Dodaj do ulubionych

diagnoza boreliozy aparatem MORA, proszę o Wasze

11.05.11, 10:40
Bardzo proszę napiszcie co sądzicie o zgignozowaniu aparatem Mora boreliozy. Jestem "trochę" wystraszona tzn. do tej pory leczyłam się na jersiniozę. Bolerizę badałam testem Elisa i WB w wiarygodnych laboratoriach, dwa razy wynik ujemny. Jedynie w IGG za P41 dostałam 1pkt.
Poszlam w Krakowie tak z ciekawości na to badanie biorezonansem i pani stwierdziła,że mam borelize.
Ratunku!
Macie jakieś doświadczenia na ten tema???
Edytor zaawansowany
  • anonimicus 11.05.11, 11:23
    w tyłek niech sobie wsadzą taką diagnostykę, to jest śmiech na sali, wyłudzanie pieniędzy, na tym forum powinien być zakaz wspominania o biorezonansie, w trosce o dobro forumowiczów
  • rich69 11.05.11, 11:31
    Nie zgodze sie z Toba. Jezeli obsluguje More dobry fachowiec to aparat ten jest bardzo dobrym diagnostycznym narzedziem, ba nawet pomocny w leczeniu.
  • angusb 11.05.11, 11:34
    przepraszam, po prostu się przeraziłam. Chyba właśnie to chciałam usłyszeć wink
    Ale pomyślałam,że może zrobię jeszcze to badanie PCR, ale z tego co już przeczytałam na forum, to może byś fałszywie dodatnie bądż fałszywie ujemne.
  • margolcia_63 11.05.11, 11:37
    Ja sobie myślę, że masz trochę kasy na zbyciu, więc możesz diagnozę potwierdzić metodą Volla i zappera a na koniec zadzwonić do telewizyjnej wróżki i podzielić się na forum doświadczeniami. To byłbyTwój wkład w rozwój nauk medycznych.
  • adrian_fenig 11.05.11, 11:48
    Ja byłbym ostrożny w takich opiniach!
    Żadna z metod diagnozowania boreliozy nie jest zgoła dobra albo zgoła zła.
    Biorezonans, tak western-blotting ma naukowe podstawy, więc nie należy go wrzucać do jednego worka z wróżeniem z fusów.
    Inną sprawą jest brak standaryzacji metody, niefachowość obsługujących, itd, itp.
    Tak więc metoda Volla też jest zawodna, ale na pewno może pomóc w naprowadzeniu na jakiś trop w diagnostyce organizmu. Takie są moje osobiste doświadczenia z biorezonansem i aparatem Volla.
  • tosho 11.05.11, 12:03
    Bardzo niedobrze, gdy z boreliozy robi się kolejną "choróbkę", która jest żyłą złota dla naciągaczy. Biorezonans MORA nie jest w stanie zdiagnozować żadnej choroby, jest to tylko wyłudzanie kasy od naiwnych. Jak słyszysz takie hasła jak: biorezonans, hologramy toksyn, kropelki oczyszczające, detoksykacja na poziomie komórkowym itp. itd. to jest to pewny znak, że masz do czynienia z oszustem. Niestety zawsze się znajda obrońcy takich metod, nawet najbardziej niedorzecznych rodem ze średnioweicza, np. takich jak leczenie chorób ciecierzycą wkładaną do rany w nodze:
    www.youtube.com/watch?v=9gDfs_R9USs
  • margolcia_63 11.05.11, 12:07
    "Konia z rzędem" za naukowe podstawy biorezonansu, jeśli ktoś leczy się też tą metodą to przynajmniej krzywdy sobie nie zrobi, ale jak już wejdzie w abx-y, to sprawą powinny zająć się organy ścigania.
    Póki co wchodzą tu lekarze, może czas...
  • rich69 11.05.11, 12:15
    Jak zwykle troche przesadzilas, bo czesc forumowiczow leczy sie abx-y ami na podstawie nie 100% wynikami badan n.p. western blot l objawami.
  • angusb 11.05.11, 12:10
    Nie bynajmniej nie mam kasy na zbyciu. Chcę być zdrowa, a żeby to osiągnąć, to muszę wiedzieć co leczyć.
  • tosho 11.05.11, 12:22
    >Chcę być zdrowa, a żeby to osiągnąć, to muszę wiedzieć co leczyć.

    Na pewno nie dowiesz się tego z aparatu MORA. "Diagnoza" tym aparatem to tak jakby diagnozować choroby z kart tarota.
  • geodeta_31 11.05.11, 14:04
    tosho napisał:

    > >Chcę być zdrowa, a żeby to osiągnąć, to muszę wiedzieć co leczyć.
    >
    > Na pewno nie dowiesz się tego z aparatu MORA. "Diagnoza" tym aparatem to tak ja
    > kby diagnozować choroby z kart tarota.

    Nie obchodzi mnie generalnie kto kogo tym razem mocniej przyciśnie i jakie argumenty wyłoży na stół, ale apropos powyższego powiem, iż grube dziesiątki ludzi tutaj łykają grube antybiotyki przez grube okresy czasu nie będąc zdiagnozowanym nawet kartami tarota...
    Ot tak - a może to to?

    Aha, i w d**** mam i Mora i antybiotyki smile
    --
    Geo.
    e-mail: geodeta31@gmail.com
    "No fool is a bigger fool than the
    fool who fools himself..."
  • tosho 11.05.11, 14:18
    > Nie obchodzi mnie generalnie kto kogo tym razem mocniej przyciśnie i jakie argu
    > menty wyłoży na stół, ale apropos powyższego powiem, iż grube dziesiątki ludzi
    > tutaj łykają grube antybiotyki przez grube okresy czasu nie będąc zdiagnozowany
    > m nawet kartami tarota...
    > Ot tak - a może to to?

    Również uważam, że dość często pochopnie przypisuje się wszystkie albo prawie wszystkie objawy chorobom odkleszczowym. Ale to już temat na osobny wątek, tak sądzę.

    > Aha, i w d**** mam i Mora i antybiotyki smile

    Mora - popieram.
    Antybiotyki - na pewno nie miałbym ich w d****, tak jak piszesz. Masz to szczęście, że choroba aż tak Ci nie dokopała (i oby tak pozostało, Geodeto!) i nie masz potrzeby ich brania, ale nie pal za sobą mostu, dla wielu okazały się skutecznym ratunkiem z przewlekłej boreliozy.
  • geodeta_31 11.05.11, 14:25
    tosho napisał:

    > Antybiotyki - na pewno nie miałbym ich w d****, tak jak piszesz. Masz to szczęś
    > cie, że choroba aż tak Ci nie dokopała (i oby tak pozostało, Geodeto!) i nie ma
    > sz potrzeby ich brania, ale nie pal za sobą mostu, dla wielu okazały się skutec
    > znym ratunkiem z przewlekłej boreliozy.

    Nie mam tego szczęścia.
    --
    Geo.
    e-mail: geodeta31@gmail.com
    "No fool is a bigger fool than the
    fool who fools himself..."
  • margolcia_63 11.05.11, 12:29
    Rich, nic nie przesadziłam. To Ty przesadzasz to nie jest choroba którą da sie wyleczyć lewatywami i biorezonansem, tu nawet antybiotyki i to grubego kalibru bywają nieskuteczne.
    Tu są potrzebne badania!!!
    A Ty sobie tak trzy, po trzy, o co Ci chodzi?
    Jesteś chory, czy jaja sobie robisz?!
    Nudzisz się?
  • rich69 11.05.11, 13:29
    Nie jaj sobie nie robie, dzieki naturalnym srodkom jak ziola, suplementy, homeopatia, zdrowe odzywianie, joga oraz wspomniane przez Ciebie lewatywy doprowadzily moje zdrowie do prawie wylczenia.Zaznaczam prawie poniewaz wedlug badan miedzy innymi Mora mam jeszcze Mycoplazme, jestem jednak pewien ze i tego paskudzstwa pozbede sie naturalnymi metodami w niedlugim czasie.
  • tosho 11.05.11, 13:46
    Jeszcze zależy z czego się leczyłeś smile
  • adrian_fenig 11.05.11, 14:30
    Kto obali taką teorię? Tylko proszę o poważne wypowiedzi, bez porównań do lewatywy w du.ie.

    Jak wiadomo wszystko drga. Wchodząc w rezonans z jakimiś drganiami można zwiększyć ich energię, co może doprowadzić do zniszczenia drgającego elementu.
    Dobrym przykładem jest tutaj most, przez który żołnierze maszerując równym krokiem, mogą go tak rozkołysać, że ulegnie zniszczeniu.
    Dlatego, gdy wejdzie się w rezonans z jakimś mikroorganizmem poprzez drgania zewnętrzne, to można go zniszczyć, tak jak ww most. Tylko trzeba znać częstotliwość z jaką drgają krętki, grzyby czy reszta badziewia. Być może można też pomierzyć miernikiem wzrost energii drgań, a przez to określić obecność danego mikroba w naszym ciele.

    Tak ja to pojmuję jako inżynier, ale fizykiem nie jestem, dlatego proszę o komentarz osoby biegłej w temacie.
  • tosho 11.05.11, 14:35
    No jest chyba różnica między mostem a mikroorganizmami, więc Twoja teoria ma "trochę" luki.
  • geodeta_31 11.05.11, 14:42
    tosho napisał:

    > No jest chyba różnica między mostem a mikroorganizmami, więc Twoja teoria ma "t
    > rochę" luki.

    Ech Tosho smile Odrób pracę domową smile
    --
    Geo.
    e-mail: geodeta31@gmail.com
    "No fool is a bigger fool than the
    fool who fools himself..."
  • tosho 11.05.11, 15:01
    tongue_out
  • kkkkk4 11.05.11, 16:03
    Dzięki osobom typu margolcia, wszechwiedząca forumowiczka doswiadczona we wszystkich rodzajach terapii alternatywnych nie wchodze juz systematycznie na to forum.Czaem zajrzę szukajac czegoś o leczeniu alternatywnycm i jak widze na kazdym takim wątku pojawia sie pietnascie wypowiedzi tej baby, ktora torpeduje i rozwala kazdy wątek o innej tematyce niż leczenie antybiotykami. Nie trudno zauwazyc, że ona sama inicjuje wiele wątkow ale na żaden z jej autorstwa nie pojawia się żadna reakcja=- może stąd potrzeba destrukcji innych watków. NIe wiem czemu ta osoba nie pozwala aby jakakolwiek wiedza mogła zagoscic na tym forum- widocznie ma w tym interes.
    Odnośnie pytania autora watku o leczenie czy diagnozowanie roznymi aparatami to powiem tylko, że leczenie zapperem typu clark w kierunku candida albicans opisano w dwóch badzaniach naukowych autorstwa dr n. med Elżbiety Puacz z Labolatorium mikrobiologicznego Samodzielnego Publicznego Szpitala Zespolonego. Wyniki są doskonałe. NIestety nie mogę wkleić linka w pdf ale dwa badania sa dostępne w internecie.
  • margolcia_63 11.05.11, 16:43
    A co chleb Ci gęby odebrałam.
    Tu już były tacy obrońcy różnych dziwnych metod. Ja sobie napisałam co na ten temat uważam, a Ty napisz swoją opinię, i nie ma powodu by kogoś obrażać. Chyba metoda nie działa?
    W każdym bądź razie nie jesteś dowodem na to.
  • ines108 11.05.11, 15:57
    Przykład ma przybliżyć prawdę (jakieś twierdzenie) - ale nie jest jej ozwierciedleniem ty próbujesz za pomocą przykładu coś udowodnić a tak się nie da smile
    Chlor, spirytus w bezpośrednim kontakcie też zabijają krętki - nam jednak nie pomogą (no chyba że się zabijesz tymi substancjami to krętki też zdechną) .
    Krętki są problematyczne kiedy są w naszym organiźmie, które ma swoje mechanizmy, które trzeba brać pod uwagę podczas leczenia. Mnie biorezonans nie przekonuje wogóle - rozmawiałam długo na ten temat ze znajomym z holadii, który zajmuje się handlem sprzętem medycznym - złapał się za głowę że to nie ma prawa działać - nie przytoczę tej rozmowy bo była parę lat temu a szkoda bo argumenty były sensowne.

    --
    funnytancerka@interia.pl
  • anonimicus 11.05.11, 18:24
    Ok. Jestem światowym expertem w dziedzinie leczenia i diagnostyki boreliozy za pomocą aparatu MORA. Zapraszam na wizyty, tylko 200zł za seans (15minut).

    A przepraszam od poniedziałku przyjmuje, bo nie wiem czy mi sprzęt z allegro tak szybko dojdzie.

    smilesmile

    pozdro
  • margolcia_63 11.05.11, 18:38
    anonimicus, jak jeszcze ustalisz jakimi częstotliwościami leczy się chamstwo i głupotę to masz szansę być mulimilionerem. Ja sama sfinansuje kilka wizyt.smile
  • adrian_fenig 12.05.11, 09:26
    Myślałem, że można tu podyskutować rzeczowo i merytorycznie. Niestety po raz kolejny się zawiodłem. Forum coraz bardziej rozczarowuje.
    Te wszystkie wypowiedzi, że coś jest bezwartościowe, dlatego, że jest bezwartościowe, mają wartość funta kłaków.
    Dlatego w ogóle mnie to nie dziwi, że założyciel tego forum - artur 737 - już się tu nie udziela.
  • kkkkk4 12.05.11, 09:41
    Na TYM forum mozesz podyskutować TYLKO o leczeniu antybiotykami. Jesli antybiotyki Ci nie pomogły po 5 latach stosowania to masz je brać dalej inaczej do ataku przystępuje margolcia i jaj podobni (BO ONA MA PRAWO WYGŁOSIĆ SWOJA OPINIĘ A TY PEWNIE CHCESZ ZARBIĆ NA CHORYCH I ONA ICH BRONI!!!) Takim sposobem ludzie którzy mają cos innego do opowiedzenia nie chca sie odzywac. Z naszego forum kilka osósb leczy się innymi metodami ale te co znam nic tu nie napisza z obawy przez agresją wyżej wymienionej pieniaczki- zresztą dobrze juz nam znanej.....Na szczęscie sa inne fora i ludzie lecza sie z boreliozy nie tylko abx.
  • ines108 12.05.11, 09:48
    Tak samo jak Ciebie denerwują wpisy które obalają metody alternatywne tak np. mnie denerwują wpisy je popierające - chyba chodzi o wybranie najlepszej metody dla siebie ?
    Możesz wybrać wpisy które Cię interesują a na resztę przymykać oko - ja tak staram się robić - no czasem mnie poniesie smile.
    --
    funnytancerka@interia.pl
  • anonimicus 12.05.11, 10:28
    powiedz mi dlaczego nie diagnozują nowotworu aparatem MORA? guzy są chyba zazwyczaj większe niż bakterie?

    za to dostaliby kilka latek i niezłą sumkę do zapłacenia, dlatego diagnozują coś co nie jest chorobą śmiertelną
  • margolcia_63 12.05.11, 10:02
    Ciężko dyskutować merytorycznie o magii ale mogę popróbować, masz wgląd kto badał częstotliwości które są zabójcze dla pasożytów a jednocześnie oszczędzają żywiciela.
    Pasożyty w trakcie ewolucji doszły do takiego upodobnienia do tkanek swojego karmiciela, że nie ma trakiej opcji i nawet układ odpornościowy nie do końca sobie radzi a prądy, częstotliwości, pola elektro- magnetyczne, czy jak to zwał, tak?
    Wiesz to fajna wizja przyszłości ale odległej. Na razie to ktoś musiał by pasożyta odkryć, czy go swierdzić wiarygodnymi badaniami, pohodować i zrobić eksperyment jakie prądy, czy jak tego nie nazwać, zabije pasożyta ale nie zabije żywiciela. Musiał by powtórzyć na wielu próbach. S-F.
    Jak masz dane na temat takich badań to chętnie się zapoznam, zwłasza jeśli dotyczyło by to krętków borelii, bo z tego co wiem, to na razie wogóle jest problem z hodowlą in vitro.
    A te ampułki i programy to cuda na kiju.
    Ale pomysł na biznes rewelacyjny, tylko oby klientów nie zabrakło!



  • margolcia_63 12.05.11, 10:19
    A do kkkk4 dla mnie to powinnaś się przykuć łańcuchem do aparatu Mora, może pomoże by zrozumieć idę forum.
    Pozdrawiam.
  • geodeta_31 12.05.11, 10:25
    margolcia_63 napisała:

    > A do kkkk4 dla mnie to powinnaś się przykuć łańcuchem do aparatu Mora, może pom
    > oże by zrozumieć idę forum.
    > Pozdrawiam.

    A jaka jest "IDA FORUM"?
    --
    Geo.
    e-mail: geodeta31@gmail.com
    "No fool is a bigger fool than the
    fool who fools himself..."
  • anonimicus 12.05.11, 10:30
    ty geodeta, weź nie czepiaj się literówek, to raz

    dwa, jesteś na forum już dobrych kilka latek, chociaż krócej niż ja, mówisz, że masz w d... aparat mora i antybiotyki

    ale powiedz ile zjadłeś już tych antybiotyków, że teraz możesz sobie śmiało je odpuścic?

    nie jest tak, że bardzo ci pomogły, lecz teraz nie działają i masz je już w 4 literach?
  • geodeta_31 12.05.11, 10:38
    Ty, anonimicus, jeśli życzysz sobie dowiedzieć się na ile pomogły mi antybiotyki i ile czasu je brałem, sięgnij proszę do mojego wątku, a tam wszystko jak na dłoni znajdziesz napisane. To raz.
    Dwa, to się nie czepiam literówek a analfabetyzmu i braku szacunku dla czytających.
    Trzy, chciałbym pozna "idę forum" przyświecającą margolci i wszystkim, którzy wyznają jedną prawdę, jedyną prawdę a za razem gówno prawdę.

    To tylko tyle.
    --
    Geo.
    e-mail: geodeta31@gmail.com
    "No fool is a bigger fool than the
    fool who fools himself..."
  • anonimicus 12.05.11, 10:47
    no to może oświeć nas tutaj ile czasu brałeś antybiotyki, nie chce szukać wśród dziesiątek, może setek postów, które tutaj na tym forum napisałeś

    może dodatkowo napisz czy w ogóle miałeś boreliozę? jakie testy miałeś dodatnie?

    a czy uważasz leczenie biorezonansem (i diagnostykę!) boreliozy za prawdę, czy też gówno prawdę?



  • geodeta_31 12.05.11, 10:53
    anonimicus napisał:

    > no to może oświeć nas tutaj ile czasu brałeś antybiotyki, nie chce szukać wśród
    > dziesiątek, może setek postów, które tutaj na tym forum napisałeś

    Nie mam zamiaru oświecać Ciebie ani nikogo więcej w czymkolwiek. Jeśli czegoś Ci się nie chce, to po prostu daj sobie i mnie święty spokój.

    > może dodatkowo napisz czy w ogóle miałeś boreliozę? jakie testy miałeś dodatnie
    > ?

    A co Cię to obchodzi? Ci, którzy chcą, chcieli, znają mnie lub znali, wszystko to wiedzą. Ty nie należysz do żadnej z w/w grup.

    > a czy uważasz leczenie biorezonansem (i diagnostykę!) boreliozy za prawdę, czy
    > też gówno prawdę?

    Nie obchodzi mnie jakakolwiek diagnostyka boreliozy. Każdą bez wyjątku uważam za gówno prawdę.
    --
    Geo.
    e-mail: geodeta31@gmail.com
    "No fool is a bigger fool than the
    fool who fools himself..."
  • anonimicus 12.05.11, 10:57
    "Nie obchodzi mnie jakakolwiek diagnostyka boreliozy. Każdą bez wyjątku uważam z
    a gówno prawdę."

    no to gratuluję rozgarnięcia
  • geodeta_31 12.05.11, 11:01
    anonimicus napisał:

    > "Nie obchodzi mnie jakakolwiek diagnostyka boreliozy. Każdą bez wyjątku uważam
    > z
    > a gówno prawdę."
    >
    > no to gratuluję rozgarnięcia

    A dziękuję za gratulacje.
    Zdiagnozowałeś się świetnie, super szczegółowo i w pełni wiarygodnie? To gratuluję smile
    A teraz pompuj chemię aż Ci oczy wyjdą na wierzch. Po kilku latach niemocy "dodiagnozujesz" pół wartymi metodami kilka innych chronicznych "infekcji" i życie masz do końca ogarnięte.
    --
    Geo.
    e-mail: geodeta31@gmail.com
    "No fool is a bigger fool than the
    fool who fools himself..."
  • margolcia_63 12.05.11, 10:49
    Do geodety:
    Chyba już czas forum zmienić.
  • margolcia_63 12.05.11, 10:32
    Idy to tu nie pamiętam, ale idea jest wg mnie taka, że każdy ma prawo napisać swoje zdanie,czy też opisać doświadczenia, najlepiej jak by jeszcze wziął za nie odpowiedzialność
  • geodeta_31 12.05.11, 10:47
    margolcia_63 napisała:

    > Idy to tu nie pamiętam, ale idea jest wg mnie taka, że każdy ma prawo napisać s
    > woje zdanie,czy też opisać doświadczenia, najlepiej jak by jeszcze wziął za nie
    > odpowiedzialność

    "...może pomoże by zrozumieć idę forum".
    Ty jeszcze ślepa jesteś do tej swojej porażającej głupoty? Nie pamiętasz co piszesz? Z grubsza chociaż kojarzysz co znaczy powyższe zdanie przytoczone z Twojej wypowiedzi?
    --
    Geo.
    e-mail: geodeta31@gmail.com
    "No fool is a bigger fool than the
    fool who fools himself..."
  • geodeta_31 12.05.11, 10:58
    margolcia_63 napisała:

    > Idy to tu nie pamiętam, ale idea jest wg mnie taka, że każdy ma prawo napisać s
    > woje zdanie,czy też opisać doświadczenia, najlepiej jak by jeszcze wziął za nie
    > odpowiedzialność

    To zaiste dobra IDA, zaś Ty i Tobie podobni klauni uniemożliwiają wypowiadanie się tutaj komukolwiek innemu niż wyznawcom gówno prawdy. I nie mówię tu o przekonywaniu na siłę do czegokolwiek, ale o zwykłych doświadczeniach grupy ludzi nie biorących chemicznych leków. Jaką Ty bierzesz odpowiedzialność za to, że mówisz osobie źle czującej się po 40 wlewie chemii w żyłę, iż to na pewno herx, zaraz przejdzie i super w ogóle, że prawie zdycha?
    To jakiś kryminał jest a nie odpowiedzialność. Rozumiesz w ogóle o czym piszę???
    --
    Geo.
    e-mail: geodeta31@gmail.com
    "No fool is a bigger fool than the
    fool who fools himself..."
  • anonimicus 12.05.11, 11:23
    rozumiem o czym piszesz

    zauważ geodeto, że ja też jestem sceptykiem, leczenia bez dodatnich testów, nie wmawiam komuś, że ma herxa, tak jak np. w przypadku niektórych forumowiczów w wątku robert666

    jestem też sceptykiem biorezonansu (no chyba że sobie kupię taki sprzęt i będę "leczył", to będę bardzo zachwalał ten aparat)

    osobiście mam dodatnie wszystkie testy, ELISA, PCR, WB,(kilkadziesiąt ukąszeń w młodości), wykluczone inne choroby
    ujemne wszystkie inne koinfekcje, dlatego ich nie leczę
  • geodeta_31 12.05.11, 11:51
    Rozumiem zatem, iż jesteś hura optymistą leczenia dodatnich wyników w ELISA, WB i PCR? Cóż, nie dalej jak na tym forum znajdziesz dziesiątki jeśli nie setki ludzi z dodatnimi wynikami, biorących miesiące i lata antybiotyki i posiadających dalej plejadę objawów. Na Lymenecie znajdziesz ich tysiące. Czy to o czymś świadczy? Czy świadczy to o tym, że pomimo iż zrobionych jest N badań na dany temat, to wniosek z nich płynący jest jedyny, wiarygodny i niepodważalny? Otóż nie jest a wpływ wielokrotnie przewyższających dopuszczalne dawki leków na organizm zbadany nie był nigdy. Jak to się zatem ma do odpowiedzialności za cokolwiek tak tutaj przez kilka osób propagowanej i wymaganej?
    Powiem zatem jak się ma. Ma się nijak! Odpowiedzialność każdy z tych ludzi bierze w całości na siebie. Po kolei - Burrascano, Twój lekarz, aptekarz, Margolcia i kto tam jeszcze wypnie się na Ciebie dupą gdy Twoją trzustka wyjdzie Ci odbytnicą pewnej kolejnej wiosny brania antybiotyków.
    Dlatego poza wyznawaniem jedynej prawdy i pieprzeniem bzdur o herxach, gdy nie widziało się na oczy człowieka i jego stanu, jest zwyczajnie żenujące. Myślenie i szukanie nie boli. I do tego tylko tutaj od wielu miesięcy namawiam. Nie do MORA czy innego siusiora. Poza takimi aparatami jest masa innych możliwości i rozwiązań. Wymagających jednak trochę więcej czasu, niż pójście do lekarza i do apteki po kolejne dwie siatki doksycykliny i essentiale forte.
    Osobiście nawet nie wiem co to MORA, więc łączenie mnie z takimi kuracjami to zupełny strzał kulą w płot.
    --
    Geo.
    e-mail: geodeta31@gmail.com
    "No fool is a bigger fool than the
    fool who fools himself..."
  • anonimicus 12.05.11, 12:12
    Przepraszam bardzo. Objawy mam nadal, ale jest to o 95% mniej niż przed leczeniem (dłogotrwałym).

    Bez leczenia nie byłoby nic. Nie pisałbym teraz do ciebie.

    Dodam, że nie były to objawy typu zmęczenie, czy bóle stawów, czy inne jakieś dające w miarę normalnie żyć, tylko ścisk w głowie (jak w imadle) i masa objawów psychicznych - które pomogą takim jak ty wrzucić mnie do wora "jebnietych".


  • ines108 12.05.11, 10:29
    Margolciu - ja się z tobą zgadzam. Tylko jest jeden mały problem - ludzie. Nie każdy jest w stanie zrozumieć lub zadać sobie trudu by coś zrozumieć. Często spotykamy się z ludźmi którzy powtarzają mity - część tych mitów w świadomościach wielu ludzi jest nauką np. to że wykorzystujemy niewielki procent możliwości naszego mózgu (wielu naciągaczy to wykorzystuje) co jest bzdurą bo poszczególne obszary mózgu są wykorzystywane do różnych czynności więc całość jego możliwości byłaby wykorzystywana gdybyśmy robili wiele czynności równocześnie- obszar odpowiedzialny np. za mowę nie przejmie innej funkcji np uczenia się razem z obszarem za to odpowiedzialnym aby wzmocnić nasze zdolności uczenia się.
    --
    funnytancerka@interia.pl
  • angusb 12.05.11, 10:33
    Zapoczatkowałam ten temat, więc napiszę jeszcze co nie co. Kleszcza miałam 15 lat temu, problemy zdrowotne zaczyły mi się 4 lata temu. Oczywiście mogłam mieć póżniej kontakt z kleszczem i nic o tym nie wiedzieć. Pani w trakcie badania oczywiście mnie wypytała czy kiedyś miałam kleszcza. Potem opowiadała,że ona też miała akurat jak zaczęła tam pracować, wzięła kilka ozonoterapii i wszystko zabiły. Potem oczywiście dowiedziałam się,że mam wyrażny sygnała boreliozy i oczywiście odrazu chciała mnie umówić do lekarza tam pracującego. Termin kiedy, następnego dnia wink Nie muszę pisać ile czeka się na wizytę u uznanych lekarzy z zakresu leczenia boleriozy.
    Wiem,że wielu leczy się tylko na podstawie objawów, ale też myślę że w związku z tym,że boreliza jest trudna do zdiagnozowania, to w przypadku istnienia pewnych dolegliwości, można śmiało komuś wmówić,że ma boreliozę. Tylko po to,żeby zarobić na cudownych uzdrawiających zabiegach.

    Może to próba okłamywania samej siebie, ale nie wierzę w to,że mam boreliozę.
  • ines108 12.05.11, 12:18
    Hmmm.... wiele zależy od twoich objawów no bo jak ich nie ma a testy ujemne to nie ma problemu. To że kleszcz ugryzł cię dawno nic nie wnosi bo krętki potrafią długo czekać na dogodny moment aby zaatakować. A jak idzie ci leczenie Jershiny ? U kogo ją leczysz?
    --
    funnytancerka@interia.pl
  • angusb 12.05.11, 12:49
    z jersinią sparawa wygląda tak,że w zeszłym roku byłam 2 miesiące na antyb. Bez poprawy samopoczucia, niewielki spadek przeciwciał. Następnie od listopada do marca się leczyłam. Teraz biorę tylko suplementy, wyniki wyszły na poziomie wątpliwym, więc je powtórzyłam i czekam. Leczę się u dr TW.
  • ines108 12.05.11, 13:18
    Myślę że twój lekarz nie przeoczył by u Ciebie borelki - skoro się tym zajmuje na co dzień raczej miałby tendencje do jej "wynajdowania" - mam nadzieję że nie piszę herezji smile
    --
    funnytancerka@interia.pl
  • uruz2 12.05.11, 14:21
    Po 15 latach wpakowanie bezobjawowego pacjenta w kurację abxami, to by było szaleństwo!!!
    Abxy są ostatnią deską ratunku ( pełną zardzewiałych gwoździ), bądź prewencją, żeby zatłuc rozwijającą się chorobę. Świeżą...

    Ja tylko nie kumam jednej rzeczy. Jak się dobrze czujesz, to po co latasz na jakieś szemrane badania? Przeciez Ci wykryją chociaż grzyba, żeby zyski sobie podnieść...Dla idei tego nie robią...smile

  • adrian_fenig 12.05.11, 14:27
    Klasyka. Ile to już wątków tak się skończył? 10, a może 20? Bezsens.

    Jeżeli chodzi o biorezonans, to nie jestem ani jego zwolennikiem, ani jego przeciwnikiem.
    Po prostu zastanawiam się i kombinuję czy to działa i jak to działa?
    Dokładnie rok temu skorzystałem z 12 zabiegów biorezonansu połączonych z akupunkturą.
    Zabiegi były skierowane przeciw borelii, grzybą i na wzmocnienie odporności.
    Żeby mieć wiarygodny obraz, przez dwa tygodnie trwania zabiegów nie zmieniłem nic
    - ani dawkowań leków, ani diety, nie wprowadziłem też żadnych nowych specyfików. Probiotyki z tej samej filoki.
    Po terapi zauważyłem, że z języka zniknęła grzybica, która się utrzymywała przez wcześniejsze 7 miesięcy i
    której nie mogłem nijak zlikwidować. Niestey po miesiącu wrócił żółty język. Ale przez miesiąc miałem spokój.
    Z boreliozy oczywiście się nie wyleczyłem. Ale skoro grzyb zniknął, to jakieś pozytywne oddziaływanie na organizm miało miejsce.


    Jeżeli chodzi o kliniki typu Revitum czy Instytut Vola, to nie wierzę, że mogą kogokolwiek wyleczyć z boreliozy.
    Być może mogą to zdiagnozować aparatem opartym o efekt biorezonansu (tego nie wiem), ale wyleczyć nie mogą. Przecież, w gruncie rzeczy oni leczą dietą - ani inulina, ani aloes nie dadzą rady krętkom boreliozy (tego jestem raczej pewny).

    Jeżeli chodzi diagnostykę boreliozy, to geodeta ma rację. Wszystkie metody można sobie w dupę wsadzić.
    Ja na ujemnych testach na bb typu PCR, WB, ELISA, Antygeny w moczu straciłem duużo więcej pieniędzy, niż na wspomnianym wyżej biorezonansie.
    I szczerze mówiąc, wolałbym, 3 tysiące złotych zostawić w gabinecie biorezonansu, niż mieć w domu stosik gówno wartych wyników.
    W szczególności irytująca jest technika western-blot, która nie potrafi wykrywać przeciwciał już związanych z antygenem. A przecież wynik tej zawodnej techniki, prawdopodobnie nie raz zadecydował o czyimś życiu lub śmierci.
  • margolcia_63 12.05.11, 14:54
    Geodeta jest za, a nawet przeciw. Ja bym zalecała przeszczep mózgu bo tu nawet KPU, HPU i biorezonans z odkwaszaniem nie pomogą. Podobnie jak namaczanie się w kąpielach z biopierwiastkami.

    Apel do geodety:
    Prosiła bym, by nie robić z chorych nawiedzonych głupków bo to b. poważna choroba!!!
    I tak powinna być traktowana.
    Moczenie nóg w misce też nie pomożesmile
  • uruz2 13.05.11, 09:31
    A jakby woda w misce była święcona, a w obu nogach cieciorka??? Hę???smile))))

    Wieloletniej boreliozy bez objawów się nie leczy...Jeśli rzeczywiście jest, to z cała pewnością nadejdzie moment, gdy trzeba będzie rozważyć wprowadzenie abxów.

    Nie ma przebacz, to straszna choroba, która się odzywa w najmniej oczekiwanych chwilach życia...

    I żeby nie było - każdy, kto ją zaleczył musi się liczyć z nawrotem. Nawet jeśli uprawia sport, pożera suple i ględzi o bezcelowości podawania antybiotyków. Kwestia czasu...
  • angusb 13.05.11, 11:32
    Czyli mam rozumieć,że mam boleriozę bezobjawową?? Tzn. objawy jakieś mam,ale były one przyporządkowane do jersiniozy.
    A jaki badanie wykonać najlepiej, aby potwierdzić lub zaprzeczyć tej teorii???
  • uruz2 13.05.11, 11:49
    Wyniki wychodzą ujemne ( p41 - 1 pkt). Może w ogóle nie masz bb. Hipotetycznie napisałam. Nie ma żadnych testów. Żadnych. Bedziesz miał objawy - z pewnością zauważysz...smile)

    Nie rozumiem, nie ma objawów, testy ujemne, co Ty chcesz potwierdzać/ wykluczać?????

    Równie dobrze mógłbyś się obecnie zaprzeć i sprawdzić wszystkie markery i szukać, czy przypadkiem nie masz kilku komórek, które w przyszłości mogą się w nowotwór rozwinąć...
  • ines108 13.05.11, 12:25
    łomatko bosko i córko smile

    Masz objawy jershinozy masz dodatnie testy na nią po co ci ta borelka?
    Leczysz się u dobrego lekarza - tylko ci ten bioszajs namieszał zapomnij o nim - gdyby był jakiś cień wątpliwości to bym rozumiem ale tak ?
    Mało masz problemów z jerhiną ?
    Chodzi o to że medycyna nie jest taka hop do przodu jak nam się wydaje i testy czy leczenie czegokolwiek i czymkolwiek nie daje 100% pewności.
    --
    funnytancerka@interia.pl
  • ewa.sm-borelioza 13.05.11, 12:24
    Jestem w szoku.

    Właściwie to nie powinnam, bo już tu parę takich "dyskusji" było. Ja naprawdę nie kapuję czemu Wy się tak wzajemnie obrzucacie błotem-mam na myśli szczególnie Margolcię i Geodetę.

    Geodeto drogi: są ludzie , którym pomogły/pomagają abx-y (w sensie uśpienia choroby-nie wierzę, że to można wyleczyć). Są też tacy (np. ja), którzy je biorą 7 miesiąc i nie mają poprawy. Oczywiście nie zamierzam ich w siebie wpompowywać do końca świata i jeden dzień dłużej, ale wiem, że ta terapia wymaga czasu, więc staram się być cierpliwa i mądrze "przerobić" większość logicznych abx-owych scenariuszy (zestawów). Twoje wypowiedzi czasem w tym nie pomagają. Również uważam, że taka iladsowa terapia to ostateczność i nigdy pewnie bym się na nią nie zdecydowała, gdyby choroba nie zafundowała mi najpierw 8 lat piekła a potem-rok temu-położyła do łóżka. I ustalmy jedno-dla mnie-pacjent z bb (i innymi odkleszczowymi niespodziankami) w stanie poważnym to NIE taki, który:

    -Zaj.... źle się czuje i ma g.... a nie życie, ale w wolnej chwili robi sobie wypad na rower, żeby się odstresować (ja od prawie 8 miesięcy nie mogę wyjść outside-udało mi w czasie terapii się raz!-zaniewidziałam na jedno oko i dostarczyli mnie na ostry dyżur)

    -Godziny spędza na przetrząsaniu internetu-czytając dziesiątki-czasem rzeczywiście interesujących artykułów na temat bb-analizuje je, pogłębia wiedzę, łączy fakty, wyciąga wnioski. Zapewniam Cię, że owy "dość" mocno poturbowany przez to g... pacjent nie jest w stanie tego zrobić-ani fizycznie ani intelektualnie (jestem niedoszłą (ciekawe czemu?) polonistką z setkami przeczytanych książek, dziesiątkami przeprowadzonych literackich analiz etc. Dzisiaj... piszę do Ciebie tego posta od dwóch godzin prawie rycząc, bo mam taką miazgę w mózgu).Wierzę, że "opracowanie" innej terapii jest możliwe. Potrzeba kawałka mózgu, czasu i chęci. Ale czasem jest to niemożliwe.

    -Zanim wpakowałam się w antybiotyki (a byłam już -jeszcze po "sm"-owych sterydach- w kondycji wypisz-wymaluj Mandy Hughes z "Under Our Skin"w jej "najlepszych" momentach (mama z chłopakiem wchodzili co chwilę do pokoju i patrzyli, czy jeszcze oddycham)), przerobiłam leczenia alternatywne-może za krótko, bo ok 4 miesięcy. W tym m.in. w dużym skrócie: propolis, pyłek pszczeli,Transfer Factory (nadal przyjmuję), Zapper (szeroko pojęty), kompleksowa terapia Sanum, Betuleco etc., tony minerałów i suplementów, odkwaszanie organizmu, ścisła dieta. Pewnie coś pominęłam. Nic. Mój stan się pogarszał. Zaczęłam abx-y. Nie dlatego, że fajnie smakują a ja nie lubię alkoholu i czekolady.

    Nie piszę tego wszystkiego, żeby się nad sobą użalać albo Tobie zaszkodzić. Apeluję po prostu o większą rozwagę w formułowaniu wypowiedzi typu "k... jacy wy ludzie jesteście jesteście tępi, że żrecie te abx-y". Choć rzeczywiście społeczność światowa dziś uwielbia dostać receptę, wykupić reklamowe nowinki (wysłać lekarza na Bali) i mieć święty spokój spełnionego pacjenta standardowego. Ale drogi Geodeto-nie wszyscy są tacy farmaceutycznie i osobowościowo upośledzeni.

    Tyle. Coś bym jeszcze napisała, ale już nie mam siły.

    Pozdrawiam,
    Ewka
  • angusb 13.05.11, 12:56
    Dokładnie tak, żyłam sobie lecząc jersinię i właściwie w poczuciu,że wychodzę na prostą. I w związku z tym,że pojawił mi się jakiś niepokój w brzuchu, a ktoś znajomi mi powiedział o Mora, więc pomyślałam pójdę i sprawdzę. Może to grzyby, może robaki. A tu pani do mnie,że mam wyraźny sygnał boreliozy. I zaczęłam się bać,że coś przegapiłam,że może badania są fałszywie ujemne. I jak tu cokolwiek palnować? Gdybym np. zaszła w ciążę to jeżeli mam boreliozę, to przekażę ją dziecku.
    Wiadomo,że można mieć wiele innych rzeczy i też je dalej przekazać, albo być zupełnie zdrowym i urodzić chore dzieciątko.
    Ale ta kobieta mówiła to z takim przekonaniem, kilka razy sprawdzała, bo powiedziałm jej że to nie możliwe. Wierzyć się nie chce, jeżeli to byłoby oszustwo, to tych ludzi powinni zamknąć w kryminale.
    Żałuje,że tam poszłam. Moja głupota.
    Też wykryła mi np. chlamydię trachomatis, którą badał wprawdzie rok temu, ale była ujemna. Aczkolwiek jeden lekarz powiedział mi,że badania z krwi go nie interesują, bo tylko wymaz się liczywink
    To jakieś szaleństwo!
  • margolcia_63 13.05.11, 13:02
    To nie szaleństwo, to żyła złota.
  • tosho 13.05.11, 13:38
    angusb napisała:

    >Ale ta kobieta mówiła to z takim przekonaniem, kilka razy sprawdzała, bo powiedziałm jej że
    >to nie możliwe. Wierzyć się nie chce, jeżeli to byłoby oszustwo, to tych ludzi powinni zamknąć
    >w kryminale.

    No a co Ty myślałaśsmile Tak właśnie działają oszuści - dla osoby niezorientowanej, naiwnej brzmią w pełni wiarygodnie, są życzliwi, wysłuchają, okażą chęć pomocy, a na koniec CIACH! 150 zł się należy za "kompleksowe badanie organizmu" biorezonansem. I jeszcze polecamy państwu nasze suplementy...smile To są zwykłe prymitywy dla których liczy się tylko kasa.
  • ines108 13.05.11, 13:56
    Nie wiem czy wiecie ale w historii medycyny były już takie kwiatki że ręce opadają np. prześwietlano nogi w sklepach obówniczych aby dobrze dobrać rozmiar buta (ostatnie rentgeny wycofano ze sklepów obówniczych w latach 70! oczywiście na zachodzi gb, usa) - dopiero później okazało się że daje to tragiczne skutki, leczono równierz w latach 50 wodą napromieniowaną - miał to być tonic który daje żywotność - parę bogatych osób (na szczęście specyfik był drogi) zmarło z powodu choroby popromiennej ! Dlatego ja nie sięgnę po specyfiki typu mms i inne. Owszem abxy równierz są bardzo szkodliwe ale z całego kramu dostępnych mi rzeczy (pomijam zdrowy tryb życia który jest podstawą) wydają się być najmniej szalone.
    --
    funnytancerka@interia.pl
  • uruz2 13.05.11, 14:25
    Ewo, odwoływanie się do sumienia Geodety jest absolutnie bezcelowe.
    Do dziś pamiętam jak przywitał mnie na tym forum. Byłam wówczas na etapie wzmożonych ataków epileptycznych i niedowładów. Bezcenna rada brzmiała - morda w kubeł, wypad z forum i wziąć się za ćwiczenia fizyczne...smile A do kibelka wtedy szłam po ścianie...smile Facet ma w nosie to, że odbiera innym nadzieję...

    Borelka powoduje tzw. sztywność afektu. Zmiany psychiczne utrudniające relacje z innymi ludźmi. Takimi, którzy mają odmienne zdanie...
  • margolcia_63 13.05.11, 14:35
    A ja się dziwię, tu za nieporównywalnie mniejsze wyczyny ludzie byli zbanowani.
    Są tu jeszcze moderatorzy?
    A wracając do biorezonansu, jak myślicie może to temat dla TVN? Oczywiście na początek?
  • angusb 13.05.11, 14:44
    Za badanie zpłaciłam 200! Dodam info.,że na Kamińskiego. I tak sobie myślę,że gdyby im udowodnić,że stawiają fałszywe diagnozy....
  • rdk69 13.05.11, 14:51
    .. to co wtedy?

    pozdrawiam,
    r
  • margolcia_63 13.05.11, 14:55
    Wtedy by wzrosła tzw. świadomość społeczna a może zainteresowały by się procederem organy ścigania.
  • rdk69 13.05.11, 15:15
    To może wyślij do organów ścigania Under Our Skin.... niech ich to zainteresuje...

    Rodziny przykutych do łóżka nie mogą wygospodarować 90 minut zżycia, aby zobaczyć UOS, pacjenci z ILADSowych poczekalni wiedzą jedynie to, że ich tabletki są białe, a Ty chcesz zwiększać świadomość społeczną...


    pozdrawiam,
    r
  • margolcia_63 13.05.11, 15:29
    Bez tego ani rusz... i gdyby nie ona to pewnie jeszcze na drzewach byśmy siedzieli.smile
  • tosho 13.05.11, 16:09
    angusb napisała:

    > Za badanie zpłaciłam 200! Dodam info.,że na Kamińskiego. I tak sobie myślę,że g
    > dyby im udowodnić,że stawiają fałszywe diagnozy....

    I teraz nietrudno policzyć ile zarabiają na oszukiwaniu. Ja bym zadzwonił do nich i zażądał zwrotu pieniędzysmile
  • margolcia_63 13.05.11, 16:29
    W normalnym trybie pewnie nie zwrócą ale jak zagrozisz, że zgłosisz sprawę na policję no to kto wie..
    Napisz, czy to są lekarze, wg Ciebie? Sprawdzałaś? Może to kowale albo ślusarze? Bo tak też się zdarza.

  • ewa.sm-borelioza 13.05.11, 14:58
    > Borelka powoduje tzw. sztywność afektu. Zmiany psychiczne utrudniające relacje
    > z innymi ludźmi. Takimi, którzy mają odmienne zdanie...

    A podobno innych sztywności czasem pozbawiawink

    Pozdro,
    Ewa
  • adrian_fenig 14.05.11, 12:46
    I teraz nietrudno policzyć ile zarabiają na oszukiwaniu. Ja bym zadzwonił do nich i zażądał zwrotu pieniędzysmile
    W normalnym trybie pewnie nie zwrócą ale jak zagrozisz, że zgłosisz sprawę na policję no to kto wie..
    Napisz, czy to są lekarze, wg Ciebie? Sprawdzałaś? Może to kowale albo ślusarze? Bo tak też się zdarza.


    Nie no, co co tu niektórzy wypisują to jakieś kuriozum! Na jakiej podstawie wyciągają takie wnioski - pewnie za pomocą wróżenia z fusów lub z wykorzystaniem tej ich przysłowiowej cieciorki. Przecież to są pomówienia, a one też są karalne.

    Ja akurat korzystałem z usług firmy Revitum. Przed badaniem powiedziałem dlaczego tu jestem - ugryzł mnie kleszcz i mam boreliozę. Zbadali mnie. Wynik testu nie wykazał obecności krętków w organizmie. Usłyszałem, że w takiej sytuacji nie mogą mi zaproponować leczenia na boreliozę - nie ma takiej potrzeby. Zaproponowano mi jedynie standardowe oczyszczanie i odgrzybianie inuliną, acidophiliusem, chlorellą i aloesem.

    Jeżeli byliby to hochsztaplerzy, tak jak niektóry tu sądzą, to by na mnie fortunę zbili, lecząc moją borelkę.

    Ich biorezonansowe metody są równie niedoskonałe co western-blotting - stąd fałszywe diagnozy. To zrozumiałe. Ale pomówienia typu oszuści, straszenie policją to jakiś absurd!
  • tosho 14.05.11, 13:46
    Absurdem jest usprawiedliwianie niedoskonałości (jak to nazwałeś, choć ja to nazywam całkowitą bezużytecznością) biorezonansu niedoskonałością testu western-blot na Bb.
    To tak jak byś powiedział, że rzucanie monetą jest na równi z testem western-blot.

    Otóż różnica polega na tym, że jeśli już ten western-blot wyjdzie ci dodatnio, to wtedy masz 99% pewności, że jest to wiarygodny wynik (ok. 1% mogą być fałszywie dodatnie w wyniku reakcji krzyżowych), natomiast jeśli w biorezonansie wyjdzie ci wynik dodatni, to jest to nadal bezwartościowy wynik - niczym rzucenie monetą.


    >Przed badaniem powiedziałem dlacze
    > go tu jestem - ugryzł mnie kleszcz i mam boreliozę. Zbadali mnie. Wynik testu n
    > ie wykazał obecności krętków w organizmie. Usłyszałem, że w takiej sytuacji nie
    > mogą mi zaproponować leczenia na boreliozę - nie ma takiej potrzeby.

    Rzeczywiście, niezwykle zwiększa to ich wiarygodność.
  • tosho 14.05.11, 13:50
    O, zobacz jak oszukują:

    "TEST VOLLA jest obecnie Najskuteczniejszym Testem wykrywającym obecność Boreliozy w organizmie, nawet jeżeli od kontaktu z kleszczem minęło kilka lat!!!"
    www.revitum.pl/index.php/borelioza
    Ciemnogród to kupuje niestety.
  • tosho 14.05.11, 13:57
    I jeszcze dziecko gratis dostaniesz.

    www.revitum.pl/index.php/dziecko-gratis/35-mikroskopowe-badanie-krwi/118-dziecko-gratis
    a i "obciążenia boleria" znajdziesz:

    www.revitum.pl/index.php/cennik/35-mikroskopowe-badanie-krwi/100-cennik
    Jest to prymitywna maszynka do robienia pieniędzy - zdania nie zmieniam.
  • ines108 14.05.11, 15:02
    Za parę lat stwierdzą że no może ta metoda nie była najbardziej udana - ale co sobie zarobią to ich smile
    --
    funnytancerka@interia.pl
  • adrian_fenig 14.05.11, 15:56
    ines108 napisała:

    > Za parę lat stwierdzą że no może ta metoda nie była najbardziej udana - ale co
    > sobie zarobią to ich smile


    Za parę lat stwierdzą, że wszystkie aktualnie stosowane metody diagnozowania boreliozy to kpina.

    Poza tym, tak jak wcześniej pisałem, ani nie jestem fanem biorezonansu, ani jego przeciwnikiem. Jestem fanem konstruktywnych rozmów, a to co się zdarzyło w tym wątku, to jakiś bełkot!
    Przypomina to też rozmowę Tosho z panem Słoneckim na forum biosłone.
    Nic nie pomoże w walce z boreliozą. Ani MO, ani KB, ani dieta prozdrowotna. Biorezonans jak widać też nie pomoże. Marność nad marności i wszystko marność.
  • tosho 14.05.11, 16:39
    > Za parę lat stwierdzą, że wszystkie aktualnie stosowane metody diagnozowania bo
    > reliozy to kpina.

    Ciekawy wniosek. Kpiną to jest mieszanie w głowach chorym ludziom tymi wszystkimi biorezonansami.
    Nie wiem jakiej konstruktywnej rozmowy oczekujesz na temat czegoś, co jest na starcie spalone i nie ma żadnej wartości diagnostycznej.

    Widzę, że niedaleko Ci do kręgu Biosłonesmile - zwolenników soku z cytryny z olejem, koktajlu z nasion i jakiejś tam diety jako panaceum na całe zło, a wszystko okraszone mądrościami ludowymi i spiskiem ze strony lekarzysmile
  • tajtaja 14.05.11, 18:46
    .......a kiedyś to forum było takie sensowne i rzeczowe......
  • margolcia_63 14.05.11, 20:10
    A tu może poczytać nt.ktoś będzie chciał się zapoznać.
    www.elektroda.pl/rtvforum/topic751569.html
  • tosho 14.05.11, 21:11
    Niezłe, Margolciasmile
    Ludzie i tak nadal będą kupowali zapper'y, a internetowi "specjaliści" i "myśliciele" utwierdzali się w słuszności swoich decyzjismile No bo skoro most drga to i bakterie drgają! big_grin
  • margolcia_63 14.05.11, 21:27
    Tak, tylko nazwy będzie się zmieniać.
    Fajnie, że nikt nie wie jak, a działasmile
  • tajtaja 14.05.11, 23:54
    .......a nie tak dawno to forum było takie normalne......
  • 94abc94 15.05.11, 10:54
    Chciałbym zwrócić uwagę na kilka niepokojących mnie kwestii w toczącej się dyskusji. Nie znam aparatu MORA, więc na temat jego skuteczności nie będę się wypowiadał, jednak chciałbym wyrazić swój negatywny stosunek do czarno-białego pojmowania świata (tzn. tez typu: „całkowicie bezwartościowe oszustwo, które należy ścigać”wink. Postęp według mnie polega na ciągłym poszukiwaniu, eksperymentowaniu i wyciąganiu wniosków na podstawie tysięcy na pozór dziwacznych eksperymentów, z których tylko nieliczne mogą doprowadzić do celu, którym w naszym przypadku jest pokonanie choroby. Jeśli nie będzie poszukiwań to nic nie zostanie znalezione.

    W 2009 Noblista (Nobel za odkrycie virusa HIV) Luc Montagnier [1] zasugerował, że bakterie mogą komunikować się za pośrednictwem fal radiowych. W swej pracy [2] pokazał eksperymentalnie, że porównując dwie ciecze (1) woda destylowana, (2) rozwór wodny wypełniony bakteriami ten drugi emitował znacznie więcej fal elektromagnetycznych z niewiadomego powodu.

    Prof. Montagnier był srodze krytykowany za te badania a argumentem krytyków było to, że bakterie nie mogą generować fal elektromagnetycznych bo współczesna nauka nie daje im takich możliwości (skąd my znamy ten „argument nie do odparcia”wink. O pracach Montagniera można przeczytac w doniesieniach prasowych [3].

    W kwietniu 2011 w archiwum prac naukowych z dziedziny fizyki arXiv (Cornell University) zostaje opublikowana praca „Sygnały elektromagnetyczne z DNA bakterii” (moje tłum. tytułu) [4]. W pracy tej autorzy podają pełne teoretyczne wyjaśnienie dlaczego komórki bakteryjne generują fale elektromagnetyczne – można przeczytać też doniesienia prasowe [5]. W skrócie chodzi o to, że w odróżnieniu od DNA komórek człowieka, które ma postać śrubową, DNA bakterii ma postać pętli co daje możliwość łatwej zmiany poziomów energetycznych elektronom i jest źródłem fal elektromagnetycznych.

    Ja osobiście nie interesuję się aparatami typu MORA, a bardziej zmiennym, sinusoidalnym polem elektromagnetycznym generowanym przez cewki (DCM aka. Doug Coil Machine). Jest dość obszerna lista publikacji na PubMed [6] pokazująca korzystne działanie zmiennych pól magnetycznych w przypadku stwardnienia rozsianego. Nie ma badań dotyczących boreliozy w tym zakresie ale można, jak ktoś lubi, pooglądać sobie filmiki na Youtube [7] (należy przyglądać się wyłącznie krętkom a nie innym bakteriom).

    Jest oczywiste, że nawet jeśli jest możliwa walka z infekcjami za pomocą pól EM to wiedza nasza na ten temat jest w powijakach i raczej nie istnieje urządzenie, które bezbłędnie diagnozuje czy 100% leczy. Wydaje mi się, iż nie znaczy to jednak, że wszelkie nasze poszukiwania w tym kierunku są z góry bezproduktywne a wszelkie powstające artefakty (tj. urządzenia, metody itp.) bezwartościowe. Boję się, że takie podejście, reprezentowane przez niektórych Forumowiczów (np. margolcia_63) może doprowadzić do opłakanych rezultatów (tj. administracyjne zakazy wszelkich metod alternatywnych, w tym ziołowych, zakaz długotrwałej antybiotykoterapii itp. gdyż dla osób odpowiedzialnych za administracyjne podejmowanie decyzji w sprawie leczenia boreliozy wymienione metody są bezwartościowe i szkodliwe – zresztą początki już są w ograniczaniu dostępności ziół przez EU). Stąd mój apel o powściągliwość i zaufanie w zdrowy rozsądek i możliwość świadomego podejmowania decyzji przez każdego z nas (nie chciałbym aby wszelkie decyzje podejmował administracyjnie ktoś za mnie jak było to w latach 1939-89).

    Zakończę cytując słowa prof. Montagniera z wywiadu dla „Science”: „dużym błędem byłoby twierdzenie, że zjawisko, którego nie rozumiemy, nie istnieje”.

    Zupełnie innym zagadnieniem jest etyka (czy też jej brak) twórców reklam, nie tylko reklam aparatu MORA ale właściwie wszystkich reklam. Chyba po prostu musimy się przyzwyczaić, że niekoniecznie po wypiciu napoju „Red coś tam” urosną nam skrzydła, ubrania staną się śnieżnobiałe, a diagnoza ww. aparatem niekoniecznie będzie prawdziwa (ale czy diagnozy innymi metodami też są takie niezawodne).

    Osoba zaczynająca ten wątek chciała przeprowadzić badanie ankietowe prosząc osoby, które skorzystały z tego aparatu o napisanie na ile diagnoza otrzymana z ww. aparatu była zbieżna lub rozbieżna z diagnozą innymi metodami. Pomysł takiej ankiety jest dla mnie bardzo ciekawy bo stanowiłby przyczynek do racjonalnego, wstępnego ustosunkowania się do tego urządzenia.

    [1] pl.wikipedia.org/wiki/Luc_Montagnier
    [2] Montagnier L., Aissa J., Ferris S., Montagnier J.-L., Lavallee C., Electromagnetic Signals Are Produced by Aqueous Nanostructures Derived from Bacterial DNA Sequences, „Interdisciplinary Sciences: Computational Life Science” 2009), 1: 81-90
    [3] www.boiron.pl/noblista-luc-montagnier-przybliza-poznanie-dzialania-homeopatii/
    [4] A. Widom, J. Swain, Y. N. Srivastava, S. Sivasubramanian, Electromagnetic Signals from Bacterial DNA, arxiv.org/abs/1104.3113
    [5] www.physorg.com/news/2011-04-theoretical-physicists-explanation-bacteria-radio.html
    [6] www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9639241, www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9003966, www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8063529, www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8746748, www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9352426, www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1305621, www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9449058, www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9894116
    [7] www.youtube.com/watch?v=wZv4GUeKuPI
  • uruz2 15.05.11, 11:26
    Nie wydam 200 zł po to, żeby w miarę inteligentyny dyletant ( po obejrzeniu powłok skórnych i sprawdzeniu tętna) wykrył mi hipotetyczne choroby. A już na pewno nie ulegnę sugestii poddania się leczenia czymś, co może nawet hipotetycznie ma sens, natomiast jest w fazie projektu ( a może nawet bardziej marzeń)...Bakterie może się i porozumiewają za pomocą elektomagnetycznych fal. Niech naukowcy badają, bo to kiedys może wywołac przełom w medycynie. Tylko co to ma wspólnego z "krzesłem elektrycznym"?Chodzi o to, że technicznie jest to na razie awykonalne...

    Co za piramidalna bzdura tu się rodzi...
  • uruz2 15.05.11, 11:42
    Zupełnie poważnie proponuję w zamian elektrowstrząsy. Silne impulsy, które rzeczywiście pomagają w ciężkich schorzeniach psychicznych. A wiemy, że duża część tych schorzeń ma podłoże wirusowo-bakteryjne.
    I wtedy krzesło nabiera sensu...Tylko kto się podda elektrowstrząsom, nie mówiąc o zezwoleniach dla lekarzy...smile))
  • margolcia_63 15.05.11, 11:48

    Oczywiscie, że świat nie jest czarno biały, tylko szary i tu można przeczytać o kolejnym cudownym aparacie, który robi ludzi na szaro,

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,61085,3131302.html
    A co sądzisz o prozdrowotnych garnkach, leczniczej pościeli i odpromiennikach?
    Dziwię się, że jeszcze to o tym nie było. Przecież też nikt nie badał, no to na pewno coś w tym jest.

    A o tym, że naukowcy wysuwają hipotezy a potem je badaniami potwierdzają wiem, tylko tu nie ma żadne potwiedzenia, a metoda volla już miała na to czas, bo i o ile pamiętam to już z 50 lat upłynęło. Poza tym wierzysz, że coś by tak sobie przeleżało. gdyby coś w tym było.

    Nadto większość hipotez bierze w łeb, a ja też nie mam zamiaru finansować wszystkich badań by ktoś dostał Nobla, niestety mam na co kasę wydać. Tylko nad tym aparatem nikt badań nie prowadzi, ba nikt nie wie jak działa, łącznie z samymi producentami. Nawet twierdzą, że to nie ma prawa działać, lekarze też nie wiedzą - wiedzą tylko ci którzy go obsługują - do robienia kasy!

    Z tego co wiem klientów również nie uprzedza, że seans odbywa się w trybie eksperymentu naukowego.
    Zresztą hitlerowcy też robili eksperynenty medyczne na ludziach, dowodzi to czegoś??

    Na koniec, jak nie masz ochoty czytać całej dyskusji nt. MORA
    z forum "Elektroda" to przeczytaj przynajmniej ostatni link na 1 str, gdzie wypowiada się lekarz alergolog. Nie ma żadnego potwierdzenia u chorych na skuteczność a wręcz przeciwnie.
  • margolcia_63 15.05.11, 11:58
    Do uruz:
    Można by jeszcze spróbować mikrofalówki, Ty drobniutka jesteś to może byś wlazła.
    Artur kiedyś postawił hipotezę, że być może pomagała by chemioterapia taka jak przy raku ale ja się nie piszę, zwłaszcza jak bym miała finansować.smile
  • margolcia_63 15.05.11, 12:09
    A jak by włączyć jeszcze funkcję grilla to nawet na solariym nie trzeba by chodzićsmile
  • rich69 15.05.11, 13:52
    Z Talibami nie da sie dyskutowac.
  • uruz2 15.05.11, 14:06
    Do mikrofalówki nie wlezę...smile
    Co do chemii - znam osobę po chemii, która nadal ma chlamę...Więc na pewno nie każda chemia może pomóc. Jest wiele rodzajów chemii, nie wiem, którą miał na myśli Artur...

    Stawiam na elektrowstrząsy!!! Ciekawe, czy ktoś próbował? Pytanie wydaje mi się bardziej sensowne od pytania o szemraną aparaturę...smile)) Na kiłę nie pomagają, ale może na borelkę dają radę!!!!

    No, jeszcze są różne zaklęcia. Nie omawialiśmy ich siły sprawczej. Nie wiem dlaczego tak cenny wątek, jak afirmacje i zaklęcia jeszcze nie powstał...smile) Ale zmierzamy we właściwym kierunku...smile))

    Albo mikstury - wziąć łebek netoperza, język żaby, serce koguta, nasienie łosia, krew miesięczną dziewicy. Podczas pełni księżyca zakopać na rozstajnych drogach...Tu : zaklęcie odpowiednie.
    I po zawodach. smile))
  • margolcia_63 15.05.11, 14:33

    Ania ależ tabletkami z ropuch leczy się nawet chorych na raka.
    Może rich łatwiej by Ci było dogadać się Chińczykiem.
    Artykuł dedykuję zwolennikom metod alternatywnych.

    info.wyborcza.pl/temat/wyborcza/leczenie+raka+w+chinach
  • orkannadpolska 15.05.11, 17:33
    margolcia_63 napisała:


    > Artur kiedyś postawił hipotezę, że być może pomagała by chemioterapia taka jak
    > przy raku ale ja się nie piszę, zwłaszcza jak bym miała finansować.smile


    Antybiotyki to nic innego jak chemioterapia
  • margolcia_63 15.05.11, 20:09
    Bzdura.
  • orkannadpolska 15.05.11, 17:30
    94abc94 napisał:


    > [1] pl.wikipedia.org/wiki/Luc_Montagnier
    > [2] Montagnier L., Aissa J., Ferris S., Montagnier J.-L., Lavallee C., Electrom
    > agnetic Signals Are Produced by Aqueous Nanostructures Derived from Bacterial D
    > NA Sequences, „Interdisciplinary Sciences: Computational Life ScienceR
    > 21; 2009), 1: 81-90
    > [3] www.boiron.pl/noblista-luc-montagnier-przybliza-poznanie-dzialania-homeopatii/
    > [4] A. Widom, J. Swain, Y. N. Srivastava, S. Sivasubramanian, Electromagnetic Signals from Bacterial DNA, arxiv.org/abs/1104.3113
    > [5] www.physorg.com/news/2011-04-theoretical-physicists-explanation-bacteria-radio.html
    > [6] www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9639241, www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9003966, www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8063529, www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8746748, www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9352426, www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1305621, www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9449058, www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9894116
    > [7] www.youtube.com/watch?v=wZv4GUeKuPI



    Dziękuję 94abc94 za wypowiedź i za linki
    pozdrawiam smile



    Rich, to prawda - z talibami nie da się rozmawiać
    sad

  • ewa.sm-borelioza 15.05.11, 21:24
    Dzięki za linki.

    Pozdrawiam,
    Ewa
  • ewa.sm-borelioza 15.05.11, 22:07
    Witam,

    Wiem, że dla niektórych to szarlataneria. Ale dla tych, co muszą chwytać się wszystkiego (a ja do nich należę)-ku ciekawości podsyłam linki. Szczególnie w kontekście SM-u:

    www.youtube.com/watch?v=4TnqnDgH8VI
    www.youtube.com/watch?v=fW-xvBoNuKU&feature=related
    Niedługo będę testować na własnej skórze.

    Pozdrawiam,
    Ewa

  • zazule 15.05.11, 22:36
    Ja troche z innej beczki ale tez prądowej.

    Jak chodze na fizjoterpaie i mam przykladany prąd do w okolicach łopatki ( to zwykłe leczenie na rozluxnienie miesni) tam gdzie mam przykurcze, to przez nastepne dni mam zawroty glowy, na 3 dzien gorączke i herxy w tym miejscu i oglnei złe samopoczucie. Moja teoria jest taka ze prad rozluxniajc miesien powduje dostanie sie do niego abxów w i herxy. Ale tez sie zastaniwam na czym innym czy nie zostaja rozbite biofilmy. Macie jakies doswiadczenia pdobne?

    zaz






    --
    dlaczego one nie chorują???
    Polska strona i forum na temat Chlamydii pn
  • tosho 15.05.11, 23:38
    Ja chciałbym wrócić do głównego tematu - czyli diagnozowanie chorób różnymi aparatami biorezonansu. Nie rozumiem przyzwolenia (a wręcz obrony) na oszukiwanie ludzi, jakie niektórzy tutaj prezentują. Jeśli tak dalej pójdzie, to tylko będą przybywały osoby takie jak założycielka tego wątku, którym "diagnozuje" się boreliozę na podstawie biorezonansu. Przecież to jest absurd. A co jeśli taka osoba uprze się, uwierzy w wynik biorezonansu i na jego podstawie namówi jakiegoś równie "mądrego" co biorezonans lekarza (który poprze wynik biorezonansu) na wielomiesięczną antybiotykoterapię. Nie przyszło Wam to do głowy? Kolejnym krokiem może niech będzie obowiązkowy biorezonans w gabinecie u każdego lekarza tzw. LLMD? "No bo testy laboratoryjne są niedoskonałe to zaserwujmy sobie biorezonans" - genialny pomysł. Później tylko patrzeć jak będą pojawiać się jak grzyby po deszczu gabinety biorezonansu z "ofertą" leczenia boreliozy. 94abc94 - Twój tekst nic nie wnosi w kwestii wiarygodności "cudownych aparatów", które w 5 minut skanują organizm w poszukiwaniu stu chorób.

    Do Zazuli - z tego co wiem Burrascano zabrania zarówno kriokomory jak i leczenia prądami w fizjoterapii, bo powoduje to pogorszenie choroby. Raczej nie tworzyłbym teorii o biofilmach - nic praktycznie o nich nie wiadomo w kontekście leczenia boreliozy (poza wymyślanymi internetowymi teoriami, które zaczęły powstawać po tym jak niby Alan MacDonald zaobserwował owe biofilmy. Mówię z akcentem na 'niby', bo z punktu widzenia osoby chorej jednak najzwyczajniej w świecie wolę jak coś jest oficjalnie potwierdzone - przy czym nie ujmując tym, co próbują badać coś na własną rękę, w pojedynkę, zwłaszcza w sytuacji gdy badania są tak potrzebne, a oficjalna medycyna póki co okrywa się zwykłą hańbą w kwestii chorób odkleszczowych).

    Pozdrawiam
  • zazule 16.05.11, 00:04
    Burascano nie tłumaczy dlaczego nie. Przypuszczam ze sam nie wie, a ze występuje pogorszenie to wymyslił ze to szkodzi. Ja widze juz ktorys raz ze cos jest na rzeczy z pradami na moim przykładzie i ze po pogrszeniu jest lepiej.

    bioflmy sa naukowo udowodnione, nie mowie tu o badanaich McaDonalda tylko normalnych pracach naukowych o bioflmach. Badan na temat biofilmów jest duzo. Czy b. je tworzy czy nie to inna sprawa ale poniewaz inne bakterie tworza jak i inne patogeny mozna zakładac, ze tez.

    W sprawie biorezonansu jak ktos che to niech robi. Jego wybór i ma do tego sw prawo. Ministerstwo zdrowia powinno ostrzegac ze to badanie nei jest w zaden spoób wiarygodne naukowo i tyle. No ale jak ktos chce to jego prywatna sprawa.

    pozdr
    zaz



    --
    dlaczego one nie chorują???
    Polska strona i forum na temat Chlamydii pn
  • tosho 16.05.11, 00:39
    Jeżeli po pogorszeniu masz poprawę, no to faktycznie może działać na 'coś'.

    Co do biofilmu - zgadzam się, tyle że tak jak napisałem - w kontekście samego leczenia Bb nic praktycznie nie wiadomo.

    Co do biorezonansu - uważam, że najzwyczajniej powinno się zabronić stosowania aparatów typu MORA, Oberon, Voll itp. Owszem, że obecnie każdy zrobi jak chce - ale później jedna czy druga osoba mniej lub bardziej świadomie rozpowszechnia te metody, choćby na forum. A takie biorezonanse wspaniale się sprzedają tam gdzie jest ludzka desperacja, bezradność i naiwność.

    Przecież chociażby ten tekst to kłamstwo w żywe oczy:
    www.revitum.pl/index.php/borelioza
    "TEST VOLLA jest obecnie Najskuteczniejszym Testem wykrywającym obecność Boreliozy w organizmie, nawet jeżeli od kontaktu z kleszczem minęło kilka lat!!!"

    A hieny tylko zacierają ręce.
    pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:HyenaTanzania.JPG&filetimestamp=20070829151741
    smile
  • ines108 16.05.11, 10:06
    Tosho - a co powiesz o homeopatii - rzecz zupełnie wyssana z palca sprzedają wodę z cukrem za kupę kasy twierdząc że ma ona pamięć (jeżeli tak to pamięta wszystkie substancje na świecie bo cała woda miała ze sobą kiedyś kiontakt) - a ludzie twierdzą że im pomaga i nikt przed tym nie ostrzega - nasz świat już taki jest trochę szalony smile
    --
    funnytancerka@interia.pl
  • tosho 16.05.11, 13:22
    Nie wierzę w homeopatięsmile Generalnie z alternatywnych metod to wierzę w niektóre: diety, zioła, suplementy i może kilka innych.
  • ines108 16.05.11, 14:31
    Ja jestem zwolennikiem tego co logika i doświadczenie mogą mogą potwierdzić - jak już coś zachacza o wiarę nie wzbudza mojego zaufania. Zioła, farmaceutyki, dieta, sport - to wszystko ma podstawy naukowe.
    --
    funnytancerka@interia.pl
  • 94abc94 17.05.11, 15:16
    Tosho pisze (cytat):
    “94abc94 - Twój tekst nic nie wnosi w kwestii wiarygodności "cudownych aparatów", które w 5 minut skanują organizm w poszukiwaniu stu chorób.”
    Mój tekst nie miał na celu ustosunkowywania się do ww. aparatów tylko do głosów w dyskusji, która w tym wątku zaistniała a mianowicie głosów:
    Tosho pisze (cytat):
    „Co do biorezonansu - uważam, że najzwyczajniej powinno się zabronić stosowania aparatów typu MORA, Oberon, Voll itp.”
    Rozumiem, że wg Ciebie Policja ma przeszukiwać Internet, typować osoby, które posiadają i używają np. na sobie, tego typu urządzenia, organizować przeszukania, konfiskować, a użytkowników osadzać w miejscach odosobnienia. No bo skoro zakaz to muszą być sankcje za jego złamanie a jest tendencja do wprowadzania coraz dotkliwszych sankcji. Inna osoba uzna, że trzeba w podobny sposób zakazać homeopatii bo osoba z niej korzystająca może nie podjąć właściwego leczenia co zagraża jej życiu, jeszcze inna uzna że trzeba karać osoby korzystające z ziół oraz zakazać ich sprzedaży i uprawy ponieważ ktoś może je przedawkować albo użyć niewłaściwie itp. Można ciągnąc dalej i uznać, że trzeba zakazać pokazywania większości filmów w tym animowanych bo ktoś wyskoczy z okna na głowę i będzie myślał, ze mu się nic nie stanie (tak jak jest na tych filmach pokazane). Wydaje mi się, że jest to niebezpieczne podejście i chciałem swe zdanie wyrazić, tym bardziej, że Twój pogląd nie jest odosobniony a wpisuje się w pewną tendencję, o której można przeczytać np. w wątku „Zakaz importu ziół do EU”.

    Inną kwestią jest nieuczciwa, wprowadzająca w błąd reklama. Taka reklama jest już w Polsce zakazana i ja się z tym zakazem zgadzam. Reklama ww. urządzenia jest wg mnie nieetyczna i wprowadzająca w błąd i wg mnie może być zaskarżona w ramach istniejącego w prawa – nie potrzeba do tego żadnych nowych zakazów.

    Drugim powodem napisania mojego poprzedniego postu było wyrażenie mojej opinii, że są podstawy naukowe do badań nad zastosowaniem pola elektromagnetycznego w diagnozowaniu i leczeniu chorób bakteryjnych. Podałem uzasadnienie. Wiele osób tu twierdziło, że brak jakichkolwiek racjonalnych podstaw do zainteresowania się tego typu badaniami (konstrukcje urządzeń ich testowanie zaliczam do badań).

    Poruszony został tu temat homeopatii również w kontekście zakazu. Ja czasami zerkam na prace z homeopatii weterynaryjnej. Jakość tych prac nie jest idealna i do wielu rzeczy można się przyczepić ale jest często wyższa niż wielu cytowanych tu jako pewniki artykułów o boreliozie. Zresztą skoro boreliozy nie da się jednoznacznie, laboratoryjnie zdiagnozować to jak zdefiniować wyleczenie. Wszelkie prace oceniające efektywność kliniczną procedur opierają się na kryteriach wyleczenia czy poprawy. Nawet gdyby prace bazowały na subiektywnych objawach czego autorzy starają się nie robić, to często jest tak, że po spektakularnym polepszeniu (w czasie objętym badaniami) może nastąpić spektakularne pogorszenie (kiedy pacjent zakończy udział w projekcie).

    Poruszyłem ten temat ponieważ jest trochę prac o leczeniu homeopatią babeszjozy u bydła i psów [1,2,3]. W pracy [1] porównuje się efektywność u psów homeopatycznego preparatu Crotalus horridus 200C (jad grzechotnika) z leczeniem silnym środkiem przeciw babesji diminazine (nie stosowany u ludzi ze względu na toksyczność). Artykuł dostępny jest w całości w necie, streszczenie: „PubMed” (badanie parazytemii m.in. przez mikroskopowe badanie krwi). Wnioski autorów są takie, że preparat homeopatyczny jest niewiele gorszy od diminazine. Homeopatyczny Crotalus horridus można kupić w każdej większej aptece za kilka złotych. Pytam dlaczego z góry przekreślać badania w tym kierunku jak proponują tu niektórzy, ja byłbym ciekaw badań na ludziach. Terapia babesjozy metodami chemicznymi kosztuje minimum kilka tysięcy, ma skutki uboczne, a jej efekty nie zawsze są pozytywne. Skąd z góry niektórzy wiedzą, że badania takie wyjdą negatywnie jeśli ich nie przeprowadzono? Miesięczny koszt preparatu homeopatycznego to kilkanaście(kilkadziesiąt) zł i brak skutków ubocznych. Być może preparat ten jest całkowicie nieefektywny, nie wiem, ale jak się dowiedzieć nie sprawdzając tego?

    Przytaczałem już doniesienie prasowe wywiadu z naukowcem wirusologiem, Noblistą prof. Luc Montagnierem, który mówi na podstawie swych badań [4] „Nie mogę powiedzieć, że w homeopatii wszystko potrafimy wytłumaczyć, ale z całą pewnością wysokie rozcieńczenia to nie jest NIC”. Dalej prof. Montagnier mówi na temat badań w homeopatii pewnego naukowca: „Sądzę, że miał rację (…wink, ale problem polegał na tym, że wyniki jego badań nie były w 100% do odtworzenia. Słyszałem, że pewne osoby powtórzyły wyniki dr Benveniste, ale boją się je opublikować z powodu „terroru” intelektualnego ludzi, którzy tego nie rozumieją.” Ja się też obawiam tego "terroru intelektualnego".

    [1] Chaudhuri S, Varshney JP. , Clinical management of babesiosis in dogs with homeopathic Crotalus horridus 200C., www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17437935
    [2] Macleod G. The Treatment of Cattle by Homeopathy. Saffron Walden, England: The C. W. Daniel Company Ltd, 1981.
    [3] Clinical Management of Anaemia Associated with Babesiosis in Dogs with Trinitrotoluenum 200C, S. Chaudhuri J. P. and Varshney, www.thieme-connect.com/ejournals/abstract/HL/doi/10.1055/s-2007-965215
    [4] www.boiron.pl/noblista-luc-montagnier-przybliza-poznanie-dzialania-homeopatii/
  • ines108 17.05.11, 15:57
    Zasadą homeopatii ma być pobudzanie układu odpornościowego do walki z patogenem borelia ten układ upośledza to niby co ma pobudzać homeopatia (układ który ledwo zipie) ? Po drugie jeżeli skład preparatu to woda i cukier - to nie rozumiem co mogłoby ten układ pobudzać (jaka substancja - magia?) bo przecierz rozcieńczenia są takie że nie pozostaje nawet jeden atom substancji czynnej - przynajmniej takie jest założenie.
    --
    funnytancerka@interia.pl
  • 94abc94 17.05.11, 16:23
    Piszesz (Ines108):
    > Zasadą homeopatii ma być pobudzanie układu odpornościowego do walki z patogenem
    > borelia ten układ upośledza to niby co ma pobudzać homeopatia (układ który led
    > wo zipie) ?

    Szacuje się, że 95% komórek naszego organizmu to komórki bakteryjne [1]. Tylko 5% naszych komórek to tak naprawdę „my”. Wydaje mi się, że gdyby antybiotyki były naprawdę takie efektywne z zabijaniu bakterii to zabiłyby nas. Sądzę, że zabijając tylko małą część bakterii antybiotyki tak naprawdę stymulują układ odpornościowy do zwalczenia infekcji (może na zasadzie, że uszkodzona bakteria krąży jak szczepionka w krwiobiegu, a może całkiem inaczej - nie wiem). Proszę zauważyć, że po tzw. prowokacji antybiotykowej badania na przeciwciała (układ odpornościowy) stają się często dodatnie, a były ujemne. Czyli wg mnie tak czy inaczej, to zawsze nasz układ odpornościowy musi ostatecznie „wygrać” tę batalie o zdrowie. Takie są moje przemyślenia, a jak jest naprawdę – nie wiem.

    [1] biology.about.com/od/cellbiology/a/cells-facts.htm
  • ines108 17.05.11, 20:13
    Oczywiście że bez naszego układu odpornościowego nigdy nie wyleczymy się z żadnej choroby! Interferon, antybiotyki, zioła - nawet NLPZ wszystkie maja za zadanie ustawienie sytuacji tak aby nasz uklad odpornosciowy mógł zadziałać! W homeopatii chodzi o to aby sprowokować komórki NK do walki z patogenem. A np. antybiotyki uszkadzają bakterie i komórki NK maja dużo łatwiejsze zadanie. Gdyby organizm był w stanie je zwalczyc sam to by to zrobił bez prowokacji homeopatycznej.

    --
    funnytancerka@interia.pl
  • ewa.sm-borelioza 16.05.11, 14:59
    Ludzie drodzy!

    Ja nie wiem doprawdy skąd Wy bierzecie te wszystkie pewne osądy. Ja rozumiem, że jakieś urządzenia typu Volla okraszone takim żenującym komentarzem: "TEST VOLLA jest obecnie Najskuteczniejszym Testem wykrywającym obecność Boreliozy w organizmie, nawet jeżeli od kontaktu z kleszczem minęło kilka lat!!!" wołają o pomstę do nieba (a przynajmniej ich tania reklama).

    Ale nie ferujcie wyroków typu: homeopatia to magia a "z tego co wiem Burrascano zabrania zarówno kriokomory jak i leczenia prądami w fizjoterapii, bo powoduje to pogorszenie choroby."-gdzie to jest napisane? U mnie pogorszenia to nie spowodowało. Krio podnosi odporność. Ile ludzi zostało przetestowanych w ten sposób, gdzie są na to dowody? Macie jakieś medyczne wiarygodne doniesienia typu: "200 pacjentów z bb zostało poddanych zabiegowi kriokomory (...). W rezultacie: x się poprawiło, x się pogorszyło, x-bez zmian..." Jak inaczej można rzeczowo rozmawiać? Naprawdę chętnie poczytam. Ja osobiście znam grupę ludzi (m. in. dzieci), które były leczone przez lata na infekcje i inne dziadostwa antybiotykami i nic. Homeopatia pomogła. Jak dziś pamiętam jak przybiegła do mnie sąsiadka, bo jej synek dostał baaardzo wysokiej gorączki (zaczęli wtedy leczyć go homeopatycznie) i ogólnie wyglądał jak malaryk. Kto wtedy wiedział cokolwiek o herksie??? Ja na pewno nie. Potem dziwnie odżył, do dziś jest okazem zdrowia. No i nie posądzałabym 5-letniego dziecka o placebo, więc... Mi nie pomogło-to jest powód, dla którego obalić mam wszystkie przypadki pozytywnej reakcji na homeopatię i prace naukowe iluś tam ludzi z medycznym wykształceniem, którzy siedzą w tym na pewno głębiej niż ja? Nie śmiałabym po prostu.

    Podobnie z Zappperami (choć to może jeszcze dość prymitywne urządzenie) i innymi aparatami medycyny fizykalnej. Co my o nich wiemy? Może mniej niż o iladsie. Ale-na dobrą sprawę- o iladsie też wiemy niewiele i wszystko da się podważyć. Jest też mnóstwo pytań. Ja wiem, że to bolesne, ale czy nie lepiej uznać, że żyjemy w takim niedobrym czasie, kiedy wszystko jeszcze w kontekście bb i odkleszczówek jest próbą i obserwacją i czasu trochę upłynie nim to się zmieni? Jeśli w ogóle (biorąc pod uwagę czynniki finansowe i polityczne tego świata)...Jedyne na co chyba by należało się uczulić to właśnie grube pieniądze za zabiegi i "super hiper extra" rezultaty w opisie w konsekwencji leczenia za ich pomocą. U mnie to powoduje odruch wymiotny i omijanie takiego fantastycznego gabinetu szerokim łukiem.

    Sama toczę od 7 miesięcy walkę przy użyciu ciężkich abx-ów. Nie jestem ich przeciwniczką. Nie jestem też ich wielką fanką. Coś po prostu trzeba robić. Ale nie produkujmy opinii typu: to ściema, to gówno, to nie działa. Szczególnie w takim miejscu na osi czasu się znajdując, w którym jest duuuużo więcej pytań niż odpowiedzi.

    Teraz możecie po mnie "pojechać"smile

    Pozdrawiam,
    Ewa

    Pozdrawiam
  • anonimicus 16.05.11, 15:06
    co wiemy o ILADSIE? tworzą go lekarze! a zapperowcy kim są? nie wiesz nic o ich "kwalifikacjach"
  • ewa.sm-borelioza 16.05.11, 15:16
    "co wiemy o ILADSIE? tworzą go lekarze!". To też są lekarze:

    www.youtube.com/watch?v=4TnqnDgH8VI
    www.youtube.com/watch?v=fW-xvBoNuKU&feature=related
    A Zappera z nie znanego źródła jak najbardziej nie polecam.

    O "kwalifikacjach" niektórych lekarzy wolałabym się nie wypowiadać. Obecnie słowo lekarz w moim osobistym słowniku niewiele znaczy.

    Ewa
  • ines108 17.05.11, 20:18
    filmy sa o polu magnetyczny a nie o biorezonansie

    --
    funnytancerka@interia.pl
  • ewa.sm-borelioza 16.05.11, 15:19
    Poza tym jest też jeszcze pewna-dość znacząca- różnica w zakresie wiedzy i doświadczenia między lekarzami iladsowymi w USA i u nas, w Polsce. To -myślę-jest również istotne.

    Ewa
  • tosho 16.05.11, 15:20
    Ewo, uwagi Burrascano wynikają z jego doświadczenia - myślę, że to przecież cenny głos, choć przecież wiadomo, że i on może się mylić. A kriokomory nie poleca, bo po prostu jest zbyt obciążająca dla osłabionego organizmu. Co do prądów to nie wiem jak uzasadnia, trzeba by się spytać.

    Jeszcze komentarz mojego autorstwa - ad. biorezonansu:
    w707.wrzuta.pl/obraz/72QuPrRZeJr/hiena_i_biorezonans
    prawda, że mam zdolności plastyczne : D
  • ewa.sm-borelioza 16.05.11, 15:34
    "Ewo, uwagi Burrascano wynikają z jego doświadczenia - myślę, że to przecież cenny głos"-ja też mam taką nadzieję.

    Moje ostatnie doświadczenia z biorezonansem: znajomy znajomego idzie na biorezonans- ma od jakiegoś czasu problemy z okiem i migrenami. "Przeleciał" już wszystkich lekarzy-nic. Sugestie dobrego kolegi, "żeby zrobił sobie panel koinfekcji i WB na bb"-bezskuteczne. Uparł się na biorezonans. Poszedł. Pani mu powiedziała, że ma chlamę czy myco czy tasiemca (w każdym razie coś ma z robactwa), ale że to jest takie wersji-cytat: "ukrytej" (pewnie chodziło o formę cysty) i nawet mu obwieściła w którym miejscu tego lokatora ma (wyszło jej na podstawie słuchawek założonych pacjentowi na głowę-baaardzo ciekawe) smile Więc takim obsługiwaczom mówimy rzeczywiście NIE i dorabiamy głowy hien w słusznej sprawiesmile

    Zatem- może jeszcze jest jeden problem w tym polu-kto to obsługuje???

    Ewka
  • ines108 16.05.11, 15:34

    > Ale nie ferujcie wyroków typu: homeopatia to magia a "z tego co wiem Burrascano
    > zabrania zarówno kriokomory jak i leczenia prądami w fizjoterapii, bo powoduje
    > to pogorszenie choroby."-gdzie to jest napisane? U mnie pogorszenia to nie spo
    > wodowało. Krio podnosi odporność. Ile ludzi zostało przetestowanych w ten sposó
    > b, gdzie są na to dowody? Macie jakieś medyczne wiarygodne doniesienia typu: "2
    > 00 pacjentów z bb zostało poddanych zabiegowi kriokomory (...). W rezultacie: x
    > się poprawiło, x się pogorszyło, x-bez zmian..."

