• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Dieta a postępy w leczeniu Dodaj do ulubionych

  • 24.11.09, 01:04
    Wielu z forumowiczów zna historię choroby i leczenia mojego męża
    Grzegorza (nasze dwa wątki:1.Zaczynamy leczenie;2. Borelioza u
    Grzesia.)
    Diagnoza niewłaściwa lub niepełna została postawiona blisko 14 lat
    temu, z czego prawie 2,5 roku prowadzona jest skojarzona terapia
    antybiotykowa z bardzo pozytywnymi skutkami,które jednak dotąd mozna
    było nazwać epizodami. Tylko i aż. Aż, bo pozwoliły na przekonanie
    nas, że nie wszystko stracone i, skoro wystapił tak pozytywny objaw,
    to znaczy, że w tym schorowanym organizmie tkwi jeszcze olbrzymi
    potencjał. Tylko, bo chciałoby się, aby nie były to tylko epizody,
    ale nieprzerwany stan powrotu do równowagi i harmonii zdrowotnej.
    Pomijając herxy, gorsze dni, pogodę, zły nastrój itp. cały czas
    zastanawiało mnie, co powoduje takie "doły zdrowotne" u Grzesia.
    I teraz jestem już pewna, że bardzo znaczącym czynnikiem,
    obciażającym walczący ustrój , była niewłaściwa dieta.
    Oczywiście, staraliśmy się utrzymywać dietę antygrzybiczą, raz
    bardzie, raz mniej restykcyjnie, ale nadal układ trawienny cięzko
    chorego człowieka, w dodatku obciążony toksycznymi przecież lekami,
    musiał radzić sobie z trawieniem, segregowaniem i porządkowaniem
    tego "śmietnika", który mu wrzucaliśmy.
    I nadszedł czas, kiedy ja, osoba do bólu racjonalna i nie bardzo
    wierząca w jakiekolwiek diety a tylko w tzw. rozsądek, zastosowałam
    nam obojgu dość, wydawałoby się restrykcyjną , dietę owocowo-
    warzywną, będącą właściwie sposobem oczyszczania organizmu z toksyn
    i złogów. I stało się coś, o czym z niedowierzaniem czytałam, biorąc
    to za rodzaj propagandy i reklamy. Zarówno ja , jak i Grześ
    zaczęliśmy odczuwać niesamowity przypływ energii, zmęczenie
    zmniejszyło się , poprawił nastrój, smak, zapach, nie mówiąc o
    zgubionych kilogramach (to jasmile).
    Przeprowadziliśmy jeszcze tylko raz eksperyment na żywym organizmie
    Grzegorza i na JEDEN DZIEŃ powróciliśmy do starych nawyków i efekt
    był niesamowity: Grzegorz po prostu przeleżał cały dzień, nie mając
    siły nawet porządnie otworzyć oczu. Powróciło zmęczenie, ociężałość,
    z czego karaskał się następne 3 dni sad
    Opisałam już w naszym wątku nasze małe zwycięstwa, dopiszę tylko ,
    że wczoraj mój facet "zaliczył glebę" podczas kąpieli w łazience, ja
    zdębiałam, jak sam przewrócił się z pleców na brzuch, bez pomocy
    przeszedł do klęku i już tylko przy mojej niewielkiej pomocy usiadł
    na plastikowym krzesełku. Ci, którzy wiedzą, w jakim stanie był
    Grześ , docenią ten wyczyn big_grin
    Piszę o tym wszystkim, bo wiem, że sporo ludzi (ja kiedyś także)
    reaguje na takie powieści kręcąc z niedowierzaniem głową albo
    pukając się w czoło. Mam kontakt z kilkoma naszymi "opornymi na
    leczenie", u których wyraźny postęp leczenia nastąpił dopiero po
    wprowadzeniu odpowiedniej oczyszczającej, nie obciązającej i dobrze
    zbilansowanej diety. Nie muszę dodawać, że musi być ona ustalona z
    lekarzem prowadzącym.
    To tyle moich spostrzeżeń. Może się komuś przydadzą i pomogą.
    Serdeczności - Basia
    --
    Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
    absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
    Zaawansowany formularz
    • 24.11.09, 07:21
      Czy można wiedzieć jaką dokładnie dietę stosujecie? Pójdę w Wasze ślady, może mi
      też coś pomoże.
      • 24.11.09, 08:35
        Jezeli to faktycznie tak jest to tez sie przylacze
        --
        Ludka
        • 24.11.09, 08:49
          To i ja bym chętnie dołączyła w Wasze szeregi...
          Teraz straciłam apetyt całkowicie... i wmuszam w siebie trochę by miec siły...
          Jestem pełna wiary i optymizmu, ale musze doładowac akumulatory, bo nie wiem jak długo dam radę robi dobrą minę do złej gry (na zewnątrz nie widać jak jest w środku, bo po co obciążąć domowników zmartwieniami dodatkowo... i tak przeżywają).

          --
          Moje dzieci - moją siłą.
          Weronka - 04.11.1998
          Kacperek - 07.04.2008
          • 24.11.09, 09:33
            Basia,a dawaj tu na forum te swoje przepisy dyniowesmileco Ci szkodzi.
            Uważam,że każda metoda jest dobra jeśli poprawia się zdrowiesmile
            Ja nawet zakupiłam książeczkę Ewy Dąbrowskiej,ale co z tego jak leży sobie
            gdzieś zakurzona,moja wina.
            Pozdrawiam Basię i zaliczającego glebęsmile
            Ewa.
            • 24.11.09, 09:46
              Basiu, super wieci,ogromnie się cieszęsmile)) napisz dokładnie co to za
              dieta. Pozdrowienia i buziaki, Beata
              • 24.11.09, 09:52
                Basiu czytam wszystkie twoje wpisy, jestem pełna podziwu, chciałabym mieć taki
                zapał jak ty, zwłaszcza teraz gdy dowiedziałam się ze mój synek również ma bb.
                Bardzo się cieszę że wreszcie zaświeciło nad wami słońce. Pozdrawiam
                • 24.11.09, 10:15
                  Basiu, też chętnie spróbuję tej diety. U nas na razie leczymy się
                  z córką a pewnie dojdzie mąż i druga córka tak więc sama rozumiesz
                  urozmaicenie i tym bardziej skuteczniejszej diety to bardzo cenna
                  porada.
    • 24.11.09, 10:18
      Pani Basiu, to bardzo dobre wiadomości i oby było coraz lepiej. A taka dieta
      przydałaby się nam wszystkim. Pozdrawiam
      --
      Per aspera ad astra - Przez ciernie do gwiazd!
      • 24.11.09, 11:17
        Załączam link do strony, która pomoże podjąć decyzję odnosnie
        stosowania diety, resztą podzielę się w korespondencji prywatnej.
        Nie chciałabym, aby ktoś zarzucił zbytnie reklamowanie metody, która
        może budzić wątpliwości i kontrowersje. Ja już to przerobiłam big_grin,
        tzn te wątpliwości i kontrowersje...I zbyt długo one trwały, zabrały
        nam cenny czas.
        www.dieta-dabrowska.pl/
        --
        Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
        absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
        • 24.11.09, 17:17
          Basiu prosze zebys pisala na forum , a nie w prywatnej korespondencji.
          Ja te diete znam od ponad 15 lat. W tamtym okresie dr Dabrowska publikowala w
          miesieczniku Wegetarianski Świat. W 2000 roku jak juz mialam borelioze (ale nie
          wiedzialam o tym, a objawy byly slabe) zrobilam sobie z przyjaciolmi glodowke
          10-dniowa na samej wodzie. Po - czulam sie wspaniale, cudownie przez kilka miesiecy!
          Teraz oczywiscie nie porwe sie na glodowke, bo uwazam ze moj organizm jest zbyt
          wycienczony, ale z wielka checia poczytam o Waszych doswiadczeniach.
          Bo tez w najblizszym czasie planuje przeprowadzic jakas dluzsza kuracje
          oczyszczajaca, zwlaszcza ze moj zoladek padl calkowicie.
          Pozdrawiam i czekam na wiesci.
          • 24.11.09, 18:46
            Basiu, cudowne wieści, bardzo sie cieszę. Oczyszczenie organizmu to podstawa
            leczenia!!!!
            wydaje mi sie, ze jeszcze powinniscie podejsc do oczyszczenia z pasozytów, choc
            i przy rygorystycznej diecie można swietnie w tym pomóc, to jednak uważam, że w
            dużej mierze ogromny bałagan w organizmie powodują pasożyty

            obys wpisaywała coraz wiecej takich wieści....pordrów Grzesia!!!!!


            --
            wszystko o boreliozie
            • 24.11.09, 19:29
              Basiu ale przy abx to chyba bez owoców?
              • 24.11.09, 23:08
                Grzegorz jest obecnie tylko na flukonazolu i owoce są dopuszczalne,
                tzn. kiwi, grapefruity i jabłka . Zobaczymy, jak będzie od nowego
                roku, kiedy to zaplanowane są już abx (ciphin i tini).
                --
                Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
                absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
              • 24.11.09, 23:57
                Obejrzyj,prosze ten film o terapii Gersona!Działa cuda-nie tylko w
                onkologii..9 odcinków -półtorej godziny bardzo interesujacego
                filmu!Owoce-powinny byc na sok zgniatane-nie odwirowywane-no i z
                ekologicznej uprawy..Chyba dieta nie odbiega od innych-owocowo-
                warzywnych..ALe..jest bardziej rygorystyczna!nawet..włosów nie wolno
                farbować!Ale..ponad 80-cioletnia wnuczka(??czy córka??)Gersona-nie
                uzywa okularów!Nie polecam żadnej z diet!Ten film mnie
                ..zafrapował..po prostu..I takiemu oczyszczeniu organizmu..się
                zaczynam przygladać...
                --
                vero amore
                • 24.11.09, 23:59
                  Sorry!Zapomniałam dokleić..www.youtube.com/watch?v=tY-HsoJ0gr0
                  --
                  vero amore
                  • 25.11.09, 00:14
                    dobbiaco, dzięki, już oglądałam te 9 odcinków, i to Ty mi je chyba
                    podesłałaś. Terapia Gersona jest fascynująca, ale dla mnie
                    niewykonalna w naszych warunkach. Przede wszystkim nie mam
                    możliwości codziennego kupowania warzyw i owoców ekologicznych, a
                    nawet jesli miałabym, to finansowo nie wyrobię.
                    Ale jestem pod wielkim wrażeniem relacji z tej terapii.
                    --
                    Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
                    absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
    • 25.11.09, 11:59
      Moim zdaniem spore znaczenie może tu mieć mimowolne odstawienie alergenów
      pokarmowych. Pamiętam jak zaczęłam stosować dietę optymalną Kwaśniewskiego (nie
      polecam tej diety nikomu) od pierwszego dnia miałam efekt niesamowitego
      oczyszczenia. Budziłam się rano, głowę miałam czystą, samopoczucie super, dużo
      energii etc. Normalnie ledwo się dobudzam rano. Z czasem dieta zaczęła mi
      szkodzić, więc ją zarzuciłam, ale nigdy nie zapomnę jak dobrze się czułam na
      początku jej stosowania. Objawy alergii mogą być bardzo zróżnicowane: bóle
      głowy, swędzenie skóry, ale też depresja i rozdrażnienie. Infekcja bakteryjna
      jest uważana za jedną z przyczyn powstawania alergii.
      • 25.11.09, 14:27
        Bardzo interesujące spostrzeżenie, dlatego też chcemy jeszcze zrobić
        testy na nietolerancję pokarmową.Trzeba najpierw dojść do ładu z
        własnymi niedoborami, a dopiero na przygotowany grunt wdrożyć
        właściwe leczenie (abx).
        --
        Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
        absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.