Witam wszystkich,
jestem na forum po raz pierwszy.Boreliozę ma mój tata. Około 15 lat temu miał rumień, nie był leczony antybiotykami do tej pory. W tej chwili od 3 tygodni jest w szpitalu, bo stracił władzę w nogach.Po wykluczeniu dyskopatii, SM i innych chorób zaczęto go leczyć antybiotykami na boreliozę. W tej chwili otrzymał już 8 dawek leku, a efektów nie ma żadnych. Lekarza zaczęli wątpić w słuszność tej diagnozy, twierdząc, że gdyby neuropatia była wywołana boreliozą, leczenie przyniosłoby już jakieś efekty.Tymczasem tato słabnie. Czy ktoś z Was miał polineuropatię i leczył ją w szpitalu?Czy rzeczywiście po 8 dawkach antybiotyku już powinien być jakiś postęp?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.