Dodaj do ulubionych

nic się nie zmienia

22.03.11, 15:38
Coś się zmieniło w sprawie boreliozy? Czy IDSA wciąż uważa, że chronicznej boreliozy nie ma?

Bez tego nie ruszymy. Badania nie ruszą. Jesteśmy na straconej pozycji.

--
Borelioza
www.e-borelioza.pl
Obserwuj wątek
    • pawel96b Re: nic się nie zmienia 22.03.11, 16:04
      Jak sie gada z lekarzami to generalnie pojawila sie wiedza, ze pozne postacie, zwlaszcza neurologiczne sa chroniczne.

      W zaleceniach IDSA przy "late neurologic lyme" pojawia sie takze (i jest to jedyny przypadek) slowo "relapse" (wznowa):

      Late Neurologic Lyme
      [....]Re-treatment is not recommended unless relapse is shown by reliable objective measures.

      Czyli dopuszczaja mozliwosc wznowy, z tego co wiem to polscy zakaznicy tez. Chociaz rzekomo przewlekla neuroborelioza jest choroba bardzo rzadka. Chyba raczej nie sad

      Pawel
        • pawel96b Re: nic się nie zmienia 22.03.11, 16:39
          Hm, na to IDSA:

          "Response to treatment is usually slow and may be incomplete."

          Czyli ze moze nie przejsc do konca no i zawsze lekarze beda dyskutowac tak jak np w przypadku kily, czy to co zostalo to sa trwale uszkodzenia czy jednak nadal bakterie...

          Coz chory z bb jest "zepchniety jak gowno na pobocze" - to chyba cytat z naszego forum sad

          Pzdr,
          Pawel
      • bagnowska Re: nic się nie zmienia 22.03.11, 16:13
        W przypadku Grzegorza po wpisaniu do długoletniej historii choroby drugiej obok sm diagnozy: neuroborelioza, nie padła żadna propozycja leczenia, pani neurolog nawet nie pofatygowała się na wizytę domową. Na leczenie bez ubezpieczenia nie mamy już mozliwości... Jestem już bezradna... Nie cierpię rzeczywistości, w ktorej przyszło mi żyć...
        --
        Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
        • margolcia_63 Re: nic się nie zmienia 22.03.11, 21:19
          Basia, kiedyś interweniowałam w NFZ z powodu chorej onkologicznie sąsiadki, ani badań,ani tym bardziej leczenia, totalne olewanie, a porada jaką dostałam w tej instytucji: to poprosić lekarza o pisemną odpowiedź dlaczego odmawia pomocy chorej. Wtedy pomogło, może też spróbuj jeszcze takiej metody.
          Pozdrawiam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka