Dodaj do ulubionych

Lista obecności

23.02.05, 11:01
Wiem, wiem, to nie forum towarzyskie a tematyczne ale myśle ze bedzie nam
łatwiej ze sobą rozmawiać gdy sie troche poznamy.
Może nie mam racji ale nie jest to forum o chorobach tylko tak naprawde o
naszych dzieciach.
Jeśli sie myle to prosze Barem skasuj ten post.
To zaczynam.
Mam na imie Kasia i razem z mężem i synkiem Kamilkiem mieszkamy na
warszawskim Tarchominie. Zapomniałabym o bokserze Atamanku, który też jest
przecież członkiem naszej rodzinki. My mamy po 25 lat a Kamilek w piątek
skończy 7 tygodni. Jest troche za malutki jak na swój wiek ale to przez
chorobe a teraz ma nadrabiać. A jak będzie troche niższy od rówieśników no to
co z tego???
O choobie synka dowiedzieliśmy sie bardzo niedawno i teraz staramy sie wrócić
do normalniści i żyć tak jak dawniej. Jakoś sobie radze psychicznie ale to
chyba tylko dzięki mojemu mężowi bez którego nie dałabym rady z tym
wszystkim.
Kamilek jest bardzo żywym i pogodnym chłopcem, myśle że juz troche
rozpieszczonym bo nie chce zejść z rąk i przekonanie go do spania we własnym
łóżeczku jest bardzo trudne (szczególnie w dzień). Teraz jest na etapie
rozglądania sie i poznawania świata, wszystko go ciekawi a szczególnie to co
sie świeci lub wydaje dzwięki. Od czasu do czasu rozbraja nas niesamowitym,
bezzębnym uśmiechem, od ucha do ucha.
Pozdrawiamy wszystkich rodziców i dzieciaczki.

--
MÓJ KOCHANY SYNEK
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19461093&v=2&s=0
Edytor zaawansowany
  • marlena.anna 23.02.05, 16:12
    Witam
    Wczoraj odkryłam to forum i bardzo się cieszę, że powstało, mam nadzieję, że tu
    znajdę zrozumienie i wsparcie.
    Jestem mamą 15 miesięcznego Kubusia, mam na imię Ania, tatuś Marek. Mieszkamy
    koło Warszawy.
    O chorobie synka dowiedzieliśmy się w 17 tygodniu ciąży zupełnie przez
    przypadek na USG 3D, podobno to wada dziedziczna ale ja w to nie wierzę.
    Kubuś jest cudowny i taki radosny, jak był maleńki był grzeczniutki i od
    pierwszego miesiąca życia przesypia całe noce (do pierwszego roku życia na
    cycu), teraz z racji wieku to już biegający i bardzo głośny diabełek, wszędzie
    go pełno.
    --
    Pozdrawiam. Ania

  • berem 23.02.05, 23:09
    Cześć
    Forum owszem jest tematyczne, ale czasami towarzystwo jest ważniejsze od
    tematów:)))

    Mam na imię Beata (30 lat) jestem żoną Pawła.Radością naszgo życia jest 18
    miesięczny synek Eryk.Żyjemy spokojnie w domku koło Krakowa.
    Synek świetnie się rozwija,przybiera na wadze i rośnie. Eryk jest bardzo
    pogodny i ciekawy świata. Jednym słowem łobuzuje na całego :) Dziewczyny wydaje
    mi się,że nasze chore dzieciaczki są bombą radości i pogody duha.

    Historia choroby synka.
    Podczas USG prenatalnego wykryto ,że ma poszerzone miedniczki i kielichy
    w nerkach. Po urodzeniu wykonano synkowi USG, które potwierdziło wadę.
    Następnie zrobiliśmy cystografię, która uwidoczniła obustronny reflux 4 i 5
    stopnia.Eryk przez rok wyłonioną miał przetokę pęcherzowo-skórną (vesicostomie)
    Dwa razy ostrzyknięto mu ujścia moczowodów teflonem( STING) Obecnie nasz synek
    jest po przeszczepie moczowodów.Kontrolne USG nie wykazało zastoju moczu:)
    Teraz czekamy na cystografię.
    Mamy nadzieję,że odpływy już odpłynęły i choroba pozostanie tylko wspomnieniem.

    3mamy za wszystkich kciuki.
    Pozdrawiamy.
    Beata z rodzinką
  • jusiagra 23.02.05, 23:20
    Mam na imie Jola wraz z mężem i synkiem mieszkamy w Gdansku, moj synek urodził
    sie z agenezją (brakiem) nerki lewej i wodonerczem w nerce prawej. Na 10 dobę
    życia wykonano mu zabieg wyłonienia przetoki moczowodow-skórnej, początkowo za
    przyczynę wodonercza uznawano zwężenie moczowodu, kiedy synek miał 11 miesięcy
    zmieniliśmy szpital na CZDZ i tam po cystoskopii przecięto zastawki cewki
    tylnej i to one stanowią powód naszego problemu. Obecnie jesteśmy po badaniach
    urodynamicznych jednakże ich wynik nie satysfakcjonuja naszego lekarza, mały
    musi brać Cardurę i czekamy na efekt jej działania. Jesteśmy po takich
    badaniach jak cystoskopia, uro i cystografia, badania urodynamiczne, dla
    zainteresowanych mogę udzielic szerszych informacji.
    Maże o tym żeby w końcu zszyto przetokę mojemu kochanemu synkowi by mógł np
    pływać w basenie, używać tak jak inne dzieci jednego pampersa zamiast 2 ale
    dla jego dobra musimy jeszcze troche sie przemęczyć.
    Mały rozwija sie świetnie, w niczym nie odbiega od zdrowych dzieci, nie miewa
    zakażeń moczu i dla swojej mamy jest najkochańszym i najpiękniejszym chłopcem
    na świecie.
  • kamila.cd 09.03.05, 18:15
    Mam na imię Kamila i pozdrawiam również z Gdańska.Chciałabym dowiedzieć się
    czegoś więcej na temat badań urodynamicznych tzn jak dzieci na nie reagują.Mój
    synek ma 4 lata i jego wada to poszerzona prawa część moczowodu ,jest po
    cystoskopii(zastawka cewki tylnej,poszerzenie ujścia moczowodu do pęcherza),
    miał też urografię i cystografię. Zostały nam jeszcze badania urodynamiczne i
    chciałabym wiedzieć czego mogę się po nich spodziewać.
  • ebelek 25.02.05, 11:20
    cześć Ja mam na imię Ela (jeszcze przez miesiąc 29 lat :))a mój synek Szymon (2
    lata i 2 miesiące). Mieszkamy sobie w Krakowie, Leczymy synka od 2 lat 2
    miesięcy i 2 tygodni :)u dr Wieczorek. O wadzie nerki dowiedzieliśmy się z
    mężem 2 tygodnie przed porodem na ostatnim usg.To było tuż przed wigilią a syn
    urodził się w nowy rok -przez cesarskie cięcie. Synek ma się dobrze jest dużym
    chłopcem od urodzenia (miał ponad 4kg jak się urodził)ja niestety jestem raczej
    drobną osobą :) Byłam z nim w domu przez ponad półtora roku, od września chodzi
    do żłobka a ja do pracy. Mamy się swietnie chociaz czasem syn przyniesie jakąś
    chorobę ze żłobka,np ostatnio zapalenie ucha z którym musieliśmy codziennie
    jeździć do szpitala w prokocimiu ale cóż to znaczy przy tym co juz
    przeszliśmy.Tak naprawdę to nigdy nie było po nim widać choroby. A na koniec
    jeszcze się pożalę bo wczoraj rano spod szpitala w prokocimu ukradziono nam
    samochód buuuu - złodzieje nie mają skrupułów
  • kasiuncia25 25.02.05, 12:16
    JAk nie urok to sraczka.
    Przepraszam ale nie mam słów, to już jest chamstwo, przecież wiadomo że tam
    ludzie przyjeżdzaja z chorymi dziećmi, mają już dość problemów na głowie a tu
    prosze, znajdzie sie taki za przeproszeniem cymbał.
    --
    MÓJ KOCHANY SYNEK
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19461093&v=2&s=0
  • m-y-s-z-k-a23 04.03.05, 09:46
    Mam na imię Kasia, mieszkam w Gliwicach. Mam dwoje dzieci-Natalkę i Kacpra.
    Natalka rozwija sie prawidłowo, jest zdrowa. Natomiast Kacperek urodził się bez
    prawej nerki. Tzn. była ta nerka ale zasuszona, niewykształcona, zupełnie
    nieczynna. Dowiedziałam się o tej wadzie będąc w 22 tyg ciązy. Tylko, że wtedy
    podczas badania USG, były jeszcze dwie nerki, ale na jednej, prawej, była duża
    torbiel, która po urodzeniu spowodowała zasuszenie nerki.
    Zaraz po urodzeniu miał liczne USG-co miesiąc. Równie częste badania
    moczu+posiewy. Przeszlismy równiez cystografię i scyntygrafię.
    1 grudnia (gdy Kacper miał 8,5 m-ca) przeszedł operację usunięca tej
    szczątkowej nerki.
    Leczymy sie w CHORZOWSKIM CENTRUM PEDIATRII I ONKOLOGII, a nasza lekarką jest
    dr Hyla-Klekot.
    Od operacji minęły już 3 mies, wkrótce idziemy na kontrolę.
    Oboje z mężem mamy nadzieję, że na tym skończyły sie problemy zdrowotne naszego
    synka!!!!
    PS.Bardzo się cieszę, że znalazłam to forum. Pozdrawiam wszystkie mamy i ich
    dzieci!!!!
    --
    Myszka23- mama Kacperka(16.03.04) i Natalki(20.07.00);
  • rugatek 04.03.05, 13:22
    HEj to i ja się dopisuję. Na imie mam Agata,mieszkam w sosnowcu i jestem mama
    wspaniałego Kubusia, a juz niedługo kolejnego chłopczyka. Nasza historia w
    linku poniżej
    [forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26131&w=21136771]
  • mamaifilip 04.03.05, 15:28
    Mam na imię Kasia, mój mąż Jaubi jesteśmy rodzicami Filipa (15 miesięcznego).
    O naszej historii już pisałam w poście Dołączam...
    Pozdrawiam was serdecznie.
  • emidami 09.03.05, 17:23
    witam,tu emilia,mama 2,5 m-cznego adrianka,problem-spodziectwo
  • katiuszka78 17.04.05, 18:33
    hej mój tez ma spodziectwo
    --
    Kata-rzyna i Dorianek 23.05.2004
  • mamamilki1 10.03.05, 18:17
    Właśnie zauważyłam że jeszcze się nie wpisałam więc nadrabiam zaległości

    Jestem Milena, mam 30 lat z zawodu ekonomistka a na co dzień jestem mamą
    ośmiomiesięcznej Emilki (Milki). W 26 tygodniu ciąży stwierdzono wodonercze
    obustronne, które rzekomo po porodzie miało ustąpić, niestety nie zniknęło a
    wręcz powiększa się nieznacznie a prawy moczowód jest znacznie poszerzony, na
    kwiecień mamy umówiona pierwszą wizytę w CZDZ w Warszawie.
    Emilka jest bardzo wesołym i niczym nie różniącym się od zdrowych dzieckiem, ja
    jestem na urlopie wychowawczym i bardzo się cieszę że mogę aktywnie
    uczestniczyć w rozwoju mojej niuni.

  • malgosia191 11.03.05, 23:19
    Mam na imię Małgosia,mieszkam z mężem Witkiem,synem Bartkiem(12l)i Kasią(5l)w
    Warszawie.Od ponad roku borykamy się z moczeniem wtórnym dziennym i nocnym u
    Kasi.Córeczka przeszła chyba wszystkie możliwe badania
    (cystografia,cystoskopia,kalibracja cewki,scyntygrafia nerek,pełną
    urodynamikę,rezonans magnetyczny rdzenia kręgowego),była konsultowana przez
    psychologa i psychiatrę.Niestety my nadal nie wiemy co jest przyczyną naszych
    kłopotów?Jak leczyć Kasię?Może ktoś ma podobny problem? Pozdrawiam wszystkich
    rodziców i ich pociechy. Młgosia.
  • zuzowamama 12.03.05, 01:28
    Witam. jestem mama Zuzki lat 2 i4 msc. zu ma rozszczep kregosłupa i wodogłowie,
    pęcherz neurogenny, jest cewnikowana co 3 godziny. Pozdrawiamy
  • renatamiedzinska 16.03.05, 13:51
    Ja też nadrabian zaległości i chetnie sie tu wpisuję.
    Moja Nataszka nie ma lewej nereczki, prawa została zdiagnozowana jako sprawna i
    przejęła wszystkie funkcje. Zdarzają sie jednak infekcje, chociaz coraz
    rzadziej.
    Jesteśmy 3 osobową rodzinką, mieszkamy w Lesznie. Sama zajmuje sie małą i
    chciałabym robić to jak najdłużej. Córka ma niespełna 2 latka.
  • agace1 16.03.05, 21:54
    Hej! Nazywam sie Agnieszka. Mieszkam w Bialymstoku. Moj synek urodzil sie z OPM.
    Lewa strona 2 stopien, a prawa 5. Na forum zagladam codziennie, ale za to nie za
    czesto dopisuje sie do watkow. Fajnie ze jestesmy razem. Pozdrawiam
  • anufa7 17.03.05, 20:14
    często zaglądam do waszego forum,ale są to krótkie chwile,dlatego nie wpisałam się na listę-przepraszam!Jestem Ania z Kamiennej Góry,mam prawie dorosłego syna,męża,pudlicę PIPI i najkochańszą córę-Magdę,to właśnie "dzięki"niej trafiłam na waszą stronę.Madziocha jest z roszczepem kręgosłupa,wodogłowiem,pęcherzem neurogennym i jeszcze wieloma innymi chorobami-jeżeli ktoś potrzebuje porady odnośnie w//w to chętnie odpowiem-bo wiadomo,my lepiej potrafimy zaradzić niż niejeden lekarz(bez urazy),a poza tym choroba córki trochę trwa(7lat)więc i doświadczenie w wielu sprawach spore.(bez przechawalania się,ale jestem po 40-tce i wśród obecnych czuję się jak stara baba)Pozdarawiam wszystkich optymistów!









































  • usialala 17.03.05, 21:53
    OBECNA! :) cieszę się,że powstało takie forum. Jestem mieszkanką Krakowa i mam
    synka Andrzeja, ma w tej chwili 15 misięcy. W styczniu po drgawkach
    gorączkowych i utracie przytomności znaleźliśmy się w szpitalu w Prokocimiu:(
    To było straszne przeżycie. Przez 3 tyg. przebywaliśmy na oddziale
    neurologicznym. Lekarze doszukiwali się padaczki. Chcieli nawet włączyć
    leczenie ale się nie zgodziłam. W czasie diagnozowania okazało się,że dziecko
    ma odpływ moczu do nerki IV stopnia. W tej chwili jest w leczeniu u urologa.
    Ponadto ma uszkodzoną jedną nerkę, jest to wada wrodzona. Andrzej w tej chwili
    2 razy dziennnie bierze furagin a 1 w tygodniu biseptol. Czeka nas długie
    leczenie, a w przyszłości pewnie i operacja. Najgorsze jest to, że musiałam się
    przeżucić z pampersów na tetre! Dodatkowo zalecenie nocnikowania, na co jest
    wyjątkowo oporny. Jędruś przy swoich przypadłościach jest bardzo pogodnym i
    wesołym dzieckiem. A ja jestem dobrej myśli.
    Pozdrawiam gorąco wszystkie mamusie,tatusie i dzieciaczki
  • twin2003 21.03.05, 12:44
    Cześć, wpisuję się z lekkim opóźnieniem, ale jak to się mówi lepiej późno niż
    wcale. Mam na imię Anka i jestem mamą najukochańszych na świecie, niebawem
    półtorarocznych bliźniąt Kasi i Kubusia. Z Kasią wszystko ok, synek niestety ma
    poszerzone miedniczki nerkowe, lewą 5 mm, prawą 10 mm. Przeżyliśmy już CUM -
    wynik ok. Przed nami urografia.
  • nina_78 10.04.05, 14:35
    Hej !
    I my dołączamy. Mieszkamy w Olkuszu.Jestem mamą 8 miesięcznej Natalii.Obecnie
    czekamy na operację antyrefluxową i straaaasznie się denerwujemy :(
  • katiuszka78 17.04.05, 18:38
    Witam, dziś własnie znalazłam to forum zbierając info o oddziałach urologii lub
    chirurgii dziecięcej, ponieważ mój prawie 11-miesięczny synek ma spodziectwo,
    konsultowałam to jak miał 2 m i teraz, obydwaj lekarze polecają centrum Zdrowia
    Dziecka ale tam nie wolno zostać na noc, a taka opcja dla mnie nie wchodzi w
    rachubę, jestem z Lublina i zdecyduję się albo na Warszawę (Centr. Zdr. Matki i
    Dz) albo na Centr. Zdr. Matki P. w Łodzi. licze że tutaj znajdę odpowiedzi które
    pomoga mi podjąć decyzję i dadzą jasny obraz sytuacji i zwyczajów w tych
    szpitalach. Dopiero co się tu zjawiłam a już zdążyłyście mi pomóc za co bardzo
    bardzo dziękuję.
    --
    Kata-rzyna i Dorianek 23.05.2004
  • marysia130 17.04.05, 20:40
    Witam,
    Jestem mamą chłopca 10-miesięcznego. Urodził się bez lewej nerki :( Prawej nie
    ma i nie było od poczatku. Już w ciąży o tym wiedziałam. Teraz szykujemy się na
    badanie scyntygrafii.
  • creeda 18.04.05, 11:01
    Hej, jestem tu nowa. Nie mogę jeszcze się tu połapać, więc sorki za gafy :-)
    Trafiłam tu, bo polecono mi to forum. Jestem szczęśliwą mamusią
    siedmiomiesięcznego Oskarka. Ma wadę wrodzoną nerki- martwicę. Prawdopodobnie
    Oskarek przejdzie operację usuniecia nerki. Chciałabym dowiedziec się więcej na
    temat tego schorzenia i, czy operacja jest konieczna. Pozdrawiam Wszystkich
  • katiuszka78 18.04.05, 15:01
    mam nadzieję ze wy tez znajdziecie tu pomoc i cieszę się że chociaż tak
    symbolicznie mogłam pomóc

    noworodkowa i dzieckoinfowa Kata
    --
    Kata-rzyna i Dorianek 23.05.2004
  • tekam1 19.04.05, 23:05
    witam
    jestem nowy na forum, i pewnie jak większośc nowicjuszy troche zagubiony
    mam na imię Wojtek, razem z żoną Violą mieszkamy w Warszawie na Tarchominie,
    jestem tatą czteroletniej Juleczki, u której dzisiaj wykryto wodonercze, jest w
    szpitalu na szaserów, mam nadzieje że tutaj znajdę wiele informacji na temat
    schorzenia Julci, post jest troche chaotyczny, ale sami rozumiecie...

    pozdrawiam wszystkich
  • mamamichasia 20.04.05, 11:50
    Witam,
    Mam na imię Grażyna i jestem mamą prawie 3 letniego Michałka ze spodziectwem.
    Mieszkamy w Krakowie i mamy 2 koty. Obecnie Michałek jest po drugim etapie (w
    pierwszym etapie było prostowanie prącia, a w drugim - rekonstrukcji cewki).
    Niestety, druga operacja się nie udała, bo zrobiła się przetoka :-(. Obie
    operacje odbyły się w Krakowie, na oddziale chirurgii dziecięcej w Szpitalu
    Żeromskiego, operowała dr Wieczorek.

