Dodaj do ulubionych

Pamietnik przedszkolaka !!!

11.09.07, 22:01
Jutro idziemy pierwszy raz do przedszkola idziemy tzn Lenka i Ja (jedna z
zasad tego przedszkola ze przez parę dni rodzice siedzą sobie i pija kawusie
na wypadek gdyby pociecha chciała się przytulic smile)Torba gotowa stoi kolo
drzwi a w niej nie wiem bo Lenka sama szykowała hehehehe.Dziewczyny trzymajcie
kciuki bo mamusia Lenki martwi się jak sobie jej malutka poradzi sama sad
--
Polki w Grecji
Edytor zaawansowany
  • 12.09.07, 14:28
    Moja czterolatka tez w tym roku debiutuje w przedszkolu.
    Dzisiaj bylysmy tylko 1,5 godziny.Weszla niesmialo,rozgladala sie
    ale z taka ciekawoscia a zarazem z niepewnoscia ,ale kiedy pani
    wyciagnela zabawki i wszyscy ruszyli do nich,juz mama nie byla
    potrzebna.
    Rodzice dzieci ,ktore szly po raz pierwszy oczekiwali na
    zewnatrz.Tego pierwszego dnia nie bylo,zadnego problemu,a dziecko
    wyszlo bardzo zadowolone.Oby tak dalej.
    Mam nadzieje,ze juz jutro nie bede musiala warowac pod drzwiami smile
  • 12.09.07, 14:56
    Poszłyśmy na 10 pani wzięła Lenke za rękę i poszłyśmy do klasy.Mała wybrała
    sobie szafeczkę z motylkiem wieszaczek z motylkiem i kubeczek z motylkiem.Jaka
    była szczęśliwa bo klasie maja żywego króliczka smileMowie Lenka ja idę ale wrócę
    po ciebie, więcej nie trzeba było mówić.Siedziałyśmy z mamuśkami 2 godzinki
    wiecie kawusia,ciasteczka i ploteczki winkPóźniej przyszła pani psycholog i
    odpowiadała na rożne pytania roztrzęsionych mamusiek.Przed przedszkolem czekał
    na nas tatuś reakcja malej : uśmiech od ucha do ucha - tato bawiłam się bardzo
    fajnie jutro tez pójdę hehehehehehe a tak się martwiłam
    --
    Polki w Grecji
  • 12.09.07, 17:04
    Dolanczam i ja do Was jako mamuska przedszkolaka. Patrycja co prawda
    zaliczyla kilka dniowek w przedszkolu w ubieglym roku ale teraz
    zaczyna juz na powaznie. Dzis robilysmy ogolne zapoznanie z
    przedszkolem - problem z wyjsciem ( chciala zostac). Powodzenia
    wszystkim przedszkolakom !!!
  • 12.09.07, 19:22

    no, no Aniolek i przedszkolesmile
    bardzo sie ciesze,ze wszystko poszlo sprawnie i sie podoba, no i te
    motylki, sama bym chciala smile
    buziaki dla wassmile
    --
    Polki w Grecji
  • 12.09.07, 19:51
    To ja, dla odmiany pozwole sobie zburzyc ten idylliczny obraz
    inauguracyjny.
    Zoska debiutantka nie jest bo trzeci rok juz zaczynamy. Trzeci i
    ostatni. Ale po dzisiejszych zajeciach w nowej grupie postawila
    sprawe jasno:
    ALBO MI ZALATWISZ KOLCZYKI NATYCHMIAST ALBO NIE BEDE CHODZIC DO
    PRZEDSZKOLA.

    I co????

    --
    ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
    Sofia (2002), Christina (2005)
  • 12.09.07, 21:09
    hihih, nic tylko przebijac smile
    w koncu przedszkole fajna rzecz,a i trendy trzeba byc wink
    --
    Polki w Grecji
  • 12.09.07, 21:02
    ahahahahha bachulka masz dylemat wink
    --
    Polki w Grecji
  • 12.09.07, 21:56
    sylwialew napisała:
    > ahahahahha bachulka masz dylemat wink

    Male dzieci- maly problem, duze..... az sie boje myslec wink
    Mam nadzieje, ze do jutra zapomni, szantazystka jedna. Choc fatem
    jest, ze malo ktora zerowkowiczka ma cale uszy.

    A tak z ciekawosci.... czy sa na forum mamy zakolczykowanych
    malolat? W jakim wieku nastapil "obrzadek"? MAm jakies szanse w
    starciu z pieciolatka??
    --
    ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
    Sofia (2002), Christina (2005)
  • 12.09.07, 22:46
    My jeszcze nie mamy ale powiem prawdę na wakacjach w Polsce to już byłam o krok
    od zrobienia jej dziurek
    --
    Polki w Grecji
  • 13.09.07, 11:10
    bachula_gr napisała:
    tak z ciekawosci.... czy sa na forum mamy zakolczykowanych
    > malolat? W jakim wieku nastapil "obrzadek"? MAm jakies szanse w
    > starciu z pieciolatka??

    powiem ci szczerze,ze nie jestem zwolenniczka malolatow w kolczykach.Ale sama w
    tym wieku bardzi chcialam przekluc uszy.Oczywiscie wplyw
    przedszkolasmilepamietam,ze wtedy mama zaserwowala mi historie niemalze z
    pogranicza horroru o powiklaniach,ropieniu uszu,bolu itp.Skutecznie mi sie
    odechcialo na dlugie lata.ale to byly inne czasy i inne techniki dziurawienia
    hehe.Nie wiem wiec jakies masz dzisisiaj szanse na zniecheceniesmile
  • 13.09.07, 11:54
    Moja Pat jest zakolczykowana od 10-go m-ca i bylo ok i caly czas
    jest ok.
  • 13.09.07, 10:24
    O trochę starszych w związku z inauguracją nowego roku:
    moje dziecko wyrosło i nadal się byczy - wszak dopiero 1
    października zaczyna nauki na swoim czwartym (na szczęście już
    czwartym) rokusmile Szarpie mnie to finansowo co miesiąc całkiem
    przyzwoicie, ale niech Mu będzie: chciało, niech ma [choć wiśnia
    nawet stypendium się ze mną nie dzieli - a dostaje za osiągane
    wyniki].

    Natomiast rezolutna córka zaprzyjaźnionej klientki [dziewczynka
    filigranowa, tańcząca w balecie, mała modelka na różnych galach]
    rozpoczęła w tym roku podstawówkę, której oczywiście nie mogła się
    doczekać. Pierwszy dzień - jak Cię mogę, bo jakieś oficjalne
    spotkanie, jakaś uroczystość itp - same wiecie.
    Po drugim dniu, już takim w klasie, Młoda opowiada matce:
    - pani mnie nie lubi bo posadziła mnie w pierwszej ławce a ty zawsze
    mówiłaś, że to miejsce dla osła;
    - nie będę chodziła na gimnastykę, bo pan powiedział, że w tej
    szkole można sobie ręce i nogi połamać;
    - najlepiej dla wszystkich będzie, jeśli zamiast do tej szkoły -
    zapiszesz mnie na teak-won-do.

    Ja ofkors mocno kibicuję Waszym przedszkolakom życząc, aby żaden
    przedszkolak nie szedł w moje ślady: jako cygańskie dziecko i
    totalna powsinoga (tak mama mawiała) uwielbiałam chodzić do
    przedszkola ale niewiedzieć czemu niezmiernie tam niestety
    dokuczałam dzieciom. Jednej dziewczyny na tyle nie cierpiałam, że aż
    jej wylałam zupę mleczną na łapę - ale wrzasku narobiłasmile

    ...i potem stałam w kącie sad(
  • 13.09.07, 12:58
    ja co prawda dzieci nie mam, ale corka mojej przyjaciolki (lat 4)
    wlasnie przebila uszka i wszystko w porzadku, troszke ja jeszcze
    bola ale jak ktos chce sie do niej przytulic zaraz wola: moje uszy,
    uwaga!
    mi tez mama w wieku mlodym zaoferowala historie o ropieniu, bolu
    itp; co odbilo sie tym ze uszy przebilam w wieku 20lat.....
    --
    Polki w Grecji
  • 17.09.07, 22:38
    Lenka płakała w przedszkolu jak ja zabieraliśmy hihihihi
    --
    Polki w Grecji
  • 18.09.07, 20:41
    Lenka dzisiaj trochę płakała rano sad Mówiła ze jest już zmęczona tym
    przedszkolem hehehehehe
    --
    Polki w Grecji
  • 19.09.07, 08:45
    Sylwia, bedzie ok. Dopadl Was chyba "syndrom pierwszego weekendu" wink
    Jedna przedszkolanka mi tlumaczyla, ze dzieci przez pierwszy tydzien
    sa tak nabuzowane iloscia nowychy doznan, nowym miejscem, zabawkami,
    kolegami, torba ze wszytsko idzie jak z platka. Potem weekend (a tu
    jeszcze dluuuugi przed i powyborczy) i maluch mysli: ok, w
    przedszkolu bylem, pobawilem sie, swietnie i koniec. Etap
    przedszkole zakonczony. Przedszkolaki nie maja poczucia czasu wiec
    dla nich ten intensywny czas to jak jednorazowy wypad typu wycieczka
    czy wczasy. A po weekendzie szok, ze od nowa.

    Powodzenia, ja mam dzis w planach pierwsza wywiadowke, oczywiscie w
    trakcie urzedowania przedszkola czterogodzinnego, w samo poludnie-
    jak na cieple kraje przystalo wink))
    --
    ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
    Sofia (2002), Christina (2005)
  • 19.09.07, 20:49
    Dzisiaj tez płakała i ja oczywiście tez sad Ale jak poszliśmy po nią to pani
    mówi żeby się nie martwic ze jak wychodzę za drzwi to Lenka bierze się do zabawy
    i jest zadowolona Czy ona to robi żeby mamusi dzień zepsuć ????? Je ładnie nawet
    po dokładkę lata smile Mam nadzieje ze będzie dobrze
    --
    Polki w Grecji
  • 16.10.07, 07:57
    No ,to zaczelo sie!
    Biegniemy dzisiaj rano do przedszkola,zeby sie nie spoznic a tam
    zajecia odwolane,bo pani sie rozchorowala....
    Nie zadzwonili,nie dali kogos na zastepstwo,jutro tez nie wiadomo
    czy beda.....Ja nie wiem,moze z innej planety jestem ,ale czy tu nie
    ma czegos takiego jak ZASTEPSTWO za chorego nauczyciela?Czy w
    szkolach jest tak samo?
  • 16.10.07, 09:30
    margarita6 napisał:

    > Ja nie wiem,moze z innej planety jestem ,ale czy tu nie
    > ma czegos takiego jak ZASTEPSTWO za chorego nauczyciela?Czy w
    > szkolach jest tak samo?

    U nas zawsze w takim przypadku lacza grupy, sa dwie rownolatkow.
    Zato w szkolach tez maja rozne rozwiazania "z innej planety".
    Jest polowa pazdziernika a kuzynka moich dzieci, 9 latka, do tej
    pory nie ma ustalonego stalego planu lekcji. Tak wiec an wszelki
    wypadek dzieci codziennie targaja do szkoly wszystkie ksiazki,
    cwieczenia i zeszyty bo nigdy nie wiadomo jaka lekcja sie trafi.
    Dla p[rzeciwwagi przed oczami mam moja ciotke nauczycielke w
    sierpniu sleczaca dniami i nocami nad planem zajec dla wielgachnej
    krakowskiej podstawowki....
    --
    ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
    Sofia (2002), Christina (2005)
  • 16.10.07, 12:57
    margarita6 napisał:

    .....Ja nie wiem,moze z innej planety jestem ,ale czy tu nie
    > ma czegos takiego jak ZASTEPSTWO za chorego nauczyciela?Czy w
    > szkolach jest tak samo?

    no dokladnie tak samo.Z tym,ze u nas przedszkolanka w zeszlym roku
    dzwonila z rana i odwolywala zajecia z byle powodu.W tym roku
    (odpukac)jest OK i nawet bardzo aktywnie spedzaja te 4
    godzinki.Widze,ze dziecko faktycznie korzysta.A w szkole jak
    nauczyciela nie ma to albo dzieci sa caly dzien na boisku albo(jak
    zimno)wracaja do domusad
  • 16.10.07, 22:05
    Lenka już zadowolona lata do przedszkola i dobrze się bawi,dzisiaj się pytam
    zjadłaś obiad a ona na to οχι ειμαι μυστικη hehehehehehh
    --
    Polki w Grecji
  • 17.10.07, 14:21
    Ewka zawsze jak ja odbieram z przedszkola wychodzi podeksytowana i
    krzyczy"Mamo.juz wiem jak po grecku jest patyk!!!" albo kasztan,albo
    cos innego.W kazdym razie wychodzi z nowym slowkiem calkiem
    swiadomie.Kazde dziecko jednak inaczej sie uczy jezyka,Alek nawet
    nie zauwazal jak sie uczyl.
  • 17.10.07, 15:20
    U nas pierwszy dzien wolny zapowiedziany na piatek. Powod:
    konferencja nauczycieli.

    Jak zwykle nie rozumiem, dlaczego w sytemie pracy p/szkola do 13:00
    nie mozna konferowac po poludniu.
    --
    ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
    Sofia (2002), Christina (2005)
  • 08.11.07, 07:57
    Jako rodzic przedszkolaka dostalam zadanie domowe do wykonania
    i...leska mi sie w oku zakrecila...

    Pamietacie woreczki z piaskiem/grochem/ryzem/etc? Mam wykonac takie
    cudo jeno w wersji loklanej czyli z "fakies" wink))
    Zaraz zabieram sie wiec za poszukiwanie igly, nitki, szmatki i tym
    podobnych gadzetow. Czas na robotki reczne nastal.

    --
    ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
    Sofia (2002), Christina (2005)
  • 08.11.07, 19:56
    Noooo coś mi świta,ale tak kiepsko, że... Basia moy, a co się z tym
    robiło? Z tymi woreczkami co się robiło - no za nic nie mogę sobie
    przypomnieć sad Może ktoś młodszy pamięta?

    ...załamka.. sad
  • 08.11.07, 20:00
    Ja pamietam jak nosilo sie je na glowie, albo bawilo w rzucanegosmile. Ehhh... To
    byly sielskie czasy...
  • 08.11.07, 20:31
    nero_26 napisała:

    > Ja pamietam jak nosilo sie je na glowie, albo bawilo w
    rzucanegosmile.

    Bingo. Dokladnie to.
    A Ty Bebiaku moze chlupnij sobie Buerlecithinke na dobranoc? wink
    Pozdrawiam wszystkich obecnych i ex-przedszkolakow.


    --
    ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
    Sofia (2002), Christina (2005)
  • 09.11.07, 17:07
    nero_26 napisała:
    > Ja pamietam jak nosilo sie je na glowie, albo bawilo w
    > rzucanegosmile.

    Aaaaaaaa, coś mi świta!!! Czy to nie było tak, że na gimnastyce (WF-
    em potem zwanej) stawało sie w dwóch rządkach i biegło z woreczkiem
    na głowie do punktu X, potem zakręcało i powrót, i zmiana - i biegło
    się tak, żeby woreczek nie upadł (również przy przekazywaniu, jak
    ze sztafetą) i na dodatek, żeby ten osobnik z drugiego rządku nie
    był szybszy?
    Coś takiego mi się tłucze....

    bachula_gr napisała:
    > A Ty Bebiaku moze chlupnij sobie Buerlecithinke na dobranoc? wink

    Coś Ty? Z uwagi na kiepską pamięć?
    Hmmm, moja recepcjonistka coś innego mi poleca, ale już nie pamiętam
    co - jest jakiś środek... Ona już wyszła i ... no nie pamiętam nazwy.
    W poniedziałek podpytamwink

  • 09.11.07, 09:38
    Do mnie rowniez przeszlosc wrocila. Moja mama przyslała nam znaleziony na
    strychu strój krakowiankismile Dokupila pare drobiazgów i z Patrycji krakowianka
    jak sie patrzy. Musze troszke podreperowac i wkrotce dostaniecie efekty sesji
    zdjeciowej.
  • 09.11.07, 17:15
    Wiecie, że ja nigdy nie miałam krakowskiego ubranka? Nie wiem jak
    się uchowałam, ale zwyczajnie nie miałam - my byliśmy raczej z
    bardzo dolnych poziomów finansowych i na takie rzeczy mama
    zwyczajnie nie miała pieniędzy. W takich "narodowych"
    uroczystościach nie brałam udziału albo (ponieważ byłam ponoć wielce
    artystycznie uzdolniona) nauczycielki zdobywały skądś taki strój na
    tzw. chwilę.

    Natomiast gdzie i kiedy się dało byłam "wiosną" - słuchajcie,
    wymiotować mi się chciało od bycia "wiosną!
    Wiecie: normalna granatowa spódniczka + biała bluzka (strój wówczas
    obowiązkowy dla każdej uczennicy) i na to podopinane kwiatki
    zrobione przez mamę z krepiny. Do tego wianek na głowę - z tekturki
    i krepiny, jakieś zwisające zielone wstążki...
    Ot, taka "wiosna" ze mnie była...
  • 09.11.07, 20:04
    A mój strój krakowski ma już duuużo lat i dobrze się trzyma,
    przeszłam w nim wiele uroczystości, potem przeszły w nim moje córki
    a teraz zapakowany czeka chyba na wnuczki smile
  • 09.11.07, 20:41
    Witam w klubie, Bebiak.
    Klubie_pozbawionych_stroju_krakowskiego_za_mlodu.
    Bylo to poza zasiegiem finansowym zdecydowanie, zwlaszcza w wymiarze
    podwojnym z racji posiadania mlodszej o dwa lata siostry.
    Natomiast mialysmy wersje "zastepcza" na sypanie kwiatkow w Boze
    Cialo, tzn biala bluzka z kolnierzukiem, spodniczka w czerwone roze
    na gumce i zero serdaka ;-(

    Dopiero moje pierworodne dziecko dostalo full wypas stroj na swoje
    pierwsze urodziny, od zaprzyjaznionych Krakusem, ktory wdepnely do
    Sukiennic. Byl ozdoba Dnia_POlskiego_w_Greckim_Przedszkolu.
    Strasznie fotogeniczne cacko wink
    --
    ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
    Sofia (2002), Christina (2005)
  • 15.11.07, 11:30
    W imieniu mojej Patrycji i wszystkich przedszkolakow zapraszam na wystepy 16
    grudnia, ktore odbeda sie w sali pod kosciolem ( M.voda) o godz. 16.00.
    Odbedzie sie coroczny kiermasz przedswiateczny.
  • 15.11.07, 21:33
    Lenka wczoraj w przedszkolu piekła kiek a dzisiaj przyniosła kawałek do domu i
    wszyscy próbowaliśmy był naprawdę pyszny pomimo ze zrobiony przez 3-latki wink
    --
    Polki w Grecji
  • 15.11.07, 21:39
    To ja bardziej przyziemnie niz Anka.

    Bo jutro trzeci w tym roku p/szkolnym dzien wolny (2miesiace od
    rozpoczecia). Wolny w moim odczuciu bo na przedszkolu kartka a na
    niej jak byk: w piatek przedszkole CZYNNE DO godz. 10:00 z okazji
    sobotniego swieta.
    Biorac pod uwage, ze czynne OD 9:00 to oczywiscie mnie trafilo i w
    ramach protestu nie posle dziecka bo wiecej zajmuja mi poranne
    przygotowania niz zajecia w placowce. Przesada? Czy raczej perfidny
    sposob zaliczenia sobie dniowki kosztem innych.

    Nie musze doddawc, ze to dziwi wylacznie mnie?
    --
    ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
    Sofia (2002), Christina (2005)
  • 22.11.07, 12:04
    Do przedszkola przyszla pani z firmy fotograficznej "X" naopowiadala
    dzieciom ze kto bedzie mial ochote to zrobi mu zdjecie i zrobi im
    sliczne kalendarze. Do wyboru kilka wzorow - kiczowatych. Kalendarz
    w formacie A4 na ktorym sie miesci fotka obrazki i caly rok!!!!!
    Czyli nic nie widac!!!! Kalendarz kosztuje 8 euro noi oczywiscie jak
    jedno dziecko chce to wszystkie inne tez.

    8 euro to nie majatek ale wkurza mnie takie manipulowanie dziecmi
    ( i kieszenia rodzicow).
  • 09.12.07, 19:05
    Właśnie wróciliśmy z pierwszego przedstawienia w przedszkolu. Dzieciaki
    spisały sie super. Bardzo dużo piosenek, po polsku i po grecku. Wierszyków moc.
    Patrycja również mówiła długi wierszyk.
    A co się uśmiałam: dłubanie w nosie, podnoszenie spódniczek, ziewanie,
    przerywanie w trakcie mówienia wiersza. Ubaw po pachy. Ale było super smile
    W domu mówię córci że jestem z niej dumna i że bardzo mi się podobało a
    ona mi mówi: wiesz mamusia a mi się podobały wasze uśmiechy; aż się wzruszyłam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.