Ja w tym roku jestem wyjątkowo pozytywnie ustawiona: z uwagi na
koszmarny nawał pracy i najprawdopodobniej konieczność pracy w każdy
weekend grudnia - postanowiłam gwiazdkować się prezentowo już w
listopadzie. U mnie sezon juz otwarty i efekty całkiem całkiem
dobre
Bez atmosfery co prawda, bez piosenek świątecznych w tle, ale za to
bez jakichkolwiek tłumów - wielki plus bo ja tłumów nie cierpię!
A wybór jaki w listopadzie wspaniały - cholercia, szkoda, że na
stałe u mnie taki zwyczaj nie gości i co roku Gwiazdka mnie
zaskakuje.