Dodaj do ulubionych

Ślub a wyznanie

08.11.06, 15:19
Dziewczyny, wybaczcie jeśli był taki wątek (ale szukałam i jakoś nie
wyszukało mi nic...) ale nurtuje mnie jedna rzecz a mianowicie wyznanie.
Część z Was wyszła już za mąż, za Greka, część wyjdzie - wiem, że to
delikatna sprawa ale to raczej chyba rzadko spotykane aby się spotkał Grek z
Polką i byli tego samego wyznania.
A z drugiej strony i Grecki, i nasz naród kwestię religii traktuje bardzo
poważnie ( a na pewno starsze pokolenia).
Jak to było z Wami? Zmieniłyście wyznanie? Wybaczcie nie znam się na
zawiłościach Kościelnych i nie wiem czy jest możliwy ślub kościelny jeśli
małżonkowie są różnych wyznań?
Czy w Grecji jest też takie przekonanie, że "ślub cywilny" to nie ślub?

--
Nagarowy Zapiskowy Zakatek do
odwiedzania!<br>
Polki w Grecji
Obserwuj wątek
    • flisvos Re: Ślub a wyznanie 08.11.06, 16:08
      wlasnie dzis chcialam zalozyc taki watek, po naszym wczorajszym spotkaniu z
      panem ktory pomaga w katolickim kosciele tu na corfu juz wiem, ze musimy miec
      dwa sluby i to w ten sam dzien. najpierw w kosciele katolickim pozniej w
      normalnym greckim. a juz myslalam, ze bedzie tak pieknie, jak dla mnie to mi
      sie na dzien dzisiejszy odechcialo jakiegokolwiek slubu. nic poczekamy
      zobaczymy mamy jeszce sporo czasu. a dodam, ze oczywiscie jestesmy innych
      wyznan.
      --
      Polki w Grecji
    • koxanaki Re: Ślub a wyznanie 08.11.06, 16:14
      naprawdę dwa śluby są konieczne??? tak trzeba czy to jest Wasza chęć? Czy może
      ta konieczność wynika z tego żeby ślub był "ważny" w obydwu wyznaniach czy z
      innego powodu? Flis, napisz proszę dlaczego dwa, bom ciekawa niemożebnie smile
      --
      Polki w Grecji
    • dytka7 Re: Ślub a wyznanie 08.11.06, 17:05
      Ja mialam slub cywilny w polsce ,koscielny w grecji oczywiscie w ich
      obrzadku ,a kierowalam sie tym przez wzglad na dzieci.Pozwolenie na slub
      dostalismy bez problemu od odpowiednika naszego biskupa,wystarczylo ze
      dostarczylismy moj akt chrztu,bo tutaj najwazniejsze jest zeby byc
      ochrzczonym.Jako ciekawostke dodam ,ze w polsce chcac brac slub
      koscielny ,ksiadz zazyczyl sobie od mojego meza zeby zmienil wyznanie,co mnie
      tylko zniesmaczylo..tutaj nikt odemnie tego nie wymagal.Zreszta wiecie co nie
      wazne gdzie ,nie wazne w jakim obrzadku .........trzeba poprostu miec szczescie
      i odnalezdzc swoja polowe,czego przyszlym mezatka zycze
      • flisvos Re: Ślub a wyznanie 08.11.06, 17:11
        no tak mowiac szczerze to ja sie troche podlamalam ta wczorajsza wiadomoscia o
        dwoch slubach, gotowa bylam na jeden grecki slub i juz a nie jakas bieganine
        miedzy kosciolami. jak to bedzie w praktyce nie wiem; ale u nas na wyspie
        praktykuje sie dwa sluby, moze uda nam sie zalatwic cos tak jak tobie dytka7.

        och, co ja sie martwie jeszce kilka lat a tu gdybam pol popoludniasmile
        --
        Polki w Grecji
        • nagare Re: Ślub a wyznanie 08.11.06, 17:50
          Jakie kilka lat?
          Myślałam, że to juz już smile
          Ale popatrz na to z drugiej strony! Dziewczyny zwykle się tak stersują, że nie
          pamiętają nic z ceremonii i żałują. A tu widzisz, na pierwszej się zestresujesz
          ale na drugiej! Ale na drugiej to już luz blues (nic już do stracenia, na nic
          rozmyślania czy aby na pewno powiedzieć "tak") będziesz mogła się rozkoszować
          ceremonią na całego.
          Nie każdej to dane wink
          --
          Nagarowy Zapiskowy Zakatek do
          odwiedzania!
          Polki w Grecji
          • bachula_gr Re: Ślub a wyznanie 08.11.06, 22:58
            nagare napisała:

            > Ale popatrz na to z drugiej strony! Dziewczyny zwykle się tak stersują, że
            nie pamiętają nic z ceremonii i żałują. A tu widzisz, na pierwszej się
            zestresujesz ale na drugiej! Ale na drugiej to już luz blues (nic już do
            stracenia, na nic rozmyślania czy aby na pewno powiedzieć "tak") będziesz mogła
            się rozkoszować ceremonią na całego.
            > Nie każdej to dane wink

            Pewnie, ze nie kazdej. Zwlaszcza, ze podczas greckich zaslubin malzonkowie nic
            sobie nie slubuja tylko robi to za nich pop. Nie wypowiadaja zadnego slowa a
            juz na pewno nie "TAK" czy scislej "NE" wink))))

            --
            ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
            Sofia (2002), Christina (2005)
    • jeta0 Re: Ślub a wyznanie 08.11.06, 18:46
      Flisvos napisała:
      >>musimy miec dwa sluby i to w ten sam dzien. najpierw w kosciele katolickim
      pozniej w normalnym greckim. <<

      Flis, kiedy się zmieniły obowiązujące w tej kwestii rozporządzenia?
      Jeżeli masz jakieś oficjalny wydruk, to wklej tutaj.

      Kościół rzymsko-katolicki uznaje ślub zawarty w kościele prawosławnym
      (ortodoksyjnym w Grecji).
      Potrzebne jest zaświadczenie z Polski z parafii, że nie jesteś mężatką oraz akt
      chrztu (chrzest katolicki jest uznawany przez kościół grecki).
      W Grecji nie ma odrębności kościoła i państwa, więc można zawrzeć jedynie ślub
      kościelny (a cywilny tylko wtedy, gdy ktoś sobie tego życzy, albo nie może
      zawrzeć ślubu kościelnego).
      Jeżeli któraś z Was chce tylko jeden ślub kościelny (prawosławny), to może tak
      zrobić przyjmując "chrisma" - bierzmowanie w greckim obrządku i potem zgłosić
      ślub w Polsce (Urząd Cywilny, księgi kościelne).
      Można też (jak napisała Flis)dokonać dwóch ceremonii.
      Wybór należy do Was.

      (Nagare, zadecydujecie sobie razem, co Wam najbardziej "duchowo" i nie tylko -
      odpowiadasmile, życzę wszystkiego najlepszego).

      --
      Pozdrawiam
      Jeta0
      pokój Polonia_Grecka
      • flisvos Re: Ślub a wyznanie 08.11.06, 19:48
        jeta napisalam wyzej ze te informacje mam od pana kotry pracuje przy katolickim
        kosciele na kerkirze, moze sie myli; bo tu wiekszosc par ktore zabieraja sluby
        sa one pol ang a tam przeciez inna wiara niz nasza. nie bylam sie tam
        specjalnie dowiadywac tak po prostu zgadalismy sie przypadkiem.

        ale z tego co ty piszesz zeby wzaic tylko jeden slub w greckim kosciele musisz
        przyjac ich bierzmowanie a ja nie chce bylam juz bierzmowana w moim wlasnym
        kosciele w mojej wlasniej wierze i nie zamierzam tego zmieniac.
        --
        Polki w Grecji
        • dytka7 Re: Ślub a wyznanie 09.11.06, 08:25
          > ale z tego co ty piszesz zeby wzaic tylko jeden slub w greckim kosciele
          musisz
          > przyjac ich bierzmowanie a ja nie chce bylam juz bierzmowana w moim wlasnym
          > kosciele w mojej wlasniej wierze i nie zamierzam tego zmieniac.

          bierzmowanie nie jest wymagane ,tylko akt chrztu
          pisze to z wlasnego doswiadczenia
    • koukla Re: Ślub a wyznanie 08.11.06, 18:53
      wprawdzie jeszcze nie ustalilismy daty naszego slubu ale planujemy zrobic jak
      Dytka7. Slub cywilny w Polsce i koscielny w Grecji. Pomysl 2 slubow wydal nam
      sie najbardziej rozsadny, bo nie chcemy narazac gosci, zarowno tych z greckiej
      jak i polskiej strony, na koszty podrozy i inne tego typu niedogodnosci. Nie
      kazdego stac, nie kazdy ma czas itd. Nie jestem jakas gorliwa katoliczka i nie
      ma dla mnie znaczenia czy kosciol jest prawoslawny czy katolicki.W koncu i tak
      slubujemy przed Bogiem... Zdecydowalam sie na slub w kosciele prawoslawnym bo w
      koncu w Grecji planujemy nasza przyszlosc, tu beda wychowywac sie nasze dzieci
      (jak to ladnie brzmi smile) wiec nie widze sensu w wyroznianiu sie na sile i
      upieraniu sie przy "swojej" wierze. Na szczescie moi rodzice i reszta rodziny
      sa podobnego zdania. Mam jednak wrazenie ze narod grecki dosc liberalnie
      traktuje sprawy religii w codziennym zyciu. Nie widze takiego dewotyzmu jak w
      Polsce. Pamietam jak papa ze wsi mojego wybranka stwierdzil ze niewazne czy
      katoliczka czy prawoslawna, wazne by dobra zona byla czy jakos taksmile))
    • sylwialew Re: Ślub a wyznanie 08.11.06, 21:17
      Wcale nie musisz brac dwoch slubow,jezeli sie zdecydujesz jednak na dwa to wcale
      nie musi byc w tym samym dniu.Jak kiedys pytalam polskiego ksiedza to mi
      powiedzial tak w naszej wierze slub bierzemy tylko raz wiec jak odbedzie sie
      slub ortodoxyjny to w kosciele katolickim tez jestes mezatka.ALe (nie zycze Ci
      tego hehehehe)jak chcialabys rozwod to nasz kosciol nie moze Ci dac bo nie
      bralas slubu w kosciele katolickim.I to jest jedyny powod do dwoch slubow w tym
      polski pierwszy.Ja mam tylko ortodoxyjny i tez zyje wink
      --
      Polki w Grecji
      • bachula_gr Re: Ślub a wyznanie 08.11.06, 23:16
        sylwialew napisała:

        > Wcale nie musisz brac dwoch slubow.....
        > Ja mam tylko ortodoxyjny i tez zyje wink

        A ja ma tylko katolicki i tez zyje wink Na dodatek w ortodoksyjnym kraju, gdzie
        jak slusznie pzypomniala JETA0 nie ma rozdzialu kosciola od panstwa. Kto
        jeszcze nie czytal:
        serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34181,3660755.html

        Slub w kosciele katolickim z ortodoksyjnym Grekiem jest jak najbardziej mozliwy
        i nie taki znowu skomplikowany. Grunt to trafic na rozumnego ksiedza i nie dac
        sie zwariowac w temacie obowiazkowych (wciaz!!!, w tym dla nie-polskojezycznego
        narzeczonego rowniez!) nauk przedmalzenskich. Podstawa zgody na taki sakrament
        jest obustronne uznawanie chrztow. W kosciele prawoslawnym wraz z chrztem jest
        i komunia i bierzmowanie- stad nie ma problemu. Nie trzeba zmieniac wiary.
        Flisvos, nie daj sie wink a najlepiej skontaktuj sie z jakas polska parafia na
        Corfu lub na stalym greckim ladzie.

        W ogole temat wyznania, obrzadkow, sakramentow, slubu jest bardzo
        skomplikowany, delikatny i wymaga spokojnego przemyslenia, decyzji.
        Zwiazek miedzykulturowy jest jednym wielkim kompromisem i poprzez takie decyzje
        ten kompromis mozna sobie wypracowac.
        W naszym przypadku slub wzielismy w kosciele katolickim (uslyszalam po
        polsku "... i slubuje ci......!!! wink. Slub byl konkordatowy, polski akt
        malzenstwa przetlumaczylismy i zarejstrowalismy viua Dimarchio (Urzad Miasta)
        dostajac grecki odpowiednik aktu malzenstwa zawartego za granica (Grecji).
        Natomiast obie dziewczyny zostaly ochrzczone w obrzadku i kosciele greckim bo
        tutaj mieszkaja, tutaj sie wychowuja, a najblizszy kk 300km uniemozliwia im
        praktykowanie wiary kk.
        Nie mielismy zadnych problemow wynikajacych z faktu, ze slubu ortodoksyjnego
        nie mamy.
        Kiedys pojawil sie pomysl dwukrotnej ceremonii ale doszlismy do wniosku, ze dla
        nas to hipokryzja bo skoro juz raz nakladamy sobie obraczki jako maz i zona to
        nie bedziemy ich znowu sciagac i od nowa. Wiecie o co mi chodzi?

        Udanych decyzji teraz lub za czas jakis zycze. Dobranoc wszystkim.
        --
        ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
        Sofia (2002), Christina (2005)
    • filakia1 Re: Ślub a wyznanie 09.11.06, 08:54
      My wzieliśmy tylko ślub cywilny w Polsce.Początkowo myśleliśmy, że za jakiś
      czas weźmiemy też ślub kościelny w Grecji, ale po ślubie cywilnym
      stwierdziliśmy, że nie mamy takiej wewnętrznej potrzeby. Nasz ślub jest dla nas
      ważny i czujemy się 100% małżeństwem.Każdy ślub jest ślubem - nieważne czy w
      kosciele prawosławnym, katolickim czy w urzędzie. Najważniejsze, żeby ludzie
      się kochali, szanowali i potrafili się porozumieć smile Jeżeli chodzi o dzieci, to
      jaeszcze nie wiemy gdzie je ochrzcimy, najpierw musimy je zmajstrować smile))

      pozdrawiam filakia1
      • bachula_gr Re: Ślub a wyznanie 09.11.06, 11:40
        filakia1 napisała:

        > Każdy ślub jest ślubem - nieważne czy w kosciele prawosławnym, katolickim czy
        w urzędzie.

        No wlasnie.... ze sie tak zapytam z czystej ciekawosci (tych, ktore w fazie
        planowania). Skoro np decydujecie sie na grecki koscielny slub, ktory
        jednoczesnie ma wartosc cywilna to po co brac kolejny cywilny w Polsce? Ze
        wzgledow formalnych? Czy nie wystarczylo by zarejestrowac tego greckiego slubu
        w Polsce i wyrobic polski akt malzenstwa ktory potem moz sie przydac?

        ciekawska mezatka smile
        --
        ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
        Sofia (2002), Christina (2005)
        • filakia1 Re: Ślub a wyznanie 09.11.06, 11:53
          cześć bachula smile
          no właśnie pisałam, że wzieliśmy tylko cywilny i nie planujemy już innego.
          Początkowo myślelismy o drugim ślubie w Grecji, właściwie przede wszystkim dla
          rodziny mojego M., ale po ślubie stwierdziliśmy, że nie. po pierwsze bo nie
          czujemy takiej wewnętrznej potrzeby, a po drugie rodzinka w Grecji musi się
          zadowolić tym co jest smile))
          co do rejestracji małżeństwa w Grecji, to właśnie wczoraj dostaliśmy z MSZ nasz
          akt małżeństwa z apostoli, jeszcze tylko tłumaczenie i do Grecji do
          zaprzyjaźnionego urzędnika, który załatwi resztę smile))

          pozdrawiam filakia1
        • filakia1 Re: do bachuli :))) 09.11.06, 11:57
          odpowiedziałam na pytanie, które chyba jednak nie do mnie było smile))
          chyba już mam problem z czytaniem ze zrozumieniem :0 (a podejrzewałam, że to
          ty masz ten problem ha ha ha!) starość nie radość smile))))) a kurcze okulary na
          nosie mam....

          pozdrowionka
          • bachula_gr Re: do bachuli :)))- do filakia1 09.11.06, 12:23
            Hahaha, tym razem nie ja. Do pytania natchnelo mnie Twoje zdanie, z ktorym jak
            najbardziej sie zgadzam a pytanie bylo do tych panien co w nawiasie czyli
            planujacych Ceremonie Zaslubin jak flisvos/nagare/.....

            PS - wyslaliscie rodzince zdjecia chociaz? Przyzwyczaili sie juz do faktu
            posiadania polsiej synowej? wink))

            --
            ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
            Sofia (2002), Christina (2005)
            • filakia1 Re: do bachuli :))) 09.11.06, 12:35
              pewnie, że wysłaliśmy zdjęcia (trochę papierowych i ok 480 na płytach...) a co
              niech sobie nie myslą, że przypadkiem ślubu jednak nie wzieliśmy hi hi smile
              teściu i siostra mojego przyzwyczaili sie jak najbardziej (siostrzenica już
              poprosiła nas o dzidziusia, którego weźmie sobie na wychowanie he he)jeżeli
              chodzi o teściową to trudno wyczuć czy się przyzwycziła, czy nie. kobita zajęła
              się kolejną wojną rodzinną, tym razem nas ta wojna ominęła, więc moja osoba
              zeszła na plan dalszy smile))

              pozdrawiam i mam nadzieję, że tym razem odpowiedziałam na temat ha ha ha....
              filakia1
              • bachula_gr Re: do bachuli :))) 10.11.06, 09:00
                filakia1 napisała:
                > pozdrawiam i mam nadzieję, że tym razem odpowiedziałam na temat ha ha ha....
                > filakia1

                Tym razem faktycznie tak. A skoro tak to kolejne pytanko: jak Wam sie zyje w
                Polsce? Mezus sie przyzwyczail do klimatu, kuchni, otoczenia?

                --
                ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
                Sofia (2002), Christina (2005)
                • filakia1 Re: do bachuli :))) 10.11.06, 09:54
                  bachula_gr napisała:


                  > Tym razem faktycznie tak. A skoro tak to kolejne pytanko: jak Wam sie zyje w
                  > Polsce? Mezus sie przyzwyczail do klimatu, kuchni, otoczenia?


                  witam ponownie,
                  w Polsce żyje nam się jak narazie dobrze. mężuś Polskę lubi nawet bardzo
                  (jeszcze nie spotkały go żadne przykrości od tubylców i mam nadzieję, że tak
                  zostanie). właśnie zaczyna wyczekiwać sniegu. małą zaprawę klimatyczną miał już
                  w ubiegłym roku i o dziwo twardy był, lubi się wymrozić na dworze a potem wypić
                  grzane winko, kuchnia mu pasuje jak najbardziej (co prawda przywiózł ze sobą
                  swoje ukochane trahana (nie wiem czy tak się to pisze) he he) ale żurek, flaki,
                  barszczyk, pierogi i wędlinki zajada jak głupi, ogólnie wszystko mu smakuje
                  oprócz karpia. fajnie mam. ja w robocie, a mężuś śmiga po zakupy, gotuje i
                  sprząta (szkoda tylko, że na sezon do roboty znowu wyjedzie do Grecji, ale na
                  próbę sił z własnym biznesem jeszcze stanowczo zbyt wcześnie)M. tak się
                  zadomowił w Polsce, że jak był w Grecji ostatnio to z rozpędu na zakupy na
                  bazar chciał lecieć (jak to tutaj robi), ale mu przypomniałam, żeby nie narażał
                  się na wyśmianie przez wioskowe baby smile) naprawdę kochany mężuś mi się trafił ,
                  ale pożyjemy zobaczymy wink

                  pozdrawiam filakia1
        • koukla Re: Ślub a wyznanie 09.11.06, 22:44
          to raczej ukłon w strone tych gosci, ktorzy nie beda mogli uczestniczyc w
          greckiej ceremonii, a takze chcieliby byc swiadkami tego, jak sobie slubujemy.
          Zreszta z mojej strony sa to jak na razie teoretyczne rozwazania, czas pokaze
          jak to sobie rozplanujemy.
    • koxanaki Re: Ślub a wyznanie 09.11.06, 12:20
      Bardzo puczający ten wątek smile Czy któraś z dziewczyn, mających za soba
      ceremonie prawosławną mogłaby wspomnieć jakie są jej główne punkty? Ile ona
      trwa? Wiem już że nic młodzi nie mówią, słyszałam, że nakładane mają na głowy
      korony na znak, że ona jest jego królowa a on jej królem, że pop oprowadza ich
      dookoła ołtarza pięć razy ale na znak czego nie pamiętam i w ogóle nie wiem czy
      to prawda, bo nie wiem skąd to wiem smile
      --
      Polki w Grecji
    • nagare Re: Ślub a wyznanie 09.11.06, 15:04
      smile Od razu sprostuję - na razie nie jestem nawet zaręczona więc to zapytanie to
      takie moje gdyby-gdybu. Tak mnie to zastanowiło po prostu.
      Poza tym ponieważ ja jestem wyznania jedynie mojego własnego, więc mnie raczej
      w ogóle nie grozi żaden ślub poza cywilnym. Wiadomo ludzie są różni - ale
      właśnie postrzegam Greków jako takich mocno religijnych - ale może to tylko
      złudzenie?
      Na razie nie mam wewnętrznej potrzeby "zapisywania" się do żadnej w religii - a
      Mój jest w ogóle strasznie anty nastawiony do ceremonii ślubnych - uważa, że to
      jest bezsensowne "show" i w dodatku ma uczulenie na instytucję Kościoła (nie na
      religię tylko na instytucję) i na razie się zaklina że Kościelnego w życiu nie
      weźmie... no ale co on sobie pogada to jego wink))
      Zastanawiam się tylko czy kwestia cywilny - kościelny jest taka strasznie
      ważna? Czy potem ciotki i teściowa będzie marudzić do końca świata że jak nie
      kościelny to nie ślub?...
      Ślub w zamyśle biorę dla siebie - ale jak mi mają potem ględzić...
      --
      Nagarowy Zapiskowy Zakatek do
      odwiedzania!
      Polki w Grecji
      • bachula_gr Re: Ślub a wyznanie 10.11.06, 08:49
        nagare/koukla/flisvos... nie denerwujcie sie tak, nikt Was tu forumowo do
        oltarza, nie zaciaga wink Chociaz Flis, jak sobie przypomne te TWoje greckie
        ciotki-klotki to bedziesz musiala przejsc intensywny kurs asertywnosci w
        temacie slubu.

        nagare:
        > Zastanawiam się tylko czy kwestia cywilny - kościelny jest taka strasznie
        > ważna? Czy potem ciotki i teściowa będzie marudzić do końca świata że jak nie
        > kościelny to nie ślub?...

        Najpierw musisz zrobic chyba wywiad wsrod tych ciotek wink Generalnie nie
        spotkalam sie w Grecji z jakims "potepieniem" slubu cywilnego aczkolwiek znalam
        tylko jedna taka pare, ktora kilka tygodni temu zorganizowala impreze 2-w-1
        czyli swoj koscielny slub polaczony z chrzcinami 12 miesiecznej coreczki.

        U nas starszyzna wsi gledzila przez jakis czas, ze co to za slub w Polsce,
        ktorego nie widzieli i domagali sie bombonierek... ktore dostali. Aaaaa.. i
        jestesmy jedyna para we wsi, ktora nie zaprezentowala sie w witrynie fotografa
        w slubnym uscisku wink)) Poza tym ok. CZego i Wam wszystkim, obecnym i przyszlym
        malzonkom, zycze.
        --
        ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
        Sofia (2002), Christina (2005)
        • flisvos Re: Ślub a wyznanie 10.11.06, 17:55
          bachula_gr napisała:

          > Chociaz Flis, jak sobie przypomne te TWoje greckie
          > ciotki-klotki to bedziesz musiala przejsc intensywny kurs asertywnosci w
          > temacie slubu.

          no co ty bachula, one to beda w siodmym niebie jak sie zaczna przygotowywania,
          zajecia bedzie dla wszytkichsmile dobrze ze jak na razie nikt nie naciska; wiecie
          ja chce miec slub koscielny, oczywiscie w bialej sukni itp ale to jeszce nie
          ten czassmile
    • margarita6 Re: Ślub a wyznanie 10.11.06, 16:11
      Ja mam tylko slub cywilny ,ktory mielismy w Grecji i zyje.Kiedys pytano sie nas
      kiedy bedzie slub koscielny,ale juz dano nam spokoj.Szczegolnie teraz kiedy
      widza(szczegolnie rodzina meza),ze tak naprawde slub koscielny nie gwarantuje
      szczesliwego malzenstwa.Rok temu rozwiodla sie siostra meza a slub bralismy w
      tym samym roku.Od tego czasu mamy calkowity spokoj.
      Jakos nie odczuwam potrzeby brania slubu koscielnego.
    • agapi-mou Re: Ślub a wyznanie 11.11.06, 07:28
      A ja tylko powiem ze interesujace bylo przeczytac ten watek... W moim przypadku
      pożyjemy zobaczymy, ale nie mialabym problemu z przejsciem na prawoslawie (tak
      mysle)i slubowanie w kosciele ortodoksyjnym, w koncu wierzymy w tego samego
      Boga.
      • megalonissos Re: Ślub a wyznanie 14.11.06, 22:18
        Co prawda nie jestem Polką żyjącą w Grecji jak i poruszana sprawa mnie nie
        dotyczy ale wątek jest ciekawy . Koxanaki napisała - coś słyszałam ale nie wiem
        gdzie. To prawda ! Wiedza o Kościele prawosławnym jest znikoma .
        Otóż korony zakładane na głowy młodych / lub trzymane nad głowami/ oznaczają
        szczególną łaskę, którą młoda para otrzymuje od Ducha Świętego zanim jeszcze
        rozpocznie tworzyć nową rodzinę i domowy Kościół.Korony są wieńcami radości ,
        ale jednocześnie są również koronami męczeństwa, bowiem każde prawdziwe
        małżeństwo dla obu jego stron oznacza ciągłe poświęcanie się sobie nawzajem.Na
        zakończenie obrzędu duchowny prawosławny /ksiądz/ na znak nierozerwalnej więzi
        małżeńskiej łączy ręce młodych, przykrywa epitrachylonem/ Epi - na, trachylos-
        szyja czyli ubiór nakładany na szyję/ i trzykrotnie oprowadza / trzykrotnie na
        znak Trójcy Świętej/. Nazywanie zaś duchownego prawosławnego popem jest obecnie
        traktowane jako obraźliwe, równoznaczne ze słowem klecha/ choć wywodzi się od
        greckiego - papas, w ang. pope, pol. papież a więc ojciec a to oznacza ciepłe
        uczucia wiernych do duchownego/. Pozdrawiam. Ellu
        • nagare Re: Ślub a wyznanie 15.11.06, 09:14
          Przy okazji kursu przewodnickiego ksiądz prawosławny opowiadał nam dużo o
          ceremoniach - ślubnych również - ale byłam przekonana, że to jednak "co kraj to
          obyczaj" i że prawosławny ślub w Polsce a w Grecji będzie trochę inny - ale
          widzę, że byłam w "mylnym-błędzie" wink
          Ceremonia bardzo piękna... obawiam się jednak, że jakbym ujrzała Mojego w
          koronie to bym się popłakała ze śmiechu wink)))
          --
          Nagarowy Zapiskowy Zakatek do
          odwiedzania!
          Polki w Grecji
          • bachula_gr Re: Ślub a wyznanie 15.11.06, 12:47
            nagare napisała:
            > Ceremonia bardzo piękna... obawiam się jednak, że jakbym ujrzała Mojego w
            > koronie to bym się popłakała ze śmiechu wink)))

            Nagare, spokojnie....Korona to nazwa umowna, w rzeczywistosci chodzi o
            piekny... wianuszek polaczony wstazeczka z drugim takim wianuszkiem wink)))

            Przy okazji tematow okoloslubnych. Czesto do nas do wsi a i do naszego hotelu
            przyjezdzaja swiezoposlubieni malzonkowie na kilka dni- taki weekend poslubny w
            podrozy gdzies dalej. No i zazwyczaj przyjezdzaja samochodami ze slubnymi
            dekoracjami, bukietami etc. Wlasnie wczoraj mielismy taka parke z rozana
            girlanda na bagazniku z tylu.
            Urocze...

            --
            ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
            Sofia (2002), Christina (2005)
          • annielika Re: Ślub a wyznanie 15.11.06, 20:33
            Jesli chodzi o to plakanie, to odnioslam to samo wrazenie... ze jesli zobacze
            swojego partnera w tym wianuszku, to nie powstrzymam sie od smiechu. moze i jest
            uroczysta ta ceremonia dla niektorych, ale jak dla mnie to tylko wielki chaos.
            ludzie rozmawiaja, nikt nie czeka, az wszyscy wejda do kosciola zeby zaczac
            ceremonie... eeeeeeeh, nie podoba mi sie. nie wydalo mi sie to tez tak uroczyste
            i podniosle. spodziewalam sie wiecej po filmie moje wielkie greckie jakies tam
            wesele, a potem jak bylismy na slubie znajomych rozczarowalam sie niesamowicie.

            wiec co ludz, to inne zdanie na temat slubu i tym podobnychsmile
            --
            Polki w Grecji
            • flisvos Re: Ślub a wyznanie 15.11.06, 23:23
              no anniel ma racje sama uroczystosc jest dosc dziwna jesli chodzi o gosci, w
              szczegolnosci greckich. jak znajda tylko w poblizu kosciola jaks kawiarnie to
              zaraz tam wszyscy ida na kawe czy cos mocniejszego, na samej ceremoni zostaja
              nieliczni, kazdy sie spoznia(grecki sytem) i ogolnie panuje zamieszanie.
              ale co kazdy mysli ze na jego bedzie inaczejsmile
              --
              Polki w Grecji
              • koukla Re: Ślub a wyznanie 16.11.06, 19:59
                uczestniczylam w kilku greckich slubach i co najbardziej rzucilo mi sie w oczy
                to to, że kazda odbywala sie na dziedzincu kosciola a nie w srodku, zeby
                wszyscy goscie mogli w niej brac udzial. A tak ogolnie to chaos, wzajemne
                przepychanie, co niektorzy ogladali sobie wszystko z papieroskiem w ustach co
                nikogo nie dziwilo.Inni z kolei swobodnie rozmawiali, witali sie ze znajomymi,
                wykrzykiwali pozdrowienia. Skupienie widzialam tylko na twarzach przyszlych
                malzonkow i garstki gosci. A potem kilometrowe kolejki gosci pragnace zlozyc
                zyczenia kolejce zlozonej z pary mlodej, rodzicow i rodziny...
                Choc rzeczywiscie sama ceremonia przepiekna
                  • bachula_gr Re: Ślub a wyznanie 17.11.06, 09:31
                    Moglabys sie nie kapnac z ta kawka bo bylabys w miniaturopwym kosciolku przy
                    oltarzu a goscie kilkadziesiat metrow od kosciola. No chyba, ze potem po
                    kofeinowym oddechu przy skladaniu zyczen przez tychze gosci... wink

                    A powaznie to mam podobne obserwacje. Miniaturowy kosciolek, setki ludzi na
                    slubie sila rzeczy sie nie miesci w srodku. Dobrze jak swiatynia ma park wokol
                    a nie kawiarnie. Tyle, ze wtedy polowa spaceruje, reszta gada przez komorki,
                    pali papieroski, ploty i te sprawy. Mobilizacja dopiero przy zaajmowaniu miejsc
                    w kolejce do zyczen i bombonierek.
                    --
                    ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
                    Sofia (2002), Christina (2005)
    • bachula_gr Re: chrzest a praktyka 17.01.07, 14:00
      Podpinam sie ze swoim postem do watku NAGARE bo temat z tej samej beczki.

      O ile dobrze kombinuje to na podstawie tego i innych watkow wchodzi mi, ze
      statystyczna Polka w Grecji jest katoliczka, jej maz greckim ortodoksem i
      dzieci rowniez (chyba tylko rodzina OLNY jest w calosci katolicka, czy tak?).

      W zwiazku z tym pytanie- mam nadzieje, ze nie zbyt osobiste...?
      Jak to u Was jest z praktykami religijnymi? Czy Wy prakujecie, jesli tak to
      chodzicie do katolickiego/polskiego kosciola czy greckiego? Co z dziecmi
      ochrzczonymi w greckim kosciele? Prowadzacie je sam czy grecka czesc rodziny?

      Pytam z ciekawosci po dzisiejszej rozmowie z przedszkolanka z ktora ostatnio
      spotykamy sie co niedziele w malutkim kosciolku na mszy. Ona spytala o to samo
      mnie czyli czy nie jest dziwne dla mnie katoliczki uczestniczenie z dziecmi we
      mszy w innym obrzadku i prowadzenie dzieci do komuni. Najblizszy katolicki
      kosciol mam kilka godzin w jedna (Saloniki) lub druga (Corfu) strone wiec w gre
      wchodzi jedynie grecki.
      Otoz jest dziwne, choc w miare uplywu czasu coraz mniej chyba. Na poczatku nie
      moglam sobie jakos z tym poradzic, rowniez organizacyjnie. Do tego pierowrodna
      przez pierwsze 2.5 roku strasznie sie buntowala w kosciele, afera zaczynala sie
      juz w progu kosciola, o pokojowej atmosferze przy przyjmowaniu chleba i wina
      nie bylo mowy. Ze wzgledu na specyfike pracy hotelowej do kosciola o poranku (w
      kilku kosciolach naraz jest tylko po jednej porannej mszy) moglam prowadzac
      wylacznie ja. Szybko zrezygnowalam bo uwazalam, ze nic na sile. Oczywiscie
      otoczenie uwazalo, ze celowo nie prowadzam ze wzgledu na inna niz dzieci wiare.
      Bywalo roznie.... teraz lepiej i mnie i ogolnie. Pierworodna od czasu pasowania
      na przedszkolaka sama sie dopomina o msze a raczej tej wycinek kiedy wraz z
      kolezenstwem moze isc do komuni a potem zajadac chlebek na stopniach oltarza i
      onic se po przykoscielnych wlosciach juz po. Mala chce wszystko to co starsza
      siostra wiec no problem.
      A ja wychodze z zalozenia, ze jestem to winna dzieciom skoro postanowilismy je
      ochrzcic w lokalnej wierze.

      A jak to jest u Was? Jak sie do calosci odnosza Wasze greckie rodziny?
      Uczestnicza, ingeruja, plotkuja etc.
      --
      ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
      Sofia (2002), Christina (2005)
      • flisvos Re: chrzest a praktyka 17.01.07, 14:32
        moze nie mam dzieci, ale napisze jak to jest ze mnasmile
        wiec ja mam to szczescie, ze u mnei na wyspie jest kosciel katolicki(niestety
        masze nie sa po polsku, ale nie wymagajmy wiele) czesto tam chodze pomodlic
        sie, czy zapalic swieczke. sa u nas odprawiane msze, jak w kazdym kosiciele a
        jesli sie tylko poprosi, ksiadz daje taka ksiazke w ktorej jest w 8 jezykach
        (tez polskim) przetlumaczona cala masza; to duze uproszczenie, bo po prostu
        przewrac sie kartkismile
        rodzina mojego greka, nie jest z tych bardzo praktykujacych, oczywiscie w
        swieta chodza do kosciola ale to chyba na tyle. wiedza,ze je jestam katoliczka
        i nie maja z tym najmniejszego problemu; a co bedzie z dziecmi? to bedziemy sie
        martwic jak sie pojawia na naszej malej wysepcesmile
        --
        Polki w Grecji
        • bachula_gr Re: chrzest a praktyka 18.01.07, 09:30
          flisvos napisała:
          > moze nie mam dzieci,.....

          Moze????? Flis, olaboga. To Ty nie jestes pewna? wink)))

          > rodzina mojego greka, nie jest z tych bardzo praktykujacych.........wiedza,ze
          je jestam katoliczka i nie maja z tym najmniejszego problemu...

          Nie no u mnie tez jest tak i nie maja z tym problemu. Wszak przezyli slub w
          kosciele katolickim, po polsku ale tlumaczony na grecki! Problem jako taki
          pojawil sie wraz z pojawieniem sie dzieci. Po obu stronach (rodzin). Slub w kk
          zobowiazuje do wychowywania potomstwa w wierze katolickiej a tu Grecja.... kraj
          jakby na to nie patrzec koscielny. Wraz z decyzja o osiedleniu sie tu na stale
          postanowilismy ochrzcic dzieci w kosciele greckim.
          Wszystko fajnie, tylko jak pisalam wyzej wprowadzenie do innej wiary spadlo na
          innowierce czyli na mnie. Z tym sobie nie moglam poradzic i wciaz czuje sie
          dziwnie.... dlatego tez ciekawi mnie jak to u Was.

          annielika napisala:
          > zastanawiamy sie nawet nad tym, czy nie wychowywac ich uczac na czym polega i
          jednak i druga religia i potem jak juz beda dorosle same sobie wybiora....

          Piekna idea Anniela ale chyba do zrealizowania w warunkach szwedzkich jedynie.
          W kraju w ktorym nie ma rozdzialu kosciola od panstwa, gdzie religia i jej
          praktykowanie jest powszechne w przedszkolach, szkolach, gdzie ludzie
          protestuja ze nie beda mieli czarno na bialo w dowodach ze sa ortodoksyjnymi
          Grekami... jakos sobie nie wyobrazam.
          Choc Olna nie wspominala zeby miala jakies problemy tzn jej dzieci w
          ortodoksyjnym systemie nauczania, z faktu, ze sa inne.


          --
          ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
          Sofia (2002), Christina (2005)
          • annielika Re: chrzest a praktyka 18.01.07, 13:24
            bachula, wlasnie pomysl ten nie wyszedl ode mnie, tylko mojego greckiego
            grekawink... greckiego greka, bo ło matko to co greckie najlepsze (znaczy on tak
            uwazawink )... ja bylam na poczatku sceptyczna, bo jak to nie ochrzcic dziecka...
            ale teraz coraz bardziej sie do tego przekonuje... jak pisalam siostra mojego
            nie jest wierzaca i nie ma problemow, a w dowodach juz chyba nie wpisuja wiary?
            zniesli to o ile mi wiadomosmile No i do tego historia olnysmile


            --
            Polki w Grecji

            Mroczne Bajkowo
      • olna Re: chrzest a praktyka 17.01.07, 14:58
        bachula_gr napisała:
        > chyba tylko rodzina OLNY jest w calosci katolicka, czy tak?).

        Tak,zgadza sie.Takiego problemu wiec u nas nie ma.Chodzimy do kosciola
        katolickiego,co prawda nieregularnie,glownie ze wzgledu na odleglosc(tez mamy
        kawalek).Teraz czeka nas pierwsza komunia wiec trzeba bedzie sie troche
        poprawic.W szkole dzieci uczestnicza we wszystkich zajeciach religijnych,chodza
        ze szkola do miejscowego kosciola ale tylko w ramach szkoly.
        Ludzie chyba nie komentuja,ksiadz wie,ze jestesmy katolikami i nie widzi
        problemu,generalnie z nietolerancja nie spotkalam sie.Gorzej bylo w
        Polsce,kiedy ksiadz w parafii myslal,ze moj maz jest prawoslawny i nieciekawie
        to skomentowal.Ale tak szczerze mowiac to niewiele wiem na temat greckiego
        kosciola i naprawde z ciekawoscia czytam co piszecie o slubach,chrztach itp

        • annielika Re: chrzest a praktyka 17.01.07, 15:42
          ja tez nie-dzieciata... jesli chodzi o dzieci to jeszcze sie nie do konca
          zdecydowalismy... ani ja nie pre, ani moj tez nie. zastanawiamy sie nawet nad
          tym, czy nie wychowywac ich uczac na czym polega i jednak i druga religia i
          potem jak juz beda dorosle same sobie wybiora. jak mozna sie domyslic obydwoje
          nie jestesmy nazbyt religijni... w Boga wierzymy, no ale reszta to juz inna
          sprawa... aa, rodzice mojego bardzo religijni, ale nie fanatyczni, zwlaszcza, ze
          siostra mojego wogole nie wierzy, jest ateistka. no wiec... pozyjemy zobaczymy
          jak to bedziesmile

          osobiscie do kosciola nie chodze czesto... czasem wstepujemy do ichniego
          kosciola zapalic swieczke, lub gdy czuje potrzebe ide do tego polskiego.


          --
          Polki w Grecji

          Mroczne Bajkowo
      • grazyna0501 Re: chrzest a praktyka 18.01.07, 16:05
        moj maz jest wierzacy (prawoslawny), ale do kosciola chodzi od swieta. ja, choc
        ochrzczona (katoliczka), do wierzacych sie zaliczyc nie moge. za to moja
        tesciowa jest bardzo religijna. nasz slub odbyl sie w kosciele prawoslawnym
        (glownie z powodow poprawosci politycznej...). zeby slub sie mogl odbyc
        musielismy podpisac u prawnika ze dzieci beda prawoslawne, i dostarczyc to na
        pismie do cerkwii. corka jest ochrzczona w lokalnym kosciele, syn jeszcze nie,
        ale tez bedzie- bynajmniej nie ze wzgledu na podpisany tekst u prawnika, ale ze
        wzgledu na public relations z tesciowa i reszta rodziny (158 kuzynow, ciotek
        itp.) corka do kosciola chodzi czasami z ojcem. babcia co niedziele przychodzi
        rano, zeby zapytac czy z nia pojdzie, ale mala zwykle odmawia ( jesli chce isc
        to idzie, ale jesli nie to nie zmuszam i nie pozwalam babci zmuszac). edukacja
        przedszkolna, w naszym lokalnym przedszkolu, zawiera modlitwe. nie tepie, ale i
        nie chwale. nie zmuszam, ale tez nie zniechecam. jedyna rzecz ktora tepie u
        tesciowej, to karmienie dziecka postnymi specjalami (mam na mysli postne ciasta
        i inne slodycze, ktore z idea postu nie maja nic wspolnego, ale rowniez brak im
        wartosci odzywczych).
        to chyba tyle,
        grazyna
    • flisvos Re: Ślub a wyznanie 13.02.07, 18:12
      podciagam watek o uzupelnienie info na temat slubu w Grecji z Grekiem,
      wiadomosci pochodza z ostatniego Kureiera Atenskiego:

      w dymarhio potrzebne sa:
      -zamieszczenie ogloszenia o slubie w greckiej gazecie
      -zlozenie wniosku o pozwolenie na slub (awia gamu)a do tego potrzeba:
      akty urodzenia (przetlumaczone)
      wypelniony wniosek wg wzoru
      cala orginalna gazete z ogloszniem o slubie
      znaczek skarbowy (do nabycie w foria) w wysokosci 15e

      gdy jeden z narzeczonych nei jest Grekiem potrzebne bedzie specjalne pozwolenie
      na slub, w urzedzie miasta trzeba zlozyc zaswiadczenie z konsulatu
      potwierdzajace dane osobowe.

      trzeba miec dwoch swiadkow, nie z rodziny.
      po zebraniu kompletu dokumentow, pozwolenie na slub ukaze sie za 8dni.

      WSZYSTKIE DOKUMENTY WYDANE W JEZYKU POLSKIM MUSZA BYC PRZETLUMACZONE

      w kosciele prawoslawnym:
      -trrzeba spelniac wszytskie warunki tak jak do dimarchio
      -swiadectwo chrztu
      -oswiadczenei dwoch swiadkow,ze nei jestescie z narzeczonym spokrewnieni, i ze
      nie jestescie zonaci, zamezni

      przed slubem trzeba podpisac zaswiadczenie, ze zgadzacie sie na wychowanie
      dziecie w wierze prawoslawnej

      po slubie w kosciele ortodoksyjnym(prawoslawnym) przed uplywem 40dni trzeba
      zglosic fakt w liksiarchijo-wydziel dimarchio w urzedzie miasta

      --
      Polki w Grecji
        • grazyna0501 Re: Ślub a wyznanie 13.02.07, 21:56
          u nas byl jeden swiadek, a poza tym cerkwia nie chciala metryki ode mnie, tylko
          swiadectwo chrztu i zaswiadczenie z parafii, ze slubu koscielnego nie bralam.
          spokojnie moglam wziac w polsce cywilny i zostac bigamistka wink
          • bachula_gr Re: Ślub a wyznanie 13.02.07, 22:18
            grazyna0501 napisała:

            > cerkwia nie chciala metryki ode mnie, tylko swiadectwo chrztu i zaswiadczenie
            z parafii, ze slubu koscielnego nie bralam.

            Pewnie, że nie chcieli świeckiej metryki bo w państwie kościelnym jakim jest
            Grecja metryką jest akt chrztu. Czego z kolei nie mogli pojąć w polskim USC pod
            Wawelem a co się bardzo podobało polskiemu księdzu wink

            --
            ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
            Sofia (2002), Christina (2005)
          • babycool Re: Ślub a wyznanie 19.09.07, 20:58
            No to dziewczyny poczytalam sobie! I mam kilka pytan:
            - mozliwe jest wziecie slubu przez katolikow w ortodoksyjnym
            kosciele?
            - swiadkowie musza byc stanu wolnego i spoza rodziny?czemu?
            - Czy katoliccy rodzice moga ochrzcic dziecko w kosciele
            prawoslawnym?
            - jakie sa najwazniejsze roznice pomiedzy Rzymsko Katolickim
            Kosciolem a Ortodoksyjnym?
            - co z Greko Katolickim Kosciolem?
            - spotkac greckiego katolika to cos niebywalego chyba?
            - czy w Grecji sa pary zyjace na kocia lape majace dziecko? I co
            wtedy z chrztem dziecka?

            A tytulem wyjasnienia: oboje jestesmy katolikami, raczej
            niegorliwym - jak trwoga to do Boga - tutaj w PAtrze jest kk ale
            wiecznie zamkniety wiec nie wiem czy dziala czy tylko stoi z
            tabliczka. Nasz Ariel jest nieochrzczony jeszcze. Kto nie pamieta:
            rodzilam gdy maz juz od miesiaca byl tutaj, wyjechalam z Polski gdy
            mial miesiac, a maz nie mogl jechac ze mna na urlop do Polski. Tak
            wiec chrzest odwleczony ...
            • grazyna0501 Re: Ślub a wyznanie 19.09.07, 22:27
              -przynajmniej jedno musi byc prawoslawne.
              -swiadkowie dowolnego stanu i moga byc krewni.
              -ochrzcic dziecko w kosciele prawoslawnym moze kazdy rodzic.
              -co do roznic to sie madrzyc nie bede, bo napewno sa tu madrzejsi
              ode mnie- w kazdym razie sakrament chrztu, komunii i biezmowania u
              prawoslawych jest w jednym.
              -a co do zycia na kocia lape, to sa takie pary, a ksiadz co najwyzej
              pouczenia udzieli, ale zwykle nie odmowi (formalnie odmowic nie
              moze).
              poza tym kosciol ma cennik uslug (chrzest np 80 euro- znaczki
              skarbowe itp.)
              • bachula_gr Re: Ślub a wyznanie 20.09.07, 08:09
                grazyna0501 napisała:

                > -swiadkowie dowolnego stanu i moga byc krewni.

                zazwyczaj jest jeden/jedna, ktory nastepnie "z urzedu" jest
                chrzestnym pierwszego dziecka.

                > sakrament chrztu, komunii i biezmowania u prawoslawych jest w
                jednym.

                Tym sposobem swiezoochrzczone dziecko moze juz przystepowac do
                komunii swietej, w postaci chleba i wina.

                Jeszcze z roznic obrzadkowych.... podczas naszego slubu w kosciele
                katolickim w PL maz mial mozliwosc przyjecia komunii, ale odmowil (w
                trakcie przygotowan omawialismy takie rzeczy) i ksiadz to
                zaakceptowal. Kielich i hostie dostalam wiec tylko ja.

                > -a co do zycia na kocia lape, to sa takie pary, a ksiadz co
                najwyzej pouczenia udzieli.....

                A ze w Grecji nie ma rozdzialu kosciola od panstwa, dla Grekow
                religia jest rownoznaczna z przynalzeznoscia narodowa.
                Grek=ortodoks/prawoslawny. Sa oczywiscie mniejszosci narodowe i
                wyznaniowe ale pierwsze skojarzenie jest wlasnie takie.
                Znam z opowiadan tylko jedno malzenstwo Grekow, ktore nie ochrzcilo
                swojego dziecka i przeszlo sadowa procedure nadania imienia
                potomstwu. Dziecko nieochrzcone formalnie nie ma imienia. O czym juz
                na forum bylo kilka razy. Moja Zoska tez ma w swoim pierwszym
                greckim paszporcie w rubryce imie "nieochrzczona".

                > poza tym kosciol ma cennik uslug (chrzest np 80 euro- znaczki
                > skarbowe itp.)

                cennik + "co laska"!

                --
                ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
                Sofia (2002), Christina (2005)
                • grazyna0501 Re: Ślub a wyznanie 20.09.07, 11:45
                  > > -swiadkowie dowolnego stanu i moga byc krewni.
                  >
                  > zazwyczaj jest jeden/jedna, ktory nastepnie "z urzedu" jest
                  > chrzestnym pierwszego dziecka.
                  >
                  zdaje sie, ze zalezy to od lokalnych zwyczajow. u nas np.
                  swiadek/chrzestna/czrzestny bez zwiazku jedno z drugim i bez
                  zobowiazan.

                  > Znam z opowiadan tylko jedno malzenstwo Grekow, ktore nie
                  ochrzcilo
                  > swojego dziecka i przeszlo sadowa procedure nadania imienia
                  > potomstwu. Dziecko nieochrzcone formalnie nie ma imienia. O czym
                  juz
                  > na forum bylo kilka razy. Moja Zoska tez ma w swoim pierwszym
                  > greckim paszporcie w rubryce imie "nieochrzczona".


                  to tez juz sie zmienilo. para rodzicow moze pojsc do dimarchio i
                  zlozyc wspolnie oswiadczenie, ze dziecko ma na imie tak i tak, i
                  urzednik wpisuje imie do aktu urodzenia, pozostawiajac rubryczke na
                  wyznanie pusta. zmiana nastapila ze wzgledu na to, ze w nowych
                  paszportach musi byc wpisane imie.


                  • bachula_gr Re: Ślub a wyznanie 20.09.07, 19:15
                    >......w nowych paszportach musi byc wpisane imie.

                    A to faktycznie nowinka. Mamy zatem w szufladzie bardzo historyczny
                    dokument, bedzie miala Zoska co pokazywac prawnukom wink)


                    --
                    ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
                    Sofia (2002), Christina (2005)
                    • flisvos babycool 21.09.07, 13:22
                      pytalam u nas w kosciele katolickim, wiec spokojnie mozecie ochrzcic
                      dziecko, trzeba tylko dac ksiedzu przetlumaczony akt urodzenia
                      malego, zglaszacie sie do niego i mowisz ze za dwa tyg chcesz zrobic
                      chrzciny; po, zostaniecie wspisani do ksiegi i dadza wam odpis ze
                      chrzest sie odbyl, oplata co laska.

                      --
                      Polki w Grecji
                      • babycool Re: babycool 21.09.07, 19:12
                        Dzieki Flis! Ale to chyba nie mozliwe, bo my nic nie zrozumiemy smile
                        Chyba jednak poczekamy az wszyscy polecimy razem kiedys do Polski. A
                        z drugiej strony jesli mielibysmy zostac tu na stale to bardzo by to
                        dziecku ulatwilo zycie.

                        Nasuwa mi sie jeszcze kilka pytan:

                        1. czy dziecko ochrzczone w KP majac jednoczesnie komunie i
                        bierzmowanie potem moze przystapic do komuni i bierzmowania w kk?

                        I kurcze maz mi zawrocil glowe na chwile i zapomnialam reszte pytan!
                        • bachula_gr Re: babycool 21.09.07, 19:30
                          Babycool, ja na Twoim miejscu skontaktowalabym sie z polskim
                          kosciolem w Atenach:
                          www.gr-pl.net/kosciol_polski.htm
                          Ksieza na pewno wyjasnia Ci dokladnie Twoje watpliwosci, pytania,
                          rozterki a moze uda sie zorganizowac wielka rodzinna wyprawe na
                          chrzciny tamze?
                          Powodzenia.

                          PS- maila dostalam. Mezus usatysfakcjonowany.
                          --
                          ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
                          Sofia (2002), Christina (2005)
                        • moletx Re: babycool 21.09.07, 19:44
                          To u nas jest podobnie..Junior jeszcze nie ochrzczony ze wzgledu na
                          sytuacje..maz juz od ponad 1,5 roku nie byl w PL...itd itd..Szczerze
                          mowiac bardzo bym chciala zrobic to tutaj!
                          Myslalam rowniez o zrobieniu tego w kosciele KP ale chyba tylko ze
                          wzgledu na rytual..smile) Bylismy juz kilka razy na chrzcinach i
                          przyznam,ze cala ceremonia bardzo mi sie podoba!!

                          Tak wiec,super ze zaczal sie temat..bo przypomnialam sobie,ze czas
                          zaczac przygotowania!! Od razu skorzystam z linka,dzieki Bacha!

                          Babycool,zrobcie to tutaj! Bedzie to okazja na sciagniecie rodzinki
                          i zrobienia tego troszke inaczej niz w Polsce!

                          • bachula_gr Re: chrzciny, ceremonie, zwyczaje...... 21.09.07, 22:14
                            moletx napisała:

                            > Szczerze mowiac bardzo bym chciala zrobic to tutaj!
                            > Myslalam rowniez o zrobieniu tego w kosciele KP ale chyba tylko ze
                            > wzgledu na rytual..smile) Bylismy juz kilka razy na chrzcinach i
                            > przyznam,ze cala ceremonia bardzo mi sie podoba!!

                            Marta, ceremonia chrzcin faktycznie bardzo widowiskowa i piekna, ale
                            zareczam Ci, ze jedynie z pozycji goscia, a juz
                            zwlaszcza "zagranicznego". Nie bedac jeszcze dzieciata bylam na
                            kilku chrzcinach i ledwo nadazalam ze zmiana rolek filmu w aparacie
                            (byly to czasy przed cyfrowkowe wink. Zwlaszcza jesli chrzczona byla
                            dziewczynka, na wiosne lub w jesieni. Te falbanki, haleczki,
                            sukieneczki, kapelusze, palta, rajstopy koronkowe......ehhhh...

                            Co innego byc w centrum uwagi czyli na pozycji matki chrzczonego
                            dziecka. Zreszta niech sie moze wypowiedza inne dziewczyny,
                            podejrzewam, ze maja podobne odczucia....

                            O ile jeszcze malutkie dziecko (<3 miesiecy) nic z tego calego tloku
                            wokol niego nie rozumie, wrecz sie cieszy i usmiecha do wszystkich
                            naokolo (jak nasza Krycha np) o tyle juz 7miesieczny bobas (Zocha)
                            srednio jest zadowolony z publicznego przebierania, kapieli,
                            polewania oliwa, "wtlaczania" w te wszytskie sztywne (jakze piekne
                            zarazem) ciuszki. A juz starsze dziecko to.....
                            W zeszlym roku bylismy na Corfu na imprezie 2-w-1 czyli slub a
                            nastepnie chrzciny dziecka pary mlodej. Roczna dziewczynka. Mimo, iz
                            bylam tylko gosciem to wspominam jako bardzo mocne przezycie. Mala
                            sie wyrywala, histeryzowala, nie chciala rozebrac, potem ubrac, a te
                            wszystkie ciotki, babcie dajace dobre rady zestresowanej matce i
                            chrzestnej (znanej dziecku, bo byla nia babcia). Mala zanosila sie
                            placzem do konca mszy, kiedy usnela cieszko wzdychajac przez sen.

                            Dlatego nie widze typowo greckiego obrzadku z Twoim Dwulatkiem w
                            roli glownej.

                            Co nie wyklucza mozliwosci wykorzystania pewnych elementow natury
                            zwyczajowej a nie koscielnej w ceremonii w kk, greckim czy polskim.
                            Skoro podoba Wam sie cala ta oprawa a chrzciny mialby byc w Grecji.
                            Mam na mysli bomboniery. Na naszym slubie w kk w Krakowie byl to hit
                            towarzyski. Wiem, ze wiekszosc przechowuje na widocznym miejscu jako
                            pamiatke i bardzo mile wspomina ten grecki akcent. Zamowilismy mini
                            pudeleczka (jak na pierscionek zareczynowy wink, pod wieczko
                            wetknelismy karteczke z adnmotacja kto i kiedy sie pobral ale do
                            srodka zdecydowalismy nie wkladac "koufetes" obawiajac sie, ze
                            jednak ludzie nie wiedzieliby co z tym zrobic. Nasypalismy zato ryzu
                            i...od razu wiadomo bylo, do czego ma on posluzyc. Bombonierki
                            rozdawaly moje kolezanki gosciom wychodzacym z kosciola na
                            dziedziniec. Tym sposobem zajelismy tez rece i tym, ktorzy zasadzali
                            sie z grosikami. Jakos zawsze sie obawialam tego punktu imprezy
                            majac czarne wizje podbitego przez 5groszowke oka. Wlasnego wink

                            Inny mily zwyczaj to dziecinne akcenty na torciku po obiedzie.
                            jakies figurki bobaskow na kazdym kawalku czy miniaturowe smoczki
                            albo lyzeczki z wygrawerowanym imieniem nowoochrzczonego.
                            --
                            ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
                            Sofia (2002), Christina (2005)
                              • moletx Re: chrzciny, ceremonie, zwyczaje...... 21.09.07, 23:39
                                Ale sie usmialam jak sobie to wszystko zaczelam wyobrazac...smile)))
                                Zdaje sobie sprawe,ze w mojej sytuacji jest to raczej nie mozliwe...
                                Juz teraz zwrocilam uwage na to,ze Junior nie lubi rozbierac sie
                                publicznie..np.na plazy a co dopiero w kaplicy pelnej
                                ludzi...smile))!!!!
                                Bomboniery - na 100% !!

                                Bardzo podobaly mi sie chrzciny w kapliczce nad brzegiem morza z
                                przepieknym widokiem,BAJKA!!! ale to tez jest niewykonalne...bo
                                przeciez "naszych" kosciolow,kosciolkow w takich miejscach nie ma a
                                zadnego ksiedza tam nie zaciagne!

                                No i moze masz racje,ze to wszystko tak fajnie wyglada jak
                                obserwujesz z dala a szczegolnie jak nie jestes tutejsza...ale to
                                dlatego,ze to takie inne jest niz to,do czego jestem przyzwyczajona.

                                Caly czas jestem na etapie poznawania i ekscytowania sie roznymi
                                rzeczami...np.impreza(po chrzcinach)odbywala sie w tawernie nad
                                brzegiem morza.Wszystko bylo ok i szczerze mowiac bez zadnych
                                ekscytacji z mojej strony...do momentu jak ojciec,chrzczonego
                                dziecka,zaczal tanczyc taniec z Cypru,z miejsca z ktorego
                                pochodzi.To bylo cos! I wlasnie wtedy pomyslama sobie,ze gdyby nie
                                to,ze tu jestesmy to moglabym sobie to zobaczyc tylko w telewizji na
                                jakims filmie..smile)) Poczulam ta atmosfere..smile)
                                I tak samo jest z tymi chrzcinami...
                                Bacha,Ty wiesz jak to wszystko wyglada w rzeczywistosci a ja o
                                pewnych rzeczach nie mam pojecia ani wyobrazni!
                                Dzieki,czasami jest tak,ze jak ktos pewnych rzeczy nie napisze a Ty
                                tego nie przeczytasz to na to nie wpadniesz...przynajmniej ja tak
                                mam..smile)
                                PA
                                • bachula_gr Re: chrzciny, ceremonie, zwyczaje...... 22.09.07, 08:42
                                  moletx napisała:

                                  > Juz teraz zwrocilam uwage na to,ze Junior nie lubi rozbierac sie
                                  > publicznie..np.na plazy a co dopiero w kaplicy pelnej
                                  > ludzi...smile))!!!!

                                  W tym sek. W mojej greckiej rodzince przy okazji chrztow/slubow
                                  zawsze jest odswiezana jedna historyjka. O tym jak to 6 letni kuzyn
                                  mojego meza (obecnie 36 letni) byl chrzczony na oczach tlumow i
                                  rekoma zaslanial swoje klejnoty rodzinne a caly kosciol mial ubaw.
                                  Caly kosciol oprocz biednego chlopca, bardzo skrytego i
                                  niesmialego... A chrzcili tak pozno bo czekali na chrzestnego, ktory
                                  wyjechal do Stanow na kilka miesiecy a zostalo mu sie kilka lat wink

                                  Dla rodzicow chrzest jest zawsze wielkim przezyciem. Duchowym ale
                                  takze organizacyjnym. Dla mnie wielkim stresem bylo patrzenie na
                                  moje placzace, wiergajace kilkumiesieczne dziecko, ktoremu wyraznie
                                  nie podobala sie ta cala impreza, zwlaszcza, ze byla w porze sjesty.
                                  Jeszcze mnie dobila wtedy jedna z ciotek, ktora stwierdzila, ze tyle
                                  emocji- beda fajne zdjecia.
                                  Moj ojciec ze stresu nie zrobil ani jednego zdjecia, co jest raczej
                                  niespotykanym zachowaniem z jego strony wink

                                  Co nie zmienia faktu, ze na cudzych chrztach lubie byc, podziwiam,
                                  ogladam, fotografuje.
                                  --
                                  ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
                                  Sofia (2002), Christina (2005)
                                • bachula_gr Re: chrzciny, ceremonie, zwyczaje...... 22.09.07, 08:48
                                  moletx napisała:

                                  > Bacha,Ty wiesz jak to wszystko wyglada w rzeczywistosci a ja o
                                  > pewnych rzeczach nie mam pojecia ani wyobrazni!
                                  > Dzieki,czasami jest tak,ze jak ktos pewnych rzeczy nie napisze a
                                  Ty tego nie przeczytasz to na to nie wpadniesz...przynajmniej ja tak
                                  > mam..smile)

                                  Marta, nie chce byc wyrocznia ani Cie odwodzic od pewnych planow.
                                  Ale kazdy medal ma dwie strony. To jest mniej wiecej tak jak inaczej
                                  wyglada Grecja opisywanana forum "Grecja & wyspy" a inaczej
                                  na "Polkach.." A czesto temat ten sam wink)))
                                  Pozdrawiam.
                                  --
                                  ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
                                  Sofia (2002), Christina (2005)
                                  • babycool Re: chrzciny, ceremonie, zwyczaje...... 22.09.07, 11:15
                                    Moltex ja mam te same odczucia! Wszystko inne, fascynuje i az sie
                                    pragnie to samemu przezyc w "grecki sposob".

                                    Chyba jednak malo realne sa chrzciny tutaj i sciagniecie chocby
                                    tylko dziadkow i chrzestnych. Chociaz chrzestna juz drugi raz
                                    przyleci do nas na grudzien i styczen smile

                                    Ale z pewnoscia bomboniers beda na polskim chrzcie bo bardzo mi sie
                                    to podoba. Nie wiem czy dobrze mysle, ale chce zakupic te pyszne
                                    migdalki w slodkiej polewie smile Tylko czy one nie sa tylko na slub?
                                    Prosze mnie uswiadomic smile

                                    A polska parafie pomecze pytaniami a co smile I uswiadomie moja mama,
                                    ktora bardzo sie interesuje teologia, sprawmi Kosciola i np
                                    judaizem. A Greckim Prawoslawiu nie ma pojecia. Malo tego: polski
                                    zaprzyjazniony ksiadz tez nie ma pojecia! Przed moim przylotem tutaj
                                    mowil mi, ze Grecja to glownie Grekokatolicy!

                                    Jednak kraj nie tak bardzo odlegly a bardzo inny smile

                                    Aha w Polskich Kosciolach Katolicki rowniez mozna podczas chrztu
                                    wsadzac cale dziecko do wody swieconej. Nie w kazdym ale mozna.
                                    Jednak ja mam taka okropna wizje ... Naguskiego Ariela zaczynajacego
                                    siusiac smile Ale raczej to odpuscimy bo Ariel juz jak i Junior bedzie
                                    za duzy na publiczne obnazanie. smile

                                    A kiedy sa najczesciej chrzty w Grecji? niedzielne poranki czy jak?
                                    Wybiore sie popatrzec! Bo jeszcze nie bylam!
                                    • bachula_gr Re: chrzciny, ceremonie, zwyczaje...... 22.09.07, 22:54
                                      babycool napisała:

                                      > Nie wiem czy dobrze mysle, ale chce zakupic te pyszne
                                      > migdalki w slodkiej polewie smile Tylko czy one nie sa tylko na slub?

                                      Nie tylko. Na chrzciny takze. Mozna je kupic luzem (dzis np
                                      widzialam w Zoomserie- sieciowej cukierni) ale najczesciej zamawia
                                      sie gotowe bomboniery czyli slodkosci w opakowaniu. Jesli Cie to
                                      ciekawi to wybierz sie na spacer do jakiegos sklepu z wyprawkami
                                      chrzcielnymi i poogladasz sobie przykladowe bomboniery. Ceny wahaja
                                      sie od kilkudziesieciu centow za sztuke az do kilkunastu euro!
                                      Najczesciej "cukiereczki" sa biale le spotkalam sie tez z wersja
                                      rozowa dla dziewczynki wink

                                      > A polska parafie pomecze pytaniami a co smile

                                      Pomecz, pomecz a potem opisz wyniki na forum. Watek nabierze rozpedu
                                      a wiele osob (w tym ja) chetnie sie doksztlaci.

                                      >...... polski zaprzyjazniony ksiadz tez nie ma pojecia! Przed moim
                                      przylotem tutaj mowil mi, ze Grecja to glownie Grekokatolicy!

                                      A wiesz co moj maz na haslo "Grekokatolik" mi odpowiedzial w
                                      poczatkach znajomosci? "Albo Grek albo katolik"....pozniej jeszcze
                                      wielokrotnie sie z podobnymi stwierdzeniami spotykalam.

                                      > A kiedy sa najczesciej chrzty w Grecji? niedzielne poranki czy
                                      jak?

                                      Chyba nie ma reguly. U nas np poranna msza konczy sie kolo 10-10:30,
                                      potem ksiadz jest wolny wiec mozna sie z nim umawiac. Zazwyczaj
                                      chrzciny bywaja wiec kolo poludnia. Nie na mszy ogolnej tylko na
                                      specjalnie aranzowanej dla danej rodziny.

                                      --
                                      ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
                                      Sofia (2002), Christina (2005)
                                      • grazyna0501 Re: chrzciny, ceremonie, zwyczaje...... 23.09.07, 08:52
                                        jedna rzecz chce tylko dodac: tu zasadniczo ani chrzciny ani sluby
                                        nie maja zwiazku z msza. msza jest w niedziele rano (tylko i
                                        wylacznie i trwa okolo 3 godzin- zalezy od dnia i ksiedza wink) plus w
                                        roznorakie swieta, a sakramentu chrztu czy slubu udziela sie bez
                                        mszy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka