dafni, czyli _MIA_
Ani my, uczestnicy forum borelioza, ani nasi lekarze, nie jesteśmy idiotami,
którzy popadli w lekomanię, bo nam internet w głowach namieszał.
Wielu z nas, w tym ja, przez wiele lat po zdiagnozowaniu boreliozy było pod
opieką lekarzy chorób zakaźnych. Leczenie, które jest przez nich stosowane jest
niewystarczające z założenia - monoterapia przy polimorfizmie bakterii, dawki
bakteriostatyczne, a nie bakteriobójcze, nieuwzględnianie koinfekcji.
Leczenie wg ILADS podejmują Ci, którzy zrozumieli, że nie ma innej drogi. Zwykle
po wielu latach choroby, przy bardzo złym samopoczuciu, a niekiedy dramatycznych
objawach.
To leczenie jest faktycznie agresywne, ale jestśmy pod opieką świetnych lekarzy
i na bieżąco monitorujemy stan swego zdrowia. Wielu osobom udało się wyleczyć
metodą ILADS, w przeciwieństwie do standardowej metody, choć również rodem z USA
Dobrze byłoby, abyś obejrzał film Under our skin. Może wtedy zrozumiałbyś trochę
więcej. Chętnie służę kopią - odezwij sie na pocztę gazetową
Swoją świadomością na temat prawdziwego oblicza boreliozy i opiniami o leczeniu
standardowym dzielimy się z nowymi uczestnikami forum. Robimy to z przekonaniem,
bo wiemy, że im dłużej trwa choroba, tym trudniej ją wyleczyć. A poza tym po
prostu szkoda życia na cierpienie...
Nie wiem, choć mogę domyślać się, co Tobą powoduje, że wypisujesz takie teksty
jak wyżej, tutaj i w opiniach o naszych lekarzach. Nie życzę Ci takich
doświadczeń, jakie ja miałam, ale może przydały by się...