• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Do leczonych metoda ILADS Dodaj do ulubionych

  • 19.04.10, 11:26
    Czy ktos z obecnych tutaj forumlowiczow byl leczony metoda ILADS?
    Jak przebiegala kuracja, czy byly jakies komplikacje i jak dlugo
    trwalo to leczenie. Bylem leczony metoda standartowa ale po leczeniu
    IgM cigle rosnie, doszly jakies dziwne infekcje (nigdy w zyciu nie
    mialem), brak koncentracji i urwane watki myslowe. Zdarzylo mnie sie
    kilka razy zapomniec imiona moich najblizszych. Lekarz zakaznik
    mowi, ze moga to byc objawy aktywnej boreliozy (zakazenie ok.20
    miesiecy temu). Mam mozliwosc leczenia sie metoda ILADS ale jest
    wiele niewiadomych,ryzyko,efekty leczenia no i oczywiscie wysoki
    koszt niepokrywany przez NFZ. Prosze o uwagi leczonych ta metoda,
    czy ktos mial szczescie wogole sie wyleczyc? Jakie symptomy choroby
    byly przed rozpoczeciem leczenia i czy one ustapily po leczeniu?
    Dziekuje
    Zaawansowany formularz
    • 19.04.10, 11:29
      Przejrzyj forum, a przede wszytskim FAQ. Tu wszyscy leczą się wg ILADS.
    • 19.04.10, 11:30
      wami,
      na tym forum jest mnóstwo wpisów osób , które leczą się wg Ilads....
      myślę, że większość...
      nie obejdzie się bez wnikliwej lektury.... smile

      • 19.04.10, 11:57
        Skoro byłeś już leczony metodą standardową i masz dalej objawy to
        chyba nie masz zbyt duzego wyjścia z tej sytuacji... Ja wcale nie
        leczyłam się metodą standardową tylko od razu zdecydowałam się na
        ILADS i leczę się u dr Beaty z Katowic.
        Mam zamiar pociągnąć to leczenie jak długo zdrowie mi pozwoli...
        Jestem dopiero na starcie bo jutro miną mi 2 tygodnie ale jestem
        dobrej myśli i wiem że innego wyjścia po prostu nie mam by jakoś
        normalnie funkcjonować na tym świecie. Często mam doły, ale cały
        czas powtarzam sobie że robię to dla swojego dzidziusia, którego w
        przyszłości będę chciała mieć wink To jest dla mnie największa i
        najlepsza motywacja...
        • 19.04.10, 12:57
          Miałam podobne objawy do twoich. Byłam przerażona tym, co dzieje się z moją
          pamięcią i intelektem. To właściwie skłoniło mnie do leczenia wg ILADS. Leczę
          się ponad rok i powoli odzyskuję swoja inteligencję, czasem nawet mam wrażenie,
          ze jest lepiej niż przed chorobą ( np. błyskawicznie wykonuję działania
          matematyczne w głowie). Zdarzają się jednak jeszcze momenty słabszej pamięci,
          zwłaszcza krótkiej. Biorąc jednak pod uwagę efekty leczenia, myślę, że będzie
          coraz lepiej.Pozdrawiam.
        • 26.03.15, 17:28
          mam podobną sytuację...(chociaż jestesmy już w 2015)...jak poszło leczenie no i jest już zdrowy dzidziuś?
        • 26.03.15, 21:30
          hej, pyta Was chory , jak to jest na tym ILADS , widzę że 5lat temu większość forumowizó na tym była i większość nie widziała innej alternatywy ku wyzdrowieniu , czy z perspektywy leczenia lat 3,5 ,7 nadal jest to jedynie słuszna droga ? bo jestem chory , dość mocno , natomiast niektóre środki spowodowały że odzyskałem trochę energii i część lęków ustała , pytanie czy metody naturalne mogą dać efekt oczekiwany czy zwlekanie przed ILADS i starzenie się organizmu pogorszy moją szansę nawyleczenie ?
    • 19.04.10, 14:46
      Leczę się od poczatku metodą ILADS - i ciągle nie mogę uwierzyć w jej skuteczność. Cierpliwie leczę się już 1,5 roku i nie mam najmniejszych wątpliwości, że poszłam w dobrym kierunku.
      W tej chwili moje leczenie to walka z ostatnimi, delikatnymi objawami choroby. Chcemy ją ujarzmić na tyle, na ile pozwoli.

      Z chorobą z Lyme przeżyłam swoje życie. Często się zastanawiam - jak by wyglądało, gdybym była świadoma sowjej choroby i mogła ją leczyć wtedy, gdy miałam kilkanaście lat?
      Na pewno byłoby inne... - pozbawione ograniczeń związnych z bólem i innymi dolegliwościami,a także związanych z problemami natury psychiczno-emocjonalnej.

      Mój syn leczy się rok też tą metoda. I również nie żałuje decyzji.

      Nasze "podroby" mają się wzorowo mimo olbrzymich dawek kilku (3-5) antybiotyków jednocześnie. Nad grzybami też panujemy.

      Jednak radzę najpierw zakupić FAQ (książkę) - dokładnie z markerem ją przestudiować i dopiero podejmować decyzję o leczeniu. Nie może być pochopna.

      Powodzenia!




      - mój wątek tiny.pl/s7pk
      borelioza.org - strona Stowarzyszenia Chorych Na Boreliozę
    • 19.04.10, 21:14
      Leczę się ponad półtora roku metodą ILADS i ostatnio robiłam
      badania. Wszystkie wyniki bdb. Także usg nie wykazało zmian. Miałam
      co prawda chwilę z podawyższonymi wsk. wątrobowymi ale teraz już
      wszystko jest ok. Trzeba tlko o wszystkim informować lekarza
      prowadzącego i słuchać go.... Ja dzięki temu czuję sie dobrze i mam
      nadzieję, że niedługo zakończę terapię. Pozdrawiam
      • 20.04.10, 09:21
        koala101-0 napisała:

        > Leczę się ponad półtora roku metodą ILADS i ostatnio robiłam
        > badania. Wszystkie wyniki bdb. Także usg nie wykazało zmian.
        Miałam
        > co prawda chwilę z podawyższonymi wsk. wątrobowymi ale teraz już
        > wszystko jest ok. Trzeba tlko o wszystkim informować lekarza
        > prowadzącego i słuchać go.... Ja dzięki temu czuję sie dobrze i
        mam
        > nadzieję, że niedługo zakończę terapię. Pozdrawiam

        Po jakim czasie od zakazenia podjelas leczenie metoda ILADS? Czy
        bylas wczesniej tez leczona metoda standartowa? Czy mialas typowe
        objawy kliniczne zwiazane z przebiegiem boreliozy? Lekarz mnie
        informowal o kosztach leczenia (sa bardzo wysokie) nie mniej jak to
        wyglada z praktyki? Czy mialas ten test CD57, jezeli tak to gdzie
        robiony? Waham sie gdyz obawiam sie dzialan ubocznych.
        • 20.04.10, 09:48
          Twoje wahania są całkiem zrozumiałe, choć niepotrzebne smile

          Zwykle leczenie tą metodą jest dobrze tolerowane, pod warunkiem przestrzegania
          diety przeciwgrzybiczej i robienia comiesięcznych badań (morfologia krwi, ASAT,
          ALAT, amylaza, kreatynina, badanie ogólne moczu). Jeżeli powyższe parametry są
          niewłaściwe - lekarz zmienia lub przerywa kurację. Do uszkodzeń np. wątroby czy
          trzustki nie dochodzi z dna na dzień i można temu zapobiec monitorując ich pracę
          częstymi badaniami.

          Rozważ też kurację ziołami, bo wiele osób, które spróbowały tej metody chwali ją.

          Gorsza sprawa z kosztami. To faktycznie boli.

          Dlatego musisz sam podjąć decyzję i musi ona być świadoma. Doświadczenie
          wskazuje, że trzeba się liczyć z długim leczeniem. Z drugiej strony nie bardzo
          masz alternatywę, bo bez leczenia będzie tylko gorzej...



          • 20.04.10, 10:13
            Koszty są duże, ale i tak mniejsze niż gdybyś zaniedbał chorobę i pozwolił jej
            się rozwijać i doprowadzić Cię np. do wózka inwalidzkiego, bo takie przykłady
            też tu mamy. Oczywiście nie musi się tak skończyć, ale jeśli już teraz wiesz, że
            leczenie standardowe nie przyniosło rezultatu, to bez leczenia intensywnego,
            pogorszenie jest tylko kwestią czasu.

            CD57 robią w Warszawie w Centrum Zdrowia Dziecka, ale w Twoim przypadku to
            zbędny wydatek, masz objawy i wyniki w klasie IgM, nic więcej nie trzeba, lepiej
            zrób badania na koinfekcje.

            Ja leczę się trzeci rok, pilnuję diety przeciwgrzybiczej, wyniki robię mniej
            więcej co dwa miesiące (na początku nawet częściej) i mam zazwyczaj książkowe.
            Więc naprawdę nie jest to takie straszne.

            Kiedy pojawiły się pierwsze objawy (4 dni po ukąszeniu kleszcza), trafiłam na to
            forum, poczytałam historie ludzi leczonych standardowo i podjęłam decyzję o
            leczeniu od razu wg ILADS.
            I NIGDY nie żałowałam tej decyzji.

            --
            Wiecej informacji: Strona Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę
            • 20.04.10, 21:30
              > CD57 robią w Warszawie w Centrum Zdrowia Dziecka, ale w Twoim
              przypadku to
              > zbędny wydatek, masz objawy i wyniki w klasie IgM, nic więcej nie
              trzeba, lepie
              > j
              > zrób badania na koinfekcje.


              Rzeczywiscie mam dodatni IgM ale z objawami choroby to nie jestem
              pewny. Faktem jest ze ubytki chrzastki w stawach barkowych mialem 10
              lat temu. Bole artretyczno/reumatyczne mialem przed ukaszeniem
              kleszcza, teraz jakby silniejsze ale zawsze moze to byc wynikiem
              zmian pogodowych. Mam problemy z koncentracja ale w wielu innych
              schorzeniach (depresja, nerwice)a nawet chroniczne stresy moga to
              powodowac nawet wiek moze wplywac na to. Takich typowych objawow
              boreliozy wlasnie nie mam, moze dlatego iz jest to jeszcze wczesne
              stadium choroby. Sam nie wiem, mam obawy aby lekarstwa nie okazaly
              sie bardziej destrukcyjne od samego schorzenia. Martwi mnie tez
              fakt, ze nie ma zadnych testow ktore okreslily by stopien
              zaawansowania choroby a po dlugim leczeniu nie mozna powiedziec ze
              test wskaze zupelne wyleczenie. Leczenie to jak prowadzenie samolotu
              we mgle bez zadnych przyrzadow nawigacyjnych.
              • 20.04.10, 22:17
                Też tak i mnie się wydawało - ... że pogoda, że przed okresem, że taka moja uroda, że czas na klimakterium być może...

                Tymczasem borelioza odegrała w moim życiu kluczową rolę, a ja byłam na jej usługach i kierowałam się wg jej zaleceń.

                Zauważyłam jej obecność dopiero wtedy, gdy mnie w końcu do tego zmusiła.

                Mnie antybiotyki pomogły niewiarygodnie. Nie widzę u siebie innych ich skutków ubocznych poza finansowymi.
                Dobre samopoczucie jednak jest bezcenne. I ono jest najbardziej wiarygodnym testem.
                • 31.03.15, 21:13
                  Marzeno, to troche tak jak ze mną. A to kręgoslup szyjny, a to że chyba jajniki ( a to bolały nerwy w tej okolicy przebiegające), a to to, a to tamto. Różne były pomysły, borelkę "wybadałam" LTT i cd57
            • 26.03.15, 21:39
              adomi intryguje mnie Twój przypadek ,
              jak napisałeś objawy zaczęły się po 96h od ukąszenia kleszcze,od razu zacząłeś leczenie i to kilkukrotnie większą dawką niż wg wytycznych IDSA i leczysz się ... 3 rok

              coś mi tu zupełnie nie halo , jesteś zadowolony , leczysz ( czyli niszczysz po częśći swój organizm i wydajesz kupę forsy ) i ówisz że to jest to co ma być ? i tak do końca życia chcesz i to sukces ?

              Co jak co ale po 4dniach od ukąszenia podjęte leczenie powinno całkowicie wyeliminować krętka przecież to nawet nie jest choroba tylko stan zapalny jak przy grypie i to w jednym miejscu bo krętek nie potrafi " szybko biegać " po takim czasie antybiotyk w miejsceukąszenia i 3tyg abax metodą idsa czy tam nfz i często jest po sprawie , chciałbym wiedzieć jak sięczujesz ..
            • 31.03.15, 21:08
              Ja jestem w ILADS, piąty miesiąc. jednoczesnie wprowadzilam tez protokół podstawowy Buhnera.
              Skutkow ubocznych abx na razie nie mam, wyniki dobre. A co do rezultatów? Kurczę, sama nie wiem, bo jedne objawy znikaja, inne się pojawiają, gubię sie, czasem nie bardzo wiem, co jest objawem boreliozy a co herxem (no, raz mialam ewidentnego, dużego, książkowego herxa).
              Ale ogólnie nie jest źle, tyle, że u mnie choroba przebiega jeszcze względnie lekko - pracuję (belferwink, biegam za swoimi dziećmi po placach zabaw, żyję normalnie. Z zewnątrz to tak wygląda, ale czasami, wiadomo, nie czuje sie fajnie.
              O efektach będe mogła napisac więcej po dłuzszym czasie...
              Zapisana przez lekarza pierwszego kontaktu 4-tygodniowa terapia IDSA tylko objawy wyciszyla, wyprowadziła mnie z najbardziej przykrej fazy. Ale zdecydowanie nie wyleczyła.
              MOja borelka jest stara, powyżej pięciu lat na pewno.
              • 05.04.15, 06:33
                Jakbym czytala o sobie, z boku nikt nie powie ze cos mi jest, no chyba ze zapomne cos co bylo powiedziane kilka sekund wczesniej, tez pracuje jako nauczyciel i tez nie wiem ktore pogorszenie jest herksem, a ktore nie.
                jedynie pierwszy herks byl ksiazkowy i ogromny. Moja boreluoza moze byc wrodzona, a jesli nie to bardzo bardzo stara.
        • 20.04.10, 10:07
          Cd 57 robiny w Warszawie w Centrum Zdrowia Dziecka koszt 120 zł Leczyłam 10
          letnie dziecko.Po pół roku lekarz zakończyłam terapię. Mój syn miał szczęście,
          że szybko trafilismy diagnozę i od razu podjeliśmy leczenie niestandardowe.
          Dzięki tej metodzie u dziecka wykryto bartonellę natomiast w leczeniu
          standardowym konifekcje odkleszczowe to nie sa badane. Na początku było ciężko
          ale po jakimś czasie mój włąsny synek powiedział że woli być na diecie, łykać te
          prochy niż żeby go bolało.Bóle bardzo różne (kłujące, wędrujące, wewnątrz
          mięsni, wewnątrz kości najbardziej nogi dały się we znaki, plecy stopy, ręce,
          głowa ,kłucia róznego rodzaju) Właściwie po zmianie leków w kierunku batronelli
          bóle powoli ustawały, nie były takie dokuczliwe trwały krócej i ze zmniejszona
          częstotliwością nawet raz na 3 tygodnie cos się tam pojawiło, aż zupełnie
          ustały Gdybym jeszcze raz stała przed takim wyborem to ani chwili bym sie nie
          wahała. Pozdrawiam
    • 20.04.10, 23:55
      Witaj. Jestem przykładem pacjenta który akurat zakończył leczenie.
      Wszystkie dolegliwości fizyczne zniknęły. Ze słabszą pamięcią powoli
      walczyłem za pomocą miłorzębu japonskiego i innych ziół i widać
      znaczącą poprawę - prawie pamieć jest taka jak przedtem. Leczyłem
      sie przeszło pół roku - jest to krotkie leczenie- gdyż od razu po
      pierwszych objawach zobaczyłem rumień, badania na borelkę wyszły
      pozytywnie i miałem szczęście od razu skontaktować się z lekarzem
      leczącym według ILADS. Oczywiście przestrzeganie diety i innych
      zaleceń lekarza to podstawa. I wbrew temu co mówią zwykli lekarze
      nie umiera się od leczenia dużymi dawkami antybiotyków! Niestety na
      tym forum wyleczeni pacjenci nie pojawiają się zbyt często... co
      chyba łatwo zrozumieć.
      • 24.04.10, 01:48
        ja leczyłam się metodą ILADS
        2,5 roku bardzo intensywnie
        z kilkoma koinfekcjami na koncie
        od przeszło pół roku jestem po zakończeniu leczenia
        bez objawów
        wszystko wskazuje na to, że udało mi się pokonać chorobę (y)

        wcześniejsze leczenie standardowe nie pomogło mi nic a nic
        • 24.04.10, 18:05
          Pozwolę sobie na małą odskocznie od tematu głownego, gdyż czytając ten wątek nie potrafie się nie wypowiedzieć i z gory za to przepraszam, mianowicie mam podobny dylemat - rozpocząć leczenie czy nie, mam IgG ujemny a IgM graniczny (WB) i wierzyć mi się nie chce, że w Polsce ta choroba jest tak ignorowana!! Mnie leczyło z 5-6 neurologów na rózne dolegliwości między innymi zapalenie mięśnia trójdzielnego, migrene i tego typu sprawy. Jedno przemyślenie które nie dajemi spokoju, jeśli to bb i nikt jej nie rozpoznał, to lekarze zabrali mi 10 lat życia, 10 lat które przepełnione są bólem, strachem, niepewnością co mi jest, 10 lat ból budzi się ze mną i chodzi ze mną spać (na szczęście jakoś zasypiam, apap noc itp.) To jest straszne sad
          • 26.04.10, 06:00
            Metodę ILADS wybrałem świadomie. Leczenie standardowe w kręgu
            znajomych nie dało rezultatów Np. znajomy w ciągu 5 lat trzy razy
            w szpitalu na wlewach abx. Każdą nową kurację musi miec
            potwierdzoną testem na antyciała - obecnie znajomy ma daleko
            posunięte zmiany stawowe i skórne. Podbnych przykładów można podać
            więcej. Liczy się także czas, do poradni chorób zakaźnych u nas
            trzeba czekać prawie pół roku (mając skierowanie od rodzinnego).

            Po leczeniu dwa razy po miesiącu abx u rodzinnego, teraz
            jestem na większych dawkach abx półtora miesiąca i czuję się
            bardzo dobrze.
            • 26.04.10, 10:32
              Metodę Ilads wybrałam bardzo szybko nawet się nie zastanawiając, wiedziałam bowiem że za długo chorowałam aby pomógł mi jeden antybiotyk. Jestem chora ok 23 lata z rożnymi złymi diagnozami Padaczka , migrena , kręgosłup i depresja nerwica.Ostatnie 6 lat przed rozpoczęciem leczenia było koszmarem, powiedziałabym że wegetacją nie życiem. Ubytki w pamięci również maiłam i to takie luki że potrafiłam się kłócić z rodziną że to nie ja zrobiłam a wszyscy widzieli że ja! sad Leczę się 10 miesięcy i NIGDY powtarzam NIGDY nie zamieniłabym metody Ilads na żadną inną. Czuje się coraz lepiej, pamięć wraca inne objawy ustępują. Czuję się tak jakbym rozpoczynała życie od nowa, życie które przez błędy lekarskie straciłam bezpowrotnie bo nikt nie zwróci mi 23 lat życia. Nie zastanawiaj się zbyt długo tylko zabieraj się do działania. A jak już zaczniesz leczyć się właściwie to za kilka miesięcy porozmawiamy o leczeniu wg ILADS. Pozdrawiam
              --
              Per aspera ad astra - Przez ciernie do gwiazd!
              • 27.01.11, 10:04
                Hej, jestem nowa na tym forum, o boreliozie dowiedziałam się pare dni temu, ale przez pół roku szukałam co mi jest moje objawy to m.in. duży mroczek przed prawym okiem, powiększające się węzły chłonne na szyi, karku, nadobojczykiem, pachwinowe, jest ich naprawdę dużo, do tego zmęczenie, problemy z pamięcią szczególnie z krótkoterminową, problemy z koncentracją(a mam właśnie sesję;/) zmęczenie, jestem bardzo osłabiona-nie moge zbyt długo stac bo robi mi się słabo, zapalenie stawów krzyżowo biodrowych-mam skierowanie na rehabilitację i wiele innych.
                Dostałam od internisty leki tzn unidox 2 razy dziennie przez 28 dni, jednak czytając fora przeraziłam się że bardzo dużo osób ma duże problemy z wyleczeniem, jedna dziewczyna mi napisała żebym od razu zrezygnowała ze standardowego leczenia i przeszła na metodę ilads.
                I tu rodzi się moje pytanie do Was i mam nadzieję że mi pomożecie... Mianowicie jakie jest Wasze zdanie lepiej poczekac i zobaczyc może ta standardowa metoda mnie wyleczy? W sumie nie jestem chyba długo zarazona bo miałam czerwoną plamę na twarzy(i to teraz wiem że to chyba rumień) w wakacje więc to nie jest tak dawno...a chyba nie wszyscy mają takie problemy z wyleczeniem prawda? Czy lepiej od razu przejśc na metodę ilads?
                Z góry bardzo Wam dziękuję za pomoc,
                pozdrawiam,
                Natalia.
                • 27.01.11, 10:43
                  Tak, uważam, że trzeba rozpocząć terapię ILADS szybko, niestety nie istnieje inna skuteczna w przypadkach dużych zaniedbań, a ta nie jest brana pod uwagę przez NFZ, ponieważ obecnie wszystkie metodyki leczenia tej choroby są eksperimentalne. Objawy mogą być pojedyncze i wszystkie naraz też- jest to u każdego chorego inaczej. Świeżą można wyleczyć szybciej, niż zaniedbaną. Moja koleżanka miała kleszcza latem 2010, szybko rozpoznała zagrożenie, podjęła sie leczenia i już zanikły wszystkie objawy- za miesiąc planuje zakończyć terapię, moja córka, natomiast rozpoczęła 10 miesiąc na kroplówkach- bo 10 lat lekarze nie wiedzieli jej schorzenia jak neuroboreliozy+koinfekcje. Ma już orzeczenie o głębokiej niepełnosprawności, a wczoraj przyszła do mnie i ...zatańczyła cza-cza-cza- bez zacięć, ale leczymy się- końca nie widać.
    • 27.03.15, 20:50
      czyli wszyscy za ILADS , a czy "leczenie" naturalne to ryzyko że choroba sięrozwinie ? czy jeśłi czuje się lepiej warto narazie experymentować ?
      • 05.04.15, 06:37
        Tak, sadze ze leczenie ilads jest koniecznoscia, mozna brac ziola dodatkowo albo jako przedluzenie kuracji.
        Kiedy czytalam watki osob , ktore wyleczyly sie za pomoca ziol, wiekszosc z nich miala za soba przynajmniej kilkumiesieczna kuracje antybiotykami.
        Trudno jest sie zdecydowac, bo wiaze sie to z wieloma wyrzeczeniami i strachem ale doswiadczenia wielu osob pokazuja ze wbrew temu organizm czuje sie coraz lepiej
        pozdrawiam
    • 05.04.15, 08:40
      Już sam nie wiem co mam robić sad Leczę się czwarty miesiąc na ILADS, a mam wrażenie, że jest gorzej sad już planowałem przejście na zioła, ale tak czytam tutaj i sam nie wiem. Przeciwciała przeciwjądrowe wyszły mi duże w trakcie abx, większe, niż przed terapią. Co począć???
      • 05.04.15, 10:39
        alesys no to jest najgrosza sytuacja jak już zdecydiwałeś się na ILADS a poprawy nie widać, mnie trudno doradzić, alechyba bym nadal "wierzył" że będzie poprawa i nie przerywał
        • 05.04.15, 11:33
          Trzeba wziąć pod uwagę, ze tutaj części wpisów brakuje. Zostały tylko wpisy pozytywne o metodzie ILLADS. Sama byłam świadkiem jak znikały informacje o rozrastającej się grzybicy, bólach brzucha itp. Na tym forum byla niesamowita manipulacja informacjami, być może jeszcze jest ale ostatnio rzadko zaglądam.

          --
          ,,Nie przejmuj się hejterami, oni są tylko dlatego źli , ponieważ prawda o której piszesz dementuje kłamstwa, którymi oni się żywią"
          Dr Steve Maraboli
          • 19.04.15, 11:20
            > emarlen5 napisała:
            > trzeba wziąć pod uwagę, ze tutaj części wpisów brakuje.

            Nie kłam. Ani jeden post nie został skasowany, ani jedna historia w tym wątku nie została zmieniona, czy wycięta. Jako moderator mam podgląd całego wątku z postami wyciętymi włącznie. W tym wątku takich postów nie ma!

            Nie widzisz jakiegoś postu? Podaj autora, datę, cokolwiek tongue_out
      • 05.04.15, 19:07
        Przejrzyj historie chorych. Niektorzy pierwsza poprawe zauwazali po 7-8 miesiacach. Bohaterka z filmu " Under our skin" przez trzy miesiace przechodzila jednego wielkiego herxa, czujac sie coraz gorzej.
        Ja mysle ze trzeba sobie dac przynajmniej 6 miesiecy.
        Poza tym mozesz stosowac protokol podstawowy razem z anybiotykami.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.