Dodaj do ulubionych

Wątek wyleczonych

24.10.10, 01:17
Zakładam nowy wątek
bardzo potrzebny tym, którzy nadal walczą ze swoją chorobą
wątek przeznaczony dla wpisów osób wyleczonych z jednoczesną prośbą-dzielcie się własnymi doświadczeniami, piszcie jak się czujecie po odstawieniu abx, ile czasu już trwa wasz powrót do zdrowia.
niech to będzie takie światełko nadziei,
lista osób, które poświadczą, że można wygrać z chorobą
zapraszam.

Sama osobiście lecząc się wierzyłam w to, że mi się uda
nie było to łatwe
ale konsekwentne stosowanie się do zasad leczenia
ciężka praca z lekarzem
szukanie przeróżnych zestawów leków
dało owoce-jestem zdrowa
od roku nie przyjmuję Abx, nie mam objawów, zapominam nawet o witaminkach jesienią tak, by móc się uodpornić na przeróżne infekcje i czuję się świetnie. Innych dopadają katary, przeziębienia, ja obok nich nie zapadam nawet na sezonowe przeziębienia.

to tak pokrótce
piszcie kolejni wyleczeni
zapraszam
Reni


Edytor zaawansowany
  • ekoma.wroc 24.10.10, 08:55
    Wprawdzie jeszcze się leczę i do grona osób wyleczonych jeszcze nie należę ale obecnie czuję się całkowicie zdrowa. Te drobne objawy, które jeszcze czasem występują można lekceważyć, bo mi już nie przeszkadzają. Ciężką kilkunastoletnią neuroboreliozę leczę od stycznia. Wyszłam z ciężkiego stanu fizycznego i psychicznego graniczącego z obłędem. Nareszcie mogę normalnie funkcjonować. Jestem wdzięczna lekarzom, którzy chcą się zajmować leczeniem tej strasznej choroby. Szkoda że jest ich tak niewielu.
  • katarzy.na2015 13.09.15, 18:45
    Zaczęłam leczyć boreliozę jakieś 3 miesiące od zakażenia. Miałam wtedy głównie objawy grypopodobne, bóle stawów biodrowych i wypadanie włosów. Do tamtej pory byłam zdrową osobą, może poza tym, że często czułam się zmęczona. Po tym, jak oczytałam się różnych, dość tragicznie jak dla mnie brzmiących wypowiedzi ludzi chorujących na boreliozę, przestraszyłam się na tyle, że udałam się do lekarza, który zapisał mi podwójne dzienne dawki unidoxu (w stosunku do standardowej, 30dniowej terapii proponowanej mi na NFZ), a także tinidazol (lek, który wg jednej z teorii ma rozbijać domniemane cysty).
    Powiem szczerze, że już po jakimś tygodniu brania unidoxu wszystkie objawy mi ustąpiły, kontynuowałam jednak leczenie w obawie przed nawrotem choroby jeszcze przez kilka miesięcy (chyba z obawy przed tymi cystami). Pamiętam, że zbliżały się święta, a ja musiałam przestrzegać diety (i brać rózne suplementy diety tj witaminy, czosnek, pałeczki kwasu mlekowego). Sama na własne ryzyko (bez porozumienia z lekarzem) zdecydowałam wtedy, że zakończę łykanie tego wszystkiego, bo nie mam już żadnych objawów od kilku miesięcy (mniej więcej trzech), a te duże dawki antybiotyku i tinidazolu też są szkodliwe. Gdybym wtedy sama nie przerwała tego leczenia, to pewnie jeszcze przez kolejne kilka miesięcy lekarz kazałby mi łykać te wszystkie leki, co zresztą było dość kosztowne. Nic mi się już później nie działo (po przerwaniu leczenia), z wyjątkiem jednego dnia, parę miesięcy po przerwaniu leczenia, gdzie naprawdę wyraźnie rozbolało mnie kolano (nigdy wcześniej czegoś takiego nie czułam) - to jednak samo mi ustąpiło (a byłam lekko przestraszona i zastanawiałam się czy to nie nawrót choroby). Od tamtej pory minęło około 2 lata i czuję się dobrze, nic mi nie dolega, czyli liczę na to, że u mnie borelioza została wyleczona. Sama nie wiem czy dobrze zrobiłam, że zastosowałam dłuższą, kilkumiesięczną terapię unidoxu z tynidazolem, czy też wystarczyłaby mi tylko miesięczna kuracja samym unidoxem (na NFZ), ale to już dziś nie ma dla mnie większego znaczenia. Wszystkim radzę jednak słuchać rad lekarzy, ja postąpiłam niezbyt odpowiedzialnie. Pozdrawiam.
  • lysonka 25.10.10, 15:39
    Ja tez pisze bo właściwie czuje się zdrowa. Ponad pół roku antybiotyków, teraz ziółka od czasu do czasu podpijam mężowi, coby choróbsko nie wróciło i jest naprawdę ok. Chociaż mam świadomość ze może wrócić, ale na dzis jest ok.
  • aqarel 27.10.10, 19:41
    Zdrowy od 2007 roku , po tetracyklina+cipronex+tynidazol w normalnych dawkach przez około 40 dni. Potem zioła i długa, ciężka rehabilitacja przez kilka miesięcy, dająca tyle samozadowolenia, że przerodziła się w sposób na życie.
    Wątek o ozdrowieńcach -->można go poczytać<--- i dopisać się lub podbić by nie przepadł.
    --
    Rower,bieg,pot,ból,ciągłe zmaganie się ze swym ciałem....
    To jest mój świat!
  • andrzej1911 28.10.10, 06:21
    Jestem po leczeniu mój wątek walczę z boreliozą forum.gazeta.pl/forum/f,26140,Borelioza.html?s=1
  • andrzej1911 10.02.14, 06:08
    Jestem zdrowy, pływam na basenie i w przeręblu. Bez objawów boreliozy, zaniki mięśni ustąpiły. smile
  • kosztela0 19.06.15, 10:36
    Ja dopiero zaczynam leczenie boreliozy. Cipronex brałam w lutym przez tydzień na drogi moczowe. Dostałam go w szpitalu bo z badań wyszła jakaś bakteria, miałam i mam stany podgorączkowe i kazali się przleczyć. jak brałam to miałam zawroty i wypieki na twarzy przez 3 dni potem przeszło. Bardzo mi pomógł na moje problemy gastryczne, przez które wylądowałam w szpitalu. Było jak ręką odjął, nagle skończyły się wzdęcia, gazy i nagłe wypróżnienia. To było jak jakiś cud. Od lat męczę się i nikt mi nie potrafił pomóc. Niestety po jakimś czasie od kuracji cipronexem stopniowo ale z dużo mniejszym nasileniem problemy wróciły. Jeden lekarz powiedział że za krótko brałam. Lekarz od boreliozy mówi, że to na boreliozę akurat nie działa. Więc może to jakaś koinfekcja? Coś jeszcze innego razem z boreliozą?? Aqarel może napiszesz mi coś więcej o Twojej chorobie. Jestem w kiepskim stanie. Słabo chodzę, mam stwierdzone uszkodzenie mięśni i stan wyniszczenia organizmu. Widzę, że Twój wpis jest z 2010 roku ale mam nadzieję, że przeczytasz.
  • jola.1111 20.06.15, 21:03
    To jest wątek wyleczonych, droga Koszrela.
  • aqarel 08.03.18, 11:00
    Od wpisu w tym watku minęło przeszło siedem lat...małe podsumowanie;
    dziesiątki godzin pływania na basenie, drugie tyle na wodach otwartych.
    Tysiące kilometrów w nogach(rower MTB i szosa, bieg po asfalcie,górach, bagnach),
    dziesiątki startów w imprezach krajowych i zagranicznych(od 5km do 226km).
    ZDROWY!!! Zdrowi życzę...

    --
    "Pchani siłą wewnętrznej fali
    Stojąc na grani, z rozpostartą flagą
    Sięgamy szczytów świata,o którym marzyliśmy..."
  • msamuelka 01.08.18, 17:54
    Mogę się z tobą skontaktować prywatnie? Chodzi o moją córkę.
  • rrrenifer 01.11.10, 13:32
    Hejka
    Wielkimi krokami zbliża się moja druga rocznica zakończenia leczenia smile
    Czuję się cały czas dobrze. Wiem jak to jest znowu "być na chodzie"
    Wszystkim walczącym życzę wytrwałości - bo jest baaardzo potrzebna. I uwagi, bo przy leczeniu trzeba się pilnować.
    Ja musiałam uważać na grzybka, dieta na maksa była moją codziennością... ale dzięki temu trzymałam drania w ryzach.
  • a.guzia 03.11.10, 12:18
    Witajcie. 14 listopada minie pół roku od zakończenia prawie 2 - letniego leczenia. Czuję się dobrze. Baa. Nawet bardzo dobrzesmile Podobnie jak inni, na początku tej trudnej drogi, myślałam, że nie dam rady, a jednaksmile Samodyscyplina, przestrzeganie ściśle zasad leczenia, dieta - wszystko to dało efekt. Jestem zdrowa! Dziś, wraz z mężem staramy się o dzidziusia. Trzymajcie kciukiwink Ja trzymam za Was!!
    Pamiętajcie, że zdrowie jest wartością, bez której życie nie ma smaku. Dziś to wiem.
    --
    Aniele Boży Stróżu mój
    ty właśnie nie stój przy mnie
    jak malowana lala
    ale ruszaj w te pędy (...)
  • ewax100 04.11.10, 11:16
    Ja także leczyłam się na boreliozę w 2007 roku-trwało to 6 miesięcy/od kwietnia do wrzesnia/- u dr Beaty.
    Po leczeniu antybiotykami piję soki z mlecza,mniszka,żyworódki.W jakim stopniu co bardziej pomogło tego nie wiem..
    Jestem jej bardzo wdzięczna a także Arturowi ,który mi zasugerowł wtedy badanie WB .Wynik był dodatni tylko w klasie IGG.Dało mi to wtedy nadzieję na leczenie bo dotad byłam tylko na Tramalu czy Diprophosie.
    Cierpiałam niewyobrażanlnie od 30 lat na potworne bóle mięsni i stawów.Straciłam wszelkie nadzieje a lekarze zdiagnozowlai mi fibromialgię i mówiono mi że muszę nauczyć się życ z tym bólem do końca zycia.Wmawiano mi ze mam urojenia albo że jestem hipochondrykiem.To był koszmar...
    Od 2,5 lat czuję się dobrze-dostałam jakby nowe życie cieszę się każdym dniem.Oczywiście mam jakies obawy aby to nie wróciło ale póki co jest dobrze.
    Tu link do mojego wątku w 2007 roku forum.gazeta.pl/forum/w,26140,55617736,60168676,Fibromialgia_czy_borelioza_.html?s=0&v=2
    Pozdrawiam i życzę wytrwałości i zdrowia
  • rena1966 04.11.10, 15:46
    Kleszcz ugryzł mnie we wrześniu 2006r. Pierwsze objawy wystąpiły po ok.1 miesiącu.: kaszel, pieczenie języka, mrowienie w kończynach, bóle stawów, bezsenność, nadmierna potliwość. Rumienia nie miałam. Pierwszy test Elisa wykonałam po 6 tyg.z wynikiem ujemnym. Kolejny WB po 3 miesiącach też ujemny. Lekarz rodzinny nie traktował mnie poważnie, zaczęłam szukać pomocy na forum. W marcu 2007 trafiłam do dr Beaty. Rozpoczęłam leczenie na podstawie objawów, które utrzymywały się przez 4 pierwsze miesiące leczenia, kolejne 3mies. były bezobjawowe. Leczenie zakończyłam w październiku 2007, dla pewności zrobiłam jeszcze badania na koinfekcje -wynik ujemny.Przez pół roku regenerowałam organizm...ale chyba za bardzo, ponieważ przybyło mi 10 kg. smile Wlaśnie minęły 3 lata od zakończenia leczenia, czuję się świetnie i mam nadzieję, że tak już będzie. Życzę Wam wszystkim szybkiego powrotu do zdrowia. Pozdrawiam, Renata.
  • marzena1963 04.11.10, 22:32
    Mam prośbę do osób wpisujących się tutaj:
    - Podawajcie proszę linka do waszego wątku lub chociaż jego tytuł. Wasze posty, to opis krok po kroczku tego, jak przebiegało leczenie. Są też żywym dowodem skuteczności ILADS i dadzą bezcenną nadzieję tym, którzy dopiero rozpoczynają walkę.

    I bardzo dziękuję za każdy kolejny wpis. Mam też wielką nadzieję, że ten wątek będzie baaardzo długi smile
  • christa61 19.11.10, 17:30
    No , co? ...tylko tylu ludzi może się pochwalić efektem leczenia 'ILDAS'?
    Muszę stwierdziić, że cieniutko to wygląda...Spodziwanon sie dużo więcej wyleczeń?..
    Sama jestem leczona wg. tej metody i po trzech miechach jestem bez dobrych efektów.( niestety)
    Wątpię już we wszystko!!..
  • rrrenifer 19.11.10, 19:30
    Christa, zapominasz chyba, że nie każdemu wyleczonemu chce się pisać na forum... w zasadzie powinnam napisać, że zdecydowanej mniejszości się chce. Reszta po prostu idzie sobie zdrowa przez życie, i zapomniała o "przygodzie" z borelką.
    Sama znam z kilka osób, które czują się zdrowe i nie wpisały się na listę... bo ich nie ma na forum.
    A w temacie wątpienia we wszystko po trzech miesiącach, to mogę od siebie napisać, że pierwszą poprawę zauważyłam po jakimś pół roku, i to wcale nie była drastyczna zmiana.
  • buli271 20.11.10, 16:23
    witam ja też jak na razie odpukać czuje sie wyleczony 8 miesięcy abx od świąt wielkanocnych bez leków.Świat dla mnie stał sie znowu kolorowy jak kiedyś jak miło budzić sie bez bólu.Życze wszystkim powodzenia i wytrwałości pozdrawiam
  • inka-108 23.11.10, 00:19
    buli 271 bardzo proszę podaj nazwę swojego wątku. Z góry dziękuję.
    --
    Pozdrawiam serdecznie
    I.M
    mój wątek: borelioza razy trzy abx homeopatia zaaper
  • rrrenifer 25.08.12, 09:17
    Nadal zdrowa smile
    pozdrowienia ze ZLOTU smile
  • innyswiat84 07.06.14, 22:52
    Witam
    W moim przypadku dużo pomógł mi SPIROBOR i IMUN firmy JOALIS.
    Polecam-sam przypadkiem szukałem pomocy i taki Pan mi polecił-u tego Pana też zadziałało zioło, nie wyłączyło szumu, ale aż tak nie bolą stawy-u mnie różnie, ale ja dopiero zaczynam zabawę...
    Pozdrawiam
  • maxymilian123 08.12.10, 15:28
    Witam serdecznie

    U nas tj. mojego męża wszystko super, czuje się bardzo dobrze od zakończenia tj. od 7 miesięcy /odpukać...../ nasz wątek zarchiwizowany 'borelioza Jacka' było kiepsko, delikatnie mówiac, pewnie są tacy którzy pamietają...i którzy bardzo nas wspierali, za co bardzo serdecznie ponownie dziękujęmy i przy każdej nadażającej okazji będę to robić....
    Po kilku latach diagnozowania i MASAKRY jest ok...
    Początek tj samo uświadomienie sobie faktu brania antybiotyków przez długi okres czasu było nie do pomyślenia, ale efekty leczenia i powrót do normalności był po prostu czymś przecudownym....

    Warto, na prawde warto wierzyć że będzie dobrze bo nie ma innej opcji...

    Życzę wszystkim wytrwałości, ściskam

    Kasia z Jastrzębia
  • chrupka1.1 22.12.10, 20:44
    Reni, napisz proszę jak długo chorowałaś i jaka kuracja okazała się skuteczna ? skąd masz pewność, ze jesteś zdrowa, pomijając brak objawów ? mnie lekarka powiedziała, że nie może potwierdzić, czy jestem zdrowa, czy chora i że "poziomu przeciwciał się nie leczy" - to w nawiązaniu do dodatnich obu testów western blota. O badaniu PCR powiedziała, że szkoda pieniędzy, bo te badania mają wątpliwą pewność. I tak od roku się nie leczę i nawet nie wiem, jak stwierdzić czy choroba postępuje czy nie, poza tym, że czuję się gorzej i pogłębiają się dolegliwości.
  • juzspokojna 30.12.10, 21:02
    Witam
    Chciałam się i ja z wami pożegnać. Zbyt aktywna na tym forum nie byłam ale piszę dla innych, ku pokrzepieniu serc
    Chorowałam rok, leczyłam się pół i już jest po wszystkim. Wszystkie objawy ustąpiły poza dyskopatią ale tu to już chirurg się będzie mógł wykazać kiedyś.
    Warto się leczyć, nie poddawać i co najważniejsze w tej chorobie nie zatracać się w niej.
    Wyszłam z założenia, że to choroba ma się dostosować do mojego życia a nie na odwrót.Poskutkowało.
    Wszystkim życzę duuuzo zdrowia, mniej przewrażliwienia na swoim punkcie i więcej motywacji do powrotu do normalnego życia,
    Mam nadzieję, żę już tu nie wrócę.Szczęśliwego Nowego Roku.
  • hbinko 29.08.11, 13:27
    I ja dołączam do grupy. Choroba leczona od pierwszego dnia (2004 r.), w 2009 r. kolejny kleszcz (zbadany i chory); w sumie 4 pobyty w szpitalu (mniej więcej raz w roku) na 2-tygodniowe wlewy dożylne; od czasu do czasu doustnie antybiotyki, oczywiście wszystko zgodnie ze wskazaniami lekarza, a nawet na moje usilne prośby; w przerwach leczenie niekonwencjonalne (popełniłam nawet wątek pn. Raz kozie śmierć, ale nie uzyskał poklasku); co pół roku sprawdzanie Elisą poziomu antyciał (raczej zawsze oscylowały w granicach 20 jednostek); Western Bloot po raz drugi jest ujemny. Być może miałam lżejszą wersję, trochę organizm sam obronił się, dolegliwości raczej ustąpiły, pozostało leczenie u reumatologa (łokci tenisisty nie da się odwrócić). Antyciała będą zawsze, bo miałam styczność i organizm zawsze będzie przygotowany na odparcie, dlatego Elisa będzie zawsze już dodatnia. Zakaźnik powiedział, że u niego już nie mam co szukać, a sio...
  • jola.1111 18.01.11, 20:55
    Oto historia choroby.
    Koniec czerwca 2010 rumień. Po sześciu tygodniach ( połowa sierpnia) rozpoczęcie standartowego leczenia jednym antybiotykiem (Unidox). W międzyczasie została umówiona wizyta u lekarza ILADS, oraz wykonano badania na koinfekcje w Zabrzu i Lublinie. Po miesiącu zażywania Unidoxu , w połowie września , już z wynikami na koinfekcje, rozpoczęcie leczenia wg ILADS, które właśnie się skończyło ( styczeń 2011). Ogółem 5 miesięcy leczenia. Serdecznie pozdrawiam wszystkich forumowiczów, często tu wchodziłam.
  • ewa.sm-borelioza 25.02.11, 13:30
    Witajcie,

    Nie chcę być oceniona jako złośliwiec pospolity- ale czy ten wątek nie powinien być zatytułowany (zgodnie z najnowszymi fachowymi doniesieniami medycznymi) raczej: wątek (za)leczonych? Przecież bb podobno nie da się WYleczyć? Mylę się?

    Pozdrowienia dla Wszystkich zdrowych i chorych,
    Ewa
  • mab62 26.02.11, 21:54
    Myślę,że się da.Na pewno w lepszej sytuacji są chorzy ze świeżą infekcją.
    Ale sądzę,że nowi wyleczeni nie wpisują się w ten wątek,bo boją się zapeszyć.

    Dlatego mój apel,do tych którzy zakończyli leczenie i są bezobjawowi.

    Odezwijcie się!

    Pozdrawiam gorąco.

  • ekoma.wroc 27.02.11, 13:28
    Myślę, że jeśli ktoś pomyślnie zakończył leczenie to traci zainteresowanie tym forum. Myślę też że jest wiele ludzi, którzy się leczą i wcale tu nie zaglądają. Tak mi się przynajmniej wydaje ale nie wiem.....
  • zwy_cienstwo1 24.07.11, 21:37
    Nieprawda ja leczę się od 23.03.2011r. i takie tekst są dla mnie dopingujące bo wiem że mimo wielu opinii że tą chorobę można zaleczyć ale nigdy wyleczyć takie sytuacje jak Twoja daje nadzieję dla wątpiących że może być inaczej.
    --
    s. ha-ha
  • reni5553 22.03.11, 00:01
    Ewo
    uważam, że ten wątek powinien pozostać pod tą nazwą pod jaką istnieje
    uważam, że można wyleczyć się z choroby
    sama jestem tego przykładem
    1,5 roku po zakończeniu leczenia, wszystkie wyniki dobre
    i brak najmniejszego objawu

  • venla 23.04.11, 23:04
    Właśnie mija 6 m-cy odkąd zakończyłam leczenie syna (6 lat). Miał bartonellę, rok wcześniej leczony był na boreliozę (bartonella nie została wykryta w badaniu). Odkąd podjął leczenie minęły wszystkie istniejące wcześniej objawy takie jak częste bóle brzucha, zmęczenie, swędzenie, pieczenie oczu, zachodzenie jakby przezroczystym śluzem gałki oczne, rzadkie drżenie nóg, sporadyczne szybkie bicie serca, na które zwracał uwagę. Bardzo sie bałam napisać o tym w tym wątku żeby "nie wywoływać wilka z lasu". Oczywiście nadal czuję to samo, wierzę jednak, że to juz koniec naszej trudnej drogi związanej z leczeniem i teraz będzie już tylko dobrze.
    --
    "Jeśli chcesz znaleźć źródło, musisz iść do góry, pod prąd"J.P.II
  • raf.99 01.06.11, 19:11
    Mój rower szosowy na którego koła nawinąłem tysiące kilometrów, od ponad 2 lat wisiał pod sufitem i pokrywał się kurzem. To z nim kojarzę pierwsze objawy rozwijającej się choroby - to całe miesiące przed tym jak wybuchła z pełną siłą.
    Dziś, po 25 miesiącach zdjąłem rower z wieszaka.
    Po drodze burza, ulewa i grad - ale i tak było cudownie!
    Tylko paręnaście kilometrów - ale to nie ważne. Ważne jest to że JEST DOBRZE.
    Te dwa lata to była długa i wyboista podróż przez rejony których nikt nie chciałby odwiedzać.
    Nie raz wątpiłem w sens wszystkiego i czegokolwiek.
    A jednak mogę dziś powiedzieć że mnie się udało.
    Jestem wdzięczny za taki obrót sprawy mojej Pani Doktor która była pierwszą osobą która wysłuchała i nie zrobiła wielkich oczu, w której zawsze czułem partnera w tej walce; partnera który wielu rzeczy nie wie - ale chce się dowiedzieć i nie zamyka swoich horyzontów. Dziękuję też wszystkim innym osobom które mi w bardzo różny sposób pomogły.

    To nie jest koniec czegoś, ani początek czegoś nowego. Ta choroba jest podstępna i jest dookoła nas. Wiedza i doświadczenie nie czynią nikogo bezpieczniejszym - natomiast, to pewne: dają nam narzędzia do walki oraz sprawiają że strach i desperacja zamieniają się w wytrwałość.
    Natomiast nade wszystko warto pamiętać że są skuteczne sposoby aby z tą chorobą walczyć - oraz że można z nią wygrać.

