Dodaj do ulubionych

Arktyczny przedluzony dlugi weekend

31.01.12, 07:27
Dlugi weekend w szkolach (wczorajsze swieto) przedluzony- dzis od rana taka lodowata zawierucha, ze pozamykano mase szkol. W nomosie Ioannina, Grevena i wyzej.

Marznacy wiatr, mgly i zawieje i zamiecie sniezne.

Szkoda tylko, ze dowiedzielismy sie o tym jak juz stoczylismy pierwsza poranna batalie o opuszczenie wyrek.
Edytor zaawansowany
  • bebiak 31.01.12, 09:24
    Czytam w mojej Gazecie porannej przykawowej, że połowa Europy zamarzła. Wczoraj już zresztą o tym pisano: paraliż na niektórych lotniskach, obfite opady śniegu i najgorsze: sporo osób, które zamarzłysad W Polsce, niestety również: co roku kiedy tylko przyjdą siarczyste mrozy - dotykają nas takie tragedie.

    W Warszawie od kilku dni bardzo pogodnie: słońce tak ostre, że aż razi, ale i bardzo mroźno, codziennie bardziej: dziś było -17 jak szłam do pracy przed 9-tą. To bardzo zimno ale na szczęście bezwietrznie stąd jakoś, jakoś. Tramwaje jeżdżą choć przy takich mrozach grozi nam pękanie szyn.
    Z zapowiedzi wynika, że temperatura może spaść nawet do - 30 ale to w Bieszczadach na moje szczęście. I być może tam zajęcia w szkołach zostaną odwołane - w miastach póki śnieżyc nie ma raczej nie.

    Trzymajmy się ciepłosmile
  • ana_mama_patrycji 31.01.12, 13:01
    U nas juz 3 noce były po -26 i szkoły nadal działają. Patrycja dzielnie daje rade w te siarczyste mrozy brrrrrrrrrrrrrr. nasze autko tylko sie nie zaaklimatyzowało i chyba przekibluje w garazu do wiosny sad
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/84gxvr80ozlmkb4k.png
  • penteli 31.01.12, 15:06
    U mnie zamarzły rurki, na szczęście tylko od bojlera z baterią słoneczną, więc zimną wodę mam. Ten bojler działa alternatywnie również na prąd, ale nawet, jak go włączyłam, to rury nie puściły. Także dziś kąpać się będę w ... szybkowarze. Teraz tylko trzeba, żeby mi się butla z gazem skończyła, przyniosę sobie nową w zębach big_grin Pozdrawiam.
  • bebiak 31.01.12, 15:38
    OMG! Ewciu, to musi być dla Ciebie okropne! Po coś tam wróciła, co? Trzeba było zostać u mnie! Ot, paradoks!
    Mnie brak cieplej wody kojarzy się z zimnej okrutnym - tak przynajmniej odbieram kiedy u nas zdarzy się awaria a kilka ich w życiu przeżyłam. Przy braku ciepłej wody jest kosmicznie zimno: i zimna jest bardziej wówczas zimna, a i pewnie świadomość, że o wygrzaniu się w wannie pełnej ciepłej wody można zapomnieć dodaje swoje.

    Ja generalnie mam chatce bardzo ciepło, a ciepła jeszcze dodaję paląc całkiem sporo małych świeczek wieczorami. Po prostu lubię i od lat puszczam z dymem stosy świeczek, a najwięcej małych tea light'ów: wczoraj znowu nabyłam całą wielką paczkę (sztuk sto) - to tak na zapas, gdyby mrozy nie odpuściły a ja do sklepów w mrozy nie chadzam stąd zapasy poczyniłamsmile
    I z małą nutką pozytywnej zazdrości myślę o tych, którzy mają prawdziwe kominkismile

    Żywieniowo też jestem zaopatrzona i od czwartku chyba zapasami się żywię ale i tak pożeram to co lubię, bo makaronów różnych ci u mnie pod dostatkiem, przypraw, że ho ho, puszki z pomidorami, tuńczykiem, groszkiem zielonym, fasolą, ciecierzycą itp., feta i inne sery z datą ważności do marca też są, słoiki z oliwkami - są, papryka grillowana w słoiku - jest (w weekend florinis z zapasów robiłam.. mniam), w zamrażalniku: liście szpinaku, pulpa też, krewetki, mięso do zmielenia, kawałki kurczaka... smile
    [Chyba] będę żyć!
    Brak mi trochę świeżych warzyw ale sytuacja kryzysowa, bo mróz dziki i muszę to zrozumieć!

    Awaryjnie: mam taki sklep społemowski duży spożywczy czynny do 21-szej, obok którego przechodzę codziennie - zawsze też mogę przejść przez środek, choć zwyczajowo tylko śniadania tam sobie nabywam, bo zdzierają z ludzi kosmiczne pieniądze a na taaakie przesadzone marże to już nawet ja w swym lenistwie się nie godzę, ale w sążnisty mróz?
  • penteli 31.01.12, 15:51
    No paradoks, bo nie jest aż tak zimno, żeby rury zamarzały, te tak postanowiły chyba dlatego, że są na tarasie i bardziej na nie wiało całą noc, a wiało dziko. Liczę na to, że w czwartek wszytko wróci do normy. Przy okazji odstawiłam bumelkę, aż wstyd, ale czuję się w pełni usprawiedliwiona... 10 lat w Grecji i proszę. Kto w Polsce nie rusza się do pracy przy minus trzech stopniach, wietrze i śniegu z deszczem? A że odczuwalna temperatura, wg map pogody, spadła do minus dwunastu, to też jeszcze nie kataklizm. No i aż nie wiem, czy się wstydzić, czy nie.
  • sarita_30 31.01.12, 17:50
    penteli napisała:

    > U mnie zamarzły rurki, na szczęście tylko od bojlera z baterią słoneczną, więc
    > zimną wodę mam. Ten bojler działa alternatywnie również na prąd, ale nawet, jak
    > go włączyłam, to rury nie puściły. Także dziś kąpać się będę w ... szybkowarze
    > . Teraz tylko trzeba, żeby mi się butla z gazem skończyła, przyniosę sobie nową
    > w zębach big_grin Pozdrawiam.

    eee tam nie ma się czego wstydzić, kto w Grecji chodzi do pracy jak spadnie śnieg hehe
    Te butle gazowe to jak się sprawdzają ? To nasz pierwszy rok bez kaloryferów i zamarzamy smile klima nic nie daje ! kupiliśmy tą sobe kirozini ale to też do niczego sad
  • bachula_gr 31.01.12, 19:03
    sarita_30 napisała:
    ......kto w Grecji chodzi do pracy jak spadnie śnieg hehe

    operatorzy plugow i solarek, tudziez straz pozarna do plonacych kominow wskutek masowego ladowania drewna do kominkow
  • penteli 31.01.12, 20:47
    Wykąpana ! big_grin
    Ja na szczęście tym gazem nie ogrzewam mieszkania, tylko używam go do gotowania, mam i kuchenkę z piekarnikiem na gaz.
    Myślę, że przed czwartkiem na ciepłą bieżącą wodę nie ma co liczyć. Tak się "obozowo" zrobiło, czasem musi być inaczej. Ale przynajmniej z powodu bumelki mieszkanie wysprzątane na błysk, no i właśnie się dowiedziałam, że jutro laby ciąg dalszy. Pozdrawiam.
  • magdalena1302 02.02.12, 00:56
    ja teraz jestem na wakacjach w gdansku, ale w sobote wracam do aten smile w gdansku zimnica, w atenach rowniez. brrrr
  • bachula_gr 31.01.12, 19:02
    My wczoraj po dwutygodniowych przymusowych" feriach" poza domem wprowadzilismy sie na nowo. Po raz pierwszy od 10 lat* zamarzla nam a raczej miastu woda. Czad. Jak nagle zabraklo tak nagle sie pojawila znowu. Radosc jak na pustyni na widok oazy wink
    Alternatywa czekania do wiosny bylo zrycie obejscia w tym kamiennych schodow....

    *- Ale tez pierwszy raz przez ponad miesiac temperatury utrzymuja sie ponizej zera, kilka stopni ale jednak nieprzerwanie.
  • morita11 31.01.12, 19:23
    U nas dzisi padal snieg smile ale, jak zwykle, nie dolatywal do asfaltu wink Jutro i pojutrze ma byc na minusie. Szkoly u nas dzialaja ale jak tam w nich jest z ogrzeaniem to nie wiem bo ewka rozgoraczkowana wink

    --
    PansionMarmaras-MYKONOS

    http://www.cosgan.de/images/midi/frech/g040.gif
  • bebiak 01.02.12, 09:19
    Przy porannej kawie wyczytuję dziś (środa), że w Polsce już zmarło na skutek zamarznięcia 46 osób - wyobrażacie to sobie?

    Dziś u nas (przypomnę: Warszawa) zimniej niż wczoraj ale szyny tramwajowe nadal w całości: jak wstałam o 7.50 zobaczyłam - 20,5, a kiedy wychodziłam z domu trzy kwadranse temu zrobiłam zdjęcie termometru dla Rene (my tu mamy z uwagi na zimno gorącą linie między sobą): -18,6 sad
    Rene napisała, że zamarza i wzywa pomocy: jak ja mam Jej pomóc?
    <wysyla cieplo wirtualne>

    Słońce świeci nadal, takie ostre, takie inne, takie typowe dla wielkich mrozów - pamiętacie taki rodzaj słońca?
  • bachula_gr 01.02.12, 09:31
    bebiak napisała:

    > Przy porannej kawie wyczytuję dziś (środa), że w Polsce już zmarło na skutek za
    > marznięcia 46 osób - wyobrażacie to sobie?

    Przerazajace.
    Nawet grecka tv podawala tego typiu informacje i wszyscy sie dziwia, ze calego kraju nie zamkneli, a juz szkol......
  • bebiak 01.02.12, 09:31
    bebiak napisała:

    > Przy porannej kawie wyczytuję dziś (środa), że w Polsce już zmarło na skutek za
    > marznięcia 46 osób - wyobrażacie to sobie?

    A na innej stronie widzę, że zamarzło u nas 27 osób, w Europie: 60.
    Kto wie co zobaczęnia stronie kolejnej - zostawmy więc liczby statystykom.
    Pozdrawiam ciepło. B.
  • mamalal-ka 01.02.12, 15:59
    Rzeczywiście takiego zimna u mnie na wsi to chyba jeszcze nie było !
    Nawet płatki śniegu do mnie dotarły i paradoksalnie zrobiło mi się tak cieplutko na serduszku wink
    Kominek bucha już od miesiąca tylko donosimy drewna. Wczoraj wieczorem nawet prąd wyłączyli na jakąś godzinkę ale nie wiem czy to wina temperatury czy jakaś inna awaria...Nelcia natychmiast zasnęła, chyba pomyślała, że to już noc i czas spać, a ja ze starszyzną pograliśmy w karty przy świecach i upiekliśmy ziemniaczki w kominku wink...ot takie to ci dobre strony całego greckiego zamieszania wokół zimy !
  • bachula_gr 01.02.12, 16:06
    a u nas wlasnie sniezyca w pelnej krasie
  • kalanitka 01.02.12, 18:02
    Zima na wesoło wink
    +30°C Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy Miami włączają ogrzewanie.
    +10°C Mieszkancy domow komunalnych w Helsinkach zamykaja okna. Lapończycy (nie mylic z Japonczykami!) sadzą kwiatki w oknach.
    +5°C Lapończycy opalają się na balkonie, jeżeli słonce jest jeszcze nad horyzontem...
    +2°C Włoskie samochody nie zapalają.
    0°C Woda zamarza.
    -1°C Oddech staje się widoczny. Czas zaplanować urlop nad morzem śródziemnym. Lapończycy jedzą lody popijajac zimnym piwem.
    -4°C Kot wchodzi pod kołdrę.
    -10°C Czas zaplanować urlop w Afryce.. Lapończycy idą popływać.
    -12°C Zbyt zimno na śnieg.
    -15°C Amerykańskie auta nie zapalają.
    -18°C Wlaściciele domów w Helsinkach włączają ogrzewanie.
    -20°C Oddech staje się słyszalny.
    -22°C Francuskie auta nie zapalają. Za zimno na jazdę na łyżwach.
    -23°C Politycy zaczynają współczuć bezdomnym.
    -24°C Niemieckie auta nie zapalają.
    -26°C Z oddechu uzyskuje się materiał na budowę iglo...
    -29°C Kot wchodzi pod pidżamę.
    -30°C Japońskie auta nie zapalają. Lapończyk klnie, kopie w koło swojej Toyoty i zapala Ładę.
    -31°C Za zimno na pocalunki - usta przymarzają do siebie. Lapońska druzyna narodowa zaczyna przygotowania do sezonu wiosennego.
    -35°C Czas zaplanować dwutygodniową kapiel w gorących źródłach. Lapończycy odśnieżają dachy.
    -39°C Rtęć zamarza. Za zimno by myśleć. Lapończycy zapinają ostatni guzik w koszuli.
    -40°C Niemiec bierze samochod pod kołdrę. Lapończycy ubierają swetry.
    -45°C Lapończycy zamykają okienko w wychodku.
    -50°C Lwy morskie opuszczaja Grenlandie. Lapończycy zamieniają rękawiczki z pięcioma palcami na jednopalcowe.
    -70°C Niedzwiedzie polarne opuszczają biegun. Na uniwersytecie w Rovaniemi organizuje się bieg długodystansowy.
    -75°C Św. Mikołaj opuszcza krąg polarny. Lapończycy opuszczają nauszniki z czapek na uszy.
    -250°C Alkohol zamarza. Lapończycy są wkurzeni.
    -268°C Hel staje się plynny.
    -270°C Piekło zamarza.
    -273,15°C Zero absolutne. Brak ruchu cząstek elementarnych... Lapończycy przyznają: "Tak,jest nieco chłodno, rozłupmy se flaszeczkę na rozgrzewkę".

    Jednak z każdym dniem coraz bliżej wiosna wink
    --
    Wszelkie niezadowolenie z tego, czego nam brak płynie z braku wdzięczności za to, co posiadamy. D.Defoe
  • agapi-mou 01.02.12, 20:05
    U mnie za oknem tez dziwny widok... bialo smile
    --
    http://s5.suwaczek.com/20080824290120.png
    http://dzidziusiowo.pl/php/img2-09042010031_7199632934_Anastazja_2.jpg
  • skow-ron3 01.02.12, 21:07
    a ja pierwszy raz poczulam sie jak w Polsce ledwo wrocilam do domu z pracy tak slisko... ach te ich marmury wszedzie wink podejrzewam ze jutro na zajeciach beda pustki....Dzis mama jednej mojej uczennicy zadzwonila ze dziewczynka nie moze przyjsc bo pada snieg i nie chce zeby za bardzo zmarzla smile oj biedne nasze polskie dzieciaczki co one maja powiedziec smileu moich rodzicow na poludnu Polski ma byc dzis -30. Takze przesylam wszystkim gorace pozdrowienia smile
  • bebiak 02.02.12, 09:23
    Czwartkowe poranne doniesienia:
    u mnie dziś warszawski rekord: - 21,3 jak wstałam, a jak wychodziłam o 8.30: -20,9...
    Założyłam na moje skórzane rękawiczki - drugie rękawiczki, wełniane: nie powiem, nie zmarzły mi łapysmile To jakiś przypadkowo właśnie odkryty super sposób - polecam!
    Pod dżinsy założyłam bawełniane legginsy (już je zdjęłam) i zamiast normalnych "miejskich" butów na obcasie takie sportowe futrzaste w środku, w których od lat wędruję zimową porą po dolinkach tatrzańskich. Do tego mój ciepły kożuszek, głęboki kaptur i wielki szalik...
    Sąsiadka na klatce stwierdziła z radością: "O, jaka okutana!" (fajne słowo)wink
    Nie powiem: było mi ciepło nawet he hesmile

    A z zachodniej części Polski nadszedł mms, gdzie zadowolona Rene pokazuje mi swój termometr: tylko - 15,5 i dodaje, że nie jest źle!
    O, jak nam niewiele do szczęścia potrzeba!
  • bebiak 03.02.12, 10:34
    Nieco później (z powodu klientów) ale w ramach porannej kawy donoszę Wam, że w Warszawie tendencje spadkowe nadal się utrzymują: dziś jak wstałam (7.50) zobaczyłam na termomentrze -23,4 .... Zgroza! Co prawda zanim wyszłam OCIEPLIŁO SIĘ o 0,6 stopnia ale mimo wszystko... ziąb niebywały!
    A Rene rano, jak jeszcze spała, przysłała mmsa (ładnie się ubiera ha ha: czapa, szalik), że zimno masakrycznie i radzi mi jak najdłużej zostać pod kołderką.. No taaa....
    Na zostanie pod kołderką nie mam szans, ale powiem Wam, że moja mama, jak wiadomo: emerytka, która pod kołderką przebywać może – twardo chadza z koleżankami na spacery, co mnie zwyczajnie poraża i jest dla mnie całkowicie niezrozumiałe!
  • bebiak 03.02.12, 10:43
    bebiak napisała:

    > dziś jak wstałam (7.50) zobaczyłam na termomentrze ...

    Na termometrze ofkorswink

    > A Rene rano, jak jeszcze spała, przysłała mmsa ...

    Jak ja spałam a nie jak Ona spała he hesmile
  • ana_mama_patrycji 03.02.12, 18:26
    U nas stuknęło -30 ostatniej nocy, zobaczymy co bedzie jutro.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/82doj44jpcrgsco9.png
  • bebiak 03.02.12, 11:32
    Tutaj macie całkiem obrazowy przegląd z różnych obszarów Polski:
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114912,11081934,Polska_skuta_rekordowymi_mrozami__RELACJA_NA_ZYWO_.html?lokale=warszawa
    Są już rejony gdzie nie wyjeżdżają PKS-y, bo nie mogą odpalić, są rejony z awariami i innymi dolegliwościami... , ale jakoś funkcjonujemy.
  • kalanitka 03.02.12, 19:13
    U nas wczoraj wieczorkiem było -30 a rano -27. Jak szłam rano do autobusu (śmieją się ze mnie bo to niebywałe) jakoś tak osiedle było wyludnione, co któryś samochód odpalany na różne sposoby. Młodzież ma "udane" ferie w domu wink Za moich szkolnych czasów biegało się na górkę, na łyżwy przy takich temperaturach ech ile razy ręce i policzki miałam odmrożone brrrrrrrrr i fajnie było smile
    U mnie w domciu ciepło, w pracy też (cóż tylko wody ciepłej nie mamy bo coś w piecu siadło) - chodzą tylko te dzieciaki, których rodzice już nie mają wyjścia. Najbardziej mnie martwią te awarie rur tu i ówdzie na osiedlach, bo bez ogrzewania i wody oj kiepsko by było.
    Aby do wiosny wink

    --
    Wszelkie niezadowolenie z tego, czego nam brak płynie z braku wdzięczności za to, co posiadamy. D.Defoe
  • bachula_gr 04.02.12, 08:12
    leje i leje...
    Mam tylko nadzieje, ze z powodu lutowych opadow deszczu znowu nie zamkna szkol!!!
  • bebiak 04.02.12, 14:29
    Skoro sobota no to pospałam: właśnie piję moją dla mnie poranną kawę i donoszę, że za oknem -14 i bardzo, bardzo słonecznie. Zaraz rozpracuję moją sobotnią Gazetkę Wyborczą dostarczoną przez węża_nie_węża, a widzę, że sporo materiału o Wisławie Szymborskiej i ogólnie będę się w ciepełku domowym byczyćsmile
    To tygryski lubią!
  • bebiak 05.02.12, 21:12
    Słonecznie, nadal ale i -15... I jakoś tak.. poczułam zew!
    Nagle zupełnie!
    Poszłam nad Wisłę zobaczyć czy jest kra: była! W zasadzie to nie kra tylko to drugie... ach, nigdy nazwy nie pamiętamsad Trudno!
    Widziałam chyba niepoważnych ludzi, którzy po zamarzniętej Wiśle chodzili, a jedna dziewczyna nawet na łyżwach jeździła... Dla mnie ryzykowne, ale to nie moje życie.
    Zimno było jak licho bo wiatr wiał mimo stosownego ubranka zmarzłam jak licho ale wiecie co?
    Nie żałuję, żem polazła!
    Tu, na naszym warszawskim fotoforum możecie sobie obejrzeć trzy moje fotki:
    Wisły i tego czegoś, co to krą nie jest:
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,746,128091160,133064786.html
    Dziewczyny na łyżwach:
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,746,132398377,133064753.html
    Pana z aparatem z serii: "Ludzie zdjęcia robią":
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,746,57741806,133064670.html
    Ja swoje zdjęcia robiłam chodząc po Moście Poniatowskiegosmile

  • izka7790 07.02.12, 12:07
    A u Nas dzisiaj znośnie, nawet słoneczko się pokazało, ale za to wczoraj...
    brak prądu, brak neta a wiatr nie wiem jaką miał siłę ale
    pierwszy raz mi się zdarzyło żeby mnie podmuchy
    przewracały. Dzisiejszego ranka chodziłam po okolicy i zbierałam swoje manele,
    które wyleciały z balkonów i zmywałam taras z warstwy mokrego piachu, którego przywiało
    tam wczoraj wieczorem.
    W nocy zaś mieliśmy wspaniałą burzę z hektolitrami wody, które tworzyły łady basenik na podwórku smile
  • bachula_gr 07.02.12, 13:23
    U nas tez wczoraj z nienacka zaczelo sypac i wiac (5 w skali B.), dzis nadal- krajobraz po burzy snieznej. Zawieszony calkowicie ruch kolowy, po raz pierwszy pozamykane banki, poczta etc
    Szkoly oczywiscie tez ale tu akurat nie bylo wyjscia- wiekszosc nauczycieli dojezdza z wlk miasta a autostrada nadal nieczynna.

    Domy oblepione sniegiem...jak na cieple kraje przystalo wink))))))))

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ac/ag/druh/s5aSBqWzmqz3ovrW5B.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ac/ag/druh/Kh0rpZCbCfcjBb6ikB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ac/ag/druh/TxIhRgJmQvkM1j0h4B.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ac/ag/druh/mwamGtIbtyf1NCKd4B.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ac/ag/druh/04iJSAyEQ38pr1GKZB.jpg
  • ana_mama_patrycji 07.02.12, 13:36
    Ale czad !!!!!!!!!!!!!!! Przestaje narzekać na odwalanie śniegu smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/82doj44jpcrgsco9.png
  • jagienkaaa86 07.02.12, 14:24
    To na prawdę Grecja??? w Katerini tylko deszcz ze śniegiem, taka paćka i chlapa absolutna.
  • bachula_gr 07.02.12, 14:48
    jagienkaaa86 napisała:

    > To na prawdę Grecja??? w Katerini tylko deszcz ze śniegiem, taka paćka i chlapa
    > absolutna.

    Ano. Grecja krajem wielu niespodzianek jest.
    A w nocy bylo jeszcze tak spokojnie, wrecz sennie i bialo.....
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ac/ag/druh/mYDdlJhsxj3gKsYmWB.jpg

  • mamalal-ka 07.02.12, 16:20
    Baśka przepięknie choć odwalania śniegu rzeczywiście nie zazdroszczę !
    ..a u nas leje i leje nawet z dzieciakiem na spacer iść nie można !
  • ana_mama_patrycji 07.02.12, 19:18
    www.tvnmeteo.pl/informacje/swiat,27/po-sniezycach-ulewne-deszcze-w-grecji-stan-kleski-zywiolowej,34831,1,0.html
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/82doj44jpcrgsco9.png
  • bebiak 07.02.12, 21:09
    A nie, nie, nie: to ja już wolę nasze mrozy i słońce!
    Przynajmniej suchą nogą człowiek chodzi a nie po jakiejś brei, w którą w takim mieście jak moje śnieg zamienia się biegiem.
    A może lepiej będzie, bo dziś jakby ciepłej bylo: rano TYLKO -12 a teraz -9..
    Toż to wiosna chyba jakaś!!!!
  • bebiak 07.02.12, 21:11
    Zapomniałam napisać:
    na tych fotkach zima piękna jest... Przepiękna!
    .. ale niech tu taka nie śmie przyjść!
  • penteli 07.02.12, 21:58
    Ochhh....jakbyście widziały, jak ja wczoraj wracałam do domu w okolicach godziny 20-tej... Dobrze, że miałam kalosze przez przypadek ale zupełnie nie nadające się wizualnie do chodzenia po ulicach, i miałam na sobie też nowe spodnie. Mniejsza o spodnie. Rzeka, tzn. taka na ulicy, chciała mnie porwać i wlazła mi do kaloszy, potem dopadłam autobus, który już ruszył z przystanku, ale się zatrzymał na światłach, ale Dobry Pan otwarł drzwi! Wow... no to super szczęśliwa i mokra do naskórka jadę. Jadę i jadę już jakieś 3 min., autobus staje. Jakieś krzyki przed nim, woda kapie z dachu autobusu, ale dobrze jest, przecież pojedzie dalej. Okazało się, że wiatr powalił drzewo, które spadło na kable i nie dało się przejechać. Tzn. auta osobowe mogły, bo kable nie spadły całkiem na ziemię tylko wisiały ukośnie nad jezdnią, ale autobus nie dałby rady. Rzecz się działa zaraz za skrzyżowaniem, miejsce akcji - granice Halandri z Vrilissia. Uliczki wąskie i jednokierunkowe, autobus całkiem spory, a za nim - kilkanaście przynajmniej samochodów. Ze wszystkich stron. Krzyki, trąbienie, burza, woda, kalosze brązowe i w kratkę a ja z granatowymi dodatkami. Czort z tym. Autobus kwadrans cofał po kilka centymetrów, aż w końcu zawrócił i pojechał inną drogą. Dotarłam po niemal godzinie, na piechotę szłabym mniej więcej tyle samo. Obawiałam się jakiegoś kataklizmu do pary w mieszkaniu, ale mi się tym razem udało. Zgroza. Brakowało tylko w tym wszystkim kontrolera biletów, całkiem suchego i w letnim, lnianym garniturze. Takiego od Bułhakowa, co trochę zboczyłby ze swojej bajki. Muszę przyznać, że burza była z tych, co robią wrażenie. Dobrze jest. Pozdrawiam.
  • bachula_gr 10.02.12, 15:09
    I znowu zaczyna sypac....a dzis do 5 rano sluzby miejskie wywozily ciezarowkami snieg za miasto. Syzyfowa robota normalnie wink

    Tymczasem polecam...kawe po grecku:
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ac/ag/druh/BpGzEeTrlIkkPOgTJB.jpg

    a i cale szczescie, ze wynalzeiono komorki bo wyprawa do budki telefonicznej moze byc nielada wyzwaniem...w cieplych krajach wink
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ac/ag/druh/nPYxpoRUb0arvHsFQB.jpg
  • morita11 11.02.12, 11:12
    Basia u nas jak 5 wieje to sie mowi, ze nie bedzie wiatru tongue_out

    Zdjecia boskie!
    --
    PansionMarmaras-MYKONOS

    http://www.cosgan.de/images/midi/frech/g040.gif
  • bebiak 11.02.12, 21:55
    .. i słońce na dodatek to dlaczego nie?
    Toż to przy naszych tegorocznych temperaturach wiosna prawiewink
    Jezioro w moim Parku Skaryszewskim było zamarznięte całkowicie i ludzie chodzili po nim bez problemów - nie pochwalam, nie praktykuję, choć jak chodziłam do podstawówki też tak robiłam.
    Wciąż nie mamy dużo śniegu w Warszawie (hurra!), ale sążnisty mróz już chyba od miesiąca się utrzymuje, przy czym u nas wcale go tak dużo nie ma (max. to chyba - 22): na południu jakaś masakra a i w okolicach Suwałk chyba też. Znowu straszą ekstremalnie zimną nocą a liczba osób, które zginęły w pożarach domów jest zatrważająca. Minionej nocy, tylko minionej nocy zginęło w Polsce aż 9 osób - to ofiary pożarów powstałych od ogrzewania pomieszczeń wadliwymi i nieodpowiednimi piecykamisad

    Na zdjęciach: tak toczyło się dziś życie na zamarzniętym jeziorze w naszym Parku Skaryszewskim (Paderewskiego)



    http://img854.imageshack.us/img854/7458/pieskiaa.jpg




    http://img3.imageshack.us/img3/5491/img9964aa.jpg



    http://img845.imageshack.us/img845/7089/img9972aa.jpg




  • ana_mama_patrycji 12.02.12, 17:51
    Zgadza sie na południu mrozowa masakra dziś rano -31.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/82doj44jpcrgsco9.png
  • bebiak 14.02.12, 10:13
    Słuchajcie: szok!!!
    Po tych wszystkich wieeelu dłuuuugich mroźnych okropniście dniach - dziś jak wychodziłam było tylko -2smile
    Czyżby to oznaczało koniec zimy!
    Zjadłam po drodze ciastko i nie zakładałam rękawiczek: czy wiecie, że było mi ciepło w łapki?
    Już znowu chodzę z gołą głową - hurrrraaa! Wiosna, wiosna przyszła do Warszawy!
    Tych -2 zupełnie się nie czuje jako zimna! smile smile smile

    Wiosno trwaj!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.