dziwne zakażenie bakteryjne - pytanie do lekarzy Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam was - swoje pytania kieruję do lekarzy ale i może ktoś coś takiego
    kiedyś widział lub przeżył - to tylko próba dodatkowej porady.
    Piszę tutaj chociaż sprawa nie dotyczy boreliozy. Ja sama choruję/chorowałam
    na bb ale tym razem chodzi o moją małą córeczkę (22 mies.)
    Objawy jakie moja córka ma są głównie skórne. Przebieg był taki:
    Najpierw wysypka na stopach i dłoniach - ciemnoczerwone plamki w dużej ilości.
    Dostała abx w dniu wyjścia wysypki - lekarz obawiał się że to zakażenie
    bakteryjne, powiedział że może skończyć się sepsą.
    Popodaniu abx wysypka znika po tygodniu zatrzyków pojawiają się zmiany skórne
    wyglądające jak czyraki - duże. Na nogach i rękach. Wygląda to początkowo jak
    ugryzienie komara potem jest duże spuchnięte, środek ma białawy twardy z
    grudkami. Zmiany mają od 1-2mm do 4 cm średnicy
    przebieg: rano ręce i nogi ze zmianami wyglądającymi jak ugryzienie,
    wieczorem to wyglądało jak czyraki (czerwone na zewnątrz białe grudkowate w
    środku, wypukłe napuchnięte. Rano następnego dnia na tych zmianach pojawiają
    się bąble. Na większych po dwa, na mniejszych po jednym. Największe bąble są
    naprawdę duże - wypełnione przeźroczystym płynem. Lekarz stwierdza że trzeba
    dać mocniejszy abx, że ten płyn to płyn surowiczny, że doszło do zakażenia
    bakteryjnego całego organizmu, na szczęście rozprzestrzenia się drogą
    limfatyczną więc jeszcze nie jest to taka sepsa typowa ale jeśli zacznie się
    rozprzestrzeniać z krwią to będzie "pełna sepsa" i dziecko może w kilka godzin
    umrzeć.
    Oczywiście mój strach jest wielki. Otrzymujemy nowy silniejszy abx (ten i
    poprzedni w zastrzykach) sytuacja zostaje opanowana, bąble pękają, nie
    powstają nowe, te niby czyraki zanikają, tam gdzie bąble pękły są rany -
    zaczynają się goić
    Mija tydzień od ostatniej dawki abx. Wczoraj córka miała wysypkę drobną. Na
    nodze coś co wyglądało jak ukąszenie owada ale z twardym środkiem. Dziś ten
    środek białawy, twardy grudowaty - dookoła czerwona plama i jest to spore (ok
    3 cm średnicy)Nie wygląda to na bolesne (jak poprzednio) dziecko nie
    gorączkuje jest w dobrym stanie.
    Pojechaliśmy do szpitala - powiedziano nam że nigdy czegoś takiego nie
    widzieli. Że nie wiedzą co to jest. Twierdzą że to choroba skóry, może i
    bakteryjna ale leczenie abx było niepotrzebne. Mamy skierowanie do szpitala
    dermatologicznego gdzie poinformowana już lekarka kazała nam przyjechać jutro.
    Podobno dziecku nic nie zagraża.
    Lekarz który nas leczył abx jest 300 km od naszego miejsca zamieszkania.
    Twierdził że to zakażenie bakteryjne i że widział już nie raz i leczył takie
    przypadki.

    Ponieważ ja byłam w ciąży mając boreliozę (cały czas na abx, nie karmiłam) ale
    nie wykluczyłam ko-infekcji zastanawiam się:

    czy są jakieś ko-infekcje które mogą dawać takie objawy u dziecka (czy mogłam
    jej coś przekazać co teraz wychodzi) Czy sama ew. bb wrodzona może robić takie
    cyrki? Czy kiedykolwiek ktoś spotkał się z takimi objawami zakażenia bakteryjnego?
    --
    "Jedyny sposób, by odkryć granice możliwości, to przekroczyć je i sięgnąć po
    niemożliwe"
    • 18.08.10, 15:33
      że zarówno poprzenio jak i teraz zmiany skórne nie są raczej bolesne ani nie
      swędzą specjalnie - mała jest spokona, może trochę apetyt ma gorszy, nie gorączkuje.
      --
      "Jedyny sposób, by odkryć granice możliwości, to przekroczyć je i sięgnąć po
      niemożliwe"
      • 18.08.10, 18:10
        Wiesz anpusz do llekarza
        Tekst linka
        • 18.08.10, 19:59
          dzięki - umówiłam się tam na jutro na wizytę.
          --
          "Jedyny sposób, by odkryć granice możliwości, to przekroczyć je i sięgnąć po
          niemożliwe"
          • Bardzo proszę o informacje, jeśli się dowiesz co powoduje te ropniejące bąble.
            Jak dla mnie to wygląda na zakażenie krwi, posiew na bakterie by się przydał i
            ewentualnie punkcja lędźwiowa.
            • 23.08.10, 21:29
              witam - bąbli już nie ma i niestety nie było posiewu. Teraz już wiem że
              powinniśmy byli zrobić ale Ja nie wiedziałam wtedy że tak trzeba/można a lekarz
              niestety nie zaproponował/poinformował.
              Na dzień dzisiejszy ostatnie zmiany skórne zeszły, pojawia się drobna wysypka w
              różnych miejscach ale to chyba już zwykła potówka. Zostały nam po tych
              ropienio-bąblach blizny. Mała czuje się świetnie. Dr Ozimek zlecił badania na
              boreliozę i koinfekcje + toksokaroza + pasożyty różne + grzyb. Powiedział że bez
              tego nie ruszymy - więc wykonamy wszystkie te badania.

              Lekarz określił to mianem zakażenia ogólnego, nazwał sepsą choć nie do końca
              taką prawdziwą bo bakteria roznosiła się podobno nie z krwią a naczyniami
              limfatycznymi (to nie moja teoria - nie znam się)

              Bardzo dziękuję za podpowiedź - jeśli bąble wrócą (oby już nigdy nie) to
              pierwsze co zrobimy to posiew.
              Co do punkcji to chyba poważna sprawa - ponieważ mała jest w stanie ogólnym
              bardzo dobrym teraz to chyba poprzestaniemy na razie na w/w badaniach
              --
              "Jedyny sposób, by odkryć granice możliwości, to przekroczyć je i sięgnąć po
              niemożliwe"
              • 23.08.10, 21:38
                pisząc "lekarz" mam na myśli lekarza który Emilkę leczył od momentu pierwszej
                wysypki (plamki na rękach, stopach i coś w buzi) do momentu ustąpienia objawów i
                naszego powrotu do domu (pierwsze objawy ją dopadły na wakacjach) Potem była
                nowa zmiana skórna ale nie doszło do etapu bąbla - dostała zwykły lek
                antyhistaminowy i zmniejszyło się i zeszło. Z tą nową zmianą widziało ją kilku
                lekarzy - określono zmianę jako tworzący się czyrak ale nijak tego z bąblami nie
                potrafiono połączyć. Ponieważ to zeszło jesteśmy tylko na aeriusie i mała ma się
                dobrze a my będziemy robić te wszystkie badania żeby się dowiedzieć czy nie czai
                się coś nadal.

                do tego chciałbym ją przebadać ponieważ jest bardzo drobna i niewysoka - pomimo
                ogromnego apetytu, trochę za mało mówi jak na prawie 2 latkę, ma objawy typu
                budzenie się z krzykiem w nocy, kupki zazwyczaj ma rzadkie, często ma biegunkę,
                często ma wysypki - bez wyraxnego powodu. Miała badania na pasożyty ale raz i
                chyba w nie najlepszy sposób. Z kupki wyszedł przerost candidy - zalecono
                dicoflor ale on nie działa chyba (z kupkami wysypkami i nocnymi pobudkami nadal
                jest problem)

                --
                "Jedyny sposób, by odkryć granice możliwości, to przekroczyć je i sięgnąć po
                niemożliwe"
              • 23.08.10, 21:41
                SR Ozimek jestsuper. Gzie byliście na wakacjach to możę być ważne.
                Piwis78
                • 23.08.10, 21:56
                  w moim rodzinnym mieście - na południu 100 km od Krakowa, nie za granicą - w
                  żadnym egzotycznym kraju. Wcześniej byliśmy nad polskim morzem ale od powrotu z
                  nad morza do wystąpienia pierwszych objawów minęło prawie 2 tygodnie więc nie
                  wiem czy to można łączyć - wg lekarza (pierwszego) nie

                  Zgadzam się że dr Ozimek jest bardzo fajny wink
                  --
                  "Jedyny sposób, by odkryć granice możliwości, to przekroczyć je i sięgnąć po
                  niemożliwe"
                  • Jeśli bąble zniknęły to nie oznacza koniec problemu niestety, zakażenie przeszło
                    pewnie w postać utajoną i bąble mogą pojawić się ponownie. Jak mała reaguje na
                    słońce? Kicha? Warto zrobić próbę tuberkulinową, dodatni wynik nie koniecznie
                    może świadczyć o gruźlicy, ale na pewno o jakiejś infekcji. Przy badaniu krwi na
                    posiew na pewno musi minąć jakiś czas od brania antybiotyków, bo może wyjść
                    fałszywie ujemny.
                    • 24.08.10, 01:08
                      hm, też się tego obawiam. nie zauważyłam żeby kichała ale też na słońcu jest z
                      nią raczej niania (w ciągu dnia) - ja w weekendy. Kichania nie zauważyłam ale
                      poobserwujemy. Mała pokaszluje w nocy ale niewiele. Trochę się martwię -
                      pierwszy lekarz mówił że to może przejść w stan utajony stąd nakaz udania się do
                      szpitala na badania w razie nawrotu. Jednak nawrót był "skromny" - sama zmiana
                      ropieniowa/czyrakowa czy jak to zwał - bez bąbla i szybko zeszła. A jak
                      zareagowali w szpitalu to już pisałam. Ile czasu powinno minąć po abx przy
                      badaniu krwi? Czy to badanie po prostu "na posiew" - tak wystarczy powiedzieć w
                      lab? Czy ktoś wie gdzie w Wawie dobrze wykonują tego typu badanie? Muszę
                      poczytać co to jest ta próba tuberkulinowa bo pierwszy raz o czymś takim słyszę.
                      --
                      "Jedyny sposób, by odkryć granice możliwości, to przekroczyć je i sięgnąć po
                      niemożliwe"
                  • 23.08.10, 22:56
                    Cieszę że dr Ozimek pomógł. Mysę ze dzidzia ma psożyta.
                    Piwis78
                    • biegunki kojarzę z lambliami. wysypki też. ale wysypki to też często glista.
                    • 24.08.10, 01:09
                      też dopuszczam taką możliwość ponieważ i ja i starsza córka mamy objawy mogące
                      wskazywać na pasożyty. Jak pisałam już nas badałam ale nic nie wyszło. Teraz
                      będziemy robić to badanie ze szkiełkami w feliksie
                      --
                      "Jedyny sposób, by odkryć granice możliwości, to przekroczyć je i sięgnąć po
                      niemożliwe"
                      • kaszel nocny to zazwyczaj glista, jeśli pozostawać w temacie pasożytów. glista
                        składa jaja raz na trzy miesiące bodajże, więc wykryć je w kale to jak wygrać w
                        totolotka. jeśli chodzi o lamblie, to najlepiej przed badaniami brać przez 3 dni
                        rapacholin, dzięki temu lamblie wyłażą i szybciej można je utrafić w badaniu,
                        ale to pewnie dr ozimek ci mówił.
                      • 24.08.10, 10:16
                        Na glistę i na lanmblię zrobusz przeciwciala z tym ze na lablie
                        robią z kału. www.fryda.pl Piwis78 Moim zfaniem jest to jakiś niciń
                        żyjącay pozajelitowa być moze toxocar
                    • 24.08.10, 10:42
                      piwis78 napisał:

                      > Cieszę że dr Ozimek pomógł. Mysę ze dzidzia ma psożyta.
                      > Piwis78


                      pasożyty zwykle parami, trójkami i bóg raczy wiedzie iloma,
                      chadzają....niestety...jak się tworzy dobre środowisko dla jednego, od razu
                      nastepne się rowijają.....myslę, że dr O. doskonale sobie z tym poradzi

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.