Dodaj do ulubionych

mowicie po grecku?

15.03.06, 00:14
tak z ciekawosci? mowicie po grecku? ile czasu wam zajela nauka?chodzice do
szkol, czy tak z was male samouki?
ja juz zanam grecki w stopniu komunikatywnym, a uczylam sie sama, zajelo mi
to kilka miesiecy. mysle, ze to jezyk trudny do nauki, te ich akcenty, kazdy
w innym miejscu. potrafie czytac(powoli)wink i mysle,ze z pisaniem to dopiero
bedzie zabawa. pisalyscie gdzies,ze pomagacie swoim dzieciom w nauce, ja na
razie jakos tego nie widze, ale do dzieci jeszcze dluga droga przedemna wiec
poczekamy-zobaczymy.
Edytor zaawansowany
  • pawelek1911 15.03.06, 00:40
    Na początku sama w każdy możliwy sposób,ale później zaczęła mnie denerwować
    właśnie nieumiejętność pisania i udałam się na kursy.Potem korepetycje i
    egzamin na uniwersytecie w Atenach.Teraz choć nie tak intensywnie,ale
    przygotowuję się do D-poziomu.Trochę to trwało.Szkoda,że nie od razu mogłam
    pójść na takie kursy-trzeba było mieć zalegalizowany pobyt-i wiele błędów
    weszło w nawyk i trudno z nimi było walczyć.
  • flisvos 15.03.06, 00:44
    widzisz u mnie jest ten problem, ze mieszkam na Korfu a tu nie ma zadnych kursow
    (z tego co sie orjetuje), a o wyjezdzie do stolicy nie ma mowy, no chyba,ze na
    zakupy wink
    ale ci zazdroszcze,a swoja droga to gratulacje!!!
  • pawelek1911 15.03.06, 00:57
    Za to mieszkasz na pięknej Kierkirce,a języka jeśli tylko będziesz wytrwała i
    tak się nauczysz.To ja zazdroszczę Korfu.Byłam tylko raz(niestety).Jest
    cudownie.
  • annielika 15.03.06, 00:57
    eh, ja sie ucze od 6 miesiecy. juz wiele rozumiem, o czym gdzies nawet pisalam.
    ale z mowieniem to jeszcze troszke, dalam sobie rok na opanowanie jezyka, wiec
    bedzie ok. przygotowywuje sie do poziomu b, a w wakacje dalej bede trenowac zeby
    c zdac. ucze sie na hau, wiec wszystkiego razem, czytania pisania...

    aga
  • pawelek1911 15.03.06, 01:03
    Dziewczyny,co wy spania nie macie?Przecież u was już druga.U mnie spokojnie
    dopiero pierwsza.
  • flisvos 15.03.06, 01:29
    ja tak zawsze po nocy siedze. ukochany spi(troche chrapie)wink wiec co mam robic,
    za miesiac zacznie sie praca, a wtedy juz nie bedzie czasu na nic!
    pozdrawiam
  • ewka2004 15.03.06, 08:58
    Ja mieszkam w Grecji dopiero od 5 miesiecy, wiec jeszcze nie moge sie pochwalic
    znajomoscia tego jezyka. Nauczycielka przychodzi do mnie 2 razy w tygodniu i
    probuje mi cos naklasc do glowy. Niestety nie mowi po angielsku, ani w zadnym
    innym jezyku oprocz greckiego, wytlumaczenie mi czegokolwiek jest bolesne i
    czasochlonne. Ale coz, to taka specjalna metoda wrzucania uczniow na gleboka
    wode. Nawet podrecznik jest tylko po grecku...
    Do tej pory wydawalo mi sie ze grecki jest w miare prosty, po prostu trzeba
    przysiasc i wkuc.
    Wczoraj wieczorem dokonalam przelomowego odkrycia. Pozyczylam od znajomego
    podrecznik do gramatyki greckiej napisany po angielsku. Zaczelam czytac, i juz
    nic nie jest takie proste. Rzeczowniki konczace sie na -s, wcale nie musza byc
    rodzaju meskiego, konczace sie na -a moga byc meskie, itd. Zalamalam sie
    kompletnie. Wszystko mi sie pomieszalo i nie wiem co dalej.
    Poza tym ciagle jeszcze ucze sie wegierskiego, wiec wszystko mi sie miesza.
    No i slyszalam ze najlepiej uczyc sie jezyka majac partnera mowiacego w danym
    jezyku. A moj maloznek Grekiem nie jest....
    --
    Ewa (corka,10.2002, ML:gr, ml:pol(mama)-weg(tata)-ang(@home)
  • annielika 15.03.06, 11:39
    mysle ze grecki partner jest dobra pomoca w greckim, ale nie mysle ze niezbedna.
    ulatwia zycie, powiedzmy, ale mozna sie nauczyc i bez niego. moj poprawia moja
    wymowe, ale gramatyki mi nie wytlumaczy tak jak nauczycielka. gdzie mieszkasz
    ewka2004? kiedys mialam znajomych z wegier, probowalam powtarzac slowa
    wegierskie, ale nawet nie potrafilam ich wymowic, czy to najprawde taki ciezki
    jezyk jak mi sie wydaje?

    pozdr.
  • ewka2004 16.03.06, 14:36
    Wegierski nie jest az tak trudny jak by sie mogly wydawac. Faktycznie wymowa
    sprawia klopoty, maja takie literki jak u, o, z roznymi przecinakmi i
    kropeczkami na gorze (niektore podobne do niemieckich). Poprawna wymowa tego
    sprawia mi klopoty, ale nie wieksze niz poprawne francuskie R. Gramatyka tez
    niezbyt trudna, po prostu trzeba przysiasc i tyle. Macie racje ze slowa nie sa
    zbyt podobne do innych, trzeba sie wszystkiego uczyc od nowa. Dlatego grecki
    idzie mi szybciej. A z drugiej strony w wegierskim obowiazuje ten sam alfabet
    co w polskim. Naturalnie jesli nie liczyc "s" i "sz" ktore dzial na odwot niz u
    nas.
    Wiec jakos musze sobie radzic jednoczesnie i z greckim i z wegierskim.
    Pozostaje sie cieszyc ze moj maz nie jest Chinczykiem wink))
    --
    Ewa (corka,10.2002, ML:gr, ml:pol(mama)-weg(tata)-ang(@home)
  • olna 15.03.06, 11:52
    Ewka,poszukaj podrecznika Malgorzaty Borowskiej"Barbajorgos"-ksiazka do nauki
    nowogreckiego.Powinien byc dostepny w ksiegarni internet.www.wiedza.pl
    Jest calkiem sensowny a gramatyka wytlumaczona tez niezle.
    Podziwiam,ze uczysz sie wegierskiego.Dla mnie ten jezyk wydaje sie kosmicznie
    trudny i niepodobny do zadnego innego ale to pewnie takie wrazenie po bardzo
    krotkim pobycie na Wegrzechsmile

    A wracajac do tematu to jestem kompletnym samoukiem,bardziej z osluchania bo z
    mezem mowimy jednak tylko po polsku.Ortografie szlifuje na wlasna reke i z
    synem a gramatyke juz jakos przyswoilam.Na kursy sie wybieram ale wlasciwie
    tylko po papierek bo bedzie mi potrzebny do pelnej nostryfikacji.Ale dopiero
    wtedy jak bede mogla znalezc opieke nad dziecmi.
  • pawelek1911 15.03.06, 12:31
    masz rację olna,węgierski rzeczywiście jest niepodobny do żadnego innego
    języka europejskiego.dlaczego?należy do innej rodziny języków niż prawie
    wszystkie europejskie.ta większość to rodz.indoeuropejska,a węgierski i
    np.fiński,estoński to rodz.ugrofińska.

    warto też korzystać z Małej gramatyki nowogreckiej Manolisa A.Triandafillidisa
    w tłumaczeniu I.Szelągiewicz-Ellenikos,A.Maciejewskiej.Kupiłam ją w greckiej
    księgarni-została przetłumaczona na wiele języków.

    pozdr.
  • annielika 15.03.06, 13:01
    barbajorgosa widzialam rowniez w ksiagarni polskiej przy kosciele. slowniki tez
    byly... a wlasnie, jesli o slownikach mowa... czy macie jakis dobry
    grecko-polski slownik? ten bialy z niebieskimi literami nie wydaje mi sie dobry,
    co i rusz to brakuje jakis slow! czy istnieje jakis inny, czy musze raczej
    przymierzyc sie do grecko-angielskiego?

    pozdr.
  • pawelek1911 15.03.06, 13:24
    z tego co wiem,to słownik z Wiedzy Powszechnej jest jedynym pol.-gr.z nowości-
    są rozmówki Bzinkowskiego(nie miałam jeszcze w ręce),ale to zawsze tylko
    rozmówki.
  • annielika 15.03.06, 13:35
    ha, wiec nie pozostaje mi nic innego jak tylko usmiechnac sie do gr-ang! no coz,
    jezyk nie jest nazbyt popularny. zaczepie jeszcze o szwedzki, ten jezyk tez nie
    jest uzywany przez wieksza liczbe ludzi, a slownik jest fantastyczny!! moze ktos
    za jakis czas stworzy cos lepszego...

    a, pawelek1911, co studiujesz?

    pozdr.
  • pawelek1911 15.03.06, 14:44
    szczegóły w skrzynce gazety
  • annielika 15.03.06, 13:03
    a wlasnie olna, piszesz o nostryfikacji... czyli jesli mam dyplom uczelni, to
    musze go tutaj przetlumaczyc, i gdzies tam sie udac by mi go uznali... ale
    potrzebuje tez papierek na znajomosc greckiego??

  • grazyna0501 15.03.06, 15:05
    dziewczyny, jesli o dyplom chodzi to nostryfikacje przeprowadza ΔΟΑΤΑΠ. jesli w
    twojej miejscowosci nie ma (a jest w atenach i w salonikach z tego co wiem i to
    na tyle) to idz do ΚΕΠ- informacji na temat tego co i jak udzielaja. trzeba
    calej sterty papierow, wlacznie z matura podsteplowana z polskim MSZ, lista
    wszystkich zdanych na studiach przedmiotow itd. i do tego chyba 120 euro na
    dziendobry. egzaminu z greckiego nie trzeba.
    co do nauki jezyka, to jeli ktos chce to moge przeslac barbajorgosa, ale moim
    zdaniem ksiazka jest srednio uzyteczna. lepsze sa ksiazeczki dla dzieci i
    gazety. ja zdalam poziom D po niecalych dwoch latach pobytu i bez zadnego
    kursu- egzamin naprawde nie jest trudny- moga sie pojawiac poszczegolne
    cwiczenia ktore wydaja sie trudne, ale ogolnie na bledy ortograficzne uwagi nie
    zwracaja i generalnie malo sie czepiaja. dodam dla wyjasnienia, ze pisac
    poprawnie nie umiem- co zdanie to ze trzy bledy co najmniej... a egzamin zdalam
    w maju 2005... wstyd wiem, ale zaciecia do nauki ortografii nie mam.
    pozdrawiam i zycze milej nauki
    grazyna
  • grazyna0501 15.03.06, 15:12
    zapomnialam jeszcze dodac, ze zlozenie tych wszystkich papierkow, wcale nie
    oznacza nostryfinacji... po co najmniej 6 miesiacach (ale moze byc tez po
    latach) otrzymasz odpowiedz z lista przedmiotow, ktore musisz zdac (zaleznie od
    tego z jakiego uniwersytetu i wydzialu masz dyplom no i widzimisie urzednika).
    g
  • flisvos 15.03.06, 18:11
    znalazlam forum o nauce greckiego, ale powiem wam,ze nie przypadlo mi do gustu,
    jakas tam dziwna atmosfera panuje, nie to co u nas smile

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12031
    zamieszczamadres jakby ktos chcial zobaczyc
    sorry, ale nie wiem jak trzeba zrobic zeby link byl aktywny
  • annielika 15.03.06, 18:52
    tez tam bylam i masz racje, ze atmosfera conajmniej dziwna. a link dziala dzialasmile
  • agniecha313 15.03.06, 20:39
    Nie mieszkam w Grecji ale mowie po grecku bardzo dobrze,tak mowia grecy.W domu
    rozmawiamy po grecku ,a do sklepu czesto przychodza Grecy i jak mowie ze jestem
    Polka to trudno im w to uwierzyc.A nauka mi zajela 3 miesiace,jestem
    samoukiem,nigdy nie mialam zadnego podrecznika do greckiego.Poprostu
    przebywalam w towarzystwie grekow.Moj maz Dimitrios tez wiele mi pomogl w nauce.
  • olna 15.03.06, 20:41
    Do tego co grazyna napisala o nostryfikacji musze dodac,ze nie kazdy przedmiot
    rozpatruje sie tak samo.Ani moj maz nie mial egzaminu ani ja nie bede miala ale
    zaswiadczenie o znajomosci jezyka jest podobno bardzo wskazane(inaczej moga cie
    wyslac na egzamin panstwowy-wszystko zalezy od widzimisie urzedasa)Teoretycznie
    jak zlozysz wszystkie potrzebne papierki to powinno potrwac pol roku.Jak w
    praktyce-to sie okaze.Z Polski koniecznie trzeba miec karte przebiegu studiow,
    dyplom,mature-wszystko z pieczatka Apostille z MSZ.Dodatkowo wszelkie inne
    zaswiadczenia typu,ze program studiow jest zgodny z unijnym,przynaleznosc do
    polskiej izby zawodowej,itp po grecku lub angielsku.Nie wiem czy karta adia
    paramoni jest konieczna,ja dolaczalam ale to glownie ze wzgledu na niesamowity
    balagan jaki powstal w naszych dokumentach.
    No i jeszcze jedno dziewczyny.Patrzcie tu kazdemu urzednikowi na
    rece.Wystarczy,ze przekreci jedna literke w nazwisku(a polskie czasem sa dosc
    trudne dla nich),nazwie miejscowosci itp a przez kilka lat bedziecie to
    odkrecac.
  • pawelek1911 15.03.06, 21:40
    napisz proszę,gdzie zdawałaś D poziom
  • grazyna0501 15.03.06, 22:16
    na uniwersytecie w salonikach, w szkole nowogreckiego- tam sie skalda podanie i
    oplaca egzamin. fizycznie egzamin odbywal sie w instytucie francuskim, nie
    wiedziec czemu... jakos w marcu uplywa termin skladania wnioskow- ale nie wiem
    dokladnie ktorego.
    powodzenia,
    g
  • pawelek1911 15.03.06, 22:33
    dziękuję za informację i pozdrawiam.
  • annielika 15.03.06, 22:57
    termin uplywa tutaj 21 marca, d kosztuje jakies 75 euro.

    pozdr.
  • olna 17.03.06, 15:33
    Moglabys napisac cos wiecej o tym egzaminie?Z jakich pomocy korzystalas,czego
    wymagaja itp
  • pawelek1911 17.03.06, 15:50
    też bardzo proszę o informacje
  • grazyna0501 17.03.06, 22:04
    dziewczyny, kentro ellhnikhs glvssas wydalo egzaminy z poprzednich lat w formie
    ksiazeczek+ kaset z tekstem do sluchania- czesc cwiczen jest do uzupelnienia ze
    sluchu. zakupilam materialy dla 3 i 4 poziomow i czesc z nich przerobilam. nie
    wiem czy warto je kupowac- sa dosc drogie- 10 zeszycikow z cwiczeniami i
    odpowiedziami oraz tematami wypracowan+ 10 kaset -tasm magnetofonowych, ktorych
    nie mialam na czym odtworzyc... okolo 100 euro- nie pamietam dokladnie. jakby co
    to moge udostepnic te ktore mam, tylko chcialabym je potem odzyskac- moze
    jeszcze komus sie do czegos przydadza. jakby co to ktorejs z was moge przeslac-
    moze np sobie zrobic kopie i podac dalej, jesli chetnych byloby wiecej.
    pozdrawiam serdecznie z deszczowej kozani,
    grazyna
  • katerinaki 17.03.06, 22:35
    ja uczylam sie w szkole nowogreckiego dla cudzoziemcow przy Uniwersytecie w
    Salonikach. Zarowno na kursie miesiecznym ( organizowane w lutym i sierpniu)
    jak i na kursie rocznym i szczerze mowiac to ten miesieczny niezaduzo daje. To
    jest takie "lizniecie" jezyka, osfojenie sie znim. Przede wszystkim grupy sa b.
    liczne - ok. 25 osob i wiecej i czasami polowe zajec poswiecalismy na
    sprawdzenie jakis cwiczen itp. I pomimo, ze kurs jest bardzo intensywny -
    codziennie po 4 - 5 godzin, to jednak nie da sie w miesiac opanowac
    wszystkiego. Co innego kurs: roczny pazdziernik - maj( niestety juz go niema,
    na jego miesce wprowadzili 2 trzymiesieczne). Tam przychodzisz nieznajac
    zupelnie jezyka i konczysz z dobra lub b. dobra znajomoscia. Mozna wybrac
    wersje bardziej(codziennie) lub mniej( 2 razy w tygodniu) intensywna, w
    zaleznosci jakim czasem dysponujesz. Konczy sie go egzaminem, ale upowaznia Cie
    on tylko do studiowania na Uniwersytecie. Do pracy czy nostryfikacji potrzebny
    jest egzamin o jakim pisaly wczesnie dziewczyny.
    A pozatym jestem tu u Was nowa, od jakiegos czasu czytam to forum, ale dopiero
    teraz odwazylam sie cos napisac. Mieszkam w Salonikach juz od ladnych paru lat.
    Mam dwojke dzieci.
    kasia
  • grazyna0501 17.03.06, 23:03
    witamy na forum. jak ci sie podoba mieszkanie w salonikach? w jakim wieku sa
    twoje dzieci?
    grazyna
  • olna 18.03.06, 15:22
    witaj,wreszcie ktos sie z Salonik odezwal,juz sie zastanawialam dlaczego nas tu
    tak malo.W ktorej dzielnicy mieszkasz?
  • olna 18.03.06, 15:27
    Mnie najbardziej chodzi o tematy wypracowan.Masz moze mozliwosc ich
    przeskanowania?
    Serdecznie pozdrawiam,u nas tez deszczowo
  • grazyna0501 18.03.06, 16:06
    ok, postaram sie.
    grazyna
  • katerinaki 19.03.06, 22:29
    Moje dzieci w czerwcu skoncza 4 lata - tak, mam blizniaki, dwoch chlopakow -
    Pawel i Jorgos. A mieszkam w samym centrum Salonik, co ma swoje dobrestrony -
    wszedzie blisko, ale niestety i te nienajlepsze - potrzbujemy codziennie ok. 45
    min, zeby znalezc parkingsad(((
    Jesli chodzi o mieszkanie w Salonikach, to po prawie 6 latach, zdazylam sie juz
    do wszystkiego przyzwyczaic. Ale generalnie lubie to miasto.
    kasia
  • koxanaki 16.10.06, 09:34
    Dziewczyny podłamałam się. Uczę się greckiego, żeby nie być bezradna jak już
    pojadę na Kretę. Jednak po sobotnich zajęcia...załamka. Zawsze podejrzewałam,
    że talentu do języków nie mam, angielski to po prostu łatwy język więc lata
    nauki z nim przyniosły jako taki efekt, ale grecki... żyłam w przekonaniu, że
    jak terner piłkarski się nauczył (oczywiscie nazwiska nie pamiętam, wiem tylko,
    że Polak, że trenował Greków i nazwisko krótkie ma), to co? to ja się nie
    nauczę?! ...ale w sobotę moja prywatna nauczycielka dała mi czytanka do
    przeczytania. Wydukałam, bo i to owszem potrafię. Dumna, że połowę tekstu
    zrozumiałam sama z siebie. I wtedy Olimpia mówi a teraz czytamy jeszcze raz z
    prawidłowymi akcentami. Czytałam czytankę cztery razy za każdym razem robiąc
    błędy w tych samych miejscach!!! Na dodatek słuchu nie mam i jak nie widzę
    tekstu to Olimpia powtarza trzy razy, ja wpatrzona w nią jak cielę we wrota i
    nic sad((
    zrobiłam sobie na pocieszenie ciasta marchewkowego annieliki, ale nie z masą
    serowa tylko z serem mascarpone - pychota, ale nie pomógł sad((
  • annielika 16.10.06, 11:24
    Na poczatku jest ciezko. Mi z czytaniem szlo caly czas opornie, wszyscy na
    kursie przechodzili tekst szybko, a ja dukalam dukalam i dukalam. Ale to jest
    tak na poczatku, kwestia praktyki. Nawet akcenty zalapiesz, zobaczysz! A
    najbardziej, jak bedziesz slyszala, jak mowia juz w Grecji.


    --
    Polki w Grecji
  • bob75rob1 16.10.06, 11:28
    Ten Pan to trener Gmoch. Szczerze Go podziwiam, że się nauczył, bo ma nazwijmy
    to nietypową budowę dolnej szczęki (wysunięta przed górną).
    My dajemy sobie zimę na opanowanie komunikatywne języka. Zdecydowanie więcej
    rozumiemy niż jesteśmy w stanie z siebie wykrztusić, ale to jest normalne w
    każdym języku. A Grecy przychodzą do kafenionu i się pytają czy już mówimy po
    grecku, bo chcieliby sie więcej dowiedzić o nas, naszym kraju, itd. Szczególnie
    Ci starsi, bo Bartek ma kilka wielbicielek (średnia wieku 70), a ja paru
    adoratorów (średnia wieku 75 lat).
    --
    Cafe Vafe
  • koxanaki 16.10.06, 11:58
    Dziękuję dziewczyny za wsparcie. Trzeba mi po prostu zakasać rękawy, to wiem,
    ale jak się trochę poużalałam i ponarzekałam, to mi ulżyło i z tym większa
    energią będę próbowała dorównać Panu Gmochowi.
    Gosiu rozbawiłaś mnie smile Czy Bartek nie jest zazdrosny? bo wiesz 70-latki to
    mają jeszcze zielono w głowie, ale 75-latkowie są bardziej stateczni i mogą
    mieć poważniejsze zamiary wink))
  • flisvos 16.10.06, 12:09
    koxanaki bedzie dobrze, zobaczysz na wszystko przyjdzie czas smile
    jeszcze bedzies smigac po grecku
    --
    Polki w Grecji
  • bob75rob1 16.10.06, 14:06
    To raczej ja mogę być zazdrosna, bo jedna "babcia" podstawia się za każdym
    razem, gdy Bartek myje samochód, pytając, czy ją też może umyć wink Podczas
    wakacji przyjechał Bartka młodszy brat i pewnego razu wspólnie myli samochód
    (był upał, więc byli bez koszulek), "babcia" wyglądała jakby to był jej
    najszczęśliwszy dzień. Co do moich adoratorów, to jeden szuka żony (koniecznie
    z Polski lub Rosji) i ja mam mu w tym pomóc (!) lub mogę to być ja, jeśli się
    zdecyduję.
    --
    Cafe Vafe
  • sylwialew 16.10.06, 13:49
    Wszystko przyjdzie z czasem nie martw sie
    --
    Polki w Grecji
  • nagare 17.10.06, 14:12
    Dziewczyny ja sobie czytam to co piszecie i się uśmiecham. Trzy błędy w pisowni
    greckiej? Ja jestem na etapie, że rozszyfrowuję jeszcze te ichniejsze literki.
    Kupiłam sobie taką sprytną płytę z szybkim kursem greckiego dla turystów.
    Przesłuchałam raz i odrazu się załamałam. Po dwóch kolejnych razach
    stwierdziłam, że może jakieś pojedyncze słowa da radę. Z każdym razem jest już
    lepiej ale do sklecenia zdania to mi jeszcze hoooo hoooo. Na razie liczę do
    100, znam dni tygodnia, miesiące jakieś podstawowe zwroty i już jestem bardzo z
    siebie zadowolona =))) Daje sobie szansę, biorę pod uwagę, że "Grecki w
    weekend" to chyba jest opcja tylko dla cyborgów smile
    Pocieszam się jednak, że jak mi ukochany przeczytał kawałek Polskiej gazety to
    to było do niczego niepodobne smile))
    Teraz jadę do Ellady, to będę próbować się przezwyciężyć i coś odezwać po
    Greckiemu, zamiast w bezpiecznej angielszczyźnie wink
    Trzymajcie kciuki.

    --
    Liga rządzi! Liga radzi! Liga nigdy Cię nie zdradzi!
  • koukla 31.10.06, 14:29
    Nie mowie rewelacyjnie, ale staram sie. Zdaje sobie sprawe z moich brakow, bo
    najpierw uczylam sie "ze sluchu", a potem dopiero zaczelam sobie przyswajac
    gramatyke. Najwiecej daly mi rozmowy z moim facetem, jego rodzina i znajomymi,
    tym bardziej ze czesc z tych osob nie zna angielskiego, wiec chcac nie chcac
    zaczelam rozumiec a potem mowic.Zajelo mi to prawie 3 trzy lata a i tak jeszcze
    nie opanowalam biegle tego jezyka. Mimo to nie zniechecam sie. Jak juz ktos tu
    napisal na wszystko trzeba czasu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka