Rdest japoński – wymiana doświadczeń. Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • (Wiele osób leczy się ziołami z powodu nieskuteczności abx, niemożności stosowania antybiotyków itd. Chciałbym by powstałą seria wątków na temat suplementów i ziół polecanych w leczeniu naturalnym.

    Na pierwszy ogień idzie Rdest japoński, mam nadzieje ze powstaną następne wątki o innych ziołach które zbiorą wszystkie doświadczenia w jednym miejscu.)

    Gdzie kupować, jak spożywać (odwar, proszek), zalecane dawkowanie, działanie i skuteczność itp.

    --
    Pozdrawiam.DX

    www.borelioza.org/
  • Rdest dziala na każgego inaczej. Ja mogę łyknać 6 g na raz i fajerwerków
    nie ma, po za tym ze sbie pośipię 2 h. U mnie zmiejsza delegliwosći
    bólowe. Jest Skuteczny CMV. Badania to potwoerziły prowdzene w Polsce.
    Pozdrawiam Piotr
  • Stosowałam rdest japoński (10g gotowane przez 20 min. na wolnym ogniu, pite w 3
    porcjach w ciągu dnia) i efekty były bardzo wyraźne. Natychmiastowy przypływ sił
    i poprawa samopoczucia psychicznego i fizycznego - zaczęłam nawet regularnie
    ćwiczyć. Niestety przerwałam po 3 tygodniach bo zaczęły mi się regularne (co
    godzina) uderzenia gorąca - bardzo silne. Nie wiedziałam jak temu przeciwdziałać
    i do dziś nie wróciłam do tego zioła. Jak przestałam je pić to uderzenia gorąca
    stopniowo zanikły. Zioło było kupione w Chinach w aptece za niecałe 5 zł za 0,5
    kg (podaję to jako ciekawostkę - znajomy był w Chinach). Chińczycy byli bardzo
    zdziwieni, że ktoś kupuje taką ilość czystego zioła - oni robią z tego
    mieszanki. Myślę, że trzeba to zioło czymś zrównoważyć, ale nie wiem czym. Być
    może w połączeniu z innymi ziołami z protokołu Buhnera działałoby inaczej, bez
    takich skutków ubocznych.
  • Czy ktoś robił i używał może nalewkę z rdestu japońskiego? Podobno według
    polskich naukowców ma szersze spektrum działania( jak to już było wspomniane w
    innym wątku).Ciekawa jestem efektów.
    pozdrawiam wszystkich
  • na całym świecie ludziska leczący się ziołami kupują rdest a
    zwłaszcza w Chinach bo tam jest sprawdzony i najlepszy sklep z tym
    ziołem,także nie wiem czemu się dziwili,5 zł za 0,5 kg co to za
    sklep? i co to za podmiana rdestu? za taka cenę?,przy okazji przy
    bolerce pije sie z 30 gram, 10 gram odwaru to za mało przy pełnej
    dawce,skutków ubocznych nie zauważyłem i nie odczułem,zioło trzeba
    kupowac w sprawdzonych i polecanych np.przez Buhnera sklepach.
  • Jaki jest równoważnik preparatu Resveratrol względem Polygonum Cuspidatum Powder. Czyli ile gram trzeba wziąć tego pierwszego, aby osiągnąć efekt zadziałania 10 gramów tego drugiego?
  • resveratrol jest wyciągiem z rdestu lub z winogron,oczywiście ten z
    rdestu jest zalecany przy boleriozie,moim zdaniem sam resveratrol to
    za mało bo całe zioło ma jescze wiele innych ważnych właściwości w
    leczeniu bolerki,ja biorę 10 gram sypanego zioła i 3 sztuki
    resveratrolu ekstraktu z Paradise Herbs,,,podają,że 1 caps to 2 gram
    zioła moim zdaniem to góra 1,5 grama,są osoby które brały 12 caps
    dziennie.
  • Jeżeli chodzi o mnie to bardzo dobrze toleruje to zioło. Biore dziennie ok 10g, czasem z 13 i jest ok. Najbardziej opłaca sie kupować w www.1stchineseherbs.com/index.html
    Zioła można jedynie kupić płacąć kartą kredytową. Mają paypal w reklamie a tak naprawde nie akceptują;/ Wiem ponieważ włanie prowadze z nimi negocjacje co do wprowadzenia tej formy płatności.
  • Takie są ceny w Chinach dla Chińczyków. Może o tym nie wiesz, ale Chińczycy
    trochę inaczej traktują zioła - dla mnie nie było to zaskoczeniem, że się
    zdziwili. Nie kupowałam przez Internet tylko kupił mi znajomy, który tam
    pracował. Zioło było dobre, nie zanieczyszczone i nie przeterminowane. Taki sam
    objaw (uderzenia gorąca) mam po zakupionej w Polsce szczeci pospolitej, którą
    poleca Rożański w leczeniu boreliozy. Czyli nie była to "wina" rdestu.
  • Biorę od kilku dni 2 kapsułki Resveratrolu -na razie boje się brać więcej bo
    przy abx miałam kłopoty z sercem.
    W środę wieczorem zamiast optimy wzięłam Resveratrol a wczoraj wieczorem czułam
    się jakbym była przeziębiona, było mi zimno tzn fale chłodu czułam na plecach a
    na dodatek silnie bolały mnie hemoroidy-nie miałam z nimi kłopotu od roku. W
    dzień jeszcze piłam herbatkę z piołunu ,mięty i dziurawca.
    Czy to był herks.
  • Dostalam dzisiaj przesylke z polskiego sklepu zielarskiego.
    Zamiast klacza w proszku dali mi w kawalkach .Oczywiscie zadzwonilam ,odsylac mi sie nie chce..., wiec powiedzialam aby za roznice w cenie przyslali mi paczuszke tego proszku.
    Musze jednak teraz uporac sie z tymi twardymi duzymi kawalkami.
    Prosze o podpowiedz jak najlepiej to uzywac ?
    Oczywiscie czytalam cos o nalewkach , odwarach , ale kurcze jak tu odmierzyc gramy ...
    dwie lyzki .., to ile to gramow .., przeciez to sa bardzo duze kawalki .
    Albo tez mam jakies watpliwosci w kwestii zalania (jak to radzi Różański) tych suchych klaczy alkoholem . Czy alkohol maksymalnie wyciagnie z tego cala wartosc?
    juz calkowicie zglupialam .
  • rdest japoński w kawałkach to odmierzasz sobie 25-30 gram gotujesz w 1 litrze wody na bardzo mały ogniu przez 20 minut jak wystygnie to wypijasz na trzy razy w ciagu dnia.,to dawka maksymalna ,jezeli zaczynasz to od 15 gram
  • Na Allegro czasem są malutkie wagi elektroniczne, kieszonkowe, tanie. Ja kupiłam taką z dokładnością do 0,001g (rzadko, ale można znaleźć - na ogół jest z 0,01), z funkcją tarowania. Trzeba tylko dopasować malutki plastykowy pojemniczek, żeby w czymś ważyć ten proszek). Rdest to się pije przygotowany tylko z korzenia (kłącza), z liści raczej chyba nie, bo nie jest skuteczny. Niektóre zioła, jak np Stephanię, przysłaną w kawałkach korzenia, mogłam delikatnie kruszyć palcami i/lub ciąć na deseczce na jeszcze mniejsze kawałeczki.Żeby nie zniszczyć elektrycznego młynka. Potem trzeba to dość dokładnie zemleć. Ale rdestu nie kupowałam w korzeniu,tylko w proszku - z First Chinese ,więc nie wiem czy się nadaje do młynka od kawy... Ewentualnie można też utłuc te parę gramów w moździerzu aptekarskim, ale też nie wiem, czy będzie db.. , bo może rdest jest b. włóknisty? Jak chcesz, to możesz iść z odrobina tego kłącza rdestu do apteki, poprosić o zważenie, zanim kupisz sobie wagę, albo wymyślisz jakiś inny sposób na odmierzanie smile.
  • My też piłyśmy trzy razy dziennie, przez wiele m-cy ,ale prawidłowo, tzn wg autora, jest 4 razy dziennie. Dawki zwiększa się stopniowo. Żeby przyzwyczaić organizm, szczególnie żołądek. Ale książka jeszcze nie wydana, nie mam zezwolenia na zdradzanie szczegółów...Ewentualnie na priva.
  • dzieki kochani za porady. to bardzo wazne dla mnie.
    no ja zanim tu weszlam , zwazylam na kuchennej (nie jest tak dokladna, ale caly woreczek z 50g pokazala 54, wiec nie jest zle) maly kawalek .pokazala ok.3g . zalalam szklanka wody i gotowalam te 20min. odwar jest koloru slabej herbaty.
    Pepe , piszesz ,ze trzeba gotowac na jeden raz 25-30g. kurcze , to mnie pszeraza , bo koszty beda bardzo duze . Chyba zebym znalazla tu pod gdanskiem jakies stanowisko tej rosliny.
    Na razie nie mam sily na plenerowe wypady .
    Duo , ten korzen jest tak twardy , ze nie wiem co by moglo go rozdrobnic smile
    pozdrawiam serdecznie.
  • ..i tak sobie mysle jeszcze , ze bardziej oplacalny jest proszek, bo jego na dzien maksymalnie bierze sie 8-10g , a klaczy 30g i jeszcze trzeba to dlugo gotowac . proszek, z tego co gdzies tu wyczytalam , mozna brac bez gotowania w kapsulce badz z woda .
    ale nasuwa sie jeszcze jedno pytanie: jaka forma jest najefektywniejsza ?
  • dlatego kupuj proszek ,starcza na długo.
  • wszystko jedno ,chodzi o to co będziesz lepiej tolerować gastrycznie i finansowo ,ja biore na przemian zeby mi sie nie znudziło
  • potwierdziles moje przypuszczenia .
    na razie jeszcze troche musze pogotawac tego klacza , a potem sprobuje przejsc na proszek.
    byc moze pojawia sie problemy gastryczne , ale zobaczymy...niestety trzeba troche eksperymentowac.
    wczoraj i przedwczoraj po lekkich dawkach , odwar z 3g na szklanke wody , zmulilo mnie .
    czuje sie po tym jak po tabl. na uspokojenie.
  • dzisiaj pije juz odwar z wiekszej ilosci .
    dziwne ,ze mam od tygodnia wysokie cisnienie.
    czy dobrze pamietam ,ze wyczytalam gdzies w info. o rdescie ,ze obniza cisnienie ?
    biore tez unidox 2x100. czy moga zachodzic jakies interakcje ?
    wie ktos cos na ten temat ?
  • 17.09.10, 10:54
    na obniżenie cisnienia dołącz Q10 200 g oraz stephania root
  • 17.09.10, 16:29
    no tak , stephani jeszcze nie mam , to tylko pewnie mozna w usa kupic...?
    na razie nie mam sily do zakupow za oceanem, tymbardziej ,ze z moim angielskim nie za bardzo aby przeprowadzac transakcje .
    caly czas sie zastanawiam dlaczego akurat to cisnienie podwyzszone mi sie utrzymuje od czasu , gdy zaczelam rdest pic ? musze chyba na pare dni odstawic rdest albo unidox .
    niestety trzeba eksperymentowac.

  • 25.09.10, 09:36
    Jak przyjmowac ten proszek? Zaparzać na gorąco?? Czy mozna przyjmowac z abx?
  • Witam!

    Blusia,ta woda , to powinna byc raczej letnia.Tak mi sie przynajmniej wydaje.

    Pozdrawiam
    Elka
  • pytanko do zielarzysmileprobowal ktos moze pic na przemian raz odwar z rdestu a raz mieszac proszek np.z woda??chodzi mi o to czy zauwazyliscie czy po ktoryms z tych sposobow jest nasilenie objawow?lub nie ma roznicy?(nie chodzi mi o problemy gastryczne)i czy ktos zazywa rdestu wiecej niz 10g????bo kurcze ja wciagam 17g.i nie wiem czy nie szaleje za bardzo.dzieki za odp.
  • jestem ciekawa- czy ktoś leczył się rdestowcem ostrokończystym, zbieranym osobiście? Przecież pełno go rośnie w Polsce- każdy go widział. Jest całkowicie jadalnym krzewem. Wystarczy zobaczyć na Wiki zdjęcie i ...
  • 27.10.10, 16:16
    no wlasnie w tej chwili susze korzenie w piekarniku. w niedziele pojechalismy z mezem po ten "skarb" w teren . mam nadzieje , ze ten rdest nie pochlonal zbyt duzo toksyn z gleby .
    trzeba bardzo uwazac na miejsce,z ktorego kopiemy poniewaz ta roslina jest bardzo dobrym pochlaniaczem nieczystosci.
    w ogole tez korzenie te sa trudne do obrobki , ale lepiej sie pomeczyc i wynalezc swoj dobry sposob niz placic drogo.
  • 31.10.10, 20:31
    ..intryguje mnie jednak czas suszenia w piekarniku...
    czy moze ktos ma wiedze na ten temat ? ja na stronie Rozanskiego nie moge znalezc takiej informacji.
  • czy ktos pije odwar dluzej niz miesiac ?
    Czy Buhner pisze cos o robieniu przerw ?
    ja od jekiegos czasu pije dosyc mocny i zastanawiam sie czy to nie powoduje u mnie pobolewania nerek . poza tym rdest hamuje tez wydzielanie sokow zoladkowych .
    czy zmiana preparatu zalatwi problem ?
    prosze , odezwijcie sie pijacy to ziolo.
  • W postaci suchej 1 lyzeczka trzy razy dziennie.Za duze dawki moga byc przyczyna bolu nerek.
  • Rich , to znaczy Ty bierzesz w proponowanej postaci ....?
    od jakiego czasu ? a badania nerek watroby robisz ? wszystko jest ok?
    ja ciagle mysle o czystosci tego mojego korzenia ... , ale czego dzisiaj mozna byc pewnym ...
  • Biore 1/4 lyzeczki suszu korzenia 3 X dziennie oraz 3 tab rowniez 3 X dziennie, uzywam tego polecanego przez dr Buchnera www.iherb.com/Source-Naturals-Resveratrol-60-Tablets/23383?at=0
  • Zapomnialem dodac ze nie robie badan ani watroby ani nerek, nie odczuwam zadnych negatywnych skutkow.
  • Ja biorę rdest w małych dawkach od tygodnia i już boli mnie żoładek , chyba zacznę robić odwar.
  • ..to znaczy ,ze my kobiety jestesmy bardziej wrazliwe smile
    ja od jakiegos czasu pije odwar z 26 g korzenia ( zwlasnego wykopu nie zaluje wink ), ale kurcze zbrzydl mi juz tak gorzki napoj . chyba wroce do 15 g.
  • Z moich obserwacji wynika, że gorzej na rdest i w ogóle na zioła reagują pacjenci, którzy wcześńiej leczyli sie dłuższy czas abaxami. Podrażniony przewód pokarmowy... Mama brała wysokie dawki rdestu w proszku i nic się nie działo ALE : zawsze przed ziołami zjadała albo kefir ze świeżo zmielonym lnem, albo pastę dr Budwig. Kiedyś próbowała na czczo albo z "normalnym" jedzeniem i tez pobolewał ją żołądek.
  • Witam!

    Dwa lata leczenia abax .Wlaczylam Rdest w dawce 2-3g.
    Pobolewa mnie czasem zoladek i jelitka tez nie przepadaja za Rdestem.

    Mozna sobie poradzic jak mama Glowa_do_gory.
    Badz ,ja tak robie,pije sporo siemienia .Siemie lniane to balsam dla naszych jelit i zoladkow.
    Polacam.

    Pozdrawiam
    Elka
  • ja przez 7 dni piłam sproszkowany rdest w dawce 0,5g i zaczął boleć mnie żołądek i czułam jakbym miała złe trawienie.
    A dziś zrobiłam odwar i szybciej zadziałał, po godzinie skoczył puls ,myślałam ,że mi serce z piersi wyskoczy i do tego ucisk na klatkę piersiową , mogę siedzieć a po schodach nie mam siły chodzić.
  • Mam pytanie do pijących zioła , czy czujecie się na tyle dobrze ,że pracujecie .
    Ja obecnie wykonuję pracę w domu ,skoncentrować się mogę ale gorzej z wysiłkiem fizycznym . Szybko się męczę a przy tym skacze mi puls.
  • no na pewno rdest uposledza prace zoladka . tak to jest z wszystkim , na jedno pomaga , na drugie szkodzi. siemie oczywiscie mam , ale jak mi sie nie chce co 5 min. czegos lykac ! smile
    pozdrawiam dziewczyny . smile
  • ja , gdy we wrzesniu ( chyba tak , nie chce mi sie zagladac do notatek ) zaczelam pic ten odwar to jakos lepiej sie poczulam , jednak herx chyba tez byl ..., jakis silniejszy bol krzyza i nog . mialam wtedy wrazenie , ze zeszla mi mgla z umyslu , zaczelam nawet czytac ksiazke .
    jednak musialam przerwac zazywanie na jakis czas , bo skonczyl mi sie ten kupiony rdest , a jeszcze nie mozna bylo wykopac korzeni z pobliskiego stanowiska. i wlasnie wydawalo mi sie , ze znow poczulam sie gorzej . od miesiaca znow pije , ale jeszcze nie jest super . na pewno ustapily stany podgoraczkowe i bole ciala , jednakze nie wiem czy nie przyczynil sie do tego Myalgan.
    ze zmeczeniem tez odrobinke lepiej , ale do tej pory boje sie zabrac za mycie okien .
    zastanawiam sie tez czy jednak nie pojsc do lekarza po antydepresant...
  • pamietam ,ze na poczatku brania rdestu lacznie z unidoxem przez tydzien milam wysokie cisnienie . do strasznego meczenia sie jestem juz przyzwyczajona , ale kurcze chcialabym juz zaczac normalnie zyc.
  • Na poczatku rowniez mialem podobne dolegliwosci, zmniejszylem dawki i dolegliwosci ustapily.Po pewnym czasie wrocilem do wiekszych dawek bez zadnych skutkow.
  • 09.01.11, 11:48
    Od 16 listopada jestem na rdeście w małych dawkach.na początek 0,5 g. , pi~łam z wodą . Z powodu kłopotów z żołądkiem zaczęłam robić odwary, teraz z 8g dziennie. Puls już tak nie skacze , serce jakby się trochę uspokoiło . Do tego biorę magnez ,vilcacorę ,chlorellę , probiotyk ,witaminy ,Q enzym, piłam herbatkę z głogu -teraz nalewkę.Od 2 dni trochę mam kłopoty z rozwolnieniem.
    Petocje mam od dawna ale dziś wyskoczyło mi wiele nowych i te większe zaczęły swędzić .
    Z czym to powiązać: czyta~łam,że to może być związane z wątrobą.
  • po przeczytaniu waszych postów postanowiłam, ze nie zaszkodzi sprawdzić na sobie- i...zaczęłam pić odwar rdestowca (samodzielnie zebranego latem). Nadmienię- ze ja nie mam (odpukać Bb), córkę mam chorą. I ...wiecie co? Czuję się po nim świetnie, mam potrzebę wypić 2-3 szklaneczki dziennie, a to znaczy, że organizm potrzebuje tego. Robię to od 3 dni. Teraz myślę, ze to może u chorych wywołuje herxy tak silne, że tak to jest odczuwalne? Tak, jak z Ciproseptem- zdrowy wypije 30 kropli- i nic, a chory-10 kropli- i...leży. A na marginesie- 1.teresa- niezłym adeptem jesteś- super zestaw stosujesz.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.