annielika napisała:
> Eeeee, strasznie mierny ten artykul. Dokladnie tak jak piszesz, o
> wszystkim i o niczym... ale glownie o niczym.
Taki bez pomyslu jakis.
Nawet zakladajac hipotetycznie, ze to pierwszy z cyklu artykulow o
Atenach, Grecji, Grekach i polskim pierwiastku to inauguracyjne
wymieszanie sera z sosem (beszamel teraz bedzie mi sie kojarzyl z
Atenami

oraz zachwyt nad legalizacja prostytucji w parze z
okresleniem, ze Ateny to miasto policyjne nie wnosi specjalnie nic
pozytywnego.
Pierwsze slysze, ze od lat Ateny miastem policyjnym, w ktorym sie
legitymuje cudzoziemcow na ulicy, bo Greka tam trudno spotkac. No
zapewne w tym polskim centrum trudno.
Jak to jest? Tez tak to odczuwacie na codzien w Atenach?