NEUROBORELIOZA PO LATACH WYKRYTA!! Dodaj do ulubionych


Witam, chciałbym się podzielić informacjami na temat mojej choroby jak niszczyła moje życie. 11 lat temu pojechałem na obóz leśny i po 2 tygodnicha wróciłem do domku razem w kleszczem w lewej nodze. Nie wiem jak długo siedział ale pojechałem do spzitala i mi go wyciągnęli i w tamtych latach tylko posmarowali czymś to miejsce nie dawając żadnego antybiotyku ani badań. Po pewnym okresie od wyciągnięcia kleszcza (rok czasu) zaczęły się ze mna dziać dziwne rzeczy o podłożu nerwicowym tj: problemy emocjonalne, lęki różnego rodzaju, osłabienie organizmu, problemy z migdałami i gardłem, częste anginy - cały czas na antybiotykach, brka sił, szybka męczliwość, przyspieszone bicie serca, stany psychiczne jakieś. Przez 5 lat nic z tym nie robiłem twierdząc że to na tle nerwowym wszystko chodź tak naprawdę nie miałem czym się denerwować, życie spkojne. Po tych 5 latach zaczęło mi sie wszytsko nasilać dochodziły jeszcze bardzien straszne lęki, fobie i cały czas trwały. Postanowiłem wybrać sie do psychiatry gdzie zaproponowano mi leczenie sertralina na depresję + afobam ewentulanie cloranxen doraźnie w stanach silnych. Zdecydowałem się na taką terapię, na początku terapii dolegliwości mijały ale z czasme wszytsko znowu wracało i życie robiło się znowu szare. Cóż żyłem z tymi dolegliwościami cały czas dalej. Pewnego dnia zrobiło mi się słabo i dostąłem jakby dreszczy zawołałem pogotowie-przyjechali i dali zastrzyk w tyłek uspakajający i antybiotyk tweirdząc że to jakaś infekcja (smiech). W ostanim czasie w listopadzie 2010r zaczeły pijawiać się zawroty głowy, usicki w skroniachm, mdłości, drżenie ciała. Pewnego dnia wysiadając ze samochodu zakręciło mi sie potwornie w głowie i wylądowałem w sszpitalu na neurologi-wykonali mi tomografie + punkcje, Nic nie wykazało oproócz lekko podniesionego białka w płynie mózgowym. Wypis z opisem wsyztsko na tle nerwowym konsultacja psychologa. Po wyjściu ze spzitala wykonałem test WB i wyszedł 1 pasek tylko 39 dodatni wynik: na pograniczu napisali udałem się z tym do neruloga i stiwerdził ze gdzieś siedzi borelioza we mnie. Po pewenym czasie znowu wylądowłem w szpitalu innym i miałem kolejną pukncje z której zrobili mi badanie przeciw ciałą boreliozy wyniki ujemny. postanowiłem że wyśle swoja krew do Berline na test LTT wynik: dodatni w panelu borellioza we wszytskich garunkach. Trafiony w 10! Niedługo udaje się do dobrego neurologa i zaczynam poważna antybiotykoterapie dożylną. Mam nadziję ze moje życie w końcu się zmieni na takie jak z przed 11 lat. Na dzień dzisijszy mam problemy z oaczmai tzn. strasznie mnie bolą gałki oczne, lekko pogorszony wzrok, drżenie ciała, zaworty głowy, spiacy strasznie jestem, męcze się bardzo szybko, straszne lęki, mroczki przed oczami, czuje jakbym miał sztywne mięśnie troche w nogach i drętwiernie lewej dłoni. Mam ndziej ze po antybiotykach dobrze dobranych polepszy sie moje zdrowie. Pozdrawiam
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.