Mi sie nigdy nie zdarzylo, ze chcieli mnie wylegitymowac. Ale
slyszalam historie jednego Greka, ktory jechal na rowerze, ze jego
wylegitymowali. Pech chcial, ze nie mial ze soba dokumentow
heheheh. Nie pamietam finalu, no ale w koncu pewnie przekonal ich,
ze jest Grekiem.
Jest duzo obcokrajowcow, no ale wedlug mnie jest to ograniczone do
pewnych dzielnic, tras na ktorych sie przemieszczaja. Np. pomoce
domowe z Filipin i robotnicy na trasie Omonia-Kifisia. Mieszkania w
centrum, pracuja w Kifisi. Ogolnie wiadomo, ktora grupa
obcokrajowcow gdzie mieszka, i tam sie ich glownie spotyka. Takie
jest moje wrazenie. W tychze dzielnicach czestsze jest pewnie
legitymowanie i takie tam. No w sumie nic nienormalnego. Londyn tak
bardzo rozni sie pod tym wzgledem od Aten? Wszystko zalezy od punktu
siedzenia, prawda?
--
Polki w Grecji
Mroczne Bajkowo