    Wszystkim życzę wytrwałości.
  • newborn27 02.06.11, 13:37
    Leczenie zakończyłam 2 lata temu u dr Kurkiewiczna – 1 rok leczyłam boreliozę (ponad 10-letnią po objawach- drętwienia ciała, bóle głowy, depresja, zmęczenie) oraz babesiozę (przez miesiąc Malarone). Dziś czuję się dobrze, choć niemal równocześnie z zakończeniem leczenia boreliozy, zaczęłam leczenie niedoczynności tarczycy (także ponad 10-letniej, nigdy wczesniej nie leczonej, a szkoda..) Nadal nie moge ustawić hormonów zarówno tarczycy jak i płciowych, i myslę, że z tego powodu wciąż nie mogę poczuć sie na 100% pełna sił i energii ale nie ma dramatu! Mam też nadal bóle kręgosłupa, ale w tej kwestii jest stwierdzona duża dyskopatia, więc nie przypisuję tego bb.
    Wiem, że najgorsze za mną, chce mi się żyć i zapomnieć o minionym koszmarze.
    Niedługo dla pewności powtórzę WB.
    Staramy się o dzidziusia i choć na razie bez efektów, patrzę bardzo optymistycznie w przyszłość.
    Dziś też mogę służyć poradą bardzo wielu znajomym wokoło, szkoda tylko, że stałam sie dla nich ekspertką w tak przykrej dziedzinie.
    Powodzenia wszystkim!!!!
  • zwy_cienstwo1 24.07.11, 21:49
    Powodzenia w planach, dzięki że się odzywacie Wy wyleczeni bo to dla nas w trakcie leczenia jest jak balsam że też tam kiedyś będziemy. Obecnie aby sobie podnieś nastrój osobiście czytam owe wpisy co daje mi siłę do walki z przeciwnościami.Piszcie o tym co nie mogliście ze względu na bolerioze lub z powodu terapii antybiotykowej a teraz odwróciła się karta.
    --
    s. ha-ha
  • fasolka_88 01.09.11, 21:30
    watek juz troche stary, ale powiedz mi na podstawie jakich objawów leczysz niedoczynność tarczycy? Bo u mnie akurat niedoczynność wynikała z bb, i leczyli mnie hormonami przez całe zycie a po 3 miesiacach abx hormony powoli zaczynały sie stabilizować, jeśli chodzi o hormony tarczycy to juz mam ok, gorzej jeszcze własnie z poziomem kobiecych hormonów.
  • laskawanilii 20.09.11, 21:13
    Witam,
    Nie wiem, czy ten wątek jest jescze aktualny, ale dopiszę swoją przygodę z boreliozą. Zaczęło się od zapalenia nerwu wzrokowego w jednym oku. Diagnoza - klasycznie stwardnienie rozsiane. Potem leczenie sterydami i w zasadzie przypadkowo zdiagnozowano u mnie boreliozę. Koinfekcje? Owszem - bartonella. Po 10 miesiącach leczenia (unidox, tinidazol i rifampicyna), razem z lekarzem, podjęlismy decyzję o zakończeniu leczenia. Dziś czuje się dobrze. Mam nadzieję, że komus to doda nadziei. Pozdrawiam.
  • wladyslaw-8-4 15.11.11, 14:54
    Kleszcz mnie ugryzł w 2001r.miałem rumień, a chorobę zdiagnozowałem w 2010r.Przez ostatnie 4 lata leczyłem się sterydami (enkorton). Borelioza przyczyniła się do ogromnych kłopotówzdrowotnych, z neuroboreliozą włącznie. Objawów nie będę opisywał bo każdy je zna.
    Leczenie rozpocząłem w Lipcu 2010r.Obecnie po 16 miesiącach leczenia czuję się całkowicie
    zdrowy.O mim leczeniu chciałem założyć nowy wątek ale cenzura nie dopuściła. Chodzi chyba o to żeby leczenie trwało jak najdłużej. W dużym skrócie chcę opisać swoje leczenie Na wstępie rzecz najważniejsza. Tak szybkie wyleczenie zawdzięczam żywieniu optymalnemu, które stosuję od 2002r. Leczyłem się jak każdy antybiotykami.Najbardziej pomogły zastrzyki ceftriaxonu (18) oraz 4 miesiące wlewów biotraxonu i najważniejsze że nie miałem herxów nigdy nie bolała mnie wątroba ani żołądek a wniki robione podczas leczenia mieściły się w normie.Obecnie czuję się zdrowy nie odczuwam żadnych dolegliwości.Gdyby ktoś chciał iść moją drogą podaję adres internetowy w celu zapoznania się na czym to polega.www.dr-kwasniewski.pl oraz www.optymalni.org.pl pozdrawiam wszystkich Władysław
  • beta32 05.12.11, 18:34
    Dawno nie zaglądałam na forum. Wpadłam na chwilę, żeby napisać, że u mnie wszystko dobrze. Leczenie zakończyłam trochę ponad rok temu. Tym którzy nie pamiętają mojej historii - leczenie 3,5 miesiąca antybiotykami, później Protokół Buhnera, inne zioła i suplementy i dieta dr Budwig.
    Wiem, że borelioza może wrócić, ale już się tego nie boję. Życzę wszystkim sukcesów w leczeniu.
  • majka.1973 11.12.11, 20:11
    Dokładnie rok temu odwiedzałam ten wątek i martwiło mnie, że jest tak mało wpisów. Byłam w takim dołku psychicznym (i fizycznym), że nawet nie marzyłam, że kiedyś ja dołączę do tego grona. A jednak. Trzeci miesiąc jestem bez abtybiotyków. Objawy minęły w 95 % i wciąż jest poprawa, co świadczy chyba o tym , że leki miały również wpływ na samopoczucie. Dużo zmian nastąpiło w mojej głowie, w sposobie patrzenia na świat. Nie mam już tej naturalnej ufności w swój dobry los, jak kiedyś. Ale też jestem bardziej wyciszona i uważniejsza na drobiazgi wokól siebie, no i PRAWIE się nie boję, bo wiem że można z tą "gadziną" powalczyć i to z pozytywnym skutkiem. Życzę wszystkim Walczącym więcej optymizmu niż ja miałam, i wytrwałości, bo droga jest długa, ale cel z każdym dniem bliższy i OSIĄGALNY !!! Wesołych Świąt. Majka
  • lr2_bis 14.12.11, 12:10
    Dwa lata po zakończeniu leczenia. Kuracja antybiotykowa trwała 21 miesięcy. Zdrowy, brak jakichkolwiek dolegliwości. Życzę leczącym się wytrwałości i cierpliwości. Uda się. Pozdrawiam.
  • azet62 14.12.11, 13:38
    Dzięki za pocieszający wpis , naprawdę mało tego typu informacji , że jednak można wygrać z tym cholerstwem.
    Jeżeli można zapytać : ile czasu minęło od ukąszenia bądz diagnozy bb do momentu rozpoczęcia leczenia antybiotykami?
  • zozooo 30.12.11, 15:37
    Witam wszystkich!

    Miałem rumień + bardzo silne objawy dwa dni po ukąszeniu.
    Zażywałem unidox 100mg x 2 x 30 dni (94kg masy).
    Objawy powoli ustępowały, po dwóch tygodniach już wszystko się unormowało.
    Na koniec zrobiłem sobie igg igm, wyszły negatywnie, powtórzyłem po trzech miesiącach - bez zmian.

    Na inne badania się nie zdecydowałem ponieważ nie widzę sensu - czuję się dobrze a one i tak nie dają pewności.
    Stawiam sobie diagnozę ZROWY smile

    Do tego dołączę historię znajomego który łykał antybiotyki raptem 2 tygodnie i też się wyleczył. Wynika z tego, że jeśli nie dojdzie do powikłań (w większości przypadków) chorobę dość łatwo można pokonać.

    Proszę nie tracić optymizmu!

    pozdrawiam!

  • yanomc 16.04.12, 19:04
    Czytam te watki i nie wiem co ze mna jest. Ludzie tu pisza ze sie wyleczyli po dwóch tygodniach brania abx ja juz biore 11 miesiac i nic najgorsze ze zawroty glowy nie pozwalaja mi chodzic(chodze jak pijany) juz trace nadzieje ze kiedys sie z tego wylecze dodam ze borelioza potwierdzona WB bardzo wysokie miano
  • ewewa1 07.05.13, 22:51
    Nie poddawaj się 11 miesięcy to nie tak długo wszystko zależy od tego jak mocno była rozsiana borelka. U mnie w czerwcu minie cztery lata leczenia. Wszystkie objawy zniknely pozostał tylko ból barkow połączony z szyją i szumy uszne.Ale nadal walczę bo mimo wszystko czuję się zdrowo. A wczesniej byłam jak uposledzona fizycznie i psychicznie.
    --
    Per aspera ad astra - Przez ciernie do gwiazd!
  • satellite78 06.02.12, 12:12
    witam, a ja nie brałam żadnych antybiotyków, dowiedziałam się przypadkiem , że mam ta bakterię. Nie pamiętam ugryzienia przez kleszcza. objawy na ktore cierpiełam, uwazałam za przesilenie wiosenne, czyli zmeczenie , niewyspanie, bóle w stawach i kosciach i problemy z pamięcią. zobilam wiele badań z krwi i nic nie wykazało, oprócz niedoboru potasu i sodu, uzupelnialam je, ale nie wielka poprawa mojego stanu byla. nikt z lekarzy nie skierowal mnie na test w kierunku borelii. Mimo , ze obracam w srodowisku medycznym. Przypadkowo z ciekawości zrobilam sobie test EAV wedlug dr. Voll'a i okazalo się ze ma borelie, poddalam sie terapii holograficznej prowadzonej w krakowie przez pana Szopę w lalima i jestem zadowolona. objawy ustąpiły. test EAV nie wykazuje ze mam tą borelię. Tłumy osób z borelią poddają się tej nieinwazyjnej terapii i wielu tak jak i ja jest naprawdę zdrowych. polecam
  • maleoobeauty 06.02.12, 16:08
    Przestań...
  • ines108 08.02.12, 10:51
    Tłumy osób
    > z borelią poddają się tej nieinwazyjnej terapii i wielu tak jak i ja jest napr
    > awdę zdrowych. polecam

    Wszystkie które znam ja tylko wydały na próżno kasę sad Reklamuj się proszę w miejscach do tego przeznaczonych za odpowiednie pieniądze a nie ciemnotę wciskasz.
    --
    funnytancerka@interia.pl
  • fufuszka 08.02.12, 12:41
    sratytaty...
  • unhappy 09.02.12, 10:41
    satellite78 napisała:

    > zobilam wiele badań z krwi i nic nie w
    > ykazało, oprócz niedoboru potasu i sodu, uzupelnialam je, ale nie wielka popraw
    > a mojego stanu byla. nikt z lekarzy nie skierowal mnie na test w kierunku borel
    > ii. Mimo , ze obracam w srodowisku medycznym. Przypadkowo z ciekawości zrobilam
    > sobie test EAV wedlug dr. Voll'a i okazalo się ze ma borelie

    Nie okazało się, że masz borelię, bo owo EAV to zwykła ściema dla frajerów.

    >, poddalam sie ter
    > apii holograficznej prowadzonej w krakowie przez pana Szopę w lalima i jestem z
    > adowolona. objawy ustąpiły. test EAV nie wykazuje ze mam tą borelię. Tłumy osób
    > z borelią poddają się tej nieinwazyjnej terapii i wielu tak jak i ja jest napr
    > awdę zdrowych. polecam

    I to jest kwintesencja działalności hochsztaplerów od EAV (i wielu innych ściem). Wykrywamy nieistniejącą chorobę i "leczymy" ją przy pomocy idiotycznej terapii. I jedyne co jest prawdziwe w owej "diagnozie" i "leczeniu" to kasa big_grin

    --
    Hologramy, które leczo big_grin
    ***********************************************
    Jarek! Dotrzymaj słowa.
    Chociaż ten jeden raz!
  • rafi.zafi 16.02.12, 15:58
    Moi drodzy forumowicze. Widze ze panuje tu tylko jedna metoda leczenia ABX. A powiedzcie jedno czy wasz lekarz powiedział wam ze zostanieci wyleczeni w 100%na ABX. Jesli tak to zmiencie lekarza. Mój lekarz leczacy powiedział mi to na pierwszej 80 % w Pana przypadku I chwała mu za to. A co do innych metod to pamietajcie jedno siła drzemie wnas samych .Prosze nie krytykujcie innych bo okaze sie ze kiedys sami podejmiecie sie innych metod leczenie.Jestem ciekaw jak długo mozna brac ABX bez poprawy naszego stanu zdrowia i wiezyc w to ze nam pomoga .Jestem Zdrowy.
  • ines108 17.02.12, 11:20
    rafi co innego wpis z doświadczenia a co innego chamska reklama, za wpisy o pewnych produktach i metodach na forach tematycznych ludzie dostają kasę i to jest przykład - ręce opadają bo bzdury napisał.
    --
    funnytancerka@interia.pl
  • rafi.zafi 26.01.14, 20:55
    Witam minęły dwa lata w październiku po leczeniu obecnie coraz lepiej. Leukocyty wróciły do normy po dwóch latach od leczenia. Objawy hm to co jest to Pikuś. Najważniejsze to to że jest siłą i moc . Pozdrowienia dla mojego lekarza M.K. niech Pan tak trzyma dalej .....Niech mój wpis będzie nadzieją ze zawsze jakas szansa jest.
    --
    Jestem Zdrowy.
  • mola53 28.08.12, 08:26
    bylam w az 3 razy w krakowie w ciezkim stanie.. zaskoczylo mnie ze 4 ludziom co kolo mnie sie
    dzieli czyli 12 ..WSZYSTKIM WYSZLA bb mimo iz nikt nie mial objawow bb..objecywano mi poprawe po 1 wizycie?!!!!!!! WYDALAM 1500ZL Z DOJAZDAMI[ KIEROWCA DROGI..]
  • 4lu 03.11.12, 10:23
    Ha! Jestem nowa. Zostalam oficjalnie przyjeta do klubu przez lekarza ILADS. Co tu tak cicho? Czyzby dzielenie sie dobrą nowiną nie bylo przyjemne? wink
    Mam nadzieję, że ten wątek bedzie istnial, gdy ja bedę wyleczona i bedę tu wspierać "początkujących"! To już niedługo, ja mam szansę sie szybciutko wyleczyć, jakieś trzy latka i będzie po wszystkim.
    --
    Od 10-ciu lat czułam, że mam w sobie Obcych...I miałam rację. Oto borelioza i przyjaciele!
  • 4lu 05.11.12, 11:15
    O, kurcze! Optymizmem to nie wieje tu... Czy tu w ogóle zagladają jacyś wyleczeni? Czy są tacy? wink Czy poszli jak najdalej stąd, by wreszcie zapomnieć o tej traumie..?
    Ech, tak sobie myślę, że ja chyba znów naiwna jestem... wink
    --
    Od 10-ciu lat czułam, że mam w sobie Obcych...I miałam rację. Oto borelioza i przyjaciele!
  • edjulek 20.02.12, 19:17
    Witam

    Czy możesz napisać coś więcej jak się leczyłaś
    jak długo, jakie leki?
    mój mąż jest chory na boleriozę.
    Może ktoś może polecić jakiegoś lekarza, który potrafi to wyleczyć
    a nie tylko zaleczyć.

  • laskawanilii 05.04.12, 23:53
    Do edjulek, napisz proszę do mnie na priva. Chętnie Ci pomogę, jeśłi tylko będę mogła. Pozdrawiam. Monika
  • edjulek 15.04.12, 17:31
    Dziękuję za maila
    Niestey nie wiem jak mam odpisaćna priva.
    Możesz napisać jak mam to zrobić lub podać mi maila
    dziękuje i pozdrawiam

  • edjulek 15.04.12, 17:33
    Czy może mi ktoś napisać jak odpisuje się na priva,
    nie wiem jak mam to zrobić
    dzięki
  • laskawanilii 16.04.12, 00:09
    smile edjulek pisz na adres: laskawanilii@gazeta.pl

  • pscolkaaniak 18.04.12, 18:55
    do wszystkich szczesliwcow-jak poznaliscie, ze to juz koniec walki z bb, koniec objawow i definitywny koniec leczenia, bo ja jestem w 13 miesiacu leczenia(z kilkoma przerwami na leczenie grzybka) u pani dr w krakowie i sama juz nie wiem jak jej odpowiadac co do objawow, oczywiscie po antybiotykach mam poprawe samopoczucia, wiecej sil, energii, i ostre bole w roznych czesciach ciala ustaly, ale bb zdazyla zrobic juz takie straty w moim organizmie, ze niestety problemy z kregoslupem sa nadal-ale zwyrodnien nie cofne, podobnie mety w oczach, choc ich malo to sa nadal, no i koncentracja i pamiec na pewno nie takie jak przed choroba, nadal myle slowa, czesciej pisze z bledami, no i jak mam odroznic czy to nadal aktywne kretki czy to juz moje moze subiektywne odczucia? poza tym rzadko ale raz na jakis czas lamie mnie w kosciach-zwlaszcza przy zmianie pogody, a staruszka jeszcze nie jestem(27lat)doradzcie cos prosze, jak mozna to ocenic czy juz koniec?
  • laskawanilii 18.04.12, 21:49
    W moim przypadku deczyję o przerwaniu leczenie podjęłam konsultując się z prowadzącym mnie lekarzem. Gdy minęły objawy, brałam jeszcze leki przez trzy miesiące i przestałam. Po upływie pół roku zrobiłam test LTT. Nie wykazał stanu zapalnego. Po roku wykonam go po raz wtóry. Leki brałam ponad 11 miesięcy. Bez przerw. Byłam na ostrej diecie, brałam dobre probiotyki. Możliwe też, że miałam dość łagodny przebieg boreliozy. Mogę wypowiadać się jedynie w swoim imieniu. Dziś czuję się zdrowa i mam nadzieję, że tak już pozostaniesmile)
  • xsenia.pl 24.04.12, 10:48
    a jak stara masz borelioze?
  • maleoobeauty 24.04.12, 12:58
    Wczoraj po raz pierwszy po ponad dwóch latach wsiadłem na rower. Przejażdżka trwała krótko. Aż łzy w oczach miałem i bynajmniej nie od wiatru. Czułem się fantastycznie smile Pod jedną małą górkę myslałem że zapalenia płuc dostanę smile ale jak się później fajnie zjeżdżało big_grin
    Puenta zaczerpnięta z myśli naszych piłkarzy. ABY DO PRZODU!!! smile
  • laskawanilii 24.04.12, 16:08
    Nie mam pojęcia jak starą mam boreliozę. Nie pamiętam kleszcza, nie miałam rumienia.
  • marzena1963 27.05.12, 22:47
    16 lutego 2011 miałam ostatnią wizytę w Krakowie. Zakończyliśmy wtedy leczenie. Od tego czasu minęło już sporo ponad rok i chyba mogę wreszcie wpisać się w tym wątku.

    Była to wtedy moja ostatnia wizyta u lekarza i to nie tylko w związku z boreliozą, ale i ogółem. No, chyba, żeby wziąć pod uwagę wizyty u dentysty smile
    Nie opuściłam w tym okresie ani jednego dnia w pracy z powodu zdrowia. Żadnych katarów, przeziębień i innych infekcji. Pracuję na półtora etatu w szkole w i mam całą masę zadań dodatkowych, z których się wywiązuję.
    Czuje się bardzo dobrze. Od kilku miesięcy wzięłam się za systematyczne bieganie. Abym mogła ćwiczyć regularnie zakupiłam bieżnię. Ostatnio robię po 10 km trzy razy w tygodniu, co było dla mnie nie do pomyślenia kiedykolwiek wcześniej w życiu. Nawet, gdy miałam kilkanaścienaście lat! Wtedy nie miałam na to siły. Za to teraz - gdy 50-tka na karku - jest to dla mnie czysta przyjemność. No i ciągle robię postępy - systematycznie wydłużam dystans.

    Kiedyś miałam problem aby własnym samochodem odbyć trzygodzinną podróż - a teraz zaliczyłam pięciodniową wycieczkę do Wencji. Szesnaście godzin podróży nocą, potem prosto z autokaru cały dzień zwiedzania. Powrót podobny.
    Byłam na jednodniowej (!!!) wycieczce z młodzieżą szkolną w Berlinie - też 12 godzin w autokarze i 10 w mieście. Dałam radę! Nie do pomyślenie przed leczeniem! Kręgosłup absolutnie nie pozwoliłby na to!

    Odżywiam się normalnie, choć węglowodany zdecydowanie mi nie służą i preferuję zdrowe żywienie.

    Testów nie robiłam i nie zamierzam robić. Samopoczucie na codzień jest najlepszym testem.

    Mój przypadek jest klasycznym przykładem potwierdzającym słuszność leczenia ILADS pod kierunkiem wspaniałej i doświadczonej Lekarki. Miałam niewiarygodne szczęście, że do Niej trafiłam.

    Dziękuję Jej za wszystko!!! smile

    Dziękuję rónież założycielom i uczestnikom tego Forum, a także SCNB za to, że gromadzi i udostępnia tak ważne dla wszystkich zainteresowanych informacje.

    Mój wątek sie zarchiwizował, ale podaję poniżej do niego linka:
    forum.gazeta.pl/forum/w,26140,85863826,85863826,Zrozumiec_Chorobe_z_Lyme_.html
    Może komuś się przyda...

    Moja borelioza trwała niemal całe moje życie...
    Bez niej jest zdecydowanie lepiej smile
  • mab62 28.05.12, 19:43
    Gratuluję.
    Czekałam na ten wpis.
    Trzymam kciuki,aby tak dobrze zostało na zawsze.
    Pozdrawiam.
  • andruss33 29.05.12, 11:10
    Nic tylko pozazdrościć smile
    fajnie jest słyszec takie wieści - sam czuje się leiej
    Pozdrawiam
  • marzena1963 30.05.12, 21:39
    Aby nie zapeszyć - nie dziękuję, ale jest mi miło czytać wasze komentarze smile
  • kozzy82 07.06.12, 21:13
    Witam!

    "Robaczek" z forum :"Cpn" sie wpisuje. smile
    Powinnam wlasciwie juz wczesniej cos skrobnac , ale...przezorny zawsze ubiezpieczony wink
    Jestem wyleczona z ukladowej Cpn , (bylom rowniez podejrzenie bb i bart , obecne wirusy Coxackie i jersinia).
    Rodzina maz i corka maja sie dobrze.
    Wyleczylam sie z : przewlekle chorych zatok i z diagnozy : "migrena, bez aury ".
    Pozdrawiam Was Kochani Forumowicze serdecznie i zycze Wielkiej Wytrwalosci , w walce z chorobami bakteryjnymi.
    Walczcie , o zycie robaczki , bo warto.
    Nie dawajcie sie.
    Zycie jest piekne , gdy nie boli... kiss**

    Karolina z Niemiec

    --
  • icrew 25.06.12, 07:46
    Witaj.

    Dobrze to slyszec smile
    Czy mozesz dac jakis kontakt do siebie? Mam kilka bardzo istotnych dla mnie pytan.
    Bede wdzieczny.

    Pozdrawiam.
  • kozzy82 29.06.12, 18:10
    My juz rozmawialismy wielokrotnie , na innym forum.
    --
  • mola53 28.08.12, 07:57
    lecze sie dopiero 8 miesiecy. p beata powiedziala leczenie 2-3 lata...coooooooooooooooo?juz sie melduje ze bede w tym watku..mam 3 dzieci i bole calego ciala a zwlaszcza glowy 24h 4 lata ze czesto juz nie widze sensu w niczym......tak bede zdrowa..dziekuje za ten watek
  • beat-ba 14.08.12, 12:59
    Na początku choroby brałam antybiotyk azitrox w podwójnej dawce. Pomogło na dwa miesiące. Potem choroba ruszyła z innymi objawami bóle kręgosłupa i objawy neurologiczne - niedowłady i rozkojarzenie(olbrzymie) Sama poszukałam lekarza prywatnie, takiego który uwierzył, że to objawy boreliozy i przepisał na miesiąc doxycylinę. Bolało więc bez kapryszenia brałam przez miesiąc antybiotyki. Według zakaźnika byłam już zdrowa. Ale potem przez półtora roku doleczałam się intensywnie ziołami. Na początku zrobiłam testy - jakieś dwa miesiące po zakończeniu kuracji antybiotykami. Wyszły pozytywne. Dlatego postanowiłam, że zioła będę brała długo w różnych kombinacjach i maksymalnych dawkach. Bardzo dużo czytałam o tych ziołach. Oprócz Buhnera zioła zaleca jeszcze Henryk Różański. Opracował cały cykl na temat boreliozy. Jest dostępny za darmo na stronie "Medycyna dawna i współczesna". Większość ziół można sobie nazbierać samemu, najlepiej działają gdy się przyrządzi nalewki alkoholowe i intrakty. Ale trzeba się trzymać receptur i konsekwentnie brać niemałe ilości tych ziół. Nie jest to smaczne i tak wygodne, jak te kapsułkowane, ale naprawdę działa. No i mamy pewność, że nikt nam nie wciska niesprawdzonego badziewia za grube pieniądze. Pisałam kiedyś o swoim leczeniu, ale denerwują mnie kpiny z naturalnych metod, które sobie tu niektórzy urządzają. A szkoda, bo zniechęciło się sporo osób mających doświadczenie w leczeniu się ziołami. Dziękuję za to panu o nicku gumpek. Jego rady na tym forum i u Różańskiego są bezcenne.
  • beat-ba 14.08.12, 13:06
    Zapomniałam dodać, że już ponad rok nie mam żadnych objawów. Zioła wzmocniły też moja odporność. Czuję się lepiej, niż przed chorobą. Ale bardziej o siebie dbam - ruch, styl życia odżywianie. Jesienią i na wiosnę serwuję całej rodzinie nalewki oczyszczające i wzmacniają ce odporność. Zaraziłam tym wielu znajomych. Naprawdę widać efekty!
  • abi0312 14.08.12, 21:00
    Witaj Beat-ba,
    Czy mogłabm Cię prosić o odzew na moj e-mail.
    Albo podaj tutaj swój e-mail. Napiszę do Ciebie.
    Chciałabym porozmawiać o leczeniu ziołami wg dra Różanskiego
    Pisałam do Ciebie ale nie aktywowalaś profilu na tym forum.

    Pozdrawiam
    Abi
    moj e-mail: abimoje@o2.pl
  • emarlen5 30.06.13, 14:01
    Ja tez ziołami wyleczyłam się z boreliozy lub ją zaleczyłam?
    Teraz postępuję podobnie jak ty, czyli nalewki, zdrowe odżywianie, wzmacnianie naturalnej odporności organizmu.
  • bzyka.bzyklewska 14.08.12, 22:21
    To i ja się melduję w wątku wyleczonych - swój temat prowadzę i zaglądam regularnie, chociaż nie zawsze się odzywam. Wyleczona po ziołach nadmienię. smile
    --
    Bzyka mail: bzyka.bzyklewska@wp.pl
    Moje tematy: Leczenie wg Buhnera odnosi skutek
    Jeśli chcesz mi o coś zapytać - pytaj - ale po przeczytaniu tego tematu! Niestety nie mam możliwości czasowych na opisywanie swojej historii od nowa i pisanie kilku maili dziennie o tym jak było, co biorę czy jak dawkowałam. Temat powstał po to, by informacje te były ogólnie dostępne! wszytskie odpowiedzi na swoje pytania zajdziesz w moim temacie.
  • deathrone 22.09.12, 23:30
    czym sie leczylas?
  • mab62 24.09.12, 20:44
    deathrone napisał(a):

    > czym sie leczylas?

    Ale Ty leniwy jesteś jabadaba,przecież Kobieta pisze,że rzadko tu zagląda.
    Ale ,co mi tam-- masz gotowca,proszę bardzo :
    forum.gazeta.pl/forum/w,26140,124536046,124536046,Moje_leczenie_wg_Buhnera_odnosi_skutek_Bzyka.html
    Lekarza nie trzeba,a można się wyleczyć! Spróbuj,może wystarczy Ci zapału.

    Pozdro.


  • mihcal 29.01.13, 10:53
    Witam,
    I ja się dopieszę do tego wątku. Leczenie które trwało 8 miesięcy zakończyłem tydzień temu i jak na razie wszystko jest w porządku. Jako, że nie miałem tutaj swojego wątku to opiszę w skrócie jak to u mnie wyglądało.
    Wszystko zaczeło sie ponad dwa lata temu od bólów kręgosłupa (coś jak rwa kulszowa). Ból występował tylko w nocy, każdej nocy bez wyjątku. Diagnoza ortopoedy - zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa - będzie bolało do końca życia. Wysłał mnie na rehabilitacje, niewiele to pomogło, a ja odpuściłem temat.
    Niestety po kilku miesiącach (jakiś rok temu) zaczeły mi puchnąć kolana, raz lewe, raz prawe (nigdy oba). I tutaj tematu nie odpouściłem. Ostatecznie trafiłem na oddział reumatologii i tutaj diagnoza - reaktywne zapalenie stawów (antygen HLA B27 dodatni) albo borelioza (ELISA w szpitalu wyszła w klasie Igg > 200). Szybko zrobiłem dodatkowo WB - w IGG wszystkie paski na plus, w Igm na minus. W przeciągu miesiąca dostałem sie do lekarza leczącego wg ILADS (TW). I tak zacząłem łykac abxy.
    Pierwsze dwa tygodnie leczenia to była jazda, mega herx - gorączka, osłabienie, tachykardia, duszności itp., miałem jeszcze większe problemy z chodzeniem mimo używania kul. Po tych 2 tyg wszystkie objawy grypopodobne minęły, poczułem się....zdrowy. Owszem miałem jeszcze problemy ze stawami (w międzyczasie doszły bóle nadgarstków, łokci, stawu skokowego) ale już do końca leczenia nie miałem żadnych herx'ów (ani na tinidazolu ani przy zmianie antybiotyków) i czułem się dobrze.
    Z miesiąca na miesiąc wszystkie problemy ze stawami wycofywały się. Najszybciej bóle kręgosłupa (po tyg leczenia), najdłuzej kolana (po 5 miesiącach).
    Jako, że leczenie przebiegało szybko i bez problemów, nie robiłem badań na koinfekcje (odradził mi mój lekarz - ten który ma własne laboratorium).

    Dodam jeszcze, że nie miałem żadnych objawów neurologicznych.

    Obecnie czuje się dobrze, chodzę, biegam, skaczę smile I mam nadzieję, że ten stan potrwa jak nadłużej.
  • madziaifilip 16.02.13, 11:13
    Mam pytanie do osób "wyleczonych". Kochani powiedzcie mi, czy po zakończeniu leczenia wasze parametry tj. leukocyty, płytki, hemoglobina, hematokryt cała morfologia uległy poprawie? czy te wartości rosną?
  • mola53 16.02.13, 12:43
    jak to sie pięknie czyta, jak ci zazdroszcze ja 13 miesiac sie lecze nie mam poprawy, herks za herksem jest mega zle ,straciłam nadzieje.. jakiekolwiek polepszenia to jak kot napłakał nawet okien nie umie umyc, dzieci sie smieją ja płaczę wrzeszczę tak naprawdę nie na nich tylko na ból.. gratuluję..pozdr-zrozpaczona..
  • olcia020 21.02.13, 10:29
    Czy na zakończenie leczenia robiłeś jakieś badania w kierunku bb?
  • mihcal 21.02.13, 10:47
    Nie robiłem jeszcze, mam odczekać 6 tygodni od zakończenia leczenia.
  • mile13 06.03.13, 16:37
    Niema wyleczonych tylko zaleczeni na chwilę.Smutne ,ale prawdziwe.
    --
    Borelioza-Stowarzyszenie Chorych
  • welwiczia1 06.03.13, 22:00
    Hej Mile, pamiętam Cię z dawnych czasów, z 2006 roku kiedy leczenie przynosiło u Ciebie dobre efekty. Wnioskuję, że objawy wróciły? Ja od 2006 roku leczę się bez skutku...
  • mile13 07.03.13, 15:36

    Przykre ,ale prawdziwe ,mało kto z tamtego okresu ma odwagę napisać ,że jest wyleczony.Wiekszoścć cały czas się leczy ,przeważnie pulsami.Nikt tego tu nie napisze ,zastanawiam się tylko dlaczego.?Kontaktują się miedzy sobą ,ale na forum już nie piszą.U mnie jest różnie ,raz lepiej raz gorzej.Ciągle jednak wracam do leczenia ,chociaż obiecałam sobie wiele już razy ,że dam sobie spokój .I proszę mi tu nie pisać zaraz ,że moje leczenie było nie takie jak powinno,bo było.Od diagnozy minęło już 7 lat ,owszem jest w porównaniu z tamtym okresem ok ,ale całkiem dobrze to chyba nie będzie już nigdy.Chciałabym tylko żeby wszyscy starzy forumowicze leczący się dalej mieli odwagę przyznać się do tego ,nie mydlić nikomu dalej oczu.Pozdrawiam Cię welwiczia.--
    Borelioza-Stowarzyszenie Chorych
  • madziaifilip 15.03.13, 12:13
    Do Mile13, czy brałaś Tarcefoxym? Jak go znosiłaś? czy sama go sobie podawałaś czy pielęgniarka? Będę bardzo wdzięczna za informacje.... pozdr.,
  • mile13 15.03.13, 18:08
    Witam.Tak kilka lat temu byłam na tarcefoxymie /Biotaxym/,brałąm dość duże dawki 2x2gr.Na początku było ok,miałam założony wenflon w nodze ,udało mi się go przetrzymać 20 dni .Lek podawałam sobie sama w domu,żyłę płukałam rozcieńczoną heparyną .Nie było problemów.Samopoczucie różne ,generalnie lepiej ....chyba ,bo po 30 dniach takiej dawki spadły mi płytki krwi więc postanowiłam więcej nie ryzykować .Generalnie dożylne brałam 3x Wcześniej w zestawach z innymi abx teraz w monoterapii. Ostatni raz w zeszłym miesiącu Tartiaxym1x 2gr/Biotraxym/wzięłam 30 dni do tego kilka dni dożylnego metro i odrobaczenie zentelem i szczerze mówiąc mam już dość .
    Na dzień dzisiejszy nie chcę słyszeć o abx Samopoczucie do bani ,wszystko mnie boli .Zapomniałam już co to znaczy dobrze się wyspać sad /-Pozdrawiam.-
    Borelioza-Stowarzyszenie Chorych
  • madziaifilip 16.03.13, 15:10
    do mile13, a brałaś Biotrakson wcześniej czy potem , chodzi mi czy masz porównanie?. Jeszcze nie wiem jakie dawki zaproponuje mi dr, ale sądząc że Biotrakson brałam 4 dni po 4 gramy, to ten abax też w małej dawce nie będzie. Czułaś na nim różnicę w samopoczuciu co do abax doustnych? Jest jakiś czas który powinno się go brać? czy u każdego inaczej wg uznania? aha czy to leci w kroplówce czy wstrzykujesz do wenflonu? spotkałaś się z kimś kto dostał wstrząsu po nim?Mile jak długo się leczysz?
  • mile13 17.03.13, 11:37
    Biotraxon brałam teraz pierwszy raz ,wcześniej Biotaxym 3x,po 30 dni .Nie zauważyłam większej różnicy ,jedynie po Biotaxymie mniejsze prawdopodobieństwo kamicy dlatego wcześniej się na niego zdecydowałam .
    Jak brałam 2x to miałam założony wenflon do nogi ,teraz podawałam przez motylek 1x.Doustne przetestowałam prawie wszystkie ,/amotax ,doxy,rulid ,mino tetra,klacid,tavanik,rifamp,urotrim,debecyline,proxacim,/Poprawa owszem była ,ale chwilowa.Abx powinno się brać najkrócej 4-6tyg ,ale to wszystko jest napisane na forumsmile Leczę się już 7 lat z przerwami.-
    Borelioza-Stowarzyszenie Chorych
  • madziaifilip 17.03.13, 17:10
    Mile, leczysz się w Katowicach?Ja mam za sobą rok (na razie) ale na wlewach pierwszy raz, wiązałam z Biotraksonem duuuże nadzieje ale z uwagi na woreczek nie mogę go brać. Myślę że wlewy i tak są skuteczniejsze od doustnych.... nie wiem tylko czy zdecyduję sobie go podawać sama, boję się. 7 lat jak to możliwe, mile? Jak była najdłuższa twoja poprawa? nie myślałaś o ziołach? aha, masz swój wątek bo nie umiem znaleść?
  • mile13 17.03.13, 21:02
    Madzia tak kiedyś miałam swój wątek ,teraz jest już w archiwum ./Wkońcu to napisałam/Bardzo dawno tam nie pisałam i już chyba nic nie napiszesmile
    Ostatnio go znalazłam ,kurde same błędy wstyd czytać smileMyślę ,że sama nie powinnaś podawać sobie dożylnych ,nie ryzykuj chyba ,że jesteś pielęgniarką smile
    - 7 lat to długo ,najdłuższa poprawa ....jakieś pół roku.Zioła ....też nie pomagają ,szkoda kasy.Leczenie kosztowało mnie majątek i nie tylko mnie.Juz na taki schemat bym się nie zdecydowała .Nie wiem jak dawałam rady . Leczyłam się na początku w Krakowie potem u Wielkoszyńskiego ,teraz sama....smileUważam ,że ten /wątek wyleczonych/ powinien być skasowany przez tego kto go założył .
    Borelioza-Stowarzyszenie Chorych
  • mola53 07.03.13, 17:08
    do wilewiczia1.. prosze napisz cos wiecej bo mnie to zainteresowało.. od TYLU LAT BEZ SKUTKU?jak to mozliwe..pomijam ze depresja murowana jak to czytam 14 miesiac leczenia bez skutku ..herks za herksem i poprawy ani sladu no z odrealnieniem moze.. ale co to w porwnaniu z kilkudziesiecioma objawami..
  • biedronka0-0 16.04.13, 01:43
    Dzięki za dobrą opinię o lekarzu . Właśnie u niego zaczynam leczenie i bardzo mnie ten post podbudował smile
  • biedronka0-0 16.04.13, 01:45
    mihcal napisał:

    > Witam,.............................

    Dzięki za dobrą opinię o lekarzu . Właśnie u niego zaczynam leczenie i bardzo mnie ten post podbudował smile
  • aronia_ak 01.11.13, 10:06
    Witam,
    Moje objawy na początku leczenia( 2 m-ce temu),były identyczne jak Twoje.
    Dostarczyłeś mi nadziei,że i ja wyleczę się- może w podobnym czasie?
    Ciekawa jestem czy stosowałeś restrykcyjną dietę?
    Czy stosowałeś jakieś leki ziołowe?
    Z góry dziękuję za odpowiedz.
  • mihcal 01.11.13, 14:02
    Moja dieta raczej restrykcyjna nie była, jadłem np. regularnie ziemniaki, pod koniec leczenia jak już czułem się dobrze pozwalałem sobie nawet na słodycze, czasami wypiłem piwko itp.
    Co do ziół to żadnych nie stosowałem oprócz zielonej herbaty smile
  • aronia_ak 06.11.13, 10:47
    czy możesz powiedziec ze jestes juz wyleczony i czy jakies badania to potwierdziły?
  • mihcal 12.11.13, 08:45
    aronia_ak napisał(a):

    > czy możesz powiedziec ze jestes juz wyleczony i czy jakies badania to potwierdz
    > iły?

    Powiedzieć mogę ale niekonieczne musi być to prawda smile
    Dla mnie głównym kryterium zaleczenia (wyleczenia jak kto woli) jest brak objawów, a to kruterium na obecną chwilę jest spełnione. Czuje się dobrze i nie szukam potwierdzenia tego w liczbach czyli badaniach.
  • katarzy.na2015 13.09.15, 20:33
    Też jestem ciekawa (a chorowałam na boreliozę) czy są jakieś badania, które mogą mi na 100% potwierdzić moje wyzdrowienie tzn. dobrze byłoby wiedzieć czy na pewno pozbyłam się tych bakterii z organizmu. Od ponad 2 lat czuję się jednak dobrze i raczej nie zamierzam wierzyć w istnienie cyst (przynajmnej u siebie), bo nie miałam żadnych herxów w trakcie leczenia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.