Dodaj do ulubionych

Apetyt przy boreliozie

05.06.11, 19:15
Witam!
Kochani, jak u Was - chorych na boreliozę - z apetytem?
U mnie tragicznie. sad Nie mogę jeść, oczywiście staram się jeść na siłę chociaż trochę, ale nie czuję za bardzo głodu (tylko, że mi np. słabo, nie mam siły), odżywiam się bardzo zdrowo (mieszanka diety wg pięciu przemian i przeciwgrzybiczej), ale mimo tego mam problemy z jedzeniem. Zjem czegoś odrobinę i już jestem najedzona, mam jadłowstręt. Mam straszne problemy z trawieniem białka (musiałam wyeliminować wszelkie zwierzęce oprócz jajek) i tłuszczów.
Ogólnie rzecz biorąc przechodziłam 2 anoreksje w ciągu 11 lat i teraz też jestem wychudzona, boję się, że będę mieć trzeci rzut anoreksji (albo już mam?) chociaż ja chcę jeść tylko naprawdę nie mogę sad. Problem zaostrzył się, gdy zaczęłam leczyć boreliozę, a leczę ją protokołem Buhnera. Jest coraz gorzej, toleruję coraz mniej pokarmów, a teraz w te upały to już w ogóle jest bardzo źle. Nawet zioła w kapsułkach i suplementy ledwo mi "wchodzą", dosłownie odrzuca mnie od wszystkiego. uncertain
A jak to jest u Was z jedzeniem i apetytem?
Edytor zaawansowany
  • mab62 06.06.11, 08:13
    Na początku leczenia było podobnie.
    Obecnie,poza przygodami z przerostem candidy i zatruciami pokarmowymi apetyt mi dopisuje.
    Co nie znaczy,że zaczynam przybierać na wadze.Przy mojej diecie antygrzybiczej(moje jelita również nie tolerują nabiału), to chyba niemożliwe .Dobre i to,że waga nie spada poniżej 50 kg(165cm wzrostu). Staraj się zjadać większe porcje tego, co twój organizm toleruje.
    Inaczej osłabniesz i będziesz zmuszona przerwać leczenie.
    Będzie dobrze,nie poddawaj się.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • szafirek_80 06.06.11, 08:24
    Ja takich problemów nie mam, wręcz przeciwnie - ciągle jestem głodna. Ostatnio chyba mi się nieco przytyło sad
  • chorowitka85 06.06.11, 16:04
    Staram się jeść, tylko, że wciąz mam jakieś uczucie pełności... No i te okropne mdłości - to od migren, mam przewlekłe stany migrenowe, które nasilają się przy najmniejszej nawet zmianie pogody, a wtedy ciężko mi jeść...
    Nie wiem też czy to nie jest jakaś kwestia niedotlenienia, bo gdy przebywam u rodziny na czystym świeżym powietrzu to duuużo lepiej się czuję, mam lepszy apetyt, trawienie jest dużo lepsze, mniej pokarmów mi szkodzi... A na co dzień (mieszkam w Warszawie) to ciągle chodzę jakaś niedotleniona, zmulona, bez energii, ze słabym krążeniem i bez apetytu choć staram się w miarę możliwości przynajmniej sporo spacerować rano i wieczorem (w ciągu dnia nie mogę znieść słońca).
  • rich69 06.06.11, 18:20
    Proponuje przyjrzec sie porfiri wtornej.
  • chorowitka85 07.06.11, 08:27
    rich69, dziękuję za trop! szczerze mówiąc już o tym myślałam, ponieważ moje objawy bardzo nasilają się na słońcu - zwłaszcza mięśniowo-neurologiczne. robiłam sobie tzw. "test biedaka", czyli wystawienie moczu na słońce, ale nie zmienił barwy... robiłam też kilka miesięcy temu w laboratorium jakieś badania na porfiryny z krwi i też wyszły w normie... ale to było zwykłe laboratorium, może coś niemiarodajnie wyszło, nie wiem. uncertain
    fakt jest faktem, że odżywam dopiero, gdy robi się ciemno, wtedy jestem spokojna, nie mam skurczów mięśni całego ciała w tym brzucha.
    ale podobnie reaguję nie tylko na słońce, ale też na sztuczne światło, zwłaszcza jarzeniówek, koszmar. wizyta w supermarkecie czy na uczelni, gdy są włączone światła to dla mnie koszmar nawet jak założę okulary przeciwsłoneczne.
    rich, a może orientujesz się jak wiarygodnie sprawdzić czy nie ma się tej porfirii? czy jest ona w ogóle możliwa jeśli nie leczyłam się na boreliozę antybiotykami? leczę się od kilku miesięcy protokołem Buhnera. a mój problem ze światłem pojawił się dwa lata temu, gdy przechodziłam miesięczną infekcję, wtedy owszem, leczyłam się antybiotykiem i innymi lekami chemicznymi. wtedy ta dziwna nadwrażliwość na światło się uaktywniła. a nasiliła się jeszcze bardziej, gdy przeszłam na dość restrykcyjną dietę przeciwgrzybiczą. apogeum oczywiście w lecie, nawet przy okularach przeciwsłonecznych i kapeluszu mam przedziwne objawy - straszne zmęczenie i słabość kończyn, pocenie się, uczucie bezwładności ciała, bóle głowy, skurcze mięśni zwłaszcza brzucha, silne lęki, niepokój, uczucie szaleństwa, jakbym traciła świadomość/pamięć, moja skóra robi się wtedy bardzo wrażliwa, pali, w niektórych miejscach zaczerwienienia (nie tylko na słońcu, ale przy ekspozycji na silne sztuczne światło). co jeszcze mogę napisać... odsłoniły mi się szyjki zębowe, bardzo źle znoszę alkohol (no ale to pewnie od boreliozy), objawy zaostrzają się też przy diecie ubogiej w węglowodany lub dłuższej przerwie między posiłkami (mięśniowe i neurologiczne). dodam jeszcze, że chorowałam dwa razy na anoreksję.
    nie wiem jak zbadać tę porfirię, ale lata są dla mnie koszmarem, jak jest silne słońce to chowam się gdzie mogę, nawet zasłonki to dla mnie za mało, wydaje mi się, że przenika przez nie światło. na chmury czekam jak na zbawienie. sad nie wiem czy to wszystko wina boreliozy czy czegoś innego, ale ja jestem wyłączona całkowicie z normalnego życia przez to światło. sad
  • chorowitka85 07.06.11, 08:32
    aha, jeszcze zapomniałam, że bardzo źle reaguję na większość chemicznych leków i na znieczulenie u dentysty, zwłaszcza od 2-3 lat - raz straciłam po nim przytomność i miałam problemy neurologiczno-emocjonalne, a drugi raz miałam takie jazdy z mięśniami, że szkoda gadać - dostałam dziwnego paraliżu i jakby porażenia oka na kilka dni - jak patrzyłam w prawo to mi się cały obraz przesuwał w prawo, jak w lewo - cały obraz leciał w lewo, aż wylądowałam na rezonansie magnetycznym z tego powodu, który oczywiście nic nie wykazał, przy tym miałam straszną słabość mięśni i zachowywałam się jakbym była bardzo niezrównoważona emocjonalnie. po kilku dniach to wszystko minęło.
    tak więc od tamtej pory boruję zęby bez znieczulenia. uncertain czeka mnie wyrywanie ósemek, ale odkładam to w nieskończoność, bo boję się właśnie jak zareaguję na znieczulenie!
  • rich69 07.06.11, 12:52
    Musze przyznac ze Twoje objawy moga sugerowac poryfirie ale rowniez moze to byc zwiazane z antybiotykami uczulejacymi na swiatlo sloneczne, moze w okresie ich przyjmowania nie zastosowalas sie do zalecen i wychodzulas na slonce.Najlepiej sprawdzic, tym bardziej ze jest to w ramach NFZ, moze byc to tylko niedogodny dojazd do W-wy, jezeli mieszkasz od niej daleko.Wystarczy skierowanie od lekarza rodzinnego w celu przeprowadzenia tych badan w Instytucie w Warszawie tutaj masz wiecej informacji:www.porfiria.com.pl/
  • chorowitka85 07.06.11, 17:06
    rich69, dzięki wielkie! tak się składa, że dojazd akurat w ogóle nie jest problemem, bo mieszkam w Warszawie. ;]
    czyli muszę zdobyć skierowanie a potem się udać do tej pracowni w celu wykonania badań...
    muszę co dociec co mi jest, bo zwiariuję, a nie doczytałam się jeszcze, żeby ktoś z boreliozowców tak strasznie pod względem mięśniowym, neurologicznym i psychicznym reagował na światło, stres, dłuższą przerwę w posiłku, jakiekowiek chemikalia... chyba że ja jestem jakimś głupim wyjątkiem. uncertain
  • chorowitka85 07.06.11, 17:07
    antybiotyki brałam ostatnio 2 lata temu i nie długo...
  • uruz2 07.06.11, 18:24
    Nasuwa się pytanie - na jakiej podstawie leczysz bb? Rumień, wyniki badań, konsultacja z lekarzem Ilads? Czy zioła, które bierzesz są dobrane wg ksiązki Buhnera? Czy robiłaś badania na koinfekcje? Nie wiemy, co leczysz, i jak...

    Jadłowstręt, światłowstręt i objawy neurologiczne są objawami boreliozy, ale też kilku innych chorób, których może w ogóle nie bierzesz pod uwagę.
    Troszkę konkretów by się przydało.
  • chorowitka85 07.06.11, 21:13
    moja historia chorobowa jest dość długa... opisałam ją na forum „fibromialgia”, gdy jeszcze nie wiedziałam, że mam boreliozę, jeśli macie ochotę przeczytać moją historię życiową - zapraszam:
    http://forum.gazeta.pl/forum/w,36118,110531504,110531504,Fibromialgia_w_wieku_25_lat_moja_historia.html?fb_xd_fragment#?=&cb=f3ebf857cdf0e74&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=20&ackData[id]=1&width=90
    forum.gazeta.pl/forum/w,36118,110531504,110531641,Re_Fibromialgia_w_wieku_25_lat_moja_historia.html
    ukąszenia kleszcza nie pamiętam, ba! – nawet samego kleszcza nie pamiętam! podejrzewam u siebie boreliozę wrodzoną, która bardzo uaktywniła się 2 lata temu po silnej infekcji, osłabieniu układu odpornościowego i sterydach wziewnych. wcześniej poważny rzut był też po poważnej infekcji i sterydach doustnych na przyrost masy mięśniowej 11 lat temu.
    w ciągu ostatnich 2 lat byłam u 26 specjalistów – nikt nie wiedział co mi jest... w końcu lekarka medyny niekonwencjonalnej skierowała mnie na trop boreliozy, zrobiłam WB – wynik dodatni w IgG (był m. in. wysokospecyficzny krętek VisE), w IgM wątpliwy.
    leczę się protokołem Buhnera:
    Resveratrol - 10 tabl. dziennie
    Cat's claw - 3 x 2
    Stephania - 3 x 3
    Eulethero - 4 kaps.
    Andrographis - byłam na sześciu, ale zmniejszyłam do 3, bo mam straszne problemy z progesteronem
    Ważę 43 kg przy wzroście 158 cm.
  • chorowitka85 07.06.11, 21:24
    coś mi się źle pierwszy link podał: forum.gazeta.pl/forum/w,36118,110531504,110531504,Fibromialgia_w_wieku_25_lat_moja_historia.html
  • uruz2 07.06.11, 23:00
    No tak...Nie przebije sie tak szybko przez cały Twój wątek. Napisz mi czy robiłaś cpn i myco...
    Przede wszystkim czy była robiona mycoplasma pneumoniae.
  • chorowitka85 08.06.11, 06:45
    Badania na myco i chlamydię robiłam w zwykłym laboratorium, wyniki wyszły takie:
    Mycoplasma pneumoniae - IgG dodatni około 90 (4krotnie ponad normę), IgM ujemny
    Chlamydia pneumoniae - IgG dodatni 23 jeśli dobrze pamiętam (dosłownie odrobinę ponad normę), IgM ujemny
  • chorowitka85 08.06.11, 06:50
    to, co mnie jeszcze bardzo męczy to problemy z naczyniami krwionośnymi, stały się bardzo widoczne na skórze, i baaardzo wrażliwe na najmniejsze zmiany temperatury, pogody (tak jakby mi stawała wtedy krew, bardzo się kurczą i potem rozkurczają, na całm ciele, może stąd też ciągłe migreny), wcześniej tego nie miałam, od 2 lat się z tym męczę, najgorzej jest zimą jak wychodzę na dwór a potem do ciepłych pomieszczeń, a i jeszcze nie mogę znieść ogrzewania, całą zimę marznę z wyłączonymi kaloryferami, bo przy ogrzewaniu (a nie daj Boże jak jak do tego jeszcze nie ma uchylonego okna) zaraz czuję ból zatok, suchość wszystkich śluzówek, palenie ich, nawet oczy mnie strasznie pieką, w buzi zero śliny, w nosogardzieli pojawiają się grudki ropy, i wciąz mi coś spływa po gardle, pojawia się stan zapalny - to samo, gdy nie ma dostępu do tlenu (zamknięte pomieszczenia, autobusy). coś mnie atakuje, gdy nie ma wystarczającej ilości tlenu. uncertain
  • chorowitka85 08.06.11, 07:32
    zażywam jeszcze:
    Cryptolepsis 3 x 1 łyżeczka
    Serrapeptase 1 kaps. na czczo
    liść oliwny 5 kaps. dziennie
    próbowałam łykać Mycoformula zalecaną przez Buhnera, ale musisałam przerwać, bo miałam straszne wzdęcia, odbijania i rozwolnienie
    suplementy: chlorella, spirulina, wit. C z bioflawonoidami, Flavon, magnez + wapń, selen + wit. E, omega3, tran, cynk
  • uruz2 08.06.11, 13:00
    Na moje oko, powinnaś się skonsultowac z doktorem Ilads. Mycoplazmę wybić tylko ziołami jest naprawdę trudno. Antybiotykami zresztą też.

    Ale, żeby leczenie ruszyło - trzeba się rozprawić z koinfekcjami. Tak jak przypuszczałam, masz myco, aktywną. Objawy się zgadzają. Niemniej jest to tylko "gdybanie".

    Wybierz się na konsutlacje. Masz w W-wie dwóch lekarzy Ilads, więc i tak jesteś w grupie uprzywilejowanych...smile


  • chorowitka85 08.06.11, 17:06
    uruz2, dziękuję Ci za zainteresowanie! no byłam u jednego lekarza ILADS, ale w końcu nie zdecydwałam się na leczenie kombinacjami antybiotyków... Boję się, wolę próbować najpierw ziołami Buhnera i innymi naturalnymi specyfikami... Nie wiem czy dobrze robię. Ale muszę spróbować zwłaszcza, że u wielu ludzi takie naturalne leczenie odniosło skutek.
    o drugim lekarzu w Wawie szczerze mówiąc nie słyszałam..?
  • ines108 08.06.11, 19:06
    No właśnie jaki to drugi lekarz?
    --
    funnytancerka@interia.pl
  • ewel-ajn 10.06.11, 20:19
    A propos nadwrażliwości na światło, u mnie może nie aż w takim stopniu jak u Ciebie ale też szaleństwo byłosmile Poprzednia zima (2010) była koszarem. Zdarzało się wtedy sporo dni słonecznych. Pamiętam że jak rano wychodziłam na uczelnie światło słoneczne odbijające się od krystalicznie białego śniegu , mało powiedziane raziło, po prostu nie mogłam normalnie na ten śnieg spojrzeć. W lecie nie wyobrażałam sobie wyjścia na zewnątrz bez okularów przeciwsłonecznych. Drugi objaw który mnie z Tobą łączy to fakt że na brak tlenu ewidentnie coś u mnie w środku reaguje. Muszę mieć, najlepiej cały czas, otwarte okno w pokoju, ubóstwiam chłód i co wszystkich dookoła dziwi nie miałabym nic przeciwko gdyby słońce nie wychodziło zza chmurwink W zamkniętych pomieszczeniach jest mi duszno . Ja mam zdiagnozowaną boreliozę pozytywnym Elisa i WB. Nie robiłam badań na Mykoplazmy ( Chlamydie miałam ''powiedzmy'' wykluczoną ujemną elisą w IGG) ale po przeczytaniu Twojego wątku podejrzewam że moge mieć własnie myco(tak jak podejrzewałam z moim lekarzem), chociaż kto wie jakie patogeny są odpowiedzialne za poszczególne objawy. Ja od kilku miesięcy leczę się abx, ale chciałam Ci napisać że jak tam czytam Twój wątek to myślę że leczenie ziołami to nie jest wcale taki zły pomysł. Ja w ogóle tego nie rozważałam. Chciałam szybko wziać antybiotyki przez pare miesięcy i stanąć na nogi. Miałam wyobrażenie o góra kilku miesiącach antybiotyków, że będzie mi się przeważnie poprawiać i po kilku miesiącach będę okazem zdrowia. No i jest tak że owszem pewne objawy ustępują, ale pojawiają się inne, nie zawsze umiem odróżnić kiedy to są herksy a kiedy nowe objawy. Wszystko ''to'' żyje swoim rytmem który nie do końca jest dla mnie zrozumiały i przez który nie raz szczegónlie na początku nieźle się przestarszyłam. Oczywiście że jest inaczej,i że jest jakoś lepiej niż na początku leczenia ale nie ma rewelacji. Zmierzam do tego że mam wrażenie że wcale nie zyskuje sił na co nie ukrywam najbardziej czekam. W ogóle uważam że czas przed leczeniem abx i w trakcie leczenia to dwie różne bajki. Przed leczeniem wszystkie objawy były jakby przytłumione przyciszone w porównaniu do tego co się dzieje w trakcie leczenia, gdzie to wszystko jest rozszalałe po prostu! Uważam że to rozsądne rozważać kilka razy jeśli już antybiotyki. Ja tego nie zrobiłam bo wierzyłam w chemie i tylko chemie. Teraz mi się poglądy na to wszystko trochę zmieniają... Trzymam za Ciebie kciuki!, Pisz tu czasem o swoich podbojachwink Jestem w podobnym wieku(mam 24 lata). Pozdrawiam.
  • chorowitka85 11.06.11, 10:57
    ewel-ajn, dziękuję, będę pisać jak tam moje leczenie. smile
    No to sporo nas łączy, ja też lubię chłód (ale nie zimno - wystarczy kilka stopni mrozu a mi się wydaje, że mi normalnie krew w żyłach zastyga), no i to samo z tym otwartym oknem... Ewidentnie mój stan się pogarsza jak nie mam ciągłego dostępu do tlenu. Wtedy zaraz przytyka mi się nos, jest mi duszno, bardzo boli mnie głowa, opadam z sił, jestem otępiona, pojawia się silna derealizacja, no i jakiś ucisk w oczodołach, zatokach, skroniach, w nosogardzili zbiera się dziwna wydzielina. Jak do tego jest jeszcze ogrzewanie to pojawiają się w nosogardzieli kawałki ropy, z migdałków brzydko mówiąc śmierci też ropą, ból głowy jest nie do zniesienia, pieką wszystkie błony śluzowe, piję wodę na potęgę i wciąż mi sucho... Dlatego unikam ogrzewania jak ognia.
    Co do światła to u mnie jest to tak nasilone, że nawet jak są zasłonięte zasłonki to promienie przeświecające przez nie dosłownie porażają mi mięśnie oczu, zaczynam się strasznie pocić, słabo mi, moje mięśnie jakby nie pracują, bardzo słabną tak, że muszę się położyć i ciężko mi nawet brać wdechy, mam przy tym dziwne lęki, straszny niepokój. I do tej pory nie wiem co to jest za dziwna reakcja na światło słoneczne. sad Chmury i noc są dla mnie zbawieniem...
    A może spróbowałabyś teraz z leczeniem alternatywnym? Protokół Buhnera, odtruwanie organizmu, naturalne suplementy? Moim zdaniem nigdy nie jest na to za późno...
    Pozdrawiam ciepło!
  • ewa.sm-borelioza 11.06.11, 14:14
    Witaj,

    Przeczytałam Twoją historię. Walkę z objawami, jakie opisujesz -dokładnie taką samą- stoczyłam w liceum czyli jakieś 13 lat temu. Po maturze pojawiły się pierwsze objawy neurologiczne. Zawyrokowano: nietypowy przebieg SM. Od tego czasu minęło 9 lat. W ubiegłym roku po dramatycznym pogorszeniu po podaniu sterydów moje bardzo słabe zdrowie zaczęło się staczać równią pochyłą, której nie mogę zatrzymać. Oczywiście- mam spore podejrzenie, że zjada mnie bb i koinfekcje (WB graniczny, Myco +), ale niestety antybiotyki nie dają rady 8 miesiąc. Piszę Ci to po to, żebyś walczyła! Bo masz o co i może w ostatnim momencie zorientowałaś się, gdzie leży przyczyna Twoich zdrowotnych problemów. Trzymam kciuki za Ciebie.

    Jeśli będziesz miała kiedyś ochotę napisz do mnie na maila: ewa.koszalin@gmail.com

    Jestem od Ciebie trochę starsza i w duuuużo cięższym stanie. Ale również: ważę 43 kg przy wzroście 158 cm, więc mamy coś wspólnegosmile

    Pozdrawiam serdecznie,
    Ewa
  • ewel-ajn 12.06.11, 16:24
    Chorowitka25 w swoim wątku podawałaś maila, wysłałam Ci na ten adres wiadomość.
  • chorowitka85 12.06.11, 18:01
    Ewa, dziękuję za maila, wkrótce napiszę! powiedz, czy Ty się leczyłaś też jakoś naturalnie? może obciążenie wszystkimi lekami chemicznymi nasilają Twój kiepski stan? bardzo ważna jest także dieta jeśli chodzi o samopoczucie, nie tylko przeciwgrzybicza... Trzymaj się jakoś!!!!

    Ewel-ajn, zaraz zerknę, dzięki. smile
  • 1.teresa 15.06.11, 16:17
    Możesz podać namiar do siebie.
  • chorowitka85 15.06.11, 18:52
    joasiuniek@o2.pl smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka