• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

NEUROBORELIOZA PO LATACH WYKRYTA!! Dodaj do ulubionych

  • 06.07.11, 11:04
    Witam, chciałbym się podzielić informacjami na temat mojej choroby jak niszczyła moje życie. 11 lat temu pojechałem na obóz leśny i po 2 tygodnicha wróciłem do domku razem w kleszczem w lewej nodze. Nie wiem jak długo siedział ale pojechałem do spzitala i mi go wyciągnęli i w tamtych latach tylko posmarowali czymś to miejsce nie dawając żadnego antybiotyku ani badań. Po pewnym okresie od wyciągnięcia kleszcza (rok czasu) zaczęły się ze mna dziać dziwne rzeczy o podłożu nerwicowym tj: problemy emocjonalne, lęki różnego rodzaju, osłabienie organizmu, problemy z migdałami i gardłem, częste anginy - cały czas na antybiotykach, brka sił, szybka męczliwość, przyspieszone bicie serca, stany psychiczne jakieś. Przez 5 lat nic z tym nie robiłem twierdząc że to na tle nerwowym wszystko chodź tak naprawdę nie miałem czym się denerwować, życie spkojne. Po tych 5 latach zaczęło mi sie wszytsko nasilać dochodziły jeszcze bardzien straszne lęki, fobie i cały czas trwały. Postanowiłem wybrać sie do psychiatry gdzie zaproponowano mi leczenie sertralina na depresję + afobam ewentulanie cloranxen doraźnie w stanach silnych. Zdecydowałem się na taką terapię, na początku terapii dolegliwości mijały ale z czasme wszytsko znowu wracało i życie robiło się znowu szare. Cóż żyłem z tymi dolegliwościami cały czas dalej. Pewnego dnia zrobiło mi się słabo i dostąłem jakby dreszczy zawołałem pogotowie-przyjechali i dali zastrzyk w tyłek uspakajający i antybiotyk tweirdząc że to jakaś infekcja (smiech). W ostanim czasie w listopadzie 2010r zaczeły pijawiać się zawroty głowy, usicki w skroniachm, mdłości, drżenie ciała. Pewnego dnia wysiadając ze samochodu zakręciło mi sie potwornie w głowie i wylądowałem w sszpitalu na neurologi-wykonali mi tomografie + punkcje, Nic nie wykazało oproócz lekko podniesionego białka w płynie mózgowym. Wypis z opisem wsyztsko na tle nerwowym konsultacja psychologa. Po wyjściu ze spzitala wykonałem test WB i wyszedł 1 pasek tylko 39 dodatni wynik: na pograniczu napisali udałem się z tym do neruloga i stiwerdził ze gdzieś siedzi borelioza we mnie. Po pewenym czasie znowu wylądowłem w szpitalu innym i miałem kolejną pukncje z której zrobili mi badanie przeciw ciałą boreliozy wyniki ujemny. postanowiłem że wyśle swoja krew do Berline na test LTT wynik: dodatni w panelu borellioza we wszytskich garunkach. Trafiony w 10! Niedługo udaje się do dobrego neurologa i zaczynam poważna antybiotykoterapie dożylną. Mam nadziję ze moje życie w końcu się zmieni na takie jak z przed 11 lat. Na dzień dzisijszy mam problemy z oaczmai tzn. strasznie mnie bolą gałki oczne, lekko pogorszony wzrok, drżenie ciała, zaworty głowy, spiacy strasznie jestem, męcze się bardzo szybko, straszne lęki, mroczki przed oczami, czuje jakbym miał sztywne mięśnie troche w nogach i drętwiernie lewej dłoni. Mam ndziej ze po antybiotykach dobrze dobranych polepszy sie moje zdrowie. Pozdrawiam
    Zaawansowany formularz
    • 07.07.11, 19:45
      Witam
      Ja podobnie męczę się z problemami neurologicznymi (mrowienia, sędzenia, drganie mięśni, uczycie takiego wewnętrzengo rozedrgania, bardzo słaby sen, gwałtowne wybudzenia itp) z tym, że miałem rumień, byłem w szpitalu. W PMR i we krwi testem elisa przeciwciał nie wykryto. Miałem za to dość wysoki poziom białka w PMR. Dostawałe przez 28 dni kropolówki z ceftriaxonu - trochę pomogło ale nie wyleczylo. Później miałem badania neurologinczne (m.in. rezonans ), które nic nie wykazały. Leczyłem się też prywatnie paręnaście miesięcy antybiotykami doustnymi niestety bez rezultatu. W badanich elisa robionych wiele razy nic nie wychodzi. Western Blott miałem parę zrazy. Raz wyszło podobnie jak u Ciebie pasek 39 dodatni i 83 graniczny.
      Także antybiotyki u mnie sie nie sprawdziły. Sam do końca nie wiem czy to jeszcze aktywna borelioza. Może zrobię tak jak Ty ten LTT choć jest drogi. Poza tym jakby wyszedł nawet pozytywnie to i tak nie niem co dalej.
      Życzę powodzenia w leczeniu.
      • 07.07.11, 20:45
        Witaj

        Czy objawy jakie u ciebie występują są zbliżone do tych wymienionych w tym:
        forum.gazeta.pl/forum/w,26140,114857589,,Uczucie_chodzenia_czegos_po_ciele_i_w_glowie.html?v=2
        wątku? (opisałem tam też własne objawy).
        Pozdrawiam
        Jan Nowak
        • 07.07.11, 21:37
          Tak mam uczucie że chodzi mi cos pod skórą na nogach i rekach ale zadnych zgrubien nie mam
        • 24.07.11, 15:15
          Dalej znajdź lek. leczącego metodą Iliads, podpowiem że informacje uzyskasz na stronie stowarzyszenia chorych na Bolerioze (www.SCHNB)to jest adres pod którym wyczytasz dużo znajdź telefony do osób ze stowarzyszenia i one pobogą ci znaleść lek. w okolicy twojego zamieszkania. Ale to twoja decyzja jak się chcesz leczyć. Pierwsze sama poczytaj o metodach leczenia i zadawaj pytania tym ca się leczyli i jakie jest ich zdanie. Co jeszcze jest taka zakładka wyleczeni popytaj jaką metodą się leczyli i jak się aktualnie czują. Życzę powodzenia jesteś na dobrej drodze bo szukasz od tego wszyscy zaczynali. Przeczytaj też metody leczenia ale to po kolei.
          --
          s. ha-ha
      • 08.07.11, 10:31
        Witaj, co to jest test LTT w Berlinie ?
        • 08.07.11, 10:42
          Jest to test/ badanie z krwi - transforamcji leukocytów na borelioze - panel Borrelia. Jest to badanie w niemczech główne pod kątem wykrywania Boreliozy z krwi i refundowane tam prawdopodobnie. W polsce można je wykonać w Laboratoriach firmy SYNEVO POLSKA która wysła krew do berlina w dniu pobrania koszt 550zł - 10dni realizacji. Pozdrawiam w razie czego GG 4293358
          • 08.07.11, 10:46
            O LTT mozesz sobie poczytac w zaleceniach Niemieckiego Towarzystwa Boreliozy:

            www.borreliose-gesellschaft.de/LeitlinienInformationen
            Sa wersje angielska i polska.

            Pawel
          • 08.07.11, 10:49
            przeczytalem i z tego co widza pisza tylko o przeznaczeniu testu a nie o tym na czym on polega i jak przebiega
            • 08.07.11, 11:14
              Wejdz: hylostet.pl/igm/article/115/ krotko opisane na ogólnym przykładzie badania
              • 09.07.11, 13:02
                dzieki dobry link, . podwyzszone co2 napewno sprzyja wzrostowi borrelii. Reszta brzmi przekombinowanie i niespecyficznie. Wykrycie limfocytow pobudzonych kretkami ? LOL Ludzie nie potrafia nawet dobrze hodować borrelię.
    • 09.07.11, 10:08
      Po jedenastoletniej borelii tylko ILADS
      ja mama podobną historie i leczę się od roku...
      pozdrawiam
      • 09.07.11, 10:32
        Kolego odezwij sie do mnie z ta neuroboreliozą GG: 4293358 Pozdrawiam
      • 09.07.11, 12:58
        "Po jedenastoletniej borelii tylko ILADS "

        Rozwiń bardziej swoje złote myśli.

        r

      • 09.07.11, 13:04
        iwrit napisał:

        > Po jedenastoletniej borelii tylko ILADS
        > ja mama podobną historie i leczę się od roku...
        > pozdrawiam

        I o czym to świadczy, że Ty tak robisz? Znasz jeszcze jakieś inne sposoby i drogi, iż głosisz takie jednostronne opinie i teorie? Próbowałeś czegoś innego czy po prostu wpadłeś tutaj, usłyszałeś od kogoś, że jedynie ILADS szeroko pojęty Cię uleczy i tak trwasz w tym przekonaniu jak większa część tego forum?
        --
        Geo.
        e-mail: geodeta31@gmail.com
        "No fool is a bigger fool than the
        fool who fools himself..."
        • 09.07.11, 15:15
          a ja mam 26-letnią borelię i leczę ziołami, naturalnie... nie wiem, co z tego wyjdzie i czy dobrze robię, ale coś mi mówi, że ILADS by mnie dobiło tylko, a ja muszę się przede wszystkim wzmocnić...
          • 09.07.11, 16:59
            Najpierw zapewne wpadł na takiego "bystrzaka" jak Ty, Geo...Dlatego się tyle lat morduje.

            Weź idź się przewietrz, na rower, czy coś tam...

            Jesteś wszak jedyny tutaj zdrowy!!! Założ swoje forum i propaguj swój styl życia. Kiedyś obiecałam, że się już nie wypowiem pod Twoimi wrednymi postami, ale to oznacza, że zgadzam się na Twoje brednie i je popieram. Nie popieram, więcej - uważam, że przerywając kurację, spowodowałeś u siebie zmiany w mózgu. Weź może sobie minocyklinę co drugi dzień i sprawdź, czy czasem znów Ci się optyka nie zmieni.

            Do Autora - leczenie ILADS, z pełną świadomością, że musi ono trwać do ustąpienia wszystkich objawów. Bo jak zaczniesz i przerwiesz, to infekcja spowoduje trwałe uszkodzenia mózgu. Nie żartuję. Abxy uszkadzają system immunologiczny i jeśli się przerywa kurację, to infekcja idzie do mózgu. Tak jak w przypadku kiły.
            • 09.07.11, 17:38
              uruz2 napisała:

              > Najpierw zapewne wpadł na takiego "bystrzaka" jak Ty, Geo...Dlatego się tyle la
              > t morduje.
              > Weź idź się przewietrz, na rower, czy coś tam...

              Rozumiem, prosta osobo, że wpadam w nurt Twojego namawiania wszystkich po kolei i bez wyjątku do wielomiesięcznej czy wieloletniej antybiotykoterapii, ale dlaczego od wielu miesięcy mnie obrażasz? Czy ja Ciebie namawiam do czegokolwiek czy w jakiś sposób obmawiam? Za grosz spojrzenia na sprawę wielotorowo? Jesteś jak koń z worem obroku? Jak już wpadłaś w gówno zwane antybiotykiem, to choćby Cię od niego pokręciło, będziesz się zachłystywać i wmawiać wszystkich, że to herx? Co za hipokrytka!!!

              > Jesteś wszak jedyny tutaj zdrowy!!!

              Pieprzysz jak zwykle i jak zwykle jak potłuczona. Nic Ci do tego czy jestem zdrowy czy chory. Nic Ci również do tego, o czym piszę na forum. Wszak jest ono tak dla mnie jak i dla Ciebie.

              > Założ swoje forum i propaguj swój styl życia

              To jest "moje" forum od bardzo dawna i "moim" pozostanie. Jeśli masz jakiś problem Ty stąd odejdź i pisz gdzie bądź o chemioterapii celowanej... w człowieka. Nie słyszałem by zdrowy styl życia wpędził kogokolwiek w kłopoty. W przeciwieństwie do wieloletniego wtykania w siebie garściami antybiotyków. Wydaje mi się jednak, że spłycasz jak zwykle zresztą, to co w kilku wątkach tu pisałem.

              > Kiedyś obiecałam, że się już nie wypowiem pod Twoimi wrednymi postami, ale t
              > o oznacza, że zgadzam się na Twoje brednie i je popieram. Nie popieram, więcej
              > - uważam, że przerywając kurację, spowodowałeś u siebie zmiany w mózgu. Weź moż
              > e sobie minocyklinę co drugi dzień i sprawdź, czy czasem znów Ci się optyka nie
              > zmieni.

              Nie będę "próbował" minocykliny tylko dlatego, że ktoś tam coś tam gdzieś tam... Twoje poparcie dla moich wypowiedzi mam w "głębokim poważaniu". Podobnie jest z "uważaniem" na temat moich zmian w mózgu. Poziom "wredności" Twoich wypowiedzi pozostawię bez komentarza...

              A na marginesie; czy ja w jakiś sposób i gdzieś tutaj pytałem się Ciebie o coś? Konia kują, żaba łapę podnosi???
              --
              Geo.
              e-mail: geodeta31@gmail.com
              "No fool is a bigger fool than the
              fool who fools himself..."
              • 09.07.11, 17:56
                Daj sobie siana...smile I nie zachłystuj się swoją genialnością, ani, tym bardziej wytwornością...smile

                Ty pokręcona, jak spirochet, osobo...

                Doradzam konsultację z lekarzem ILADS i kurację, póki nie jest za późno...
                • 09.07.11, 18:11
                  uruz2 napisała:

                  > Daj sobie siana...smile I nie zachłystuj się swoją genialnością, ani, tym bardziej
                  > wytwornością...smile
                  > Ty pokręcona, jak spirochet, osobo...
                  > Doradzam konsultację z lekarzem ILADS i kurację, póki nie jest za późno...

                  Czujesz podświadomie jakieś wewnętrzne powołanie do "doradzania", "odradzania" i wszelakiego "poradzania"? Ale kto słucha Twoich cienkich i niemerytorycznych w żaden sposób porad? Twojego bajania o śmierci w konwulsjach jeśli tylko nie wleje w siebie biotraksonu w dawce kilkukrotnie przekraczającej normalne dawkowanie? Żenada, pieprzenie ludziom głupot przez nawiedzoną dewotkę.
                  --
                  Geo.
                  e-mail: geodeta31@gmail.com
                  "No fool is a bigger fool than the
                  fool who fools himself..."
              • 09.07.11, 18:13
                Ania nie przejmuj się, lepiej być prostm niż pokręconym. Przynajmniej, ja wychodzę z takiego założenia.
                Nasz prorok, chce mieć towarzystwo na wózku inwalidzkim, może lubi w ramach zdrowego życia np pograć w koszykówkę albo się pościgać.
                A dyskusje, czy wypowiadanie się już nt. temat nie ma sensu bo przecież to ewidentnie jakaś choroba z nienawiśći u gościa
                Pewnie to wtyka zakaźników, że tak deskredytuje ilads i lekarzy i pacjentów, albo może tak lubi, bo ma do tego prawo, które sam sobie przyznał.Coś nie obiło mi się, że ma sukcesy w leczeniu, przynajmniej pacjenci się nie wypowiadają ale może wyzdrowieli i już tu nie wchodzą.
                Każdy niech sobie podejmie decyzje o metodzie leczenia sam. Tylko do metod alternatywnych jest forum medycyny naturalnej itd. - wg mnie.
                Na forum nowotworów wątki o wszystkich dziwnych metodach są usuwane z tego co zauważyłam.
                • 09.07.11, 18:27
                  margolcia_63 napisała:

                  > Pewnie to wtyka zakaźników, że tak deskredytuje ilads i lekarzy i pacjentów, al
                  > bo może tak lubi, bo ma do tego prawo, które sam sobie przyznał.Coś nie obiło m
                  > i się, że ma sukcesy w leczeniu, przynajmniej pacjenci się nie wypowiadają ale
                  > może wyzdrowieli i już tu nie wchodzą.

                  Oczywiście. Bardzo trafny profil psychologiczny mi tu nakreśliłaś. Na początku pojawiałem się w TVN w programach o boreliozie, gadałem o tym co mnie spotkało i jak się leczę. Po 26 miesiącach antybiotyków stwierdziłem, że to nie dla mnie i stałem się wtyką zakaźników. Dyskredytuję też ILADS i pacjentów.
                  Ale dyskredytuję tylko taki ILADS i tylko takich pacjentów, którzy poza ILADS i boreliozą nie widzą niczego i nikogo wokół. Wiesz dlaczego?

                  BO TO NALEŻY DYSKREDYTOWAĆ!
                  --
                  Geo.
                  e-mail: geodeta31@gmail.com
                  "No fool is a bigger fool than the
                  fool who fools himself..."
                  • 09.07.11, 18:44
                    ale to co w ogóle Ci się nie poprawiło po tych dwóch latach na abxach????
                    • 09.07.11, 18:54
                      sangwinik_1 napisała:

                      > ale to co w ogóle Ci się nie poprawiło po tych dwóch latach na abxach????

                      Jeśli pytasz mnie, to odpowiedź brzmi: nie zauważyłem żadnej istotnej poprawy swojego stanu zdrowia. Dorobiłem się zaś innych, przewlekłych dolegliwości poprzez terapię jaką przeszedłem.
                      Stąd i z perspektywy swojego doświadczenia piszę i mówię, to co piszę i mówię.
                      Antybiotyki nie są lekiem na całe zło. Owszem są istotne w ostrych fazach infekcji. W przewlekłych i chronicznych dużo bardziej istotne są inne elementy leczenia i dbania o zdrowie. Istotna też jest diagnostyka innych współistniejących schorzeń i niedoborów.
                      Żarcie chemii latami to bull shit. Tyle.
                      --
                      Geo.
                      e-mail: geodeta31@gmail.com
                      "No fool is a bigger fool than the
                      fool who fools himself..."
                      • 09.07.11, 23:24
                        geodeto:

                        może ty nie masz boreliozy? smile

                        a może masz a objawy są od czegoś innego?

                        nie pozdrawiam
                      • 09.07.11, 23:43
                        "Jeśli pytasz mnie, to odpowiedź brzmi: nie zauważyłem żadnej istotnej poprawy swojego stanu zdrowia. "

                        Ja, gdybym nie zauważył żadnej poprawy, chociażby po miesiącu to zacząłbym się zastanawiać.

                        Po dwóch, trzech miesiącach bez żadnego polepszenia raczej zaprzestałbym leczenia.

                        A ty 26 miesięcy żarłeś antybiotyki, bez poprawy? Gdzie ty masz rozum człowieku?

                        Uppps! Ty go nie masz! smile
                        • 10.07.11, 00:17
                          Super smile Grunt to to, ze Ty masz rozum na miejscu i zaprzestalbys lub zastanowilbys sie. Jak lasica, jak gajowy jestes czujny smile Forum jest zatem bezpieczne - gosciu z rozumem!
                          --
                          Geo.
                          e-mail: geodeta31@gmail.com
                          "No fool is a bigger fool than the
                          fool who fools himself..."
                        • 10.07.11, 08:37
                          A ty 26 miesięcy żarłeś antybiotyki, bez poprawy? Gdzie ty masz rozum człowieku
                          > ?


                          Mysle ze to pytanie nalezaloby zadac jego lekarzowi ILADSowemu. Przeciez my nie musimy wszystkiego wiedziec i na wszystkim się znac i sami decydować o wszystkim. (choć jak widać musimysmile) Oni biorą za to kasę niech też sie troche wysilą. A jak czytam to forum i wasze rozterki to mam wrazenie ze jedyny wkład lekarza to wypisanie recepty, a reszta to kombinowanie samych pacjentów.
                          Ja po przeczytaniu info gdzies na forum na temat witaminy D sama zasugerowalam na wizycie że może powinnam ją brać, albo zrobic badanie cz mam niedobór smile ale chyba to nie tak powinno działać,..
                          • 10.07.11, 10:07
                            sangwinik_1 napisała:

                            > A ty 26 miesięcy żarłeś antybiotyki, bez poprawy? Gdzie ty masz rozum człowi
                            > eku
                            > > ?

                            >
                            > Mysle ze to pytanie nalezaloby zadac jego lekarzowi ILADSowemu. Przeciez my nie
                            > musimy wszystkiego wiedziec i na wszystkim się znac i sami decydować o wszystk
                            > im. (choć jak widać musimysmile) Oni biorą za to kasę niech też sie troche wysilą
                            > . A jak czytam to forum i wasze rozterki to mam wrazenie ze jedyny wkład lekarz
                            > a to wypisanie recepty, a reszta to kombinowanie samych pacjentów.
                            > Ja po przeczytaniu info gdzies na forum na temat witaminy D sama zasugerowalam
                            > na wizycie że może powinnam ją brać, albo zrobic badanie cz mam niedobór smile ale
                            > chyba to nie tak powinno działać,..

                            Masz 100% racji. I o tym tutaj wiele razy pisałem. Tutaj natomiast panuje kult lekarza ILADS i czego byś nie powiedziała na człowieka, którego "mianowano" lub mianował się sam takowym lekarzem, jesteś zła i zepsuta do szpiku kości oraz zdążasz w prostej linii do upadku forum. Ludziom, którzy tu zaglądają należy się tylko jedna prawda - recepta i "lekarz ILADS". Boreliozę i wszelkie koinfekcje mają za free zdiagnozowane już na forum. On line!

                            Jakiekolwiek inne rady, choćby nie wiem jak słuszne i rzetelne, nie mają żadnego znaczenia i sensu. Wszyscy, którzy nie będą brać antybiotyków, choćby nie wiem jak się świetnie czuli, zginą okrutną śmiercią od pseudoboreliozy zdiagnozowanej przez forumowe znachorki...
                            --
                            Geo.
                            e-mail: geodeta31@gmail.com
                            "No fool is a bigger fool than the
                            fool who fools himself..."
                            • 10.07.11, 10:28
                              geo, z całym moim szacunkiem dla ciebie, nie do końca masz rację

                              pamiętasz kiedy zaczynaliśmy? wszyscy bylismy jak dzieci we mgle, i lekarze i my zaczynaliśmy od wytycznych ILADS, bo nie mielismy innych źródeł

                              troche lat minęło, nasza wiedza jest rozleglejsza i lekarze forumowi tez zmieniają taktykę, widzę, że nie tylko stosuja abx ale sięgają po alternatywne metody...to samo dzieje się z lekarzami w Stanach, oni również zmieniają podejście i juz nie tylko abxy propagują
                              uczymy się od siebie
                              nawet wtedy kiedy moja córka była na samych abaxach, a było to wczasach jedynie słusznych abxów (ok 4-5 lat temu), lekarz forumowy słuchał naszych sugestii i razem wytyczaliśmy dalsze kroki
                              nie znam wszystkich lekarzy forumowych ale mam wrazenie, ze nie ma takich, którzy tylko i wyłacznie zalecają abxy, jesli już abxy są to jest to metoda mieszana


                              • 10.07.11, 11:14
                                tajtaja napisała:

                                > geo, z całym moim szacunkiem dla ciebie, nie do końca masz rację
                                >
                                > pamiętasz kiedy zaczynaliśmy? wszyscy bylismy jak dzieci we mgle, i lekarze i m
                                > y zaczynaliśmy od wytycznych ILADS, bo nie mielismy innych źródeł
                                >
                                > troche lat minęło, nasza wiedza jest rozleglejsza i lekarze forumowi tez zmieni
                                > ają taktykę, widzę, że nie tylko stosuja abx ale sięgają po alternatywne metody
                                > ...to samo dzieje się z lekarzami w Stanach, oni również zmieniają podejście i
                                > juz nie tylko abxy propagują
                                > uczymy się od siebie
                                > nawet wtedy kiedy moja córka była na samych abaxach, a było to wczasach jedynie
                                > słusznych abxów (ok 4-5 lat temu), lekarz forumowy słuchał naszych sugestii i
                                > razem wytyczaliśmy dalsze kroki
                                > nie znam wszystkich lekarzy forumowych ale mam wrazenie, ze nie ma takich, któr
                                > zy tylko i wyłacznie zalecają abxy, jesli już abxy są to jest to metoda mieszan
                                > a

                                Zaczynaliśmy jak zaczynaliśmy. Ja to wiem i Ty też. Jesteśmy tu gdzie jesteśmy też z jakiegoś powodu i nie dlatego, że chcemy, ale dlatego, że te pewne wytyczne nie działają na wszystkich. Nie działają na nich bo to wszystko co nas spotyka, to nie zawsze jest borelioza, ale też wiele innych czynników, o których mówiło się i mówi mało.

                                Piszę o swoich doświadczeniach i osobiście znam jednego lekarza, który nie boi się alternatyw i je stosuje. Jakie ma efekty łączenia abx z alternatywami? Nie wiem. Nie uczęszczam. Wiem natomiast to co widzę i czytam. Czyli to, że z jakiegoś powodu nie można powiedzieć prosto z mostu jak to wygląda GENERALNIE, bo zostaniesz napiętnowany jako niszczyciel forum i lekarzy ILADS. Ja bywałem u trzech. Pomimo braku poprawy przepisywano mi kolejne zestawy antybiotyków. Sam sugerowałem dodatkowe badania w kraju i za granicą. Sam szukałem labów, które je wykonywały, sam pobierałem sobie krew, wymazy i sam organizowałem wysyłki. Sam czytałem o koniecznych i niezbędnych suplementach. Nie jestem pewien zatem czy to tak powinno być. Właściwie jestem pewien, że powinno być inaczej! Przecież to lekarze ILADS a to śmiertelna choroba...

                                Nie wiem gdzie byłbym teraz, gdybym od początku robił to, co robię teraz. Czasu nie cofnę. Wiem natomiast, że to, o czym kilkukrotnie pisałem na forum i to co staram się robić u siebie, to nie żadne "szamanizmy", ale podstawy zdrowia każdego człowieka. Nie potrafię zatem czasem przelecieć tylko wzrokiem kolejnego posta o czyhającej za rogiem śmierci bez szybko wdrożonych antybiotyków. Poza nimi bowiem jest jeszcze spora liczba elementów, które mogą spowodować, że poprawa będzie częściowa lub wcale jej nie będzie. I pomimo tego, że większość z nas o wszystkich tych elementach dowiedzieć powinna się od lekarza, to nie przestanę namawiać do tego, by każdy zgłębił kwestię swojego zdrowia od podstaw i wziął je we własne ręce zamiast iść po kolejną receptę.
                                --
                                Geo.
                                e-mail: geodeta31@gmail.com
                                "No fool is a bigger fool than the
                                fool who fools himself..."
                                • 10.07.11, 12:15
                                  geodeta_31 napisał:
                                  > Zaczynaliśmy jak zaczynaliśmy. Ja to wiem i Ty też. Jesteśmy tu gdzie jesteśmy
                                  > też z jakiegoś powodu i nie dlatego, że chcemy, ale dlatego, że te pewne wytycz
                                  > ne nie działają na wszystkich. Nie działają na nich bo to wszystko co nas spoty
                                  > ka, to nie zawsze jest borelioza, ale też wiele innych czynników, o których mów
                                  > iło się i mówi mało.

                                  zgadzam się z tobą w 100%, to co nazwaliśmy boreliozą, to może być wiele różnych czynników i nie są tylko koinfekcje, to wiemy teraz ale 5-6 lat temu nie mieliśmy o tym pojęcie....lekarze tez nie

                                  > Piszę o swoich doświadczeniach i osobiście znam jednego lekarza, który nie boi
                                  > się alternatyw i je stosuje. Jakie ma efekty łączenia abx z alternatywami? Nie
                                  > wiem.

                                  ja znam takich 2 forumowych i 2 niezależnych, więc coś się zmienia bardzo powoli ale jednak na korzyść

                                  > Czyli to, że z jakiegoś powodu nie można powiedzieć prosto z mostu jak to wygląda GENERALNIE, bo zo
                                  > staniesz napiętnowany jako niszczyciel forum i lekarzy ILADS.

                                  ogólnie atmosfera na forum stała się mało przyjazna i tez martwi mnie to iż propagowana jest "jedynie słuszna metoda", metod róznych może byc wiele i warto o tym pisać, bo każdy znajdzie cos dla siebie


                                  > Ja bywałem u trzech. Pomimo braku poprawy przepisywano mi kolejne zestawy >antybiotyków. Sam sugerowałem dodatkowe badania w kraju i za granicą. Sam szukałem >labów, które je wykonywały, sam pobierałem sobie krew, wymazy i sam organizowałem >wysyłki. Sam czytałem o koniecznych i niezbędnych suplementach.

                                  chyba jak większość z nas, starych forumowiczów, którzy nie "poszli" na tzw. "standardzie" abx'owym, każdy próbował szukać sam ratunku dla siebie
                                  podczas każdej konsultacji z forumowym lekarzem miałam stertę pytań i nowych sugestii, lekarz zawsze był otawarty na nowości


                                  >Nie jestem pewien zatem czy totak powinno być. Właściwie jestem pewien, że powinno być inaczej! Przecież to lekarze ILADS a to śmiertelna choroba...

                                  tak na pewno nie powinno być ale zrozum lekarze ILADS tez musieli nauczyć sie nowego podejścia, zgłębić nowe odkrycia, dlatego sporo osób korzystało i nadal korzysta z podpowiedzi tych lepiej zorientowanych i bieglejszych forumowiczach, kontaktujemy się prywatnie i zgłębiamy temat, osobiscie jestem bardzo wdzięczna, ze dzięki forum poznałam wirtualnie i w realu wiele osób, które podpowiedziały mi jak iść, te osoby podpowiadały ale wybór był mój, po konsultacji z lekarzem albo po prostu po konsultacji ze sobą
                                  >
                                  > Nie wiem gdzie byłbym teraz, gdybym od początku robił to, co robię teraz. Czasu
                                  > nie cofnę. Wiem natomiast, że to, o czym kilkukrotnie pisałem na forum i to co
                                  > staram się robić u siebie, to nie żadne "szamanizmy", ale podstawy zdrowia każ
                                  > dego człowieka. Nie potrafię zatem czasem przelecieć tylko wzrokiem kolejnego p
                                  > osta

                                  ja wiem jedno: zatrzymanie abxów było bardzo dobrym posunieciem w naszym przypadku, podkreslam w naszym przypadku, choć powinnyśmy byli to zrobić duzo wczesniej, wtedy kiedy nastapiła stagnacja w leczeniu, wg mnie nastąpiło za duże zatrucie chemią i organizm nie miał siły na nic


                                  I pomimo tego, że większość z nas
                                  > o wszystkich tych elementach dowiedzieć powinna się od lekarza, to nie przestan
                                  > ę namawiać do tego, by każdy zgłębił kwestię swojego zdrowia od podstaw i wziął
                                  > je we własne ręce zamiast iść po kolejną receptę.

                                  nauka na ten temat to podstawa naszego leczenia
                                  ta choroba, czy raczej zespół chorób/niedomagań/koinfekcji/niedoborów/złego wchłaniania/patogenów/zanieczyszczeń organizmy uczy pokory i jeśli myslimy, ze jesteśmy u celu, to zwykle okazuje się, ze jest kolejna wartstwa, przez którą trzeba przejść i uporzadkować...tak tworzy się wiedza o naszej chorobie....czy raczej o zespole naszych chorób...i to my, w pewnym sensie, jesteśmy królikami doswiadczalnymi
                                  • 10.07.11, 12:29
                                    smile
                                    --
                                    Geo.
                                    e-mail: geodeta31@gmail.com
                                    "No fool is a bigger fool than the
                                    fool who fools himself..."
                                    • 24.07.11, 13:26
                                      ja po dwóch latach antybiotyków przeszłam na zioła Buhnera. Uważam, że mają silniejsze działanie niż abx...
                • 09.07.11, 18:32
                  Margolciu - ja sie bardziej przejmuję tym, że nie dodałam kminku do gulaszu, niż konwulsjami Geodety...smile
                  Biotrakson, jak wiadomo, może pchnąć leczenie - pod warunkiem, że się je kontynuuje abxami doustnymi. A zatem nie mogłam nikomu zasugerować samego biotraksonu. Więc szanowny posiadacz tego forum, pomylił mnie z kimś podczas ataku...smile))

                  • 24.07.11, 12:15
                    U mnie leczenie daje rezultaty. Mam coraz mniej objawów boreliozowych, natomiast nie podchodzę do leczenia ILADS jako jedynego i słusznego. Choć po ponad rocznym doświadczeniu w leczeniu tego świństwa wiem, że w moim przypadku bez abaxów by się nie dało. To dziadostwo było tak silne, że było go więcej niż mnie.
                    Teraz po roku planuję przerwę od 3 do 6 miesięcy na ziołach i metodach naturalnych, bo muszę się odbudować i wzmocnić, może dalsze leczenie abaxami nie będzie konieczne. Każdy jest inny, więc nie ma standardów dla jednej osoby.
                    Ja jestem pewny tego co robię. Szkoda tylko tych, którzy po przeczytaniu paru postów "pieniaczy" zrezygnują z jakiegokolwiek leczenia...

                    Uruzka, myślę, że po nagłym odstawieniu abaxów nie tylko mózg ale także immunologia i inne układy padną, jak to się zacznie namnażać w kwaśnym środowisku, gdzie mnóstwo jest toksyn i szczątek bakterii.

                    Same abaxy tłuką bakterie, a my musimy pamiętać o oczyszczaniu z toksyn, czyli właściwej diecie, suplementacją itp.
                    Życzę cierpliwości
                    moje gg: 9064757 - Pemoc napisz jak chcesz.
                    pozdrawiam
                    Iwrit
                    • 24.07.11, 13:40
                      iwrit napisał:

                      > Ja jestem pewny tego co robię. Szkoda tylko tych, którzy po przeczytaniu paru p
                      > ostów "pieniaczy" zrezygnują z jakiegokolwiek leczenia...

                      Jeśli dzieje się tak jak napisałeś/aś, to zwyczajnie żadne leczenie nie było im potrzebne. Osoby, które oczekują jedynie prowadzenia za rękę, wytyczania codziennie nowej drogi przez osoby trzecie, niezmiernie zajęte i nie mające czasu - mają, po męsku mówiąc, w dupie swoje zdrowie. To wszystko bardzo wygodne oczywiście, ale dające malutkie gwarancje na odzyskanie dobrego samopoczucia...

                      Zamiast rezygnować, przeczytałbym zdania stron i starał się wybrać drogę dobrą dla mnie. W międzyczasie czytając masę materiałów dotyczących problemu jaki mnie spotkał. Decydowanie o tym, co mamy najdroższe, bezcenne, o tym, czego nie można odwrócić i odbudować, po prostu O WŁASNYM ZDROWIU, na podstawie tego co ktoś tam nabazgrał na forum jest zwyczajnie głupie i leniwe...

                      Zatem reasumując - osób takich jak opisałeś/aś, nie żal jest w ogóle, ponieważ one same siebie nie żałują i swoje zdrowie mają gdzieś.
                      --
                      Geo.
                      e-mail: geodeta31@gmail.com
                      "Lekarze zapisują lekarstwa, o których wiedzą niewiele, na choroby, o których wiedzą jeszcze mniej, ludziom, o których nie wiedzą nic..."
                      • 24.07.11, 14:51
                        Geodeto,

                        chyba mniej wiecej lapie o co Ci chodzi, ale np w moim przypadku abx byly konieczne - ja chodzilem z tym bez jakiegolowiek leczenia w czasie fazy ostrej 13 lat - i nie wyobrazam sobie, ze moglbym osiagnac taka poprawe tylko przy pomocy zdrowego i bezstresowego stylu zycia. Niemozliwe. Skuteczna eradykacja po prostu byla konieczna. Pytanie oczywiscie co dalej i kiedy przestac i zastapic abx czyms innym.

                        Pzdr,
                        Pawel
                        • 24.07.11, 15:11
                          pawel96b napisał:

                          > Geodeto,
                          > chyba mniej wiecej lapie o co Ci chodzi, ale np w moim przypadku abx byly kon
                          > ieczne - ja chodzilem z tym bez jakiegolowiek leczenia w czasie fazy ostrej 13
                          > lat - i nie wyobrazam sobie, ze moglbym osiagnac taka poprawe tylko przy pomocy
                          > zdrowego i bezstresowego stylu zycia. Niemozliwe. Skuteczna eradykacja po pros
                          > tu byla konieczna. Pytanie oczywiscie co dalej i kiedy przestac i zastapic abx
                          > czyms innym.

                          Paweł.
                          Czytałem dużo Twoich postów i szanuję Twoje wypowiedzi. Ale nie do końca chyba jednak zwróciłeś uwagę na drobny szczegół wielu moich tekstów. Otóż nie pisałem nigdzie, że boreliozę pokonasz JEDYNIE zdrowym trybem życia i brakiem stresu. Proponowałem również całkiem sporo alternatyw i dodatków do leczenia ILADS. Sugerowałem także, by osoby, które nie poszły na leczeniu tak jakby sobie tego życzyły, skierowały swój wzrok na inne, możliwe przyczyny takiego stanu rzeczy...

                          Mam też wciąż na uwadze istotny bardzo, a rzadko poruszany, problem rozwoju choroby u nielicznych tylko osób gryzionych przez robale. Osobiście wątpię, by te osoby, które są często gryzione i bezobjawowe, trafiały wciąż na kleszcze wolne od chorób, a te, które nawet kleszcza na oczy nie widziały, nagle miały w sobie zwierzyniec zwany chorobami odkleszczowymi. Na zdrowy, chłopski rozum - coś się tu nie zgadza, śmierdzi, czy jak tam wolisz to nazwać. Dodajmy do tego marne badania, a zatem brak możliwości monitorowania terapii (dla przypomnienia - bardzo długotrwałej) i smród płynie coraz większy...

                          Piszesz, Pawle, o swoim przypadku, o koniecznościach, pewności, o braku możliwości uzyskania poprawy inną metodą itd.
                          A napiszesz ilu innych metod spróbowałeś przed antybiotykami, iż jesteś takim pesymistą co do ich skuteczności? Jak długo trwały Twoje próby i czego dokładnie dotyczyły? Chętnie porozmawiam z Tobą używając pewników, argumentów i doświadczeń opartych na stosowaniu szeroko pojętych alternatyw...
                          --
                          Geo.
                          e-mail: geodeta31@gmail.com
                          "Lekarze zapisują lekarstwa, o których wiedzą niewiele, na choroby, o których wiedzą jeszcze mniej, ludziom, o których nie wiedzą nic..."
                          • 24.07.11, 16:16
                            Wiem jak było ze mną. Trafiałem na różnych ludzi. Jedni za tym, jedni za tamtym. Literatura też w tym wypadku nie jest olśniewającą odpowiedzią. Pytasz ludzi, bazujesz na ich doświadczeniach. Po to jest forum, każdy ma swoje racje. Co mi do tego? Wolę skupić się na leczeniu i ewentualnie na pomocy tym, którzy jej potrzebują, i piszą do mnie w sprawie leczenia. Mogę podzielić się swoim doświadczeniem, ale zawsze odsyłam ich do lekarza. Ja też z doświadczenia innych korzystam.
                          • 24.07.11, 16:46
                            > nigdzie, że boreliozę pokonasz JEDYNIE zdrowym trybem życia i brakiem stresu.

                            OK smile

                            > Proponowałem również całkiem sporo alternatyw i dodatków do leczenia ILADS. Sug
                            > erowałem także, by osoby, które nie poszły na leczeniu tak jakby sobie tego życ
                            > zyły, skierowały swój wzrok na inne, możliwe przyczyny takiego stanu rzeczy...

                            Z informacji, ktore dotarly do mnie nt szkolenia ILADS w CBDNA - wyklad dra Horowitza, wynika, ze obecnie abx to jakies 30% leczenia. Oprocz tego wdrazaja poszukiwanie wirusow, metali ciezkich, zaburzen immunologicznych, detoks (dozylny glutathione), candida, stosuja ziola, itp, itd. Tzn ILADS sobie zdaje sprawe, ze same abx to za malo zwlaszcza w poznych przypadkach. Byc moze na forum mamy uproszczone ILADS smile

                            > Mam też wciąż na uwadze istotny bardzo, a rzadko poruszany, problem rozwoju cho
                            > roby u nielicznych tylko osób gryzionych przez robale. Osobiście wątpię, by te
                            > osoby, które są często gryzione i bezobjawowe, trafiały wciąż na kleszcze wolne

                            Tutaj dokladnych statystyk nie mamy, trudno sie spierac. Osobiscie znam osoby, ktore rozwinely z bb cos co przypomina SM, ale sa tez takie, ktore maja jedynie pare srednio uciazliwych objawow, ale nawet nie na tyle, zeby chciec sie leczyc.

                            Wydaje mi sie, ze nie ma czegos takiego jak jedna "borelioza", tak jak nie ma jednego "zapalenia pluc". Sa rozne gatunki bb, sa rozni ludzie i po prostu musza byc rozne ekspresje i przebiegi tego zakazenia. Jesli chodzi o reakcje na leczenie to tez jest roznie - popatrz po naszych lekarzach. Dlaczego dr Beata wyleczyla sie skutecznie w niecaly rok? Dlaczego dr Piotr do tej pory musi brac abx? Dlaczego dr P (www.lymenet.de/literatur/BohdanP.htm) musial sie dlugo leczyc dozylnie abx a potem statynami i nanosrebrem? Rozne genogatunki czy rozne zestawy genow u ludzi?

                            Ja to rozumiem tak, ze obecnie za malo wiadomo na temat tej choroby. Leczenie abx to na pewno czesc odpowiedzi. W takiej sytuacji kazdy musi na wlasna reke i odpowiedzialnosc metoda prob i bledow poszukiwac co dla niego bedzie dzialac. W tym sensie nie dziwie sie standardowym zakaznikom, ze lecza miesiac i koniec. Tylko mogliby mowic, ze to dlatego, ze nie wiedza jak dalej, a nie dlatego ze pacjent wydziwia, albo "to nie bb".

                            > A napiszesz ilu innych metod spróbowałeś przed antybiotykami, iż jesteś takim p
                            > esymistą co do ich skuteczności? Jak długo trwały Twoje próby i czego dokładnie
                            > dotyczyły? Chętnie porozmawiam z Tobą używając pewników, argumentów i doświadc

                            Hm, no nie napisze smile Chcialbym miec mozliwosc przezycia swojego zycia po kilka razy za kazdym razem probujac innych rozwiazan na te chorobe w odpowiednim czasie. Moglbym testowac jedno zycie z wczesna antybiotykoterapia, drugie z pozna, trzecie ze sterydami, czwarte z ziolami, itd. Ale tak sie nie da niestety. Trzeba probowac walczyc z tym co jest najlepiej jak sie da.

                            Co do testow to faktycznie tu jest lipa. Tak dlugo jak nie bedzie dobrych markerow biezacej infekcji (dla kily chyba sa) to niewiele bedzie wiadomo kiedy przestac abx a leczyc objawowo.

                            Reasumujac, dla mnie pozne przypadki sa wg biezacego stanu medycyny jedynie zaleczalne, a nie uleczalne, choc pozostaje kwestia otwarta czy dlatego, ze nie da sie zniszczyc kretka czy dlatego ze pozostaja trwale uszkodzenia na poziomie tkanek, immunologicznym czy podobnym.

                            Pzdr,
                            Pawel

                            • 25.07.11, 16:09
                              Jestem podobnym przypadkiem. Leczyłam się przez 5 lat na "wszystko", po wykryciu boreliozy długo szukałam odpowiedniego lekarza. Teraz jestem po 4 miesiącach kuracji i jest OGROMNA poprawa. Zaczynam wracać do życia! Podstawa to dobry lekarz ILADS!
                              • 25.07.11, 16:20
                                Pawle a jaka kuracje zazywasz? Pozdrawiam
                              • 25.07.11, 16:24
                                Sorrka pomyliłem użytkowników:

                                Dotyczy: margolcia40- jaką kuracje zazywasz? Pozdrawiam
                                • 25.07.11, 16:31
                                  Pemoc1,

                                  to ja tez Ci napisze smile U mnie duomox+rolicyn+trimesan+tini w pulsach 3/4 zapewnia w miare normalne funkcjonowanie. Rozowo nie jest, ale jakos sie ciagnie.

                                  Z dziwnych powodow tetracykliny u mnie kiepsko dzialaja. Kiedys franiolek pisala, ze bez Duomoxu u niej nastepuje zjad w dol - u mnie podobnie.

                                  Duomox jest tani, malo toksyczny i mozna jesc go w kosmicznych ilosciach. Na lymenecie niektorzy dojezdzali do 27g na dobe, ale wiekszosc kolo 7-8g/dobe i niektorzy na tym sie wyleczyli.

                                  Pzdr,
                                  Pawel
                                  • 25.07.11, 16:34
                                    Pawle mozesz sie do mnie odezwac GG: 4293358 Pozdro
                                    • 25.07.11, 20:50
                                      pemoc1 leczysz się prywatnie u neurologa tak?a nie u lekarza ILADS ? Neurolog zna się na neuroboreliozie i podjął się leczenia? gdzie są tacy neurolodzy wink Jak wygląda podawanie kroplówki w domu, będzie odwiedzać Cię pielęgniarka czy robi się to samemu? Dzięki z góry za odpowiedź.
                                      • 25.07.11, 21:32
                                        Leczy mnie lekarz neurolog ktory ma ośrodek SM i boreliozy i leczy tam tez ludzi. A kiedys to byla ordynator szpitala wojewodzkiego w Poznaniu. Kroplowke mam podawana w przychodni u siebie w gabinecie zabiegowym. lecze sie według ILADSPozdro
                              • 28.07.11, 15:05

                                Margolciu mozesz podac swojego maila.
                                Lecze sie od 3 m-cy. Tez prze 5 lat kompletnie nie wiedzialam co mi jest.
                                Chcialam zadac Co kilka pytan jesli moge.

                                moj e-mail: abimoje@o2.pl
    • 28.07.11, 15:36
      Pemoc, ja moge sie wlasciwie podpisac pod twoimi objawami. U mnie bylo (jest) bardzo podobnie. Tylko mniej akcji psychicznych. Jesli chodzi o problemy z zawrotami głowy i bolem galek ocznych to u mnie zdarzaja sie dziwne uderzenia go glowy (sprawdzone pod kazdym wzgelem medycznym). Mam tez skoki cisnienia, szczegolnie wtedy gdy inne objawy sie nasilaja. Podczas metronidazolu - tak przyjanmniej to rozumiem - wiele rzeczy sie nasila, razem z wrazeniem ze cos mi chodzi po ciele. -- W trakcie biotraksonu - chyba herks, bo okolo tygodnia 38 st. goraczki i okropne bole stawow biodrowych + bardzo silny ból nóg.

      Lecze sie dopiero 3 m-c. Mam jednak sporo watpliwosci co do leczenia.
      Czy dobrze zrozumialam, Ty leczysz sie w Poznaniu?
      Mozesz podac jakies dane?

      Pozdrawiam
      Abi
      moj e-mail: abimoje@o2.pl
      • 28.07.11, 17:00
        Ja leczę się w Olsztynie. Teraz biorę Amoclan + Novocef + Tinidazol w pulsach.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.