Dodaj do ulubionych

Jestem za a nawet przeciw....

11.10.13, 09:58
Bojkot referendum?
To przejaw świadomości obywatelskiej!
"Trzeba to jasno powiedzieć: chodzi o zaspokojenie chorych ambicji"
- Nie mam zamiaru brać udziału w czymś, co mnie kompletnie nie interesuje. To nie ma nic wspólnego z demokracją czy jej brakiem. Warszawskie referendum - i trzeba to sobie jasno powiedzieć - nie ma nic wspólnego z poprawą życia Warszawiaków w ich mieście. Jest to widoczne gołym okiem, że chodzi jedynie o władzę i zaspokojenie swoich chorych ambicji politycznych - pisze jackie53. I dodaje: "Będą wybory - pójdę!
Na zadymę 13 października nie mam ochoty!"-
Moim zdaniem niepójście na referendum, którego ważność zależy od frekwencji, jest przejawem świadomości obywatelskiej i traktowania siebie jako podmiot praw i obowiązków obywatelskich. Co innego w przypadku wyborów, których wynik nie jest uzależniony od frekwencji. Na takich wyborach będę zawsze, ale na referendum w sprawie odwołania prezydent Warszawy nie pójdę. Uważam je bowiem za przejaw politycznego pieniactwa i partyjny atak na stolicę - pisze z kolei garwena.
- Te i inne wypowiedzi znajdziemy tutaj:
- wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14756714,Referendum_w_Warszawie___Nie_ide__Hucpa__Nie_chodzi.html#BoxSlotII2img

Ale my jesteśmy już znacznie bardziej do przodu albowiem mamy "zaprawione w bojach" stowarzyszenie, które za dwa lata rozprawi się z każdym co im na odcisk nadepnie. W liczbie mnogiej również no bo RM jest kilkudziesięciu osobowa.
I żeby było jasnym to jestem zdecydowanym przeciwnikiem referendum w Warszawie!
Edytor zaawansowany
  • g-48 11.10.13, 10:43
    .....na ciebie.
    Ty do tego referendum zaproszony nie jestes bo do Warszawy byly dla ciebie progi za wysokie a wybory w Rudzie Slaskiej to:
    1. Twoj obowiazek wpajany tobie juz za PRL.
    2. Gra jest o twoj stolek ktory wyrwia ci razem ze skora z posladkow.
    3. Zeby nikt nie dowiedzial sie ze lozko Bozenka sprzedala i nie masz miejsca gdzie indziej umzec.
    --
    TA MI OTO PRZYPADŁA KRAINA I CHCE BÓG, BYM W MILCZENIU TU ŻYŁ * ZA TEN GRZECH, ŻE WIDZIAŁEM KAINA ALE ZABIĆ NIE MIAŁEM GO SIŁ *** " DESPOTYZM
  • jozefosmenda 11.10.13, 21:46
    Gregor!
    Zawsze popełniasz ten sam błąd!
    Tyle razy ci pisałem byś opróżnił pęcherz zanim zasiądziesz przed kompem.
    Z pełną blazą piszesz same idiotyzmy (po śląsku ciulstwa) i nie na temat.
    Ale to normalne w przypadku zakamuflowanej pewnej opcji, która sadza swoje cztery litery nie tylko tam gdzie ty jesteś teraz.
    No ale idiotów nie sieją tylko sami się rodzą!
  • g-48 12.10.13, 23:43
    Tyle razy ci pisałem byś opróżnił pęcherz zanim zasiądziesz przed kompem.
    > Z pełną blazą piszesz same idiotyzmy (po śląsku ciulstwa) i nie na temat.
    A gdzie mam blaze oproznic jak ty siedzisz caly czas na topku i nie wpuszczasz nikogo do swej "Tajnej Kancelarii"?
    --
    TA MI OTO PRZYPADŁA KRAINA I CHCE BÓG, BYM W MILCZENIU TU ŻYŁ * ZA TEN GRZECH, ŻE WIDZIAŁEM KAINA ALE ZABIĆ NIE MIAŁEM GO SIŁ *** " DESPOTYZM
  • zzabciaa87 18.10.13, 20:05
    No nie ma co... poziom wypowiedzi godny Radnego naszego Miasta.
  • g-48 24.10.13, 01:19
    ........... i lekarze przeszczepili ci na miejsce glowy --------
    mojaprostata.com.pl/foto/prostata/prostata_schemat1.jpg
    I z prostata problemy sie skonczyly.
    Diagnoza na podstawie ciaglych opisow twoich problemow:
    Z pełną blazą piszesz same idiotyzmy

    --
    TA MI OTO PRZYPADŁA KRAINA I CHCE BÓG, BYM W MILCZENIU TU ŻYŁ * ZA TEN GRZECH, ŻE WIDZIAŁEM KAINA ALE ZABIĆ NIE MIAŁEM GO SIŁ *** " DESPOTYZM
  • fifik_rsl 11.10.13, 20:42
    Niestety w tym przypadku jestem zmuszony zgodzić się z Radnym Osmenda. Jak pokazują doświadczenia ostatnich 2-3 lat 90% referendów, których przedmiotem było odwołanie władz samorządowych w poszczególnych miastach, to zwykła gra polityczna jednych przeciwko drugim.

    Ciągle słyszymy złe decyzje, stracone lata, cofanie sie, no i najlepsze ratowanie miasta.
    Mnie to troszke przypomina tłumaczenia alkoholika, który też zawsze coś wymyśli by się napić. Tak samo inicjatorzy referendów, zawsze coś wymyślą by zrobić komuś miejsce przy korycie.
    Ile było referendów, gdzie rzeczywiście powody były adekwatne do zwoływania wyborców przed terminem do urn? Co dziesiąte?
    Tym sposobem zdewaluowała się sama istota referendum, które z założenia miało być nadzwyczajnym elementem demokracji, a stało się zwyczajnym elementem gry politycznej.

    Podobnie jak przedmówca, pomimo skrajnej niechęci do PO, życzę inicjatorom i Jarusiowi frekwencyjnej porażki.
  • w36 13.10.13, 03:14
    fifik_rsl napisał(a):

    > Tak samo inicjatorzy referendów, zawsze coś wymyślą by zrobić ko
    > muś miejsce przy korycie.
    > Ile było referendów, gdzie rzeczywiście powody były adekwatne do zwoływania wyb
    > orców przed terminem do urn? Co dziesiąte?
    > Tym sposobem zdewaluowała się sama istota referendum, które z założenia miało b
    > yć nadzwyczajnym elementem demokracji, a stało się zwyczajnym elementem gry pol
    > itycznej.

    Fifiku, no tu chyba trochę za daleko poleciałeś. Nie mówię tu zdaniu uwielbianego przez Ciebie radnego, bo jego strategia i motywy wydają mi się w jego uwarunkowaniach pragmatyczne.
    Ale Tobie się dziwię.
    Właśnie wylałeś wiadro pomyj na Rudzian, tych którzy z własnej nieprzymuszonej woli składali podpisy popierające obydwa nasze referenda i głosujących w pierwszym. Sporo ich było i chyba przyznasz że nie byli to ludzie pchający się do koryta a ludzie wyrażający w demokratyczny sposób swój sprzeciw zakłamanym i szkodliwym rządom Domżalskiego i Dziedzicowej. Co zostało zresztą problemem do teraz.
    A ty stwierdziłeś że to tylko stado baranów bez własnej woli kierowanych przez grupę ludzi, którym przypisujesz jedyną silę sprawczą w tych referendach.
    No to ode mnie osobiście, dzięki wielkie za taką ocenę! :(

    Owszem nie zaprzeczę że wokół naszych referendów zebrała się grupka cwaniaków widzących w referendum dla siebie szansę przegrupowania na lepsze stołeczki. Tu zgoda. Widziałem na własne oczy.
    Warty wzmianki jest szczyt cynizmu, jaki osiągnął Domżalski grając skrzywdzoną sierotkę zatroskaną o los miasta, przed drugim referendum, będąc jednocześnie głównym sprawcą tego całego bagna, przyczyny referendum. I tych innych ożywionych szansą, którą dało by referendum. Nazwisk miłościwie nie wymienię.
    Ale przecież tego rodzaju zjawiska dzieją się wokół normalnych wyborów tak samo.
    Mylisz przyczynę ze skutkiem. Albo wręcz bronisz Dziedzicowej rozmywając prawdziwą istotę problemu, którą była i jest patologia rządzenia Rudą.

  • fifik_rsl 13.10.13, 16:07
    W-36 jak zauważyłeś pisałem ogólnie o modzie na referenda, przy okazji tego dzisiejszego Warszawskiego. Faktem jest że nasze miasto w tę modę się wpisało.
    Twierdzenie że robię z kogokolwiek bandę baranów jest nadużyciem, bo o uczestnikach się w ogóle nie wypowiadałem, a twój wniosek jest dużą naciąganą nadinterpretacją.
    W obecnej modzie referendalnej wszyscy widzą przywilej demokracji, ok. zgoda, a ja chciałem na to spojrzeć z drugiej strony. Czy przypadkiem kadencyjność sprawowania władzy, to też nie jest przywilej demokracji?
    Teraz krzyk że jak władza źle rządzi, to trzeba ją odwołać. To ja się pytam co to znaczy źle rządzi? Nie łudźmy się, dziś każdy argument może być powodem do referendum. Zbyt wysoki podatek za psa, też jest elementem złych rządów i może posłużyć miłośnikom zwierząt to przeprowadzenia referendum. Żeby daleko nie szukać w Gliwicach wystarczyła likwidacja tramwajów i już mamy powód.
    Teraz najważniejsze żeby do referendum doprowadzić wystarczy grupa od kilku do kilkudziesięciu osób, w zależności od wielkości gminy. Jeśli grupa inicjatywna jest sprawna, to nie będzie miała większego problemu z podpisami, niezależnie od miasta na które by padło. Żadna władza wykonawca niezależnie czy w Rudzie, Katowicach, Bielsku czy Pacanowie nie będzie miała ponad 90% poparcia, a jak wiemy 10% podpisów osób uprawnionych do głosowania wystarczy. Oczywiście w zależności od poparcia jakie ma władza i wielkości gminy będzie łatwiej bądź trudniej zebrać podpisy, ale dla dobrze zorganizowanej i zaangażowanej grupy osób to spokojnie do zrobienia.
    Nie ma też wątpliwości że każda z większych partii taką grupą osób dysponuje. Gdy do tego dojdą osoby działające z przekonania i idei to spokojnie mamy referendum w dowolnym mieście.
    Potem oczywiście wszystko rozbija się o frekwencje. Gdy słyszę opinię że rygor frekwencji powinien być zniesiony, to ja jestem przerażony. Przecież opozycja, która jest naturalną częścią składową demokracji, zamiast pracować na odzyskanie władzy w kolejnych wyborach, będzie co roku mobilizować się, żeby zrobić referendum. Wg zasady „a nóż się uda”, a jak nie to spróbujemy za rok. Dojdzie do tego że rządzenie stanie się niemożliwe, bo zamiast się skupić na polityce długofalowej-kadencyjnej , rządzący będą musieli co roku angażować się by obronić swoje stanowiska. Dla żadnego miasta taka sytuacja nie jest dobra.
    Najtrudniejsze pytanie co z tym fantem zrobić. Z jednej strony ta nadzwyczajna forma demokracji jaką jest referendum jest niewątpliwie potrzebna, bo są sytuacje nadzwyczajne (oskarżenie o defraudację, nieprawomocny wyrok, oskarżenia o korupcje czy inne przestępstwa umyślne osób sprawujących władzę), ale pytanie jak zablokować wykorzystywanie go do zwykłej walki politycznej?
    Może wprowadzić jakiś wykaz okoliczności ( te oskarżenia, nieprawomocne wyroki, itp.) przy których wystąpieniu, odbywałoby się to na dotychczasowych zasadach, bądź nawet bez wymogu frekwencji, natomiast gdyby chciano do niego doprowadzić bez wystąpienia tych okoliczności, to wprowadziłbym np. wymóg zabezpieczenia środków na jego przeprowadzenie, na wypadek gdyby było ono nieważne ze względu na frekwencję. Wtedy zanim by się ktoś zdecydował najpierw mocno zastanowił, czy to słuszna inicjatywa.
    Dlatego też pomimo mojej dużej niechęci do PO, dziś będę trzymał kciuki za Hankę.
  • amarian2 13.10.13, 17:18
    Czytam fifik twój wpis i staram się, naprawdę staram się zrozumieć twoje teorie.
    Fakty: w Polsce niestety większość obywateli nie chodzi na wybory, niestety większości w ogóle nie interesują sprawy polityczne a już samorządowe w ogóle.
    I ci właśnie mieszkańcy nie podpiszą się pod żadnym wnioskiem. Nie wiem skąd bierzesz te swoje 90% procent czy 10 %. To jest fikcja.
    W ostatnich latach państwo wydało setki milionów złotych na akcje promocyjne np. Twój Głos się liczy. Wydajemy miliony na akcje dotyczące Społeczeństwa Obywatelskiego, a kiedy ci obywatele chcą wziąć sprawy we własne ręce to nagle okazuje się, że to brudna polityka lub walka o stołki. Ty ciągle traktujesz mieszkańców jak idiotów. Wiele inicjatywa referendalnych nie doszło do skutku (referendum) bo nie zebrano odpowiedniej liczby głosów. Były gminy gdzie organizatorom nie udało się zebrać nawet połowy wymaganych podpisów. Mieszkańcy nie są głupi. Nie podpiszą w sprawie podatku od psa, czy innej bzdury.
    I jak mieszkańcy mają chodzić na wybory kiedy raz im się mówi idzie do urn, raz – nie idźcie. Jak mieszkańcy mają tworzysz Społeczeństwo Obywatelskie kiedy zastrasza się ich i oblewa pomówieniami???
    Piszesz nie da się rządzić. Dziwne, ale w tych Miastach które się rozwijają tez jest opozycja i to twarda, i … niż się nie dzieje. Bo wiedzą, że nie szans uzyskać poparcia mieszkańców. Jakbyś analizował te referenda które się ostatnio odbyły … to partie … przyłączają się do wniosków mieszkańców, którzy mają swoje powody.
    Zawsze mnie bawiło kiedy stwierdzałeś, ze nie ma powodu do referendum lub, że prezydent ma „doczłapać do końca kadencji, bo nic się nie dzieje”.
    Jak to nic? Nie wiem, ale chyba od czasu do czasu wyjeżdżasz z Rudy Śląskiej?
    Podstawą istnienia Miasta i jego rozwoju jest budżet, inwestycje, budownictwo. Każdy miesiąc bez inwestycji w infrastrukturę to nic innego jak niszczenie Miasta, każdy miesiąc złej gospodarki finansowej i rozdmuchanych kosztów utrzymania to straty sięgające milionów złotych. A Ty „nic się nie dziej”. Dlatego jeżeli część mieszkańców uważa, że chcą zmian to maja do tego prawo i obrażanie ich i traktowanie ich jak przygłupów, którzy nie wiedzą co czynią jest ….

  • fifik_rsl 13.10.13, 17:59
    Uzbieranie tych wymaganych 10% podpisów z listy osób uprawnionych zależy w największym stopniu od sprawności zbierających. Jeśli się komuś nie udaje, to w mojej ocenie zbierający są źle zorganizowani i słabo zaangażowani. Chyba że w naprawdę nielicznych przypadkach władza ma tak duże poparcie, że samo zebranie podpisów staje się niemożliwe do zrealizowania.


    amarian2 napisał:
    "Nie podpiszą w sprawie podatku od psa, czy innej bzdury."


    Czyli jak rozumiem zastąpienie tramwaju w Gliwicach autobusem, to już powód na tyle poważny, by odwołać Frankiewicza?
    Skoro dla mieszkańców Gliwic taki powód był wystarczający, to w czym problem by w jakimś Pacanowie podstawą był podatek za psa?
    To tylko pokazuje że doprowadzenie do referendum w oparciu o cokolwiek to nie problem przy zgranej i zaangażowanej ekipie zbieraczy. O tym czy powody były słuszne i zasadne pokazuje już referendalna niedziela. Brutalna dla organizatorów była w Gliwicach, niezbyt słodka też u nas...

    Z Rudy wyjeżdżam i to bardzo często w związku z sędziowaniem. Pratycznie w każdym mieście kierownicy klubów sportowych, trenerzy narzekają na swoją władzę. Brak inwestycji w sport, ogólnie złe wydatkowanie funduszy miejskich, kolesiostów wciskanie swoich itd Brzmi znajomo prawda? To jest stała śpiewka niezależnie czy przyjeżdzam do Sosnowca, Rybnika czy Żor :]
    Nic tylko organizować referenda, a jak się nie uda to za rok kolejne, a jak i w tym nie uda się zmobilizować wystarczającej liczby mieszkańców, to może jeszcze zdążymy z trzecim i wszystko ku chwale demokracji....
  • amarian2 13.10.13, 19:24
    Nie odróżnia Pan podstawowych rzeczy. Ponieważ temu był poświęcony cały wątek rok temu nie będę powtarzał.
    Uzasadnienie wniosku jest wymagane prawem. I tam się pisze jak najmniej i jak najbardziej ogólnie. Z prostej przyczyny> Takie uzasadnienie jest b. często kierowane do sądu a to dla grupy referendalnej zawsze duży kłopot.
    Czy Pan wie jak wyglądało uzasadnienie np. w Bytomiu?
    A mieszkańcy podpisują taki wniosek nie ze względu na punkty uzasadnienia, oni mają swoje powody, często bardzo małe ale dla nich wystarczające. Najważniejszym powodem zawsze jest zły sposób rządzenia, lekceważenie mieszkańców, i nieprawidłowa gospodarka finansami, ale o tych tematach top Pan nie chce mówić nigdy.
    Zawsze szybko Pan ucieka (tak jak teraz)kiedy mowa o budżecie.

  • w36 14.10.13, 01:53
    fifik_rsl napisał(a):

    > Faktem jest że nasze miasto w tę modę się wpisało.

    Jakim faktem?
    Bzdura. Referenda w Rudzie miały konkretne uzasadnienia wyłożone po sto razy tutaj. Kategorycznie stwierdzam że ani ja ani inni moi znajomi nie podpisywali list ani nie szli głosować w referendum, bo jest taka moda.
    Obrażasz ludzi, fifiku. Mnie też.
    Jeśli chcesz bronić Dziedzicowej i jej postępków, proszę bardzo. Twoje prawo. Ale nie rób tego w ten obrzydliwy sposób.

    Zresztą przypomnij sobie Twój udział w zbieraniu podpisów przeciw kaczym rondkom i ohydne zagranie Filara, usiłujące sprowadzić całą akcję do happeningu gejowskiego.
    Było Ci przyjemnie? A czy było przyjemnie ludziom, którzy podpisali listy, by wyrazić sprzeciw kaczym rondkom w Rudzie, a z których sobie zakpiono?
    A Ty teraz dokładnie kopiujesz metodę Filara, sprowadzając wielką rzeszę Rudzian, którzy wyrażali swój sprzeciw rządom Dziedzicowej, do stada głupków ulegających modzie.
    Wiesz co. Pomyśl najpierw niż napiszesz.


  • fifik_rsl 14.10.13, 23:26
    Ja uważam natomiast o tym czy dane referendum miało konkretne uzasadnienie decydują wyborcy. U nas było ono konkretne dla niecałych 17 tyś Rudzian, o ile dobrze pamiętam. Dla grupy 5 razy większej nie znalazło ono uznania i nie przekonało ich do pójścia do urn.
    Sam widzisz że „konkretność argumentów” to kwestia mocno subiektywna.
    W ostatni czwartek byłem na meczu w Gliwicach, gdzie rozmawiałem z jednym gościem, wywodzącym się grona miłośników komunikacji co był zaangażowany w tamtejsze referendum.
    Zapytałem go o argumenty i w sekundzie normalny gość zmienił się w fanatyka. Zaczął mi opowiadać o tym że Frankiewicz to morderca tramwajów, że za ta decyzja powinien iść do więzienia i o tysiącach Gliwiczan idących do urn w obronie tego środka transportu. Znając mniej więcej fakty mówię mu, że przecież ponieśli klęskę bo poszło coś koło 10%, na to on że to wielki sukces bo kilkanaście tysięcy mieszkańców wstawiło się za tramwajami…
    Gdybym mu powiedział co szczerze myślę o jego powodach, to pewnie zostałbym wyzywany od klakiera Frankiewicza i kolejnego zabójcy tramwajów…
    To mnie ostatecznie przekonało, że to co dla kogoś jest sprawą niemalże życia i śmierci dla innych może być powodem nieadekwatnym do zwoływania referendum.
    Jestem też bez problemu w stanie zrozumieć że sprawa ronda, bardzo ważna dla mnie, dla kogoś innego będzie zupełnie nieistotną pierdołą. Ja to rozumiem i się nie obrażam. Jeśli ktoś mi zarzuca że chcę na tym zbijać swój interes też się nie obrażam, ma prawo tak sądzić, a ja prawo z tym niezgadzać.
    Granica zostaje przekroczona kiedy ktoś do polityki próbuje używać kwestii osobistych, by zdyskredytować oponenta. Tak zrobił Filar, i to było zwykłe ku**stwo. Pomimo iż nie popierałem rudzkiego referendum, to zapewniam Cie że byłbym pierwszy który by protestował gdyby ktoś próbował grać podobnymi metodami przeciwko komukolwiek z Komitetu.
    Dlatego nie rozumiem gdzie kogoś obraziłem wyrażając swoją subiektywną opinię że instytucja referendum jest mocno nadużywana do walki politycznej i ten trend/moda przetacza się przez nasz kraj. W mojej ocenie nasze miasto w ten scenariusz też się wpisało. Zdaję sobie jednocześnie sprawę z tego że dla części mieszkańców tych miast powody były bardzo poważne, gdyż każdy ocenia subiektywnie i ma do tego prawo.
    Jako że przez kraj przelało się około 100 referendów o odwołanie władz, z czego skutecznych było raptem 16 co dla mnie jest jasnym sygnałem, że dla większości mieszkańców tych miast argumenty nie były przekonujące by pójść zagłosować. Nasze miasto było idealnym tego przykładem.
  • amarian2 13.10.13, 16:22
    No fifik, w36 mnie ubiegł ale:
    Dla mnie Józefie i i fifik zasady demokracji obowiązuj ą zawsze. Nie tylko wtedy kiedy nam się to podoba. Nie chciałbym być złośliwy ale Józefie dla ciebie demokracja była w 1995 (odwołanie Żymełki) w 2000 (odwołanie Sroki) i w 2010 (przegrana Stani) bo byłeś wtedy wśród tych wygranych(?) a teraz to dla ciebie jest większość matematyczna???
    Nie będę ci tłumaczył co to Społeczeństwo Obywatelskie, czy Demokracja Bezpośrednia ale to ty zawsze mówiłeś „Twarde prawo, ale prawo”.
    Więc cię informuję, że kaleka ustawa o referendum jest prawem, gdzie mieszkańcy gminy mogą po spełnieniu warunków zgłosić wniosek o referendum w danych sprawach, też o odwołanie władz. Nie ma takiego referendum fifik i nie było, które nie byłoby polityczne, Angażowanie się partii politycznych powoduje, że zawsze jest to rozgrywka. I organizatorzy, mieszkańcy nie mają na to wpływu. A tłumaczenie a raczej zarzuty o polityczne tło, o rozgrywkę o stołki, jest zawsze takie same u rządzących we wszystkich referendach, nawet tam gdzie mieszkańcy chcieli lub odwołali burmistrza, prezydenta mającego zarzuty prokuratorskie. Przypominam także o podłożu referendum w Sopocie, gdzie zarzuty prokuratorskie były, referendum było ważne a mieszkańcy poparli prezydenta Miasta, a sąd dużo, dużo później zarzuty oddalił.
    I to co pisze w36. Wy Panowie, Józefie, fifik uważacie mieszkańców chyba za idiotów. Fifik zbierałeś podpisy pod swoją sprawę, czy ja lub ktokolwiek z Komitetu zarzucił ci, że mieszkańcy nie wiedzieli pod czym się podpisują????
    A TY TERAZ TAK TRAKTUJESZ MIESZKAŃCÓW?
    Czy rzeczywiście myślicie, że ( u nas kilkanaście tysięcy) w Warszawie dziesiątki tys a w całej Polsce już setki tys. mieszkańców obywateli podpisujący się pod referendum, robią to dlatego że kilku polityków tego chce??? To ,że partie się podłączają lub polityce chcą zbić kapitał nie ma wpływu na jedno. To mieszkańcy (określona grupa) chce odwołania I MAJĄ DO TEGO PRAWO.

  • fifik_rsl 13.10.13, 16:54
    Panie Marianie, ja o kozie a Pan o wozie:

    amarian2 napisał:
    "Fifik zbierałeś podpisy pod swoją sprawę, czy ja lub ktokolwiek z Komitetu zarzucił ci, że mieszkańcy nie wiedzieli pod czym się podpisują????"

    Do czego się ma to odnosić??

    Ja skupiałem się o samej ustawie regulującej kwestie referendum, którą sam Pan nazwał kaleką. Nie nazywałem nigdzie mieszkańców podpisujących listy pod referendum idiotami, nie zarzucam też że ludzie nie wiedzieli co podpisują. (były jedynie te zgrzyty na targu, ale już tego nie wałkowałem )

    Ja pokazuję że problem leży gdzie indziej. Wystarczy grupka aktywistów dowolnej opcji, która uzyska podpisy 10% osób uprawnionych do głosowania w danej gminie by doprowadzić do referendum. Pamiętajmy że żadna władza nie ma 90% poparcia, nawet biorąc pod uwagę że na wybory chodzi co 2 z nas to 80% też nie. Nie potrzeba żadnego wkładu własnego, nie trzeba właściwie żadnego powodu (tzn. można cokolwiek sobie wpisać), no i niczym się nie ryzykuje, a jak sie nie uda można spróbować za rok. To wszystko pododuje zakusy by wykorzystać te możliwości do walki politycznej.

    To moim zdaniem stanowi wypatrzenie demokracji, a nawet pewne zagrożenie dla niej.
  • amarian2 13.10.13, 17:28
    Zupełnie spokojnie.
    Fifik, demokracja jest jaka jest, przepisy prawa także. Nie słyszałem wniosków o obniżenie progów, raczej jest wniosek prezydenta Komorowskiego dotyczący zmian, które mają dodatkowo bronić prezydentów, burmistrzów.
    Naprawdę w każdym mieście jest opozycja i jest (niestety walka polityczna) i jakoś nie słychać o próbach referendalnych w tych Miastach gdzie mieszkańcy popierają działania władz.
    Ja nie boję się demokracji bezpośrednie, nie chcę już tu pokazywać (wielokrotnie to robiłem), że dobra i skuteczna ustawa referendalna jest tylko korzystna dla Miast i samorządów.
    Proszę przeczytaj:
    www.demokracjabezposrednia.pl/faq
    szczególnie te punkty, które dotyczą referendów.
    Może rozwieją twoje wątpliwości, a przynajmniej będą podstawą do merytorycznej dyskusji.
    I tak na koniec, zauważyłeś, że wszędzie tam gdzie pojawiły się akcje referendalne, nagle władza widzi mieszkańców, chce z nimi rozmawiać, nagle potrafi znaleźć pieniądze na inwestycje, czy to ie jest sukces referendów?
  • fifik_rsl 13.10.13, 18:34
    Proszę wybaczyć, ale spojrzenie na demokrację bezpośrednią po przeczytaniu tego co Pan podesłał, jest takie samo obiketywne, jak rozmowa o mieście o przeczytaniu kilku artykułów Filara, bądź kilku z WR.
    Niestety jednostronne nieobiektywne przedstawienie sprawy.

    amarian2 napisał:
    "I tak na koniec, zauważyłeś, że wszędzie tam gdzie pojawiły się akcje referendalne, nagle władza widzi mieszkańców, chce z nimi rozmawiać, nagle potrafi znaleźć pieniądze na inwestycje, czy to nie jest sukces referendów?"

    Szczerze, uważam że to nie jest żaden sukces. Każda władza (czy to u nas, czy w W-wie czy gdziekolwiek indziej, gdzie odbywało się referendum) w okresie przedreferendalnym stawała się aktywna. Pojawiały się inwestycje, wyrastały ławeczki, place zabaw i Bóg wie co jeszcze. Wszystko to było robione na hurra, bez całościowego planowania, nie liczyła się jakość, nie liczyła się cena, ważne było żeby szybko i efektownie.
    Za takie sukcesy to ja podziękuję.
  • aptykorz 13.10.13, 19:15
    tak całkiem spokojnie, to ogromnie płodny fifiku powinieneś
    1) ślepotę leczyć u okulisty
    2) głuchotę u laryngologa
    3) rozum u psychiatry (tu się obawiam o wyniki)
    potem z wynikami w garści biegiem do dworu dziedzicznego do którego tak się pchasz ,
    po przydziale koryta możesz się najeść
    jak otrąbią fanfary na twoją cześć plus jakiś medalik, do tego całuski od pofyrtanej
    kolejny etap jaki masz przed sobą to Trasa Domżalskiego do zaliczenia
    czyli po jakimś czasie porządny wykop z dwora prosto na plac .........
  • aptykorz 13.10.13, 09:45
    Zefel zastanów się z tym poparciem , bo popierasz warszawskie PO ! ! !
    Jak cię jutro Grazia dorwie to masz przechlapane ........
  • zajec_pagadi 13.10.13, 16:53
    Jożin! I po co się chwalisz, że jesteś za, a nawet przeciw. To miała być Twoja słodka tajemnica na wieki wieków i po wsze czasy. A przecież tylko zupełnie przypadkowo i nadzwyczajnymi zbiegami okoliczności, jeśli pofyrtana tupnie to jesteś za, a jak na obliczu płaczliwej ukaże się czerwona pręga, biegnąca od lewego ucha poprzez część facjaty, szyję i ...(i dalej nie sprawdzaj), to natychmiast jesteś przeciw. A tak w ogóle to jesteś niezależny, samorządny, autonomiczny, wolny, odrębny, a też suwerenny, samodzielny, niezawisły, samoistny, oddzielny i samoleżny. Jednym słowem niepodległy. A co???
  • hepik1 13.10.13, 19:27
    >> I żeby było jasnym to jestem zdecydowanym przeciwnikiem referendum w Warszawie!

    Jarosław Polskęzbaw odwołał swoje wystąpienie o 21 znaczy jeszcze jedno referendum poszło się (...) ;)
  • amarian2 13.10.13, 19:31
    Wystraszył sie Józefa :))))
  • aptykorz 14.10.13, 08:30
    mamy kapitalny pokaz jak pchać się do koryta , nieważne fakty , nieważne konkrety , nieważne prawo ,
    ważne żeby się dorwać do koryta i umoczyć w nim gębę po same uszy
    przyglądając się tym wypocinom o "demokracji" lub rzekomo "grze politycznej" , przypomina mi to minione czasy komuchów , fanatyzm i wazeliniarstwo zapewniało wybicie się z tłumu
    tu mamy identyczną sytuację ,
    do wyborów zostało mniej niż rok , to fifik już zaczął pisać hymny na cześć tej patologii do której chce się dostać ,
    jakakolwiek merytoryczna dyskusja z takim oszołomem jest bezcelowa
    można się tylko pośmiać patrząc jak fifik potrafi się upodlić i upaprać wazeliną
    widać mu się to opłaca ,
    może za rok przybędzie kolejna jąkała na mównicę ;)
  • g-48 14.10.13, 10:49
    E tam.
    Predzej mysle ze lon jest rechtor i by chciol uczyc lojca jak dzieci robic. Rechtory to maja ze uwazaja innych za glupich i tak jest na calym swiecie.
    --
    TA MI OTO PRZYPADŁA KRAINA I CHCE BÓG, BYM W MILCZENIU TU ŻYŁ * ZA TEN GRZECH, ŻE WIDZIAŁEM KAINA ALE ZABIĆ NIE MIAŁEM GO SIŁ *** " DESPOTYZM
  • jozefosmenda 14.10.13, 11:07
    Wracam sobie (ale nie z zaświatów jakby niektórzy sobie tego życzyli), słucham komunikatów, czytam i okazuje się, że wyszło na moje!
    No i teraz zachodzi pytanie kto komu w Warszawie (a wcześniej u nas) pokazał gest Kozakiewicza? Kto wygrał a kto przegrał (jeżeli by już rozumować w takich kategoriach)?
    Co z tego ma zwykły ,prosty, szary człowiek-mieszkaniec,który politykę ma w głębokim poważaniu? W W-wie kilka milionów złotych poszło "na rozkurz" a u nas kilkaset tysięcy złotych!
    Patrząc na inne miejscowości w kraju gdzie również to wszystko diabli wzięli mimo wszystko nasuwa się refleksja ,czy to naprawdę tędy droga?
    Słyszałem też w TVP 1 wypowiedź jednego z dyskutantów (bodajże z tytułem doktora), że tak jak w Ameryce należy wpłacić wadium z prywatnych środków by móc zorganizować referendum. A więc kolejna kontrowersja a może nie?

    No ale przeczytałem też słowa Mariana, które brzmią:..."Wy Panowie, Józefie, fifik uważacie mieszkańców chyba za idiotów"..... ,
    No i tu Marianie jesteś w wielkim błędzie!
    Za idiotów to mieszkańców próbują robić ci, którym te referenda nie wychodzą!
    Prosty przykład wczorajszego dnia!
    I żeby było jasnym i podchodząc do tego logicznie: jestem i byłem przeciwnikiem referendum w Warszawie a także wcześniej u nas w Rudzie Ślaskiej!
    Jako wolny obywatel w demokratycznym kraju mam do tego prawo!
  • fifik_rsl 14.10.13, 15:28
    Tutaj na tym forum, jeśli nie jest się z natury chorym z nienawiści do obecnych władz, to od razu dostaje się łatę klakiera, wazeliniarza....

    Dyskusja z osobą twojego pokroju jest zbędna, bo tu już dobry specjalista mógłby nie dać rady... Wyjdz na dwór rozładuj te niezdrowe emocje, a potem siadaj do klawiatury, bo szkoda zdrowia...

    Gdybym chciał się pchać do rudzkiego bagna, to już dawno bym to zrobił, bo po sprawie ronda propozycji nie brakowało. Ja jednak wolę postać z boku.
  • aptykorz 15.10.13, 09:41
    Fifik jak przejrzysz swoje ostatnie wpisy to widać co malujesz , płodzisz obszerne teksty o władzy, demokracji, referendach itd itd..... jak zaczynasz jakiś opis to w połowie już się gubisz i zwyczajnie lejesz wodę.
    Wielokrotnie byłeś zapraszany do dyskusji na ARGUMENTY , to wiejesz od tego jak diabeł od święconej wody.
    Obydwa referenda jakie powstały w naszym mieście miały swoje powody (o czym Marian i inni tobie wielokrotnie mówili), to do ciebie nie dotarło i nie dociera.
    Przypomnę tylko jeden z setek argumentów władzuni "Nie sprzedam PEC-u" dalej wiesz co było, chyba nie muszę pisać. Jak mnie ktoś okłamuje , oszukuje , niszczy ludzi , marnuje budżet .......... to co ja mam takiego szanować i popierać (kiedyś Zefek tu rozpaczał czemu nie szanujemy takiej wielkiej persony) , a za co mam takie coś szanować ? ? ?
    Nawet jednego argumentu nie umiesz opisać z tego "dorobku" Dziedzicowej.
    Jak czytam i słyszę (radio, prasa, TV) ile to miejsc parkingowych powstało , ile kresek na asfalcie namalowano (ścieżki rowerowe) , z jaką pompą jest to okrzyczane jako szumna inwestycja dla miasta , to ręce opadają.
    Jeszcze mała dygresja co do referendów , zauważyłeś że nie w każdym mieście mieszkańcy dążą do tej formy demokracji.

    Przyjmując twoją retorykę to na spokojnie ze Związku Hodowców Gołębi Pocztowych zrobię skrajnie prawicową partię polityczną (opisik 20 stron na luzie).
    Sam napisałeś , cytuję: "Gdybym chciał się pchać do rudzkiego bagna, to już dawno bym to zrobił, bo po sprawie ronda propozycji nie brakowało."
    Mam wrażenie że kiedyś ci to przypomnę , chociaż pewnie wcześniej okrasisz to obszernymi
    tekstami.
    Co do natury chorego z nienawiści , to jakoś tego nie czuje , dawno już przyzwyczaiłem się do ludzkiej głupoty i jej wyników ;)
  • fifik_rsl 15.10.13, 12:21
    Aptykorzu, w każdym wpisie wyrażam swoją opinię na jakiś temat, swoją subiektywną opinię. Masz prawo się z nimi zgadzać bądź nie, masz też prawo ich w ogóle nie czytać, jeśli tak bardzo Cie one rażą.
    Piszę w tematach w których mam swoją wyrobioną opinię. Co do uciekania od dyskusji na argumenty, to mogę dyskutować tam gdzie mam wystarczającą wiedzę by podjąć polemikę. Jak każdy z nas nie jestem alfą i omegą we wszystkim i jest wiele aspektów, na których się zwyczajnie nie znam. Nie widzę sensu prowadzenia szczegółowej dyskusji na temat planowania budżetowego z Panem Marianem, bo w tej kwestii nie dorastam Mu do pięt.
    Podobnie by było jakbym Ciebie zaprosił do dyskusji na temat kondycji śląskiej koszykówki w oparciu o rozgrywki drużyn młodzieżowych na arenie ogólnopolskiej. Też ze mną nie podyskutujesz, bo w tym aspekcie brakuje Ci wiedzy.
    Zawsze chętnie podyskutuje na te tematy, gdzie mam wiedzę chociaż na takim poziomie, żeby to miało sens.
    Co do argumentów i powodów referendów to rzecz bardzo subiektywna. Organizatorzy zawsze będą się upierać co do ich zasadności, odwoływana władza zawsze będzie je negować, więc dla mnie najbardziej obiektywną ich oceną jest ta od wyborców. Przed każdym referendum jest ustalony pewien pułap wyborców, który musi być osiągnięty żeby ten zryw był ważny. Więc jeśli przyjmiemy że to ta granica ( bo coś przyjąć trzeba) to mamy pewną odpowiedź czy argumenty były na tyle mocne by odwołać władzę przed upływam kadencji.
    U nas, w Warszawie czy Gliwicach zbyt mało wyborców argumenty przekonały, natomiast w Bytomiu czy Elblągu wystarczyło.
    Każda władza budzi pewne zastrzeżenia w sposobie rządzenia. Podobnie jest z obecną, tak samo było z poprzednią. Po to jest kadencja (4 lata),by po jej zakończeniu każdy z nas subiektywnie ją ocenił i dał bądź nie dał jej mandatu na kolejne lata. To też przywilej demokracji.
    Mnie też nie podobało się wiele decyzji obecnej władzy, począwszy od tych wymienionych przez Ciebie, po sprawę Zgody, a skończywszy na ostatniej wpadce PRowej, o której też napiszę pod koniec tygodnia osobny artykuł.
    Tylko że ja staram się to ocenić z szerszej perspektywy. Będą wybory, każdy przedstawi swoją ofertę i ja wybiorę tą którą uznam za najlepszą dla miasta.

    Odnośnie kandydowania, to ja nie twierdziłem że nigdy, być może za lat 10 uznam że warto. Napisałem tutaj że w najbliższych wyborach nie będę kandydował i to podtrzymuje. Tym bardziej że nie chciałbym budować swojego ewentualnego poparcia na sprawie ronda, bo w mojej ocenie nie byłoby to do końca porządku wobec Rudzian co naszą inicjatywę poparli.
    PS. Cieszę się iż idzie z Tobą też wymienić argumenty bez wzajemnych wyzwisk.
  • fkae 16.10.13, 22:09
    "Będą wybory, każdy przedstawi swoją ofertę i ja wybiorę tą którą uznam za najlepszą dla miasta."

    A jeżeli po roku albo w połowie kadencji wyjdzie na to, że wybrałeś OFERTĘ, w twoim mniemaniu "najlepszą dla miasta", a ktoś najzwyczajniej zrobił cię w ciula, to będziesz chciał w tym stanie trwać, czy będziesz wolał to naprawić przy użyciu np. referendum?
  • fifik_rsl 16.10.13, 23:45
    Jeśli ktoś nie będzie spełniał danych obietnic, ale będzie działał w granicach prawa, to nie zagłosuje na niego w następnych wyborach.
    Jesli ktoś na kogo głosowałem złamie prawo(nieprawomocny wyrok) przestępstwem umyślnym czy korupcyjnym albo będzie bardzo duże prawdopodobieństwo takiego czynu (sprawa w sądzie, przy mocnych dowodach) to wtedy uważam że należy sięgnąć po nadzwyczajną formę demokracji jaką jest referendum.

  • amarian2 17.10.13, 08:57
    Jeżeli jest wyrok to wtedy akurat referendum nie jest potrzebne.
    Fifik nie wiem jak trafić do ciebie. Wierz mi, nawet przestępstwo ( jakieś) prezydenta nie jest tak ważnym powodem jak niegospodarność.
    Miasto funkcjonuje, rozwija się lub (jak teraz) upada dzięki budżetowi. Nie wiem, ale wydaje się to proste. W tej kadencji straciliśmy (z powodu władzy) kilkanaście (minimum) milionów z Unii. Kilkadziesiąt milionów poszło w błoto ( złe zarządzanie) np. z powodu nieuzasadnionego wzrostu kosztów utrzymania czy złych decyzji. To nie jakaś tam ciężarówka kasy, tylko konkretne obiekty. Pomyśl sobie, za 9 mln mamy nową halę sportową na Wirku, lub na Rudzie. Potrafisz to sobie wyobrazić?
    Następne 8-10 mln złotych to nowoczesne przedszkole stojące w konkretnym miejscu. Od wielu lat tłoczymy dzieci w przedszkolach, zwiększając ilość grup a i tak wiele dzieci nie ma szansy na dostanie się. A tu masz, np. na Czarnoleśnej nowoczesne przedszkole z oddziałem żłóbkowym.
    Idziesz drogą i widzisz, że coś nie jest zrobione i tłumaczą ci, że nie ma pieniędzy, a ty wiesz, że były ( zmarnowane) lub są i jak się wtedy czujesz?
    Wiesz, że wyrzucone w błoto miliony nigdy MY mieszkańcy nie odzyskamy i co? TO nie jest powód do referendum. Będziesz czekał aż do zakończenia kadencji wiedząc, że koszt takiego postępowania to następne obiekty, które powinny działać.
    Bardzo dobrą odpowiedź w TVN dał w poniedziałek Celiński, który wytłumaczył dlaczego poszedł na referendum.
  • fifik_rsl 17.10.13, 11:09
    amarian2 napisał:
    "Jeżeli jest wyrok to wtedy akurat referendum nie jest potrzebne."

    Panie Marianie, powinien Pan wiedzieć że wyrok, wyrokowi nie równy. Najważniejszą kwestią w sprawie odwołania władzy jest jego prawomocność. Od każdego wyroku nieprawomocnego, przysługuje przecież apelacja i dopiero prawomocność wyroku powoduje utratę stanowiska. Jak Pan pewnie wie, między wydaniem wyroku nieprawomocnego, a prawomocnego niejednokrotnie w polskim sądownictwie trzeba czekać kilka lat. W takim przypadku mieszkańcy mają możliwość odwołania organu władzy wykonawczej poprzez referendum.

    Co do budżetu, to pisałem już w innym wątku nie jestem w tej dziedzinie ekspertem. Oczywiście były wydatki które powodują we mnie wku**enie jak np. finansowanie tej halembskiej padliny.
    Co do reszty to łatwiej by się dyskutowało na konkretnych danych gdzie straciliśmy konkretne kwoty, np. porównując utrzymanie konkretnych instytucji za tej i poprzedniej władzy, bo chyba sam Pan rozumie że troszkę dużo tu ogólników.
    Kolejna kwestia to przecież większe wydatki z miejskiej kasy, musi klepnąć stosowną uchwałą RM? Proszę mnie poprawić jak się mylę. Z tego co mi wiadomo to w RM obecnie przewagę mają ugrupowania będące w opozycji do Prezydenta. Jak to możliwe w takim wypadku że swoimi głosami te wydatki przyklepują, nie podnosząc podobnego lamentu o stan budżetu jak Pan tutaj na forum? Są zastraszeni, przekupieni głupi??

    Ta sytuacja przypomina mi pewien bardzo stary kawał, wg którego radio nadaje że autostradą jedzie samochód pod prąd, a kierowca tego auta sobie myśli, co za kretyn w tym radiu, bo nie jeden jedzie pod prąd ale setki.

    Na koniec jeszcze jeden mój wniosek. Pamięta Pan swoje wpisy za czasów poprzedniej władzy dotyczące wydatków i budżetów w poszczególnych latach rządów A. Stani?? Większość z nich można by metodą ctrl+C, Ctrl+v przenieść do tego wątku.
    Oczywiście zaraz Pan napisze że tamta władza była i tak o niebo lepsza od obecnej, a ja idę o zakład, że w połowie przyszłej kadencji będzie Pan pisał tak samo o tej przyszłej, względem obecnej, no chyba że w jej skład Pan się załapie, to wtedy oczywiście nie.

    No i najważniejsze od czasów pierwszych rozmów przedreferendalnych, że tak to nazwę, mijają już prawie dwa lata, to był czas gdzie mogliście zaproponować, wykreować kogoś nowego na stanowisko na prezydenta, kto by w tych najważniejszych kwestiach był znacznie lepszym specjalistą od obecnej i byłej władzy. Na dzień dzisiejszy nic się nie zmieniło na giełdzie nazwisk dalej mamy żelazną piątkę: Dziedzic, Stania, Kania, Domżalski, Wieszołek i coraz mniej wierzę iż do przyszłego roku się to zmieni, a jak dobrze wiemy z ostatnich badań Słupika większość Rudzian domaga się kogoś nowego.
  • amarian2 17.10.13, 11:32
    Co do oceny Rady zgoda, przypominam, że w tamtym roku domagaliśmy sie jej odwołania. Co do budżetu to jne ja sam jadę pod prąd, to wiele osób, specjalistów, o czym świadczy list który otrzymałem i pokazałem na innym wątku.
    Co do oceny rządów Stani. Uważam, że jeżeli mam wątpliwości co do poszczególnych tematów działania władzy to zgłaszam to publicznie. Krytyka osób, które już nie są władzą a uprawianą tu na forum przez „niektórych” uważam za śmieszną i mało bohaterską. Jestem pewny, że ci co dzisiaj chwalą p. prezydent za 2 lata jak już nie będzie będą ją opluwać tak jak dzisiaj bohatersko atakują Stanię. Problem w tym, że jak mówiłem i pisałem kilka lat temu o zadłużeniu to dzisiejsza władza popierała byłego prezydenta rękami i nogami a dzisiaj nagle zrzucają na niego wszystko co możliwe.
    Mogę zapewnić, że do tej „stawki” dołączą się kompetentne osoby i tylko od mieszkańców zależeć będzie wybór. Żeby nie było :) nie startuję w wyborach .

  • fkae 17.10.13, 18:47
    "No i najważniejsze od czasów pierwszych rozmów przedreferendalnych, że tak to nazwę, mijają już prawie dwa lata, to był czas gdzie mogliście zaproponować, wykreować kogoś nowego na stanowisko na prezydenta, kto by w tych najważniejszych kwestiach był znacznie lepszym specjalistą od obecnej i byłej władzy"
    No właśnie jak mi w danym momencie pasuje, tak napiszę. Jak mi teraz pasuje "mogliście..." to mogliście, a jak wtedy by tak zrobili - to by było, że nie chodzi im o dobro miasta, tylko o przepchanie kogoś na stanowisko.


    Na dzień
    > dzisiejszy nic się nie zmieniło na giełdzie nazwisk dalej mamy żelazną piątkę:
    > Dziedzic, Stania, Kania, Domżalski, Wieszołek i coraz mniej wierzę iż do przysz
    > łego roku się to zmieni, a jak dobrze wiemy z ostatnich badań Słupika większość
    > Rudzian domaga się kogoś nowego.
  • fifik_rsl 18.10.13, 10:27
    Fkae

    Zdaję sobie sprawę z tego że część osób powiedziałaby, że robiąc referendum i prezentując swojego kandydata, jest typowo działaniem by zrobić miejsce.
    Ja jednak osobiście takiego czegoś bym oczekiwał, bo nie przepadam za metodą „Kononowiczową” czyli odwołajmy, a potem się zobaczy. Nie mam wtedy żadnej gwarancji, nie mówiąc już o tym kto wygra, ale nawet nie mam pewności że główni kandydaci będą lepsi.
    Niestety w grupie referendalnej była taka różnorodność, że szansa na jednego dobrego kandydata byłaby niemal zerowa. Ja więc patrzę na tę sprawę z perspektywy całości. Załóżmy G. Dziedzic odwołana i w wyborach głównym faworytem do objęcia stanowiska prezydenta staje się tandem Kania-Domżalski. W takiej sytuacji to z czystym sumieniem wolę dalsze rządy G.D. od tego duetu.

    Starając się mnie przekonać opisujesz tutaj niemal skrajne wizje. Gdybym widział to tak jak Ty, a także widział szansę na realną poprawę, to wydaje mi się że poszedłbym na referendum. Pomimo tego iż rządy G.D. pozostawiają wiele do życzenia, to jednak nie podzielam zdania, że stoimy na skraju przepaści, jak staracie się tutaj przedstawić. Ponadto żeby zrobić zamianę, to ma ona jedynie sens wtedy, kiedy będzie na lepsze. Co myślę o Domżalu wiesz, Kania po aferze z pociągami dla mnie jest przekreślony, Wieszołek to byłaby totalna porażka, no i Stania, jaki był wszyscy wiemy i możemy dyskutować czy go znowu chcemy. Nikt inny szans nie ma i to jest po części wina osób z grona referendystów, bo było wystarczająco dużo czasu by pokazać mieszkańcom kogoś, kto ich zdaniem dobrze by wypełniał funkcje Prezydenta miasta.

    W kwestii pomówień, to dla mnie jest sprawa prosta. Jeśli to są pomówienia takie na poziomie gimnazjum, jak np. wobec mnie tutaj na forum, że robie coś na zlecenie, że jestem klakierem itp. To traktuje to z uśmiechem politowania i olewam. Gdyby natomiast ktoś mnie pomówił, o coś co jest przestępstwem, a ja wiedział że jestem absolutnie niewinny, to sprawę bym nagłośnił, przedstawił swoje zdanie i oczywiście oddał sprawę do sądu, z powództwa cywilnego z paragrafu pomówienia i oszczerstwa. Wtedy osoba mnie pomawiająca musiałaby wskazać konkretne dowody. Proste jak konstrukcja cepa.
  • fkae 18.10.13, 18:16
    Jakieś racje w tym co piszesz też są. Na pewno... Ja uważam trochę inaczej. Jest możliwość zmiany władzy - to z niej korzystam. Po referendum są wybory - biorę w nich udział z pełną świadomością tego, że jakiekolwiek wybory w tym kraju to wybory mniejszego zła. I tym bardziej w tym kraju skuteczne referenda (skuteczne w sensie frekwencji, a nie takiego czy innego wyniku) powinny być straszakiem na różnej maści kombinatorów, którymi niestety okazują się być dopiero po wyborach.
    Szacunek to ja mogę mieć do kogoś, kto będąc u władzy, którego chce się odwołać w referendum, mówi swoim wyborcom/zwolennikom: "słuchajcie, chcą mnie odwołać w referendum i potrzebne jest mi wasze aktywne wsparcie - idźcie na referendum i pokażcie, że jest nas więcej"! Nie wiem jak Ty, ale ja wolę zostać pokonany w uczciwej walce, a nie metodami jakimi walczą terroryści. Dla mnie ktoś kto nawołuje do tego żeby nie iść na referendum przeciwko niemu samemu, jest tchórzem bez honoru, zastrachanym o swój stołek, który dobrze wie, że należy mu się kopa w dupsko za całokształt. I jak dla mnie, ktoś taki odbiera sobie sam prawo do mówienia wyborcom: "idźcie na wybory i głosujcie na mnie".

    "Gdyby natomiast ktoś mnie pomówił, o coś co jest przestępstwem, a ja wiedział że jestem absolutnie niewinny, to sprawę bym nagłośnił, przedstawił swoje zdanie i oczywiście oddał sprawę do sądu, z powództwa cywilnego z paragrafu pomówienia i oszczerstwa. Wtedy osoba mnie pomawiająca musiałaby wskazać konkretne dowody. Proste jak konstrukcja cepa."
    No właśnie nie takie proste...

    Napisałeś mi w odpowiedzi na jeden z moich postów:
    Jesli ktoś na kogo głosowałem złamie prawo(nieprawomocny wyrok) przestępstwem umyślnym czy korupcyjnym albo będzie bardzo duże prawdopodobieństwo takiego czynu (sprawa w sądzie, przy mocnych dowodach) to wtedy uważam że należy sięgnąć po nadzwyczajną formę demokracji jaką jest referendum.

    W nawiązaniu do czego zadałem Ci następujące pytanie:
    Po tym co w odpowiedzi na tą kwestię napisał amarian, nic nie zostało do dodania. Jedno tylko mnie nurtuje - jak myślisz, czy publiczne pomówienie kogoś w środkach masowego przekazu o popełnienie czegoś co nie zostało przez sąd udowodnione (takie wydanie wyroku na własną rękę), jest wg Ciebie dużym prawdopodobieństwem popełnienia czynu wobec popełnienia którego należy sięgnąć po nadzwyczajną formę demokracji jaką jest referendum? Napisz tak szczerze i krótko, nie relatywizuj... jeżeli jeszcze potrafisz...

    A Ty mi odpowiadasz na pytanie, którego nie zadałem - nie pytałem Cię o to co Ty byś zrobił gdyby Cię pomówiono, bo zakładam, że są ludzie, których konstrukcja psychiczna może być taka, że nie będzie im dane stanąć przed sądem. Zapytałem Cię jasno, czy taki czyn jest wg Ciebie (nawiązując do tego co napisałeś) tym, który "kwalifikuje" się na referendum. Wszyscy na tym forum dobrze wiedzą o co chodzi, a Ty piszesz co Ty byś zrobił, zamiast odpowiedzieć, czy wg Ciebie, kogoś kto przypisuje komuś winę bez jej udowodnienia, referendum ma utrącić, czy ocalić jego dupsko na stołku.
    Nie potrafisz odpowiedzieć wprost na proste pytanie, nie potrafisz zająć jasno stanowiska, zmieniasz temat, piszesz dużo o niczym... Dla mnie jesteś idealnym kandydatem na polityka. I to każdego szczebla!
  • aptykorz 18.10.13, 18:43
    ta żonglerka i dosłownie manipulacja to stały akcent niezwykle płodnego fifika , do niedawna jeszcze liczyłem że odpowie konkretnie i logicznie
    ale zawsze ucieka od konkretów , może liczy że po napompowaniu hektolitrów wodolejstwa ogłupi czytelnika
    fifik przy dalszej takiej twórczości spadniesz na tym forum i to nisko spadniesz
    wiele razy się przekonałem jak unikasz odpowiedzi wprost
    pasujesz coraz bardziej do tej obecnej "świty świętych popaprańców"
  • fifik_rsl 19.10.13, 14:02
    Fkae

    Wybacz, ale proponujesz rozwiązania na które 90% rządzących w życiu nie pójdzie, bo zostaliby odwołani. Pamiętaj że G.D. została wybraną różnicą 1%, więc przy pojedynku przy urnach już by ją nie było. Na to się może pozwolić ktoś, kto ma ugruntowaną pozycję w swojej gminie. Oczywiście, gdyby wygrała przy urnach byłoby to zwycięstwo bezdyskusyjne, taki nokaut na opozycji.

    Jednak z drugiej strony ją rozumiem. Zwolennicy referendum ciągle powtarzają, że referendum to prawo demokracji. Oczywiście zgoda, ale prawo tej samej demokracji daje osobie odwoływanej pewien handicap w postaci konieczności uzyskania frekwencji. W mojej ocenie nieuczciwym jest, jak z jednej strony powołujecie się na przywileje jakie daje obowiązujące prawo, a z drugiej narzeka i ubolewa że rywal korzysta ze swoich przywilejów.
    Skoro wy korzystacie z nadzwyczajnych elementów demokracji żeby pokonać rywala, to przeciwnik w celu obrony korzysta z wszystkich przywilejów jakie daje mu to samo prawo.

    Już kiedyś pisałem tutaj o analogii bokserskiej. Jeśli jesteś obowiązkowym pretendentem do walki mistrzowskiej, to odbywa się przetarg i obóz tego co da więcej organizuje walkę u siebie. Szanse są wtedy równe. Tak było przy ostatnim starciu Povietkin-Kliczko, gdzie mistrz musiał pojechać do Moskwy, bo obóz pretendenta wygrał przetarg.
    Inaczej jest przy dobrowolnej obronie, gdzie rywal dostaje zaproszenie przez mistrza do walki. Dochodzi wtedy do walki na terenie mistrza, w rękawicach jakich chce mistrz itd. Na takich zasadach walczyli z Kliczkami Sosnowski czy Wach. Dlatego czasem warto poczekać , aż uzyska się status oficjalnego pretendenta, by były równe szanse. Widzę tutaj konkretną analogię do rywalizacji wybory-referendum.

    Fake napisał:
    „Zapytałem Cię jasno, czy taki czyn jest wg Ciebie (nawiązując do tego co napisałeś) tym, który "kwalifikuje" się na referendum.”

    Uważam że pomawianie kogokolwiek jest naganne. Jednak nie uważam by to był wystarczający powód do przeprowadzenia referendum. Gdybyśmy mieli skazywać na niebyt polityczny każdego polityka który kogoś pomówił, to w sejmie pozostało by wiele pustych krzeseł. Podobnie jest w polityce lokalnej.
    Jeśli natomiast osoba pomawiana czuje się niewinna, powinna złożyć pozew z powództwa cywilnego. Przegrany proces przez polityka, często jest jego przysłowiowym gwoździem do trumny. Tak było przecież z A.S. wobec G.D.
  • fkae 19.10.13, 15:36
    "Wybacz, ale proponujesz rozwiązania na które 90% rządzących w życiu nie pójdzie, bo zostaliby odwołani. Pamiętaj że G.D. została wybraną różnicą 1%, więc przy pojedynku przy urnach już by ją nie było."
    No czyli jednak tchórzostwo i mimo wszystko świadomość tego jak mnie widzą i co mam za uszami.
    Poza tym nie pisz mi "wy", ja piszę za siebie.

    "Uważam że pomawianie kogokolwiek jest naganne. Jednak nie uważam by to był wystarczający powód do przeprowadzenia referendum."
    OK. Napisałeś co myślisz o pomówieniu. Jednak skutki pomówienia mogą być różne, to i reakcja na nie też powinna być do nich adekwatna.

    "Gdybyśmy mieli skazywać na niebyt polityczny każdego polityka który kogoś pomówił, to w sejmie pozostało by wiele pustych krzeseł. Podobnie jest w polityce lokalnej."
    A gdybyśmy tak właśnie kilku lokalnych lub krajowych polityków, za coś takiego na niebyt skazali, to może każdy następny by się zastanowił. A tak - mamy takich na jakich sobie, między innymi swoją biernością, zasługujemy. W dupie mam to czy jakiś łachudra popadnie w polityczny niebyt, zwłaszcza jeżeli na niego zasługuje.

    "Jeśli natomiast osoba pomawiana czuje się niewinna, powinna złożyć pozew z powództwa cywilnego."
    A jak osoba pomówiona, np. nie wytrzymała i odebrała sobie życie, to co? Napiszesz pewnie, że jej rodzina może to zrobić...

    "Przegrany proces przez polityka, często jest jego przysłowiowym gwoździem do trumny."
    No jak widać z trumnami różnie bywa... Mnie polityków nie jest żal, mnie jest żal tych, których niszczą, których oszukują, których traktują jak stado bydła, które da sobie wcisnąć każdą ciemnotę...
  • fifik_rsl 20.10.13, 01:54
    To co Ty nazywasz tchórzostwem, dla mnie jest kalkulacją. Podchodząc do starcia czy to politycznego czy sportowego masz pewne zasady na wejściu wg jakich będzie się ono odbywać.
    Było mi dane troszkę pobawić się sportami walki. Specjalizowałem się w bjj (walka na chwyty) i jeśli walczyłem amatorsko z kimś wywodzącym się z k-1, a rywalizacja była toczona wg reguł mma, to jeśli robiłem wszystko by przenieść walkę na glebę i tam poddać gościa, to nazwiesz mnie tchórzem bo unikałem wymiany ciosów z przeciwnikiem?
    Tak samo w polityce, rządzący ma cel, utrzymać stanowisko i jesli robi to w granicach prawa, a to daje mu możliwość zagrania na frekwencję to dla mnie to zwykła taktyka polityczna. Jak pokazało życie, skuteczna w 80% referendów odbywających się w naszym kraju.


    Co do konsekwencji pomówienia to gdybyś chciał wszystkich skazywać na niebyt polityczny za ten typ politycznego chamstwa, to w samej Rudzie skasowałbyś z pół RM z Prezydentem na czele.


    Pisząc o smierci wiem do czego nawiązujesz. Moje zdanie będzie mocno kontrowersyjne, ale szczere. Decydując się na pełnienie ważnych stanowisk w administracji (czy to państwowej czy lokalnej) trzeba liczyć się z tym że będzie się narażonycm na różnego typu ataki. Nie ma obowiązku bycia politykiem, skarbnikiem, czy innym waznym urzędnikiem, jeśli psychicznie się temu nie podoła.
    Nie mniej, śmierć człowieka zawsze jest tragedią, szczególnie w takich okolicznościach. Tylko zasanawia mnie też dlaczego człowiek zachowuje się tak nieracjonalnie?
    Może ja jestem inny, może mam mocną psychę, ale gdyby mnie pomówiono w taki sposób, a wiedziałbym że w 100% jestem niewinny, to oddałbym sprawę do sądu i postarał się o to by pomawiająca mnie osoba poniosła konsekwenje prawne i polityczne.
  • fkae 20.10.13, 09:36
    "Tak samo w polityce, rządzący ma cel, utrzymać stanowisko i jesli robi to w granicach prawa, a to daje mu możliwość zagrania na frekwencję to dla mnie to zwykła taktyka polityczna."
    No i to jest problem naszych rządzących - jedyny cel to utrzymać władzę.

    "Co do konsekwencji pomówienia to gdybyś chciał wszystkich skazywać na niebyt polityczny za ten typ politycznego chamstwa, to w samej Rudzie skasowałbyś z pół RM z Prezydentem na czele."
    Ja nie widzę problemu w skazaniu na niebyt polityczny, kogoś, kto skazał na niebyt fizyczny tym typem politycznego chamstwa.

    "Pisząc o smierci wiem do czego nawiązujesz. Moje zdanie będzie mocno kontrowersyjne, ale szczere. Decydując się na pełnienie ważnych stanowisk w administracji (czy to państwowej czy lokalnej) trzeba liczyć się z tym że będzie się narażonycm na różnego typu ataki. Nie ma obowiązku bycia politykiem, skarbnikiem, czy innym waznym urzędnikiem, jeśli psychicznie się temu nie podoła."
    Nie jesteś kontrowersyjny - jesteś cyniczny! Podołać byciu skarbnikiem - to jedno, a nie podołać przeżyć pomówienie - to drugie!

    "Nie mniej, śmierć człowieka zawsze jest tragedią, szczególnie w takich okolicznościach."
    Czy na czyjejś tragedii da się coś dobrego zbudować?

    "Tylko zastanawia mnie też dlaczego człowiek zachowuje się tak nieracjonalnie?"
    Bardziej nieracjonalne, wg mnie, jest kłapanie w mediach, że znalazłem winnego i podanie kto to prędzej niż sąd, niż słabość konstrukcja psychiczna człowiek uniemożliwiająca wytrzymanie takiego ataku. Pomówienie - to świadome działanie. Konstrukcja psychiczna i wrażliwość człowieka - to cechy danego człowieka, któremu bez względu na okoliczności należy się szacunek.

    "Może ja jestem inny, może mam mocną psychę, ale gdyby mnie pomówiono w taki sposób, a wiedziałbym że w 100% jestem niewinny, to oddałbym sprawę do sądu i postarał się o to by pomawiająca mnie osoba poniosła konsekwencje prawne i polityczne."
    Oby więcej takich postaw.
  • fifik_rsl 20.10.13, 13:14
    Może i jestem cyniczny, ale szczery. Nie będę z Tobą polemizował na temat samego pomówienia. Uważam podobnie jak Ty, że było to niestosowne, by nie powiedzieć naganne. Tutaj śp Pani Skarbnik miała ogromne pole do popisu, by się bronić w sposób jaki opisałem w końcu ostatniego posta, zakładając jej niewinność.
    Patrząc jednak przez pryzmat tego jak to się skończyło mnie naszły następujące przemyślenia. Pierwszym z nich jest niezwykle słaba odporność psychiczna, albo prawdziwość zarzutów.
    Dlatego jest to mój ostatni wpis w tej sprawie i czekam na wyrok sądu.

    Dla przypomnienia, podczas sprawy Ronda jedna z poczytnych gazet w naszym mieście, próbowała cały protest pokazać jako zabawa ruchu gejowskiego. Oczywiście waga obu spraw nieporównywalna, ale samo pomówienie chamskie.
    Dowodzi to jednego, jeśli chcesz się poruszać w bardzo szeroko rozumianej sferze publicznej musisz liczyć się z tym że w każdej chwili zostaniesz zaatakowany i pomówiony. Taki jest poziom naszej kultury politycznej.

    > "Nie mniej, śmierć człowieka zawsze jest tragedią, szczególnie w takich okol
    > icznościach."

    > Czy na czyjejś tragedii da się coś dobrego zbudować?

    W mojej ocenie nie, ale od dwóch lat pewna grupa osób na tej tragedii próbuje zbudować swój kapitał polityczny, co osobiście dla mnie także jest conajmniej niesmaczne.
  • fkae 20.10.13, 21:16
    "Patrząc jednak przez pryzmat tego jak to się skończyło mnie naszły następujące przemyślenia. Pierwszym z nich jest niezwykle słaba odporność psychiczna, albo prawdziwość zarzutów."
    Czy ktoś na stanowisku skarbnika, ma w zakresie obowiązków np. dobrą odporność psychiczną, albo np. umiejętność udawania, że deszcz pada jak na niego plują? Czy to badają np. na badaniach okresowych?
    "Prawdziwość zarzutów" - od tego jest sąd a nie przełożony, który kłapie na długo przed wyrokiem. A np. ucieczka na L4 w momencie jak mleko się rozlało? Tu też można się zastanowić nad "prawdziwością zarzutów"...

    "Dowodzi to jednego, jeśli chcesz się poruszać w bardzo szeroko rozumianej sferze publicznej musisz liczyć się z tym że w każdej chwili zostaniesz zaatakowany i pomówiony. Taki jest poziom naszej kultury politycznej."
    No właśnie, jeżeli "taki jest poziom naszej kultury politycznej", to można go zmienić np. eliminowaniem jednostek, które taki poziom prezentują - np. na drodze referendum - każdy jeden taki utrącony, to przestroga dla następnych. Byłeś na referendum? Chyba nie... To widocznie pasuje Ci jak jest.

    ""Nie mniej, śmierć człowieka zawsze jest tragedią, szczególnie w takich okolicznościach."
    Czy na czyjejś tragedii da się coś dobrego zbudować?"

    "W mojej ocenie nie, ale od dwóch lat pewna grupa osób na tej tragedii próbuje zbudować swój kapitał polityczny, co osobiście dla mnie także jest co najmniej niesmaczne."
    Nie byłbym do końca taki pewny czy ta grupa jeszcze coś próbuje na tej tragedii zbudować i czy nawet próbowała - bo włączenie tak oczywistej sprawy do koszyka zarzutów, chyba jest normalne. Natomiast ta tragedia jest na pewno (bez względu na wyrok) pokłosiem budowania mitu szeryfa/mściciela działającego na własną rękę, mitu dobrego gospodarza...
  • fifik_rsl 21.10.13, 13:53
    Po raz kolejny napiszę sa takie zawody i stanowiska (notabene dobrze płatne) których wykonywanie wiąże się z konicznością ponadprzeciętnej odporności na stres. Wg mnie takim stanowiskiem jest skarbnik miasta.
    Jeśli jest się pomawianym, obrażanym przez przełożonego jest sąd. Tak zrobiła G.D wobec A.S, taką samą drogą mogła pójść śp. Pani Skarbnik. A.S poniósł pod względem politycznym bardzo dużą karę, przegrał wybory, idę niemal o zakład że gdyby poszła tą samą drogą i udowodniła przed sądem że pomówienie było nieprawdziwe, to dziś raczej nie byłoby już G.D na stanowisku.
    Do tego potrzebny był jeden warunek, niewinnośc i nieprawdziwość zarzutów.


    Co do utraty stanowisk, to wybacz ale wybiórczym "kasowaniem" polityków za pomówiania mnie nie przekonasz. Tzn polityka A nie lubię, to jak pomówi, to kasujemy, a polityka B lubię (toleruję) to mu odpuścimy. Prosty przykład, G.D. chcesz odwołać w referendum za pomówienie, idę o zakład że podobnie byś chciał zrobić z Rodzochem za tę akcję z Kobierskim, natomiast Stania pomawiający Piórkowskiego( o ile dobrze pamiętam) już dla wiekszości jest pewnie ok.
    Chcesz walczyć o poprawę kultury politycznej, to napisz projekt ustawy, wg której za formułowanie zarzutów kryminalnych niepotwierdzonych przez sąd, przez osoby pełniące funkcje publiczne, obligatoryjna utrata stanowiska.
    Poprę ją dwoma rękami.

    Aż dziw że nie dostrzegasz tego że pewna część osób próbuje/owała na tej tragedii zbijać polityczny kapitał. Szachowanie śmiercią tej Pani, przez osoby jej obce, chcące tę sprawę wciągnąć do polityki jest dla mnie tak samo niegodziwe, jak samo pomawianie. To co tutaj się działo, szczególnie przed pierwszym referendum, to był typowy przykład nekropolityki w skali mikro, czyli tego co PIS robi w skali kraju od 2010 roku.
    Wg mojej opinii jedynymi uprawnionymi do komentowania tej tragedii jest najbliższa rodzina zmarłej, jeśli uzna to za stosowne. Z tego co pamiętam od razu po tragedii, przekaz od rodziny był jasny, dajcie nam spokój i czy nam się to podoba czy nie przez szacunek należy to uszanować.
    Dlatego uważam że należy poczekać na wyrok i dopiero jak go usłyszymy, a przede wszystkim Rodzina zmarłej, to niech Oni zdecydują co dalej z tym zrobić.

    Skoro twierdzisz że nie próbowano zbijac kapitału politycznego to jak wygląda sytuacja że w oficjalnych zarzutach referendalnych nikt tematu nie poruszał, natomiast tutaj na forum prawie wszyscy. Niedojrze że chciano zbyć kapitał polityczny, to jeszcze w taki tchórzliwy sposób.

    Jesli czyta to ktoś z rodziny zmarłej, a moje wypowiedzi Go uraziły to przepraszam. To moja ostatnia wypowiedź na temat tej tragedi.
  • fkae 21.10.13, 18:07
    Co racja to racja - poczekajmy aż wszystko będzie jasne.

    "Co do utraty stanowisk, to wybacz ale wybiórczym "kasowaniem" polityków za pomówiania mnie nie przekonasz. Tzn polityka A nie lubię, to jak pomówi, to kasujemy, a polityka B lubię (toleruję) to mu odpuścimy."
    W stosunku do polityków nie używam kategorii lubię/nie lubię, tak samo jak w stosunku do moich przełożonych/pracodawców i podwładnych. Tych kategorii używam w innych sytuacjach i wobec innych ludzi. Polityk może być dla mnie pożyteczny albo szkodliwy, a kwalifikacja do jednej z kategorii zależy tylko i wyłącznie od tego co robi, żyjąc z moich podatków. Ja wiem, że polityk np. samorządowy nie ma możliwości dogodzić wszystkim i musi godzić wiele interesów, ale jeżeli widać w jego działaniu, że ogólny kierunek działań jest dobry - to jest pożyteczny, a jeżeli widać, że jego działania epatują np. nieporadnością, a do tego większość tego co robi ma zmierzać do utrzymania dupska na stołku nie przy pomocy czynów a demagogii, notorycznego powtarzania "to nie ja, to oni" - to jest niepożyteczny i korzystam z okazji wymiany go na innego, np. przy okazji referendum. Jeżeli następny się nie sprawdzi - to zabawa od nowa, do skutku. Jak wszelkiej maści polityczne łachudry, nie zaczną czuć tego, że można dostać po dupsku - to wiele się nie zmieni. Najlepsza jest świadomość nieuchronności kary, a nie kara "w zawiasach" - przezipanie do końca kadencji. Poza tym w XXI w. w Polsce takich pracowników jak nasi lokalni gwiazdorzy, w prywatnych i dobrze zorganizowanych firmach pozbawia się roboty bez żalu. Pracujesz jedynie ozorem (zamiast głową i rękoma) i nie ma z Ciebie pożytku - to won.

    "Prosty przykład, G.D. chcesz odwołać w referendum za pomówienie, idę o zakład że podobnie byś chciał zrobić z Rodzochem za tę akcję z Kobierskim, natomiast Stania pomawiający Piórkowskieg o( o ile dobrze pamiętam) już dla wiekszości jest pewnie ok."
    Za co chciałbym odwołać G.D. z całą RM - o tym później, bo nie tylko z powodu pomówienia (Ty masz mnie chyba za debila - skoro myślisz, że ja chciałbym to towarzycho tylko za pomówienia odwołać?!). A dlaczego uważasz, że tylko G.D. i kogoś tam jeszcze chciałbym za to odwołać? Nie mierz mnie Twoją miarą.

    "Chcesz walczyć o poprawę kultury politycznej, to napisz projekt ustawy, wg której za formułowanie zarzutów kryminalnych niepotwierdzonych przez sąd, przez osoby pełniące funkcje publiczne, obligatoryjna utrata stanowiska.
    Poprę ją dwoma rękami."

    Widzisz, z nas dwojga to chyba Ty masz wykształcenie bardziej stosowne, żeby napisać ustawę. Ja mam do dyspozycji - referendum - to korzystam i tyle, coś mi nie pasi - wylewam żale (zdziwiłbyś się bo nie tylko na forum). A ktoś właśnie z takim wykształceniem jak Ty, odbierając z zewnątrz dochodzące sygnały, jest lepszy do napisania ustawy w przedmiotowej materii niż ja. Ja w swojej branży, nie sam ale w grupie ludzi, miałem okazję opiniować, na użytek izb branżowych, projekty ustaw i rozporządzeń, ale materia jakiej tu dyskutując dotykamy - chyba jest bardziej dla Ciebie do napisania ustawy. No chyba, że idziesz dalej w udawanie, że nic złego się nie dzieje, a każde polityczne ku...two, to tylko taka zabawa i ogólnie mu to pasuje. Ty chyba nawet nie czujesz jak Ty już jesteś blisko, w swoich wypowiedziach pewnego radnego, który nic nie może?

    "Aż dziw że nie dostrzegasz tego że pewna część osób próbuje/owała na tej tragedii zbijać polityczny kapitał. Szachowanie śmiercią tej Pani, przez osoby jej obce, chcące tę sprawę wciągnąć do polityki jest dla mnie tak samo niegodziwe, jak samo pomawianie."
    Może masz rację - być może mój obraz referendystów był przeidealizowany.

    "To co tutaj się działo, szczególnie przed pierwszym referendum, to był typowy przykład nekropolityki w skali mikro, czyli tego co PIS robi w skali kraju od 2010 roku."
    No tu Ci odbiło totalnie - gdybyś był łaskaw, to byś zauważył, że nie tylko o tę tragedię referendystom szło.

    "Wg mojej opinii jedynymi uprawnionymi do komentowania tej tragedii jest najbliższa rodzina zmarłej, jeśli uzna to za stosowne. Z tego co pamiętam od razu po tragedii, przekaz od rodziny był jasny, dajcie nam spokój i czy nam się to podoba czy nie przez szacunek należy to uszanować. Dlatego uważam że należy poczekać na wyrok i dopiero jak go usłyszymy, a przede wszystkim Rodzina zmarłej, to niech Oni zdecydują co dalej z tym zrobić."
    Masz rację - sam też powinienem zamilknąć.

    A za co chętnie pozbyłbym się z miasta tej całej ekipy, za to że:
    - obiecali być lepsi niż poprzednicy, a nie są;
    - myślą, że całą kadencję da się przejechać na pokazywaniu palcem na poprzedników, mimo tego, że cały czas po poprzednikach przecinają wstęgi;
    - doprowadzają do tego, że RŚl za chwilę będzie pośmiewiskiem całego GZM i regionu (spalarnia, przetargi na en.el., teraz odśnieżanie DTŚ);
    - "sprzedali" Rudzian wraz z ich dobytkiem pod fedrunek "na zawał", mając w pamięci to co stało się w Karbiu i jednocześnie widząc jak może być w gminach, które górnictwu w pas się nie kłaniają i traktują je na zasadach partnerskich zabezpieczając swoje interesy (i to wszystko za kasę za PEC - która już pewno jest przejedzona i jedną klasę w zawodówce);
    - brak działań na rzecz przyciągnięcia do miasta inwestorów dających konkretne miejsca pracy (a nie kilka biurek w inkubatorach i parkach przemysłowych);
    - tolerowanie wszechobecnego syfu w miejscach publicznych (parki, skwery, chodniki...) za nasze pieniądze - z których opłaca się stosowane firmy "dbające" o czystość i porządek jak i inspektorów nadzoru, którzy należyte wykonanie usług mają egzekwować;
    - skupiają się propagandzie zamiast działać - np. manipulowanie wynikami sond;
    - tolerowanie Straży Miejskiej, która nie potrafi zrobić porządku nawet z właścicielami czworonogów (nie jestem za jej rozwiązaniem, a za uczynieniem jej skuteczną, w zakresie wykraczającym dużo dalej niż "obstawa" procesji);
    - tolerowanie agresywnego chamstwa i klakierstwa na sesjach RM osób nie będących członkami rady;
    - tolerowanie "przerostów" w MOPS;
    - totalne położenie lagi na wyczynowym sporcie na dobrym poziomie (koszykarska Pogoń, handbalistki Zgody...);
    - utopienie kasy w aquadromie, który miał nie powstać;
    - utopienie spalarni w politycznym przedwyborczym bagnie (widzisz jak to jest jak laicy biorą się za rzeczy im nie znane, a Ty chcesz żeby laik brał się za pisanie ustawy, w temacie odpowiednim dla takiego jak Ty fachowca);
    - tracenie szans na większe oszczędności wynikające z przystępowania do przetargów razem z GZM (patrz np. en. elektr.);
    - brak egzekwowania od instytucji posiadających infrastrukturę na terenie miasta jej należytego stanu - mieszkańcy niszczą swoje samochody na przejazdach przez tory tramwajowe, przez tory kolejowe, na pozapadanych studzienkach, drogach zniszczonych eksploatacją górniczą;
    - słodkie nic nierobienie z nie działającą w sposób sprawny i bezpieczny dla mieszkańców (patrz Bykowina) kanalizacją deszczową.
    Na razie więcej mi do głowy nie przychodzi i wiem, że niektóre zarzuty są dla większości mało istotne, ale więcej tego niż tylko pomówienie. Żeby była jasność w temacie - poprzedników nie uważam za lepszych i większość zarzutów ich też się tyczy.

    I weź się w końcu skończ krygować - smaruj do tej RM, tam powinno Ci być dobrze - powinieneś się czuć jak wśród swoich - masz wszelkie potrzebne cechy.
  • fifik_rsl 21.10.13, 21:09
    W jednej kwestii mnie przeceniasz, napisanie dobrej ustawy wymaga bardziej wiedzy prawniczej niż politologicznej, gdyż politolog Ci powie jakby to widział żeby działało, natomiast prawnik dokładnie może ocenić, czy to nie gryzie się z innymi aktami prawnymi, w szczególności tymi wyższego rzędu. Pisanie ustaw/uchwał bez odpowiedniej wiedzy prawniczej, grozi stworzeniem zwykłego bubla, który potem można łatwo zaskarżyć.
    Co do pomówień, to ja uważam że obecne prawo jest wystarczające. Każda pomówiona osoba ma prawo założyć sprawę i żądać odszkodowania.

    Co do zarzutów z końca posta to większości z nich nie da się zaprzeczyć. Można oczywiście nad niektórymi dyskutować, ale w większości mają uzasadnienie. Jednak kluczową rzecz napisałeś na końcu, mianowicie że wcześniej nie było lepiej. Dlatego też tak mocno dopytywałem się co dalej.
    O to też mam pretensje do Referendystów, mijają dwa lata od początku ich działalności, pozostał rok do wyborów ,a nikt nie jest wstanie wskazać kandydata który zdaniem większości z tej grupy byłby odpowiedni na stanowisko prezydenta. Jak pokazują badania Słupika na to czeka większość rudzian, a tutaj dalej wszyscy narzekają jak jest źle, a nikt nie ma odwagi wskazać na osobę z która dawałaby nadzieje że byłoby lepiej.
    Ogólnie znana giełda nazwisk zdecydowanie optymistycznie nie wygląda.
  • bszabatowski 21.10.13, 23:16
    Adamie...

    Z uwagą śledzę Waszą interesującą wymianę poglądów i niestety ale muszę się wtrącić bo mam wrażenie, że za bardzo zagalopowałeś się w swoich osądach i domysłach :)

    Na początek zaprotestuję przeciwko stwierdzeniu "(...), od dwóch lat pewna grupa osób na tej tragedii próbuje zbudować swój kapitał polityczny, co osobiście dla mnie także jest conajmniej niesmaczne." - wybacz, ale...
    Jak dobrze odczytuje Twoje intencje oskarżasz o to nas - Referendystów, bo podnosiliśmy sprawę śmierci p.Lucyny. I szczerze powiedziawszy ja się tego tematu nie wstydzę. Wręcz przeciwnie - boli mnie jak łatwo Ty i inni próbujecie przejść nad tym do porządku dziennego - zapominając - a może nie - pomijając cały aspekt tej sprawy. Najłatwiej napisać: poczekajmy do wyniku śledztwa. Super fajnie, ale fakt jest taki, że nie żyje Człowiek.0
    Każda śmierć jest tragedią, ale co nie ulega wątpliwościom sposób w jaki została potraktowana p.Lucyna przez Grażynę D. jest NIEDOPUSZCZALNY. I z tego co wiemy śledztwo jest prowadzone w sprawie rzekomych nieprawidłowości w kasie, a nie przeciwko temu, czy Grażyna D. postąpiła moralnie, czy też nie - ocena tego należy już tylko do naszego sumienia, więc na co chcesz czekać - na wyrok? Jaki?.
    I tu pytanie: Co zrobisz jak będzie wynik śledztwa - Jak zostanie udowodnione przestępstwo to powiesz: Miała prawo tak się zachować (G.D.) i zrobić "taką aferę"?; A jak zostanie umorzone to powiesz: Hańba jej za pomówienia???
    A że zapytam tak z czysto przyziemnego stanowiska: Czy to zwróci komuś stracone życie? Doskonale wiemy, że nie...
    W naszym kraju to Niezawisłe Sądy są od wydawania wyroków, a nie jakaś osoba zasiadająca na stołku Prezydenta Miasta - a tu w tej sprawie jak wiemy winny został od razu wskazany, bez wyroku, bez śledztwa. Zresztą później było tak samo: bez śledztwa, bez sądu, ale za to przed kamerami zostaliśmy oskarżeni o "wałki" podczas zbierania podpisów. I jak został potraktowany Tomek, p.Marian? To nie jest problemem??? To też mamy przemilczeć? Czy o tym możemy mówić, bo dzięki Bogu nikt nie przepłacił tych spraw życiem i rodzina nie ma nic przeciwko...
    Problemem którego nie chcesz zauważyć, lub nie pamiętasz w przypadku p.Mróz jest to w jaki sposób Grażyna D. traktuje ludzi - w tym wypadku swoich podwładnych - zawsze ta tragiczna sprawa była podnoszona w takim, a nie innym kontekście - jako ostrzeżenie, przestroga, dowód. i sprowadzanie tego do budowy kapitału politycznego jest właśnie rzeczonym skrajnie chamskim pomówieniem, którego się niestety właśnie dopuściłeś w stosunku do nas.
    I błagam nie pisz o "odporności na stres" bo nie wiesz co, kto przeżywa w sytuacjach podbramkowych, jak zostanie publicznie oskarżony o jakieś duże malwersacje - ja też nie wiem i nie chcę wiedzieć, ale w życiu nie odważyłbym się zarzucić komuś tego co Ty - zwłaszcza po tak poważnych zarzutach.

    Kolejna sprawa: "O to też mam pretensje do Referendystów, mijają dwa lata od początku ich działalności, pozostał rok do wyborów ,a nikt nie jest wstanie wskazać kandydata który zdaniem większości z tej grupy byłby odpowiedni na stanowisko prezydenta." - ja osobiście zawsze byłem i będę stał na stanowisku że referendum to nie wybory.
    Oba referenda nie były organizowane po to, aby "wymienić Ją, na Naszego" - zrozum to w końcu. Były organizowane bo naszym - Refrendystów zdaniem (notabene jak doskonale zdajesz sobie z tego sprawę popartym przez dużą cześć mieszkańców) Grażyna D. nie powinna piastować obecnego stanowiska - listę zarzutów znasz i nie trzeba ich przytaczać - choć warto dodać, iż każdy miesiąc jej urzędowania utwierdza słuszność naszych zarzutów i niestety dodaje nowe.
    Krew mnie zalewa jak ktoś próbuje sprowadzić to do jakiegoś "głupkowatego politycznego przewrotu" - a Ty niestety to sugerujesz. Czemu? Bo jeżeli np. byłoby podane nazwisko pani/pana X i "niezbyt" przypadłoby Ci ono do gustu z najróżniejszych powodów to już niedaleka droga od tego, aby nazwać referendum próbą wciśnięcia na stołek rzeczonej osoby X. A to chyba było jak dobrze pamiętam przerabiane ostatnio w Stolicy. Ot taka - mała aczkolwiek zasadnicza różnica.
    I poczekaj jeszcze trochę - już chcesz Sępom na żer kolejnego człowieka rzucić? :)
    Będziesz miał wystarczająco wiele czasu, aby spokojnie do tematu podejść.
  • aloes69 22.10.13, 00:35
    Są religie, w których z szacunku dla zmarłych nie wymawia się ich imienia. Są kraje gdzie pozwala się im po prostu pięknie odejść. Są ludzie mówiący o zmarłych tylko dobrze lub wcale...
    I jest Polska...
    Niezależnie jednak od religii czy kraju – istotą człowieczeństwa zawsze powinna być umiejętność wybaczania i mądra akceptacja rzeczywistości choćby nie wiem jak to było czasami trudne... .
  • fifik_rsl 22.10.13, 20:00
    Bartku,
    Nie chciałem już o tej sprawie pisać, ale nie mogę Twojego wpisu zostawić bez komentarza. Zauważ proszę że pomiędzy pomawianiem, a prawem do własnej oceny jest duża różnica i mam niestety wrażenie ze jej nie dostrzegasz. Tak jak pisałem poprzednio w mojej subiektywnej opinii wykorzystywanie tej sprawy do celów politycznych, jakichkolwiek jest zwyczajnie niesmaczne, by nie użyć mocniejszych słów.
    W mojej ocenie jedynie najbliższa rodzina Zmarłej ma wyłączne prawo tę sprawę komentować i przenosić do przestrzeni publicznej, jeśli oczywiście zechce, chyba że dostaliście od Rodziny upoważnienie do wykorzystywanie tej tragedii na potrzeby własnych celów. Z tego co pamiętam, przekaz był jasny, zostawcie nas spokoju . Nieuszanowanie tego, moim zdaniem świadczy o dopasowaniu się do typowej rudzkiej kultury politycznej. Koniec

    Znam Waszą argumentację odnośnie braku swojego kandydata przy referendum. Zdaję sobie sprawę że każda decyzja niosła ze sobą pewne szanse i zagrożenia. Podjęliście taką decyzję, sami musicie sobie odpowiedzieć czy była słuszna.
    Tylko jest pewien szkopuł, od pierwszych ruchów referendalnych minęło prawie dwa lata, został niecały rok do wyborów, a z Waszej strony dalej echo. Jeśli chcecie aby wasz kandydat miał chociaż minimalne szanse na zwycięstwo, to musicie pozwolić mieszkańcom go poznać. Piszesz o oszczędzaniu go przed atakami konkurencji. Oczywiście będą pewne próby zdyskredytowania go, ale ja uważam że jeśli będzie to ktoś spoza układów, merytorycznie przygotowany do pełnienia tej funkcji, to się spokojnie obroni. Chyba że planujecie promować kogoś takiego jak Stania Kania czy Domżalski, to faktycznie wstyd się przyznać i wtedy spadnie na Was duża porcja hejtu, notabene w takim przypadku zasłużonego.
  • bszabatowski 22.10.13, 23:36
    Adamie - wybacz, ale stwierdzenia : "Aż dziw że nie dostrzegasz tego że pewna część osób próbuje/owała na tej tragedii zbijać polityczny kapitał" oraz "W mojej ocenie nie, ale od dwóch lat pewna grupa osób na tej tragedii próbuje zbudować swój kapitał polityczny, co osobiście dla mnie także jest conajmniej niesmaczne." nie jest wypowiedziane w trybie "przypuszczającym" tylko "oznajmiającym". Stwierdzasz fakt - a to jest chamskie pomówienie.
    Równie dobrze ja mógłbym rozgłaszać iż osoby zaangażowane w sprawę Ronda próbują/próbowały zbić na tym kapitał polityczny + była to jak to ładnie ująłeś "zabawa gejowska". Jakaś różnica w odczuciu?
    Wracając do meritum sprawy - nazwij mnie hieną, ale ja nie miałem i nie mam zamiaru niczego zbijać na tej tragedii.
    Ja chcę, aby ludzie pamiętali o tej tragedii. Aby pamiętali: dlaczego, czemu tak się stało i kto w tym swoje paluszki maczał. Po co? Z tego samego powodu dla którego w 8 klasie pojechałem do Oświęcimia.
    Po to, aby taka historia ponownie się nie powtórzyła.
    Pisz co chcesz, ale zapomnienie, świadome przemilczenie, udawanie ze nie ma, lub nie było problemu jest jedną z najgorszych rzeczy jakie możemy sobie nawzajem uczynić. Takich spraw nie można przemilczeć, pozostawić samym sobie, bo tym samym powodujemy poczucie bezkarności. A w kontekście tej spawy jest to "na rękę" Grażynie D. - stworzyć temat tabu i ma święty spokój.
    I sam zwracałeś uwagę iż p.Lucyna była Skarbnikiem Miasta. Nie anonimową osobą - taka "delikatna" różnica powodująca znaczące implikacje. Jako osoba pełniąca jedną z najważniejszych funkcji w mieście została publicznie oskarżona i "skazana" przez swojego przełożonego. Bez śledztwa, bez sądu, bez wyroku. Tak po prostu. A tak się nie robi i doskonale zdajesz sobie z tego sprawę. I proszę nie myl w tym przypadku "politykerstwa" od zwykłych ludzkich odruchów.
    I nikt z tego co się orientuję nie pytał Rodziny p.Lucyny o zgodę na cokolwiek - właśnie takie pytanie byłoby w mojej ocenie szczytem chamstwa, bo wskazywało by na świadome i cyniczne wykorzystywanie tej tragicznej śmierci. My zawsze staraliśmy się pokazać cały aspekt tej sprawy, a nie tylko epatowaliśmy śmiercią jak to wydaje mi się że sugerujesz. Dziwię Ci się że tak po prostu przechodzisz nad tą tragedią do "porządku dziennego". Zero przemyśleń, zero wniosków, po prostu "nie było sprawy" i zamilczmy...


    A co do kandydata. Pozwolisz, że sami zdecydujemy kiedy będzie odpowiedni moment. Ja wiem, że chciałbyś go już poznać, ale naprawdę cierpliwości.

    Ps. Aloesie - w mojej ocenie w tej konkretnej sprawie nie ma miejsca na "wybaczanie i mądrą akceptację rzeczywistości" - bo takie postawienie sprawy byłaby zwykłą podłością. A czemu? Argumentacja wyżej.
  • aloes69 23.10.13, 01:18
    Nie znałeś, nie rozumiesz, nie wiesz, co się naprawdę stało, ale piszesz. Bo wydaje Ci się ,że masz do tego prawo. Kto dał Ci to prawo? Co jest według Ciebie ludzkim odruchem ? Systematyczne odgrzewanie tematu, żeby rodzinie trudniej było się pogodzić z śmiercią ? Uczynienie z tej śmierci powodów do krucjaty? W imię kogo i czego? Wnioski? Jakie wnioski wyciągnięte zostały z tego zdarzenia, skoro większość piszących nadal systematycznie tu na forum pomawia różnych ludzi o różne rzeczy, lub sytematycznie kogoś obraża. Czy w związku z tą sprawą portale internetowe, prasa, telewizja przestały nagle komfabulować i przekłamywać rzeczywistość? Czy walczące strony w tym mieście stały sie nagle etyczne, kulturalne i subtelne w wyrażaniu swoich poglądów ? A Ty? Nie pytam co zamierzasz negować, krytykować, komu bedziesz wypominał błędy, komu dokopiesz, kogo skrzywdzisz, komu nie pozwolisz zapomnieć , ile zbierzesz podpisów pod odwołaniem kogoś bez przewodniej realnej myśli co dalej , ile wyślesz bez wiedzy merytorycznej, znajomości prawa i realiów pism zmuszajacych rzesze ludzi do odpowiadania na nie , ale pytam co dobrego zaproponujesz i zrealizujesz, ilu ludziom i jak pomożesz ? A tak na marginesie, akurat Ty wybaczać nie musisz , bo Ciebie ta śmierć nie dotyczy.
  • jozefosmenda 23.10.13, 09:51
    No tak, polemika tutaj w tym wątku sięga prawie apogeum! (a może czegoś innego?)
    Ale to co niektórzy tutaj wypisują wogóle nie dotyczy sedna sprawy, które w tym wątku zostały przeze mnie założone.
    Najlepiej określił to Skalar pisząc, że NAS to wszystkich wnerwia!(ciekawe czy mnie też miał na myśli?)
    A sedno sprawy to moje jasne i czytelne NIE referendum w Warszawie!(przypominam, że wyszło na moje!)
    A także i gdzie indziej, gdzie zawziętość i zacietrzewienie biorą niestety górę nad rozumem.
    Może doraźnie ale jednak.
  • bszabatowski 23.10.13, 10:19
    Mylisz się - ta śmierć dotyczy każdego z nas.

    Nie znałem - to fakt.
    Ale w przeciwieństwie do Ciebie nie odnoszę się i nie skupiam tylko na samej śmierci - taka kolosalna różnica miedzy nami. Nie chcesz tego zrozumieć, nie potrafisz zauważyć, albo świadomie przeinaczasz sens wypowiedzi. I jeżeli potraktowanie p.Lucyny przez Grażynę D. jest dla Ciebie "odgrzewanym kotletem" to nie będę tego komentował, bo takie postawienie sprawy jest poniżej krytyki i jest obrzydliwe.
    Także w przeciwieństwie do Ciebie wiem co się stało - jeżeli coś ci umknęło to pogrzeb na BIP-ie odpowiednie protokoły winny się tam znajdować - tam wszystko stoi "czarno na białym". (No chyba że tylko odnosisz się do samej śmierci - ale ja nie, więc płodząc kolejną odpowiedź skup się łaskawie na tym).
    Kto mi dał prawo do czego??? Do przypominania o tym co się stało i w jaki sposób doszło do tej tragedii? Tak na marginesie: A kto Tobie dał prawo do łajania i pouczania mnie za to że o tym przypominam. Idąc tym tropem może o śmierci małej Madzi Waśniewskiej też nie powinienem wspominać. Bo kto dał mi do tego prawo... Kpina (Ale zapewne w tym przypadku jest inaczej bo...)
    Skoro wg Ciebie nikt nie wyciągnął wniosków to mamy zamilknąć? Ty naprawdę widzisz w tej sprawie tylko newsa medialnego? Niestety uważam że właśnie taka znieczulica, takie spłycanie tematu jest jednym z największych grzechów naszego społeczeństwa. Jak mamy coś zmienić skoro nie chcemy i co za tym idzie nie potrafimy wyciągać wniosków.
    Ach i zwróć łaskawie uwagę dlaczego podniosłem ten temat...

    A ja? A ja chciałbym coś w końcu naprawdę zmienić na lepsze w tym mieście. Mam dość wiecznego czekania, gadania, obietnic bez pokrycia, karuzeli miraży i robienia "ludzi w idiotów". Robię to co robię bo chcę, bo mogę, bo uważam że powinienem, zwłaszcza widząc jak ludzie tacy jak Ty swoją uległą postawą pozwalają wszystko zniszczyć i wypaczyć. Piszcie co chcecie, ale tak jest. I nie jest to podszyte kłamstwem i jakimiś manipulacjami. Nie sto za mną nikt, nikt mną nie dyguje, nikt nie mówi co mam robić. Bo wierze w to co robię i na jakieś głupie komentarze na forach itp. nie mam zamiaru zwracać uwagi... A skąd wiem że robię słusznie? Bo słucham, myślę i nim cokolwiek zrobię zawsze staram się mieć pełny obraz sytuacji. I nie jestem człowiekiem nieomylnym. A jak popełnię błąd to potrafię przyznać się do winy i przeprosić. I nie składam obietnic bez pokrycia bo się tym brzydzę.
    I w przeciwieństwie do Ciebie nie udaję, że jestem "neutralny". Potrafię obrać stronę i się tego nie wstydzę.
  • mietlorz707 23.10.13, 16:08
    Rację masz w jednym: pisząc o kolosalnej różnicy pomiędzy Tobą, a Aloes.

  • amarian2 23.10.13, 19:28
    Aloes jestem coraz bardziej zaniepokojony Twoją postawą. Najpierw pisałeś o porozumieniu, kompromisie a teraz to już tylko posłuszeństwo i takie bezwzględne.
    A teraz odpowiedź.
    1. Znałem!
    2. Wiem co się stało!
    Nie my mówimy o śmierci, lecz obrońcy prezydent. Dla mnie śmierć skarbnik jest skutkiem (tragicznym) pewnych działań ekipy prezydent. I Aloesie, mietlorzu jeszcze raz powtarzam, nie śmierć ale niegodne działania ekipy prezydent.
    A teraz przypomnienie faktów jakby aloes zapomniał.
    1. Wcześniej próbowano się pozbyć p. skarbnik proponując jej m.in. pracę w MOPS.
    2. Odbywa się spotkanie prezydent z radnymi gdzie padają bezpodstawne oskarżenia. Prezydent chce na sesji (za 2 dni) zmienić p. skarbnik. Radni się nie godzą. Warto tu przytoczyć wypowiedź radnego Osmendy, którego nie można oskarżać o niechęć do p. prezydent. Stwierdza, że na 5 zarzutów, tylko jeden jest ciekawy. Ale i tak nie ma podstaw do zmiany.
    3. Po tym spotkaniu p. prezydent wydaje oświadczenie, nie mając żadnych dodatkowych dokumentów. Jednak stawia poważne zarzuty. I to po spotkaniu z radnymi.
    4. Potem następuje „przeciek” do szmatławca. Oczywiście dzisiaj w WR nie znajdziecie autentycznego tekstu, został zmieniony. Jest to ohydna próba wymuszenia na radnych zmiany skarbnika.
    5. Inne gazety drukują oświadczenie ale dodają informację od szmatławca.
    6. Do prokuratury idzie spóźnione zawiadomienie, które prokuratura odrzuca jako niejasne i nieczytelne.
    Całą ta wymyśloną aferę przygotowano tylko dlatego, że chciano pewną osobę „wsadzić” na stanowisko skarbnika. Żeby nie było, nie jest to obecna skarbnik.
    Wymyślona afera i pośpiech spowodował, że nie zachowano procedur m.in. Wydział kontroli zajął się sprawą już po.
    Wniosek do prokuratury był w tym momencie bezzasadny.
    W normalnym państwie, takie postępowanie władzy i wykańczanie ludzi dla własnych prywatnych celów byłyby podstawa do natychmiastowego odwołania.
    Mam szczerą nadzieję, że pomimo blokowania, prokuratura wyjaśni okoliczności tej sprawy.


  • aptykorz 23.10.13, 21:29
    kolejność faktów jak z filmu kryminalnego , to się dzieje przy niemym udziale rajców
    a bandzior dalej na wolności , dobiera sobie kolejnych bandziorów do spółki
    a spółka kwitnie od przekrętów ........
  • fkae 23.10.13, 21:47
    "W normalnym państwie, takie postępowanie władzy i wykańczanie ludzi dla własnych prywatnych celów byłyby podstawa do natychmiastowego odwołania."

    Panie Marianie,
    A w tym państwie i tym mieście, przyjdzie taki fifik i będzie tłumaczył, że: to jest tylko taka zabawa, a jak się chce być skarbnikiem to trzeba "twardym być a nie miętkim".
  • jozefosmenda 23.10.13, 22:48
    ...pociskać fleki!
    >>>fkae napisał(a):
    "twardym być a nie miętkim".<<<

    Jak już to "miękkim" .
    I oczywiście nie na temat jak cała reszta zresztą.
    Zatem nie tylko Gregor siada przed kompem z pełnym pęcherzem.
  • g-48 24.10.13, 01:13
    Zglos sie do mgr Zydka on ci "mietki "wytlumaczy i postawi twarda lufe.
    Bodajze jeszcze w "Panu Tadeuszu " ta forma wyrazu miekki zostala uzyta.
    --
    TA MI OTO PRZYPADŁA KRAINA I CHCE BÓG, BYM W MILCZENIU TU ŻYŁ * ZA TEN GRZECH, ŻE WIDZIAŁEM KAINA ALE ZABIĆ NIE MIAŁEM GO SIŁ *** " DESPOTYZM
  • fkae 24.10.13, 19:47
    "...pociskać fleki!
    > >>>fkae napisał(a):
    "twardym być a nie miętkim".<<<
    Jak już to "miękkim" ."

    Po pierwsze, panie manipulancie: to to jest jeden kawałek wyjęty z odpowiedzi na post amariana i treść Jego posta jest tu kluczowa.
    Po drugie: "jak już" to tam jest cudzysłów, a jak jest cudzysłów - to chodzi o cytat. A cytat pochodzi z jednego z filmów Juliusza Machulskiego i może być ewentualnie "mientki" zamiast miętki, ale na pewno nie "miękki". Kto wie, o cytat z jakiego filmu chodzi, ten nie ma problemu ze zrozumieniem.

    "I oczywiście nie na temat jak cała reszta zresztą."
    Jeżeli "cała reszta" też nie na temat - to weź pan dopisz te swoje mądrości z "pełnymi pęcherzami" do tej "całej reszty", a nie tylko do mnie albo spieprzaj pan ode mnie.
    A nawet jeżeli "cała reszta" nie na temat, to widocznie ludzie jakoś mało chcą postrzegać problemy tego miasta przez pryzmat Wawy.

    "Zatem nie tylko Gregor siada przed kompem z pełnym pęcherzem."
    A pomyślał by kto, że to napisał jakiś e-urolog stawiający diagnozy po przeczytaniu posta, a to nie, to nasz radny - Prostak jakich mało, ale jednak radny. Poza tym siadać do kompa "z pełnym pęcherzem" - to pikuś w porównaniu z siadaniem w ławach dla radnych na sali sesyjnej z pustą głową... i to od tylu lat

    I to by było na tyle, raz pierwszy i ostatni.

    Bez odbioru!!!
  • jozefosmenda 24.10.13, 23:53
    Ciśnienie ci się fkae dźwignęło i o to chodziło! Gregorowi zresztą też a nawet prostata mu się poszerzyła na dowód czego zdjęcie dołączył.
    Czyli mój cel został osiągnięty.
    A że w sposób "prosty"?
    Zawsze jednak wprost proporcjonalnie do inteligencji piszącego.
    Inaczej nie zrozumie!
    No ale tak się tańczy jak orkiestra gra(fałszuje).

    A temat główny to NIE REFERENDUM w Warszawie. I nie tylko tam!
    Wypociny Mariana, twoje jak i szeregu innych rozmydlaczy w tym wątku mnie nie interesują.
    Amen.
  • g-48 25.10.13, 00:41
    ........rusz w koncu rogami na swej lebie abys sie tylko nie powtarzol:
    Ciśnienie ci się fkae dźwignęło i o to chodziło! Gregorowi zresztą też a naw
    > et prostata mu się poszerzyła na dowód czego zdjęcie dołączył.
    > Czyli mój cel został osiągnięty.
    > A że w sposób "prosty"?
    > Zawsze jednak wprost proporcjonalnie do inteligencji piszącego.
    > Inaczej nie zrozumie!
    > No ale tak się tańczy jak orkiestra gra(fałszuje).
    Moze na Dzieciatko dostaniesz nowytwardy dysk zebys mogl se zamontowac go w swojej palicy.
    A tego urologa se zmien zeby juzas blaza miol na miejscu glowy. Duzo to nie do ale zawsze cosik:
    fotoforum.gazeta.pl/photo/6/pf/kb/ayrc/3Nrfbsg9WJqaU1FqAX.jpg
    --
    TA MI OTO PRZYPADŁA KRAINA I CHCE BÓG, BYM W MILCZENIU TU ŻYŁ * ZA TEN GRZECH, ŻE WIDZIAŁEM KAINA ALE ZABIĆ NIE MIAŁEM GO SIŁ *** " DESPOTYZM
  • aptykorz 25.10.13, 08:28
    jozefosmenda napisał:

    > Ciśnienie ci się fkae dźwignęło i o to chodziło! Gregorowi zresztą też a naw
    > et prostata mu się poszerzyła na dowód czego zdjęcie dołączył.
    > Czyli mój cel został osiągnięty.

    Zefel kiedy w końcu pokapujesz że nikomu nie jesteś wstanie tutaj podnieść ciśnienie , wbudzasz tylko litość jako błazen dworu dziedzicznego .................
    a te twoje cele to dopiero śmiechu warte , boroku :):)))
    uważaj na spacerku gdzie cię pies prowadzi , żebyś się tego miecha nie potargoł
    oczywiście wprost proporcjonalnie i miętko .........
  • jozefosmenda 25.10.13, 10:31
    I co to też mądrego napisałeś panie kierowniku izby?
    Mój pies odszedł z tego Świata w styczniu 2010 roku a zatem?
    Ale wątek z miechem jest do podjęcia bo znajdziesz ich u mnie bez liku!
    Nawet w garażu stoi miech z kartoflami.
  • aptykorz 25.10.13, 13:14
    Zefku coś pamięć nawala , sprawdź jeszcze roz cało chałupa i zanotuj co tam mosz ;)

    forum.gazeta.pl/forum/w,261,147165626,147165626,Nareszcie_.html
  • g-48 25.10.13, 22:36
    Mój pies odszedł z tego Świata w styczniu 2010 roku a zatem?
    Oj! Oj 1 I pies miol cie juz pelno rzic?!
    --
    TA MI OTO PRZYPADŁA KRAINA I CHCE BÓG, BYM W MILCZENIU TU ŻYŁ * ZA TEN GRZECH, ŻE WIDZIAŁEM KAINA ALE ZABIĆ NIE MIAŁEM GO SIŁ *** " DESPOTYZM
  • jozefosmenda 26.10.13, 00:20
    Widzisz Gregor tak to już jest na tym świecie. Jak ja jej (bo to suczka była) powiedziałem, że na wiosnę ,na Święta Wielkanocne 2010 TY masz zamiar przyjechać do Polski to wolała się "przekręcić". Moją wina było, że zawsze na głos czytałem jej wszystkie posty, które pisałeś na forum. A to bardzo mądry piesek był.
    Natomiast to co napisał kierownik aptek( izby) to też prawda bo w tym przypadku wyszedłem ze zdjęciem pieska , które miałem w kieszeni. Zresztą zawsze je mam przy sobie a zatem wychodzę z pieskiem.
    Natomiast co do Skalara to ta odzywa jest normalna w jego wykonaniu.Zdziwił bym się gdyby było inaczej. Ale i tak go lubię bo swój chłop. Tylko strasznie tępy jak o muzykę się rozchodzi.Mówi się, że takiemu to słoń na ucho nadepnął! Jako muzyk to potwierdzam, że fałszuje od urodzenia.
    A swoją drogą myślę, że kolejna sesja RM (w czwartek 31.10.130 może być bardzo zaskakująca i ciekawa.
    Zwłaszcza w wolnych głosach.
    I to by było na razie na tyle a potem zaś coś będzie.
  • g-48 26.10.13, 09:33
    powiedziałem, że na wiosnę ,na Święta Wielkanocne 2010 TY masz zamiar przyjecha
    > ć do Polski to wolała się "przekręcić
    Dyc godom ze sie bola wstydu najesc.
    Moją wina było, że zawsze na głos czyta
    > łem jej wszystkie posty, które pisałeś na forum.
    No juz roz cie szukalo dwoch z klapsy z kaftanikiem.

    --
    TA MI OTO PRZYPADŁA KRAINA I CHCE BÓG, BYM W MILCZENIU TU ŻYŁ * ZA TEN GRZECH, ŻE WIDZIAŁEM KAINA ALE ZABIĆ NIE MIAŁEM GO SIŁ *** " DESPOTYZM
  • skalar2011 29.10.13, 17:55
    jozefosmenda napisał:


    > Natomiast co do Skalara to ta odzywa jest normalna w jego wykonaniu.Zdziwił by
    > m się gdyby było inaczej. Ale i tak go lubię bo swój chłop. Tylko strasznie
    > tępy
    jak o muzykę się rozchodzi.Mówi się, że takiemu to słoń na ucho nadepn
    > ął! Jako muzyk to potwierdzam, że fałszuje od urodzenia.
    widzisz Zefel i tu sie ci..noł jak to u nos godajom, moja ,,znajomość z cijom trwo już od 50 lot prawie, a z innymi instrumentami też, pora dobrych koncertów żech w życiu doł a to bez kasy , nie tak jak ty.
    a co do tego fałszowania no cóż twoje widzymy i słyszymy już od lot i ,,taki z ciebie muzyk,,
  • jozefosmenda 30.10.13, 09:21
    O tym, że słoń ci na ucho nadepnął to wiem od Zajaca ( który też fałszuje przy śpiewaniu ale umie się do tego przyznać).
    A poza tym co to muzyk, który nie umie zarobić przynajmniej paru groszy za swoje koncertowanie (czyli zdolności) przez 50 lat?
  • jozefosmenda 03.11.13, 22:08
    No tak.
    I luft wyszedł jak z dziurawego miecha ciji od Skalara.
    A może lepiej na keyboardy się przerzucić?
    Dyskietkę się wkłada i grać nie trzeba umieć bo to samo sobie gra.
  • jozefosmenda 22.11.13, 11:50
    A tu dla Gregora.
    Mam nadzieję, że dobrze to odbierze:
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3550202,2,1,Zimon.html
  • g-48 22.11.13, 21:51
    Biskupa Zimonia poznalem w innych okolicznosciach tylko wtedy nie wolno bylo tam zdjec robic.
    A tak kakalko przelknelem i teraz zapytam czy to czerwone co dales "Panu" Zimoniowi to twoja legitka partyjna jako wotum do ktoregos Sanktuarium za utrzymaniem sie przy korycie?
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3550202,2,1,Zimon.html
    --
    TA MI OTO PRZYPADŁA KRAINA I CHCE BÓG, BYM W MILCZENIU TU ŻYŁ * ZA TEN GRZECH, ŻE WIDZIAŁEM KAINA ALE ZABIĆ NIE MIAŁEM GO SIŁ *** " DESPOTYZM
  • skalar2011 25.10.13, 20:49
    jozefosmenda napisał:
    > No ale tak się tańczy jak orkiestra gra(fałszuje).
    Wiesz Zefel my wiemy że ty zawsze tak fałszujesz jak orkiestra gro, byle kasa była

    b]rozmydlaczy
    ja, w tym jesteś mistrzem wiesz ale nie widzisz , wiesz ale nie słyszysz, wiesz ale nie powiesz
    chopie dej sie już spokój
  • aloes69 24.10.13, 21:08
    Osłoniłeś go Marianie własną piersią ...;) Jednak nie wiesz wszystkiego.... to co piszesz to do pewnego stopnia skutek, nie przyczyna. A na wszelki wypadek gdybyś nie daj Bóg chciał kontynuować ten temat uprzejmie informuję: nie zapominam, ale staram się zrozumieć, poznać prawdę i w miarę możliwości wybaczać. To ostatnie przychodzi mi z trudem. Dużym trudem....
    Nieśmiało przypominam, że według religii chrześcijańskiej, z tego co mnie uczono, jeżeli ktoś się nawróci, zmieni, albo podejmuje takie starania to podobno ma wejściówkę do Nieba;) Tylko trzeba dać mu szanse - więc daje. W ostateczności jak się nie nawróci to zawsze mogę zabrać:)

    P.S.
    Doprawdy uszanuj moje starania by być osobą obiektywną i jeżeli to wogóle możliwe neutralną.
  • skalar2011 24.10.13, 22:09
    aloes69 napisał(a):

    > Nieśmiało przypominam, że według religii chrześcijańskiej, z tego co mnie uc
    > zono, jeżeli ktoś się nawróci, zmieni, albo podejmuje takie starania to podob
    > no ma wejściówkę do Nieba;) Tylko trzeba dać mu szanse - więc daje. W ostatecz
    > ności jak się nie nawróci to zawsze mogę zabrać:)

    się nawróciła? zmieniła? podjęła starania?
  • aloes69 24.10.13, 22:33
    Mój wywód miał charakter ogólny nie personalizuj go zatem "Wojowniku akwariowy" vel Skalarze :);)

    P.S Jeżeli natomiast myślisz o Tej osobie, o której ja myślę , że Ty ją masz na myśli i nasze myśli w tym względzie nie są myślami rozbieżnymi - to myślę , że podjęła starania . A co z tego myślenia wyjdzie? ........Bóg jeden wie. :);)
  • skalar2011 28.10.13, 06:01
    piszesz podjęła starania jakie?, mające na celu utrzymanie d...y na stołku za wszelką cenę?
  • hepik1 23.10.13, 19:16
    Jakaś takaś dziwna moda w Polsce,żeby karierę polityczną na trupach i grobach robić.
    (Pacz vide Antoś M) ;)
  • amarian2 23.10.13, 19:26
    hepik jesteś idiotą i to tchórzem bo kasujesz swoje własne posty.
    A karierę polityczną na a raczej po trupach robi twoja pani.
  • hepik1 23.10.13, 21:01
    Amarian,mam pomysla...skujcie się z Wróblem kajdankami(jako ścigani i prześladowani) i idźcie zapalić znicza na grób skarbniczki,oczywiście pod sztandarem stowarzyszenia.Zaistniejecie.
  • aptykorz 23.10.13, 21:22
    hepik dla odmiany idź wycałować tą paplatą gębę , potem się plastrem owiń ,
    to zaszczyt całować taki pysk ;)
  • amarian2 24.10.13, 10:36
    Ostatnio hepiczku niczego nie czytasz? Stowarzyszenie zaistniało nawet w szmatławcu. I obiecuję, że ciągle będziesz się natykał na naszych członków. A tobie (ze względu na stare czasy) proponuje urlop i to poważnie, bo twoje ostatnie wpisy to ... dno.

  • aptykorz 24.10.13, 11:32
    hepusiek weź ino do pary np. tego Rodzochunia albo innego farfocla , odziejcie się w białe szaty aniołów i głoście pokój na dziedzińcu , tak wiesz bez polityki , bez podkładania świni , bez wazeliny .......... tak od samego serduszka , na owłosionych piersiach przylepcie se ta paplato blondi a o śpiewach chwalebnych nie zapomnijcie .......
  • fkae 22.10.13, 21:31
    "W jednej kwestii mnie przeceniasz, napisanie dobrej ustawy wymaga bardziej wiedzy prawniczej niż politologicznej, gdyż politolog Ci powie jakby to widział żeby działało, natomiast prawnik dokładnie może ocenić, czy to nie gryzie się z innymi aktami prawnymi, w szczególności tymi wyższego rzędu."
    No widzisz, czyli jednak - Ty-politolog do kupy z prawnikiem jesteście fachmanami, którzy lepiej nadają się do pisania ustaw niż pierwszy lepszy-czyli np. ja.