    A propo homeopati :

    Twierdzenia o skuteczności homeopatii przekraczającej efekt placebo nie mają oparcia w dowodach naukowych i przeprowadzonych badaniach klinicznych nad jej skutecznością[10][11][12][13][14]. Choć niektóre badania dały pozytywne wyniki[15][16][17][18][19], to systematyczne przeglądy wszystkich opublikowanych badań klinicznych nie udowodniły skuteczności homeopatii[20][21][22][23][24]. Co więcej, badania kliniczne o wysokiej jakości wskazują na mniej pozytywne efekty[22][25], a większości badań z pozytywnymi wynikami nie udało się powtórzyć lub wykazano problemy metodologiczne, które nie pozwalają na uznanie ich za jednoznaczny dowód na skuteczność homeopatii

    Liczby w nawiasach to odnośniki do źródeł-pierwszy lepszy artykuł z wikipedii

    Co do kriokomory to z tego co wiem Burrascano nie twierdzi że jest be tylko nie zaleca jej przy naszym leczeniu a to różnica - pozatym jeżeli decydujemy się na jakąś metodę - to chyba szkoda na nią czasu jeżeli nie mamy zaufania do jej twórcy smile

    Nikt z nas niczego nie musi ani krytykować ani zachwalać - tylko po co to forum - myślałam że właśnie taka wymiana poglądów jest tutaj wartością - jesteśmy różni mamy różną wiedzę (raz bardziej raz mniej wartościową) od czasu pierwszego wejścia tutaj moje poglądy wielokrotnie się zmieniały i pewnie nie raz się jeszcze zmienią - każdy z nas wnosi coś innego. Jeżeli jestem przekonana że biorezonans to syf to co mam kłamać i pisać że jest ok czy zachować poprawność polityczną i się wstrzymać od głosu smile ?

    ---
    funnytancerka@interia.pl
  • ewa.sm-borelioza 16.05.11, 15:42
    Jestem jak najbardziej za otwartym wypowiadaniem sądów. Ale nie popieram jakiegoś generalizowania czy zachowań typu: abx-y są jedynym słusznym wyjściem a reszta to ściema. Bo przecież wszyscy dobrze wiemy, że nie są a bywają a np. fantastyczne wywiady z dr Beatą z Krakowa też trzeba trochę między bajki włożyć...

    Ewa
  • adrian_fenig 16.05.11, 16:17
    Jako głos w dyskusji, chciałem przypomnieć, iż doktor Kurkiewicz pisał w zeszłym roku o "eksperymencie", który przeprowadził we współpracy z doktorem Igorem Błagoobrazowem. Mianowice wysłał grupę swoich 10 pacjentów na terapię biorezonansową połączoną z akupunkturą i terapią manulaną. Osoby te dużo szybciej skończyły terapię antybiotykową względem pacjentów, którzy nie zechcieli wziąć udziału w tym "eksperymencie".

    I to są fakty. Nawet ciężko z tym polemizować. Pomogło i kropka.
  • zazule 16.05.11, 16:25
    Chyba nikomu normalnemu nie podoba sie jak ktos wykorzystuje słabszego chorego czlowieka zeby zarobic kase.

    I troche wkurzajce jest ze Ci co stoja za tymi birezonasami diag głownie cpn, borelioze, myko i grzyby oraz pasozyty. A wiadomo ze na te choroby nie ma wiarygodnych testow wiec tworzy sie bledne koło. Potem wpada na forum taka osoba ze zdiagnozowana borelioza, czyta obajwy ( wiadomo ze kazdemu zawsze sie cos dopasuje) i twierdzi ten biorezonans dziala. Bo potwierdzic ze nie działa nie ma jak.

    Jednak ja uwazam ze takich praktyk nie ma co scigac, zeby nie wylac dziecka z kąpiela, , w nadgorliowsci mozna zaczac tez sciagc lekarzy od boreliozy, stowarzyszenie i inne szlachetne inicjatywy, ktorym trudno sie przebic bo wydaja sie podejrzane.

    Mozna ludzi co najwyzej informowac, ze te praktyki sa nie poparte dowodami naukowymi. A czlowiek jako istota wolna ma prawo wyboru, nawet jak to jest wybór dyktowany desperacją.
    Po drugie istneje pewna grupa ludzi, ktorzy musza przejsc te wszystkie alternetywne drogi zeby zoabaczyc ze to im nie pomaga a czasem szkodzi i tez maja do tego prawo.

    Jak ktos jest naiwny to i tak zostanie oszukany, czy to przez cudownych uzdrawiaczy, czy przez "doradców finansowych" czy przez wrózki. Takie zycie.

    pozdr
    zaz
    --
    dlaczego one nie chorują???
    Polska strona i forum na temat Chlamydii pn
  • tosho 16.05.11, 16:37
    Ewa - podawałaś linki do filmików z prezentacją leczenia polami magnetycznymi - tutaj się nie wypowiadam, nie znam sięsmile Moja krytyka odnosiła się do diagnozowania chorób maszynkami typu oberon, mora, voll itd.
  • adrian_fenig 16.05.11, 17:15
    adrian_fenig napisał:

    Jako głos w dyskusji, chciałem przypomnieć, iż doktor Kurkiewicz pisał w zeszłym roku o "eksperymencie", który przeprowadził we współpracy z doktorem Igorem Błagoobrazowem. Mianowice wysłał grupę swoich 10 pacjentów na terapię biorezonansową połączoną z akupunkturą i terapią manulaną. Osoby te dużo szybciej skończyły terapię antybiotykową względem pacjentów, którzy nie zechcieli wziąć udziału w tym "eksperymencie".

    I to są fakty. Nawet ciężko z tym polemizować. Pomogło i kropka.


    Sprostowanie:
    Doktor Kurkiewicz pisał o "eksperymencie" z wykorzystaniem magnetoterapii połączonej z akupunkturą i terapią manulaną, a nie tak jak napisałem z wykorzystaniem biorezonansu.
  • margolcia_63 16.05.11, 17:31
    Ale poziom biopierwiastków w krwi można już wiarygodnie zbadać a analizy laboratoryjne mają się ponoć nijak do wyników z biorezonansu. Pisałam o tym już jakiś czas temu, ale jak ktoś chce zacząć się leczyć, przestać się leczyć, czy suplementować w oparciu o wyniki tego cuda to jego sprawa.

    Ja chyba pójdę sobie do uzdrowiciela, Kaszpirowski co prawda zniknął gdzieś w otchłaniach ale został jeszcze Zbyszek Nowak. wink

  • mab62 19.05.11, 08:26
    Wiesz co Zazule,ja myślę że właśnie prąd rozbija biofilmy.Zauważyłam też,że masaże,terapia manualna w obrębie kręgosłupa działa u mnie podobnie.Po działaniu abx na uwolnione bakterie,herxy mam nie do przetrzymania.
    Zresztą kiedyś usłyszałam od dobrego lekarza rehabilitacji,że bakterie często "siedzą"w kręgosłupie i rehabilitacja pozwala na wyciągnięcie ich na zewnątrz.
    Choć jest to oczywiście duży skrót myślowy,to takie zjawisko obserwuję u siebie.
    Ta reakcja u Ciebie w okolicy łopatki(mój najgorszy objaw-obecnie w odwrocie) nasuwa podejrzenie że rozbito biofilm bb.
    Ale to tylko takie moje gdybania na herxie neurologicznym w mózgu.
    Pozdrawiam.
  • zazule 21.05.11, 22:52
    hej mab62

    no własnie co jest w tych prądach. Dowiedzialm sie ze ich celem jest wytworzenie przez zakonczenie nerwowe endforfin i tym samym zmniejszenie bólu. Zdarzało mi sie pary razy , dostac na 3 dzien po prądach goraczke i herxy w miejscu prądów.

    pozd
    zaz
    --
    dlaczego one nie chorują???
    Polska strona i forum na temat Chlamydii pn
  • tajtaja 17.05.11, 16:05
    ewa.sm-borelioza napisała:

    > Witam,
    >
    > Wiem, że dla niektórych to szarlataneria. Ale dla tych, co muszą chwytać się ws
    > zystkiego (a ja do nich należę)-ku ciekawości podsyłam linki. Szczególnie w kon
    > tekście SM-u:
    >
    > www.youtube.com/watch?v=4TnqnDgH8VI
    > www.youtube.com/watch?v=fW-xvBoNuKU&feature=related
    > Niedługo będę testować na własnej skórze.
    >
    > Pozdrawiam,
    > Ewa
    >


    Ewa, jak zatestujesz, to zdaj relację
  • adrian_fenig 17.05.11, 16:37
    Znalazłem na forum jeszcze coś takiego:

    forum.gazeta.pl/forum/w,26140,26963009,117100554,Re_poczul_sie_ktos_z_was_lepiej_wyzdrowial_.html
    smajki-m napisała:
    a ja zasieję trochę optymizmu smile leczę się już 10 miesięcy u doktor B z krakowa i jest super! od miesiąca co najmniej nie mam żadnych dolegliwości energia na maxa, optymizm, itd. chorobę wykryłam po ponad 2 latach od ugryzienia, szczerze wam powiem że mnie baaaardzo pomogła ozonoterapia krwi, i mora (biorezonans) na boleriozę i grzyby i jest możliwość sprawdzania ilości boleriozy za pomocą tych fal i u mnie one baaardzo spadają z wizyty na wizytę teraz tylko ją dobijam smile myślę że na sylwestra uda mi się zabawić smile!!! wam też tego życzę smile

    Ironią losu jest to, że niektórzy z forum mogliby zrobić doktorat w temacie chorób odkleszczowych, a wciąż są ciężko chorzy.
    Inni "mierzą sobie ilość boreliozy" i zdrowieją.
  • margolcia_63 17.05.11, 16:47
    Jak ktoś nosi za ciasne bolerko i cierpi na boleriozę to biorezonans może mu pomóc, ba pomóc może nawet zdjęcie bolerka ale ciężkie zakaźne choroby typu gruźlica, kiła, trąd, borelioza.... leczy się antybiotykami!
    Pamięć wody z kanalizacji wręcz mnie przeraża.
  • orkannadpolska 17.05.11, 20:33
    oj margolcia, powinna choc troszke rozluznic gorsecik mozgowysmile
  • margolcia_63 17.05.11, 20:43
    Oj! orka a Ty powinnaś trochę scisnąć swój gorsecik mózgowy bo tym sposobem to można można mózg pogubić po drodze.
    Pola elektromagnetyczne są faktem tylko jak mają się do zakażeń to nie wiadomo, pewnie tak jak suplementacja do nowotworów.
    Badał ktoś?
  • 94abc94 17.05.11, 21:59
    >>Piszesz (margolcia_63): “Pola elektromagnetyczne są faktem tylko jak mają się do zakażeń to nie wiadomo, pewnie tak jak suplementacja do nowotworów. Badał ktoś?”<<

    Coś tam trochę badał ktoś. Poniżej podaję kilka przykładów badań In vitro dla bakterii i In vivo dla różnych jednostek chorobowych (głównie schorzenia neurologiczne).

    [1] Comparison of the low-frequency magnetic field effects on bacteria Escherichia coli, Leclercia adecarboxylata and Staphylococcus aureus, linkinghub.elsevier.com/retrieve/pii/S1567539404000611
    [2] Biological effects of magnetic fields: studies with microorganisms., Moore RL., www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/119572
    [3] Effects of low-frequency magnetic fields on bacteria Escherichia coli, www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11786365
    [4] Effect of extremely low frequency electromagnetic fields on growth rate and morphology of bacteria. www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21401315?dopt=Abstract
    [5] Extremely low-frequency electromagnetic fields affect the immune response of monocyte-derived macrophages to pathogens., www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20809504
    [6] Grant G, Cadossi R, Steinberg G (1994) Protection against focal cerebral ischemia following exposure to a pulsed EMF. Bioelectromagnetics 15(3):205-216. Dept of Neurosurgery, Stanford Univ, California 94305. There is evidence that EM stimulation may accelerate the healing of tissue damage after ischemia. We studied the effects of low frequency PEMF exposure on cerebral injury in a rabbit model of transient focal ischemia (2 h occlusion followed by 4 h of reperfusion). PEMF exposure (280 V, 75 Hz, IGEA Stimulator) was initiated 10 min after the onset of ischemia and continued throughout reperfusion (6 exposed, 6 controls). MRI and histology were used to measure the degree of ischemic injury. Exposure to PEMF attenuated cortical ischemia edema on MRI at the most anterior coronal level by 65% (p<.001). On histology, PEMF exposure reduced ischemic neuronal damage in this same cortical area by 69% (p<.01) and by 43% (p<.05) in the striatum. Exposure to a PEMF of short duration may have implications for the treatment of acute stroke . PMID: 8074737, UI: 94354894
    [7] Galimzianov FV (1990) [Electromagnetic therapy after phlebectomy - Article in Russian]. Khirurgiia (Mosk) May;5:108-110. Comparative analysis of outpatient treatment by means of pulsed complexly-modulated EMF (PCMEMF) applied after phlebectomy in 30 patients with varicosity of the lower limbs showed the expediency of this type of treatment in the postoperative period. Exposure of the operated on limb to PCMEMF raises the efficacy of the rehabilitation measures and reduces the terms of the patients' temporary incapacity. PMID: 2391917, UI: 90362765
    [8] Grunner O (1985) [Cerebral use of a pulsating magnetic field in neuropsychiatry patients with long-term headache - Article in German]. EEG EMG Z Elektroenzephalogr Verwandte Geb Dec;16(4):227-230. 40 patients with headaches of various etiology were given pulsed magnetic field therapy (f=260 Hz; t=3 ms; induction B=1.9 mT; gradient=0.5 mT/cm). Each session lasted 0.5 h. Self-assessment statements and EEG changes were used to evaluate changes of headache intensity. EEG frequency analysis showed significant changes in % delta and alpha 1 activities (7.5-9.5/s) after use of the real treatment, as compared with sham treatment. Improved self-assessment, and EEG were found in headaches associated with cerebral arteriosclerosis, sequels to cerebral concussion, depressive neurosis, or tension headache . Pulsed magnetic field could be applied only where the EEG was physiological. PMID: 3935419, UI: 86081440
    [9] Karlov VA, Rodshtat IV, Kalashnikov IuD, Kitaeva LV, Khokhlov IuK (1991) [Experience with using extremely high frequency radiotherapy of the millimeter wave range in cerebrovascular disorders - Article in Russian]. Sov Med 3:20-21. Vascular diseases of the brain (functional transient and ischemic apoplexy, circulatory encephalopathy) in 79 patients were treated by UHF EMF of millimetric wave range. 14 patients entered the control group. The data show a clear-cut trend to a decrease of arterial pressure, normalization of blood glucose level, arrest of DIC syndrome development. PMID: 1882282, UI: 91352655
    [10] Lud GV (1986) [Effect of a constant magnetic field on blood circulation after experimental operations on arteries of the extremities - Article in Russian]. Vestn Khir Sep;137(9):87-88. PMID: 3538626, UI: 87071468
    [11] Strelkova NI, Gavrilkov AT, Diuzhilova NF, Strel'tsova EN (1981) [Status of cerebral circulation in patients with hemiplegia of vascular and traumatic origin treated with decimeter therapy and an alternating magnetic field - Article in Russian]. Zh Nevropatol Psikhiatr 81(8):1162-1166. 181 patients with hemiparesis after a cerebral stroke or craniocerebral injury were treated by local exposure of the pathological focus to decimeter EM waves (DW) and alternating magnetic field (AMF). These treatment methods improved the cerebral circulation and hastened the restoration of motor functions, especially, if used in combination with sulfide baths, therapeutic physical exercises and massage. The therapeutic effectiveness of the DW- and AMF-therapy is confirmed objectively by so informative examination methods, as rheoencephalography, ultrasonic dopplerography, and thermography. PMID: 7315051, UI: 82087133
    [12] Strelkova NI, Maslovskaia SG, Gavrilkov AG, Strel'tsova EN (1983) [Use of the EMF in patients after disturbance of cerebral circulation - Article in Russian]. Sov Med 5:35-38. PMID: 6612459, UI: 83302409
    [13] Extremely low-frequency electromagnetic fields affect the immune response of monocyte-derived macrophages to pathogens., www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20809504
    [14] Effect of extremely low frequency electromagnetic fields on growth rate and morphology of bacteria., www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21401315
    [15] Kniazeva TA, Otto MP, Markarov GS, Donova OM, Markarova IS (1994) [The efficacy of low-intensity exposures in hypertension - Article in Russian]. Vopr Kurortol Fizioter Lech Fiz Kult Jan;1:8-9. 100 hypertensive subjects with labile and stable disease were exposed to low-intensity low-frequency electrostatic field generated by the unit "Infita-A". In labile hypertension, the field produces a hypotensive effect, improves myocardial contractility, increases myocardial and coronary reserves due to reduced peripheral resistance and stimulation of myocardial propulsion. Therapeutic response to the treatment is attributed to normalized function of deep brain structures. PMID: 8171859, UI: 94225808
    [16] Miasnikov IG (1992) [Magnetotherapy of initial manifestations of cerebrovascular disorders in hypertension - Article in Russian]. Zh Nevropatol Psikhiatr Im S S Korsakova 92(1):63-67. The paper is concerned with the data on 147 subjects who underwent magnetotherapy with the unit "Magniter-AMT-01" applied to the cervical area. The main group included 102 subjects, 45 person served as control. The purpose of the work was to base the application of MT under inpatient and home conditions with the use of the above-indicated unit. In view of this fact, a study was made of cerebral hemo- and thermodynamics with the aid of rheoencephalography and encephaloradiothermography under the action of different modes of the functioning of the unit "Magniter-AMT-01" (pulse and variable magnet
  • 94abc94 17.05.11, 22:00
    [16] Miasnikov IG (1992) [Magnetotherapy of initial manifestations of cerebrovascular disorders in hypertension - Article in Russian]. Zh Nevropatol Psikhiatr Im S S Korsakova 92(1):63-67. The paper is concerned with the data on 147 subjects who underwent magnetotherapy with the unit "Magniter-AMT-01" applied to the cervical area. The main group included 102 subjects, 45 person served as control. The purpose of the work was to base the application of MT under inpatient and home conditions with the use of the above-indicated unit. In view of this fact, a study was made of cerebral hemo- and thermodynamics with the aid of rheoencephalography and encephaloradiothermography under the action of different modes of the functioning of the unit "Magniter-AMT-01" (pulse and variable magnet induction fields 12-15 mTl and 30-35 mTl). A method of measuring magnetosensitivity of patients depending on the temperature reaction of the brain to a single MT session was elaborated. The greatest clinical effect was attained with the use of pulse magnetic field 15 mTl. Magnetotherapy with the use of the unit "Magniter-AMT-01" gave good results under inpatient and home conditions. The magnetosensitive patients had the highest effect. PMID: 1319653, UI: 92312254
    [17] Kniazeva TA, Otto MP, Markarov GS, Donova OM, Markarova IS (1994) [The efficacy of low-intensity exposures in hypertension - Article in Russian]. Vopr Kurortol Fizioter Lech Fiz Kult Jan;1:8-9. 100 hypertensive subjects with labile and stable disease were exposed to low-intensity low-frequency electrostatic field generated by the unit "Infita-A". In labile hypertension, the field produces a hypotensive effect, improves myocardial contractility, increases myocardial and coronary reserves due to reduced peripheral resistance and stimulation of myocardial propulsion. Therapeutic response to the treatment is attributed to normalized function of deep brain structures. PMID: 8171859, UI: 94225808
    [18] Gorczynska E (1988) Fibrinolytical processes in rabbits activated by the magnetic field. J Hyg Epidemiol Microbiol Immunol 32(4):391-396. Dept of Biochemistry, Academy of Agriculture, Szczecin, Poland. Rabbits were exposed to a constant magnetic field of 0.005 T, 0.1 T and 0.3 T induction for 1 h/d for 28 d. The magnetic field increased the rate of fibrinolysis. A decrease in fibrinogen concentration, an increase in the level of fibrinogen degradation products and a considerably shorter time of fibrinolysis in plasma were all noted. The magnitude of these processes was proportional to duration of exposure to the magnetic field in action. These date confirms the similar effect seen in other mammalians (guinea pigs, rats). Thus, the application of a static magnetic field of intensity as low as 0.005 T to increase a fibrinolysis in the thrombotic therapy seems to be justified. PMID: 3221089, UI: 89124317
    [19] Temur'iants NA, Mikhailov AV (1985) [Effect of weak alternating ultra-low frequency magnetic fields on the development of the hypercoagulation syndrome in immobilized rats - Article in Russian]. Biofizika Nov;30(6):1046-1049. The experimental results are given concerning the effect of variable magnetic field (VMF) with the frequency of 8 Hz and intensity 4 A/m on some parameters of rat haemocoagulation system under standard mobile regime as well as under prolonged hypokinesia. It is stated that repeated daily exposition of VMF causes hypocoagulational blood shift in intact animals. Under the effect of simultaneous VMF and hypokinesia the correction of hypercoagulational shift induced by animal hypokinesia was found. The highest VMF effect was seen in prolonged experiments. The ability of VMF with the given parameters to limit the development of rat blood hypercoagulation under hypokinesia was discussed. PMID: 4074760, UI: 86077826
    [20] Journal of the American Academy of Orthopaedic Surgeons , May-June 2004;12(3):139-43
    [21] Aaron RK, Ciombor DM (1993). Increase in proteoglycan synthesis in cartilage explant cultures exposed to pulsed fields. Proceedings of the Thirteenth Annual Meeting of the Bioelectrical Repair and Growth Society; October 10-13, 1993; Dana Point, CA. BRAGS, 2.
    [22] Aaron RK, Ciombor DM (1992). Stimulation with pulsing electromagnetic fields act synergistically with growth factors to increase cartilage matrix synthesis. Proceedings of The First World Congress for Electricity and Magnetism in Biology and Medicine, June 14-19, 1992. Lake Buena Vista, FL, (N-1)41-42.
    [23] Aaron RK, Ciombor DM (1992). Synergistic effects of growth factors and pulsed fields on proteoglycan synthesis in articular cartilage. Proceedings of the 38th Annual Meeting. Orthopaedic Research Society, Feb 17-20, 1992. Washington, DC, 17(2):527.
    [24] Aaron RK, Plass AHK (1987). Stimulation of proteoglycan synthesis in articular chondorcyte cultures by a pulsed electromagnetic field. Trans Orthop Res Soc, 12:273.
    [25] Aaron RK, Ciombor DM, Jolly G (1987). Modulation of chondrogenesis and chondrocyte differentiation by pulsed electromagnetic fields. Trans Orthop Res Soc, 12:272.
    [26] Brighton CT, Unger AS, Stambough JL (1984). In vitro growth of bovine articular cartilage chondrocytes in various capacitively coupled electrical fields. J Orthop Res, 2(1):15-22.
    [27] Canaday DJ, Lee RC (1991). Scientific basis for clinical applications of electric fields in soft-tissue repair. In Brighton CT, Pollack SR, eds. Electromagnetics in Biology and Medicine. San Francisco, CA: San Francisco Press, Inc., chap 44.
    [28] Ciombor DM, Aaron RK(1993). Pulsed fields act synergistically with growth factors to increase cartilage matrix synthesis. Proceedings of the Thirteenth Annual Meeting of the Bioelectrical Repair and Growth Society; October 10-13, 1993; Dana Point, CA. BRAGS, 3.
    [29] Ciombor DM, Aaron RK(1993). Pulsed fields act synergistically with growth factors to increase cartilage matrix synthesis. Proceedings of the Thirteenth Annual Meeting of the Bioelectrical Repair and Growth Society; October 10-13, 1993; Dana Point, CA. BRAGS, 3.
    [30] Canaday DJ, Lee RC (1991). Scientific basis for clinical applications of electric fields in soft-tissue repair. In Brighton CT, Pollack SR, eds. Electromagnetics in Biology and Medicine. San Francisco, CA: San Francisco Press, Inc., chap 44.
    [31] Farndale RW, Murray JC (1985). Low frequency pulsed magnetic fields enhance collagen production in connective tissue. Bioelectrochem Bioenerg, 14:83-91.
    [32]A study of the effects of pulsed electromagnetic field therapy with respect to serological grouping in rheumatoid arthritis .
    Ganguly KS, Sarkar AK, Datta AK, Rakshit A. National Institute for the Orthopaedically Handicapped (NIOH), Calcutta.
    [33] A case of congenital pseudarthrosis of the tibia treated with pulsing electromagnetic fields. 17-year follow-up.
    Ito H, Shirai Y, Gembun Y. Department of Orthopaedic Surgery, Nippon Medical School, Tokyo, Japan.
    [34] Comparison between the analgesic and therapeutic effects of a musically modulated electromagnetic field (TAMMEF) and those of a 100 Hz electromagnetic field: blind experiment on patients suffering from cervical spondylosis or shoulder periarthritis. Rigato M, Battisti E, Fortunato M, Giordano N. Department of Physics, Section of Medical Physics University of Sienna, Italy.
    [35] A double-blind trial of the clinical effects of pulsed electromagnetic fields in osteoarthritis.
    Trock DH, Bollet AJ, Dyer RH Jr, Fielding LP, Miner WK, Markoll R. Department of Medicine (Rheumatology), Danbury Hospital, CT 06810.
    [36]The effect of pulsed electromagnetic fields in the treatment of osteoarthritis of the knee and cervical spine. Report of randomized, double blind, placebo controlled trials. Trock DH, Bollet AJ, Markoll R. Department of Medicine, Danbury Hospital, CT.
    [37] Magnetic pulse treatment for knee osteoarthritis: a randomised, double-blind, placebo-controlled study. Pipitone N, Scott DL. Rheumatology Depa
  • 94abc94 17.05.11, 22:01
    [38] Pulsed magnetic field therapy for osteoarthritis of the knee--a double-blind sham-controlled trial. Nicolakis P, Kollmitzer J, Crevenna R, Bittner C, Erdogmus CB, Nicolakis J. Department of Physical Medicine and Rehabilitation, AKH Wien, University of Vienna, Vienna, Austria.
    [39] Low-amplitude, extremely low frequency magnetic fields for the treatment of osteoarthritic knees: a double-blind clinical study. Jacobson JI, Gorman R, Yamanashi WS, Saxena BB, Clayton L. Institute of Theoretical Physics and Advanced Studies for Biophysical Research.
    [40] Electromagnetic fields for the treatment of osteoarthritis. Hulme J, Robinson V, DeBie R, Wells G, Judd M, Tugwell P.Cochrane Collaborating Center, Center for Global Health, Institute of Population Health - University of Ottawa, 1 Stewart Street, Ottawa, Ontario, Canada, K1N 6N5.
    [41] Modification of osteoarthritis by pulsed electromagnetic field--a morphological study. Ciombor DM, Aaron RK, Wang S, Simon B.; Department of Orthopaedics, Brown Medical School, Providence, RI 02906, USA.
    [42] Modification of osteoarthritis by pulsed electromagnetic field--a morphological study. Ciombor DM, Aaron RK, Wang S, Simon B. Department of Orthopaedics, Brown Medical School, Providence, RI 02906, USA.
    [43] Therapeutic effects of pulsed magnetic fields on joint diseases. Riva Sanseverino E, Vannini A, Castellacci P., Universita di Bologna, Italy.
    [44] Mood improvement following daily left prefrontal repetitive transcranial magnetic stimulation in patients with depression : a placebo-controlled crossover trial. George MS, Wassermann EM, Kimbrell TA, Little JT, Williams WE, Danielson AL, Greenberg BD, Hallett M, Post RM. Biological Psychiatry Branch, NIMH, Bethesda, MD 20892, USA.
    [45] Transcranial magnetic stimulation as therapy for depression and other disorders. Kirkcaldie MT, Pridmore SA, Pascual-Leone A. Department of Anatomy and Physiology, University of Tasmania, Hobart, Australia.
    [46] Repetitive transcranial magnetic stimulation is as effective as electroconvulsive therapy in the treatment of nondelusional major depressive disorder: an open study. Grunhaus L, Dannon PN, Schreiber S, Dolberg OH, Amiaz R, Ziv R, Lefkifker E. Psychiatry Division, Sheba Medical Center, Ramat Gan, Israel.
    [47] Effects of left frontal transcranial magnetic stimulation on depressed mood , cognition, and corticomotor threshold.Triggs WJ, McCoy KJ, Greer R, Rossi F, Bowers D, Kortenkamp S, Nadeau SE, Heilman KM, Goodman WK. Human Motor Physiology Laboratory, University of Florida Health Science Center, Gainesville 32610-0236, USA.
    [48] Acute mood and thyroid stimulating hormone effects of transcranial magnetic stimulation in major depression . Szuba MP, O'Reardon JP, Rai AS, Snyder-Kastenberg J, Amsterdam JD, Gettes DR, Wassermann E, Evans DL. University of Pennsylvania, Department of Psychiatry, Philadelphia, Pennsylvania 19104, USA.
    [49] Therapeutic efficacy of right prefrontal slow repetitive transcranial magnetic stimulation in major depression : a double-blind controlled study. Klein E, Kreinin I, Chistyakov A, Koren D, Mecz L, Marmur S, Ben-Shachar D, Feinsod M. Department of Psychiatry, Rambam Medical Center, Technion-Israel Institute of Technology, Haifa.
    [50] Safety and feasibility of repetitive transcranial magnetic stimulation in the treatment of anxious depression in pregnancy: a case report. Nahas Z, Bohning DE, Molloy MA, Oustz JA, Risch SC, George MS. Department of Psychiatry, Medical University of South Carolina, Charleston 29425, USA.
    [51] Rapid-rate transcranial magnetic stimulation of left dorsolateral prefrontal cortex in drug-resistant depression . Pascual-Leone A, Rubio B, Pallardo F, Catala MD. Departamento de Fisiologia, Universidad de Valencia, Spain.
    [52] Preliminary evidence for a beneficial effect of low-frequency, repetitive transcranial magnetic stimulation in patients with major depression and schizophrenia . Feinsod M, Kreinin B, Chistyakov A, Klein E. Department of Psychiatry, Rambam Medical Center, Haifa, Israel.
    [53] Influence of electromagnetic fields on the emotional behaviour of rats. [Article in Russian] Semenova TP, Medvinskaia NI, Bliskovka GI, Akoev IG. Institute of Cell Biophysics, Russian Academy of Sciences, Pushchino, Moscow region, 142290 Russia.
    [54] Repetitive transcranial magnetic stimulation. A method in the treatment of depressions. [Article in Danish] Hansen PE. Arhus Universitetshospital, Psykiatrisk Hospital i Arhus, Forskningsafdeling for Affektive Sygdomme.
  • 94abc94 17.05.11, 22:02
    [55] Repetitive transcranial magnetic stimulation (rTMS) in major depression : relation between efficacy and simulation intensity. Padberg F, Zwanzger P, Keck ME, Kathmann N, Mikhaiel P, Ella R, Rupprecht P, Thoma H, Hampel H, Toschi N, Moller HJ. Department of Psychiatry, Ludwig-Maximilian University, Munich, Germany.
    [56] Combining high and low frequencies in rTMS antidepressive treatment: preliminary results. Conca A, Di Pauli J, Beraus W, Hausmann A, Peschina W, Schneider H, Konig P, Hinterhuber H. Departments of Psychiatry I and II, Regional Hospital, 6830 Rankweil, Austria.
    [57] Repetitive transcranial magnetic stimulation versus electroconvulsive therapy for major depression : preliminary results of a randomized trial. Janicak PG, Dowd SM, Martis B, Alam D, Beedle D, Krasuski J, Strong MJ, Sharma R, Rosen C, Viana M. Department of Psychiatry, University of Illinois at Chicago, 1601 W Taylor Street, Chicago, IL 60612, USA.
    [58] Three and six-month outcome following courses of either ECT or rTMS in a population of severely depressed individuals--preliminary report. Dannon PN, Dolberg OT, Schreiber S, Grunhaus L. Psychiatry Division, ECT-TMS Unit, Chaim Sheba Medical Center, 52621 Tel Hashomer, Israel.
    [59] Transcranial magnetic stimulation in depression . [Article in French] Saba G, Januel D, Glikman J. Psychiatre, assistant, Unite de Recherche clinique, Secteur III, Service du docteur Glikman, EPS de Ville Evrard, 5, rue du Docteur Delafontaine, 93200 Saint-Denis, France.
    [60] Daily repetitive transcranial magnetic stimulation (rTMS) improves mood in depression . George MS, Wassermann EM, Williams WA, Callahan A, Ketter TA, Basser P, Hallett M, Post RM. Biological Psychiatry Branch, National Institute of Mental Health, Charleston, SC, USA.
    [61] Effect of pulsed electromagnetic fields (PEMF) on late-phase osteotomy gap healing in a canine tibial model. Inoue N, Ohnishi I, Chen D, Deitz LW, Schwardt JD, Chao EY. Department of Orthopaedic Surgery, The Johns Hopkins University, Baltimore, MD 21205-2196, USA.
    [62] Repetitive transcranial magnetic stimulation treatment of comorbid posttraumatic stress disorder and major depression . Rosenberg PB, Mehndiratta RB, Mehndiratta YP, Wamer A, Rosse RB, Balish M. Mental Health Service Line, Department of Veterans Affairs Medical Center, Washington, DC 0422, USA.
    [63] Autoradiographic evaluation of electromagnetic field effects on serotonin (5HT1A) receptors in rat brain. Johnson MT, McCullough J, Nindl G, Chamberlain JK. Terre Haute Center for Medical Education, Indiana University School of Medicine, Terre Haute, IN 47809, USA.
    [64] Marianne Szegedy-Maszak, Magnetism And The Brain. Science & Society 2/16/04.
    [65] Use of magnetic fields and electronic noise in the treatment of insomnia and neurosis. Grunner O.
    [66] Sleep deprivation in depression stabilizing antidepressant effects by repetitive transcranial magnetic stimulation. Eichhammer P, Kharraz A, Wiegand R, Langguth B, Frick U, Aigner JM, Hajak G. Department of Psychiatry and Psychotherapy, University of Regensburg, Germany.
    [67] Initial exploration of pulsing electromagnetic fields for treatment of migraine. Sherman RA, Robson L, Marden LA. Service of Orthopedic Surgery, Madigan Army Medical Center, Tacoma, Wash. 98431, USA.
    [68] Impulse magnetic-field therapy for migraine and other headaches : a double-blind, placebo-controlled study. Pelka RB, Jaenicke C, Gruenwald J. Universitat der Bundeswehr Munchen Munich, Germany.
    [69] Treatment of migraine with pulsing electromagnetic fields: a double-blind, placebo-controlled study. Sherman RA, Acosta NM, Robson L. Orthopedic Surgery Service, Madigan Army Medical Center, Tacoma, WA 98431, USA.
    [70] Therapy of day time fatigue in patients with multiple sclerosis. Zifko UA.; Sonderkrankenanstalt fur Neurologie, Klinik Pirawarth, Kurhausstrasse 100, A-2222 Bad Pirawarth, Austria
    [71] Effects of a pulsed electromagnetic therapy on multiple sclerosis fatigue and quality of life: a double-blind, placebo controlled trial. Lappin MS, Lawrie FW, Richards TL, Kramer ED. Energy Medicine Developments, (North America), Inc., Burke, Va., USA.
    [72] PEMF may improve fatigue associated with multiple sclerosis. Zifko UA. Sonderkrankenanstalt fur Neurologie, Klinik Pirawarth, Kurhausstrasse 100, A-2222 Bad Pirawarth.
    [73] Personal experience in the use of magnetotherapy in diseases of the musculoskeletal system. Sadlonova J, Korpas J.
    [74] Effect of extremely low frequency (correction of frenquency) magnetic field on brain ischemic reaction in rats. Zhao L, Wei J, Yan G, Wang Y, Huang Z, Zhao D.; Institute of Space Medico-Engineering, Beijing, China.
    [75] Theory of multichannel magnetic stimulation: toward functional neuromuscular rehabilitation. Ruohonen J, Ravazzani P, Grandori F, Ilmoniemi RJ.; BioMag Laboratory, Helsinki University Central Hospital, Finland.
  • geodeta_31 17.05.11, 22:31
    ...dajesz jeszcze radę, widzę smile
    Część osób, dla których listujesz te badania ich nie przeczyta. Po pierwsze nie dadzą rady, po drugie w ogóle nie są tym zainteresowane. Zainteresowane są one jedynie bzdurnym bełkotaniem swoich bzdur. Zauważ, że poza lakonicznymi pytaniami czy to zbadane a czy tamto zbadane, osoby te mają do powiedzenia NIC smile Zupełnie jakby antybiotykoterapia w dawkach, które stosują była jakkolwiek zbadana...

    Skąd jesteś? Możesz się odezwać do mnie na priv?

    A Viofor jest u mnie w domu od dwóch miesięcy...
    --
    Geo.
    e-mail: geodeta31@gmail.com
    "No fool is a bigger fool than the
    fool who fools himself..."
  • margolcia_63 17.05.11, 23:07
    Geodeto, chyba dawno się nie namaczłeś?
  • margolcia_63 17.05.11, 23:10
    namaczałeś ?
  • geodeta_31 18.05.11, 08:15
    margolcia_63 napisała:

    > Oj! orka a Ty powinnaś trochę scisnąć swój gorsecik mózgowy bo tym sposobem to
    > można można mózg pogubić po drodze.
    > Pola elektromagnetyczne są faktem tylko jak mają się do zakażeń to nie wiadomo,
    > pewnie tak jak suplementacja do nowotworów.
    > Badał ktoś?

    Dwa czy trzy wątki wcześniej 94, wkleił bądź wkleiła kilka badań na temat wpływu magnetoterapii czy też generalnie pól elektromagnetycznych, na stany powodowane przez między innymi przez przewlekłe infekcje. Pojawiło się też odniesienie do badań francuskiego profesora na temat podstaw naukowych homeopatii. Więcej na ten temat w najnowszym czasopiśmie Nexus. Jest tam również, na marginesie wspomnę, bardzo ciekawy artykuł odnośnie porfirii i ich związku, między innymi, z chronicznymi infekcjami.

    Zadajmy zatem pytanie o rzetelnie przeprowadzone BADANIA na temat eksperymentalnego leczenia ANTYBIOTYKAMI w dawkach trzy lub czterokrotnie przewyższającymi wszelkie możliwe i obecne standardy? Czy są takie? JEGO SKUTECZNOŚĆ TEŻ ZAPEWNE ZOSTAŁA ZBADANA?! Jeśli możesz się pochwalić, Margolcia, ja przeczytam z wielkim zainteresowaniem. Inni pewnie też się doszkolą...

    Chciałbym też przeczytać i zobaczyć WIARYGODNE BADANIA na temat łączenia tak wielu ZESTAWÓW ANTYBIOTYKÓW oraz brania tych chemicznych leków w tak różnych połączeniach.

    Osobiście proszę również o podanie źródeł badań, przeprowadzonych na stosownej grupie ochotników odnośnie WPŁYWU TAK DŁUGIEJ TERAPII I TAKIMI ZESTAWAMI ANTYBIOTYKÓW, na organizm człowieka, jakie bez ładu i składu podaje się, między innymi, w domniemanej boreliozie. Jakie są długofalowe skutki wlewania w siebie litrów chemicznej kroplówki, czy łykania kilogramów chemii, odpowiadającej w dużej mierze klasycznej chemioterapii. Podaj mi proszę badania, jaki będzie mieć to wpływ na tych wszystkich ludzi to biorących - za 10 lat, za 20 oraz na ich dzieci i wnuki...

    Dobrze byłoby wiedzieć i mieć jako taką pewność (POTWIERDZONĄ BADANIAMI OCZYWIŚCIE), czy w ostatecznym rozrachunku plusy KARKOŁOMNEJ I W ŻADEN SPOSÓB NIEZBADANEJ ANTYBIOTYKOTERAPII stosowanej w boreliozie i innych chronicznych chorobach, przewyższają realne i pewne minusy.

    A co z badaniami wiarygodnymi na temat SKUTECZNOŚCI? JAKA JEST SKUTECZNOŚĆ i jakiego zestawu? Masz na to jakieś badania?

    A może jednak poza badaniami (ALE TYLKO W PRZYPADKU ANTYBIOTYKÓW!!!) wystarcza, że ktoś po prostu lepiej się czuje? Ma wtedy w dupie badania takie czy inne, oraz podstawy naukowe tego czy owego sposobu polepszenia swojego nastroju i zniwelowania swoich dolegliwości?

    To z grubsza o tyle badań, Margolcia, na ten moment Ciebie poproszę smile Choć oczywiście zdaję sobie sprawę z prostego faktu, że jeśli nikt bardziej ogarnięty i mniej "mózgowo ściśnięty" niż Ty nie podejmie się odpowiedzi, od Ciebie nie dostanę rzetelnej na pewno smile
    --
    Geo.
    e-mail: geodeta31@gmail.com
    "No fool is a bigger fool than the
    fool who fools himself..."
  • anonimicus 18.05.11, 11:41
    "I agree with you that 3 weeks of antibiotic is not enough for late Lyme neuroborreliosis. Even for tuberculosis we are giving 6 months of tri-therapy."

    To są słowa pewnej pani profesor z Kanady.
  • zazule 18.05.11, 11:48
    Artukuł z wborczej
    Bez lekarzy, za to z hologramem: medycyna XXII w.


    Więcej... krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,9574561,Bez_lekarzy__za_to_z_hologramem__medycyna_XXII_w_.html#ixzz1MhDIyZUK

    pozdr
    zaz

    Zero raka, zero zawałów. Zero cukrzycy, depresji i stresu. Małopolskie Centrum Promocji Zdrowia proponuje nam medycynę XXII wieku, która ma poradzić sobie z każdą chorobą, i to w dodatku bez lekarzy!


    Więcej... krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,9574561,Bez_lekarzy__za_to_z_hologramem__medycyna_XXII_w_.html#ixzz1MhD9d533

    krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,9574561,Bez_lekarzy__za_to_z_hologramem__medycyna_XXII_w_.html


    dlaczego one nie chorują???
    Polska strona i forum na temat Chlamydii pn
  • zazule 18.05.11, 11:58
    Tu jest wywiad z tym gosciem od instytutu volla .Przeczytajcie jak to brzmi. Zero konkretów, w kołko to samo. Jak jakas pseudolologia fantastikasmile

    W analogiczny sposób powinno sie zatem dac zrobic tak ze komus przyzepimy hologram a ten kots po tyg bedzie w totalnej rozypce emocjonalno zdrowotnej.

    www.instytutvolla.pl/pl/aktualnosci/prasa-o-nas
    pozdr
    zaz
    --
    dlaczego one nie chorują???
    Polska strona i forum na temat Chlamydii pn
  • szafirek_80 18.05.11, 12:22
    zazule napisała:

    Tu jest wywiad z tym gosciem od instytutu volla .Przeczytajcie jak to brzmi. Zero konkretów, w kołko to samo. Jak jakas pseudolologia fantastikasmile

    Wow, jestem pod wrażeniem wink Tyle miesięcy męczę się z boreliozą, a tu w 2 godziny (ewentualnie 14 dni wink) mogę być zdrowa. Trzeba jechać do Krakowa wink
  • geodeta_31 18.05.11, 12:18
    zazule napisała:

    > Artukuł z wborczej
    > Bez lekarzy, za to z hologramem: medycyna XXII w.

    Ja o zupie, reszta o dupie smile Prosiłem o badania, to z uporem maniaka będą jakieś pierdoły o pseudo klinikach wyciągać smile

    Po co przytoczyłaś tą pierdołę Zazulo? W tych dyrdymałach, które podesłałaś ktoś bredzi, że leczy wszystko i bez problemu. To trochę jak z wszechobecnym tutaj "herxem", który może być dwudziestoma zgoła innymi rzeczami, tylko nie wmawianym tu "herxem". Ale zdrowie jest tuż tuż za rogiem! Jeszcze tylko kilka miesięcy a następne "herxy" będą coraz słabsze. "Super fachowcy-boreliozowcy" każdemu "nowemu" kładą do głowy jak to super, że tu trafił i jak szybko musi zacząć "pompowanie" szajsu. BEZ ŻADNEJ PODSTAWY I WIEDZY o tym człowieku! Jedynie na bazie tego, że napisał iż źle się czuje smile Aby szukał jedynego i jedynie mądrego lekarza ILADS od przepisywania kolejnych świstków na torby leków. Często bez ładu i składu oraz żadnej kontroli nad tym całym procesem. Wszem i wobec trąbione jest, że nikt odpowiedzialności nie bierze za nic! Jedynie sam pacjent! To dobre - to bardzo dobre jest smile

    Zatem wszyscy Ci piszący tu o metodach alternatywnych liczą na to właśnie, że część zaglądających tu chorych ludzi postara się wziąć swoje zdrowie we własne ręce a nie oddawać to co ma najdroższe w ręce nieuków i szarlatanów. Alopatycznych czy też alternatywnych - TO BEZ ZNACZENIA JEST!

    Cały wielki "HERX" to pierdoły bez pokrycia i pieprzenie bzdur! Nic nie jesteście w stanie z tego udowodnić, podobnie jak ludzie z Krakowa czy innych pseudo klinik. Bo to dokładnie to samo. Jedno równe drugiemu. Pseudo herx = pseudo nauka = pseudo klinika = pseudo badania na boreliozę = pseudo lekarze mający w dupie pacjentów. Byle więcej przyszło...
    Czym się różnią od Nowaka czy Kaszpirowskiego? Tym, że tamci przykładają ręce a Ci pieczątki na recepcie? Heh...

    Zamiast sypnąć jak z rękawa badaniami jakie to giga dawki antybiotyków są fajne i jak dobrze leczą, jakie są bezpieczne itd, itp, potraficie się tylko odszczekiwać, że inne rzeczy są beznadziejne. Dziecinada i żenada.
    --
    Geo.
    e-mail: geodeta31@gmail.com
    "No fool is a bigger fool than the
    fool who fools himself..."
  • geodeta_31 18.05.11, 12:00
    anonimicus napisał:

    > "I agree with you that 3 weeks of antibiotic is not enough for late Lyme neurob
    > orreliosis. Even for tuberculosis we are giving 6 months of tri-therapy."
    >
    > To są słowa pewnej pani profesor z Kanady.

    Anonimicus smile Żarty sobie ze mnie i ze wszystkich stroisz??? Ja prosiłem Margolcię o BADANIA jasno wyjaśniające wątpliwości, które przytoczyłem kilka wątków niżej. A Ty co mi tu wypisałeś? Jakieś dyrdymały "pewnej" Pani profesor z Kanady? Gdyby Ci Pani profesor z Kanady kazała z mostu skoczyć bo się z boreliozy wyleczysz, to też byś to zrobił?

    No proszę Cię, za moment ala-margolciowymi twierdzeniami zaczniesz tu sypać smile
    --
    Geo.
    e-mail: geodeta31@gmail.com
    "No fool is a bigger fool than the
    fool who fools himself..."
  • anonimicus 18.05.11, 13:36
    "Zadajmy zatem pytanie o rzetelnie przeprowadzone BADANIA na temat eksperymentalnego leczenia ANTYBIOTYKAMI w dawkach trzy lub czterokrotnie przewyższającymi wszelkie możliwe i obecne standardy? Czy są takie? JEGO SKUTECZNOŚĆ TEŻ ZAPEWNE ZOSTAŁA ZBADANA?! Jeśli możesz się pochwalić, Margolcia, ja przeczytam z wielkim zainteresowaniem. Inni pewnie też się doszkolą...

    Chciałbym też przeczytać i zobaczyć WIARYGODNE BADANIA na temat łączenia tak wielu ZESTAWÓW ANTYBIOTYKÓW oraz brania tych chemicznych leków w tak różnych połączeniach. "

    No to ci odpisuję, poszukaj o leczeniu gruźlicy.

    Gruźlicę leczy się kilkoma antybiotykami naraz.
  • anonimicus 18.05.11, 13:39
    ps. coś mi się wydaje geodeto od siedmiu boleści, że sprowadziłeś większą ilość ziół, które leżą i gniją smile

    dlatego jesteś taki przeciwny antybiotykom

    to jest moje zdanie, zaraz zaprzeczysz, ale jak jest naprawde to nie wiadomo smile
  • geodeta_31 18.05.11, 22:31
    anonimicus napisał:

    > No to ci odpisuję, poszukaj o leczeniu gruźlicy.
    > Gruźlicę leczy się kilkoma antybiotykami naraz.

    ps. coś mi się wydaje geodeto od siedmiu boleści, że sprowadziłeś większą ilość ziół, które leżą i gniją smile

    dlatego jesteś taki przeciwny antybiotykom


    Kiedy ja cztery lata temu zęby zjadałem na czytaniu o gruźlicy, Ty się kulkami po kieszeniach bawiłeś "pseudokolego forumowy". Zatem szukał niczego nie będę. Ty zaś piszesz bzdury, które gdzieś Ci się rzuciły w oczy i uważasz, że srogo ważny jesteś bo wiesz jedno zdanie o innej chorobie smile Jakby na to nie spojrzeć, jesteśmy na forum leczenia boreliozy a nie gruźlicy i w tym temacie dobrze się tu wypowiadać.

    Z ziołami rozgryzłeś mnie w 100%. Wypowiedź o moich intencjach, gnijących ziołach itd. określiła poziom Twojego IQ na równy intelektowi mojego stołu kuchennego. Naprawdę lepiej dla Ciebie, tego forum i chyba całej ludzkości, byś swoje lektury ograniczył do Super Ekspresu, Faktu i kilku komiksów, niż tutaj mataczył i obrażał ludzi swoją indolencją.
    --
    Geo.
    e-mail: geodeta31@gmail.com
    "No fool is a bigger fool than the
    fool who fools himself..."
  • anonimicus 19.05.11, 11:58
    ok, spoko gdzieś mam twoje wypociny o moim IQ, bo jakie ono jest to ja sam teraz nie wiem smile

    na temat twojego IQ nie będę się wypowiadał, bo cie nie znam

    powiedz mi natomiast jakie leczenie proponujesz? ile ono kosztuje? czy łatwo uzyskać składniki?

    czy pomaga na meningitis, czyli zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych? czy penetruje do CUN?

    jakie są skutki uboczne? czy "rozwala" bebechy?

    czy znaś kogoś wyleczonego z neuroboreliozy (potwierdzonej, chociażby dodatnimi testami we krwi, pomijając przeciwciała w PMR, potwierdzonej objawami klinicznymi) za pomocą twojego sposobu?

    nie jesteśmy tutaj aby walczyć o jakieś idee czy coś w tym stylu, bo idee mamy w dupie, my chcemy wyzdrowieć i być zdolnym do normalnej produktywnej egzystencji

    także powiedz jaki jest przepis na tą chorobę!

    <peace>
  • ewa.sm-borelioza 18.05.11, 12:15
    Witaj,

    "Jakie są długofalowe skutki wlewania w siebie litrów chemicznej kroplówki, czy łykania kilogramów chemii, odpowiadającej w dużej mierze klasycznej chemioterapii. Podaj mi proszę badania, jaki będzie mieć to wpływ na tych wszystkich ludzi to biorących - za 10 lat, za 20 oraz na ich dzieci i wnuki... "-

    hmmm, to są tacy "odważni", co decydują się na dzieci przy tym całym posiadanym wewnątrz syfie (bakteriologicznym i chemicznym)??? (Wykluczając-oczywiście-tych, którzy dowiedzieli się o chorobie już posiadając potomstwo). Ja myślałam, że tu już głównie chodzi o przetrwanie i decyzja o tej terapii to trochę z dziedziny "ratowania życia" raczej za wszelką cenę...Ale może ja po prostu jestem "za rozsądna"...

    A tu kiedyś wysmarowałam do Ciebie Geodeto maila-trochę się przy tym napociłam a Ty pewnie nie zauważyłeś i nie przeczytałeś (bo raczej coś byś mi odszczekał), więc podsyłam:

    forum.gazeta.pl/forum/w,26140,125089684,125160154,Re_diagnoza_boreliozy_aparatem_MORA_prosze_o_Wa.html
    Tu było o Vioforze:

    forum.gazeta.pl/forum/w,26140,125089684,125227171,Viofor.html
    Wiesz-fajnie jest próbować różnych rzeczy. Gorzej, gdy np.

    -nie jest to takie testowanie dla poprawienia samopoczucia, ale dosłownie:ratowanie życia

    -jest się przykutym do łóżka a urządzonko do Ciebie samo nie przyjedzie

    -są też tacy, co ciągną za te zabiegi niezłą kasę (ja akurat będę rzeczy próbować za symboliczne pieniądze,bo to jakieś stowarzyszenie sióstr)

    -ewentualny zakup tego cuda przekracza często możliwości portfela chorych (szczególnie spłukanych przez zakup abx-ów).

    A antybiotyków też "trochę" pojadłeś. Co byś powiedział w przypadku duuuużej poprawy-gdyby taka się przydarzyła? Że nie było warto? Nie wiesz tego. To jest strasznie trudna decyzja. W moim "warzywnym" stanie powiedziałabym nawet: życiowa.

    Pozdrawiam,
    Ewka
  • geodeta_31 18.05.11, 12:34
    Posłuchaj.
    Nie wiem skąd wzięła się Twoja niechęć do mnie. Osobiście nie mam do Ciebie zupełnie nic. Nie rozmawiałem z Tobą ani razu telefonicznie, nie dyskutowałem chyba też na forum. Zupełnie nie rozumiem powodu Twojej "napaści", ponieważ żadna moja wypowiedź nie biła bezpośrednio w Ciebie.

    Szanuję Twoją decyzję o długotrwałym leczeniu antybiotykami, bo to Twoja decyzja i Ty poniesiesz jej konsekwencje a może i odczujesz pozytywne skutki tego leczenia, czego z całego serca i szczerze Ci życzę.

    Czytałem również Twoją poprzednią wypowiedź i zaręczam Ci, iż ufam że wiele piszących i czytających tutaj to ludzie z szerokimi horyzontami i w żaden sposób nie upośledzeni ani farmaceutycznie ani tym bardziej, jak to nazwałaś "osobowościowo".

    Staram się nie wypowiadać nigdy o ogóle członków tego forum, ale jedynie polemizować (często nie daje się bardziej kulturalnie, za co przepraszam smile ) z ludźmi, którzy wszystko wiedzą na pewno i najlepiej w tej chorobie. I jeszcze raz zatem - przykro mi, jeśli coś z moich wypowiedzi zabolało również Ciebie. Z pewnością tego nie chciałem.

    Poprzez kilka wątków, które tu założyłem, czy w których się wypowiadam, zwrócić chciałem jedynie uwagę na to, że wszelkie objawy, które mamy nie muszą być stricte "boreliozowe". Dużo wspólnego mieć może zakwaszenie, porfirie, braki mikro i makro elementów, zaburzenia w syntezie glutathionu czy jeszcze kilku innych rzeczach, o których nie mogę zwyczajnie napisać bo kilka osób pisze, iż to wszystko to gówno. Dlatego już tego nie piszę, pomimo iż sądzę, że kilka osób chociaż mogłoby na tym skorzystać sad

    Żywię nadzieję, że trochę rozjaśniłem swoje intencje, oraz że dalej będziemy mogli tu pisać obok siebie a nie naprzeciw smile
    --
    Geo.
    e-mail: geodeta31@gmail.com
    "No fool is a bigger fool than the
    fool who fools himself..."
  • ewa.sm-borelioza 18.05.11, 12:51
    "Nie wiem skąd wzięła się Twoja niechęć do mnie. Osobiście nie mam do Ciebie zupełnie nic. Nie rozmawiałem z Tobą ani razu telefonicznie, nie dyskutowałem chyba też na forum. Zupełnie nie rozumiem powodu Twojej "napaści", ponieważ żadna moja wypowiedź nie biła bezpośrednio w Ciebie."

    -Żadnej niechęci do Ciebie nie żywię. Ani też nie napadamsmile Nie popadajmy tylko na tym forum w wojnę typu: Geodeta- piekielny przeciwnik abx-ów i reszta- ich fanatycy. Wymieniajmy się doświadczeniami. Chyba o to tu w końcu chodzi... Ale może się mylę...

    Jeszcze słowo o wspomnianych gdzieś tam przez Ciebie herxach:

    Mam wrażenie, że rzeczywiście czasem trochę jest tak, że jak człowiek próbuje zapytać o coś innego niż licytacja na herxy, to zostaje bez odpowiedzi. A herxy? Hmmm, no są, czasem są straszne. Ja np. dwa pierwsze miesiące leczenia byłam prawie nieprzytomna (non stop).Herx? Nie wiem. I co z tego? Nic.Skończyło sie i jestem w punkcie wyjścia. Nie róbmy rzeczywiście z tej potencjalnej reakcji wyznacznika zdrowienia (a taka jest tendencja). Tak niewiele o tym wszystkim wiemy... A szkodasad

    Pozdrawiam,
    Ewa
  • tajtaja 18.05.11, 14:28
    ewa.sm-borelioza napisała:
    Wymieniajmy się doświadczeniami. Chyba o to tu w końcu chodzi... Ale
    > może się mylę...
    >


    bardzo chciałabym żeby tak właśnie byłosmilesmilesmile
  • geodeta_31 18.05.11, 22:17
    ewa.sm-borelioza napisała:

    > -Żadnej niechęci do Ciebie nie żywię. Ani też nie napadamsmile Nie popadajmy tylko
    > na tym forum w wojnę typu: Geodeta- piekielny przeciwnik abx-ów i reszta- ich
    > fanatycy. Wymieniajmy się doświadczeniami. Chyba o to tu w końcu chodzi... Ale
    > może się mylę...


    To świetnie, choć mogło wyglądać inaczej smile Troszkę nie trafiłaś jednak z tą wojną. Ponieważ jak już napisałem kilka razy, szanuję zdanie ludzi, którzy leczą się w sobie tylko właściwy i dla siebie dobry sposób. Wielu ziomkom tutaj tego brakuje. Być może wszystko to wygląda trochę na wojnę, jednak gdy przeczytasz wątki, które swego czasu zakładałem, znajdziesz tam chęć dzielenia się tym co robiłem i co znalazłem (moim zdaniem) dobrego u innych. Znajdziesz tam też momentalne torpedowanie tego co chciałem przekazać, bez chwili namysłu i zaznajomienia się z tematem. Po prostu na zasadzie "nie i już", "wymocz się", "karty tarota" i "woda z kanalizacji i jej pamięć". Kto więc jest agresorem w tej "wojnie" a kto chciał się wymienić poglądami, jak to ładnie ujęłaś w swojej powyższej wypowiedzi?

    > Jeszcze słowo o wspomnianych gdzieś tam przez Ciebie herxach:
    > Mam wrażenie, że rzeczywiście czasem trochę jest tak, że jak człowiek próbuje z
    > apytać o coś innego niż licytacja na herxy, to zostaje bez odpowiedzi. A herxy?
    > Hmmm, no są, czasem są straszne. Ja np. dwa pierwsze miesiące leczenia byłam
    > prawie nieprzytomna (non stop).Herx? Nie wiem. I co z tego? Nic.Skończyło sie i
    > jestem w punkcie wyjścia. Nie róbmy rzeczywiście z tej potencjalnej reakcji wy
    > znacznika zdrowienia (a taka jest tendencja). Tak niewiele o tym wszystkim wiem
    > y... A szkodasad


    Dowiedzmy się zatem, Ewo smile Ale dowiedzmy się nie tylko o tym czy to reakcja dobra i wyznacznik zdrowienia. Dowiedzmy się też czy to nie zła oznaka lub czasem objaw czegoś zupełnie innego, gdy wzięliśmy kolejną, większą dawkę leków. Może to wcale nie herx a nerki i wątroba nie dają rady? A może brak nam enzymów cytochromu P450 i wcale nie odtruwamy części tego co w siebie wkładamy? Możemy też mieć niedobory glutathionu i coraz większy stan zapalny staje się dla nas nie do zniesienia?

    Temat jest skomplikowany, a merytorycznej dyskusji brak! Stwierdzenia hordy ludzi przy każdym pytaniu na forum, że niemoc wstania z łóżka czy dojścia do toalety to "z pewnością herx" i dalej będzie już z góry to czysta FANTAZJA, BRAK ODPOWIEDZIALNOŚCI I WPROWADZANIE CIĘŻKO CHORYCH LUDZI W ŻYCIOWY CZĘSTO BŁĄD. Powinno to być tutaj przez nas WSZYSTKICH WYRAŹNIE I MOMENTALNIE piętnowane. Ponieważ jeśli już, to TYLKO I WYŁĄCZNIE lekarz prowadzący delikwenta powinien w takich przypadkach radzić i wybierać drogę pomocy.

    Chciałbym Ewa abyś wymieniała się swoimi doświadczeniami. Ze mną - choćby "Vioforowymi" smile Jeśli masz ochotę więcej na temat tego urządzenia, zapraszam Cię na priv.
    --
    Geo.
    e-mail: geodeta31@gmail.com
    "No fool is a bigger fool than the
    fool who fools himself..."
  • bzyka.bzyklewska 18.05.11, 09:54
    Ja wychodzę z założenia, że mogę się błotem obkładać i w piasku nogi trzymać jeśli ma mi to pomóc.

    Byłam, robiłam badanie aparatem MORA - co ciekawe nie mówiłam na co choruję. Lekarz a właściwie aparat potwierdził u mnie boreliozę, chlamydię pneumonię i toxcarozę bez wspomagania. Doszły jeszcze jakieś drobne uczulenia i to też mogę potwierdzić. Nie zgadzało mi się jedynie że ponoć jestem uczulona na białko mleka a ja jestem od wielu lat wegetarianką więc żywię się nabiałem i żyję. Zrobiłam testy alergiczne i nie potwierdziły mi się główne uczulenia z morem.
    W homeopatię nie wierzyłam ale stosują z bardzo dobrymi efektami. Mam szczęśliwie otwartego lekarza, a to skarb.
    Jeśli już piszecie o badaniach, że woda z cukrem, nie działa, oszukaństwo, bez badania potwierdzających, bez wiadomości jak działa, to wystarczy dla porównania przeczytać ulotkę Bi-profenid'u czyli zwykłego ketonalu, gdzie lek NLPZ został dopuszczony do sprzedaży a w opisie działania jest "Mechanizm działania ketoprofenu polega prawdopodobnie na hamowaniu syntezy prostagladyn". Prawdopodobnie ..........



    --
    Bzyka mail: bzyka.bzyklewska@wp.pl
    Moje tematy:
    Leczenie w Buhnera odnosi skutek
    Borelioza, chlamydia pneumonia i toxocaroza na raz
  • ines108 18.05.11, 12:53
    Jeśli już piszecie o badaniach, że woda z cukrem, nie działa, oszukaństwo, bez
    > badania potwierdzających, bez wiadomości jak działa, to wystarczy dla porównani
    > a przeczytać ulotkę Bi-profenid'u czyli zwykłego ketonalu, gdzie lek NLPZ zosta
    > ł dopuszczony do sprzedaży a w opisie działania jest "Mechanizm działania ketop
    > rofenu polega prawdopodobnie na hamowaniu syntezy prostagladyn". Prawdop
    > odobnie ..........

    Zgodzę się z tobą w 100%, że w medycynie która niby bazuje na nauce nic tak naprawdę nie jest pewne (no chyba że złamanie smile ) nie posiadamy doskonałych narzędzi badawczych - ale ich skuteczność przekracza wróżenie z kart. Na pewno wielu patogenów nie znamy. Te patogeny które znamy to też w większości tylko z nazwy (odkryliśmy że są ale w jaki sposób działają to już nie koniecznie). Poprostu są metody bardziej i mniej niedorzeczne smile Możemy pewne z tych metod wypróbowywać na sobie. Jeżeli abx-y nie przyniosą u mnie efektu nie wiem czego będę próbowała później - ale będę się starała w pierwszej kolejności próbować rzeczy a. skutecznych u innych b. mających chociaż logiczne wytłumaczenie jak to nie pomoże to się naprawdę wytarzam w cieciorce wink smile
    --
    funnytancerka@interia.pl
  • ewa.sm-borelioza 18.05.11, 13:26
    A propos cieciorki: mam wśród bliskich znajomych starszą osobę, która nie poddała się chemioterapii (jedynie radioterapii) a właśnie zastosowała metodę Ashkara. Ma się dobrze. To, co z niej początkowo wychodziło nie stanowiło miłych dla oczu i nosa sensacji. Z czasem limfa była coraz bardziej czysta a samopoczucie się bardzo poprawiało. Cuda? Może. Nie wiadomo. Ważne, że w tym przypadku pomogły.

    Swoja drogą: ile my-iladsowi boreliozowcy- musimy w sobie mieć tego całego syfu...Aż strach myśleć...

    Pozdro,
    Ewka
  • rich69 18.05.11, 13:48
    Wazne ze pomoglo, jesli mialoby mi pomoc to rowniez w cieciorce jestem w stanie sie wytarzac. Zostalo zbadane ze placebo w lekach farmakologicznych to nawet 50% dzialania
    zdrowotnego.
  • ewa.sm-borelioza 18.05.11, 14:11
    Podobno. Ostatnio oglądałam na tvn 24. Całkiem ciekawe:

    www.youtube.com/watch?v=T4Ca2C01ios
    A niech ja mam nawet placebo-będę zadowolona. Ale na to trzeba więcej optymizmu i mniej sarkazmu- a z tym ciężkosmile

    Ewka
  • ines108 18.05.11, 14:50
    Widziałam ten program parokrotnie - jest bardzo ciekawy.
    Tezy w nim przedstawione mają naukowe przesłanki (nie ma twardych dowodów). I nie jest o efekcie placebo - bardziej skupia się nad pracą naszego umysłu a raczej tego jak funkcjonuje nasz świat - że nasze emocje nie są bez wpływu na naszą cielesność. Mówiąc trywialnie i nienaukowo pozytywne nastawienie ma zastosowanie terapeutyczne! Staram się to stosować i jestem pewna że moje dobre efekty dużo zawdzięczają mojemu optymizmowi. I jeżeli wam się wydaje że wystarczy tylko pozytywnie myśleć to jesteście w błędzie - potrzeba wysiłku aby zmienić swoje nastawienie i podjąć pracę z emocjami - to nie jest łatwe, a w chorobie jeszcze 3x trudniejsze ! I sama nie wiem czy to przynosi efekty jestem swoim własnym beta-testerem smile
    --
    funnytancerka@interia.pl
  • ines108 18.05.11, 15:04
    Wiecie co jeszcze mi się nasuwa na myśl czytając ostatnio forum - abx-y nie są idealnym lekiem na bb, i wszyscy mamy nadzieję odkryć "cudowne lekarstwo" - ale póki co takiego nie ma i każdy z nas wybrał tę metodę którą uważa za najbardziej skuteczną. Sama wybrałam abxy i jeżeli ktoś nowy pyta co ma robić - jak ma się leczyć to chyba byłoby coś nie tak gdybym nie "zachwalała" abxów i metody którą sama wybrałam (to by się kupy nie trzymało gdybym była zwolennikiem ziół a leczyła się abx-ami) oczywiście że należy informować o zawiłościach całej choroby i sprawę przedstawiać tak aby sprowokować kogoś do pogłębiania wiedzy i osobistego wyboru. Pewnie że nie jesteśmy specjalistami w chorobach odkleszczowych ale do cholerki jak ktoś wchodzi na forum i zadaje pytanie to chyba wie że będzie polemizował z ludzmi bardziej lub mniej oczytanymi i ich doświadczeniami. Byłoby idealnie gdyby na nasze pytania odpowiadali tylko doświadczeni lekarze którzy mają wiedzę IDSA, ILADS,ziołolecznictwa i innych - ale takich lekarzy ani takiej sytuacji na świecie poprostu nie ma smile I póki co jeżeli chcemy uczestniczyć w tym forum to się musimy ze sobą męczyć wink
    --
    funnytancerka@interia.pl
  • ewa.sm-borelioza 18.05.11, 15:13
    I ze sobą nawzajem i ze współlokatorami wewnątrzsmile

    Pozdro,
    Ewka
  • tosho 18.05.11, 21:04
    Geodeta napisał:

    >Zatem wszyscy Ci piszący tu o metodach alternatywnych liczą na to właśnie, że część
    >zaglądających tu chorych ludzi postara się wziąć swoje zdrowie we własne ręce a nie
    >oddawać to co ma najdroższe w ręce nieuków i szarlatanów. Alopatycznych czy też
    >alternatywnych - TO BEZ ZNACZENIA JEST!

    >Cały wielki "HERX" to pierdoły bez pokrycia i pieprzenie bzdur! Nic nie jesteście w stanie z
    >tego udowodnić, podobnie jak ludzie z Krakowa czy innych pseudo klinik. Bo to dokładnie to
    >samo. Jedno równe drugiemu. Pseudo herx = pseudo nauka = pseudo klinika = pseudo
    >badania na boreliozę = pseudo lekarze mający w dupie pacjentów. Byle więcej przyszło...
    >Czym się różnią od Nowaka czy Kaszpirowskiego? Tym, że tamci przykładają ręce a Ci
    >pieczątki na recepcie? Heh...

    Geodeta, naprawdę przesadzasz i to grubo, piszesz jakbyś był w jakiejś furii. Dam sobie rękę uciąć, że jak by Ci się zdrowie zaczęło sypać na łeb na szyję, to pierwszy będziesz w kolejce pod gabinetem u lekarza. Ochłoń trochę.

    >Zamiast sypnąć jak z rękawa badaniami jakie to giga dawki antybiotyków są fajne i jak
    >dobrze leczą, jakie są bezpieczne itd, itp, potraficie się tylko odszczekiwać, że inne rzeczy są
    >beznadziejne. Dziecinada i żenada.

    W tym wątku krytykuje się przede wszystkim diagnozowanie chorób na podstawie cudownych aparacików.

    I swoja drogą bardzo dobrze, że Zazula podała link'i do tych artykułów z "instytutu Voll'a" - to co tam się wypisuje, to już przechodzi wszelkie wyobrażenie w jak bezczelny sposób można oszukiwać ludzi. Te niby-historie wyleczonych ludzi działają najczęściej na takiej zasadzie: przychodzi klient do "instytutu", oni go tam "leczą" przez 14 dni na jakąś chorobę, po czym samozwańczo ogłaszają, że choroby już nie ma. A jeśli objawy są nadal (nawet te same objawy, co przed "leczeniem") to wmawiają klientowi, że teraz to są "toksyny", "candida", "zakwaszenie" albo coś jeszcze. I proponują dalsze "leczenie" i biznes się kręci.

    Ciekawym przykładem było jak na forum amerykańskim Lymenet dwie osoby ["Gigi" - chyba 80-letnia kobieta badająca wszystko różdżkami (sic!) oraz Scott Forsgren (wygooglajcie go - młody gość, który promuje i zarabia na dosłownie wszystkich możliwych alternatywnych metodach, najczęściej tych pseudo-alternatywnych) - obie te osoby niezrównoważone emocjonalnie] rozpuściły bujdę o leczeniu boreliozy cudowną maszynką Bionic 880 w Niemczech. I co ci biedni chorzy ludzie zaczęli robić? Za reklamą owej Gigi i Scott'a zaczęli przylatywać z USA do Niemiec na dwutygodniowe "leczenie" maszynką Bionic (za ogromne pieniądze). Szarlatan, który obsługiwał tę maszynkę każdemu na koniec oznajmiał, że borelioza jest wyleczona, a ludzie...nadal mieli objawy. No to pojawiły się kolejne mądre teorie, że teraz te objawy są od "toksyn", "alergii" albo "metali ciężkich" - i tak w kółko. Ile osób zostało nabitych w butelkę tego nie wiem, aż żal było to wszystko dalej czytać. Jedyne osoby, które pisały, że im pomogło to "leczenie" to ci, którzy prawie w ogóle objawów nie mieli - chyba sami siebie przekonywali, żeby nie mieć poczucia zmarnowanego wysiłku i wyrzuconych pieniędzy w błoto.

    Uważam, że w medycynie alternatywnej trzeba po prostu umieć odróżnić to, co może być wartościowe, od tego co jest zwykłym oszukiwaniem ludzi. Jeśli nie posiada się takiej umiejętności i odrobiny krytycznego myślenia to wtedy 'kupuje się' każdą kolejną nic nie wartą "cudowną teorię". Następnym krokiem jest utwierdzanie się w słuszności "cudownej teorii", jej obrona i dzielenie się z nią z innymi osobami (nawet w formie tylko podawania informacji).
  • geodeta_31 18.05.11, 21:59
    tosho napisał:

    > Geodeta, naprawdę przesadzasz i to grubo, piszesz jakbyś był w jakiejś furii. D
    > am sobie rękę uciąć, że jak by Ci się zdrowie zaczęło sypać na łeb na szyję, to
    > pierwszy będziesz w kolejce pod gabinetem u lekarza. Ochłoń trochę.


    A ja mój drogi uważam coś zupełnie odwrotnego. Otóż uważam, że w całej swojej wypowiedzi, czy to o herx'ie, czy o szarlatanach z tytułem dr. przed nazwiskiem czy bez niego, nie przesadziłem ani razu. Zdrowie zaś mam "rozsypane na łeb na szyję" od dobrych kilku lat podobnie zresztą do Ciebie. I podobnie do Ciebie żaden kitel mi nie pomógł. Nie pomógł mi też żaden Voll, Mora, Oberon czy inny biorezonans. To już ustaliliśmy. Ale to TY PRZESADZASZ I TO GRUBO stawiając w jednej linii wyżej wymienione aparaty obsługiwane często przez pseudo fachowców z metodami, terapiami i możliwymi chorobami współistniejącymi przy boreliozie, które leczyć i suplementować trzeba zgoła inaczej niż boreliozę. I robisz to z uporem maniaka jak w jakiejś furii... Nie widząc i nie czytając jakby tego co chcę powiedzieć.

    Nie rozumiem również czemu negując w sumie wszystko, wyciągasz jednak Gersona, zioła etc. coś tam robisz a nagle pędzisz do kitla popytać czy jak wlejesz sobie od tyłu pół litra płynu, to czasem życia nie skończysz? Skąd Twoja niekonsekwencja? Czemu nie pytasz swojego wszechwiedzącego lekarza czy duże ilości soku w Gersonie Ci na cokolwiek nie zaszkodzą? Jestem święcie przekonany, że otrzymałbyś odpowiedź twierdzącą...

    Więc albo jesteś w stanie się jakoś ogarnąć ze swoimi problemami we własnym zakresie, albo idź obraną od początku drogą i nie stój w rozkroku cały czas, bo do niczego dobrego Cię to nie zaprowadzi. Myślenie i wyciąganie wniosków nie boli. Klepanie sloganów i powielanie tego co już pisałeś n-razy, nie dodaje Ci splendoru.

    Prosiłem tyle razy o badania i dowody na kilka rzeczy, które propaguje się tutaj jakby nie zwracając uwagi na pobocza. Z uporem maniaka Ty i Tobie podobni, kierujecie rozmowę w kolejnych postach na inne tory, nie przytaczając choćby jednego dowodu na to, że:

    * dawki antybiotyków stosowane w tym leczeniu mają podstawy i są przebadane
    * długość leczenia nie ma wpływu na pacjenta, jego dalsze życie i ewentualne potomstwo
    * łączenia antybiotyków w n-zestawach są bezpieczne dla zdrowia

    Mógłbym tak jeszcze dłużej oczywiście. Więc jak to jest Tosho? Są te badania czy nie? Nie ma ich podobnie jak w kilku terapiach alternatywnych, innych chorobach i suplementacji? Porfiriach, zakwaszeniu, niedoborach wielu rzeczy? Chodź, zmierzymy się na badania!

    A rękę straciłeś, Przyjacielu smile Będę u chirurga, gdy złamię swoją!

    > I swoja drogą bardzo dobrze, że Zazula podała link'i do tych artykułów z "insty
    > tutu Voll'a" - to co tam się wypisuje, to już przechodzi wszelkie wyobrażenie w
    > jak bezczelny sposób można oszukiwać ludzi. Te niby-historie wyleczonych ludzi
    > działają najczęściej na takiej zasadzie: przychodzi klient do "instytutu", oni
    > go tam "leczą" przez 14 dni na jakąś chorobę, po czym samozwańczo ogłaszają, ż
    > e choroby już nie ma. A jeśli objawy są nadal (nawet te same objawy, co przed "
    > leczeniem") to wmawiają klientowi, że teraz to są "toksyny", "candida", "zakwas
    > zenie" albo coś jeszcze. I proponują dalsze "leczenie" i biznes się kręci.

    Oczywiście, że dobrze. Szarlataństwo trzeba tępić. I z tym zgadzamy się wszyscy. Nieuczciwych typów, żerujących na chorych trzeba wsadzać do gazu. I to bez względu na to czy pykają Morą czy Voll'em czy pracują w szpitalu bielańskim i są leniami i obibokami systemowymi lub jedynie piszą kwitki bo poczytali o ILADS.

    > Uważam, że w medycynie alternatywnej trzeba po prostu umieć odróżnić to, co moż
    > e być wartościowe, od tego co jest zwykłym oszukiwaniem ludzi. Jeśli nie posiad
    > a się takiej umiejętności i odrobiny krytycznego myślenia to wtedy 'kupuje się'
    > każdą kolejną nic nie wartą "cudowną teorię". Następnym krokiem jest utwierdza
    > nie się w słuszności "cudownej teorii", jej obrona i dzielenie się z nią z inny
    > mi osobami (nawet w formie tylko podawania informacji).


    Ty umiesz, czy tylko "uważasz"? Bo jeśli umiesz, to formułuj jaśniej swoje wypowiedzi a moje czytaj z właściwym sobie onegdaj zrozumieniem. Wtedy nie będzie między nami takich słownych potyczek. Ponieważ w ostatnim akapicie zgadzam się z Tobą w 100%. Dodam jednak, iż czasem i nieraz pomylić się można w "próbowaniu" jakiejś metody czy terapii, bo to ludzkie zwyczajnie jest. A "betonowanie" się w jednej i tylko jednej szufladzie pozostawia zdecydowanie mało możliwości i rozwiązań...

    Co wtedy, gdy ta jedyna droga zawiedzie? Nie pójdziesz innymi drogami i nie będziesz próbować? Będą tylko antybiotyki lub nic? Wątpię by ktokolwiek tutaj, poza osobami ozdrowionymi, tak zrobił smile Zatem proponuję przemyśleć, gdzie skierujecie swoje kroki, gdy łykniecie ostatnią pastylkę minocykliny a objawów wciąż będzie cała góra...
    --
    Geo.
    e-mail: geodeta31@gmail.com
    "No fool is a bigger fool than the
    fool who fools himself..."
  • tosho 18.05.11, 22:44
    Złego słowa nie powiedziałem na temat ziół, diet czy suplementów w moich wypowiedziach, więc krytykujesz mnie na wyrost. Nie zachwalałem też antybiotyków jako w pełni skutecznych.

    Chciałem Ci tylko zwrócić uwagę, że mocno przesadzasz w swoich komentarzach np. porównując lekarzy leczących wg ILADS (albo też lekarzy, w ogóle) do Kaszpirowskiego, Nowaka i mówiąc, że mają pacjentów w czterech literach etc.

    I trochę optymizmu, Geodeto. Z tego co mówiłeś jesteś na pełnym chodzie, więc korzystaj z życiasmile
  • geodeta_31 18.05.11, 23:04
    tosho napisał:

    > Złego słowa nie powiedziałem na temat ziół, diet czy suplementów w moich wypowi
    > edziach, więc krytykujesz mnie na wyrost. Nie zachwalałem też antybiotyków jako
    > w pełni skutecznych.

    Co zatem zachwalasz? Powiedz co dobre i na czym "zawiesić oko" a nie wpadasz porobić sobie w podobnych wątkach podśmiechujki i tyle. Krytykować jest zawsze łatwo. Gorzej zbierać cięgi gdy się próbujesz czymś podzielić...

    > Chciałem Ci tylko zwrócić uwagę, że mocno przesadzasz w swoich komentarzach np.
    > porównując lekarzy leczących wg ILADS (albo też lekarzy, w ogóle) do Kaszpirow
    > skiego, Nowaka i mówiąc, że mają pacjentów w czterech literach etc.

    Co Ty taki generalizator znów jesteś? Czy ktoś tak czy srak bije kasę (kiedyś dyskutowaliśmy na temat tysięcy dolców branych przez lekarzy ILADS za wizytę) to gdzie tu różnica? W jakim Ty świecie żyjesz, że tego nie widzisz i nie rozumiesz? Dokładnie tam większość z nich ma nas, czyli swoich pacjentów. Ponieważ o swoje zdrowie powinieneś starać się dbać sam i nikt od Ciebie lepiej tego nie zrobi ponieważ zwyczajnie nie czuje tego co Ty. Nie tak dawno słyszałem dość dobry tekst w to miejsce. Notabene "lekarski" - "słuchaj wyraźnie pacjenta a on sam Ci powie jaki lek go uleczy"...

    > I trochę optymizmu, Geodeto. Z tego co mówiłeś jesteś na pełnym chodzie, więc k
    > orzystaj z życiasmile

    Kiedy mogę to korzystam. A co się będę opieprzał smile A optymizmu u mnie całe sterty. Czasem mnie ktoś tylko wk**** smile
    --
    Geo.
    e-mail: geodeta31@gmail.com
    "No fool is a bigger fool than the
    fool who fools himself..."
  • tosho 18.05.11, 23:46
    > Co zatem zachwalasz? Powiedz co dobre i na czym "zawiesić oko" a nie wpadasz po
    > robić sobie w podobnych wątkach podśmiechujki i tyle. Krytykować jest zawsze ła
    > two. Gorzej zbierać cięgi gdy się próbujesz czymś podzielić...

    No niestety muszę Cię rozczarować, bo póki co nie mogę niczego zachwalić, a próbowałem zarówno konwencjonalne i alternatywne rzeczy.
    Nie widzę nic w złego w naśmiewaniu się z szarlatanerii.

    > Dokładnie tam większość z nich ma nas, czyli swoich pacjentów.

    Zapewniam Cię, że tak nie jest.

    > Kiedy mogę to korzystam. A co się będę opieprzał smile A optymizmu u mnie całe ste
    > rty. Czasem mnie ktoś tylko wk**** smile

    Na nic poprawna ortografia, Geodeto, jak cały czas przeplatana jest wulgaryzmami.
  • geodeta_31 19.05.11, 08:22
    tosho napisał:

    > No niestety muszę Cię rozczarować, bo póki co nie mogę niczego zachwalić, a pró
    > bowałem zarówno konwencjonalne i alternatywne rzeczy.
    > Nie widzę nic w złego w naśmiewaniu się z szarlatanerii.

    Głównym rozczarowanym zatem jesteś Ty sam a śmiejmy się w takim razie po równo. Z szarlatanerii alternatywnej i alopatycznej. Ponieważ i w jednej i w drugiej pewne i realne jest tylko to, że w ostatecznych rozrachunku pacjent zejdzie. A gdy poza naśmiewaniem się z takiej czy innej szarlatanerii będziesz mieć konstruktywne zdanie na temat tego co sam próbowałeś, wróć i rzetelnie o tym napisz i dyskutuj. Wtedy będzie to forum takie jak kiedyś. Na dzień dzisiejszy nie widzę ani jednego potwierdzenia w rzetelnych i miarodajnych badaniach moich wątpliwości, które poddawałem do dyskusji kilka postów temu. Stawiam zatem NIEPEWNĄ, OBCIĄŻAJĄCĄ, Z WIELOMA ZNAKAMI ZAPYTANIA, NIEZBADANĄ, CZĘSTO NIESKUTECZNĄ I W PEŁNYM TEGO SŁOWA ZNACZENIU EKSPERYMENTALNĄ TERAPIĘ ANTYBIOTYKAMI WG ILADS na równi z innymi NIEPEWNYMI I NIEZBADANYMI szarlatańskimi i niebezpiecznymi metodami. Zastanawiam się jednak czy nie bardziej niebezpieczną, bo zaiste zwykła to chemioterapia i do tego podawana bez ładu i składu oraz w sumie żadnej poważnej kontroli... A wszyscy pieniacze tutaj i wyznawcy jedynej prawdy zamiatają to pod dywan jakby tego nie wiedzieli. Pytają o badania związane z metodami alterantywnymi, samemu lecząc się metodą ze wszech miar eksperymentalną i nie potwierdzoną w wielu poruszonych przeze mnie aspektach ANI JEDNYM badaniem!

    > > Dokładnie tam większość z nich ma nas, czyli swoich pacjentów.
    >
    > Zapewniam Cię, że tak nie jest.


    Na nic Twoje zapewnienie. Lepsze dla mnie jest moje doświadczenie...

    > > Kiedy mogę to korzystam. A co się będę opieprzał smile A optymizmu u mnie ca
    > łe ste
    > > rty. Czasem mnie ktoś tylko wk**** smile
    >
    > Na nic poprawna ortografia, Geodeto, jak cały czas przeplatana jest wulgaryzmam
    > i.


    Wulgaryzmów nasadziłem powyżej, że hoho smile Ale cóż, tak to właśnie wygląda. Będę dalej żył z Twoim osądem o moich wulgaryzmach, związanym z opieprzaniem i wk****. Nie ukrywam również, że nic nie zmienię bo żadnych twardych przekleństw i wulgaryzmów nigdzie na tym forum nie użyłem. A leżenie plackiem w kościele i chwytanie wciąż "bułki przez bibułkę" czasem po ludzku i zwyczajnie mnie męczy.
    --
    Geo.
    e-mail: geodeta31@gmail.com
    "No fool is a bigger fool than the
    fool who fools himself..."
  • adrian_fenig 20.05.11, 17:32
    Wracając do tematu, według księdza Natanka biorezonans to zło wcielone.
    Mówi o tym tu:
    www.youtube.com/watch?v=B2xL8EX52i0&feature=related
    dokładnie w 2 minucie i 43 sek.
    wink
  • uruz2 22.05.11, 09:13
    Dyskusja całkowicie odbiegła od tematu i zadanego przez Autorkę wątku pytania. Otóż dziewczyna nie ma objawów bb, jest pod opieką lekarza Ilads, a aparat Mora wykazał boreliozę.
    Mieliśmy jej doradzić, czy potraktować sprawę poważnie.

    Skończyło się osobistymi wycieczkami i szermierką na linki...

    Jako talib czy inny szyita, sądzę jednak, że Autorka nie ma poważnych przesłanek do niepokoju i nie powinna wdrażać leczenia abxami w kierunku boreliozy. Tym bardziej nie powinna dać się naciąnąć na kurację rzeczonym aparatem Mora.
    Nie ma oficjalnych badań nad wpływem długotrwajej kuracji abxami na organizm, i nie ma dowodów na działanie fal elektromagnetycznych na krętki boreliozy.Wszystkie zamieszczone linki o dobrodziejstwie fal, kończą się pewną hipotezą. Że "przypuszcza się", iż mogą mieć zastosowanie w...
    Czyli nasza wiedza ciągle oparta jest głównie na własnych doświadczeniach. Dopóki ktoś z nas wyraźnie nie powie - tak, pomogło mi, czuję się lepiej, doradzam - żaden link z opisem prowadzonych badań, nie może być wskazówką.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka