Dodaj do ulubionych

Oświadczenia majatkowe2017 PrezesiSpółek Miejskich

08.07.18, 22:45
Oświadczenia majątkowe c.d.


Po naszych radnych, uznałem że warto przyjrzeć się jak wynagradzani są w naszym mieście członkowie kadry zarządzającej Rudzkimi Spółkami Miejskimi.
Skupiłem się tylko na zarobkach jakie osiągają ze swojej pracy (bez rozdzielenia na płaca + kontrakt menedżerski). Całość zaokrąglałem do kwoty 1 tyś złotych, aby nie bawić się w drobne. Wyszczególniałem jedynie jeśli dany delikwent osiągał wypłatę z kilku źródeł, bo np oprócz prezesowania, obsadza w innej spółce Rade Nadzorczą.
Absolutnym rekordzistą w wynagrodzeniach jest Pani Adamek Katarzyna, Prezes Szpitala Miejskiego w Rudzie Śląskiej. Oprócz prezesowania, obsadza ona swoją osobą Radę Nadzorczą MPGMTBS.
W 2017 roku otrzymała 325 tyś ze szpitala i 47 z rady nadzorczej, co w sumie oznacza że wypłaciliśmy jej w sumie 372 tyś zł, a to daje 31 tyś miesięcznie.
Kolejną spółką która bardzo dba o swoich zarządców jest PWiK
Prezes Grzegorz Rybka zarobił w 2017 roku 315 tyś, natomiast viceprezesi Andrzej Gut 268 tyś i Wojciech Sieja 308 tys.
MPGMTBS - Prezes Bogusław Waćko 267 tyś, viceprezes Tomasz Rzeżucha 189 tyś.
Śląski Inkubator Przedsiębiorczości - Prezes Agnieszka Sochacka 201 tyś
Śląskie Media ;) - Prezes Anna Piątek Niewęgłowska 216 tyś
Aquadrom - Prezes Marta Malik - 244 tyś

Dla porównania
Prezydent Grażyna Dziedzic - 155 tyś
Viceprezydent Krzysztof Mejer - 308 tyś, na co składa się pensja prezydenta 259 tyś i 49 tyś jako wynagrodzenie za Radę Nadzorczą PWIK


Edytor zaawansowany
  • jozefosmenda 10.07.18, 10:01
    Należy ci się podziękowanie za przygotowanie nam tego info.
    Nie widzę tu jednak żadnych rewelacji! Osobiście uważam, że za trudną i odpowiedzialną pracę należy się dobra płaca i basta.
    A biorąc pod uwagę i tu i ówdzie zarobki przedstawicieli "dobrej zmiany" to nasi zdecydowanie zarabiają za mało!
    Poza tym ne Agnieszka lecz Joanna.
  • fifik_r_sl 10.07.18, 10:40
    Jako odpowiedź, skopiuję swoją wypowiedź z fb, gdzie zamieściłem swój komentarz do tych danych.
    Pozwolę sobie na podsumowanie, wraz ze skomentowaniem swojego postu. Nie chciałem tego robić wcześniej, gdyż zależało mi na poznaniu Waszego zdania, stąd mój wpis był zbiorem suchych faktów. Nie miałem nim zamiaru nikogo niszczyć, nikogo pozbawiać godności itd, bo takie sygnały mnie dochodziły. Osobiście uważam że dobry fachowiec musi zarabiać tyle, by po pierwsze chciał u nas pracować, po drugie się starał. Czy godnie wynagradzani prezesi się starają, robią dobrą robotę, to już zostawiam Wam pod rozwagę. Zwrócić jedynie chciałem na dwie kwestie. Osobiście broniłem Pana Krzysztof Mejer, kiedy tłumaczył powody zatrudnienia Pani Adamek. Tak samo dziś uważam że jeśli uważa ją za fachowca, to ma takie prawo, pomimo tego że jest jego koleżanką. Tutaj oboje ryzykują, jeśli Ona polegnie to pociągnie za sobą KM. Pamiętam tez jak viceprezydent przekonywał nas jakie odpowiedzialne ma zadanie, jak bardzo trudne, jak bardzo odpowiedzialne i właściwie całodobowe. Pięknie to brzmiało, aż do momentu kiedy się dowiadujemy że ta zagoniona, styrana walcząca jak lwica o nasz szpital Pani Kasia, otrzymała dodatkowo członka Rady Nadzorczej MPGMTBS. Mówiąc najprościej, zadanie kontroli zupełnie innej spółki miejskiej. W tym momencie pytam jak, no kuźwa jak i kiedy?? przecież Pani Adamek cały swój kunszt i wiedzę realizuje w szpitalu?? Dobra dość tej ironii. To był przykład ordynarnego skoku na kasę, bo przecież 27 tyś miesięcznie to za mało, więc dorób się Kobieto jeszcze cztery. To był akurat przykład arogancji, który myślę że zostanie Panu Prezydentowi zapamiętany, podobnie jak podany powyżej przykład minięcia się o ponad 10000 w podaniu sumy swojego miesięcznego przelewu.
  • fifik_rsl 12.07.18, 16:46
    Widząc poziom zainteresowania tematem Oświadczeń majątkowych Prezesów Spółek Miejskich, w szczególności oburzeniem wysokości zarobków Pani Prezes Katarzyny Adamek postanowiłem troszkę pogrzebać, by zobaczyć ile mniej więcej płaci się w "branży" Szczególnie w odniesieniu do słów Prezydenta K. Mejera o tym że jest "jednym z najlepszych menagerów w służbie zdrowia"
    katowice.tvp.pl/36237219/ruda-slaska-lekarze-alarmuja-miasto-uspokaja
    Udało mi się dokopać do Oświadczeń Majątkowych Profesora Mariana Zębali Dyrektora Naczelnego Śląskiego Centrum Chorób Serca, a także Dr Dr Mariusza Wójtowicza Prezesa Zarządu Szpitala Miejskiego w Zabrzu Sp. z o.o.
    Dyrektora Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Szpital Miejski w Zabrzu
    Zestawienie zarobków "z prezesowania" za 2017 rok prezentuje sie następująco:
    Katarzyna Adamek - 325 tyś
    Marian Zębala - 167 tyś
    Mariusz Wójtowicz - 190 tyś
    Wnioski nasuwają mi się dwa:
    - Panowie Zembala i Wójtowicz mogliby naszej prezes co najwyżej buty czyścić bo takim jest fachowcem. :P
    - Śląskiego Centrum Chorób Serca nie stać na takiego specjalisty jak Pani Adamek. :D
    - Żeby porównać wielkość placówek trzeba porównać rankingi, kontrakty...ale to może kiedy indziej :)
  • fifik_rsl 12.07.18, 16:49
    Mariana Zembali oczywiście
  • woland.2 12.07.18, 22:24
    Fifik_rsl, rozwaliłeś mnie... Adamek lepiej wynagradzanym specjalistą niż wybitny profesor kardiochirurgii??? Proszę Cię... Takie cuda tylko w Rudzie... Nie wierzę...
    O innych "wybitnych", świetnie wynagradzanych specjalistach nie wspomnę...
    Niech mnie ktoś uszczypnie! To nie dzieje się naprawdę? "Osobiście uważam, że za trudną i odpowiedzialną pracę należy się dobra płaca i basta. " J. Osmenda, członek Rady nadzorczej szpitala w Rudzie Śląskiej...
    No comments....
  • jozefosmenda 13.07.18, 10:48
    Woland ty niczym dobry wojak Szwejk, który zawsze powiadał, że: .... Melduję posłusznie, że jestem idiotą !!!
    Oto moja pełna wypowiedź :
    ...Nie widzę tu jednak żadnych rewelacji! Osobiście uważam, że za trudną i odpowiedzialną pracę należy się dobra płaca i basta.
    A biorąc pod uwagę i tu i ówdzie zarobki przedstawicieli "dobrej zmiany" to nasi zdecydowanie zarabiają za mało!...

    Jak widać,słychać i czuć wypowiedziałem się w liczbie mnogiej . Czyli w stosunku do wszystkich prezesów a nie wybiórczo do jednej osoby! Poza tym czy się to komuś podoba czy nie to płace tych osób są uregulowane Ustawą z dnia 5 czerwca 2016 roku o zasadach kształtowania wynagrodzeń osób kierujących niektórymi spółkami.
  • fifik_r_sl 13.07.18, 11:37
    Tylko stawki naszej Pani Prezes to elita elit..... Tylko że o wszystkim decyduje rynek, a ten wskazuje przedział 150-200 tyś jako odpowiedni za dyrektorowanie/prezesowanie szpitalem. Jako że najwidoczniej mamy super fachowca to możemy się pozwolić na dwa razy tyle... i jeszcze korzystając z faktu że nasz Prezes jest omnibusem we wszystkim, to zlećmy mu jeszcze nadzorowanie MPGMTBS poprzez miejsce w Radzie Nadzorczej. To już jest ordynarny skok na kasę...
  • woland.2 15.07.18, 23:20
    Panie Osmenda, o tym Szwejku to chyba o sobie...
    Od lat aspiruje pan do różnych funkcji publicznych, od lat nie zmienia się jedno - nie znosi pan krytyki i wali na odlew. Niezbyt to eleganckie. Osoby publiczne muszą się pogodzić z tym, że są poddane krytyce.
    Ale do rzeczy. Jest pan członkiem RN i prawdopodobnie głosował pan za przyznaniem p. Adamek takiego wynagrodzenia. Warto wziąć odpowiedzialność za swoje decyzje i nie zasłaniać się liczbą mnogą. Rozmawiamy o tym jednym prezesie, zarządcy gminnego szpitala (średniej wielkości), którego roczny zarobek został zestawiony z wynagrodzeniem wybitnego specjalisty w szpitalu, w którym pomocy szuka cała Polska. To dwie różne bajki. i dlatego tak rażą te dysproporcje. Profesor prowadzi z powodzeniem Centrum od lat. Rudzki szpitalik traci lekarzy (całe oddziały), zadłuża się. Czy to są sukcesy, które się nagradza?
    Zamiast sloganów o "dobrej płacy" za "dobrą pracę", może wyjaśni nam pan, czym kierowała się RN podejmując decyzję o tak wysokim wynagrodzeniu p. Adamek? Czy w protokole z tego posiedzenia RN odnotowana jest jakaś dyskusja na ten temat, porównanie skali i zarobków innych prezesów szpitali.
    Co do ustawy, z dnia 9 czerwca 2016 r.,o zasadach kształtowania wynagrodzeń osób kierujących niektórymi spółkami, to nie określa ona wynagrodzenia na tak wysokim poziomie, wyznacza widełki płacowe (uogólniając). Ustalenie przez wspólnika wyższego wynagrodzenia wymaga pisemnego uzasadnienia przyczyn decyzji w BIP-ie.
    To, że zastosowano widełki widać też na podstawie wynagrodzeń innych prezesów. To co, nie pracują dobrze?
    Istotne jest to, czy p. Adamek jest rzeczywiście tak wywołanym managerem i czy zasługuje na tak wygórowane zarobki, mając na względzie sytuację finansową szpitala i kolejne poręczane mu w naszym imieniu kredyty?
    A swoją drogą znamienne jest to, że wiele rudzkich spółek ciągle trzeba "naprawiać"...
    PS. Jakże - wobec wynagrodzenia p. Adamek - karykaturalnie dziś brzmią słowa p. Dziedzic z 1 kadencji, wygłaszane wszem i wobec, że prezesi spółek nie mogą zarabiać więcej od prezydenta miasta. I spektakularne obniżki ich wynagrodzeń....
  • jozefosmenda 18.07.18, 10:19
    Jak ty Woland (może być panie!) będziesz pisał jako typowy Jan Kowalski to możemy merytorycznie porozmawiać. Ja w przeciwieństwie do moich adwersarzy nie kryję się pod żadnym nickiem (i to od lat) i nie "walę na odlew" jak napisałeś. Zachowuję się tylko wprost proporcjonalnie czyli albo Wersal albo chamstwo czy prostactwo w odniesieniu do zainteresowanego "suwerena".
    A co do szpitala (rudzkiego "szpitalika" jak napisałeś!) mogę tylko stwierdzić, że nie dostrzegam tam takich zagrożeń jakie nam tu co niektórzy serwują!. To typowe wichrzenie i kłamstwa nasilające się akurat w roku wyborczym.Natomiast o pani prezes mogę się wyrazić tylko w samych superlatywach! Osoba z tytułem doktora, która zna się i na zarządzaniu i na ekonomii i to co robi to robi bardzo dobrze i nie szczędzi sił i zdrowia by szpital był coraz lepszy.Zatem jaka praca taka płaca (bez naruszenia zapisów ustawy). A ponieważ nigdy nie zaglądam nikomu do kieszeni (czytaj nie interesują mnie relacje finansowe na linii pani prezes-pan profesor czy jeszcze inni itd.) kończę moją dyskusję w tej materii.
    Niemniej jednak ponownie dziękuję Fifikowi za przygotowanie tej informacji ( W LICZBIE MNOGIEJ) bo przyda mi się ona do wykorzystania w innym miejscu po to by co niektórym "przysłowiowo gęby zatkać"!.
    Ponadto oprócz mojego imiennika Józefa Szwejka, który mówił:...melduję posłusznie, że jestem idiotą!.... lubię jeszcze czeskie piwo....
  • fifik_r_sl 13.07.18, 11:30
    Na stronie kancelarii sejmu znajdziesz Oświadczenie Prof Zembali, a bipie Zabrzańskim dr Wójtowicza. Te informacje nie są tajne ;)
  • hepik1 13.07.18, 11:19
    Ale nasuwa sie pytanie,abstrahując od meritum czy intencji,czy taki Zembala,wybitny profesor kardiohirurgi,powinien byc dyrektorem szpitala?Jesli zna sie na sercach,to na pewno sie zna na ekonomii i powinien zajmować sie podpisywaniem papierków za zakup papieru toaletowego do szpitalnych ubikacji?Bo może sie okazac,że te 167 tys to kasa wyrzucona w błoto i branie kasy tylko za firmowanie stanowiska dyrektorskiego.Podobnie z drugim doktorem ,wybitnym ginekologiem.Tez nie sądzę,by siedział za biurkiem i pracowal w papierach,przy liczydle ;)Czyli końcowo może się okazać,że to tylko dodatkowa kasa wyrzucana przez szpitale,za robote,która robia inni.
  • fifik_r_sl 13.07.18, 11:41
    Wierzysz że nasza Prezes wszystko robi osobiście, czy też tylko firmuje i nadzoruje? Wiesz mnie średnio interesuje czy ktoś sam przewraca papierki i pisze oferty. Dla mnie liczy się efekt, a ten możemy porównać poprzez jakość usług wobec pacjenta i zdobyty kontrakt. Jeśli zestawimy te wartości, to zobaczymy kto jest lepszym zarządcą: wybitny lekarz czy "wybitny menago" ;)
  • hepik1 13.07.18, 15:23
    Ogólnie nie mam pojecia.Panowie wybitni learze daja tylko nazwisko dyrektora i kasują.Co robi pani w RŚl dla Goduli-nie wiem.Ogóine do szpitala w Goduli trafić bym nie chciał,choć innego wyjścia mieć nie będę.
  • fifik_rsl 13.07.18, 16:25
    Być może ale popatrz na to z drugiej strony. Fundusz kontraktuje np specjalistyczne zabiegi kardiologiczne. W kolejce ustawia się ŚCChS z Prof Zembalą jako Dyrektorem i nasz szpital z Prezes Adamek.... kto ma mocniejszą kartę przetargową?
  • hepik1 14.07.18, 08:06
    Wiesz ,można z trzeciej strony.Zembala jest dyrektorem w Goduli a Adamek w Zabrzu.Który szpital wygra kontrakt?
  • aloes69 13.07.18, 17:04
    Staram się nigdy nie odnosić do spraw wynagrodzeń, bo tak jak wielu uważam, że za dobrze wykonywaną pracę należy sie dobre wynagrodzenie, a oceniać powinni to raczej ludzie z branży. By jednak zobiektywizować dyskusje dodam coś, co fifik_rsl pomniął przy Panu profesorze. Poniżej jego pełna lista gratyfikacji. Trzeba też brać pod uwagę ustawę o której wspomniał Pan Józef .
    "Opis:
    z tytułu praw autorskich od Medical Tribune Polska sp. z o.o.
    Kwota: 80 PLN
    Opis:
    z tytułu pełnienia funkcji posła na Sejm RP
    Kwota: 29 895,38 PLN
    Opis:
    z tytułu zatrudnienia w Śląskim Uniwersytecie Medycznym
    Kwota: 134 911,86 PLN
    Opis:
    z tytułu zatrudnienia w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu
    Kwota: 167 438,65 PLN
    Opis:
    z Centrum Egzaminów Medycznych
    Kwota:  320 PLN
    Opis:
    z tytułu umowy zlecenia z Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii
    Kwota: 38 400 PLN
    Opis:
    z tytułu działalności wykonywanej osobiście z Ministerstwa Zdrowia
    Kwota:  146,03 PLN
    Opis:
    z tytułu zatrudnienia na Uniwersytecie Opolskim
    Kwota: 3 089,40 PLN "
    Dane zaczerpnięte ze strony:
    mamprawowiedziec.pl/strona/polityk/40674_marian_zembala/oswiadczenia
    Jak widać wybitni specjaliści mogą udzielać sie dość szeroko, a i faktycznie niektóre rzeczy firmują zwyczajnie swoim nazwiskiem. Tak to funkcjonuje.
    Różnica pomiędzy managerem w szpitalu, a lekarzem zarzadzającym szpitalem jest taka, że ten pierwszy nie będzie brał dyżurów, leczył bo nie ma do tego uprawnień itd, itp, ten drugi potencjalnie taką możliwość ma, a wiąże sie ona z dodatkowymi dochodami, choć czasem kontrakt managerski taką możliwość wyklucza. W rożnych gminach różnie też płacą, zależy to od możliwości gminy, wielkości szpitala, oczekiwań pracodawcy wobec właśnie tego konkretnego menagera. Czasem ktoś godzi sie na niższą płacę bo ma zagwarantowany właśnie ten bezcenny wolny czas, który poświęca bardziej prestiżowym zajęciom, a równolegle nobilituje go w środowisku stanowisko kierownicze ( w tym kastowym środowisku nawet bardzo, bo daje ono prawo do chociażby wprowadzania własnych pacjentów, o czym wszyscy wiedzą i z czym nie sposób walczyć, jak się chce utrzymać specjalistę z górnej półki ). Czasem decyduje tez możliwość pracy ze znanymi specjalistami, dostęp do badań laboratoryjnych, możliwośc przeprowadzania doświadczeń. Tak jak młody prawnik jest gotów za darmo poprowadzić jakąkolwiek sprawe , która da mu rozgłos tak lekarz może poprzez właściwy dobór elementów swojej kariery wypromować się także poza granicami kraju i ustawić na resztę życia. To tyle tytułem przybliżenia tematu. I nie jest moim celem ocenić w tym przypadku czy pani Prezes ma dużo, czy mało. Po prostu jak sie coś ocenia trzeba jednak w miarę możliwości brać pod uwagę wszystkie elementy mające wpływ na tę ocenę.
  • aloes69 13.07.18, 19:01
    Umkneło mi -
    indywidualna specjalistyczna praktyka lekarska - tu żadna kwota nie została przypisana, czyli jak wyżej ;)
  • hepik1 14.07.18, 08:48
    Ogólnie doba lekarska ma mniej więcej około 64 h ;)
    www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,18216459,Zembala_atakowany_za_zwiazki_z_prywatnymi_klinikami_.html
  • fifik_r_sl 15.07.18, 01:07
    Aloesie, nie ukrywam że spodziewałem się po Tobie mniej więcej takiej argumentacji. Jakbyś opublikował oświadczenie dr Wójtowicza też byś znalazł kilka pozycji. Nie zamierzam polemizować z tym, że dwaj znani doktorzy w pewnym stopniu firmują szpital swoim nazwiskiem, a od czarnej roboty są pewnie inni. W przeciwieństwie do nich, menager powinien być bardziej osobiście zaangażowany i za to ma lepszy kontrakt. Gdyby tak było w rudzkim szpitalu, pewnie nie było by tej dyskusji.
    Jeśli śledzisz moje wpisy od początku, to wiesz co mnie zbulwersowało. Fakt że Pani Adamek została powierzona w zarządzanie bardzo ważna spółka miejska, z bardzo dobrym kontraktem. Oprócz jednak tego otrzymała stanowisko członka Rady Nadzorczej w zupełnie innej spółce MPGMTBS. W tym momencie zamiast skupić się na swojej robocie, ocenia inną z zupełnie innej branży. W takim wypadku czy można oba zadania wykonać solidnie? Moim zdaniem nie, bez zatrudnienia ludzi którzy zrobią rzeczywistą robotę. Tylko czym w takim momencie różni się zarządzanie Pani Adamek od Prof. Zembali? Podobnie z odpowiedzialnością, tak samo za placówkę odpowiada znany lekarz, jak mniej znany menager. Z Tym że Zembala ma przynajmniej nazwisko które otwiera wiele drzwi, natomiast jak czytałem opinie o naszej Prezes, to raczej z tymi otwartymi drzwiami może być trudno. No i jeszcze jedno ich różni wysokość kontraktu.
    Teraz już typowo życiowo NFZ kontraktuje jakieś zabiegi kardiologiczne. Do kolejki ustawia się ŚCCHS z Prof. Zembalą i nasz szpital. Kto Twoim zdaniem zgarnie kontrakt?
    Po ruszeniu tego tematu odezwało się do mnie kilku obecnych i byłych pracowników tej placówki. Łączy ich to, że generalnie boją się oficjalnie wypowiadać pod nazwiskami, ale powiem Ci że w niektóre rzeczy aż trudno uwierzyć. Skoro zwolniło się tylu lekarzy różnych specjalizacji, to chyba musi być jakaś przesłanka?
    Domyślam się że znasz środowisko menagerów, obracałeś się w nim. Jak w środowisku mówi się na tych, którzy kiedy tylko sytuacja w ich spółkach robi się trudniejsza od razu lądują na L4?

    Reasumując, zgadzam się w 100% za dobrą robotę powinna być godna zapłata. Niestety dociera do mnie coraz więcej sygnałów, że ta robota dobrą nie jest. Świadczą o tym chociaż ciągłe problemy kadrowe w szpitalu. Ważne że Pani prezes zarabia nadwyraz godnie, z opcją dorobienia w innej spółce. Z drugiej strony, kto bogatemu zabroni .

  • aloes69 15.07.18, 20:33
    W sumie przywykłam już do pisania bezosobowo, żeby nie wprowadzać nikogo w błąd, wyjątek stanowiło podszywanie się pod prostego pijącego piwo faceta ;) ale po co się dalej męczyć ? :)
    Ad rem, żeby dostać kontrakt z NFZ trzeba spełnić bardzo wiele warunków, a przypominam, że odkąd funkcjonuje sieć szpitali, to pozycja w niej determinuje na co dostaje się pieniądze, bez potrzeby stawania do konkursu.
    Zatem konkurs jest na te usługi medyczne, na które nie daje sieć.
    Warunkiem kontraktowania jest spełnianie określonych kryteriów, które opisuje się we wniosku.
    Główne to: dostępność usług medycznych, sprzęt i oczywiście personel.
    Chociaż do dzisiaj pamiętam ofertę (przeszła), w której startujący zaledwie deklarował, że to wszystko będzie mieć jak dostanie kontrakt i przebił działające na rynku od wielu lat przychodnie.
    Abstrakcja...., a raczej źle skonstruowane parametry konkursu.
    Takich sytuacji, które trudno zrozumieć ludziom było i jest wiele.
    Przykładowo sytuacja rudzkiego OIOM-u, który mając sprzęt i personel nie może dostać kontraktu, bo za krótko działa ( informacja zaczerpnięta z internetu), a przecież o jakości usług medycznych przesądza personel i sprzęt.
    Nie odkryję też Ameryki jeżeli napiszę, że lekarze to bardzo specyficzny świat, którego nikt od wielu lat nie próbuje mądrze zreformować, więc mamy ogromny niedobór specjalistów, doba niektórych lekarzy lub pielęgniarek to nie 24 godzin, a znacznie więcej, no i obsadzenie dyżurów w szpitalu to dzisiaj stąpanie po linie pomiędzy dwoma szczytami bez zabezpieczenia.
    Nadto lekarzom bardziej opłaca się pracować w przychodniach.
    Lekarz odejdzie jeżeli będzie miał lepszą ofertę płacową, mniejsze obciążenie pracą, lepszy sprzęt, fajniejszy zespół, dodatkowe ręce do pomocy albo w sytuacjach patologicznych tam gdzie nie będzie ryzykował życiem pacjentów, czy nikt go nadmiernie nie będzie kontrolował (a czasem jest co) itd.,itp. Dlatego ruch kadrowy, czy niedobory w szpitalach są bardzo częste.
    Dodaj do tego,że praca w szpitalu, pod presją chwili i okoliczności niesie ze sobą ogromne ryzyko także błędów medycznych, a medycyna stale się rozwija i znajdź jeszcze czas na ciągłe doszkalanie się i bieganie po prokuraturach.
    No i na koniec lekarze przywykli do dużej kasy, a mogą ją w Polsce robić tylko pracując na kilku kontraktach i dyżurach równocześnie. To odbija się potem na jakości usług i stosunku do pacjenta i kółko się zamyka.
    Co do łączenia pracy managera szpitala z obsadą w Radzie Nadzorczej MPGMTBS to nie zapominaj , że prezes Szpitala jest bodaj doktorem nauk ekonomicznych i była też Prezesem tej spółki, a zatem świetnie zna zasady jej funkcjonowania, a nadto praca w radzie nadzorczej to nie jest praca etatowa.
    Godzić więc te dwie rzeczy się da, a zwłaszcza jak zestawi się to z omawianym panem Profesorem ;)
    To też tak bardziej dla przybliżenia tematu niż w próbie jakiejkolwiek oceny.
  • fifik_r_sl 17.07.18, 16:45
    Oświadczenia Majątkowe – Parki Wodne

    Jako że cykl zarobków naszych prezesów miejskich spółek cieszy się dużą popularnością, więc postanowiłem zrobić kolejne zestawienie – Parki Wodne.
    W naszym rejonie mieliśmy trzy takie Parki, które działały w 2017 roku.
    Zestawienie za 2017 rok prezentuje się następująco:

    Prezes Agencji Inicjatyw Gospodarczych (zarządzającej Parkiem Wodnym i Halą w Tarnowskich Górach) Michał Fajer zarobił 248 tyś

    Aquadrom
    Prezes Jarocha Bartłomiej 244 tyś
    Vice Malik Marta 244 tyś
    razem Zarobki Prezes plus Vice Aquadrom za 2017 rok to 488 tyś. ;)

    Od Stycznia Pani Malik jest Prezesem, nie ma stanowiska Viceprezesa.

    Prezes Nemo Wodny Świat w Dąbrowie Górniczej Pani Małgorzata Sobstyl zarobiła 127 tyś.

    Teraz zagadka do WAS, zerknijcie w rankingi Parków Wodnych w Polsce i zgadnijcie który z Parków zwykle jest ujęty w zestawieniach, a które pomijane 

    travelist.pl/magazyn/?p=4058
  • hepik1 17.07.18, 19:20
    Śmieszne państwo,gdzie kierownik basenu zarabia wiecej niz prezydent czy premier(ci jeszce pół biedy,bo maja na te kilka lat zero wydatkow na normalne zycie) ale wiecej niz prezydenci najwiekszych miast,zarzadzajacy setkami milionow budżetu miast
  • fifik_rsl 17.07.18, 22:07
    Otóż to, w Rudzie viceprezes miejskiej spółki zarabia dwukrotność pensji prezydenta miasta....
    Podobnie viceprezydent dwa razy więcej niż jego szef.... można takie porównania dawać do woli...
  • aloes69 18.07.18, 06:29
    Czyli jak z tego wynika przepisy dotyczace wynagradzania w samorządach są do bani, a pomysł prezesa PiS aby jeszcze obniżyć wójtom, prezydentom to wynagrodzenie zwyczajnie głupi i nieprzemyślany, a i dobrze, że rady miejskie w wiekszości nie podjeły takiej uchwały ( u nas także głosami posłów PIS za co im szacun). No i dodatkowo wyglada na to, że nasza Prezydent węża w kieszeni, ani nadmiernej małostkowości nie ma i pozwala osiągać co poniektórym wynagrodzenia z poziomu firm prywatnych ;) :)
  • aloes69 18.07.18, 06:49
    Miło być "głosami radnych PIS" - oczywista omyłka pisarska :)
  • fifik_r_sl 18.07.18, 14:47
    Aloesie, idiotyzm Pisowskiej ustawy, mający przykryć pazerność niektórych jej członków to jedno, ale dziwne sytuacje w spółkach miejskich to drugie.
    Jesteśmy jedynym aqua na Śląsku który w 2017 miał prezesa i vice płacąc im razem prawie pół bańki brutto za "zarządzanie". Nie dziwi Cie że koszt zarządzania Nemo w DG to 1/3 tej kwoty? Z czego wynikał nasz gest? Wszyscy to wiemy że Pani Marta Malik to znajoma K. Mejera i "trzeba" było ją gdzieś ulokować. Padło na aqua...
  • mietlorz707 18.07.18, 17:50
    Fifik, sprawdzaj wymienione przez Ciebie osoby również pod kątem doświadczenia w zarządzaniu spółkami prawa handlowego (i nie tylko). ;)
  • fifik_r_sl 18.07.18, 20:36
    Tylko to będzie wtedy jak z Lewandowskim na mundialu. Wartość pieniężna nie gra, tak jak Cv nie zarządza. Jedynym uczciwym wyznacznikiem jak dla mnie to stan finansowy danej spółki. Rozmawiamy o Aqua więc jak znajdę troszkę czasu podliczę ile śmieciowych obligacji, czy jak tam to się tam fachowo nazywa, nasi kochani radni klepali w 2017 roku, a następnie porównam do lat poprzednich i możemy to porównać do zarobków kadry zarządzającej w danym roku. Sam jestem ciekaw czy te prawie pół bańki było dobrze wydane:]
  • mietlorz707 18.07.18, 22:21
    Skoro przy mundialowych analogiach jesteśmy to zgodzisz się chyba, że piłkę na boisku kopią zazwyczaj ludzie zajmujący się tym zawodowo, od lat?
    Zdarzają się oczywiście wyjątki od tej reguły, jakkolwiek wyjątki te wynagrodzenia otrzymują niskie. ;)

    PS.
    A tak poza tym to kiedyś słyszałem że gra się tak jak przeciwnik pozwala. ;)
  • aloes69 21.07.18, 10:28
    Znajomy tego, znajomy tamtego, polecony, itd., itp., a wszystko to z grymasem pogardy, ironii, jakby to z założenia dyskredytowało kwalifikacje czy umiejętności osoby w taki sposób uzyskującej zlecenie, pracę.
    Najzabawniejsze w tym wszystkim, że działa wytoczone w oparciu o taką argumentacje wycelowane są w kolano ;)
    Bo w zasadzie wszystko sprowadza się do kwestii polecam i nie polecam . Oczywiście rozwój reklamy , która poleca wszystko co można wcisnąć bezkrytycznej tłuszczy zdecydowanie zaburza obiektywizm oceny czy towar faktycznie jest godny naszej uwagi, ale już rekomendacja sąsiadki, że w tej piekarni jest niedobre, a w tamtym warzywniaku jest zawsze świeżo może na poważnie zmienić układ klientów danego sklepiku osiedlowego. Jestem przykładem osoby, która z ulicy wchodząc do pewnej firmy od ręki dostała w niej zatrudnienie ale byłabym kłamczuchą gdybym nie napisała, że mój rozwój zawodowy w jakiejś części także wspierał się na rekomendacji osób mnie znających. Tak to działa. Żeby kogoś zatrudnić trzeba się tą osoba interesować, znać ją lub mieć ja poleconą. Jeżeli naprawiasz od lat samochód u uczciwego mechanika, nie polecisz go znajomemu płaczącemu nad kasa wydawaną w serwisie? Nie polecisz do sprawy uczciwego prawnika, z którym współpracujesz, skoro wiesz ilu jest takich, którzy wezmą kasę, opowiedzą bajki, a potem będą twierdzić, że sędzia był kupiony? Jeżeli jesteś dobrym sędzią na meczach będziesz mieć coś przeciwko temu, by powoływali cię na następne z rekomendacji tych, co cię znają lub widzieli w akcji ?
    Istota więc nie tkwi w tym, że się kogoś zna czy poleca, ale w tym czy osoba, która to robi ma rzetelną wiedzę o tej sobie, obiektywnie ją ocenia i umie zweryfikować. A co do wynagrodzenia takich osób to często wyznacznikiem ich pozycji negocjacyjnych są wcześniej uzyskiwane dochody, więc nie podejmą się pracy za niższą gażę stąd często dysproporcje w wynagrodzeniach. Więc jeżeli ktoś chce ich mieć na stanie i bo wierzy w ich umiejętności musi zapłacić.
    I nie odnoszę się tym wpisem do kwestii czystej patologi jaką jest polecanie na stołek osób z klucza partyjnego, nepotyzm, czy układy wzajemnej adoracji, gdzie osoby w ten sposób robiące karierę ani wiedzy, ani kwalifikacji, ani nawet czasem elementarnej przyzwoitości nie mają.
    I nie oceniam, jedynie wyjaśniam :)
  • fifik_rsl 22.07.18, 00:42
    Aloesie, pozwól że na początku kwestia nie związana z tematem. Czytam twoje posty od kilku lat, często się zgadzam czasem nie, ale polemizować z Tobą to czysta przyjemność. Zawsze byłem przekonany że rozmawiam z Mężczyzną, natomiast w poście powyższym chyba po raz pierwszy używasz formy żeńskiej "byłabym kłamczuchą gdybym nie napisała". Fajnie jakbyś tę kwestię wyjaśnił/a bo fajnie mieć pewność że zwracam się do Kobiety czy Mężczyzny.
    Teraz meritum. Jeśli śledzisz od początku moje wpisy z wątku "oświadczeniowego" to pewnie przeczytałeś w jednym z pierwszych postów że napisałem iż Krzysztof Mejer miał prawo zatrudnić swoją "koleżankę" jeśli uznaje ją za fachowca. Ryzykuje wtedy tym, że jeśli ona nie podoła to, pociągnie go na dno razem ze sobą.
    Tę opinię podtrzymuję, natomiast bycie koleżanką zaczyna być troszkę podejrzane, kiedy poskłada się resztę argumentów.
    Pani Adamek jest najlepiej opłacanym urzędnikiem w naszym mieście. Jak pisał Prez. Mejer (te pieniądze jej się należą ;)) bo jest wybitnym specjalistą z branży, który wkłada wszystkie swoje siły i umiejętności by nasz szpital miał się jak najlepiej. Nie mnie oceniać kompetencje, ale patrząc po rynku to jest przynajmniej o połowę przepłacona. Prawdziwa jazda bez trzymanki zaczyna się w momencie kiedy ta zapracowana bidulka (najlepiej opłacana w mieście) dostaje Radę Nadzorczą w zupełnie innej spółce. To już jest granda na nasze pieniądze, skoro płacę komuś 27 tys miesięcznie to wymagam maksymalnego zaangażowania w obowiązki, a nie daję 4 dodatkowo i inną spółeczkę do nadzorowania. Średnio mnie interesuje że Pani tam też zarządzała.

    Po moich publikacjach odezwało się do mnie 5 (słownie pięć) Osób z obecnych i byłych pracowników szpitala, z różnymi historiami pośrednio, lub bezpośrednio, dotyczących Pani Adamek. Ze dwa razy szczękę z ziemi zbierałem. Ubolewam, że nie mogę ich tutaj przytoczyć, bo Autorzy bez problemu zostaliby namierzeni, a część nadal pracuje w szpitalu, reszta w innych miejscach, na które nasza władza też ma pośredni wpływ.
    Nie słyszałem jednej pozytywnej opinii, no może poza Twoją, oczywiście K. Mejera i Józka Osmendy, który jednak pomimo sympatii dla Niego, nie może być obiektywny, bo jest beneficjentem tego systemu.
    Ps. Pytasz o sędziowanie z polecenia. Nie ukrywam, że nie raz zdarzało się, że jakiś klub organizował turniej i zostałem zaproszony przez Organizatora do sędziowania. Kiedy ustalaliśmy kwoty diet za mecze, nigdy nie zaproponowałbym stawki, która byłaby zawyżona względem rynkowej za dany typ zawodów, szczególnie jeśli mam opłacony przejazd oraz pobyt z wyżywieniem.
  • aloes69 22.07.18, 11:23
    Nie usłyszałeś mojej pozytywnej opinii w odniesieniu do szpitala, bo w swoich postach w tym wątku jedynie staram się naświetlić pewne funkcjonujące mechanizmy. Żeby coś ocenić, wyrazić uczciwą opinie trzeba temat znać nie tylko pozyskując wiedzę od tych z różnych względów niezadowolonych, ale też znać specyfikę funkcjonowania placówki, bo wtedy wychwycisz na ile to niezadowolenie jest racjonalne, nieracjonalne, czy podyktowane pewnymi obiektywnymi przesłankami, z którymi walczy każdy zarządzający szpitalem (przepisy, realia finansowe, taka, a nie inna ilość dostępnej kadry, sprzętu). Choć znam specyfikę funkcjonowania w Polsce służby zdrowia, nie wiem jak funkcjonuje ten konkretny szpital (bo wiedza internetowa nie jest tą miarodajną), a poszczególne zdarzenia, sytuacje wyrwane z kontekstu, taki obraz przekłamują więc byłabym nie w porządku gdybym na tej podstawie wyraziła jakąkolwiek opinię.
    Co do obsady rad nadzorczych, to żeby ją dostać trzeba spełniać pewne warunki określone przepisami (zdany egzamin, szczególny rodzaj wykształcenia) i jest to działalność stricte nadzorcza.
    Z założenia spotkania rady są ustalane poza godzinami pracy w innych miejscach, a na analizę materiałów często poświęca się weekendy (tak się dzisiaj pracuje). Ludzi którym możesz powierzyć radę wbrew pozorom nie jest dużo (kiedyś przepisy dopuszczały aby jedna osoba miała kila rad, teraz już nie). W odniesieniu do prezes mogę ocenić, że spełnia wymogi na członka rady, a to czy koliduje to z jej pracą w szpitalu, zależy wyłącznie od jej osobistych predyspozycji (nadal twierdzę, że to iż spółkę zna w oczywisty sposób ułatwia jej pełnienie funkcji). Latasz po boisku kupę lat, nie musisz co chwila czytać przepisów, a jak grają to z łatwością wyłapiesz faule zawodników, no to wyobraź sobie kogoś kto robi to pierwszy raz, ile czasu przed meczem poświęca i ile przegapi na boisku?
    No i nasza Prezes na tle słynnego profesora, który swoim zaangażowaniem w różne przedsięwzięcia dosłownie wymiata konkurencje, wygląda normalnie, żeby nie powiedzieć blado ;) :)

    P.S. Oj Fifik , przecież gdzieś we wpisie wyżej wprost przyznałam, że jestem kobietą.
    Mam nadzieję, że moja płeć nie będzie przeszkodą w konwersacji :)
    Koloru włosów profilaktycznie nie podam, bo chyba sam rozumiesz........ ;)
  • hepik1 22.07.18, 18:21
    Nie żebym rozkminiał jakos dogłębnie,facet czy kobieta, aloes niby rodzaj męski ale z drugiej strony roslinka do rany przyłóż czyli na dwoje baba wróżyła.Do ustalenia pozostało czy 69 to rocznik,wiek czy jakieś inne zberezieństwo za tym sie kryje ;)
  • aloes69 22.07.18, 19:31
    To znak zodiaku wyrażony graficznie, powinien być przechylony, ale się nie dało :), a słowo aloes (nic nie ujmując roślince, która towarzyszy mi całe życie) pozwala mnie zidentyfikować, ale mało kto na to wpadł ;)
  • hepik1 22.07.18, 18:11
    Fifik,musisz jeszcze wytrzymać pół roku.Wtedy prezydent i wice bedzie z pisu,ośrodek dyspozycyjny w W-wie,w spółkach miejskich misiewicze z pisu a za takie teksty dostaniesz pała po karku jak bedziesz wracał wieczorem z meczu i ci sie odechce czepiania ;)
  • s.owa 17.07.18, 20:33
    Wynik czyni mistrza , szpital w ruinie lekarze o wysokich kwalifikacjach odeszli padła ortopedia , interna , kardiologia warunki hospitalizacji skandaliczne strach chorować w Rudzie ale mistrz ma się dobrze Pani Prezydent wstyd
  • aloes69 18.07.18, 06:35
    Oj tam, to jak widać tylko przez Ciebie postawione tezy, kompletnie nic nie napisałaś merytorycznego dla ich wsparcia, więc jak ja teraz wrzucę twierdzenia , że może i odeszli, ale też przyszli, kardiologia ma nowy sprzęt, a nawet jest wyremontowana, o czym trabił w mieście internet i nawet zdjecia pokazywali na te okoliczność, a budynek stoi i nie przypomina ruiny, a pacjenci w Zabrzu pewnie na swoja służbę zdrowia też marudzą, to co mądrego napiszesz ?
  • jozefosmenda 18.07.18, 09:43
    Kolejny idiota na horyzoncie!
  • fifik_r_sl 18.07.18, 15:06
    Zastanawia mnie, czy byłby Pan równie optymistyczny w ocenach dokonań Pani Adamek, gdyby zabrano Panu funkcję członka Rady Nadzorczej tej Spółki.
  • jozefosmenda 19.07.18, 10:27
    Szanowny Fifiku, odpowiadam zdecydowanie, że tak! Dalej byłbym taki optymistyczny!
    Z rudzkim szpitalem jestem związany od prawie 20 lat.Najpierw jako wiceprezydent resortowy,później członek Rady Społecznej a obecnie jako członek RN (jako pacjent to zdecydowanie więcej lat!). Mam zatem dosyć dobre rozeznanie co do jego funkcjonowania teraz i w przeszłości. Nie oceniam też negatywnie kierowania tym szpitalem przez jakiegokolwiek w przeszłości dyrektora czy prezesa (jedynym wyjątkiem jest dyrektor co był na kilku stołkach jednocześnie,nazwiska specjalnie nie podaję!) bo w przestrzeni czasowej należy uznać, że każdy z nich chciał dobrze dla szpitala. Zatem w przestrzeni czasowej i "od podszewki" moim zdaniem dość dobrze się w tej materii orientuję. Stąd też i moja bardzo pozytywna ocena dla pani prezes i jej wkładu pracy a jednocześnie uwaga, że jak ktoś nie może pomóc to przynajmniej niech nie przeszkadza! Zarządzanie i kierowanie szpitalem jest trudne i niełatwe i pod tym względem należy uznać, że to najtrudniejsza do prowadzenia spółka w mieście (nie tylko zresztą w Rudzie Śląskiej) ale jest też i takie powiedzenie, że jeszcze taki się nie narodził coby wszystkim .......
  • fifik_r_sl 19.07.18, 20:18
    Panie Józku, zaskoczył mnie Pan. Nie ukrywam że spodziewałem się inwektyw, za to pytanie :)
    Napisał Pan bardzo ważną rzecz że jest "to najtrudniejsza do prowadzenia spółka w mieście" Skoro taka trudna to wymaga 200% zaangażowania prezesa w jej funkcjonowanie. (o tym pisał K. Mejer)
    I teraz dojdziemy do clou. Wytłumaczy mi Pan jak to jest, że Najlepiej opłacany prezes, najtrudniejszej spółki otrzymuje Radę Nadzorczą w innej? Skoro kierowanie szpitalem wymaga takiego zaangażowania, to nadzór nad zupełnie inną spółką (średnio mnie obchodzi że tam Adamek też prezesowała) spraw,i że nie jest w stanie żadnego z zadań wykonać na 100%. To jest dla mnie ordynarny skok na kasę...... Podobnie w aqua gdzie prezes i vice za prezesowanie zgarnęli za 2017 rok prawie pół dużej bański brutto. Proszę mi pokazać inny aqua w tym kraju, gdzie prezesostwo zgarnia taki hajs.
    Proszę tego nie odbierać jako przeszkadzanie. Rudzianie zwyczajnie mają prawo wiedzieć ile płacą prezesom spółek miejskich, stąd moja publikacja.
  • hepik1 19.07.18, 10:21
    To co dzieje sie w szpitalach na Śląsku i całej Polsce to nie wina prezydentów i menadzerów.Ktos w tej Polsce rządzi na wyzszym szczeblu a od trzech lat Prezes z Pisu

    katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,23686440,szpitale-zamykaja-kolejne-oddzialy-bo-nie-ma-komu-pracowac.html#BoxLokKatLink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.