    "Pisanie ustaw/uchwał bez odpowiedniej wiedzy prawniczej, grozi stworzeniem zwykłego bubla, który potem można łatwo zaskarżyć."
    A mnie kazałeś napisać ustawę, pod którą Ty byś się obiema rękami podpisał...
    W którymś poście napisałeś, że nie chcesz kandydować - bo musiałbyś się przyłączyć do którejś z opcji i tu Cię rozumiem. Natomiast nie rozumiem, że mnie kazałeś pisać ustawę, a sam np. nie chcesz z jakimś prawnikiem napisać nowej ordynacji wyborczej, takiej, która wyeliminowałaby taką konieczność. Lekką ręką komuś coś każesz a sam nie robisz. Ja myślałem, że Ty jesteś taki, że najwięcej od siebie wymagasz (więcej niż od innych), więc jeżeli chciałeś żebym ja napisał ustawę, pod którą miałbyś się podpisać, to po Tobie można się spodziewać np. ordynacji wyborczej. No chyba, że Ci tak pasuje...

    "Jednak kluczową rzecz napisałeś na końcu, mianowicie że wcześniej nie było lepiej. Dlatego też tak mocno dopytywałem się co dalej."
    No bo nie było lepiej, tylko teraz jakby bardziej boli, bo nadzieje były na serio ogromne.

    "O to też mam pretensje do Referendystów, mijają dwa lata od początku ich działalności, pozostał rok do wyborów ,a nikt nie jest wstanie wskazać kandydata który zdaniem większości z tej grupy byłby odpowiedni na stanowisko prezydenta."
    A ja nie mam pretensji - mnie się referendum z wyborami jeszcze nie popie...ło.

    "Jak pokazują badania Słupika na to czeka większość rudzian, a tutaj dalej wszyscy narzekają jak jest źle, a nikt nie ma odwagi wskazać na osobę z która dawałaby nadzieje że byłoby lepiej."
    Nie wiem jak większość "rudzian" ale Rudzianie jak wytrzymali tak długo, to tę chwilę jeszcze też wytrzymają do wskazania kandydata. A że jeszcze nikogo nie wskazali... I bardzo dobrze, jeżeli ktoś taki jest, to trzeba go jak najdłużej trzymać schowanego. Im wcześniej się go ujawni, tym gorzej dla niego. Mimo wszystko, tu jest trochę w tym modelu rządzenia coś z Białorusi. A jak to będzie ktoś kogo bliski/bliscy pracuj/pracuję w instytucji, w której ktoś ma macki? Ty się zachowujesz jakby nami rządził ktoś przewidywalny, a nie ktoś, kto na proste pytania odpowiada histerią albo efektem mokrych oczu, a jak mu przejdzie to pali wszystko do gołej ziemi. W tym mieście im później ktoś będzie ujawniony, tym lepiej.

    "Ogólnie znana giełda nazwisk zdecydowanie optymistycznie nie wygląda."
    Ta giełda jest w Twojej głowie i w głowach Tobie podobnych. Ja cały czas mam nadzieję, że Ty się zdecydujesz i w finale rozwalisz w drobny mak jakieś znane nazwisko spoza Twojej giełdy. No chyba, że w finale będziesz Ty i jozefosmenda, wtedy będzie po ptokach - wybór będzie między papuciem a laciem.
  • fifik_rsl 22.10.13, 22:21
    Tym razem krótko. Po co pisać ustawę o nowej ordynacji skoro od kilku lat działa w naszym kraju tzw Ruch JOW (Jednoosobowych Okręgów Wyborczych). Pomimo dużego poparcia w społeczeństwie, partie w szczególności rządzące w życiu nie zgodzą się na to, by dać możliwość stanąć w szranki kandydatom niezrzeszonym.

    Co do prezentowania kandydata Referendystów, to się z Tobą nie zgadzam. Im dłużej nie zostanie on przedstawiony, tym mniejsze będzie miał szanse. Za rok się okaże kto z nas miał rację :)
  • skalar2011 22.10.13, 11:46
    fkae trafiłeś w sedno ,to wszystkich nas wnerwia
  • skalar2011 21.10.13, 18:30

    Jeśli jest się pomawianym, obrażanym przez przełożonego jest sąd. Tak zrobiła G.D wobec A.S, taką samą drogą mogła pójść śp. Pani Skarbnik. A.S poniósł pod względem politycznym bardzo dużą karę, przegrał wybory, idę niemal o zakład że gdyby poszła tą samą drogą i udowodniła przed sądem że pomówienie było nieprawdziwe, to dziś raczej nie byłoby już G.D na stanowisku.
    Do tego potrzebny był jeden warunek, niewinnośc i nieprawdziwość zarzutów.
    chwila
    chciałbym tylko ci przypomnieć w jak dziwnym czasie i okolicznościach wygrała ze Stanią
    wygrała jak już była prezydentem czyli nie wygrała ze Stanią tylko raczej sama ze sobą jako prezydent pozywała prezydenta( rzekomo choroba ogarnęła sąd do wyborów i potem nagle po wyborach wszyscy ozdrowieli)

    a otem jeszcze sciągnęła odszkodowanie z kasy miejskiej czyli z nas mieszkańców co ty na to?



  • skalar2011 21.10.13, 18:21
    Moje zdanie będzie mocno kontrowersyjne, ale szczere. Decydując się na pełnienie ważnych stanowisk w administracji (czy to państwowej czy lokalnej) trzeba liczyć się z tym że będzie się narażonycm na różnego typu ataki. Nie ma obowiązku bycia politykiem, skarbnikiem, czy innym waznym urzędnikiem, jeśli psychicznie się temu nie podoła.
    Nie mniej, śmierć człowieka zawsze jest tragedią, szczególnie w takich okolicznościach. Tylko zasanawia mnie też dlaczego człowiek zachowuje się tak nieracjonalnie?
    Może ja jestem inny, może mam mocną psychę, ale gdyby mnie pomówiono w taki sposób, a wiedziałbym że w 100% jestem niewinny, to oddałbym sprawę do sądu i postarał się o to by pomawiająca mnie osoba poniosła konsekwenje prawne i polityczne.
    fifik wiesz niektórzy ludzie może mają większą wrażliwość od Ciebie, a swoją drogą nie wypowiadaj się raczej na ten temat w tym tonie bo to wręcz nieetyczne, jeszcze nie wiesz co cię może w życiu spotkać- niektórzy myślą że są najmądrzejsi, najlepsi, najzdrowsi ,najzdolniejsi ..........i potem czytamy ich nekrologi że skończyli sami ze sobą .Szkoda ich ..................bo nie znamy do końca dlaczego tak postąpili, kto lub jaka okoliczność ich do tego popchnęła? fifik nie jesteś alfą omegą , nawet jeśli tak myślisz
  • fkae 17.10.13, 19:35
    "Jeśli ktoś nie będzie spełniał danych obietnic, ale będzie działał w granicach prawa, to nie zagłosuje na niego w następnych wyborach."
    Widzisz, to Ty jesteś wyborca, którego każda władza będzie cenić i nosić na rękach - bo jej gwarantujesz spokojną kadencję, jeżeli tylko będą cię ciulać zgodnie z prawem.
    Ja Cię rozumiem, że ta władza Ci pasuje i jesteś z nią kompatybilny, i po prostu nie idziesz za jej namową na referendum... Ale jeżeli np. po następnych wyborach działalność tych których wybrałeś zacznie przynosić: straty społeczne, utratę szans na rozwój miasta i jego mieszkańców, straty finansowe dużo większe niż koszty referendum i najogólniej zaczną być szkodliwi, to na serio odmówisz sobie możliwości skorzystania z instytucji referendum? Nawet jak Ci to referendum przyniosą "pod pysk" i palcem przy jego organizacji nie będziesz musiał kiwnąć? Tylko dlatego, że poprzednio byłeś na wyborach...? I wcale nie chodzi mi o spełnianie lub nie obietnic wyborczych, tylko o ewidentne szkodnictwo. Oczywiście, zakładam, że nie siedzisz w kapsie u tej władzy, którą wybrałeś, a potem zaczęła być taka jak ta poprzednia, arogancka, nieprzewidywalna itp. Ty na serio jak wdepniesz nieopatrznie na dworze w wielkie gó..., to nic z tym nie robisz tylko czekasz aż samo zeschnie i odpadnie śmierdząc niemiłosiernie?! Ty umysłowa elita tego forum płodząca hektary mądrych tekściorów, mając okazję wyjść i pomóc (choćby pisaniem na forum zachęcić ludzi) coś zmienić na lepsze, coś co np. zaczęło by być wg Ciebie szkodliwe, będziesz do końca udawał, że nic się nie dzieje złego bo głupoty ktoś robi ale zgodnie z prawem i przecież przed chwilą już byłeś na wyborach? Ty z takim podejściem zrobisz karierę poczynając od każdego urzędu, na każdej władzy kończąc. Żal by tylko było ludzi, którzy z Tobą by musieli pracować i chcieliby mieć własne zdanie, o racji nie wspominając.

    "Jeśli ktoś na kogo głosowałem złamie prawo(nieprawomocny wyrok) przestępstwem umyślnym czy korupcyjnym albo będzie bardzo duże prawdopodobieństwo takiego czynu (sprawa w sądzie, przy mocnych dowodach) to wtedy uważam że należy sięgnąć po nadzwyczajną formę demokracji jaką jest referendum."
    Po tym co w odpowiedzi na tą kwestię napisał amarian, nic nie zostało do dodania. Jedno tylko mnie nurtuje - jak myślisz, czy publiczne pomówienie kogoś w środkach masowego przekazu o popełnienie czegoś co nie zostało przez sąd udowodnione (takie wydanie wyroku na własną rękę), jest wg Ciebie "dużym prawdopodobieństwem popełnienia czynu" wobec popełnienia którego "należy sięgnąć po nadzwyczajną formę demokracji jaką jest referendum"? Napisz tak szczerze i krótko, nie relatywizuj... jeżeli jeszcze potrafisz...

    Ogólnie to nie marnuj się dłużej poza RM - daj się wybrać! Będziesz tam pasował jak ulał!
  • aptykorz 17.10.13, 20:02
    fifik masakryczne teksty wypisujesz o tym referendum ,
    zastanawiam się jakich argumentów byś potrzebował do odwołania RM ? ? ?
    tam jest jakby nie było 25 rajców , to masz pasztet umysłowy nie przebrnięcia
    zwróć uwagę że RM też były kasowane (przykładem jest Bytom , nawet niedaleko)
    to co napisałeś jak zrozumiałem dotyczy tylko 1 sztuki
    inna sprawa jaka mi się nasuwa , to jak jest sprawa karna a po wyroku gościu idzie do pierdla na wypoczynek , to komu jest potrzebne wtedy referendum ? ? ?
    kilku prezydentów już przecież zaliczyło te ośrodki wypoczynkowe za kratkami , nie słyszałem żeby mieszkańcy chcieli referendum organizować
    rzeczywiście pasujesz kompatybilnie do każdej władzy ..........
    jakoś tylko nie umiesz wspomnieć o prawie ,
    a prawo jeszcze pozwala na organizowanie referendum i nawet jest do tego stosowna ustawa , tam znajdziesz więcej treści do swoich przemyśleń ......
  • fkae 16.10.13, 22:12
    "(...)bo po sprawie ronda propozycji nie brakowało."
    Oj połechtały te propozycje Twoje EGO, jak widać, połechtały...
  • aptykorz 18.10.13, 20:27
    fkae napisał(a):

    > "(...)bo po sprawie ronda propozycji nie brakowało."
    > Oj połechtały te propozycje Twoje EGO, jak widać, połechtały...

    jak widać został połechtany , tak też pisze , jednym słowem nawiązał naukową współpracę ;)
  • fifik_rsl 19.10.13, 14:17
    Nie wiem jak Wy, ale nie odczuwam potrzeby dowartościowywania się takimi rzeczami.
    Nie odczuwam też potrzeby pchania się do RM. Zdecydowanie więcej satysfakcji daje mi rola komentatora rudzkiego bagienka.
    Jeśli uznam że w jakimś elemencie mogę coś dla tego miasta zrobić, to z pozycji zwykłego mieszkańca też się da, nie potrzeba do tego stołka radnego.
  • fkae 19.10.13, 15:43
    "Jeśli uznam że w jakimś elemencie mogę coś dla tego miasta zrobić, to z pozycji zwykłego mieszkańca też się da, nie potrzeba do tego stołka radnego."
    Nie, no teraz to już przesadziłeś. Tu jeden długoletni radny, jak mu to wygodne w danej kwestii, przekonuje, że "nic nie mógł zrobić" będąc radnym, a Ty z pozycji "zwykłego mieszkańca" chcesz być skuteczny?
  • fifik_rsl 20.10.13, 02:05
    Oczywiście wszystkiego się nie da załatwić, ale wbrew pozorom można mieć pewien wpływ na pewne sprawy.
    Kilka przykładów, kilka dni po krytyce cennika weekendowego w aqua został zmieniony.
    Tablicy przy Rondzie do dzis nie ma... i chyba nie bedzie.

    Powiesz pierdoły, ok, ale zawsze coś.
    Kolejna sprawa, strategia dla miasta. Ja się zgłosiłem, kto z Was też brał udział? Obstawiam że nikt, szkoda bo nawet Radnych można było na palcach jednej reki policzyć.
  • fkae 20.10.13, 09:39
    fifik_rsl napisał(a):

    > Oczywiście wszystkiego się nie da załatwić, ale wbrew pozorom można mieć pewien
    > wpływ na pewne sprawy.
    > Kilka przykładów, kilka dni po krytyce cennika weekendowego w aqua został zmien
    > iony.
    > Tablicy przy Rondzie do dzis nie ma... i chyba nie bedzie.
    >
    > Powiesz pierdoły, ok, ale zawsze coś.
    > Kolejna sprawa, strategia dla miasta. Ja się zgłosiłem, kto z Was też brał udzi
    > ał? Obstawiam że nikt, szkoda bo nawet Radnych można było na palcach jednej rek
    > i policzyć.

    Właśnie, że nie powiem, że pierdoły. Prędzej powiem, że mam nadzieję, że będziesz tym "ożywczym tchnieniem", które przewietrzy salę sesyjną.
  • fifik_rsl 20.10.13, 13:42
    fkae napisał(a):
    Prędzej powiem, że mam nadzieję, że będziesz tym "ożywczym tchnieniem", które przewietrzy salę sesyjną.

    Nie będę, bo na dzień dzisiejszy uważam że jako zwykły mieszkaniec jestem wstanie zrobić więcej. Pewnie wyda Ci się to dziwne, ale zauważ: Decydując się na kandydowanie musiałbym iść na listy jakiegoś ugrupowania, stowarzyszenia itd. Na dzień dziejiejszy nie ma takiego w naszym mieście, z którego polityką bym się w 100%, nawet w 80% zgadzał. Decydując się na kandydowanie z list kogoś z kim się de facto zgadzam tylko cząstkowo, oszukałbym potencjalnych wyborców, którzy na mnie by oddali swój głos.
    Ponadto zakładając że by mi się udało, musiałbym się wpisać w dano ugrupowanie, wg zasady "jeśli wchodzisz między wrony...itd"
    To by mnie mocno ograniczało w swoich poczynaniach, bo pewnie niejednokrotnie musiałbym podejmować zadania wbrew sobie.

    Kolejna kwestia to musiałbym odpowiadać na zarzuty, że całe moje działanie czy tu na forum, w sprawie ronda czy nawet strategii było tylko celem na zdobycie stołka i robienia kariery politycznej w rudzkim bagnie.
    W mojej ocenie byłoby to też nie do końca uczciwe wobec osób które poparły sprawę ronda.

    Kwestia ostania, to dane tutaj słowo.

    Reasumując, nie zamierzam zaprzestać działać na rzecz miasta w sprawach które uznam za ważne. Wbrew większości uważam że stołek Radnego jest zbedny do tego by być skutecznym, a w pewnych sprawach mógłby nawet być przeszkodą.
  • aptykorz 19.10.13, 16:06
    fifik_rsl napisał(a):

    > Nie odczuwam też potrzeby pchania się do RM. Zdecydowanie więcej satysfakcji da
    > je mi rola komentatora rudzkiego bagienka.


    rozbrajające , już widzę jak fifik w proteście pojawia się na paradenplatzu i głośno protestuje "Jak znowu zmarnujesz tyle milionów złotych , to przysięgam za 4 lata nie pójdę na wybory , ZOBACZYSZ ! ! !"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka