Dodaj do ulubionych

tłokowa inspiracja-czyli o kawie

03.10.10, 15:58
Moje drogie tak zainspirował mnie tłok z sąsiedniego wątku,
i rozpoczęta tam kawowa dyskusja, że uważam, iż temat wart jest osobnego wątku!

Jaka kawka na lato a jaka na zimę?

bachula już wiemy, że będzie piła zimówkę z tłoka...(awaryjnie)
Ja przyznaję się bez bicia, że jestem fanatyczką espresso!
Odziedziczyłam w spadku po naszej knajpie odpowiedni sprzęt
i popijam po-śniadaniowe fredo-espresso z ubitym mleczkiem.
Niebawem, gdy tylko poczuję chłodny wietrzyk na skórze, pewnie się
przerzucę na podwójne cieplutkie espresso z odrobiną miodku
a może imbiru albo kardamonu...no właśnie kombinowałyście z różnymi
przyprawowymi rozgrzewaczami ? Koniaczek też się nadaje hehehheh
...no i przyszła mi ochotka na kawusie...
Edytor zaawansowany
  • morita11 03.10.10, 17:04
    Ja nie umie pic espresso. No taka dupa jestem,ze mi to w gardle staje. Po grecku tez przez zeby pije. Kiedys pilam tylko nescafe rozpuszczalna. I na cieplo i pod postacia frappki. Teraz sie przerzucilam na kawe z expresu. Kiedys pita tylko "sketo" teraz musi byc z mlekiem. Nadal bez cukru wink
    Nudna jestem w tym temacie, nie bywam w knajpach, nie pilam (chyba) nigdy kaw w stylu macchiato czy cafe late czy jak to sie pisze. No nuda totalna, tylko z expresu i juz lata nie kombinowalam z przyprawami i innymi wkladkami.
    --
    http://www.cosgan.de/images/midi/frech/g040.gif
  • babycool 03.10.10, 18:38
    Ja jestem nie kawowa wink Uwielbiam zapach, ale jakies to dla mnie mocne wink
    Pijam tylko siuski Macchiatto i Late smile Ale tez nie wszedzei, bo czasem robia bardzo mocne wink AAA i najlepiej z syropem waniliowym albo Baileysem winksmile
    i zimna i ciepla smile Ale ja tam nie mam prawa sie wypowiadac, bo ja nawet herbate to z jednego liptona 3 razy sobei parze tongue_out
  • roxy_84 04.10.10, 13:17
    Latem oczywiscie frappe z mlekiem, gliko. Natomiast zima pije w 90% zwyklego jacobsa z mlekiem bez cukru. A jesli chodzi o specyfiki w kaffce to cynamon rzecz swieta!! (jestem wilbicielka cynamonu, jak go nie znajde np. w jableczniku to sie obrazamwink ), oczywiscie alkohol jest milo widziany. Ale na zimmmowwwwee dni jalepsza jest gorrraca czekolada....... mmmmmmmmmmmsmile
  • bebiak 03.10.10, 21:04
    Ja w lato (lato = upał) uznaję przede wszystkim frappe i piję jej całkiem sporo (a nie powinno się tak dużo frappe pić), z mlekiem i grecką (koniecznie!) nescafe. Robię ją greckim małym elektrycznym mikserkiem, a mikserek taki mam gdzie bywam czyli w domu, w pracy i u mamy.
    W Grecji jak nie ma upalów chętnie popijam french caffe.

    W polskim klimacie jak nie ma upałów popijam już różniście.
    W pracy z ekspressu - w starym biurze mieliśmy taki duży ze szklanym dzbankiem, gdzie rano sekretarka wszystko przygotowywała a potem sobie tylko nalewaliśmy do filiżanek. W nowym biurze mamy ekspress zupełnie inny, bardziej skomplikowany i ja jestem tak nieomotana, że nie chcę się do tej maszyny dotykać i proszę sekretarkę o nalanie - ta kawa jest świetna.

    W domu ekspressu nie mam, mam coś co się nazywa kawiarką i wygląda tak:
    www.smak-kuchni.pl/?zobacz=40&producent=
    Ja mam kawiarkę małą, na jedną filiżankę - będę teraz kupowała nową bo mi uszczelka siada i kupię na filiżanki dwie.
    Tu wsypuję:
    - albo kawę amaretto, bo taką uwielbiam,
    - albo, jak mi się w/wym skończy i nie kupię nowej: zwykłą zmieloną kawę wymieszaną z niewielką ilością cynamonu. Też uwielbiam. Mój gość dziś popijał zwykłą z cynamonem i był zachwyconysmile

    A kupowanie kawy robi się powoli sztuką taką, że się zaczynam gubićsad
    Dziś doprowadziłam gościa na dworze i wstąpiłam do specjalistycznego sklepu. Była kawa amaretto no tom sobie zażyczyła 10 dkg. Wymiana zdań:
    - Czy życzy pani zmieloną?
    - Tak, poproszę;
    - Do ekspressu czy zwykłego parzenia?
    [chwila dumania: moja kawiarka to która kategoria? Nie wiedziałam]
    - Do ekspressu;
    - Ciśnieniowego czy przepływowego?
    [cholera.... nie wiedziałam: czy ja się znam na ekspressach?]
    - Przepływowego....
    Uff, dalszych pytań na szczęście nie było, a ja tak skojarzeniem powiedziałam "przepływowego" - w mojej kawiarce kawa przepływa jakoś przecieżsmile

    W ateńskiej Cafe Melina jedna z Was wiedząc, że popijam kawę amaretto (ale ja z syropem albo samą amaretto!) zamawia mi zwykła normalną kawę i w szklaneczce amaretto (alkohol). No i to jest dla mnie odpał na gorącobig_grinbig_grinbig_grin
  • bebiak 03.10.10, 21:12
    A, w temacie kawy jestem tak nudna jak Mori: zawsze piję to samo stąd i doświadczenia u mnie brak.
    Czasem nawet w knajpce mam ochotę na jakiś wynalazek, ale aż się boję zamówić w obawie, że nie będę umiała jej wypić.
    Już mi się tak kiedyś zdarzyło: coś zamówiłam, podano mi w wysokiej szklance, z długą łyżką, szklaną rurką i czymś jeszcze... Popatrzyłam jak sroka i od razu uznałam: bogatemu wszystko wolno! Wywaliłam to wszystko i wypiłam tak normalnie jakbym piła sok ze szklanki smile A zrobiłam to z taką pewnością siebie z dodatkiem lekkiej nonszalancji, że nawet jeśli kelner podglądał co też zrobię - uznał: bogatemu wszystko wolnobig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
  • koxanaki 04.10.10, 08:54
    Latem frappe, ale w mojej wersji, czyli ubita w szklance piane zalewam samym mlekiem - mniam smile
    A zima kupuje kawe Dandali galikos mieszanke smakow waniliowy, czekoladowy i orzech laskowy...mmmm... juz sie nie moge doczekac chlodniejszych dni wink
    --
    Franciszka 30.12.2008
    Michal 30.07.2010
  • penteli 04.10.10, 17:12
    Mój nr 1 to klasyczne cappuccino, z mlekiem bez tłuszczu bo się lepiej pieni i brązowym cukrem. Kawę kupuję w palarni, mieloną odpowiednio do typu maszyny. 2) Na lato - freddoccino, czyli espresso posłodzone odpowiednio, wylane na lód, z czapeczką ze spienionego mleka, w tym wypadku pienionego mikserem a nie rurką z parą w ekspresie ciśnieniowym. 3) Kawy z lodami i likierami względnie żołądkową gorzką 4) Czasem jak mi się nudzi, to gotuję wodę z imbirem, kardamonem i skórką pomarańczową i tym wrzątkiem zalewam kawkę we wspomnianej kafetierze z tłokiem.
    Właśnie sobie przygotowałam cappuccino, a do niego ciasto ze śliwkami, mniam....korci mnie, żeby to ciepłe jeszcze ciasto polać śmietanką, ale to już chyba przesada..... Pozdrawiam smile
  • babycool 04.10.10, 18:00
    Lej kobieto i nie zaluj!!! Mnie ciasto sliwkowe korci od dwoch tygodni i walcze, ale i tak wiem, ze walke przegram smile
  • bachula_gr 05.10.10, 19:58
    penteli napisała:
    2) Na lato - freddoccino, czyli espresso posłodzone odpowiednio, wylane na lód, z
    > czapeczką ze spienionego mleka, w tym wypadku pienionego mikserem a nie rurką
    > z parą w ekspresie ciśnieniowym.

    ja w kwestii formalnej choc lato ustapilo jesieni...
    czy Twoje freddoccino to moje freddo capuccino??
  • penteli 05.10.10, 20:33
    Tak, to własnie miałam na myśli, freddo cappuccino. Freddoccino to zdaje się jakieś w proszku coś, co ma udawać to, co pijamy my. Ale pewności nie mam. W knajpie jak zamawiam to jakoś zawsze dostaję to, o czym myślę, ale co ja mówię przy tym zamawianiu.... Pewnie mówię właśnie freddo cappuccino. Skomplikowane to jakieś się zrobiło.
  • bachula_gr 05.10.10, 19:56
    Na grecka zime to ja sobie przywiozlam polska przyprawe do kofeinowych napitkow okolokominkowych, o taka:
    www.kamis.pl/index.php/content/view/2778/666/
    Jeszcze tylko mi Grzanca galicyjskiego brakuje...........
  • mamalal-ka 05.10.10, 21:28
    ŚWIETNA TA PRZYPRAWA!
    ...no i zaczynam się uruchamiać, że w Polsce nie byłam
    i zapasów nie uzupełniłam wrrrrrrrrrrrr
  • mamalal-ka 05.10.10, 21:31
    ...ooooooooo tu są świetne przepisy na zimowe fantazje kawowe,
    na pewno skorzystam wink

    www.mkcafe.pl/przepisy-kawowe/przepisy?resultpage=1&
  • bachula_gr 06.10.10, 07:46
    mamalal-ka napisała:

    > ŚWIETNA TA PRZYPRAWA!
    > ...no i zaczynam się uruchamiać, że w Polsce nie byłam
    > i zapasów nie uzupełniłam wrrrrrrrrrrrr

    Niech Ci Sw Mikolaj/Aniolek/cz kto tam chadza z worem po Dolnym Slasku przyniesie. Albo dawaj na kawe z posypka do Epiru- tez nie bylas w tym sezonie!

    Pozdrawiam znad kubka nescaffe esspresso z mlekiem Dodoni.
  • izka7790 06.10.10, 07:30
    W kwestii kawy to ja oryginalna nie będę...
    latem najczęściej frappe, często z lodami (mniam)
    zimą, kawka z likierem czekoladowym,
    okazjonalnie cafe latte, najlepiej w dużym kubku wink
    zaś gdy nie mam czasu i piję kawę "na stojąco"
    to zwykle nescafe rozpuszczalna....

    pozdrawiam znad kawy smile
  • bebiak 02.11.10, 14:27
    Chwaliłam się tutaj? O, nie, widzę, że nie - no to się chwalę:
    ze 2-3 tygodnie temu dostałam do mojej koleżanki Magdy nową kawiarkęsmile
    Strasznie się ucieszyłam i oczywiście natychmiast pognałam po nowy zapas kawy amaretto. Przeszkolona przez panią, o której pisałam wyżej (co do rodzaju zmielenia) oraz przez to co napisano w instrukcji nowej kawiarki - poprosiłam o zmielenie kawy jak do espresso. I jak obejrzałam w domu jak mam kawę zmieloną - myślałam, że eksploduję: gołym okiem widać, że to nie do espresso a kawiarka moja zwyczajnie się zapchasad
    No to qrczaki nadal piję kawę amaretto parzoną i mam do Was pytanie: co zrobić, żeby nie pływała kawa w filiżance tylko się zaparzyła i osiadła jak powinna na dnie. Co ja źle robię? Normalnej plujki nie umiem sobie zaparzyć czy co?
    Jak będę przechodziła obok tego sklepiku z kawą wdepnę do właściciela i opowiem o zdarzeniu - więcej już tam kawy oczywiście nie kupię. Gdybym nie mówiła jak ma być zmielona - nie problem, ale celowo poprosiłam i pani stwierdziła, że ma możliwość zmielenia jak do espresso. No to mi zmieliła - niech ją szlag...

    Dobra, co z tymi osiadającymi_nie_osiadającymi fusami zrobić - Wy mi lepiej powiedzciesmile
  • izka7790 02.11.10, 14:48
    ... może wystarczy, że przykryjesz na pewien czas filiżankę, powinny opaść...
  • bebiak 02.11.10, 15:48
    izka7790 napisała:

    > ... może wystarczy, że przykryjesz na pewien czas filiżankę, powinny opaść...

    Mówisz?
    Idę zrobić sobie kawę - poeksperymentuję!
    Ta kawa jest tak grubo zmielona, że mam obawy, no ale zobaczę.
    A ja nabyłam aż 20 dag... szlag by tę babę!
    I wszystko dlatego, że nie chciało mi się przystanek dalej iść grrr...
  • mamalal-ka 02.11.10, 16:00
    ...albo zrób ją po prostu po grecku, w tygielku! Na pewno opadnie !
  • penteli 02.11.10, 17:50
    Sto procent skuteczności, też się w ten sposób rozprawiałam ze źle zmieloną kawą. Lekka "mulistość" pozostaje, ale kocham kawę pasjami, więc mi to nie przeszkadzało.
  • bebiak 02.11.10, 18:39
    penteli napisała:

    > Sto procent skuteczności (...)

    Co? W tygielku (mam sztuk 3) czy przykryta?

    A jeśli w tygielku to jak zrobić? Nigdy nie robiłam, iliniko nie piję, ale tygielki swego czasu zwiozłam.
    Wrzućcie jakiś (nazwę) przepis - to jest to trzy razy zagotowywane? Nie, to iliniko jest <mysli>
  • bebiak 02.11.10, 19:46
    Donoszę, że filiżanka w czasie parzenia została przykryta a tym samym aktualnie jest pita kawa bez fusów. Tzn fusy są ale osiadły grzecznie na dole filiżanki ...ufff...!
    Iza, takie proste a skuteczne!
    DZIĘKUJĘ!

    Czekam jeszcze na tę z tygielkasmile
  • mamalal-ka 02.11.10, 20:06
    Ty POLKO W GRECJI jak to ?nie umiesz zrobić kawy po grecku!?!
    Niedopuszczalne !
    ...nie będę pisać bo już ktoś zrobił to wcześniej i nawet zdjątka wkleił...
    masz i się rehabilituj !

    www.mojageneracja.pl/16012558/blog/19374679564b557b8cd9453/0

    ...a najlepsza to ta przyszłość w filiżance, odlot totalny !
    co nie która powinna zastosować wink
  • bebiak 02.11.10, 20:26
    mamalal-ka napisała:

    > Ty POLKO W GRECJI jak to ?nie umiesz zrobić kawy po grecku!?!
    > Niedopuszczalne !

    Kompletnie się nie dogadałyśmy!!! Echh.. a po polsku niby piszemywink
    Toż napisałam, że iliniko nie piję, prawda?
    A to co podesłałaś to wypisz-wymaluj iliniko, dobrze mówię?
    Czy ten pomysł "w tygielku" był tylko dla iliniko?
    Myślałam, że jeszcze dla jakiegoś sposobu parzenia, ale jeśli tylko iliniko to ja niestety pasuję - to nie dla mnie.
  • mamalal-ka 02.11.10, 21:59
    A jaka jest różnica między kawą plujką drobno mieloną a eliniko ?
    ....zaraz zaraz przeczytam jeszcze raz ten fragment wątku bo czegoś tu nie zrozumiałam ;-0
  • annielika 02.11.10, 22:07
    roznica jest w mieleniu... plujka nie moze byc taka drobniutka jak eliniko... eliniko wykrzywia jak sie wypije fusy, a plujke mozna sobie dyskretnie wypluc, jak sama nazwa wskazuje...
    --
    Polki w Grecji
  • mamalal-ka 02.11.10, 22:07
    nie no wszystko jasne ! chodzi o to abyś zaparzyła swoją kawkę jak eliniko
    i fusy precz opadną . wink
  • bebiak 24.11.10, 23:20
    Ja chciałam tylko uprzejmie donieść, że ta fatalnie zmielona kawa amaretto już kilka dni temu się na szczęście skończyła (w końcu parzyłam ją pod przykryciem) i już mam nową kawę w ilości 20 dag, zmieloną poprawnie, wobec czego nowa kawiarka pracuje a ja jestem strasznie happysmile))
  • rene1231 25.05.11, 00:28
    Dziewczyny ma moe któraś nie potrzebny młynek do kawy???Potrzebuje do mielenia otrąb.Ach kuźwa diety mi sie zachciało...wink Kupowałam do tej pory drobne otręby ,ale dzisiaj usłyszałam że już takich nie będzie sadTeraz pozostało mi mielenie ,ale nie mam sprzętusadZnalazłam w sklepie ale kurcze kosztuje prawie stówke,a tyle to nie dam,toż ja je miele raz w tygodniu,a nie każdego dnia......Pomożecie?????
    --
    Byłoby szczęściem móc uszy i inne zmysły zamykać jak oczy.
  • morita11 25.05.11, 12:03
    Renia a nie chcesz sobie gotowych kupic??
    --
    http://www.cosgan.de/images/midi/frech/g040.gif
  • morita11 25.05.11, 12:04
    Linka zapomnialam
    www.ebio.gr/index.php?act=viewProd&productId=476
    --
    http://www.cosgan.de/images/midi/frech/g040.gif
  • rene1231 25.05.11, 16:16
    morita11 napisała:

    > Linka zapomnialam
    > www.ebio.gr/index.php?act=viewProd&productId=476

    Mori ja te też kupuje i one tu są ,tylko problem mam z otrębami owsianymi (πίτουρο βρώμηςwink Bo to co ty pokazałaś to pszenne.Ale nie powiem nie powiem stronka od Ciebie super,już sie zarejstrowałambig_grin





    --
    Byłoby szczęściem móc uszy i inne zmysły zamykać jak oczy.
  • rene1231 25.05.11, 16:48
    rene1231 napisała:

    > morita11 napisała:
    >
    > > Linka zapomnialam
    > > www.ebio.gr/index.php?act=viewProd&productId=476
    >
    > Mori ja te też kupuje i one tu są ,tylko problem mam z otrębami owsianymi (`
    > 0;ίτουρο βρώμηςwink Bo
    > to co ty pokazałaś to pszenne.Ale nie powiem nie powiem stronka od Ciebie supe
    > r,już sie zarejstrowałambig_grin



    Pogrzebałam i znalazłam już otręby przerobione na makaron,popatrze co jeszcze bym chciała i zapełnie koszyk big_grin
    www.ebio.gr/index.php?act=viewProd&productId=375


    --
    Byłoby szczęściem móc uszy i inne zmysły zamykać jak oczy.
  • morita11 25.05.11, 17:54
    Renia ja dukalam tylko na tych otrebach wink
    --
    http://www.cosgan.de/images/midi/frech/g040.gif
  • bebiak 25.05.11, 13:46
    Wątek co prawda o kawie ale wspomnę Wam o herbacie, którą miałam wielką przyjemność spożyć w minionym tygodniu:

    rzecz się miała w naszym Kazimierzu Dolnym gdziem się przez przedłużony weekend byczyła (jak część z Was wie). Tamże na znanej ulicy Krakowskiej znajduje się m.in. herbaciarnia Pani Dziwiszowej, do której chadza się (piękny wystrój - uwielbiam takie) na herbatę z Drohobycza właśnie. Nie zgłębiłam tajemnicy, bo nie sposób (ale może komuś się to uda), drogie to troszkę (19 zł za imbryczek na dwie filiżanki ale warte jak dla mnie swej ceny).
    Co to takiego?

    Kelnerka postawiła przede mną:
    - gorący imbryczek z płynem;
    - spodeczek, na którym dwa plasterki pomarańczki i dwa plasterki cytryny (w skórkach, bez pestek);
    - spory kieliszek przezroczystego, mętnego nieco płynu, o barwie lekko brązowawej;
    i powiedziała tak:
    proszę do imbryczka wrzucić plasterki owoców, następnie wlać likier, odczekać dwie minuty - i spożywać.

    I to było to! Pyszne tak, że achh.... smile
    Do zgłębienia tajemnice dwie:
    - jaka to herbata była w imbryczku, kiedy przyniosła go kelnerka (zwykła? smakowa? nie mam pojęcia a samej nie próbowałam przecież);
    - co to był za likier?

    Wszystko to co wyżej złożyło się na fantastyczny smak, tak fantastyczny, że nie do zapomnienia.
    Jeśli któraś z Was trafi do naszego Kazimierza Dolnego nad Wisłą - bardzo bardzo polecam herbatę u Pani Dziwiszowej smile
  • bebiak 25.05.11, 13:55
    A skoro mam chwilkę i już w temat wlazłam napiszę Wam o tych miejscach, bo może któraś kiedyś..itpwink .
    Oba mieszczą się w Kazimierzu Dolnym nad Wisła, na ul. Krakowskiej (ale w dwóch różnych budynkach - obok siebie).
    I kawiarnia i herbaciarnia wystrój mają fantastyczny, choć gdybym miała ocenić - jak dla mnie bardziej klimatycznie jest w herbaciarni, choć powtarzam: w obu miejscach tak, że ochhhsmile
    W herbaciarni można dodatkowo delektować się świetną muzyką (jakiś Lehar na przykład itp), a jak w kawiarni - przyznam, nie wiem, bo byłam ze znajomymi i gadaliśmy nieźle stąd muzyki nie słyszałamsmile
    Po obu miejscach bez żadnego klucza plącze się wielki czarny kot Pani Dziwiszowejsmile
    Wybór herbat w herbaciarni i kaw w kawiarni przyprawia o zawrót głowy. W kawiarni dodatkowo doskonały wybór czekolad do picia (w tym po raz pierwszy przeze mnie pita mrożona czekolada o smaku marcepanowym - cymes!).
    W obu miejscach doskonały wybór słodkości, w tym czekoladek i wszelakich ciast...
    Na samo wspomnienie...oj!
    Idę, bo mnie skreca..., ale polecam Wam gorąco!
    B.
  • xa.ra 25.05.11, 22:01
    Smaka narobiłas...tym bardziej będzie pretekst,aby Kazimierz odwiedzic!
  • bachula_gr 26.05.11, 07:08
    Czy ta pani Dz. ma cos wspolnego z Rafalem Dziwiszem? Bo tak mi sie skojarzyl z Jama Michalika i z herbatka wlasnie przy porannej kawce.
  • bebiak 26.05.11, 23:11
    bachula_gr napisała:

    > Czy ta pani Dz. ma cos wspolnego z Rafalem Dziwiszem? Bo tak mi sie skojarzyl z
    > Jama Michalika i z herbatka wlasnie przy porannej kawce.

    OMG: a skąd ja to mogę wiedzieć?
    Może kolega T.? Toż On wie prawie wszystko, co stamtąd*wink
    ---
    * - znaczy: z Kazimierza i okolicsmile
  • bebiak 17.09.11, 12:22
    Jak część z Was wie zaraziłyście mnie totalnie kawą fredo już czas jakiś temu, w związku z czym kiedy jestem w Grecji frapka moja wiekowa już nieco odchodzi do lamusa a króluje fredosmile Ze dwa lata temu w pewnym kafenionie przeszłam nawet szkolenie w zakresie tworzenia, teraz z miesiąc temu w Atenach na Vrilisi - kolejne..
    Nie, nie rzucam się jakoś na samodzielne przygotowanie: w domu frapka (mikseraki jest), bo to mi wychodzi ale w Grecji - fredo.

    Wakacje moje się skończyły - w środę popołudniu wracałam do Polski. Spotkałam na naszym lotnisku znajomego no i poszliśmy do lotniskowej kafeterii na kawę. Przedłużając niejako wakacje - ofkors chciałam wypić fredo.

    Podeszłam do baru:
    - Czy jest kawa fredo? - zapytałam.
    Barmanka krzyknęła w stronę zaplecza:
    - Ewa, czy my kawę robimy z Alfredo?
    Wymiękłam! Powtórzyłam pytanie tłumacząc co to jest kawa fredo. Niestety, pani slyszała o takiej kawie po raz pierwszy.
    Widząc, że na tablicy wisi kawa frappe - zamówiłam, a pani:
    - Truskawkowa frappe? Toffi? Waniliowa?
    - Słucham? - przyznam, że na setki frapek wypitych w Grecji przez lata, takich pytań nikt mi w Grecji nigdy nie zadawał.
    - Noooo, lody o jakim smaku dodać?
    - Pani mi proponuje jakąś smakową kawę na zimno a nie frappe przecież - poddałam się.
    Koniec wakacji!
    Ale ja zapraszam do siebie na frappe (w firmowych szklankach przywiezionych z 15 lat temu z Aten): pytam jedynie ile cukru, ile kawy i czy z mlekiemsmile
    Jak się nauczę robić fredo to też będę zapraszaćsmile


    http://img97.imageshack.us/img97/3190/frappemalutka.jpg

  • mamalal-ka 18.09.11, 18:41
    Maz rację bebiaczku też uważam, że polska nieznajomość kawy frape jest żenująca !
    Chyba musimy to jakoś zmienić i założyć ruch obrońców kawy frape!
  • roxy_84 19.09.11, 10:47
    zgadzam sie z Wami dziewczeta!!!! w polsce kroluje frappe 3w1 i wszyscy sie nia zachwycaja!!!!!! dla mnie nie przypomina to nawet cappuccino!!!
    Ha! ja tez mikserek i kaffke frappke wzielam do norwegiismile a co!!!nawet w te zimne dni warto sie napic frappki i przy kominku wspominac chwile spedzone w Elladzie!!!
  • katrin777 19.09.11, 21:39
    to musialo byc naprawde megarozczarowanie, wpolczuje... (ja, przyzwyczajona takze do freddo tudziez frapki, bylabym wrecz rozzalona!)
  • penteli 19.09.11, 11:17
    Co sądzicie Drogie Panie o kawie zbożowej? Ha ha, usłyszałam jakieś ciche "a fe"... Mnie osobiście jeszcze do niedawna kawa zbożowa kojarzyła się z sobotami z okresu dzieciństwa, kiedy to gorącym mlekiem zalewało się kawę w kubku, natychmiast robił się kożuch, ale trzeba było, a jak mus, to mus. Poza tym ta kawa to taka uboższa krewniaczka wyczekiwanego kakao, które dozwolone było jedynie w niedzielne poranki. Teraz mam oczywiście wątpliwości, czy to rzeczywiście było kakao, czy może też jakiś substytut, ale wychowywałam się, jak większość z Was, w czasach octu i musztardy, więc i za tamto "kakałko" byliśmy wdzięczni losowi.
    Kilka lat temu nabyłam puszkę kawy zbożowej, ot tak, z głupia franc, po czym jakieś trzy lata później wylądowała w koszu, zaledwie lekko napoczęta. Ostatnio natomiast odnalazłam ciekawostkę, bodajże przy czytaniu kolejnych "złotych" porad na temat diet i tego, jak oszukać swój organizm, szczególnie wieczorem. Kawa mnie syci, ale nie zaserwuję sobie przecież cappuccino double o godz.22. Poczytałam więc o kawie zbożowej i okazuje się, że to absolutne cudo: witaminy, błonnik, cukry złożone, magnez, polifenole oraz cała masa zbawiennych właściwości, a to dopiero początek listy. Pobiegłam do sklepu i mam. Jest rewelacyjna! Przygotowuję sobie freddo cappuccino i powiem Wam, że pomimo tego, iż lubię wybrzydzać przy kawie, ten smak mi pasuje. Dużo zapewne robi świadomość, że wlewam w siebie takie płynne lekarstwo, w tym wypadku w ogóle nie gorzkie. Polecam, jeśli jeszcze nie odkryłyście zbożówki, a sama zanurzam się w czeluściach netu w poszukiwaniu przepisów na to, co można z tego spalonego jęczmienia wyczarować. Może sorbet? Why not? Ahoj!
  • xa.ra 19.09.11, 21:43
    Widze,że co raz więcej ludzi do kawy zbozowej namawia...trzeba bedzie spróbować,choć obawiam się,że z freddo na zbożówke trudno się bedzie przestawić smile
  • bachula_gr 20.09.11, 06:10
    A moi rodzice robia wymiane z moja tesciowa przez cala Europe! Ona im podrzuca bukiety herbatki gorskiej a oni jej...kawe INKE. Tak sie zgadali kilka lat temu o tej kawie i czasach, w ktorych nescafe byla synomimem dalekiego zachodu, wzieli poproawke na wysokocisnieniowcow (ojciec i tesciowa) i barterek trwa w najlepsze wink

    Dla mnie INKA pozostanie reklitem dziecinstwa na rowni w oranzada w woreczku i tenisowkami-czeszkami. Dopoki nie bedzie wzbogacona o kofeine to nie ma szans....

    Nie miala tez szans jedna taka super grymasna paniusia co jakis czas temu zawitala do nas do hotelu. Greczynka z torba od LV, paskiem Burberry i fryzura na Jennifer A. Od samego progu miala muchy w nosie i nawet jej przesympatyczny maz ledwo nadazal. Ciagle cos nie tak. A to widok nie ten, a to poduszka za miekka- wiecie. W koncu poszla spac wink Rano na sniadaniu juz grymas na widok zawartosci bufetu, cos tam nalozyla na talerz po czym smetnie spojrzawszy w strone baru zaczela sie zastanawiac co by tu wypic. Tesciowa niestrudzenie z porannym usmiechem na twarzy wymienia rodzaje potencjalnych kaw, ktore moze zaoferowac (klient nasz pan). Paniusia wysluchala i z wielce arystokratyczna mina oswiadczyla, ze owszem dziekuje ale ona pija taka kawe, ktorej na pewno ten hotel nie ma w karcie. Tesciowa z bojowa mina: a jakaz to?! Ano wylacznmie zbozowa- orzekla dama.
    Tesciowa na to: to sie swietnie sklada, bo ja tez i chetnie uzycze panbi wlasnej...prezentujac przy okazji puszke INKI!!!!

    Babe wcielo totalnie, po raz pierwszy od momentu wkroczenia do hotelu zaniemowila po czym wypalila:.....eeeeee ale ja inny gatunek i zamknela sie na dobre!!!
  • mamalal-ka 20.09.11, 15:42
    Inka jak najbardziej !
    W aptece lub sklepach bio można kupić kawę jęczmienną z cykorią i figą
    sama przetestowałam i dzieciom wciskam jako frapkę bo starszy zgrywa
    licealistę i do kawy prawdziwej mi się dobiera wink
    http://www.katerinis.gr/v1/image/product_images/normal/nxlmlokvaj4c8de2c546820.jpg
    ...a z Polski przywiozłam sobie RICORE z cykorią co prawda zawiera kofeinę
    ale w minimalnych ilościach, polecam.
  • bebiak 18.09.12, 20:32
    O, ja w ramach rozważań w temacie kawy doniosę, że w związku z moją marcową zmianą pracy - zmieniły się również nawyki/zwyczaje kawowe. W mojej obecnej firmie mamy takie niewielkie urządzenia (licho wie jak fachowo się to nazywa), do których wrzuca się kapsułkę i po chwili filiżanka pełna jest aromatycznej kawy. Taka kapsułka może być bezkofeinowa, słabsza, mocniejsza - chyba 6 kolorów u nas w pudełkach. Niektóre z tych urządzeń mają coś takiego co pieni mleczko zanim wlejemy kawę - i to mi się nawet podoba. W ogóle ta kawa w kapsułkach mi jakoś smakuje i jużsmile
  • koxanaki 18.09.12, 21:20
    Nie wiem jak w Polsce, ale na Krecie to się nazywa ekspres do kawy na kapsułki znaczy się καφετιέρα με κάψουλες wink
    --
    Franciszka 30.12.2008
    Michal 30.07.2010
    Πολύ ξύλο
  • bachula_gr 18.09.12, 21:48
    Ale zdajesz sobie sparwe z tego, ze w tych kapsulkach wiecej chemii niz kawy, he?
    No i pewnie kapsulki pt frappe niet wink
  • bebiak 18.09.12, 22:07
    bachula_gr napisała:

    > Ale zdajesz sobie sparwe z tego, ze w tych kapsulkach wiecej chemii niz kawy, h
    > e?

    oj... a dlaczego tak myślisz? Hmmmm ... się nieźle szprycuję wobec tego!

    > No i pewnie kapsulki pt frappe niet wink

    wink Nie widziałam! Właśnie odkryłam, że do tego mojego są kapsułki w 16 odmianach.... a u nas w firmie chyba naprawdę tylko 6 - przeoczenie jakieśwink

  • bachula_gr 18.09.12, 22:16
    bebiak napisała:
    > oj... a dlaczego tak myślisz? Hmmmm ... się nieźle szprycuję wobec tego!

    Wygoogluj sobie FURAN albo i nie tylko ciesz sie kawa, chocby w kapsulkach. Marchewka tez czasami nie jest zdrowa. podobnie jak rumianek wink
  • annielika 19.09.12, 07:53
    Ja wygooglalam, ale nadal nie bardzo rozumiem o co chodzi? Ten furan jest w kapsulkach?
  • bebiak 18.09.12, 22:05
    koxanaki napisała:

    > Nie wiem jak w Polsce, ale na Krecie to się nazywa ekspres do kawy na kapsułki
    > znaczy się καφετιέρα με κάψουλες wink

    A ja wpisałam do wyszukiwarki "ekspress do kawy na kapsułki" i znalazłam ten swój z biurasmile
  • bebiak 01.11.13, 23:52
    Słuchajcie, ostatnio tak się rozwijam, że okna trzeba zamykać: taki orzeł ze mnie, że mogę wszak wyfrunąćwink

    W biurze kilka tygodni temu przybyło nam nowe urządzenie - nie wiem jak to fachowo nazwać (a może to fachowa nazwa?) ale młodzież, z którą pracuję mówi na to spieniacz do mleka. Przypomina to garnek na prąd i pieni mleko - jak zostałam przeszkolona: najlepiej spienić mleko z temperatury pokojowej (czytaj: nie trzymaj mleka w lodówce).
    I potem jak już do wysokiej szklanki wleje się to spienione mleko - pod dziób ekspresu, kapsułkę, start i .... sama nie wiem dlaczego to takie fajne warstwy wychodzą ale qrka wychodzą, nawet mnie smile
    No to latte mam opanowaną!

    Kupiłabym sobie taki spieniacz do domu ale:
    - cholercia, tani ten "garnek" wcale nie jest (coś młodzież przebąkiwała o kwocie około 300 zł... masakra!);
    - chyba jednak nie stać mnie na to, aby mleka nie trzymać w lodówce, czytaj: wylewać bo się będzie kwasićsad
  • bebiak 01.06.14, 18:40
    Słuchajcie, o ile moja poprzednia wypowiedź mogła świadczyć o tym , że się rozwijam (ten spieniacz do mleka i latte) o tyle, to co tu napiszę spowoduje pewnie, że uznacie, iż cofnęłam się do czasów ... nie wiem: dawnychwink

    Otóż, nie wiem czy pisałam wyżej (bom nie przeczytała teraz całości), ale dotąd popijałam w domu kawę robioną z czegoś co nazywam kawiarką - jak to się fachowo nazywa, nie wiem, ale wygląda [między innymi] tak:
    dukapolska.com/cafe-kawiarka-do-kawy-na-3-filizanki.html
    Natomiast ilekroć jestem w Atenach a jest albo zima albo zimno albo pora śniadaniowa - piję coś co się nazywa filter coffee a co mi nawet smakuje, nie powiem.
    W domu w Atenach mam taki jakby lejek, wkładam w to papierowy filter, stawiam na filiżankę, zalewam wrzątkiem i - voila smile Pyszne!
    I wyobraźcie sobie, że po kilku latach używania tego w Atenach - zapragnęłam mieć to w domu w Warszawie. Będąc teraz w Atenach polazłam na Monastiraki do małych sklepików gdzieś przy Athinas, Ewrypidou itp gdzie wszak kupić można wszystko - i znalazłam taki lejek. Całe 2,80 euro a ileż radochy!!!!
    Lejek (nie znam fachowej nazwy) wygląda mniej więcej tak:
    www.pumphreys-coffee.co.uk/products/equipment/filter/filter-cones/
    I teraz w weekendy poranna kawa w Warszawie (kolejne jeśli chłodnawo to też) to już tylko filter coffee smile
    Z mlekiem, ma się rozumieć smile
  • bebiak 19.10.14, 17:44
    Wiem, że niektóre z Was z mojego nabytku ateńskiego [o którym wyżej, a który jest dowodem na to, że się cofam] mają niezłą zabawę ale nie dbam o to - śmiejcie się, śmiejcie, zmarszczki będziecie miały a ja i tak Wam napiszę co napiszę smile

    Otóż,
    wczoraj robiłam u siebie (co się zdarza od czasu do czasu) grecki wieczór filmowy i przyszła jedna z moich koleżanek (kobieta światła, prawniczka, obeznana w świecie, nie ograniczona do jedynie Grecji jak ja), która była u mnie 2 tygodnie temu na przed_jej_wyjazdowych ateńskich ploteczkach a przedwczoraj z Aten wróciła.
    I co mi koleżanka powiedziała wczoraj?
    A że jak była u mnie dwa tygodnie temu tak jej się spodobał sposób parzenia przeze mnie kawy (nazwała to rytuałem), że będąc w Atenach poszła do sklepu i kupiła sobie taki plastikowy "lejek", filtry też no i kawę [to już musowo!!!] - i będzie teraz, podobnie jak i ja, filter coffee popijać smile
    Ochhh, jakże miło mi się zrobiło smile
  • bebiak 21.06.14, 16:15
    Wynalazłam, przejrzałam, dowiedziałam się - podzielę się z Wami: może któraś przejrzy i dowie się co, poza ekspresem, w temacie kawy smile

    magazyn-kuchnia.pl/magazyn-kuchnia/56,121952,16063236,Po_co_ci_ekspres_do_kawy_.html
  • bebiak 27.07.14, 13:54
    A może ktoś coś wykorzysta? Ja właśnie zamierzam rzucić się na freddo cafe....
    Hmmm... no co? Najwyżej wyleję big_grin

    hurtowniakawy.com/freddo.php
  • bebiak 27.07.14, 14:29
    Zrobiłam to niby_freddo_cafe, wypiłam nawet ale.... gościom to ja bym tego nie podałasad

    Po pierwsze - primo: skrewiłam espresso. znaczy: iliniko.
    Czy ktoś może mi napisać normalny, prosty i taki dla mnie przepis?
    Co to za przepis: "trochę wody"?
    Wlałam do tygielka wody tyle ile się mieści w małej (do iliniko) filiżanki, wsypałam 2 łyżeczki kawy (espresso czyli drobniutkiej, z Grecji, a jakże), dodałam 2 łyżeczki cukru.
    Postawiłam na gazie, doprowadziłam do prawie_wrzenia.
    I tu pytanie: co zrobić, żeby fusy opadły? Piłam z fusami...grrrr....
    One tu chyba, po tym doprowadzeniu do prawie_wrzenia - powinny opaść... jak to zrobić?

    Po drugie - secundo:
    pokruszony lód wrzuciłam do szklanki ,takiej dużej, wylałam na niego to iliniko (z fusami!), położyłam na to pianę (dużo piany) ubitej z ciepłego mleka - no i to już wszystko.
    Pytanie: dlaczego mi to wypełniło tylko 1/3 szklanki a w kafeteriach greckich podają szklanki wypełnione w całości? I dlaczego to było ciepłe, za ciepłe? Czy tego lodu należy dodać bardzo dużo - nie wiem skruszonych 10 kostek powiedzmy?
    Ja skruszyłam tylko 4 sztuki....
    Czy może tu jeszcze jakąś wodę się dodaje?

    Obciach jak cholera choć w smaku było nawet niezłe big_grin
    Wyedukuje mnie któraś Dobra Dusza?

    Ponoć frappe robię całkiem przyzwoitą - z freddo cafe nie mogę sobie poradzić choć to co zrobiłam dziś to i tak wielki sukces w porównaniu do mojej pierwszej samodzielnej próby, po której (ze 2 lata temu) tak się zraziłam, że zaprzestałam prób dalszych.

    Proszę, nauczcie mnie - dziękuję big_grin



  • morita11 27.07.14, 14:50
    Po pierwsze co to jest iliniko??????
    Po drugie fredo to sie chyba z espresso robi a nie z eleniko. Zona kawiarza sie musi wypowiedziec wink
    --
    PansionMarmaras-MYKONOS

    http://www.cosgan.de/images/midi/frech/g040.gif
  • bebiak 27.07.14, 14:51
    Noooo ja zrobiłam tak jak napisałam...
    Nie umiem robić eliniko czy iliniko czy jak to pisać...
    A espresso robi się inaczej? Jak?
  • morita11 27.07.14, 14:54
    No espresso to z maszynki wink
    --
    PansionMarmaras-MYKONOS

    http://www.cosgan.de/images/midi/frech/g040.gif
  • bebiak 27.07.14, 14:57
    Nie mam maszynki, Mori! Mam tygielki w trzech rozmiarach, greckie, a jakże, i to mi musi wystarczyć smile
  • kalanitka 27.07.14, 15:11
    to jak nic mocną rozpuszczalną musisz zrobić wink
    --
    Wszelkie niezadowolenie z tego, czego nam brak płynie z braku wdzięczności za to, co posiadamy. D.Defoe
  • bebiak 27.07.14, 15:22
    Ejże, jaką rozpuszczalną???
    Toż użyłam kawy specjalnej: espresso.
  • tutanka 27.07.14, 15:43
    No to Ty robisz Freddo z greckiej kawy? tej papagalos czy jakoś tak?
    To już chyba lepiej zaparzyć mocnej po turecku i zlać zostawiając fusy - najlepiej już zimną.
    Bardziej by to przypominało freddo, choć i tak to nie espresso. Ale może ja się nie powinnam wypowiadać, bo robię profanację i kupuję Nescafe espresso i taką sypię wink to w domu, a na mieście zawsze jedną porządną freddo cappucino wypijam.
    A jak ubiłaś ciepłe mleko? Z mojego doświadczenia się nie da, musi być dobrze schłodzone, żeby ubiło się na sztywno... chyba że jakaś maszynka?
    Ja lodu sypię prawie całą taką foremkę do kostek na duży kubek termiczny wink ale nie kruszę.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3zbmh7874i3mu.png http://www.suwaczki.com/tickers/6qdd9x0h78nkrsgv.png
  • bebiak 27.07.14, 17:40
    tutanka napisała:

    > No to Ty robisz Freddo z greckiej kawy? tej papagalos czy jakoś tak?

    Papagalos jest dobra, ale aktualnie jej nie mam w domu. mam natomiast przywieziona z Grecji
    Espresso Jacobsa i z niej zrobiłam

    > To już chyba lepiej zaparzyć mocnej po turecku i zlać zostawiając fusy - najlep
    > iej już zimną.
    > Bardziej by to przypominało freddo, choć i tak to nie espresso. Ale może ja się
    > nie powinnam wypowiadać, bo robię profanację i kupuję Nescafe espresso i taką
    > sypię wink to w domu, a na mieście zawsze jedną porządną freddo cappucino wypija
    > m.

    Nescafe to ja tylko frappe kupuję - u nas (w Polsce znaczy) Nesacefe frappe niezmiernie rzadko się pojawia (ewentualnei w ramach jakichś dni greckich w sklepach) stąd nałogowo od lat przywożę z Hellady ale tę Nescafe: frappe.

    > A jak ubiłaś ciepłe mleko? Z mojego doświadczenia się nie da, musi być dobrze s
    > chłodzone, żeby ubiło się na sztywno... chyba że jakaś maszynka?

    Kurcze, chyba odwrotnie niż ja! Uznałam, że ciepłej ubije się lepiej i nieco podgrzałam...
    A ubijałam (greckim zresztą) elektrycznym mikseraki gia frappe big_grin

    > Ja lodu sypię prawie całą taką foremkę do kostek na duży kubek termiczny wink al
    > e nie kruszę.

    Cała foremkę... Fantastycznie!!!!
    Wiedziałam, że z lodem skrewiłam! Cała jasad
  • kalanitka 27.07.14, 15:46
    To chyba mus maszyna musi być albo domowym sposobem espresso musisz okiełznać w kawiarce może perrun.pl/sposoby-parzenia-kawy/ Bacha się odezwie ona podpowie fachowo jak to w domu bez ekspresu zrobić hihihi
    Ja fredo nie robiłam pozostałam na etapie frapki a Marek robi tę małą grecką w tygielku
    --
    Wszelkie niezadowolenie z tego, czego nam brak płynie z braku wdzięczności za to, co posiadamy. D.Defoe
  • bebiak 27.07.14, 17:35
    kalanitka napisała:

    > To chyba mus maszyna musi być albo domowym sposobem espresso musisz okiełznać w kawiarce może perrun.pl/sposoby-parzenia-kawy/ Bacha się odezwie ona podpowie fachowo jak to w domu bez ekspresu zrobić hihihi


    Mam wrażenie, że chyba pomerdałam nieźle: ja iliniko czy tam eliniko zrobiłam w takim tygielku:

    www.garneczki.pl/produkt/tygielek-do-kawy-tamay-04-l,10429

  • bebiak 12.10.14, 14:19
    Chyba Wam o tym nie pisałam:
    jakoś w czerwcu chyba przeczytałam takie posumowanie wykładów na "uniwersytecie" dla dyplomatów w zakresie savoir vivre w temacie jak wyżej.
    I wiecie co ja tam wyczytałam?
    A to mianowicie, że nie pije się kawy przy jedzeniu ciastka i odwrotnie: nie je się ciastek przy piciu kawy. A przecież to takie (w Polsce) popularne, że będąc w kafeterii zamawiamy ciastko i kawę - okazuje się, że to błąd!
    Istotnie jest coś w tym, że kawa zmienia smak ciastka a ciastko - smak kawy... zauważyłyście?
    Ciekawa jestem czy dotyczy to tylko ciastek czy też i innych deserów - w artykule, który czytałam mowa była jedynie o ciastkach.

    Przyznam również, że nie tak dawno (w sierpniu bodaj) już doświadczyłam z koleżanką tutaj, w kafeterii na Nowym Świecie, tego, o czym wyżej: póty nam kelner nie podał sernika, póki nie wypiłyśmy kawy!!!
    Moja Magda wściekła co prawda twierdziła, że kelner był leniwy a nie, że zna zasady savoir vivre a ja twierdzę, że coś w tym jest bo niby dlaczego tak od razu jak tylko odstawiłyśmy filiżanki sernik wjechał na stół?

  • bachula_gr 12.10.14, 14:40
    HA! Czyli jednak Grecy maja racje????? Ze albo kafeteria albo zacharoplastijo? Niebywale.
    Moj malzonek bedzie wniebowziety wink

    Mnie tez, po kilkunastu juz nawet latach, sie komponuje kawka z czyms slodkim a tutaj w kawiarniach ze swieca szukac slodkosci a w cukierniach kawy (nie liczac tych nowoczesnych sieciowek, mowimy o tradycyjnych greckich przybytkach).

    A zauwazylas bebiaku, ze w Polsce coraz czesciej sie podaje wode do kawy, zwlaszcza espresso? Bo nic tak nie zmienia smaku kawy jak kazdy jej nastepny lyk......
  • bebiak 12.10.14, 16:24
    bachula_gr napisała:

    > HA! Czyli jednak Grecy maja racje????? Ze albo kafeteria albo zacharoplastijo?
    > Niebywale. Moj malzonek bedzie wniebowziety wink

    Rzeczywiście! Nie skumałam tej hmmm ichniej racji, nie zauważyłam związku a tu ... po po po wink

    > Mnie tez, po kilkunastu juz nawet latach, sie komponuje kawka z czyms slodkim a
    > tutaj w kawiarniach ze swieca szukac slodkosci a w cukierniach kawy (nie licza
    > c tych nowoczesnych sieciowek, mowimy o tradycyjnych greckich przybytkach).

    Wiesz, tak naprawdę wychodzę z założenia, że klient nasz pan: jeśli chcę aby mi podano kawę razem z ciastkiem kelner nie ma prawa odmówić. On sam z siebie nie powinien tego czynić, ale na moja prośbę powinien wszystko (często przed kolacją w knajpce pytam o kawę i o to czy będę miała czas na jej wypicie przed kolacją - w oczekiwaniu lubię ją wypić zwłaszcza, jeśli wcześniej nie miałam czasu). Problem natomiast jeśli w przybytku tej kawy nie ma albo odwrotnie.

    > A zauwazylas bebiaku, ze w Polsce coraz czesciej sie podaje wode do kawy, zwlas
    > zcza espresso? Bo nic tak nie zmienia smaku kawy jak kazdy jej nastepny lyk.....


    Wiesz, że nie zauważyłam dotąd? Może dlatego, że nie pijam espresso?
  • bebiak 18.10.14, 00:14
    weekend.gazeta.pl/weekend/1,138262,16806548,Kultura_picia_kawy_w_Polsce_i_na_swiecie__Od_jemenskich.html#TRwknd
    W temacie, nawet ciekawy no to dlaczego nie?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka