Witajcie, otwieram wreszcie swój wątek. Dzisiaj, po pół roku leczenia zaczynam nowy schemat, więc postanowiłam uporządkować fakty.
Leczę się w Krakowie. Borelioza bardzo stara, zdiagnozowana, gdy byłam już jedną nogą na tamtym świecie (tak, to odczuwałam) za pomocą testu elisa. Był to efekt wieloletniego szukania "po omacku" przyczyn moich dolegliwości przez lekarza rodzinnego.
Leczenie:
3 tygodnie w szpitalu na biotraxonie.
1tydzień w domu na Zinnacie
3 dni przerwy i nawrót objawów + pojawienie się nowych.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.