Hej,
ja dość często samotnie podróżuję do Aten i przyznam, że czuję się tam znacznie
bezpieczniej aniżeli np w mojej Warszawie

Z ubolewaniem to stwierdzam (wszak
Warszawa to moje miasto), ale naprawdę tak czuję i tak już jest.
Z lotniska jeżdżą całodobowe autobusy i do Pireusu i do samego centrum
(Syntagma) zatem dojedziesz gdzie zechcesz. Nie sposób ich nie zauważyć
wychodząc z lotniska: bilet kupujesz w budce też tuz obok (chyba nadal 3,20 e za
osobę). Są takie miejsca w mieście gdzie ja osobiście nie czuję się pewnie ale i
Ciebie nikt tam nie pcha na siłę. Te miejsca dla mnie to okolice Omonii,
Metaxourgieo i dalej w stronę dworca kolejowego Statmos Larissis, okolice
Exarchii, sama nie poszłabym nocą także na Psiri czy w rejon cmentarza
Kerameikos...
To są takie moje niekoniecznie kochane po zmroku miejsca, ale każdy może mieć
jeszcze inne.
Hotelu nie polecę, bo hoteli w Atenach nie znam zupełnie, ale wspomnę jeszcze,
żebyś - jak w każdym wielkim mieście: tu Ateny nie są wyjątkiem żadnym - uważała
na torebkę czy kieszenie w metrze (niestety kradną - sama widziałam), w
miejscach gdzie więcej ludzi i sporo turystów typu Plaka czy Monastiraki (też
widziałam złodziei).
I fajnych wrażeń Ci życzę w tym najpiękniejszym (subiektywne mocno!) miejscu na
ziemskim globie
Ja Ateny uwielbiam miłością bezkrytyczną i ogromną a miłość moja trwa już 20 lat
- we wrześniu minęła rocznica
Pozdrawiam. B.