Dodaj do ulubionych

Znowu szpital

18.03.05, 22:42
No i znowu jesteśmy w CZDZ. Od 1,5 tygodnia siedze plackem w szpitalu, w
końcu mąż wygonił mnie na noc do domu.
Bakteria w moczu, bafdania tragiczne ale już z tym jest ok i mamy posiew
ujemny ale...
w lewej nerce zrobił sie ropień albo coś w tym stylu, lekarze nie do końca
wiedzą co to jest. Dziś po tomografii (znowu znieczulenie ogólne, intubacja i
respirator) wyszło że są trzy, jeden duży i dwa malutkie niewidoczne na usg.
Narazie dostaje antybiotyk ale pewnie skończy sie na drenie albo drenach.
Najgorsze jest to że zrobiło sie to na tej nerce która jako tako pracuje.
Jakby było na tej niedziałającej to jeszcze pół biedy. Kurcze boje sie
strasznie że przez to ta nereczka będzie działać gorzej a perspektywa dializ
i to jeszcze u dziecka z przetokami spędza mi sen z powiek.
Nie mam siły żeby pisać więcej.
Pozdrawiam wszystkich.
Trzymajcie kciuki żeby to cholerstwo udało sie wyleczyć lekami.
--
MÓJ KOCHANY SYNEK
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19461093&v=2&s=0
Edytor zaawansowany
  • berem 18.03.05, 23:11
    Cześć Kasiu
    Już myślałam ,że o nas zapomniałaś ,a tu taka wiadomość ,że brak mi
    słów.Chciałabym Cię bardzo pocieszyć, ale łzy napływają mi do oczu.
    Musisz być dzielna i mocno odpędzaj złe myśli z głowy. Wiem jedno dzieciaczki
    mają strasznie dużo siły i woli walki, szybko się zbierają i wracają do
    siebie .Daj, więc czasowi płynąć, bo z upływem godzin wszystko musi się dobrze
    poukładać!!!
    Będę się za Was modlić i trzymać kciuki z całej siły ,aby lekarstwa pomogły
    Trzymajcie się mocno.
    Całuski dla Kamilka
    przesyła Beata z Erykiem
  • jusiagra 19.03.05, 08:57
    Kasiu jakoś tak miałam przeczucie że u was coś się dzieje bo wcale Cię u nas
    nie widać, naprawde zmartwiłaś mnie waszą historią, całym sercem jestem z
    wami!!!! Musisz być silna i jeszcze raz silna pomimo kłód jakie wam życie rzuca
    pod nogi musisz być myśli że się żadnym badylą nie dacie. Co do tych ropieni to
    nic wam nie powiem nowego bo nie mam o temacie pojęcia ale spece z CZD napewno
    dadzą radę z tym cholerstwem-ściskam mocno Jola
  • kasiuncia25 19.03.05, 09:25
    Dzięki dziewczyny.
    Nie wiem kiedy znowu sie pojawie. Jade z powrotem do szpitala i pewnie posiedze
    tam minimum tydzień. Ale jek tylko będe w domu to dam znać jak sie sprawy mają.
    Teraz coś pozytywnego. Jak trafiliśmy do szpitala (2 tyg.temu) to Kamil ważył
    3300 a teraz waży 4340!!! Je jak smok i ślicznie przybiera na wadze. Tak w
    ogóle to wygląda jak zdrowiusieńkie dziecko, żadnej gorączki tylko rozdaje
    uśmiechy na lewo i prawo i gdyby nie to usg i tomografia to nikt by sie nie
    poznał że jest coś nie tak. To mnie cieszy ale... eh.
    Całuski i pozdrowionka.
    --
    MÓJ KOCHANY SYNEK
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19461093&v=2&s=0
  • marlena.anna 19.03.05, 11:52
    Trzymajcie się cieplutko i szybciutko wracajcie do domku...
    --
    Pozdrawiam. Ania

  • mamaifilip 19.03.05, 18:10
    Kasiu, bardzo mocno trzymam kciuki za was. Niech wszystko wraca do normy.
    (Wiem , że ci ciężko).
  • renatamiedzinska 19.03.05, 19:22
    Następne wiadomości mogą byc już tylko lepsze!! Naprawdę!!
    Dzieciak będzie zdrów, zobaczysz!! Dajcie sobie tylko trochę czasu.
    Najważniejsze, że nie ma żadnych objawów chorobowych. Trzymajcie się!! Renata .
  • mamamilki1 19.03.05, 19:57
    Jestem z wami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • madziulaw 19.03.05, 22:06
    Wszelkie ropienie ida dobrze na antybiotyki. Będzie dobrze.
    Ściskamy. Wracajcie szybko.
  • mamakuby3 20.03.05, 14:14
    Mocno trzymamy kciuki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka