wiarygodna? Czyż nie była sfałszowana?
                    Ta sama osoba dała później popis w Komisji Skrutacyjnej fałszując w bezczelny
                    sposób liczenia głosów w swoim sektorze. Została przecież za to decyzją ZPCz z
                    tej Komisji odwołana stosunkiem głosów 33 za odwołaniem, 4 głosy przeciwne i 16
                    głosów wstzrymujących. Mam nadzieję ,że sąd również weźmie te fakty pod uwagę.
                • markpunk Re: bez emocji ....... 04.08.04, 17:00
                  jozefosmenda napisał:

                  > Wprawdzie nie skończyłem jeszcze ale zrobię dla Markapunka wyjątek!
                  > Otóż chłopie mylisz się i to bardzo mówiąc, że tajnego głosowania nie było.

                  Przyznaję, po rozmowie z innymi osobami obecnymi na ZPCz, że odbyło się
                  głosowanie tajne. Przepraszam wszystkich czytających za swój błąd. Nie był on
                  zamierzony, a tylko w całym tym zamieszniu związanym z tajnością głosowania ten
                  fakt umknął z mojej pamięci i nie został również odnotowany w notatkach.

                  [cut...]

                  > Wynik głosowania był :11 głosów za, 38
                  > głosów przeciw, 3 głosy wstrzymujące.

                  To się zgadza (mam tak w notatkach).

                  > Wynika z tego że z listy na której
                  > podpisało się 15 delegatów (ten 16-ty był zdublowany a więc lista
                  > była "naciągnięta" inaczej mówiąc sfałszowana)4 osoby wycofały się z
                  > pierwotnie podjętej decyzji.

                  Z tego nic nie wynika bo na ogólną liczbę 62 obecnych na ZPCz przedstawicieli
                  udział w głosowaniu wzięło zaledwie 52 bo duża część w proteście przeciwko
                  takiemu postawienu sprawy nie brała w nim udziału !!!

                  > W dalszym ciągu tłumaczę, że z żądaniem o
                  > przeprowadzenie głosowania tajnego wystąpiły dwie grupy mniejszościowe
                  zgodnie z zapisami

                  To jest nieprawda za głosowaniem tajnym była jedna grupa - a druga grupa była
                  przeciw !!!

                  > &26.2 statutu RSM.W protokole z ZPCz jest to tak napisane:
                  > ...Pan mecenas Wrzeciono stwierdził, że powstał problem proceduralny
                  > następującej treści :nie można złożyć listy z podpisami 16 osób natomiast
                  > osoby, które złozyły podpisy winne zgłosić ustnie wniosek na Zebraniu i tym
                  > samym zaprezentować się Zebraniu. Grupa 26 osób, które złożyły podpisy na
                  > liście złożonej przez pana Norberta Rózgę również winna indywidualnie
                  > zaprezentować się gremium Zebrania wyrażając swoją wolę. Kontynuując
                  > stwierdził, że w wyniku pojawienia się dwóch przeciwstawnych stanowisk
                  > zaistniał problem proceduralny w wyniku którego proste zastosowanie §26.2
                  > Statutu jest niemożliwe, bowiem powstał konflikt wewnętrzny Zebrania.
                  > Treść §26.2 zdanie ostatnie wyczerpuje problem wyłącznie w takiej sytuacji,
                  gdy
                  >
                  > brak jest sprzeciwu wśród obecnych przedstawicieli.

                  I tu się znowu nie zgodzę (co do roli prawników - wyrobiłem już sobie zdanie) w
                  statucie nie ma miejsca na brak sprzeciwu etc. tam pisze - zaznaczam to po raz
                  kolejny - przewodniczący zarządza... i KONIEC - brak miejsca na spory
                  proceduralne i jakąkolwiek dyskusję.

                  > Skoro pojawił się sprzeciw to rozbieżność stanowisk winna zostać jako
                  > autonomiczna kwestia tego gremium poddana pod głosowanie. Wobec powyższego
                  > Przewodniczący winien zarządzić głosowanie nad obydwoma stanowiskami…R
                  > 30;..

                  NIE, NIE i jeszcze raz NIE


                  > Natomiast nie rozumiem dlaczego ostatnia część mojej wypowiedzi wcale już się
                  > nie podoba? Komputer się nie myli a człowiek niestety tak. Sąd jest tylko
                  > niezawisły ale czy nieomylny?

                  Ale z tonu wypowiedzi przebijał brak wiary w sądy! i to nie tylko w ich
                  nieomylność, ale także bezstronność i niezawisłość. A to oznacza brak wiary w
                  trójpodział władzy i nowoczesną demokrację. A mi osobiście te wartości są
                  bardzo bliskie.
                  • markpunk Re: bez emocji ....... 04.08.04, 19:54
                    A tak swoją drogą to dziwię się, że nikt z czytających to forum i biorących
                    udział w dyskusji poza Panem Przewodniczącym nie zwrócił uwagi na mój błąd.

                    Czyżby dlatego, że mój głos był krytyczny w stosunku do Pana Przewodniczącego ?
                    • lswaczyna Re: bez emocji ....... 05.08.04, 08:31
                      Nie wszystkie błędy są warte wytknęcia. Stosowanie "PRAWA KALEGO" niestety
                      trzeba piętnować. w związku z tym i wymogami statutowymi proszę przypomnijcie mi
                      Panowie nazwiska tych delegatów (conajmniej piętnastu) którzy zażądali tajnego
                      głosowania nad sposobem głosowania (ale jaja lepsze, niż na "Rejsie").
                      Pozdrawiam wszystkich normalnych członków RSM
                      Lyjo
                      • jozefosmenda Re: bez emocji ....... 05.08.04, 11:56
                        ***wiem natomiast że 29-ciu delegatów na ZPCz - a wśród nich 5-ciu członków
                        Rady Nadzorczej, z panami Osmendą i Rózgą na czele, wystosowało niezgodny ze
                        statutem RSM wniosek, a później używając swojej władzy i pseudo-prawniczych
                        forteli uniemożliwili
                        przeprowadzenie TAJNYCH GŁOSOWAŃ w sprawach :
                        - PRZYHĘCIE SPRAWOZDANIA RADY NADZORCZEJ rsm ZA ROK 2003
                        - PRZYJĘCIE SPRAWOZDANIA ZARZĄDU RSN za rok 2003
                        - UDZIELENIE CZŁONKOM ZARZĄDU rsm ABSOLUTORIUM ZA ROK 2003
                        Przeprowadzenie tajnego głosowania w tych sprawach jest zagwarantowane, zgodnie
                        ze statutem RSM, na pisemne żądanie odpowiednio licznej grupy delegatów [nie
                        wniosek - tylko żądanie, które nie podlega już żadnemu głosowaniu!!! ]. ***

                        odp: już to wyjaśniałem. Były dwa żądania grup mniejszościowych a samo ZPCz
                        zdecydowało jak postępować. A pana zdaniem druga grupa która wystąpiła z
                        żądaniem tajnego głosowania nie miała żadnych praw zgodnie ze Statutem?
                        Mieliśmy zatem głosować tajnie a żądania tych drugich w ogóle nie brać pod
                        uwagę? Osobiście uważam że zawsze najpierw poddaje się pod głosowanie wniosek
                        dalej idący i tak ZPCz uczyniło. Gdyby w tajnym głosowaniu ZPCz zadecydowało że
                        to żądanie grupy mniejszościowej o sposobie głosowania odrzuca to wtedy zgodnie
                        ze Statutem zarządził bym głosowanie tajne nad tymi trzema sprawami wg żądania
                        drugiej grupy. Dla mnie jest to logiczne ale swoja drogą ja również jestem
                        ciekawy jak to rozstrzygnie sąd I-szej instancji?
                        • markpunk Re: bez emocji ....... 05.08.04, 21:27
                          jozefosmenda napisał:

                          > ***wiem natomiast że 29-ciu delegatów na ZPCz - a wśród nich 5-ciu członków
                          > Rady Nadzorczej, z panami Osmendą i Rózgą na czele, wystosowało niezgodny ze
                          > statutem RSM wniosek, a później używając swojej władzy i pseudo-prawniczych
                          > forteli uniemożliwili
                          > przeprowadzenie TAJNYCH GŁOSOWAŃ w sprawach :
                          > - PRZYHĘCIE SPRAWOZDANIA RADY NADZORCZEJ rsm ZA ROK 2003
                          > - PRZYJĘCIE SPRAWOZDANIA ZARZĄDU RSN za rok 2003
                          > - UDZIELENIE CZŁONKOM ZARZĄDU rsm ABSOLUTORIUM ZA ROK 2003
                          > Przeprowadzenie tajnego głosowania w tych sprawach jest zagwarantowane,
                          zgodnie
                          >
                          > ze statutem RSM, na pisemne żądanie odpowiednio licznej grupy delegatów [nie
                          > wniosek - tylko żądanie, które nie podlega już żadnemu głosowaniu!!! ]. ***
                          >
                          > odp: już to wyjaśniałem. Były dwa żądania grup mniejszościowych a samo ZPCz
                          > zdecydowało jak postępować. A pana zdaniem druga grupa która wystąpiła z
                          > żądaniem tajnego głosowania nie miała żadnych praw zgodnie ze Statutem?

                          Nie wiem czy to pytanie skierowane jest do mnie czy też do pana Dolistowskiego,
                          ale poraz kolejny spróbuję na nie odpowiedzieć.

                          Już zaczynam gubić się w tej dyskusji bo odnoszę wrażenie, że ciągle piszemy o
                          tym samym. Według mnie grupa pod przewodnictwem Pana Rózgi złożyła wniosek o
                          odrzucenie wniosku grupy 15 delegatów o przeprowadzenie głosowania tajnego nad
                          tymi 3 punktami wymienionymi powyżej.

                          > Mieliśmy zatem głosować tajnie a żądania tych drugich w ogóle nie brać pod
                          > uwagę?

                          Dokładnie tak uważam bo w moim (i nie tylko) odczuciu takie postępowanie byłoby
                          zgodne z zapisami Statutu RSM.

                          > Osobiście uważam że zawsze najpierw poddaje się pod głosowanie wniosek
                          > dalej idący

                          Ale wniosek 15 nie powinien być poddawany pod głosowanie tylko po stwierdzeniu
                          jego prawomocności powinien Pan zarządzic głosowanie tajne nad tymi punktami.

                          > Dla mnie jest to logiczne

                          Dla mnie nie :(

                          >ale swoja drogą ja również jestem
                          > ciekawy jak to rozstrzygnie sąd I-szej instancji?

                          Ja również, a póki co wątek głosowania nad głosowaniem uważam za zamknięty.

                          Proponuję zajęcie się problemem zadłużenia, który poruszyliśmy gdzieś wcześniej.
                      • jozefosmenda Re: do jego eminencji ....... 05.08.04, 12:06
                        lswaczyna napisał:
                        .....w związku z tym i wymogami statutowymi proszę przypomnijcie mi Panowie
                        nazwiska tych delegatów (conajmniej piętnastu) którzy zażądali tajnego
                        głosowania nad sposobem głosowania (ale jaja lepsze, niż na "Rejsie").
                        > Pozdrawiam wszystkich normalnych członków RSM
                        > Lyjo
                        odp: no cóż Leonie z uwagi na to ,że jestem zwykłym,szeregowym członkiem RSM
                        nie mogę cie zadowolić.Ale swoją drogą z tych jaj by wynikało ,że filmy uczą?
                      • markpunk Re: bez emocji ....... 05.08.04, 21:16
                        lswaczyna napisał:

                        > Nie wszystkie błędy są warte wytknęcia.

                        Moim zdaniem są, bo nie wszyscy z czytających to formu byli na ZPCz i im należy
                        się jak najwięcej faktów i to tych prawdziwych a nie przekłamanych.


                        • lswaczyna Re: bez emocji ....... 06.08.04, 09:15
                          Na ostatnim ZPCz błędów było bez liku i wytykanie ich zajmie wiele czasu i
                          atłasu. W poprzedniej wypowiedzi prytoczyłem nie ten najważniejszy ale
                          "najzabawniejszy". Teraz przytaczam przykład stosowania "PRAWA KADUKA" do
                          niewygodnych wniosków z grup członkowskich. Wniosek dotyczący tylko jednej grupy
                          wygodny lub obojętny dla RN i zarządu był kierowany do realizacji bez głosowania
                          i dyskusji, natomiast inne niemiłe dla członków samorządu lub zarządu odrzucano
                          poprzez błosowanie.
                          L.S.
                • dolistowski naprawdę bez emocji ....... 18.09.04, 15:30
                  Nie ma się co dziwić że nawet taki łebski gość jak <<markpunk>> pogubił się
                  w tym wszystkim co było a czego nie było w czasie ZPCz.

                  To całe zamieszanie wyniknęło nie z tego że ktoś jest lepiej czy gorzej
                  zorientowany czy przygotowany, tylko z tego że obrady były w taki sposób
                  prowadzone aby autorzy "listy 29-ciu" wyszli na "swoje". To że statut mówi
                  inaczej to pryszcz, grunt że jest tak jak "oni" chcą.

                  Odpowiadałem już [patrz mój post : RAZ JESZCZE O DEMOKRACJI] że paragraf 26
                  punkt 2 statutu RSM precyzyjnie określa w jakich sprawach grupa 1/5 delegatów
                  może wystąpić z żądaniem o głosowanie tajne. Tam nie ma miejsca na żadne
                  dywagacje ani kombinacje. Żądanie "29-ciu" było bezpodstawne.

                  Opisałem już również [patrz : jak wyżej} na czym polegało to "fałszerstwo" o
                  którym pisze Pan Osmenda. Nie będę do tego wracał bo szkoda słów.

                  Zaś stwierdzenia i opinie mecesasa Wrzeciono zapisane w protokole z ZPCz można
                  śmiało włożyć między bajki. Stało się tak jak się miało stać - "po trupach ale
                  do celu, mości Panowie".
            • dolistowski RAZ JESZCZE O DEMOKRACJI cd 18.09.04, 00:04
              odpowiedź na post Józefa Osmendy z dnia 3.VIII.2004

              Na stronie internetowej RSM, w Statucie naszej spółdzielni, który jest tam
              wreszcie udostępniony od wiosny tego roku, jest BARDZO WAŻNY PARAGRAF NR 26.
              Jego znaczenie wynika z tego , że zapis umieszczony tan w punkcie 2 stanowi
              jedyną ochronę oraz GWARANCJĘ PRAW MNIEJSZOŚCI wobec pozostałych uczestników
              Zebrania Przedstawicieli Członków RSM. Pozwolę sobie go dokładnie zacytować :
              ***Paragraf 26
              1. .........................
              2. W głosowaniu ustala się liczbę oddanych głosów za i przeciw oraz liczbę
              wstrzymujących się od głosowania.
              Przy obliczaniu wymaganej większości głosów dla podjęcia uchwały przez Zebranie
              Przedstawicieli Członków uwzględnia się tylko głosy oddane za i przeciw uchwale.
              Głosowanie na Zebraniu Przedstawicieli Członków odbywa się jawniez wyjątkiem
              wyborów do organów samorządowych Spółdzielni i odwołania ich członków.
              NA ŻĄDANIE 1/5 LICZBY CZŁONKÓW OBECNYCH NA ZEBRANIU PRZEDSTAWICIELI CZŁONKÓW
              ZARZĄDZA SIĘ GŁOSOWANIE TAJNE RÓWNIEŻ W INNYCH SPRAWACH OBJĘTYCH PORZĄDKIEM
              OBRAD.
              3. ...................... ***

              Zacytowany powyżej zapis, a zwłaszcza ta jego wyraźnie wyróżniona część
              stanowią tak właściwie KLUCZ DO SPÓŁDZIELCZEJ DEMOKRACJI. Respektowanie tego
              zapisu faktycznie pozwala uniemożliwić próby tuszowania niewygodnych spraw lub
              dokonywania wszelkiego nacisku na delegatów na ZPCz, którzy podejmują ważne
              decyzje.

              No niestety – jeśli niektórzy członkowie Rady Nadzorczej uniemożliwiają
              skorzystanie z formy ochrony jaką daje w/w zapis to stawia to ich kompetencje
              a przede wszystkim ich intencje pod bardzo dużym znakiem zapytania.

              Przytoczony powyżej zapis umożliwia działanie tylko w jednym kierunku : jeżeli
              1/5 delegatów żąda tajnego głosowania w sprawie objętej porządkiem obrad to
              przewodniczący obradom bezwarunkowo zarządza tajne głosowanie w tych sprawach.
              Nie ma innej możliwości !

              A jeżeli jacyś oni *** postąpili według swojego rozeznania, posiadanej wiedzy
              i w zgodzie z zapisami statutu*** to znaczy że mają ci oni mają gdzieś ten
              statut itą spółdzielnię. Jedyne czego nie można im odmówić to tego że na bank
              MAJĄ ONI ODPOWIEDNIE ROZEZNANIE I ODPOWIEDNIĄ WIEDZĘ.

              Zaś ci oni to m.in. Józef Osmenda, Norbert Rózga, jeszcze trzech członków RN
              RSM oraz 24 innych delegatów na ZPCz.

              Tak reprezentujący nas ludzie szanują nas i demokrację.

              Jest jeszcze jedno małe ale. Mianowicie PRAWEM NAJWYŻSZYM W RSM JEST STATUT
              a nie decyzja delegatów na ZPCz. Mogą oni jedynie NAJPIERW ZMIENIĆ STATUT w tym
              zakresie – oczywiście jeżeli zostało to wcześniej zgłoszone do porządku obrad –
              a później PO WEJŚCIU W ŻYCIE TYCH ZMIAN stosować nowe zmienione przepisy
              ststutu.

              To co się stało jest postawienie spraw na głowie. I za tą właśnie dowolność
              interpretacyjną odpowiada osobiście prowadzący zebranie Józef Osmenda i
              wspomagający go "prawnicy".

              Przy całym szacunku dla Jego osoby było to zdarzenie karygodne.
              • dolistowski RAZ JESZCZE O DEMOKRACJI cd ... 18.09.04, 10:34
                Dokończenie mojej odpowiedzi na post Józefa Osmendy z dnia 3.VIII.2004

                Chcę poruszyć jeszcze raz komentowaną przez Pana kwestię pełnienia funkcji
                Przewodniczącego obrad ZPCz.

                Moje słowa w tej sprawie brzmiały tak : ***...WYKORZYSTUJĄC DO TEGO
                UPRZYWILEJOWANĄ POZYCJĘ OSOBY PROWADZĄCEJ OBRADY zpcz ...***

                Ja nie odnosiłem się bezpośrednio do Pańskiej osoby, lecz do funkcji którą Pan
                sprawował. Nie kwestionuję również decyzji ZPCz - został Pan wybrany w sposób
                zgodny z obowiązującymi regułami. Zupełnie nie o to chodzi.

                Rzecz w tym – jak ogromne kompetencje przysługują prowadzącemu obrady ZPCz,
                jaki ma on wpływ na przebieg obrad, i w jaki sposób te uprawnienia są
                wykorzystywane.

                Nie mam prawa ani zamiaru odmawiać Panu możliwości ubiegania się w wyborach
                o funkcję Przewodniczącego obrad ZPCz. Wiem że nie jest to zajęcie ani łatwe
                ani przyjemne. Ale nie można go wykonywać „za karę”. A już na pewno w taki
                sposób, jak Pan to uczynił w czerwcu 2004 roku.

                To nie jest moja wina że dołączył Pan swój podpis do „listy 29-ciu” popierając
                w ten sposób niezgodne ze Statutem RSM „żądanie” w sprawie nie będącej w
                porządku obrad, a więc w sprawie nie mającej racji bytu ani żadnych podstaw
                prawnych.

                Samemu Pan postawił na szali autorytet swojej osoby i pełnionej funkcji, tracąc
                dzięki temu bezstronność i narażając rolę Przewodniczącego na utratę zaufania
                uczestników obrad ZPCz.

                cdn ...
              • dolistowski Re: RAZ JESZCZE O DEMOKRACJI cd 18.09.04, 11:23
                Jest to cd mojej odpowiedzi na post Józefa Osmendy z dnia 3.VIII.2004

                Spróbują jeszcze raz wyjaśnieć sprawę "ŻĄDANIA O GŁOSOWANIA TAJNE".

                Wierzę że dla postronnych i nie zorientowanych, te rzeczy mogą wydawać się
                skomplikowane i niejasne. Proszę mi wierzyć, że staram się pisać o tym w sposób
                możliwe jak najbardziej dostępny i jasny. Jednak trzeba o tym pisać i wyjaśnić
                to co nie jest zgodne z prawdą.

                Paragraf 26 punkt 2 Statutu RSM mówi że głosowania tajnego można zażądać
                i Przewodniczący Zebraniaje MUSI JE ZARZĄDZIĆ W SPRAWACH i tu uwaga!! OBJETYCH
                PORZĄDKIEM OBRAD ZPCz.

                W porządku obrad ZPCz były na pewno :
                - przyjęcie sprawozdania Rady Nadzorczej za 2003
                - przyjęcie sprawozdania Zarządu za 2003
                - udzielenie absolutorium trzem członkom Zarządu [każdemu z osobna].

                W tych właśnie sprawach żądanie zgodnie ze statutem złożyła grupa delegatów
                w ilości zgodnej ze statutem [1/5 z 68]. Pod pisemnym żądaniem podpisało się
                16 osób, w tym jedna osoba podpisała się w roztargnieniu dwa razy. Jednak lista
                zawierająca nawet 15 podpisów spełniała wymogi Statutu bo na sali było obecnych
                62-63 osób, czyli wymagana 1/5 to min. 13 osób popierających żądanie.

                Zaś „lista 29-ciu” na której „znaleźli się” panowie Józef Osmenda i Norbert
                Rózga chociaż była bardzo liczna ale zgłoszone przez nich żądanie na tej samej
                podstawie prawnej co w/w „15-ka” dotyczyło sprawy formalnej czyli (!?)
                ustalenia sposobu głosowania (!?) a nie dotyczyło jak wymaga Statut RSM -
                sprawy objętej porządkiem obrad.

                Sprawa "ŻĄDANIA TAJNEGO GŁOSOWANIA" ma wyjątkowe i fundamentalne znaczenie
                dla tego, aby RSM była spółdzielnią gdzie szanuje się PRAWO, w tym także NASZ
                WŁASNY STATUT, oraz gdzie zagwarantowane PRAWA MNIEJSZOŚCI i inne ZASADY
                DEMOKRATYCZNE są przestrzegane, a nie w sposób dowolny naginane do bieżących
                potrzeb różnych osób.

                PAMIĘTAJCIE : SPÓŁDZIELNIA TO MY !

                cdn ...
              • dolistowski Re: RAZ JESZCZE O DEMOKRACJI cd 18.09.04, 12:32
                Jest to cd odpowiedzi na post Józefa Osmendy z dnia 3.VIII.2004

                To już chyba wreszcie ostatnia sprawa związana z powyższą wypowiedzią,
                a mianowicie coś co mnie zupełnie zaszokowało i zniesmaczyło.

                Chodzi o następujące słowa Pana Józefa Osmendy : *** Swoją drogą ja w sądy
                nie wierzę ... *** oraz ***... świadczy o tym, że tam też mogą być „swoi” ***
                a także inne słowa : ***Gdyby o tym miał decydować komputer to pomyłki by nie
                było bo wyrok byłby analityczny.***

                Ręce mi opadły i sam już nie wiem co o tym wszystkim sądzić.
                Jeżeli Pan podważa i kwestionuje wiarygodność sądu, to proponuję Panu
                przenieść się np. na Białoruś – tam jest świetnie w tych sprawach.

                A po co w takim razie nadzorowany przez Pana Zarząd spółdzielni kieruje do
                sądów różne pozwy w spornych sprawach ? Proszę wybaczyć – to jakaś parodia.
                A kim ci „swoi” i gdzie jeszcze według Pana się znajdują i co robią ? No, no,
                zrobiło się prawie jak w Archiwum „X”.

                Poza tym - z tego co wiem i co Pan wielokrotnie tu i gdzie indziej powtarzał,
                to jak Pan chce się odwoływać, kiedy to nie Pan jest stroną w tym postępowaniu
                sądowym tylko RSM. Przypominam Panu że Pan "tylko" nadzoruje pracę Zarządu
                i nie może Pan wchodzić w jego kompetencje.

                Co do komputera to się zgadza – naprawdę świetna rzecz : pomaga w pracy,
                umożliwia taką wymianę zdań jak to właśnie czynimy, jest super. Niestety,
                i życie i przepisy prawa są jednak bardziej skomplikowane. Nie wiem jak Pan to
                sobie wyobraża ale według mnie raczej nie da się metodą „zero-jedynkową”
                podejmować ***analitycznych wyroków*** .

                Po tych Pana wypowiedziach jestem szczerze zawiedziony, a nawet trochę
                zrozpaczony. Nie wiem jak ja sobie z tym poradzę.

                „To mówiłem ja – Dolistowski Marek, szeregowy członek naszej spółdzielni.
                Łubu-dubu, łubu-dubu, niech nam żyje prezes naszego klubu, niech żyje nam.”

                Aha, jestem mieszkańcem Rudzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej od urodzenia tj. od
                1970 roku [z krótką przerwą w latach 90 . ubiegłego stulecia]. Członek Rudzkiej
                Spółdzielni Mieszkaniowej od lat 16. Numer członkowski : 29429.

                Jeśli ktoś uzna za potrzebne lub stosowne rozmawiać ze mną "tet-a-tet” to
                proszę o kontakt na adres : dolistowski@op.pl. Zapraszam.

                Marek Dolistowski
              • paul11 Re: RAZ JESZCZE O DEMOKRACJI cd 19.09.04, 20:32
                Zaś ci oni to m.in. Józef Osmenda, Norbert Rózga, jeszcze trzech członków RN
                > RSM oraz 24 innych delegatów na ZPCz.
                >
                > Tak reprezentujący nas ludzie szanują nas i demokrację.
                >
                > Jest jeszcze jedno małe ale. Mianowicie PRAWEM NAJWYŻSZYM W RSM JEST STATUT
                > a nie decyzja delegatów na ZPCz. Mogą oni jedynie NAJPIERW ZMIENIĆ STATUT w tym
                >
                > zakresie – oczywiście jeżeli zostało to wcześniej zgłoszone do porządku o
                > brad –
                > a później PO WEJŚCIU W ŻYCIE TYCH ZMIAN stosować nowe zmienione przepisy
                > ststutu.
                >
                > To co się stało jest postawienie spraw na głowie. I za tą właśnie dowolność
                > interpretacyjną odpowiada osobiście prowadzący zebranie Józef Osmenda i
                > wspomagający go "prawnicy".
                >
                > Przy całym szacunku dla Jego osoby było to zdarzenie karygodne.
                Może by tak podać nazwiska wszystkich kerzy rządali na ZPCz złomania STATU ,
                muszymy wszyscy wiedzieć fto chce nos wyciulac i łokraść. Przy nostępnych
                wyborach muszymy znać nazwiska tych na kerych gosują ino gupieloki i łożyroki.
        • dolistowski RAZ JESZCZE O DEMOKRACJI 17.09.04, 22:53
          odpowiedź na post Józefa Osmendy z dnia 2.VIII.2004

          Szanowny Panie Józefie.

          Demokracja to także poszanowanie dla innych ludzi.
          Aby samemu zyskać szacunek, trzeba w pierwszej kolejności szanować innych.

          Piszę te słowa – bo chociaż brzmią one dziś tak banalnie – każdy z nas musi
          zadbać by pozostawały zawsze aktualne. Bo tego m.in. wymaga moim zdaniem
          demokracja.

          Wyraża Pan w swoim poscie zdziwienie że myśląc podobnie siedzimy po przeciwnych
          stronach stołu.

          To dobrze że siedzimy przy jednym stle bo jest wtedy szansa na porozumienie.
          Niestety jednak pytania które sam Pan zadaje zdecydowanie zaprzeczają dobrej
          woli i poszanowania innych ludzi.

          Trudno inaczej nazwać stawiane przez Pana bezpodstawne oskarżenia o fałszerstwo.

          cdn ...

          Marek Dolistowski
      • dolistowski ODROBINĘ WIĘCEJ O DEMOKRACJI 04.09.04, 13:04
        Panie Józefie, to o czym Pan pisze to jest już za nami i nie ma po co do tego
        wracać. To przeszło do historii.
        A my teraz musimy z tego wyciągać wnioski. Rozsądek nakazuje, że należy
        utrzymać to co było dobre i obecnie może jeszcze skutecznie działać, odrzucić
        to co się nie sprawdziło i szukać nowych – lepszych rozwiązań.
        Taki sposób myślenia przyświeca mi osobiście, i jak myślę, powinien on być
        oczywisty dla każdego.

        Zachowanie odpowiednich procedur, zwłaszcza w sprawach tak ważnych, jakie są
        przedmiotem obrad ZPCz, musi być bezwzględnie przestrzegane. Bez patrzenia na
        zegarek, bez pośpiechu, nie licząc czasu, który trzeba na nie poświęcić.
        W tym konkretnym przypadku – czyli wybór przez ZPCz 2 członków RN – jak to
        wcześniej już pisałem, powinien być na stałe usunięty z programu ZPCz. Wtedy
        kwestia czasu przestała by być aż tak istotna, przynajmniej w tym zakresie.

        --------------------------------------------------------------------------------

        Nie od dziś wiadomo, że demokracja nie jest niestety rozwiązaniem idealnym. Ale
        jak na razie ludzie na potrzeby życia publicznego nie wymyślili lepszej formy
        ustrojowej.
        Na szczęście w demokracji brakuje miejsca na postępowanie w stylu „wszystkie
        chwyty dozwolone” – ma ona jasne i przejrzyste reguły. Albo się je szanuje,
        albo nie.

        Jeżeli według Pana prowadzenie promocji kandydatów, którzy przystępują do
        demokratycznych wyborów, nie mieści się w regułach demokracji, to jakie w Pana
        opinii metody są dozwolone ?

        Bo idąc tym tokiem myślenia, ja koduję sobie w świadomości Pańską wypowiedź
        jako deklarację, że nie będzie Pan już nigdy stosował tych "anty-
        demokratycznych" sposobów !

        Pełni Pan funkcję radnego Rady Miejskiej, jest Pan przewodniczącym Rady
        Nadzorczej RSM, działa Pan z pewnością w jeszcze innych organizacjach.
        Wszystkie te instytucje, póki co, działają na zasadach demokratycznych.
        Aby zostać wybranym i sprawować funkcje z wyboru nie wystarczy sama chęć
        w tym zakresie. Plakaty, ulotki, spotkania z wyborcami, festyny, ogłoszenia
        w mediach, nawet w internecie – wszystko to stanowi dla mnie normalny krajobraz
        przed każdymi wyborami. Teraz dowiadujemy się że to jest „be”, że to
        niewłaściwe, zakazane ?
        Czy tak mam to rozumieć, Panie Józefie ?

        --------------------------------------------------------------------------------

        Wygląda na to że ma Pan w swoich zbiorach nie lada rarytas – ulotka wyborcza
        z Zebrania Grupy Członkowskiej w Bykowinie [kwiecień 2003 rok]. Gratuluję !

        Całkowicie nie rozumiem Pańskiego zdziwienia w tej sprawie. Członkowie
        spółdzielni zamieszkujący w dzielnicy Ruda-1 [jest to administracja ADM nr 3,
        gdzie Pan zamieszkuje i skąd Pan kandyduje do RN] , którzy brali udział w
        zebraniu wyborczym zostali kiedyś zaopatrzeni w karteczki, na których widniały
        tylko dwa nazwiska, ale jakie :
        1. JÓZEF OSMENDA
        2. NORBERT RÓZGA

        Jak Pan skomentuje to wydarzenie i jak to się ma do tego co Pan pisze na tym
        forum ?

        Nadal nie rozumiem, skąd to zdziwienie ? Że co, że ludzie się organizują i
        wspólnie chcą coś zrobić, coś zmienić ? To źle ? Doprawdy, nie rozumiem tego !

        Marek Dolistowski
    • jozefosmenda Re: dalej o demokracji 06.08.04, 11:11

      ***Byłem świadkiem tych wydarzeń, więc wiem że żądanie takie zostało na piśmie
      zgłoszone - zaś ludzie których wcześniej wymieniłem, DOPIĘLI SWEGO [tu cytat z
      prowadzącego obrady Pana JÓZEFA OSMENDY : " ... i tak wyszło na NASZE ..."]***
      odp: pan manipuluje faktami p.Dolistowski. Otóż szanowny panie po niechlubnej
      zmianie składu Komisji Skrutacyjnej i odwołaniu z niej p.Jadwigi Kusz( taka
      sytuacja miała miejsce w dziejach RSM po raz pierwszy i myślę, że ostatni),
      komisja już w nowym składzie dokonała podliczenia wniosku pańskiego autorstwa o
      zmniejszeniu składu Rady Nadzorczej z 9 do 7 osób. Stosunkiem głosów 21 za,24
      przeciw i 1 głos wstrzymujący się delegaci wniosek odrzucili. Po podaniu
      głosowania przez Komisję Skrutacyną pan Józef Stawowski z ADM-6 stwierdził, że
      jego zdaniem głosy zostały źle policzone. ZPCz zadecydowało, że będziemy
      jeszcze raz liczyć. W drugim liczeniu delegaci 23 głosami za,24 głosami przeciw
      przy 10 głosach wstrzymujących się ponownie odrzucili wniosek .Ponieważ
      prezydium Zebrania również liczyło głosy stwierdziłem, że i tak wyszło ponownie
      na nasze czyli prezydium liczenie (dzisiaj mogę dodać , że również i ZPCz !).
      Jak można tak manipulować faktami p.Dolistowski? Gdybym był despotą i
      postępował w sposób niedemokratyczny w ogóle nie uwzględniłbym uwagi pana
      Stawowskiego i nie dopuścił do ponownego liczenia. Tak mam za swoje, dziękuję!
      (ale co by wtedy pan pomanipulował?)
      A tak przy okazji, przeglądając notatki z poprzedniego roku muszę panu
      przypomnieć , że użył pan na ZPCz w dniu 7 czerwca 2003 roku w stosunku do
      mojej osoby a tym samym i do prezydium Zebrania pewnego paskudnego
      określenia .Nie dosyć, że był pan traktowany jak gość a tu takie określenie? No
      cóż kiedyś trzeba będzie to wyjaśnić.

      ***"Temida wkrótce wyda werdykt sprawiedliwy ..."
      Marek Dolistowski***
      odp: i to by było na tyle……….
    • dolistowski Przepraszam, czy tu biją ?!!!! 17.08.04, 19:34
      Z olbrzymią przyjemnością powracam po urlopowej przerwie do udziału w dyskusji.
      Jak to miło że przybyło tu aż tyle nowych postów, jak miło przeczytać tak wiele
      ciepłych słów na różne tematy, jak miło wreszcie móc napisać coś od siebie.

      Jedyny problem to mnogość poruszonych tu w międzyczasie spraw. Są to sprawy
      różnego kalibru i idące w różnych kierunkach. Postaram się je wszystkie
      uporządkować i sukcesywnie dopisywać swoje uwagi i wnioski w tym zakresie, a na
      zakończenie całego cyklu spróbuję podsumować całość moich wypowiedzi.

      Jednak chciałbym zacząć od tego, że prowadzona przeze mnie dyskusja nie jest
      skierowana przeciwko żadnej konkretnej osobie ani grupie osób, moim zamiarem
      jest dotykać wszystkich spraw spółdzielczych, także tych najbardziej
      kontrowersyjnych i wrażliwych.

      Natomiast przy całym szacunku do Pana Józefa Osmendy, z uwagi na jego wiek oraz
      bagaż doświadczeń w „dziedzinie” RSM, nie mogę zgodzić się na personalny atak
      jaki przypuścił na mnie i inne osoby oraz sposób w jaki to uczynił.

      Jeżeli ośmieliłam się wymienić nazwisko Józefa Osmendy w swoich wypowiedziach,
      to tylko z racji pełnionych przez Niego licznych funkcji publicznych. Być może
      użyłem pod Jego adresem zbyt prowokujących do odpowiedzi sformułowań, ale
      liczyłem na podtrzymanie rzeczowej dyskusji. Ale to co właśnie przeczytałem
      przekroczyło moje oczekiwania i dopuszczalne granice dobrego smaku :
      oskarżenia, manipulacje i dyletantyzm to oręż, który sprowadził tę dyskusję do
      poziomu błota - i to w imię walki z wyimaginowanym przez Niego samego
      przeciwnikiem. Ten ton i treść wypowiedzi nie przystoi chyba osobie pełniącej
      tak ważne funkcje publiczne.

      Znana mądrość ludowa mówi : KAŻDY SĄDZI WEDŁUG SIEBIE. Stąd pozwalam sobie
      stwierdzić, że zamieszczone w postach Pana Józefa Osmendy jego opinie,
      komentarze, uwagi , twierdzenia czy retoryczne pytania, dają mi obraz Jego
      sposobu myślenia, którego ja prawie całkowicie nie podzielam i do którego ja
      odnoszę się niestety z ogromnym dystansem.

      Cóż, nie pozostaje mi nic innego jak zabrać się solidnie do pracy.

      Pozdrawiam wszystkich i zachęcam do dalszego uczestnictwa w tym wątku.

      Marek Dolistowski
      • dzaga1999 Re: Przepraszam, czy tu biją ?!!!! 25.08.04, 23:12
        JAK MOGEM NIE ZAUWAŻYĆ TYCH BZDUR

        MAMY OCHOTE PANIE DOLISTOWSKI NA PRACE W ORGANACH SPÓLDZIELNI I POSTANOWILISMY
        SOBIE WYROBIC NAZWISKO
        PEWNIE!!! SPOSOB JEST DOSKONALY !!! ZBUNTOWAC KILKU NIE ZORIENTOWANYCH
        LOKATOROW NAMIESZAC IM W GLOWACH ZWYMYSLAC LUDZI PRACUJACYCH DLA SPOLDZIELNI I
        PEWNIE WYBIORA A POTEM TO SIE ZAPRZYJAZNIMY Z ZARZADEM I JAKOS TO BEDZIE

        DOBRA RADA :

        ZA SZYBKO DO WYBOROW JESZCZE DALEKO LUDZIE ZAPOMINAJA I ZAPOMNA PRZEZ TE PRAWIE
        TRZY LATA I O TOBIE
        MAM NADZIEJE BO BO JAK MASZ TAK DZIALAC W ORGANACH RSM JAK WYSZLA CI
        AKCJA "BANKOMAT" TO DAJ SOBIE SPOKOJ

        POZDRAWIAM dŻAGA
        • someany Re: Przepraszam, czy tu biją ?!!!! 26.08.04, 19:08
          A co ty możesz wiedzieć na jakim etapie jest sprawa bankomatów na bykowinie.
          Ważne że ten człowiek chce coś zrobić dla bykowiny , ciekawa jestem czy ty
          możesz się czymkoolwiek pochwalić. Inni biorą za to spore pieniądze i siedzą na
          dupie od wyborów do wyborów.A przed wyborami stawiają kolesią piwo w knajpie za
          głosowanie na swoją osobę.
        • dolistowski Re: Przepraszam, czy tu biją ?!!!! 26.08.04, 20:22
          DŻAGA 1999 ? To śmiedzi z daleka kiczem i padliną !

          Ja używam swojego nazwiska, bo się go nie wstydzę, a TY kryjesz się pod takim
          nędznym nick'iem.

          A co do istoty sprawy : naprawdę niewiele masz do powiedzenia.

          Albo zżera Cię zawiść, albo Twoja chora wyobraźnia uciekła Ci z Twojej lampy
          alladyna.

          Dobra rada : ten się nie myli, który sam nic nie robi.

          DŻAGA, proszę : idź do BANKU i sam[a] załatw tę sprawę, bo ja nadal, i wielu
          mieszkańców Bykowiny również, chcielibyśmy miec tu na osiedlu bankomat.

          Powodzenia.

          Marek Dolistowski
          • dzaga1999 Re: Przepraszam, czy tu biją ?!!!! 27.08.04, 00:03
            O spóldzielni wiem więcej niż możesz sobie wyobrazić
            a najlepiej czuje sie w temacie osób takich jak ty
            Jesteś kolejnym kandydatem na wiecznego czlonka zarzadu i do tego potrzebne ci
            to forum
            A co do omylności to pewnie nie mylę sie twierdząc iż wiosną 2006 roku bedziesz
            z wasną ekipą wyborców oblegal salę SP 2 dzielnie walcząc o miejse w Radzie
            Osiedla
            Caly czas mam jednak nadzieje ze miejsce dla ciebie i osób podobnych sie tam
            nie znajdzie ( i bede ci dzielnie w tym pomagal )
            Jest nadzieja że wówczas będzie to już tylko praca spoleczna bez wynagrodzenia
            i pewnie juz nie bedzie tak interesująca

            Przypominasz mi bylego czlonka Zarzadu ( wieloletniego ) p. Masowskiego
            Trzyma się jak mógl aż wreszcie mieszkańcy przejżeli na oczy i nie dostal nawet
            mandatu na ZPCz ( szkoda tylko ze później nagle znalazlo sie dla niego
            stanowisko - na które nie trzeba go bylo wybierac )

            Nick uważam za calkiem dobry a nazwisko zdradze ci kiedys osobiscie narazie
            niestety nie moge gdyz praca w RSM zapewnia mi byt i poki co jest moja jedyną

            Bankomat raz jeszcze:

            Narobiles szumu!!! Pan Dolistowski zbiera podpisy, pan Dolistowski zalatwi, Pan
            Dolistowski wyszed z inicjatywą, a tymczasem Pan Dolistowski przy pierwszej
            przeszkodzie ( żaden bank nie wyrazil chęci ustwienia bankomatu w Bykowinie )
            przestal sie sprawą interesowac
            Jak się coś zaczyna, to powinno się kończyć

            Gdybyś mial jakieś konkretne pytania - to tak a propos mojej niewiedzy - na
            temat RSM, jej spraw biezących bądź statutu pytaj chętnie pomogę

            A wy Drodzy mieszkańcy powinniście potrzebne wam informacje czerpać ze źródla a
            nie od osób zajmójacych się polemiką z wszystkimi na wszelkie tematy


            A wracając do Twojego zdania na temat p. Osmendy uważam ze jest ono spowodowane
            tym iż tylko w taki sposób możesz go pokonać w walce na oczach mieszkańców
            bo w bitwie na argumenty jestes bez szans
            Ma swoje wady jak każdy ale w sprawach Spóldzielni zawsze kieruje sie dobrem
            mieszkanców


            Pozdrawiam ( i pytanie calkiem osobise: Czego można ci zawiścić ? )
            • dolistowski o konpetencjach słów kilka ... 27.08.04, 17:05
              GRATULUJĘ DOBREGO SAMOPOCZUCIA ORAZ WIARY WE WŁASNE SIŁY I POSIADANE
              KOMPETENCJE OCZYWIŚCIE.

              PRZEWIDYWANIE PRZYSZŁOŚCI TEŻ NAD WYRAZ DOBRZE CI IDZIE.

              A TERAZ POWRÓT NA ZIEMIĘ Z WYŻYN WIEDZY NA TEMAT [rsm]

              PAN MASŁOWSKI NIGDY NIE BYŁ CZŁONKIEM ZARZĄDU SPÓŁDZIELNI.

              MYLISZ PODSTAWOWE POJĘCIA : ZARZĄD I RADA NADZORCZA TO ZUPEŁNIE INNE I
              ODRĘBNE "INSTYTUCJE". OJ, Z TĄ WIEDZĄ COŚ NIE W PORZĄDKU !

              WRACAJĄC DO RZECZY :

              JA SAM PRZYŁOŻYŁEM RĘKĘ DO TEGO BY PAN MASŁOWSKI PRZESTAŁ REPREZENTOWAĆ
              MIESZKAŃCÓW BYKOWINY W RADZIE NADZORCZEJ [rsm].

              W 2003 ROKU UDAŁO SIĘ POZBAWIĆ GO TEGO ODWIECZNEGO STANOWISKA, NIESTETY KILKA
              INNYCH OSÓB PEŁNI NADAL RÓŻNE FUNKCJE W SPÓŁDZIELNI "OD ZAWSZE" CO RACZEJ NIE
              SPRZYJA "TWÓRCZEMU MYŚLENIU" I DEMORALIZUJE.

              JEDNAK TEN BIEDNY CZŁOWIEK [p. MASŁOWSKI] NIE MUSIAŁ ZBYT DŁUGO CZEKAĆ NA
              CIEPŁĄ POSADKĘ W SPÓŁDZIELNI :

              JUŻ NA JESIENI UB.ROKU ZARZĄD [rsm] PRZY BIERNEJ POSTAWIE RADY NADZORCZEJ !!!
              ZATRUDNIŁ GO [W FORMIE UMOWY CYWILNO-PRAWNEJ] DO ZADAŃ SPECJALNYCH CZYLI DO
              PRZEPROWADZANIA WYWIADÓW Z ZADŁUŻONYMI MIESZKAŃCAMI [rsm].

              POSIADAŁ PONOĆ, WYJĄTKOWE PREDYSPOZYCJE DO TYCH CZYNNOŚCI, NABYTE W TRAKCIE
              WCZEŚNIEJ WYKONYWANEJ SŁUŻBY.

              NIE MIAŁ ODWAGI ANI CHĘCI ZAWITAĆ NA BYKOWINĘ. OMIJAŁ JĄ Z DALEKA BO LUDZISKA
              JUŻ SIĘ SZYKOWALI BY "GODNIE" POWITAĆ WYSŁAŃCA ZARZĄDU [rsm].

              ZADANIE KTÓRE MIAŁ WYPEŁNIAĆ I TAK POKRYWAŁO SIĘ Z TYM, CZYM NA CODZIEŃ ZAJMUJĄ
              SIĘ rady osiedlowe, ZRESZTĄ METODY JEGO PRACY POZOSTAWIAŁY WIELE DO ŻYCZENIA, A
              JEJ EFEKTYWNOŚĆ BYŁA TAK ZNIKOMA, ŻE WKRÓTCE PRZESTAŁ JĄ WYKONYWAĆ.

              POZDROWIENIA

              MAREK DOLISTOWSKI
              • dolistowski o konpetencjach słów kilka ... c.d. 28.08.04, 09:16
                Pisząc wczoraj o sprawie p. Masłowskiego wypadło mi z głowy jedno zdanie, które
                było bardzo ważne, a które niestety umknęło mi w trakcie pisania.

                Nic straconego : internet to świetna sprawa, tu zawsze można wrócić i dopisać
                to co ważne a czego zabrakło.

                Więc chcę uczynić to teraz, bo pora jest odpowiednia [u mnie w tej chwili
                sobotnie śniadanko] :

                ZATRUDNIENIE PANA MASŁOWSKIEGO JEST IDEALNYM PRZYKŁADEM NA TO, ŻE ***nasza
                lokalna "grupa trzymająca władzię" *** MA SIĘ BARDZO DOBRZE, SKORO STAĆ JĄ NA
                TAKIE DOBROCZYNNE GESTY WOBEC SWOICH ZAUFANYCH LUDZI.

                JEST TO PRZECIEŻ JASKRAWY DOWÓD, ŻE DZIAŁA TU PRAWDZIWA "republika kolesiów",
                KTÓRA, W RAZIE POTRZEBY SWOJEMU ZAWSZE POMOŻE.

                Ocenćie to sami, czy tak powinno być ?
                • markpunk Re: o konpetencjach słów kilka ... c.d. 28.08.04, 10:05
                  Napewno tak nie powinno być !!!

                  I na zebraniu ZGCz ADM.4 padł wniosek o zlikwidowanie tej ciepłej posadki.
                  Tyle tylko że z nieznanych mi powodów została na szczęście zlikwidowana ciut
                  wcześniej.

                  Zastanawiam się tylko czy ktoś jeszcze podjął jakieś oficjalne kroki by to
                  zmienić.
            • dolistowski akcja "BANKOMAT DLA BYKOWINY" 27.08.04, 18:19
              Akcja "BANKOMAT DLA BYKOWINY" jest moim autorskim pomysłem, który powstał już
              dawno, dawno temu. Cała idea tej akcji sprowadza się do tego, że na Bykowinie,
              gdzie mieszka prawie 20 tys. mieszkańców, nie ma do tej pory ani jednego
              bankomatu. Banki jakoś omijały nasze osiedle. TRZEBA PRÓBOWAĆ TO ZMIENIĆ.

              Osobom, które poparły tę akcję w jakikolwiek sposób należą się wyjaśnienia - co
              się dalej dzieje w NASZEJ SPRAWIE, a tym którzy sprawy nie znają - przy okazji -
              kilka słów wyjaśnienia.

              Że bankomat jest bardzo przydatnym urządzeniem, nie trzeba niogo przekonywać.
              Większość z nas wie również jak ciężko rozmawia się z bankami, gdy chodzi o to
              by wydały one jakieś pieniądze, w tym przypadku na zainstalowanie bankomatu.

              Jednak gdy dowiedziałem się że podobna sprawa powiodła się na Goluli,
              postanowiłem że spróbuję coś zrobić w tym temacie na Bykowinie, gdzie mieszkam.

              We wrześniu 2003 roku podczas festynu zorganizowanego przez RSM na naszym
              osiedlu rozpocząłem akcję [za zgodą odpowiednich osób] zbierania podpisów pod
              petycją do banków, aby zainstalowały swoje bankomaty na terenie naszego
              osiedla. Akcja zbierania podpisów była kontynuowana dzięki zaangażowaniu i
              uprzejmości pracowników Administracji nr 6 - w jej siedzibie prz ul. Gwareckiej

              Podjąłem również próby uzyskania poparcia naszej petycji w innych miejscach.
              I tak pisemnego poparcia mieszkańcom Bykowiny, na mój wniosek, udzielili :
              - Rada Osiedla RSM przy ADM-6
              - Pani Prezydent Miasta Danuta Pietraszewska

              Całość zebranej dokumentacji w styczniu 2004 roku została złożona osobiście
              przeze mnie na ręce Dyrektorów rudzkich oddziałów następujących banków :
              - ING Bank Śląski
              - PKO BP SA
              - Bank Zachodni WBK SA

              Tylko pierwsze dwa z n/w wyraziły zainteresowanie tą inicjatywą, przy czym
              decyzje o takiej inwestycji podejmowane są zazwyczaj na szczeblach dużo
              wyższych i rudzkie oddziały mogą jedynie dobrze umotywować swoje opinie w tej
              sprawie.

              W któtkim czasie otrzymałem z PKO BP SA pisemną odpowiedź, w której
              poinformowano mnie że BANKOMAT DLA BYKOWINY został wciągnięty na listę
              planowanych w najbliższym czasie inwestycji !

              Natomiast ING Bank Śląski zapowiedział podjęcie starań w tej sprawie oraz
              dodatkowo współpracę z siecią bankomatów EURO-NET, która bez prowizji obsługuje
              Klientów ING-BSK, i która także rozpatrzy możliwość zainstalowania bankomatu na
              Bykowinie.

              O całej sprawie było głośno także dzięki publikacji prasowej w postaci artykułu
              w lokalnym dodatku Dziannika Zachodniego.

              Z obydwona Dyrektorami banków [ING-BSK oraz PKO-BP] utrzymuję telefoniczny
              kontakt.

              W chwili obecnej nie pozostaje nam nic innego, jak tylko cierpliwie czekać :
              albo się uda i będziemy mieli BANKOMAT NA BYKOWINIE, albo się nie uda - nie
              będziemy włosów z głowy rwać. Chociaż pozostanie dyskomfort dla Klientów
              banków, a dla nich samych duża żółta kartka.

              Przy okazji : ludzie - w trakcie Waszych wizyt w oddziałach banków nic nie
              zaszkodzi trochę "pomarudzić" że tego BANKOMATU DLA BYKOWINY jednak bardzo
              brakuje.

              Pozdrowienia.

              Marek Dolistowski
              • dolistowski Re: akcja "BANKOMAT DLA BYKOWINY" 29.01.05, 11:14
                Nie po raz pierwszy wzewany przez Jego Wysokość <<osi-ris>>'a pokornie
                podchodzę do tablicy by udzielić Jego Wysokości odpowiedzi :

                - otóż uprzejmie donoszę, że AKCJA BANKOMAT DLA BYKOWINY jak i sama Bykowina
                mają się bardzo dobrze;
                - bankomat jest urządzeniem bardzo kosztownym i nawet banki przed podjęciem
                decyzji o zainstalowaniu takiego urządzenia prowadzą skomplikowaną i
                długotrwałą procedurę;
                - od niedawna mamy na osiedlu pierwszy bankomat zainstalowany przy miejscowym
                banku spółdzielczym
                - są poważne podstawy do tego aby w nieodległej przyszłości zainstalowane
                zostały bankomaty innych banków

                Jak na dziś to tyle.
                Wasza wysokość chciałbym się odmeldować.

                Marek Dolistowski
    • jozefosmenda Re: RUDZKA SPÓŁDZIELNIA MIESZKANIOWA 29.08.04, 01:53
      Myślę, że znowu sobie podyskutujemy po mojej drugiej części urlopu.Nie
      zamierzam chować głowy do przysłowiowego piasku.
      Z ubolewaniem jednak stwierdzam, że ta dyskusja zeszła na psy a nawet jeszcze
      gorzej.Ale myślę panie Dolistowski że podołamy i tym problemom.
      Może na wstępie skupimy sie na tym ilu to pracowników RSM jest delegatami na
      ZPCz? Pan stwierdził że 15-20 osób, no to w końcu ilu???
      • justin10 Re: RUDZKA SPÓŁDZIELNIA MIESZKANIOWA 29.08.04, 14:59
        Mam pytanie odnośnie dyskusji na temat pracowników

        Mieszkam na Halembie i moja córka korzysta z zajęć w tutejszym klubie.
        Zastanawiam się jak to się dzieje, że u ubiegym roku w klubie pracowalo chyba z
        7 instruktorów, ( nie wiem napewno ale tak mniej wiecej ) a w chwili obecnej
        już tylko 2. Moja córka uczęszczala do sekcji plastycznej i bardzo sie z tego
        cieszyla. Syn mojej znajomej hodzil do grupy break dance Obie juz nie istnieja.
        Wiem od innych mam że zajecia sa oblegane to dlaczego zwalnia sie instruktorow
        Odbierajac corke z zjaec widze jak wiele dzieci jest w klubie ale ta spadajaca
        liczba pracownikow pozwala mi myslec ze niedlugo pozostanie mi tylko
        zaprowadzac corke do piaskownicy.

        Jest jeszcze jedna rzecz panie Osmeda
        Jak to jest mozliwe ze w klubie na miejscu dawnych instruktorow pracuje osoba
        ktora na stale mieszka w miejscu tak odleglym od Rudy Śląskiej ( chyba Cieszyn )
        ze z pewnoscia nie moze prowadzic zajec przez caly tydziec a dzieci sa i
        czekaja

        Czy nie lepiej zatrudniac ludzi, ktorzy moga to robic tak jak sie powinno
        • jozefosmenda Re: RUDZKA SPÓŁDZIELNIA MIESZKANIOWA 31.08.04, 12:32
          do justin10 miedzy innymi napisała:
          > liczba pracownikow pozwala mi myslec ze niedlugo pozostanie mi tylko
          > zaprowadzac corke do piaskownicy.
          > Jak to jest mozliwe ze w klubie na miejscu dawnych instruktorow pracuje osoba
          > ktora na stale mieszka w miejscu tak odleglym od Rudy Śląskiej ( chyba
          Cieszyn
          odp:
          Główny powód zmniejszenia stanu zatrudnienia instruktorów to brak
          dotychczasowych dotacji z Urzędu Miejskiego.Same odpisy nas członków RSM na
          prowadzenie działalności w naszych Osiedlowych Domach Kultury nie
          wystarczają.Panujący zatem marazm w kraju dotyka nas wszystkich i to jest nie
          tylko smutne ale i zarazem bardzo niepokojące.
          Natomiast co do drugiej sprawy to sprawdzałem to osobiście i muszę stwierdzić,
          że w Muzie są zatrudnione dwie osoby,w niepełnym wymiarze czasu pracy i
          obydwie mieszkają w Rudzie Ślaskiej!
          • justin10 Re: RUDZKA SPÓŁDZIELNIA MIESZKANIOWA 01.09.04, 23:13

            > Natomiast co do drugiej sprawy to sprawdzałem to osobiście i muszę
            stwierdzić,
            > że w Muzie są zatrudnione dwie osoby,w niepełnym wymiarze czasu pracy i
            > obydwie mieszkają w Rudzie Ślaskiej!


            Ja z kolei musze stwierdzic, że nie dokladnie Pan sprawdzil poniewaz
            jestem pewna ze jedna z instruktorek prowadzacych kilka zespolow mieszka poza
            naszym miastem i jest niemozliwoscia zeby byla na zajeciach - wiem o tym
            napewno gdyz moja corka nalezy do takiej grupy a swoja pania instruktor widuje
            bardzo rzadko To naprawde dobry instruktor ale tak przeciez nie mozna !!!
          • ktostrzeci Re: RUDZKA SPÓŁDZIELNIA MIESZKANIOWA 03.09.04, 09:11
            prosze pamietac ze miejsce zameldowania nie musi sie rownac miejscu
            zamieszkania czy przebywania, justin10 ma racje jedna z osob zatrudnionych w
            klubie na codzien mieszka w cieszynie tam studiuje wiec cos tu jest nie tak...
            chyba ze... jakis "HOKUS POKUS"