Dodaj do ulubionych

Wycinka drzew Ruda 1

14.10.17, 23:55
Polityka naszych władz odnośnie drzewostanu (ale i środowiska naturalnego w ogóle) od lat budzi moje spore kontrowersje i niezadowolenie. Jak zauważam, w naszym mieście łatwiej załatwić usunięcie drzewa aniżeli np. posprzątanie śmieci. Obserwując krajobraz zauważam, że Ruda Śląska znana głównie z górnictwa, chyba zmienia swój wizerunek i od kilku ładnych lat staje się miastem... gdzie drwale, a nie górnicy mają pełne ręce roboty. Ilości drzew po których słuch zaginął nie sposób zliczyć. Czy powinienem się więc dziwić temu co ostatnio zauważyłem w dzielnicy Ruda?
Otóż na ulicy Porębskiej w Rudzie 1, w bezpośrednim sąsiedztwie i w okolicy tzw. nowego cmentarza zostawiono kikuty lub ogołocono kilkadziesiąt drzew. Kikuty w sąsiedztwie cmentarza wyglądają jakby przygotowane do ostatecznej likwidacji. Krajobraz jaki tworzyły te drzewa został już znacząco odmieniony. Owe dotychczas monumentalne drzewa - dające cień i będące ostoją ptaków - dziś oszpecone - mają lekko ponad 50 lat - przez lata nie zniszczył ich żaden huraganowy wiatr wiejący od pobliskich pól, za to zrobili to decydenci. Obrazek jaki dziś zastałem wygląda jak jakiś totalny koszmar.

Jeśli przypadek Porębskiej to koszmar, to co powiedzieć o tym co zastałem na ulicy Wolności od Karmańskiego w dół, po okolice tzw. "białego wieżowca", a także od Piastowskiej (na wysokości mostu) w dół do samej Kuźnicy oraz w okolice ulicy Matejki? Oznakowanych jak do wycinki jest tam - na moje oko - liczba drzew liczona w setkach. Są wśród nich m.in dorodne kasztanowce, lipy - w zasadzie pełny wachlarz drzew liściastych spotykanych w naszym mieście, wpisanych w krajobraz dzielnicy. Łączna długość trasy na której planowana jest wycinka szacuję na ok. 4 km.
Czy wiemy coś o przyczynach tej wycinki? Jak wyczytałem na jednym z rudzkich portali wycinka w rejonie Piastowskiej jest podyktowana m.in. przebudową i koniecznością wytyczenia ścieżki rowerowej (!!!).

Nie wierzę, że to się dzieje naprawdę - po ogołoceniu i wybrukowaniu terenu przed Urzędem Miasta nie sądziłem, że ktoś będzie w stanie pobić podobny wyczyn. Jak się okazało pomyliłem się - to co szykuje się wzdłuż głównej arterii samochodowej dzielnicy Ruda 1 oraz co już wyszykowano na Porębskiej postrzegam w kategoriach barbarzyństwa, skandalu i totalnego braku instynktu samozachowawczego.
Edytor zaawansowany
  • greenrs2 15.10.17, 00:23
    Niestety masz sporo racji. Zarówno obecna władza, jak i poprzednia nie lubią zieleni. Priorytetem jest beton, asfalt i blaszane supermarkety. Tam, gdzie jeszcze trochę zieleni zostało piętrzą się dzikie wysypiska śmieci. Czego nie zdołają zniszczyć choroby (np. szrotówek kasztanowcowiaczek)) dokończą nasze władze. Przecież wizytówką miasta pozostaje betonowa pustynia przy Urzędzie Miejskim, przypominająca jako żywo place defilad w Korei Półocnej w trochę mniejszej skali.
    Nic to, wkrótce wybory!
  • hepik1 18.10.17, 21:57
    > Otóż na ulicy Porębskiej w Rudzie 1, w bezpośrednim sąsiedztwie i w okolicy tzw
    > . nowego cmentarza zostawiono kikuty lub ogołocono kilkadziesiąt drzew.

    Nie wiem jak tam w Rudzie 1 ale ogłowienie koron wcale nie musi byc śmiercia dla drzew.Przyklad szpaler lip miedzy 1 Maja a dziesieciopietrowcem.Byle jak rosnące lipy,których korony siegały 4 pietra,kilka ładnych lat temu zostały skrocone praktycznie do górnej części pnia.Dzisiaj elegancki szpaler drzew z kulistymi koronami.
  • specjalista_doradca 18.10.17, 23:55
    hepik1 napisał:

    > Nie wiem jak tam w Rudzie 1 ale ogłowienie koron wcale nie musi byc śmiercia
    > dla drzew.Przyklad szpaler lip miedzy 1 Maja a dziesieciopietrowcem.Byle jak ro
    > snące lipy,których korony siegały 4 pietra,kilka ładnych lat temu zostały skroc
    > one praktycznie do górnej części pnia.Dzisiaj elegancki szpaler drzew z kulisty
    > mi koronami.

    Trzeba sobie odpowiedzieć jak takie ogłowienie koron zakończyło się dla wielu drzew. Niestety zauważam wielokrotnie, że po takich zabiegach drzewa usychają i stoją potem latami, jakby ci co je przycinali zapomnieli o nich. Zlecający takie koronowanie wydają się nie sprawdzać tzw. ciągu dalszego - a chodzi nierzadko o kilkudziesięcioletnie okazy. Nie jestem przeciwnikiem użycia piły w sytuacjach ewidentnych, jestem przeciwnikiem nieuzasadnionego, nadmiernego oszpecania drzew - swego rodzaju drzewnego szkodnictwa, które odróżniam od fachowej zrównoważonej opieki nad drzewostanem. Tu trzeba wyczucia i wiedzy - kiedy jadę do Krakowa widzę, że tamtejszy opiekun drzew ma te cechy (i nie mieszajmy do tego większych pieniędzy jakimi dysponuje Kraków). U nas natomiast jak jest każdy widzi. Niegdyś słynna była sprawa drzew przy chodniku prowadzącym do KWK Halemba - ogłowienie zakończyło się wtedy uschnięciem sporej liczby drzew. O placu defilad przed urzędem miasta też już wiedzą wszyscy.
    Drzewo ma być drzewem - oszpecone drzewo, nim odrośnie (jeśli odrośnie), musi minąć kilka dobrych lat. Przez ten czas nie cieszy oka. Normalne drzewo musi mieć koronę, bo tylko takie drzewo spełnia odpowiednio funkcję estetyczną. Mało mamy brzydoty wokół? Jak w tym kontekście wygląda to co zrobiono na Porębskiej? A pomyślał ktoś o ptakach? Gdzie ma się teraz podziać ptak (widziałem takowe), którego dotychczasowy dom jest teraz kikutem?
    Inną sprawą jest moje nieodparte wrażenie jakby od pewnego czasu ktoś w imię tzw. szeroko pojętego źle pojętego bezpieczeństwa - nieustannie szukał sobie roboty pt."co by tu jeszcze wyrżnąć" (by żyło się bezpieczniej). Tniemy na potęgę - na jednym z placów na ulicy Matejki "rudzki szkodnik" zdecydował o wycince niewielkiej morwy, która mimo "niskiego wzrostu" miała ok. 50 lat i nie wykazywała żadnych cech chorobowych - ot normalne drzewo. Czy kogoś interesowało, że to drzewo wpisało się w krajobraz tego miejsca i było świadkiem życia wielu pokoleń mieszkańców tego miejsca, uprzyjemniając im otoczenie? Takie przypadki mogę mnożyć.

    Jak ostatnio dowiedziałem się źródło tych niekompetentnych działań tkwi prawdopodobnie w MPGM.

    PS1 Szrotówek za to ma się świetnie.
    PS2 Kompletnie uschnięte drzewa przy rudzkich chodnikach też mają się świetnie - stoją latami i nikt ich nie tyka.
  • specjalista_doradca 25.10.17, 22:29
    Wczoraj drzewa przy ul. Porębskiej jednak wycięto - stało się to co przypuszczałem. Moje oględziny ściętych drzew - w tym pni - nie potwierdziły, aby istniało zagrożenie związane z tzw. złym stanem technicznym drzew.
    Tymczasem na Facebooku powstała grupa pod nazwą: Ratujmy platany z Mickiewicza, zrzeszająca osoby niezadowolone z drwalskich poczynań władz miasta Ruda Śląska, w tym m.in. planom ewentualnej wycinki potężnych platanów na ulicy Mickiewicza oraz kilkuset innych drzew zlokalizowanych w dzielnicy Ruda 1. Zajrzyjcie do tej grupy jeśli będziecie mogli.
  • hepik1 26.10.17, 10:29
    Platany to takie drzewa,które sie formuje od posadzenia przez całe ich zycie.Żeby nie sięgac przykładów francuskich,tak wygladaja w Pszczynie.
    www.polskaniezwykla.pl/pictures/original/273698.jpg
    Jak wygladają(ły) na Mickiewicza mozna zobaczyc w google street ,
  • hepik1 26.10.17, 10:47
    A tak ogłowione lipy(fotka z 2013) na dzisiaj duzo bardziej lepiej ;)
    www.google.pl/maps/@50.2398974,18.8375795,3a,75y,263.39h,104.03t/data=!3m7!1e1!3m5!1sp5aSNOM9uaKDs8d2aIWs_g!2e0!6s%2F%2Fgeo1.ggpht.com%2Fcbk%3Fpanoid%3Dp5aSNOM9uaKDs8d2aIWs_g%26output%3Dthumbnail%26cb_client%3Dmaps_sv.tactile.gps%26thumb%3D2%26w%3D203%26h%3D100%26yaw%3D131.95908%26pitch%3D0%26thumbfov%3D100!7i13312!8i6656
  • hepik1 26.10.17, 10:51
    Choć mozna duzo mniej fachowo i idiotycznie przycinać-to też prawda :
    www.google.pl/maps/@50.2402999,18.8380138,3a,75y,73.91h,105.53t/data=!3m6!1e1!3m4!1sYEIjGygqYrgqtzuuWgNqFg!2e0!7i13312!8i6656
  • specjalista_doradca 27.10.17, 02:56
    Generalna zasada mówi: mądra, odpowiedzialna i zrównoważona kosmetyka - tak. Szkodnictwo - nie.
  • specjalista_doradca 27.10.17, 02:54
    Wycinki na Porębskiej ciąg dalszy - tym razem pod piły poszedł szpaler prowadzący od Porębskiej w kierunku Szkoły Podstawowej nr 30 na Rudzie Południowej-łącznie kilkadziesiąt potężnych kilkudziesięcioletnich drzew. W kolejce cała Piastowska od granicy z Bytomiem i Wolności oraz Mickiewicza. Drzewo oznakowane numerkiem jak do wycinki znalazłem nawet na Chebziu na ulicy Pawła. "Genialnie"! Wreszcie będzie bezpiecznie (bo dotychczas od kilkudziesięciu lat nie było) !
  • hepik1 29.10.17, 10:13
    A gdyby orkan Grisza dzisiaj zrobił to samo z tymi topolami to byłby płacz i zgrzytanie zębów,dlaczego drzew nie wycieto wcześniej ;)
    www.dziennikzachodni.pl/wiadomosci/slask/a/orkan-grzegorz-w-slaskiem-polamane-drzewa-zalane-ulice-utrudnienia-na-kolei,12625780/
  • specjalista_doradca 29.10.17, 21:02
    "Gdyby tu było przedszkole w przyszłości..." - niby śmialiśmy się z tego, a nierzadko mamy skłonność do podobnego podejścia do różnych problemów. Sęk w tym, że owe topole z Porębskiej miałem okazję bardzo dobrze poznać bywając w tamtej okolicy o przeróżnych porach i przy najróżniejszych zjawiskach pogodowych przez kilkanaście lat. I szczerze powiedziawszy wiele razy byłem zdziwiony, bo przy ich dosyć niekorzystnym usytuowaniu (otwarta przestrzeń w kierunku zachodnim) przeżyły niejedną wichurę i nie było z nimi większych problemów. Po ostatnich wichurach, letnich nawałnicach burzowych uznałem, że drzewa te zdały egzamin z wytrzymałości. Gdyby miały runąć dawno by się tak stało - nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Oglądałem pnie ściętych drzew, były pełne i twarde - co tylko potwierdzało moją opinię o ich wytrzymałości. Te drzewa nie wymagały niczego więcej jak wyłącznie doglądania i w razie potrzeb drobnej kosmetyki (czytaj: rozsądnej opieki).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka