Dodaj do ulubionych

martwica nerki

21.04.05, 12:00
U mojego synka wykryto wadę wrodzoną nerki prawej w 22 tyg. ciąży. Początkowo
lekarze interesowali się torbielką korową w tej nerce. Po urodzeniu, synkowi
wykonano szereg badań: badanie ogólne moczu, posiew moczu, USG ukł.moczowego,
tomografię, CUM, urografię i renoscyntygrafię statyczną. Dwa ostatnia badania
wykanzały, że nerka prawa nie pracuje- martwica nerki. Nerka lewa pracuje
prawidłowo. Obecnie Oskarek skończył siedem miesięcy. Nie wykazuje żadnych
objawów wykrytej wady. Nefrolog stwierdził, że nerka powinna być usunięta.
Czekamy jeszcze na konsultacje z urologiem-chirurgiem.Lekarz poinformował nas
o powikłaniach, jakie mogą wystąpić, gdy nerka pozostanie w organiźmie. Co
mam zrobić...Czy operacją jest jednak konieczna? Czy może obserwować synka i
wykonywać badania moczu? Proszę o szybką odpowiedź
Edytor zaawansowany
  • marlena.anna 21.04.05, 13:21
    Mój synek też ma prawidłowo funkcjonującą jedną nereczkę, lewa nereczka nie
    wykształciła się (tzw afunkcja). Przeszliśmy szereg badań i zabieg. Nasza pani
    nefrolog od razu skierowała nas na operację usunięcia nerki, zgłosiliśmy się do
    szpitala i okazało się, że w tej chwili nie jest to konieczne. Konrtolujemy
    nereczkę co pół roku, mocz co miesiąc. Też bardzo dużo słyszeliśmy o
    powikłaniach jakie mogą wystąpić jak nereczka zostanie ale tylko od jednego
    lekarza nefrologa, urolog mówił zupełnie coś innego...
    Przeczytaj sobie naszą historię:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26131&w=20937966
    --
    Pozdrawiam. Ania

  • m-y-s-z-k-a23 21.04.05, 17:14
    Mój synek przeszedł operacje usunięcia nerki. Z tego co mi wiadomo, to wszystko
    co nie jest potrzebne organizmowi, trzeba usunąć. Bo moga się jeszcze utworzyc
    jakies nowotwory...
    Ja nie zwlekałabym z decyzją...
    --
    Myszka23- mama Kacperka(16.03.04) i Natalki(20.07.00);
  • marlena.anna 21.04.05, 17:21
    Ja też już raz podjęłam decyzję o tym, że trzeba nereczkę Kubusia usunąć ale
    jak dowiedziałam się w dzień zaplanowanej operacji, ucieszyłam się, że nie jest
    to konieczne, mały miał cztery miesiące, bałam się bardzo. Okazało się, że jego
    nereczka, mimo tego, że tak malutka zanika i jest szansa na jej całkowite
    zaniknięcie i ja w to wierze...
    --
    Pozdrawiam. Ania

  • m-y-s-z-k-a23 21.04.05, 17:27
    Nasza nereczka była zasuszona, i miała ok 2 cm średnicy. Ale nie chciałam
    czekać. I później, gdy poznałam wynik badania histopatologicznego, byłam z
    siebie dumna, że podjęlismy z mężem słuszną decyzję. Bo organizm zaczął już
    atakować chory narząd, i w niedługim czasie mogło pojawis sie powazne
    zakażenie...
    Dziękuję Bogu, że nami tak pokierował, i zdecydowaliśmy sie na ta operację. A
    naprawdę okres szpitalny, był nakgorszym okresem mojego zycia...
    Ale Wam życzę wszystkiego naj!!!
    --
    Myszka23- mama Kacperka(16.03.04) i Natalki(20.07.00);
  • jusiagra 21.04.05, 17:42
    ja mam pytanie do was wszystkich czy tak małe nereczki widoczne były na obrazie
    usg czy wykryto je na innych badaniach, pytam bo mi w ciązy mówiono ze Fil ma
    nereczki 2 a jak sie urodził że ma tylko jedną może ona tez była a w zyciu
    płodowym się wchłoneła?
  • m-y-s-z-k-a23 21.04.05, 17:47
    Gdy byłam w ciąży m nie bylo widac tej chorej nerki, tylko torbiel-
    winowajczynię całego zamieszania. Ta szczątkowa nerka pokazała sie dopiero na
    tomografii jako czarna plamka, w niczym nie przypominająca zdrowego narządu.
    --
    Myszka23- mama Kacperka(16.03.04) i Natalki(20.07.00);
  • jusiagra 21.04.05, 18:40
    nam tomografi nikt do tej pory nie zlecał
  • marlena.anna 21.04.05, 18:07
    U nas od samego początku nereczka była widoczna podczas badań ugs, choć
    bardziej widoczne były torbiele, teraz ciężko jest ją zobaczyć bo się zmniejsza
    ale zobaczymy na kolejnym usg, mam nadzieję, że jej już nie zobaczę.
    --
    Pozdrawiam. Ania

  • creeda 21.04.05, 21:27
    Dziewczyny,dzięki za odzew. Myszko jak możesz, to skontaktuj się ze mną przez
    gg. Mój numer:8285772 Mam kilka pytań. Będę jutro wieczorem :-)Pozdrawiam
  • jusiagra 21.04.05, 21:31
    mam nadzieje ze tymi pytaniami podzielicie sie i znami!
  • creeda 21.04.05, 21:40
    Jusiagra- ależ oczywiście.. Możesz zapytać mnie na gg o co tylko chcesz. W
    miarę możliwości postaram ci odpowiedzieć.
  • jusiagra 21.04.05, 23:22
    chodziło mi o dzilenie się informacjami na łamach forum oczywicie!!!!!
  • creeda 22.04.05, 09:01
    jusiagra napisała:

    > chodziło mi o dzilenie się informacjami na łamach forum oczywicie!!!!!
    Oki, wiesz, jestem tutaj nowa, więc nie bardzo znam tutejsze zwyczaje
  • creeda 22.04.05, 09:51
    Myszko, mam pytanie:
    Jaką diagnozę postawili lekarze przed usunięciem nerki?
  • m-y-s-z-k-a23 23.04.05, 07:56
    Wiesz co, u nas zdiagnozowano szczątkowa nerkę, która całkowicie jest
    bezuzyteczna, nie pracuje wcale, więc jest niepotrzebna. Gdy zdecydowalibyśmy
    się ja zostawić, groziło to nawet nowotworem, poniewaz takie narządy, które
    przestaja funkcjonowac juz w okresie płodowym maja taka skłonność do
    nowotworzenia( cytuje tutaj słowa naszej pano dr). Więc podjęlismy taka trudną
    decyzję, ale uwierz, to był najgorszy okres w naszym życiu. Ale gdybym mogła
    cofnąć czas, postapiłabym identycznie!!!!
    A jak jest u Was???
    --
    Myszka23- mama Kacperka(16.03.04) i Natalki(20.07.00);
  • m-y-s-z-k-a23 23.04.05, 07:59
    Matko, sorry, teraz ponownie przeczytałam twojego posta, i juz wszystko wiem...
    Wybacz, jestem po małej imprezce...

    Obiecuję zaglądac tutaj codziennie, w razie jakichkolwiek Twoich dalszych pytań;
    --
    Myszka23- mama Kacperka(16.03.04) i Natalki(20.07.00);
  • creeda 24.04.05, 13:25
    W jakim wieku było twoje dzieciątko w czasie operacji? Mój Oskarek ma 7,5
    miesiąca. Jeżeli urolog zdecyduje się na operację, to chciałabym, żeby to
    stało się jak najszybciej- póki mały jeszcze nie chodzi. Jak długo trwał okres
    pooperacyjny? Wiem, że to pewnie sprawa indywidualna, ale chciałam mieć jakąś
    orientację. Długo czekaliście na przeprowadzenie operacji?
    Może to banalne pytania, ale wciąż "chodzą" mi po głowie. Mom ich jeszcze
    kilka w zanadrzu, jeszcze się odezwę:-)
  • creeda 24.04.05, 21:17
    Myszko odezwij się.
  • jusiagra 25.04.05, 08:32
    Czy byliście na konsultacji w CZDZ lub prywatnie u któregoś z lekarzy tam
    pracujacych dla nich takie przypadki to norma napewno wiedzieliby co z tym
    fantem zrobić- pozdrawiam Jola
  • creeda 25.04.05, 21:01
    jusiagra napisała:

    > Czy byliście na konsultacji w CZDZ lub prywatnie u któregoś z lekarzy tam
    > pracujacych dla nich takie przypadki to norma napewno wiedzieliby co z tym
    > fantem zrobić- pozdrawiam Jola

    Nie, nie byliśmy jeszcze na żadnej konsultacji. O usunięciu nerki powiedziała
    nam nefrolog.Czekamy teraz na konsultację u urologa- on podejmie ostateczną
    decyzję.Z tego, co wiem nie jest konieczna konsultacja z innymi lekarzami, nic
    się nie da zrobić. Prędzej, czy później nerka zostanie usunięta. Jest martwym
    organem i usunięcie takiej nerki to jedyne wyjście.Można tylko grać na zwłokę,
    ale nie zrobię tego kosztem dziecka. Być może, będę nalegać na usunięcie tej
    nerki- gdy urolog zadecyduje, żebyśmy czekali do pierwszego zapalenia
    ukł.moczowego.Z tego, co wiem pozostawienie takiej martwej, niepracującej nerki
    jest bardzo niebezpieczne. Mogą pojawić się przeróżne komplikacje, do
    pojawienia się nowotworu włącznie.
  • m-y-s-z-k-a23 25.04.05, 10:22
    Jestem, jestem. Przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam, ale codziennie mogę
    sobie pozwoliś tylko na jednorazowe wejście na nasze forum-dwoje dzieci w domu
    i masę obowiązków... Mam nadzieje, że to zrozumiesz.
    Juz odpowiadam.
    Kacper miał 8,5 miesiąca w dniu operacji. Operacja trwała prawie 3 godz. Potem
    przenieśli go na OIOM, gdzie leżał 3 dni. Dostawał morfinę, więc nie cierpiał.
    Później tydzień na normalnym oddziale i do domku. Na szczęście obyło się bez
    wiekszych problemów. Ja również nie chciałam odwlekac terminu operacji, by miec
    to jak najszybciej za sobą.
    --
    Myszka23- mama Kacperka(16.03.04) i Natalki(20.07.00);
  • m-y-s-z-k-a23 25.04.05, 10:24
    Aha, jeszcze jedno. Kacpra operował taki prof., który był tylko w naszym
    szpitalu raz/tydz. Tak wię my czekaliśmy na zabieg jakieś 2-3 tyg.
    --
    Myszka23- mama Kacperka(16.03.04) i Natalki(20.07.00);
  • creeda 25.04.05, 20:45
    Nie byliśmy jeszcze na konsultacji, decyzję na operację podejmie urolog->
    6go maja wszystko się wyjaśni. Wprawdzie my już zdecydowaliśmy się na operację,
    jak lekarz zleci zabieg, to się zgodzimy.
  • creeda 25.04.05, 20:51
    Myszko,czy po operacji twój synek miał jakieś leczenie farmakologiczne?
    Wiadomo,pewnie zalecono częste kontrole. A jak było z blizną pooperacyjną? Były
    jakieś problemy? Jeszcze nie wiem, gdzie ewentualnie zostałaby przeprowadzona
    operacja. Jak już wcześniej pisałam- wszystko wyjaśni się 6maja. Boję się tego
    dnia...
  • m-y-s-z-k-a23 26.04.05, 07:39
    Kacperek po operacji miał jakies bakterie w moczu, więc przeszedł
    antybiotykoterapię(podawano mu go dozylnie). Ale gdyby wszystko było ok,
    zadnych leków, prócz p/bólowych i kroplówek nie musiałby mieć podawanych.
    Blizna goiła się super, ma ok 8 cm długości. Smaruje ja maścią CONTRACTUBEX.
    Obecnie kontrolujemy się co 3 mies. Następna wizyta w lipcu. A badanie
    moczu+posiew co 6 tyg.
    Wiem, że się boicie tej całej operacji.To nawet dla nas jest jeszcze dosyć
    świeże przejście. Ale musicie być silni... Dla małego...
    --
    Myszka23- mama Kacperka(16.03.04) i Natalki(20.07.00);
  • creeda 26.04.05, 09:18
    Myszko, dzięki za "dobre słowo". Jakoś się trzymamy. Aha, jeszcze jedno.
    Dopiero dziś zauważyłam, że napisałam, że mój synek ma martwicę- poprawię się-
    to marskość nerki, z resztą na jedno wychodzi...Pozdrawiam ciebie i Kacperka
  • berem 27.04.05, 16:09
    Znalazłam dla Ciebie następujące informacje.Może troszkę rozjaśnią Ci sytuację.

    MARSKOŚĆ NERKI
    Jest to stan patologicznej regeneracji i włóknienia nerki dotkniętej procesem
    zapalnym, zastojem moczu, odpływem pęcherzowo-moczowodowymi lub innymi
    przyczynami. Dotknięta marskością nerka traci swoją funkcję oczyszczania
    organizmu z produktów przemiany materii, a ponadto może stać się przyczyną
    nadciśnienia nerkowopochodnego oraz źródłem utrzymujących się i nawracających
    zakażeń układu moczowego. Często, szczególnie u dzieci musimy różnicować nerkę
    marską od hipoplastycznej (mała nerka o prawidłowym miąższu) oraz
    dysplastycznej (nerka o wrodzonej nieprawidłowej budowie i śladowej funkcji). O
    usunięciu nerki decyduje głównie wynik scyntygrafii (nerka o udziale w
    klirensie mniejszym niż 10%), a także obecność nadciśnienia nerkowopochodnego,
    czasem wynik biopsji.

    Usunięcie nerki marskiej lub dysplastycznej nie jest zwykle zabiegiem
    wykonywanym w trybie pilnym. Szczególnie nie ma pośpiechu noworodków i
    niemowląt przy braku infekcji w drogach moczowych. Bywa, że nerka dysplastyczna
    w tym wieku ulaga całkowitemu zanikowi i udaje się uniknąć zabiegu.

    W chwili obecnej zabiegiem z wyboru jest usunięcie nerki z dostępu
    retroperitoneoskopowego. Wyjątkiem mogą być duże nerki po wodonerczu lub nerki
    zniszczone przez kamicę odlewową. Zabieg videoskopowy wykonywany jest w
    znieczuleniu ogólnym dotchawiczym. Zabieg jest technicznie trudny i wymaga
    wykwalifikowanego zespołu. Wykonuje się go z 3 wkłuć w okolicy lędźwiowo-
    grzbietowej - poprzez nie wprowadza się do przestrzeni zaotrzewnowej kamerę i
    narzędzia. Ta drogą wyciąga się również marską nerkę. Uraz okołooperacyjny
    tkanek jest o wiele mniejszy niż w zabiegu klasycznym - mniejsze są
    dolegliwości bólowe i szybszy powrót do aktywności. Cewnik w pęcherzu należy
    jednak utrzymać przez kilka dni. W rzadkich przypadkach trudności w trakcie
    retroperitoneoskopii zmuszają do ukończenia zabiegu z otwarcia - zawsze
    należy się z tym liczyć.

    Pozdrawiam
    Beata


  • creeda 28.04.05, 09:00
    Beatko, BARDZO BARDZO CI DZIĘKUJĘ!
    Rozjaśniłaś mi tą całą sytuację.W przypadku Oskarka, jest to nerka
    dysplastyczna (o wrodzonej nieprawidłowej budowie). Z badania renoscyntygrafii
    wynika, że nerka ta nie pracujw w ogóle :-(. Oskarek często przechodził
    infekcje dróg moczowych, ale przebiegała ona w stanie utajnionym - bez żadnych
    objawów. Wychodziło to na ogólnym badaniu moczu...Teraz juz wiem, na co mogę
    być przygotowana - mniej więcej. Z tego, co wiem, operacja jest najlepszym
    wariantem w przypadku mojego synka. Poczekamy jeszcze na decyzję urologa.
    Jeszcze raz ci dziękuję.Pozdrawiam
    --
    ***Olcia i oskarek(6.09.2004)***
  • creeda 27.04.05, 12:21
    Jak już wcześniej pisałam, jestem tutaj od niedawna. Pisałam o chorobie mojego
    synka. Bardzo chciałabym poznać zdanie specjalistów goszczących na tym forum.
    Poznać, jaka jest państwa pinia w tej sprawie. Proszę o radę i z góry- dziękuję.
    --
    ***Olcia i oskarek(6.09.2004)***
  • creeda 29.04.05, 09:54
    Hej! Znacie może jakieś strony, gdzie mogłabym uzyskać poradę lekarza
    spejalisty?
    --
    ***Olcia i oskarek(6.09.2004)***
  • magda_nalesniak 04.05.05, 22:17
    Witam! Decyzję co zorbic z nerkę marską, która nie ma w ogóle miąższu czynnego
    i nie wydziela powinniście podjąc po rozmowie z urologiem, jesli on zadecyduje,
    że wskazane jest usunięcie tej nerki to znaczy,że pwoinno sie ją usunąć.
    Marskie nerki sa bardziej podatne na infekcje, a przede wszytskim mogą
    doprowadzić do rozwoju nadciśnienia, które negatywnie wpływa na inne narządy.
    Pozdrawiam magda nalesniak
  • creeda 05.05.05, 12:12
    Dziękuję za pomoc.
    --
    ***Olcia i oskarek(6.09.2004)***

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka