Dołączam się do wątku
miesiąc temu z hakiem zakończyłam leczenie (2,5 roku)
i czuję się dobrze, bezobjawowo, super
tzn. tak jak kiedyś
jak mam wysiłek to jest to po prostu naturalne zmęczenie
jak długo nie śpię, długo pracuję, mam stres (konieczny raczej na co dzień),
żyję na pełnych obrotach - nie ujawniają się żadne z objawów, nic mnie nie boli,
mam siły
miałam troszkę liczny zestawik koinfekcji
babeszjoza, erlihia, bartonella i udało mi się to wszystko (mam nadzieję) wytępić
bywało ciężko
leczenie stawało w miejscu
ale udało się
czasem jest ciężko
ciężej niż zwykle bo wszystko wydaje się takie długie, trudne, wbrew nam i
naszym oczekiwaniom
trudno nie być zmęczonym choroba i leczeniem
wiara w powrót do zdrowia wiele pomaga
nie traćcie jej
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.