    Pozdrawiamy wszystkich serdecznie
    Grazyna & Michaś
  • lidka1021 20.04.05, 14:04
    Witam, mam na imie Lidka. Razem z mezem i synkiem Kubusiem (9miesiecy)
    mieszkamy w Warszawie na Ochocie. Kubus ma spodziectwo. O wadzie dowiedzielismy
    sie przy porodzie. Chociaz USG w 20 tygodniu pan doktor powiedzial "prosze
    spojrzec jak siusiak przykleil sie do moszny:)", ale nic nie wzbudzilo naszych
    podejrzen wtedy. Teraz juz wiem, ze to bylo spodziectwo. Dla niezorientowanych
    juz tlumacze - przy spodziectwie susiak jest zagiety i wyglada jak "kranik" jak
    to okreslil moj maz. Taki wlasnie obraz byl na USG.
    Bardzo sie ciesze, ze istnieje to forum:)
    Pozdrawiam
  • bogusia36 20.04.05, 23:39
    Witam mam na imię Bogusia mieszkam w Gdańsku.Tak naprawdę to wam większości
    troche zazdroszczę ,nie zrozumcie mnie żle,ale większość z was wie o chorobie
    dzieci gdy one są jeszcze małe,a to myślę jest lepiej.Moja chistoria a
    właściwie moich chlopców(mąż,syn Dawid 21 lat i syn Filip 12 lat)jest taka że
    nie wiem od czego zacząć.Gdy urodził się starszy syn to nie robiło się na taką
    skalę badań USG.Gdy dawid miał 5 lat po raz pierwszy zrobiono mu USG wtedy
    dowiedziałam się że ma jedną nerkę,ale po badaniach okazało się że taki się
    urodził i było o.k.Wiecie jak ciężko zagonić mężczyzn do lekarz!!!Mój mąż
    zrobił USG 5 lat temu i dowiedział się że też ma jedną nerkę,mawet mas to
    bawiło.Do czasu gdy teraz zrobił kontrolne USG i okazało się że w miejscu gdzie
    nie było nerki jest jakiś twór,to tak na marginesie.Natomiast chistoria z moim
    młodszym synem jest wręcz nie prawdopodobna,w skrócie to tak że ma obydwie
    nerki i żadnych objawów poza malutkim krwinkomoczem nie było,mimo to uparłam
    się i dostałam skierowanie do nefrologa,ale miałam pecha bo ta kierowała go
    tylko na posiew i USG(8-miesięcy i osiem badań)diagnoza -dziecko zdrowe.W
    związku z tym że miał powiększone węzły trafiłam na innego lekarz co robił USG
    i tu się okazało że ma refluks.Zmieniłam lekarza zrobiono CUM-3-4 stopień do
    nerki prawej,pozatym 3-5 kamieni też w nerce prawej,po badaniach izotopowych
    okazało sią że ta nwrka pracuje tylko w 30%.Teraz miał urodynamikę i jak będzie
    wynik to idzie do szpitala na operację.TAK TO WYGLĄDA
  • kasia_de 21.04.05, 17:02
    witam, mam na imię Kasia, 29 lat, męża Mariusza (29 lat), kota Inkę (3 lata :-
    )) no i najważniejsze - mam cudownedo synka Jacusia (niecałe 4 miesiące).
    Kiedy Jacuś miał miesiąc przy rutynowym usg okazało się, że ma powiększoną
    miedniczkę. Miało się to wyrównać, ale kontrolne usg 3 tyg temu wykazało że
    poszerzenie się utrzymuje. Na dodatek badanie moczu wykazało ZUM, spędziliśmy 9
    dni w spitalu. Teraz Jacuś w domu kontynuuje lecznie antybiotykiem. 24 maja ma
    mieć cystografię, co mnie przeraża - zarówno ze względu na to, że to
    nieprzyjemne badanie, jak i na ewentualny wynik.
    Mieszkamy w Warszawie, na Tarchominie (kolejna mama z Tarchomina... jakaś
    plaga?)
    Pozdrawiam
    Kasia
  • magdalena.podlaska 23.04.05, 23:23
    Cześć! Jestem mamą półrocznej Ninki, która choruje na wysoki obustronny reflux.
    Zachorowała tuż po urodzeniu, potem jak miała 1,5 miesiąca. Wtedy lekarze w
    MSWiA w Wwie zaczęli podejrzewać wadę układu moczowego i od 2 miesiąca Ninka
    bierze furagin. Cystografia potwierdziła diagnozę, niestety... Wiek ponoć
    działa na jej korzyść... Mam nadzieję, że wyrośnie. Pozdrawiam serdecznie
    wszystkich uczestników;-)
  • tata_ewci 24.04.05, 19:54
    Witam! Cieszę się bardzo, że trafiłem na to forum. Jestem tatą malutkiej Ewci,
    którą ukochana żona Magda urodziła 15 kwietnia 2005 r. Już w trakcie ciąży u
    Ewci wykryto wodonercze - teraz, po urodzeniu, wada się potwierdziła i
    wykonujemy kolejne badania, żeby stwierdzić, co jest przyczyną (cystografia,
    urografia itd.).

    Wszyscy - razem z naszym 4,5-letnim synkiem - mieszkamy w Warszawie. A Ewcia z
    dnia na dzień rośnie, pięknieje (jak jej mama) i sprawia nam coraz więcej
    szczęścia...


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka